Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Bokurano

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Maxromem 20.06.2015 22:43
    Seria ogółem bardzo dobra. Miała kilka momentów słabych, ale też wiele momentów bardzo dobrych. Na całe szczęscie, te bardzo dobre przeważają :)

    Generalnie seria do połowy jest bardzo epizodyczna i można by się pokusić o takie stwierdzenia jak „schematyczność” czy „monster of the week” ale co z tego, skoro każdy odcinek (a przez to historia każdego z 15­‑stu bohaterów) jest interesujący i z przyjemnością się je ogląda.

    Druga połowa serii trochę bardziej zwalnia bo i postaci jest mniej. I w tej właśnie części pojawiło się parę zgrzytów. Ale za to w tej właśnie serii występuje mój ulubiony wątek (o matce Ushiro), więc jak mówiłem wcześniej, seria i tak broni się bezproblemowo. Polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Razeroth 22.03.2015 09:56
    Minooooosy
    Moja ocena to 7. Wymienię jednak moje ulubione minusy tej serii bo było ich niestety więcej jak plusów:
     kliknij: ukryte 
    Więcej minusów nie przychodzi mi do głowy, ale wiem że jest ich jeszcze mnóstwo :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    sdgdfhfg 8.03.2015 17:31
    Zgadzam się ze wszystkimi poniższymi zarzutami, najgorsze moim zdaniem były te dziadki – pokazali, że są, że se siedzą i że to oni są ci źli – koniec tematu. Jedna z dziewczyn okazuje się być z innej Ziemi i jest zamieszana w to wszystko – aha, okej. Po tygodniu wpadli na pomysł żeby im opowiedziała co wie. I jeszcze całkiem subiektywnie – Ta beznadziejna Kana, która się włóczyła jak smród po gaciach i jęczała „oniiiiiii­‑chaan” doprowadzała do szału. Ogólnie seria nie była zła ale w życiu nie nazwałabym jej wybitną. I widzę, że wszyscy się zachwycają openingiem i endingiem a dla mnie były okropne. Jak słyszałam tą babę zawodzącą „aninstoooo, aninstoooo” to mi się nóż w kieszeni otwierał. :P
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Tuvo 4.08.2014 00:48
    Pomysł wydawał się nieświeży, ale okazuje się, że to wcale nie takie odgrzewane kotlety, żaden Evangelion, choć na początku mogłoby się nawet tak wydawać. Okazuje się, że można zrobić bardzo dobrą serię o mechach, ale taką serię, której fabuła nie oscyluje wokół bezsensownej sieczki.
    Najbardziej doceniłem postaci – to indywidualności, każdy ma swoją historię, charakter, cele i wartości. Z każdą postacią można się jakoś utożsamić, jakoś mocniej się w nią wczuć i wygląda na to, że o to chodziło twórcom. Przyczepić się można chyba tylko do tego, że każdy odcinek to pewien ustalony schemat, po dwóch­‑trzech odcinkach można się już domyślić, że każdy następny będzie wyglądał co najmniej podobnie. Mi to nie przeszkadza, ale podejrzewam, że są osoby, które będą kręcić nosem na tego typu schematyczność.
    Ogółem – seria jest godna polecenia, ale więcej jest tutaj dramatu niż walk w czystym rozumieniu tego słowa.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    yasu 2.07.2014 22:02
    Nie zachwyciło mnie to anime jakoś szczególnie.

    Pomysł jakiś był, fabuła owszem, parę interesujących aspektów się znalazło, oraz parę nudnych.
    Niemniej jednak fajerwerk nie było. Zabrakło mi wyjaśnienia, skąd, dlaczego etc. Przez owy brak, pomimo dość dobrego zakończenia pozostał niedosyt, który spowodował rozczarowanie. Owszem, nie powiem seria porusza bardzo istotne aspekty życia, ale no cóż no? Co poradzić? Nie wstrząsnęła moim jestestwem.

    Openingi i endingi trochę zastanawiały, były bardzo dobrym aspektem serii. Wprowadzały powagę. Ponadto ich lekkość i beztroska coś w sobie miały, czarowały – przynajmniej mnie.
    Dotrwałam do końca z ciekawości, nie mogę powiedzieć, że warto było, tudzież że nie, ot wzruszenie ramionami pozostało.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Jared 2.11.2013 12:15
    Czytając komentarze nie mogłem zrozumieć zachwytu tą serią. Włączając kolejny odcinek czułem się jakbym cofał taśmę do tyłu i oglądał jeszcze raz to samo. Każdy odcinek wygląda identycznie, nudna historyjka i walka. Jestem fanem wszelakich dramatów i oryginalnych historii niestety Bokurano to zmarnowany potencjał. Seria powinna mieć max 12 odcinków i skupiać się na dramacie głównych bohaterów którzy znaleźli się w sytuacji bez wyjścia, a nie na ich nie do końca przemyślanych historiach. Niestety autorzy serwują nam zwykła telenowele która niczym nas nie może zaskoczyć.

    Moja ocena 2/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Naija 24.08.2013 22:04
    Zaczęło się naprawdę dobrze. Moment, w którym  kliknij: ukryte  obiecywał solidny dramat. Niestety potem się to trochę rozjechało, a mianowicie zabrakło mi
    - echa po wydarzeniach; jakiegoś odzewu i to ze strony tych rodzin o których przecież nie na darmo dowiadywaliśmy się z wszelakich retrospekcji, a także ze strony pozostałych z piętnastki. Wiem, że ciężko by cała piętnastka była najlepszymi przyjaciółmi, ale nie było praktycznie pomiędzy nimi żadnych relacji ( dobrych czy złych ), nie mówiąc o jakimkolwiek żalu po śmierci  kliknij: ukryte  – to była po prostu jedna z negatywnych, ale zrozumiałych reakcji. Reszta była jakaś taka, jak owieczki w kolejce – właściwie nie wiemy dlaczego, właściwie nie zadajemy pytań i idziemy na śmierć – gdzie pytania czy nawet po wygranej zapewni to spokój Ziemi.
    - po drugie; emocji. Było ich po prostu niewiele, patrząc na ilość bohaterów można było oczekiwać całego spektrum reakcji, a były one jakieś nijakie. Taka córka dziennikarza, ta jasnowłosa, zachowała się najbardziej po dziewczęcemu, przyznaję liczyłam na histerię z jej strony ;p ale ostatecznie najwięcej emocji to ona pokazała w openingu.
    Spodziewałam się też pociągnięcia wątku bezimiennych, umierających w samotności bohaterów, co mogłoby się oglądać dość fajnie, może zamiast tego złego politycznego świata?
    Acha, no i jeszcze jedno – radny Komoda – wie, że jego córka jest w kolejce, a on chce zwołać konferencję w PRZYSZŁYM TYGODNIU. Serio ?
    I ostatni pilot  kliknij: ukryte  Szkoda, że  kliknij: ukryte  Ostatnia scena  kliknij: ukryte 
    Muzyka dobra, opening bardzo pasuje tym niepokojącym klimatem, chociaż trochę mi zajęło zrozumienie, że to to w refrenie to uninstall ;p Melodia z zapowiedzi świetna, tylko czasami podczas odcinka przygrywały jakieś dziwne fujarki czy piszczałki ;p
    Koemushi – przerażał i tak miało być  kliknij: ukryte 
    Moja ocena waha się pomiędzy 6/7. Mimo wszystko oglądało się dobrze, choć ostatnie odcinki już trochę ociężale. Liczyłam że sobie popłaczę, ale sądzę, że warto rzucić okiem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kami-sama 23.03.2013 17:28
    Jest moc
    A co ja bym zrobiła, gdyby został mi, dajmy na to, tydzień życia? Myślę, że moje „wielkie marzenie” byłoby w rzeczywistości tylko niewydarzoną zachcianką. Poza tym nie wiem, czy zdobyłabym się na walkę.
    Bohaterowie nie powalali. Ale to dlatego, że byli po prostu prawdziwi. Nikt nie miał nadnaturalnych, wyolbrzymionych cech. Najbardziej lubiłam Daichiego, tego co musiał zostawić swoje rodzeństwo… jedyny odcinek w którym płakałam. Tamten chłopak co  kliknij: ukryte Opening przepiękny. kreska może nie powala, ale pasuje do klimatu. problemy bohaterów były realistyczne. Przyznam, że na początku temat mechów mnie odrzucił, no ale bez przesady, elementy walk są naprawdę znikome. Z czystym sumieniem daję 10\10, nie muszę na nic przymykać oka. Tragiczne i prawdziwe. Nic więcej nie potrzebuję. Może nie ulubione, jednak nie mogłabym dać mniej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 30.09.2012 01:57
    warte obejrzenia
    Seria była ciekawa pod wieloma względami, poruszyła również bardzo ciekawy wątek – nie ukrywam, że spodziewałem się po niej czegoś więcej ale bardzo mile spędziłem czas.

    Kilka „ale”:
     kliknij: ukryte 

    Generalnie jednak można polecić, nie jest to następna seria naszpikowana fanserwisem, tylko ciekawa historia, której warto bliżej się przyjrzeć. Ode mnie 8/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Miner77 24.09.2012 14:38
    6/10
    Totalnie ta seria do mnie nie trafiła, była przewidywalna, historie poszczególnych bohaterów nudne (tylko 2 były w miarę niezłe), no i cały czas mieliśmy ten sam schemat. Szkoda bo anime miało potencjał. Jeżeli ktoś lubi naciągany dramat… to może rzucić okiem, osobiście zdecydowanie odradzam, sam do tej serii na pewno nie wrócę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lightmare 28.03.2012 23:56
    :|
    Bardzo dobre. Niestety za mocne dla mnie. Niewytrzymywałem nerwowo. Wole prostrze serie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Kanaria. 21.03.2012 17:07
    Ours
    Właśnie skończyłam oglądać i niestety musiałam zmienić nieco ocenę,którą wystawiłam wcześniej.Początkowo (gdzieś w okolicach 18 odcinka) postawiłam 10,ale teraz byłam zmuszona do wystawienia 8­‑miu gwiazdek.
    Seria na pewno jest oryginalna i naprawdę warto jest ją obejrzeć.Niestety występują tu (wg mnie) poważne błędy fabularne,których po prostu nie mogłam zignorować.
    Wszystko zaczęło się już w drugim odcinku. kliknij: ukryte 
    Ktoś już napisał,że Ci bohaterowie rzeczywiście zbyt łatwo akceptowali swój los…takie to dziwne było,ale jest to kwestia dyskusyjna,bo nie mogli temu zaradzić,a krzyki i lament też byłby bezcelowe…
    Najbardziej polubiłam Machi i Ushiro.Byłam wielce zdziwiona gdy  kliknij: ukryte 
    Najbardziej wkurzała mnie Kana.No sama nie wiem czemu jej tak nie polubiłam.I jeszcze pod koniec dostała u mnie wielką krechę. kliknij: ukryte 

    No i kilka ciekawych pytań,na które niestety nie zalazłam odpowiedzi w serii  kliknij: ukryte 

    Ogólnie seria mi się podobała..bo miała w sobie „to coś”.
    Owszem wystawiłam 8,ale pomimo tego seria na pewno (wg mnie!) nie jest wybitna.Pełno tu błędów,które po prostu rażą.
    Hmm warto obejrzeć bo jednak to produkcja z „wyższej półki”,ale uważajcie bo może troszkę zawieść.
    Czemu muzyka dostała tylko 9?! Opening i endingi są przepiękne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Szogun 16.11.2011 12:56
    Paczka fajerwerek wypełniona po brzegi niewypałami.
    Z góry daję znać, że Bokurano oglądało mi się przyjemnie przez pewien czas to jednak z każdym epkiem prawie traciłem ochotę na dalszą walkę z wieloma głupotami tej serii.
    Nie znajdzie się tu ani jeden element wykonany w taki sposób aby dostał ocenę 10/10. Fabuła choć dość ciekawa jest nie dopowiedziana, pokazali nam  kliknij: ukryte  chcę wiedzieć jak to się zaczęło, skąd taki urojony pomysł z tymi walkami.
    Zresztą nie bardzo chce mi się rozpisywać bo wszystkie moje bóle już ktoś tu wymienił. Te dzieci są skrajnie obdarte z emocji, na ich oczach umierają ich koledzy i w sumie jedynymi dwiema osobami które w miarę logicznie zachowały na wieść o tym że ich kolej, był ten Kubo (pierwszy chłopak) i ta córka tego dziennikarza. Reszta to śmiech na sali.
    Zachowanie rządu i ludzi dookoła jeszcze głupsze i naszpikowane bzdurami. Zresztą podobnie jak cała końcówka tej serii. Ostatnie epizody to porażka we wszech mierze. Liczyłem na kolejną dziesiątkę w moim rankingu, ale jedyne co moge dać tej serii to mocne i solidne 6 na 10, ze względu na fakt że jednak ta seria coś w sobie miała.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kamiltrol 13.11.2011 21:27
    coś niesamowitego...
    właśnie obejrzałem to anime, zajęło mi to dość dużo czasu, bo kiedyś obejrzałem pierwszy epek, a do następnych wróciłem dopiero po 1­‑2 latach… nie opieram się na recenzji, bo uważam, że należy ją czytać po, a nie przed obejrzeniem dzieła – nie zawsze jest rzetelna – niemniej nie odnoszę się do tej tu, gdyż jeszcze jej nie czytałem. Seria stanowi arcydzieło w swoim gatunku i od dziś stanowi top1 mojej listy.
    Mimo, że jest nadzwyczaj nierówna zasługuje na to miano.

    To nie jest zwykła historyjka o dzieciakach walczących w mechach, tu nie ważne są te mechy, są dodatkiem, tu nie ważne jest jak się walczy, tylko o co się walczy.
    Zdecydowanie najlepsze momenty anime to historie, przeżycia i refleksje bohaterów, ich historie mogłyby posłużyć na kilka dzieł, a dlatego, że pokazują świat takim jest, są tak realistyczne. To prawdziwe życie, prawdziwa codzienność otaczająca każdego z nas. To dlatego to anime tak bardzo do nas trafia i byłoby jeszcze lepsze gdyby wątek s­‑f się nie rozwijał, a wręcz umierał… – wystarczyło by nam krótkie sprostowanie, wyjaśnienie nic poza tym. Bo nie interesuje mnie walka mechów, ale interesują mnie ludzie i to jacy potrafią być na codzień, dla innych, za innych, czy też w obliczu śmierci. Kilka historii, które potrafią wywołać u widza refleksję, chwilę zwątpienia, czy też moment zatrzymania nad własnym sobą.
    Bo chyba o to chodzi.

    Nie polecam tego tytułu fanom mechów, bo ich bawią bijatyki i efekty specjalne. To nie dla was.

    Ścieżka dźwiękowa, opening jak i ending znakomite, a to co słyszymy między nimi to esencja dla uszu. Znakomite.

    Grafika i kreska, taka jaka powinna byc, bo nie chodzi tu o ukazania piękna, ale szkaradności świata.

    Świat nigdy nie był i nigdy nie będzie ładny, piękny prosty… Jest pełen baranów, którzy myślą, że im wolno, że mogą wszystko – taki właśnie on jest, a my zwykłe pachołki robimy swoje, ale czy nie jest to właśnie to czego się od nas wymaga… nie to złe słowo… czy to nie jest to co nam wystarczy do bycia spełnionym dla innych i siebie? czy zawsze musimy chcieć więcej?? być może nie zgodzicie się z moją opinią, ale to najlepszy tytuł jaki widziałem, a widziałem wiele i dopiero ten jest prawie takim jakie chciałbym oglądać.

    Anime trafia w sedno, jest smutne, melancholijne i szare… Nie kończy się happy i za to należą się czapki z głów dla twórców, oni wiedzieli, co przeciętny kowalski, taki jak ja, oczekuje od takiego tytułu i zrobili wszystko jak należy, nierzadko z nawiązką.
    Lubię tytuły, filmy, anime, itp które kończą się tak jak powinny, a tu ci ludzie musieli umrzeć, bo takie jest życie, bo taką drogę obrali, to była ich decyzja i nawet w chwili największego zwątpienia był ktoś bliski, który wracał ich na właściwą ścieżkę. A czym się kończy życie?? – śmiercią tu nie ma powrotów niczym w modzie na sukces… umierasz, ale nadal pozostajesz w sercu najbliższych i naprawdę szkoda mi tych dzieciaków, bo niejeden przeszedł w swoim krótkim życiu, za dużo – w sensie – tak wcześnie. Ale nikt nie mówi, że życie jest usłane różami, wręcz przeciwnie, należy twardo stąpać po ziemi i przeć do przodu, ale nie odrzucając innych.
    Bo to odrzucenie i niezrozumienie ludzi przez innych jest głównym powodem nieszczęść tego świata…

    Dobra kończę, bo rozpisałem się aż nadto, a mogę znacznie więcej…

    Więc polecam wam Panie i Panowie, bo warto, ale wiem, że nie trafi do każdego. Pamiętajcie, też, że nie jest przeznaczone dla dzieci.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ali99 18.10.2011 10:43
    Jedno z najbardziej wzruszajacych anime jakie widzialam. Absolutny zachwyt.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    XanhippeXxRozen 6.10.2011 18:50
    Po przeczytaniu recenzji, stwierdzam, że jednego nie rozumiem. Po co te dzieciaki wsiadają do mecha, skoro wiedzą, że jeśli to zrobią, niechybnie umrą. Nie wierzę, że są tak zdolne do poświęceń i za cenę życia będą walczyć ze złem, czy co tam oni robią. Nie wiem, czy oni muszą wsiadać, czy inaczej to działa?
    Odpowiedz
  • kamiltrol 1.10.2011 01:15:41 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    psiochaa 19.09.2011 16:59
    Świetne
    Bardzo fajne anime, wstrząsające wybory młodych ludzi, ich następstwa, ich walka o nich ... Sugoi, ale jeśli miałbym się czepiać to chciałbym więcej ^^, troszkę wkurza widoczny schemacik 1 lub 2 odcin~~ = historia 1 bohatera, aczkolwiek całość twarzy mniej lub bardziej logiczną całość. Mangi nie czytałem, może przeczytam, bo wkurzyło mnie zakończenie anime, raz, że takie „normalne”, dwa, brakowało mi tego czegoś np. spojler  kliknij: ukryte  Aa kreska schludna, ładna, pasuje do tego anime, muzyka była świetna, a opening przepiękny „Uinstall…” :-) Anime ląduje w ulubionych, ale tylko 8.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    84 21.08.2011 04:44
    Perełka
    Anime o 13­‑letnich dzieciaczkach zbawiających świat za pomocą mecha? Wow, jak oryginalnie. Normalnie nie tknęłabym czegoś takiego kijem. A tu… zaskoczyło. Anime wciąga i wzrusza jak cholera.
    Zdecydowanie polecam obejrzeć! Należy jednak pamiętać, że to nie serial akcji – choć walki mechów /są/ podstawowym napędem fabuły – tylko dramat psychologiczny. Dramat dobry i wiarygodny. Moim zdaniem, postacie (przynajmniej te pierwszoplanowe) zachowują się adekwatnie do swojego wieku i sytuacji, w jakiej się znalazły. Nie ma wśród nich skrajnych idiotów, piszczących dziewczynek, użalających się nad sobą emo, dzięki czemu łatwiej śledzi się poszczególne historie. Im dalej, tym lepiej – bo pierwsze postacie „do odstrzału” są jednak dość papierowe, ze szczególnym uzględnieniem blond­‑sadysty.
    Podejrzewam, że głównym powodem, dla którego się wciągnęłam, była chęć odkrycia, co kieruje Junem. Już w pierwszym odcinku zaciekawił mnie najbardziej ze wszystkich, co więcej, mimo tego, że psychicznie i fizycznie znęcał się nad siostrą (normalnie NIGDY nie przywiązuje się do takich postaci, ale tu twórcy się postarali) –  kliknij: ukryte 
    Jeśli chodzi o fabułę, to powiem tak: dla mnie ta seria była na tyle dobra pod względem innych aspektów, że choć wyłapałam masę nielogiczności w świecie przedstawionym, to bez większego żalu „zawieszałam niewiarę”. Twórcy anime niewątpliwie zadali sobie pytanie „jakkie byłbyby konekwencje nieoczekiwanych walk mechów w PRAWDZIWYM świecie” i udzielili sobie paru sensownych, czasem błyskotliwych odpowiedzi – ale w wielu momentach poszli na łatwiznę i lecieli po konwencji normalnego animca o mechach. Z jednej strony mamy np. ambitnych naukowców, kontrolowane przecieki do mediów, fałszowanie rzeczywistości lub debatę rządu, gdzie premier kłamie w żywe oczy, a z drugiej np. fakt, że po kilku walkach z rzędu, kiedy ilość zabitych ludzi i zniszczonych budynków idzie w dziesiątki tysięcy, ani rząd, ani mieszkańcy nie wpadną na pomysł ewakuacji. Zupełnie naturalne jest też, że np. park rozywki działa sobie pośrodku tego chaosu, etc.
    Co do „głębszych” aspektów fabuły, typu światy alternatywne, sens całej tej walki, nie miałam większych zastrzeżeń. Ba, nawet przemówiła do mnie teoria, że „Masterminds”  kliknij: ukryte 
    Graficznie jest bardzo, bardzo fajnie. Bardzo przyjemne projekty postaci i tła, zwłaszcza miejskie pejzaże. Walki mechów są mało spektakularne, to fakt, no ale nie o w tej serii chodzi, żeby Zearth miał białą pelerynę jak mech Cornelli w Code Geass (porównanie nieprzpadkowe, sprawdźcie komu jeszcze jej seiyuu podkładała głos ;)), kopał z półobrotu i strzelał rakietami z tyłka.
    Opening – BOSKI. Pomijając fakt, że wpada w ucho jak mało co, to /rzadko/ się zadarza, żeby opening tak idealnie pasował do całości – obrazy, melodia, słowa i nawet sam tytuł, jak okazuje się pod koniec serii!
    Daję temu anime 9/10, bo nie ma serii idealnych, jednak ten tytuł zdecydowanie aspiruje do miana wyjątkowego!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 11.08.2011 23:14
    Smutne...
    Seria jest świetna, ale smutna i przygnębiająca zarazem. Już dawno nie byłam tak przygnębiona żadnym anime, choć może wynika to z poszukiwania przeze mnie raczej happy endów. Przyznam się nawet do tego, że w pewnym momencie serii włączyło mi się myślenie typu  kliknij: ukryte  Tak się nie stało i w sumie to dobrze dla serii, ale zaczęłam się zastanawiać nad sytuacją tych dzieciaków. Trudno sobie wyobrazić jak postąpiłoby się na ich miejscu, jednak wydaje się, że niektóre z nich trochę zbyt łatwo się na to godzą – bez większych pretensji i żalu. Ale to nie jest aż tak ważne, bo w ogólnym rozrachunku postacie są dobrze skonstruowane. Pragnę jeszcze dodać, że ta seria posiada jeden z najlepszych openingów jakie kiedykolwiek słyszałam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    alice 29.07.2011 00:57
    Świetne anime
    Włączyłam . Opening – bardzo , bardzo dobry , oddaje nawet klimat anime. Mimo,że występują w nim dzieci, w cale nie jest on dziecięcy , a przedstawia nawet bym rzekła wstrząsające sceny . Każdy bohater ma swoje blomey i swoja historię . Łezka mi w oku stanęła gdy  kliknij: ukryte Smutne,jakich czasem musimy dokonywać wyborów , psychika by mi siadła przy czymś takim. Uważam ,że warto poświęcić ten czas, na pewno się go nie zmarnuje.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Apokalipsus 13.07.2011 19:10
    wstrząsające...
    „Bokurano” dogłębnie mnie poruszyło.Płakałem nad losem bohaterów z fikcyjnego świata od czasu „Chłopców z Placu Broni”. Ta seria jest piękna, a ostatnie odcinki wydawały się być  kliknij: ukryte  Najbardziej podoba mi się w „Bokurano” to, że pomimo iż przewidziałem końcówkę, i tak mnie poruszyła.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Słabizna 22.04.2011 19:34
    wtórne,schematyczne,infantylne,
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Elkira 17.04.2011 13:29
    Jedna z lepszych serii jakie widziałem :)
    Anime obejrzałem dosyć niedawno, zainteresowały mnie wysokie oceny wystawione przez recenzenta. Więc przystąpiłem do oglądania. I szczerze powiem, ale dawno nie widziałem tak dobrego anime, powiem więcej jest to kawał dobrej roboty ;p. Podoba mi się to, że głównym tematem tej serii, nie są tam jakieś walki mechów, które nie miały być głównym zamierzeniem, tylko problemy życiowe i troski bohaterów. Zachowania dzieci w sytuacjach podbramkowych. Każda historia jest inna od drugiej, poruszony jest inny problem. Dwie historie mnie tak urzekły, że udało mi się nawet uronić łezkę. Moim skromnym zdaniem zakończenie jest tym czego oczekiwałem. Według mnie wszystko zostało wyjaśnione i nie ma potrzeby drążyć dalej tego tematu. Uważam, że dalsza kontynuacja mogłaby zepsuć tą serie. Mam nadzieję, że powstanie więcej tak dobrych i wartych polecenia anime, trzymających poziom, aż do samego końca. Życzę tego sobie jak i wam wszystkim ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Beledandi 3.02.2011 18:33
    Po przeczytaniu bardzo pozytywnej recenzji postanowiłam spróbować. Seria ma niewątpliwe zalety takie jak bohaterowie czy muzyka – postaci były zrobione dokładnie i bardzo wiarygodnie a opening bardzo przypadł mi do gustu. Jeśli chodzi o grafikę i animacje mam tu mieszane uczucia – z jednej strony mamy bardzo realistyczne i płynne przedstawienie poruszania się robotów ale z drugiej lekko zdeformowane twarze bohaterów. Jeśli chodzi o fabule jets ona ciekawa, bardzo podobało mi sie to ze jednak walki mechow nie były tu pierwszorzędnym tematem jednakże po obejrzeniu serii czuje pewien niedosyt. Bo tak naprawdę nic sie nie dowiedzieliśmy, a ja chciałabym wiedzieć tak naprawdę kto za tym stoi i tak w ogóle po co to wszystko? Coz niestety tego sie nie dowiemy, choć może ktoś pomyśli o kontynuacji :)
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime