Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 7/10 grafika: 9/10
fabuła: 7/10 muzyka: 9/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,50

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 44
Średnia: 7,59
σ=1,35

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Grisznak)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Maria-sama ga Miteru 3rd

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2006
Czas trwania: 5×50 min
Tytuły alternatywne:
  • Maria Watches Over Us 3rd Season
  • MariMite 3
  • マリア様がみてる
zrzutka

Trzeci, nieco inny od dwóch poprzednich sezon serii opisującej naukę w żeńskiej szkole katolickiej Lillian.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Popularność Maria­‑sama ga Miteru pozostaje fenomenem. Skrajnie niszowy tytuł, pozbawiony niemal wszystkich atutów zapewniających popularność, doczekał się dwóch serii telewizyjnych. Na tym jednak się nie skończyło i kolejne pięć odcinków wydano jako OAV – w chwili zaś, w której piszę te słowa, zapowiedziano właśnie trzecią serię TV. Wszystko wskazuje na to, że twórcy starają się powoli, acz wytrwale podążać za wciąż ukazującym się cyklem powieści, na kanwie których nakręcono to anime.

OAV, jak już wspomniałem, liczy pięć odcinków, opowiadających głownie o wakacjach i pierwszych tygodniach nowego roku szkolnego, drugiego, jaki mamy okazję obserwować. Tym razem główna bohaterka, Yumi, nie jest już najniżej w hierarchii szkolnego samorządu – Yamayurikai, zaś jej grande soeur Sachiko pełni rolę jednej z trzech przewodniczących, razem z Rei i Shimako. Z pewnością wielu osobom brakować będzie bohaterek, które były przewodniczącymi w trakcie dwóch pierwszych serii – spośród nich przyjdzie nam zobaczyć jedynie Sei. Co poza tym? Więcej miejsca przeznaczono dla nowych postaci – Noriko i Touko, a także Kanako. W końcu Yamayurikai musi trwać, a pod koniec poprzedniej serii skład samorządu został zdekompletowany.

Warto zwrócić uwagę na subtelne zmiany w charakterach bohaterek. Yumi dorosła i stała się dużo bardziej rezolutną oraz samodzielną dziewczyną, której daleko do zahukanej dziewuszki z początków jej edukacji w Lillian. W Sachiko, która nieco przedwcześnie dorosła, widać już bardziej dojrzałą kobietę niż nastolatkę. Noriko i Shimako stanowią wspaniałą parę (fani yuri mają tu bogate pole do wyobraźni), zaś Touko to wciąż enfant terrible całej paczki. Najmniej zmieniły się wciąż nierozłączne Rei i Yoshino. Zaletą serii jest niewątpliwie to, że odsuwa na dalszy plan szkołę, pokazując bohaterki poza nią, na wakacjach i w nieco swobodniejszej atmosferze. Zobaczymy Yumi i Sachiko spędzające razem czas w letnim domku tej pierwszej, przygotowania do szkolnego święta sportowego, a także samo święto, a nawet wycieczkę za granicę, do Włoch. Oczywiście nie oznacza to, że akcja dzieje się wyłącznie na zewnątrz Akademii Lillian – aczkolwiek przeniesienie części wydarzeń poza jej teren dowodzi, że tak naprawdę OAV jest przerwą pomiędzy zasadniczymi wydarzeniami opisywanymi w „regularnych” seriach telewizyjnych.

Pewnym problemem jest, w moim mniemaniu, konstrukcja. Pięć odcinków po czterdzieści pięć minut każdy to niemal tyle samo, co cała dwunastoodcinkowa seria TV. Jednakże Marimite to tytuł specyficzny, którego akcja toczy się powoli i leniwie. W efekcie każdy odcinek zaczyna w pewnym momencie się dłużyć – podział na dwudziestopięciominutowe epizody sprawdzał się znacznie lepiej. Przyznam, że w kilku przypadkach miałem wręcz wrażenie sztucznego rozciągania całości (jak choćby w pierwszym odcinku, który spokojnie mógłby się zamknąć w połowie swojego czasu). To właściwie zasadnicze zastrzeżenie, jakie mam do tej produkcji, cała reszta, łącznie z kreską i dźwiękiem, wciąż trzyma wysoki poziom. Powiedziałbym nawet, że jest wręcz lepiej – kreska zrobiła się jeszcze bardziej staranna i dokładna. Bohaterki stopniowo dorastają i zmieniają się, choć z drugiej strony dziwić się można, że w tak sfeminizowanym anime właściwie żadna z bohaterek nie zmienia fryzury czy koloru włosów (pewnym tłumaczeniem może być stylizacja na staroświeckie realia). Bardzo miłym akcentem są natomiast parodystyczne dodatki na końcu odcinków, zatytułowane Maria­‑sama ni wa Naisho, które udają nieudane sceny z „planu filmowego”. To właściwie „seria w serii”.

Dla fanów Maria­‑sama ga Miteru te pięć odcinków to bardzo miłe interludium między kolejnymi seriami, a nawet coś więcej, bo jednak nie ogranicza się wyłącznie do pozaszkolnych zabaw dziewcząt. Od siebie dodam, że niemal nie znajdziemy tu wątków shoujo­‑ai – ciekaw jestem, czy ta tendencja się utrzyma. Na to pytanie odpowie zapewne czwarta seria, która światło dzienne powinna ujrzeć w roku 2008.

Grisznak, 12 lutego 2008

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio DEEN
Autor: Oyuki Konno
Projekt: Akira Matsushima, Reine Hibiki
Reżyser: Yukihiro Matsushita
Scenariusz: Chiaki Manabe
Muzyka: Mikiya Katakura

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Maria-sama ga Miteru: fanfiki na Czytelni Tanuki Nieoficjalny pl
Podyskutuj o Maria-sama ga Miteru na forum Kotatsu Nieoficjalny pl