Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Tsuru Japan Festival 2017

Komentarze

Tsubasa Tokyo Revelations

  • Avatar
    A
    Shun-Shun 22.08.2012 23:14
    Ale nuda!! Po co było robić 2 sezony anime by całość intrygi wyjaśnić w 3 odcinkach OAV. Poprzednie 2 sezony oglądałem jakiś czas temu nie zachwyciła mnie fabuła więc i do tej produkcji podszedłem nie oczekując fajerwerków i chyba dobrze zrobiłem. Zazwyczaj nie zwracam na to specjalnej uwagi, ale te postaci anorektycznych chłopców są tu irytujące. Poza tym stłoczenie kilkudziesięciu pomysłów na metrze kwadratowym nie zawsze jest oznaką talentu twórców. Do tego jeszcze taki final battle na próbę, czyli sprawdźmy co potraficie, ale nic więcej ponad to.  kliknij: ukryte  Opening też jakiś niemrawy, a i muzyka w trakcie odcinków też nie powala.
    Miłośnicy tej serii na pewno polubią ten OAV, ja szukam czegoś innego.
  • Avatar
    A
    eureka 21.08.2012 09:50
    Samą wersję OVA oceniam bardzo wysoko, jedna z najlepszych jakie oglądałam. Patrząc pod kątem wcześniejszych serii… nareszcie wyjaśnili sprawę Syaoran'ów !!! Nie czytałam mangi, choć teraz strasznie mnie intryguje co dalej itp….. ahh… żeby tak w Polsce się ukazała, bo nienawidzę czytać mang w internecie ^^ ... ale wracając do tematu… podoba mi się fakt, że poprawiono realizm ran… w serii TV wkurzało mnie, że postacie niby są ranne, ale nie widać było ani kropelki krwi czy śladu zadanej rany… nie mówię że wszystko miało być krwawe jak jakiś horror z ciachającymi się katanami trupami z wnętrznościami na wierzchu, nic z tych rzeczy, po prostu nie można było się wczuć w „ból postaci”, a w tej serii OVA zostało to poprawione, z czego się cieszę… muzyka trzyma poziom, a to dobrze, bo to cenny element tego tytułu.
    Grafika straciła nieco żywotności, jeśli chodzi o barwy, ale kreska wydaje mi się ciekawsza.. no ale wiadomo, że to już sprawka innego studia, chodź cieszę się, że nie jest taka sama jak w filmie, bo po prostu ta w filmie za bardzo się różniła od serii TV.
    Tylko z jednego jestem nie zadowolona… nie wiem co sie dzieje dalej XD… ale to już mój problem ;)
  • Avatar
    A
    Marilee 28.09.2011 16:49
    Od razu na wstępie napiszę, że nie czytałam mangi. Jestem po obejrzeniu dwóch poprzednich serii. Pierwszą oceniam bardzo dobrze. Przedstawione poszczególne światy, dopracowani bohaterowie jak i piękna muzyka chwyciły mnie za serce. Pomimo niewielu braków, serię oglądało się przyjemnie. Druga część natomiast, nie potrafiła dotrzymać kroku poprzedniczce. Mimo, że muzyka pozostała na tym samym poziomie, fabuła zaczęła toczyć się i skręcać w innym kierunku. Tendencja była spadkowa. Główni bohaterowie, pomimo wielu odcinków nie zostali rozbudowani, cały czas krążyliśmy wokoło poznanych już cech. A nie tylko ja prawdopodobnie odniosłam wrażenie, że są oni nietuzinkowi np. Fai­‑san i potrzebują nieco więcej czasu ekranowego. Można było go uzyskać poprzez zmniejszenie czasu poświęconego na martwe przedmioty czy krajobrazy.
    Wracając do OAV, dostałam wreszcie to, czego chciałam. Muzyka piękna. Grafika zachwycająca (warsztat CLAMPa robi swoje). Fabuła i świat przedstawiony były nadzwyczaj ciekawe. A co najważniejsze, i na co niecierpliwie czekałam to postaci! Nareszcie zostały one dostatecznie rozwinięte. Moja ulubiona postać- Fai – wreszcie pokazał co mu leży na sercu. Kurogane okazał się  kliknij: ukryte , Shaoran –  kliknij: ukryte , a także Sakura  kliknij: ukryte . Nareszcie jej postać przypominała tą z Cardcaptor Sakura z którą miałam okazję zapoznać się wcześniej.
    OAV pod względem klimatu różni się diametralnie od serii TV. Ilość patosu wcale nie zaszkodził tej produkcji, wręcz przeciwnie. Wydobył z niej to co najlepsze. Anime od początku miało potencjał. Te podróże po różnych światach, historie, ludzie tam żyjący. To wszystko było interesujące, jednak robiło się nudnawe po kolejnym zaserwowanym świecie, który tak naprawdę był 'płaski' i brakowało w tym wszystkim powagi, a nawet akcji. W OAV został osiągnięty kompromis, bez przesadyzmu. Dostajemy zniszczone Tokyo. Przywodzi mi to nieco na myśl postapokaliptyczne Tokyo z innej serii, „Rayearth”. Akcja tam tocząca się ma zawrotne tempo, jednak według mnie nic nie zostaje pominięte. Wszystko zostaje ładnie zamknięte, i ostatecznie patos, którym byliśmy raczeni przez większość trzech odcinków zostaje złagodzony końcówką. Nie tyle sympatyczną, co powodującą, że widz mimo wszystko widzi nadzieję na dobrą przyszłość i pomyślne zakończenie.
    Nie często się zdarza, że serię pokochałam tak naprawdę po jej zakończeniu. Było tak w tym przypadku. Te trzy odcinki utwierdziły mnie w przekonaniu, że jest to bardzo dobra seria. Gdyby tylko kilkadziesiąt wcześniejszych odcinków, zostało przedstawione zgodnie z mangą i zachowało jej klimat, anime to, mogłoby uchodzić za jedno z najlepszych w swoim gatunku. Nie zmienia to faktu, że OAV, jest moim zdaniem wybitne.:)
    • Avatar
      IvonS 28.09.2011 22:59
      Zgadzam się. W mandze było o wiele mniej światów niż w drugiej zapychaczowej serii, której większość, w żadnym calu, nie pochodzi z mangi. Może dlatego właśnie nie doczekaliśmy się z niej dalszego rozwoju akcji, czy głęgbszego poznania bohaterów. Gdyby tylko człowiek wiedział, że tyle tego obejrzy praktycznie niepotrzebnie… W mandze ilość podróży po kolejnych światch nie wzbudza myślowego odruchu typu: „eh, znowu..?” – w przeciwieństwie to anime. Raczej mangę czyta się o wiele przyjemniej :)
      Ale podpisując się tutaj pod Tokyo Revelations od razu mówię, że według mnie to najlepsza ekranizacja tej mangi, nawet późniejsza OAVka nie jest tak dobra. :)
  • Avatar
    A
    guuren 25.10.2010 19:05
    tokyo revelations
    Bardzo zacnie wykonana OAVka. Jestem świeżo po lekturze mangi i z przyjemnością stwierdzam, że pomimo drobnych zmian „Tokyo Revelations” trzyma bardzo wysoki poziom wykonania. Jest klimat, są dynamiczne (chociaż krótkie) starcia, jest krew, jest wszystko co trzeba. No i bardzo fajnie „puszczone oko” w stronę fanów „Cardcaptor Sakura”.:) Należy jednak powiedzieć, że za oglądanie powinny zabrać się jednak osoby, które znają mangę. W przeciwnym wypadku zepsują sobie zabawę.
  • Avatar
    A
    24.02.2010 10:49
    Klimat został z prostej przyczyny zmieniony – mamy do czynienia a OVA. Więc autorzy mogli wreszcie bardziej trzymać się fabuły i klimatu, który prezentuje manga. :)
  • Avatar
    A
    Koranona 12.02.2009 14:53
    Morze lukru zalane falą grozy?
    Tsubase zawsze wkładałam do szufladki „wesołe, lekkie, dobre po mrocznych seriach”. Obejrzałam Tsubasa Tokyo Revelations i…
    Wszyscy na „trzy­‑czte­‑ry” przestajemy się uśmiechać.
    Szok! Dwa różne światy (o ironio!). Niebezpiecznie jest tak zmieniać klimat, bo trzeba pamiętać do kogo kierujemy anime. Jedyny normalny zostaje Kurogane, bo: Syaoran okazuje się być zły do szpiku kości, bez serca (o ironia, raz jeszcze); Sakura przestaje być „A! Syaoran! Taskete!” i jest odważna; a Fai Robi się poważny i zgryźliwy. Do tego jeszcze Mokona się skurczyła.
    Samo w sobie „Tokyo Revelations” jest naprawdę fajne. Ubaw po pachy i w końcu jakaś akcja, ale jednocześnie to OVA sielankowego anime które wcześnij oglądałam które nagle przeskoczyło szufladkę. Ciężko ocenić.
  • Vitek85xxx 22.01.2009 12:43:35 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Daniel 8.01.2009 16:42
    Nie będe długo pisał.
    Po prostu świetny OAV warty polecenia każdemu fanowi TRC.
    Wreszcie była krew której w poprzednich odcinkach tj. S1 i S2 nigdy nie było nawet przy najgorszych walkach i ZGODNOŚĆ z mangą!!
  • Avatar
    R
    Marduk 9.11.2008 00:51
    zawiedziony
    Nie no… za muzykę 8/10 ?
    Rozumiem, że kawałki głównie pochodziły z poprzednich części itd., ale wszystkie idealnie dopasowywały się animacji i były -> Są Świe­‑tne.

    Jak mi ktoś powie, że to jest najsłabszy punkt tego anime (tak wynika z punktacji) to nie uwierzę. Pokażcie mi fakty, udowodnijcie, a ja dalej nie będę wierzył.

  • Avatar
    A
    Miyu 8.08.2008 01:21
    Piękne...
    Piękna muzyka, przyjemna dla oka, staranna grafika, wspaniała fabuła, bardzo dobrze przeniesiona z mangi na ekran i… tak jakoś ciągle chce się płakać…
    Już sam opening napawa jakimś tajemniczym uczuciem, że coś smutnego się wydarzy.
    To taki punkt zwrotny, jeśli tak to się nazywało – po prostu wszystko przewraca się do góry nogami, a dawne Tsubasa Chronicle staje się tylko niewinnym wspomnieniem.
    Cóż tu więcej pisać, żeby nie popsuć… GORĄCO POLECAM, naprawdę, Drodzy Fani TRC!!:* To po prostu trzeba zobaczyć samemu, bez spoilerów..
  • Avatar
    A
    Sir Mavins 6.08.2008 16:10
    Konti, konti

    Film poszedł, a po nim 52 odcinkowy serial.
    Zacząłem te 3 odcinki oglądać i po nich po prostu wymiękłem.
    Jeszcze nie koniec???!!!
    Zmiłujcie się, bo to idiotyzm tak ciągnąć i ciągnąć w nieskończoność.

    Muzyka i grafika na poziomie z S1­‑2.
    A fabuła?
    Ot, po prostu kontynuacja, która w rzeczywistości nie jest kontynuacją.
    W sumie nic wartego uwagi.
    Najpierw prostują a po chwili gmatwają.
    Te 3 odcinki są szybsze niż dowolne 3 odcinki obojętnie której serii, ale…
    Ano tak, podają tam odpowiedzi na dręczące widzów pytania.
    Ale spoko, seria się nie kończy więc jak dojdzie do S3 to można wtedy sobie co nieco przypomnieć.

    Polecam tylko ze względu na fakt, że jak zaczęło się oglądać, to należy skończyć.
    • aaa 6.09.2009 23:51:05 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Siria 28.06.2008 19:02
    muzya, postaci , fabuła
    OAV Tsubasy bije na głowę obydwa sezony a jednocześnie łączy wszystkie ich dobre cech jakimi są muzyka i postaci ano i jakby nie patrząć fabułapolecam ale tylko tym którzy orientują się w tytule
  • Avatar
    A
    mozarus 3.06.2008 00:52
    OVKi są poprstu bardzo dobrym anime.
    Pierwszy sezon nawet dobry, drugi taki sobie. Co do OVA to są poprstu świetne. Najsilniejszą stroną TRC jest muzyka. Dla mnie pełna 9 !!
  • Avatar
    A
    Jt. 25.04.2008 17:43
    Trzeba obejrzeć!
    Super! Dla fanów Tsubasy to rzecz konieczna do obejrzenia ^^ Świetna akcja, muzyka no i…  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    stilgar 22.04.2008 18:51
    a mi sie nie podobalo...
    Nie czytalem mangi i nie zamierzam, serial obejrzalem… i podobala mi sie ta nudna i powolna fabula, piekne scenerie i rewelacyjna muzyka – idealne anime, zeby sobie przy nim odpoczac

    A tutaj, niestety nadmiar akcji i problemow jakie nagle wyrastaja przed bohaterami… IMHO wszystko psuje. Owszem, wiele rzeczy wyjasnia…
     kliknij: ukryte 

    Tak naprawde, jedyna postacia ktora mnie nie rozczarowala przez cale to anime, przez wszystkie serie, byl Kurogane.
    • Avatar
      VampirciaXXX 29.07.2008 23:53
      Re: a mi sie nie podobalo...
      A wiesz co stilgar? Ja się z tobą prawie absolutnie zgadzam… Co do Faya i Kurogane to na bank! Mało, myślę tak samo.

      Nie podobała mi się w ova Sakura… Za bardzo wrzeszczała „Nie zabijaj go” „Syaoran!!!” itp… W końcu to ona spowodowała, że ten zły Sya zranił tego dobrego xD Gdyby się tak nie darła…

      Ogólnie bez porównania lepsze od anime, ale manga o niebo lepsza, choć całej jeszcze nie miałam okazji przeczytać… Nic, cały czas nadrabiam :)

      Mam nadzieję, że 3 seria będzie godna poświęcenia swojej uwagi… ^^
      • Avatar
        masqatch 30.07.2008 20:31
        Re: a mi sie nie podobalo...
        a dla mnie było świetne, właśnie Sakura w końcu coś sama zrobiła, a nie wszyscy musieli się za nią męczyć. Co do Faya… nie oceniaj książki po okładce. Czekaj na kolejne serie albo jednak weź się za mangę. Może wtedy zrozumiesz jego zachowanie.
        • Avatar
          Marilee 28.09.2011 17:06
          Re: a mi sie nie podobalo...
          Co do postaci Fai nie jestem w stanie się zgodzić. Najwidoczniej nie do końca ją zrozumiałeś. Raz, że nie mógł on za bardzo używać magii gdyż taka była cena za podróżowanie. Dwa, nie używał jej dla obrony samego siebie. Użył jej kilka razy, ale do obrony pozostałych swoich towarzyszy. Nie zależało mu na jego własnym życiu, więc nie miał po co się bronić. Jak sam Kurogane powiedział w ostatnim odcinku OAV do Fai, że co innego jest umrzeć w obronie kogoś. Nie sądzę, żeby nasz mag był, do końca bierny. Miał swoje powody, dla których podróżował, a raczej uciekał. Moim zdaniem to powoduje, że jest to bardzo interesująca postać.

          p.s. wiem, że komentarz był napisany dawno, ale musiałam odpowiedzieć;p
  • Avatar
    A
    koncio7 20.04.2008 10:20
    nareszcie
    Production I.G. odwaliło kawał dobrej roboty, lubiłem różnorodność światów z serii TV ale pod koniec drugiego sezony zaczynało mnie to wszystko nudzić. Czekałem tez na przebudzenie `drugiego` Syaorana bo wiedziałem ze ruszy to fabułę do przodu. Poza tym TRC w wersji TV było chyba trochę za cukierkowe. Czekam na 3 serię w wykonaniu Production I.G., nie musi być tak dopracowane graficznie [chociaż bardzo bym chciał, pierwsza walka TRC TR porostu mnie zachwyciła] ważne żeby akcja posuwała się do przodu w jakimś przyzwoitym tempie.
  • Avatar
    A
    Sati 16.04.2008 21:42
    mało!
    po dosyc nieudanej 2 serii mialam dosc sceptyczne podejscie do oavki, jednak okazalo sie, ze zupelnie nieslusznie, powrot do fabuly z mangi byl strzalem w dziesiatke ;] jedynym minusem byly dlugie przerwy miedzy wyjsciami kolejnych odcinkow (jak i sama ich ilosc), teraz trzeba miec tylko nadzieje, ze doczekamy sie rownie udanej kontynuacji xD
  • Avatar
    A
    Paweł 14.04.2008 18:17
    Wspaniałe.
    Uwielbiam TRC od pierwszej serii, nie ukrywam, że drugą serią byłem trochę zawiedziony, jednak mimo wszystko czekanie zabijało. Gdy się dowiedziałem, ze seria nie będzie kontynuowana to się naprawdę wściekłem. OVA była bardzo miłym prezentem i powiem, że byłem w nie lada szoku. Te 3 odcinki były dokładnie takie, jak winny być poprzednie 52 odcinki. Zero sztucznego przedłużania, a same konkrety. 100 razy lepsza grafika, ponadto jedna, mała, miła niespodzianka w 3 odcinku :)

    Dodam, że te 3 odcinki znowu obudziły moją miłość do TRC i właśnie jestem w trakcie oczekiwania na kolejny chapter mangi. Ehh z tego materiału od Tokyo do teraz byłaby świetna seria, oczywiście gdyby Studio I.G. się za nią wzięło.
  • Avatar
    A
    Max 14.04.2008 08:18
    ojojoj
    Jestem Fanem Anime nie czytałem jeszcze Mangi i już wiem że to był błąd seria ova postawiła TRC w zupełnie innym świetle moje poglądy o tym Anime cóż porównując 52 poprzednie odcinki to różnica stała się tak diametralna, poczułem jakbym oglądał najpierw super mario a później Hellsinga… mniej więcej można tak określić różnice między OVA a 2 poprzednimi sezonami. Na koniec dodam tylko że OVA zarządza… nic dodać nic ująć
  • Avatar
    A
    Iv 12.04.2008 11:55
    TRC Tokyo Revelations
    Ta OAVka to najlepsza produkcja Tsubasy jako anime! Pierwsza seria TV nawet mi się spodobała, druga – prawie wcale, ale ta część jest wspaniała! Dokładnie taka jak była w mandze bez dodawania jakiś innych wątków, które mogły by całkiem zmienić bieg wydażeń i mogły by zaprzeczyć istnieniu kolejnej części (tak jak to było w drygiej serii TV, której większość odcinków było zupełnie nie potrzebnych, tj. nie pojawiły sie w mandze). Dlatego (jako wierna fanka tej mnagi) tak bardzo mi się spodobała ta OAV.
  • Avatar
    R
    Karin 11.04.2008 18:53
    Muzyka
    Dać za muzykę 8/10? To dla mnie abstrakcja :P Muzyka jest genialna według mnie ;D
  • Avatar
    A
    Zarathustra 11.04.2008 00:20
    Production I.G. nie dało ciała : )
    Każdy fan TRC powinien być tą serią OVA zachwycony, dodam że aby zrozumieć wszystkie niuanse fabuły trzeba przeczytać też mangę xxxHOLiC, która co chwila zalicza crossover z mangą TRC.
    Teraz tylko czekać lata na 3 sezon/nowe OVA, (koniecznie od tego samego studia odpowiedzialnego za Tokyo Revelations) gdzie fabuła ciągle trzyma mroczny i smutny klimat.
  • Avatar
    A
    wa-totem 10.04.2008 14:22
    niezłe, ale raczej dla fanów
    Klasyczny przykład że „mało” czasem znaczy „lepiej”.

    Po fatalnych ratingach obfitujących w schematyczne powtórzenia dwóch seriach TV i rezygnacji przez producenta z zakontraktowanej trzeciej, twórcy zmobilizowali się, i mamy w rezultacie trzy solidnie naładowane akcją odcinki w których fabuła posuwa się naprzód bardziej niż przez około 40 (z 52) ostatnich odcinków… wreszcie wyjaśnia się też kilka tajemnic.

    Wysoki, bliski kinówce poziom trzyma też grafika, no a muzyka… muzykę Yuki Kajiury wszyscy znamy. Dodajmy do tego jeszcze przyzwoity opening – Synchronicity Yui Makino, i ending Maayi Sakamoto, i wychodzi nam solidna przygodówka.

    Niestety, obawiam się że tą OAVkę docenią (i nie pogubią się wśród stada postaci) jedynie fani CLAMP, zaznajomieni z mangą, albo filmem i obiema seriami TV które powstały wcześniej.