Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Weiß Kreuz Glühen

  • Avatar
    A
    sadisticxsmile 29.03.2013 18:28
    Mam zamiar to oglądać :D Zobaczymy jaka będzie reakcja. A jaki tytuł fajny, taki niemieckiii ^^
  • Avatar
    A
    Karolina 20.02.2008 22:25
    O so chodzi?
    Gluehen to faktycznie nie najlepszy kawałek anime… Dla mnie najgorsza nie była fabuła(ale, że co? A była jakaś?) ale postacie, ich nowy wizerunek zupełnie do mnie nie przemówił no i ten opening A co do zakończenia kliknij: ukryte  Obejrzeć można… jeśli nie ma sie żadnych zaległości przy lepszych seriach.
  • Avatar
    A
    Pazuzu 17.02.2008 21:04
    Najsłabsze ogniwo
    Z Gluhen'em miałam tego pecha, że oglądałam go niemal zaraz po serii TV i OVA, będąc jeszcze pod dużym wrażeniem tamtych produkcji . Co tu ukrywać, miałam dość duże wymagania co do ich następczyni, niestety wszystkie zostały zawiedzione.
    Po pierwsze Gluhen ma być czymś w rodzaju bezpośredniej kontynuacji poprzedniczek, co oznaczało dla mnie ciągłe pytania, jakim cudem Ayii włosy urosły o pół metra w ciągu dwóch­‑trzech lat, dlaczego Yoji wygląda na młodszego, skąd się wzięło dwóch nowych wymiataczy i to z takimi zdolnościami? Projekty postaci poza nieszczęsnym Yoji’m (który nawet mi się podobał, mimo odmłodzonego wyglądu) i długimi włosami Ayii (masakra), były całkiem przyzwoite, choć strasznie słodkie (ach te fale). Poza tym zmiany wyszły grafice tylko na dobre, animacja jest o dwie klasy lepsza niż w TV, postacie wreszcie przestały cierpieć na zaawansowane wodogłowie i zyskały w miarę normalne proporcje. Poruszają się też bardziej naturalnie niż w pierwszej części, a walki są bardziej efektowne.
    Muzyka jest porządna, wyjątkowo przypadła mi do gustu piosenka z openingu, również utwór z endingu pozostawił dość przyjemne wrażenie. Co do animacji początkowej to podzielam zdanie recenzentki – miało być klimatycznie, wyszło kiczowato.
    Tak więc, technicznie jest przyzwoicie (zwłaszcza, jeżeli weźmie się pod uwagę upływ lat). Problem leży gdzieś indziej…
    A mianowicie w fabule. Tak naciąganej, dziurawej, kiczowatej, bezmyślnej i niedopracowanej fabuły dawno nie widziałam! O ile już w pierwszej części była ona dość wątpliwa, o tyle w tej nic nie trzyma się kupy. Wątki fantastyczne, bardzo umiarkowane w poprzedniczce i dość zgrabnie wplecione, tu wychodzą na pierwszy plan i sprawiają wrażenie zupełnie nie na miejscu (po co logicznie uzasadnić co i jak, skoro wystarczy zwalić na mistyczne moce). Psychologia postaci leży i kwiczy (przykład podany przez recenzentkę to tylko jeden z kilku). Sytuacji nie poprawiają nowi bohaterowie. Co prawda mają całkiem przyzwoity potencjał, ale zupełnie nie wykorzystany.  kliknij: ukryte 
    Dodatkowym minusem są Bolesne i Tragiczne przeszłości w ilości wręcz absurdalnej, oraz współczesny angst w podobnym, niestrawnym natężeniu. Zauważyłam, że ostatnie odcinki oglądałam z rosnącą irytacją i palcem coraz bliżej guzika przewijanie. Ostatecznym ciosem jest końcówka, pomyślana na wzruszającą, a będą tanim wyciskaczem łez.

    Reasumując, po przyzwoitym Weiss Kreuz, niezłej OVA, Gluhen jest zupełną porażką. Polecam tylko i wyłącznie fankom mrocznych bishodenów o bolesnych przeszłościach, i to najlepiej mało wymagającym fankom. Całej reszcie zdecydowanie odradzam.
    Moja ocena 3/10.