Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Słodkie słodkie czary

Słodkie słodkie czary vol. 6
Nośnik: DVD
Wydawca: Anime Gate
Data wydania: 23.10.2008
Odcinki: 27-30
Czas trwania: 98 min
Ścieżka dźwiękowa: japoński, polski
Napisy: polski
  • Licencja na wypożyczanie: brak
  • Dodatki: nieprzewijalne pasmo reklam, pocztówka
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Opis

Zaczynam się poważnie zastanawiać, jak długo Anime Gate zdoła zachować przyjazne zielone kółeczko, zaliczające ten tytuł do produkcji bez ograniczeń wiekowych. Pokazane na szóstej płycie wydarzenia wydają się bowiem zwiastować dość zasadniczą zmianę beztroskiego klimatu serii. Odcinek 27., Małe czerwone serduszko, nie zawiera jeszcze niczego groźnego: to pogodna opowieść o japońskich obchodach Nowego Roku i oczywiście o tym, jak Chocola zdobywa tytułowe czerwone serce. Dalej jednak wydarzenia zaczynają się zagęszczać. W Niebezpiecznej randce w akwarium Chocola, wbrew obawom Vanilli, przyjmuje zaproszenie Pierre'a na tytułową randkę. Zamierza oczywiście podjąć kolejną próbę skradnięcia jego serca, ale także przekonać się, czy rzeczywiście jest on magiem z wrogiego Światu Magii rodu ogrów. I owszem, zyskuje co do tego pewność (którą widzowie mieli już od jakiegoś czasu), za to omal nie traci serca i życia. Z intensywnego emocjonalnie odcinka dowiadujemy się także, jaką moc posiadają przepełnione nienawiścią i zazdrością czarne serca, których zbieranie jest czarodziejom najsurowiej zakazane. Jak powstał Świat Magii? Tajemnica ogrów! pozwala Chocoli i Vanilli powrócić na krótko do Świata Magii dzięki specjalnemu zaproszeniu na ślub jednego z nauczycieli. Chocola, korzystając z okazji, udaje się do królowej Candy, aby dowiedzieć się czegoś o ograch – jednak prawda nie okazuje się tak czarno­‑biała, jak można by przypuszczać. Wrogi ród ma naprawdę dobre powody, by nienawidzić Świata Magii i pragnąć jego zagłady… Co więcej, teraz właśnie zaczyna działać, a kolejna demonstracja siły ma miejsce podczas przeprowadzanego w Świecie Magii „testu” dla kandydatek, tym razem odbywającego się w fabryce serc, gdzie zebrane na Ziemi ludzkie emocje są przetwarzane na czystą magię. Innymi słowy, zdecydowanie zaczyna się robić ciekawiej, przynajmniej dla nas, widzów. Pozostaje mieć nadzieję, że seria w większym stopniu skupi się teraz na głównym wątku, odsuwając trochę jednoodcinkowe historyjki, które do tej pory dominowały w fabule.

Tłumaczenie obywa się bez poważniejszych wpadek, choć w kilku miejscach zdarzają się potknięcia. W napisach odcinka 27. mały Miharu przedstawia się w napisach jako „Miharu… Mi­‑kun”, co pozwala zauważyć nawet osobom niewtajemniczonym, że Mi­‑kun pełni funkcję zdrobnienia. W polskim dubbingu „Miharu” i „Mikun” pojawiają są zamiennie bez żadnego wyjaśnienia. Błędem jest też nazywanie Robina „profesorem” – owszem, to jeden ze sposobów, w jaki można przetłumaczyć słowo „sensei”, jednak wyjątkowo niepasujący do ekscentrycznego piosenkarza. Wybrano też mało intuicyjny sposób zapisu imienia nadzorującej testy wróżki – „Mombram” zamiast, tak jak poprzednio, „Montblanc”. Zauważyłam też jedną wpadkę gramatyczną w dramatycznym stwierdzeniu „miejmy w nich nadzieję”. Poza tym jednak przekład pozostaje dobry i dość naturalnie brzmiący, a jedynym problemem jest to, że napisy potrafią dość znacznie „rozjeżdżać się” z odpowiednimi kwestiami oryginału. Dubbing jest dobrze zsynchronizowany i na dotychczasowym poziomie. Oznacza to, że o ile bohaterek słucha się całkiem przyjemnie, o tyle przy każdym wejściu na ekran Pierre'a polecam natychmiastowy powrót do wersji japońskiej: jego sztuczny i niski głos po prostu „kładzie” bardzo emocjonalne sceny z jego udziałem. Ostatni odcinek na płycie ma nową animację i piosenkę końcową, której polska wersja (zachowująca melodię oryginału) jest całkiem zgrabna, szkoda więc, że większość zagłusza odczytujący informacje o polskim wydaniu lektor.

Jak zwykle musimy się obejść smakiem w kwestii dodatków: na płycie oprócz dostępu do wersji językowych i odcinków znajdziemy jak zwykle czołówkę i zapowiedzi tych samych, co poprzednio, filmów Vision. Pudełko, płytę i pocztówkę zdobi to samo ujęcie uczesanej w dwa warkocze Chocoli, tym razem, o dziwo, ubranej w fiolet zamiast w zwykły wściekły róż.

Avellana, 15 stycznia 2009
Recenzja anime

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Słodkie słodkie czary vol. 1 Anime Gate 2007
2 Słodkie słodkie czary vol. 2 Anime Gate 2007
3 Słodkie słodkie czary vol. 3 Anime Gate 2008
4 Słodkie słodkie czary vol. 4 Anime Gate 2008
5 Słodkie słodkie czary vol. 5 Anime Gate 2008
6 Słodkie słodkie czary vol. 6 Anime Gate 2008
7 Słodkie słodkie czary vol. 7 Anime Gate 2009