Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

anime.com.pl

Komentarze

Haibane Renmei

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Ange 25.08.2011 13:31
    Dla ludzi o dużej dozie cierpliwości
    Anime jest bardzo spokojne, nastrojowe i sympatyczne – zostaje tu też postawione wiele pytań, przez które nikt za rączkę widza nie poprowadzi, innymi słowy – zmusza do myślenia. Animacja jest ciepła, chociaż przeważają głównie brązy, a wraz z rozwijaniem serii i nastawaniem zimy kolorystyka widocznie się ochładza. Bardzo dobry przerywnik dla wszystkich, którzy mają dość wiecznie krzyczących i ratujących świat bohaterów – ale nie nadaje się dla takich, którzy nie potrafią usiedzieć na miejscu pół godziny bez nagłych zwrotów akcji. Można to porównać do kina obyczajowego z lekkim zabarwieniem filozoficznym – jedak na pewno nie zalicza się to do gatunku takich jak 'Utena' czy 'Evangelion', gdzie człowiek do końca zachodzi w głowę co on właściwie oglądał. Zdecydowanie warte uwagi, ale zdecydowanie nie dla każdego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    SuiKaede 6.08.2011 18:48
    Haibanki~~
    Zacząłem oglądać to anime lata temu. Po wielu pochwałach w kawaiiowej recenzji spodziewałem się czegoś genialnego. Podobało mi się, ale zarzuciłem je po dwóch odcinkach z racji trudnej dostępności, a także powolnego tempa.
    Wróciłem do niego teraz, po latach. Obejrzałem od początku do końca i…
    Cóż, jasno widać, skąd się biorą wypowiedzi o głębokiej filozofii tego anime. Faktycznie, jest nad czym się tu zastanawiać.
    Sympatyczne bohaterki, świetny klimat miasta Glie, piękna kreska, dobra muzyka..
    Gdyby tylko nie to zabójczo wolne tempo.
    Wiadomo, że to nie seria akcji – ale bez przesady, podobnie jak w Niei_7 akcja niemożliwie jest rozciągnięta! Nawet ja, fan serii o fabule, która raczej powoli płynie do celu, niż rwie się byłem w pewnym momencie zmęczony…
    I mimo oryginalności tej serii i wszystkich jej zalet muszę powiedzieć jedno: czegoś mi tu zabrakło. Problem w tym, że nie mam pojęcia, czego. Seria podobała mi się, owszem, ale raczej nie będe do niej wracać – ani w myślach, ani tym bardziej przy ekranie.
    Haibane Renmei to bardzo ładna historia, której po prostu zabrakło osobistego klucza, dzięki czemu w pełni by do mnie trafiła.
    Być może jest już za późno dla mnie na nią, nie wiem.
    Z drugiej strony rozumiem, dlaczego ta seria dla wielu osób stała się domem ich dusz.
    8/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Qualu 22.07.2011 18:47
    Płytkę nr 1 dostałam na urodziny niedługo po tym, jak została wydana. Pierwsze 4 odcinki przespałam, a potem coś mnie natchnęło i obejrzałam je na nowo. Następnie poszły z górki.. A po senasie jeszcze raz obejrzałam całość od początku.

    Moja pierwsza seria, przy której siedziałam z podwinietymi nogami i ryczałam do poduszki podczas seansu. Pierwsza i ostatnia, potem już nie odnalazłam podobnej, równie udanej produkcji. Wszystko mi się tutaj podobało, od stonowanych kolorów, spokojnych krajobrazów, nastrojowej muzyki i melancholijnego klimatu po samą prostą historię, która ukazuje tak wiele odsłaniając tak mało, w czasie niedługim, choć podając kolejne odpowiedzi spokojnie, bez pośpiechu.

    Z perspektywy czasu miałabym zarzuty do „glutowatości” postaci, zwłaszcza Rakki i Kuu, choć wiem, że inne bohaterki na ich miejscu sporo by popsuły, a podczas seansu nie zwracałam na nie aż takiej uwagi. W każdym bądź razie, Rakka i tak o wiele bardziej podobała mi się jako bohaterka, niż Lain w SE. Haibane Renmei jest oazą spokoju, mimo paru zagadek i góry przemyśleń po każdym odcinku ogląda się o wiele lżej, niż mroczne SE: Lain.

    Nie polecam każdemu, bo nie każdy lubi tak wolny rozwój akcji i „sielską” historię. Ale jestem pewna, że gdy ktoś przekona się do tego tytułu, to Stowarzyszenie otrzyma od niego najwyższe noty.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    dogma 5.06.2011 23:51
    ehh
    Nudne,pompatyczne,sztywne.Pierwsze 2 odcinki byly calkiem ciekawe,myslalem ze akcja przeniesie sie poza mury miasta ale jednak w tym monotonnym swiecie nic sie nigdy nie dzieje,koncept ciekawy ale wykonanie fatalne,gra postaci po prostu slaba,nadmiar glupoty w glownych watkach doprowadza do ataku pierdziawy.Do najbardziej glupich jednak nalezy caly motyw z Kuu,ktora na dobra sprawe w ogole nie miala osobowosci ani znaczenia dla Raaka,pare scenek ktore o niczym nie swiadczyly a jednak ta idiotka sie tak rozczulala nad jej brakiem,anime po prostu dla ludzi ktorzy chca szybko zasypiac
    Odpowiedz
  • odpowiedzi: 3 Anielski_Pyl 8.04.2011 18:23:56 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Uindo Jenna 27.03.2011 19:54
    Ja chcę jeszcze!
    Naprawdę, te 13 odcinków to jest za mało! Mam niedosyt tego anime!
    Genialny, niepowtarzalny klimat,wspaniały, barwny, przyjazny świat, mnóstwo ciepła, życzliwości, jakiejś dobrej magii- nie wiem, jak to inaczej określić. Po prostu coś niesamowitego. Niby nie ma tu jakiejś pędzącej na złamanie karku akcji, ale nie można się oderwać od oglądania odcinka za odcinkiem. A może właśnie dlatego, ze wszystko dzieje się tak spokojnie. Po prostu cud, miód i orzeszki w czekoladzie
    Jeden minus za to, ze to anime było za krótkie!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Speed1111 15.10.2010 17:29
    Coś pięknego..
    Obejrzałem już setki serii i ta zalicza się do tych najbardziej oryginalnych. Fabuła i klimat jest boski, a do tego niezwykle przyciągające postacie. Aż w sercu pragnąłbym być w tym świecie. Serie w większości przypadków wybierałem na chybił trafił, a tą serie akurat wybrałem z ciekawości i trafiłem w mocne 10. Jednak seria może wydać się nuda dla osób nie dojrzałych, bo nie zrozumieją treści ani klimatu serii. 10/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kanaryu 28.04.2010 11:25
    sztuka o życiu...
    Haibane Renmei uczy nas wiele o życiu i jego istocie oraz o podejmowaniu decyzji i dorastaniu <patrz odc.6, w którym odlatuje Kuu> anime jest naprawdę zachwycające po wzgledem grafiki i fabuly. szczerze mowiąc nie podobał mi się ending, ale nie ma to wpływu na ogólny odbiór. Po prostu sztuka…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kuga 8.02.2010 19:06
    dla wrażliwców...czyli dla mnie
    Od początku do końca uwielbiam tą opowieść. Jest to cudowne anime, które przywróciło mi wiarę, że w narodzie japońskim zdarza się coś takiego jak wrażliwość, bo tylko taka cecha może być punktem wyjścia do wykreowania rzeczy na kształt Haibane Renmei. Nie wiem czy można tu pisać o głębi tej opowieści, bo szczerze powiedziawszy zbyt mocno umoralniona mi się nie wydała, ale z pewnością nastrój, temat i sposób jej przeprowadzenia, w przeciwieństwie do produkcji celujących w dostarczaniu rozrywki i ekscytacji, wymagają od widza zaangażowania serca i pokładów wrażliwości. Uważam, że z HR jest jak z czytaniem wybitnego dzieła literackiego – trzeba wyłączyć się ze świata realnego i specjalnie poświęcić mu czas, a wtedy na spokojnie odkryje się całą jego urodę. Mnie się ta sztuka udała.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Zethariel 27.01.2010 03:11
    Z anime mam już do czynienia od dawna. Gdyby nie czysty przypadek, mógłbym nie obejrzeć czegoś tak wspaniałego, jak Haibane Renmei… Zgadzam się z niektórymi poprzednikami – akcja rozwija się wolno, w zasadzie jest to opowieść o tym, jak żyją Haibane. Tym, co nie dobrnęli do końca i nie zrozumieli przekazu, mogę tylko oferować wzruszenie ramionami. Miło jest zrobić sobie właśnie taką przerwę od flaków, krwi, ogromnych mieczy czy psychodelicznych wizji. Poczuć, że świat fantastyki anime może też być przyjazny i wyrozumiały. Poruszyć szare komórki i zapobiec ich niszczeniu się. Parsknąć śmiechem przy kilku okazjach. (SPOILER) kliknij: ukryte  Gorąco polecam
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Draggy 7.01.2010 00:39
    autora recenzji powinno sie nabić na pal, „czegoś więcej” recenzja robiona pod siebie przez fana ckliwych opowiastek o aniołkach.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    adam0309 18.11.2009 16:13
    Jak seria znalazła się na moim dysku, na pierwszym miejscu uderzyło mnie, że przypadkiem dobrałem się do wersji z lektorem PL, z tego samego powodu niechętnie przebiłem się przez pierwszy epizod, ale po ilości gwiazdek na tanuki pomyślałem, może warto się zmusić. Po 6 odcinkach doszło do mnie, że w ogóle się nie myliłem, co do mojej decyzji, i to przekonanie zostało do końca serii. Ale teraz przejdźmy do samego anime: a na pierwszym miejscu powinna stać fabuła, i ona wybija się ponad inne produkcje, wolne wprowadzenie do historii, co powoduje przywiązanie się do bohaterów, obraz samotności, zagubienia w obcym świecie, poczucie odrzucenia i bezradności, jak świetnie jest to przedstawione… Kilka wątków, jak na przykład to co się działo z Rakką, i Reiką zanim stały się haibane należy sobie dopisać samemu, co wymaga odrobiny refleksji. Muzyka jak dla mnie świetna, tworzy odpowiedni klimat, zwłaszcza ta z openingu. Kreska jest przyjemna dla oczu, tła są pełne życia i detali. Całość śmiało oceniam jako 9/10, tym samym trafiając na top 5 moich ulubionych serii:) PoLeCaM!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Chessman 21.09.2009 19:59
    To anime oglądałem już dawno temu, ale jako że oglądam po raz drugi to skomentuję coś :) To JEST wybitne dzieło. Dlaczego? Dlatego że ma niezwykły klimat, fajne postacie i fenomenalną muzykę. Zapada w pamięć i skłania do refleksji. I w ogólnym odbiorze bardzo pozytywne emocje z niego biją. Coś podobnego czułem przy oglądaniu Nodame Cantabile :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Haz 5.08.2009 13:24
    Nie sądziłem, że aż tak mi się spodoba.

    Pięknie opowiedziana historia. O samotności i wychodzeniu z niej, o tym, że cierpienie i smutek są immanentną cechą życia i też mają w nim swoje miejsce. O przebaczeniu, zaufaniu.

    Brzmi nadęcie, gdy się to pisze w ten sposób, ale na szczęście tak nie jest, gdy się serię ogląda.

    Świat przedstawiony jest interesujący, doskonale operuje kontrastem pomiędzy wizerunkiem bohaterów widocznym na pierwszy rzut oka, a tym, jacy są rzeczywiście; gra na anielskim image'u wyszła więc znakomicie.

    Każda z postaci ma swoje miejsce – część pojawia się częściej, inne rzadziej, ale ładnie wypełniają opowiedzianą historię, niosąc swój wkład.

    Nie trzeba chyba mówić, że porywającej akcji tutaj się nie uświadczy, bo Haibane Renmei stawia na stonowany klimat i spokojną refleksję – i czyni to w bardzo, bardzo dobrym stylu.

    Grafika, chociaż w paru miejscach kuleje (szczególnie animacja w kilku scenach mogłaby być lepiej dopracowana, by nie kłuć w oczy), to generalnie ładna i trzyma stosunkowo wysoki poziom.

    Muzyka tworzy bardzo ładną, harmonijną całość z przedstawionym obrazem, a przy tym sama jest niczego sobie. Miłym zaskoczeniem był piękny (instrumentalny), a przy tym nie za długi opening. Dwuminutowe openingi w anime przeważnie po prostu przewijam, bo nie mam cierpliwości słuchać ich n razy; tutaj dzięki ładnej melodii i odpowiednio dobranej długości było to zbędne.

    Dobre. Bardzo dobre nawet, zdecydowanie wybijające się ponad przeciętność i warte obejrzenia.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    anTyVN 7.05.2009 15:07
    warto
    całkiem niezłe anime z wieloma niedomówieniami, ciekawym światem i (w miarę) realistycznymi postaciami. Minus jedynie za szatę graficzną, której nie mogłem strawić. Ocena końcowa 8/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    witchbehindthebush 23.04.2009 12:21
    Pełne ciepła
    Wszystko w anime jest jakby stonowane, tylko czasami pojawi się jakiś mocniejszy „akord”. Opening jest cudowny, a świat przedstawiony ... w sumie ciekawy pomysł. Zamknięte miasto, otoczone murem. Ale jakoś mieszkańcom miasta to nie przeszkadza, żyją w cieniu może największej tajemnicy w ich życiu, a jednak nie są tym zainteresowani. Może jest tak z każdym z nas. Żyjemy w świecie tajemniczym, a nie zdajemy sobie z tego sprawy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Chip 17.03.2009 15:31
    Coś więcej
    Tutaj nie ma sensu się rozpisywać nad grafiką czy muzyką – nie o to tu chodzi. Gdyby się oceniało tą serie „normalnie” pokrzywdziłoby się ją. To anime jest unikalne i jedyne w swoim rodzaju, pokazuję wiele ważnych rzeczy. Powiem szczerze: dzięki Haibane Renmei spojrzałem na swoje życie z zupełnie innej perspektywy. Tutaj bez dyskusji dam 10/10. Seria idealna dla ludzi wrażliwych, a i większości mądrym ludziom się spodoba.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Mel 17.03.2009 09:12
    Krótko
    Anime dla ludzi inteligentnych odpowiednio wrażliwych.

    10/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    anulka406 16.03.2009 23:09
    Zaopatrzcie się w dobrą wersję i czas - warto.
    Anime to bardzo mi się podobało jednakże miałam takie nieszczęście oglądać w beznadziejnej wersji w przerwach nawet trzydniowych. Dlatego ważna sprawa – jeżeli ktoś zabiera się za to anime to radzę zaopatrzyć się w dobrą wersję i w czas, bo jest naprawdę warto a z przerwami ciężko jest cokolwiek zrozumieć.
    Nie żałuję jednak czasu poświęconego na Haibane Renmei gdyż jest to jedno z najbardziej cichych, tkwiących w sercu anime jakie miałam okazję zobaczyć. Nie dodaję go do normalnej listy, gdyż tak właściwie to nie ma na co. Są anime, których po prostu nie ocenia się w normalnej skali i nie porównuje do innych, a jednym z nich jest właśnie Stowarzyszenie Szaropiórych.
    Polecam ludziom szukającym w anime czegoś więcej niż pif paf.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Altramertes 26.02.2009 17:28
    Genialne
    Dawno już nie czułem się tak dobrze oglądając anime. Spokój, taki przyjemny, głęboki i szczery. Świetny jest też humor, taki naturalny… Nie muszę nic więcej chyba mówić, prawda? Gorąco polecam, szczególnie przed snem.:)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 0
    hg^2 22.12.2008 20:49
    brak jakiegokolwiek napiecia
    prawie 0 akcji
    nie zauwazylem jakiejkolwiek glebi
    podsumowujac: zamiast ogladac polecam popatrzec jak kretowiska sie robia, trawa rosnie, ew. na obloczki na niebie
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    marheva 20.12.2008 03:09
    dobre jezeli obejrzy sie calosc...
    Jest w tym anime tajemnica, ktora podana jest byc moze az zbyt subtelnie. Fabula ma sens dopiero po obejrzeniu serii w calosci. I dla kazdego moze byc troche inna, takie okruchy zycia w pol­‑fantastycznej oprawie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 0
    Adriankiller 26.09.2008 00:59
    czy to naprawdę takie dobre? NIE
    dla mnie beznadzieja,ludzie doszukują się tu jakiejś wspaniałości,klimatu,czegoś magicznego… a dla mnie to były najnudniej spędzone chwile przy anime ever. powiecie że to takie miało być, wiem o tym co nie zmienia faktu że jest mega nudne :P
    przyznam się że pierwszy raz nie dotarłem do końca czegoś co zacząłem ogladać wymiękłem przy 8 odcinku,i żeby tam w tych ostatnich był armagedon i króliczki playboya to i tak tego co się działo wczesniej w żaden sposób by to nie zrekompensowało
    straconego czasu.
    Anime dla ludzi którzy lubią sie doszukiwać geniuszu w pseudo ambitnych anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Quarmiel 12.08.2008 17:54
    Recenzja
    Może nie spodoba się to niektórym osobom wcześniej się udzielającym. Seria Haibane Renmei zaczarowała mnie swoją poetyką i konkretnym przekazem. Jak dla mnie anime idealne, uwielbiam babrać się w symbolach i samemu interpretować fakty, dlatego niedopowiedzenia są dla mnie najlepszym sposobem na uniknięcie ewentualnego rozczarowania przez suche określenie wizji autora. Zdecydowanie nie polecam tego osobom żądnym akcji czy brutalności, nie znajdą tutaj nic dla siebie.
    Haibane Renmei jest dla osób uwielbiających dramaty obyczajowe i wyłącznie dla nich.
    Muzyka. Cudo, zwłaszcza Akumo Betsuri Soushitsu, Blight, Mori No Kodou Kabe No Syougeki, Doukoku. Nieczęsto spotyka się ścieżkę dźwiękową z anime, która tak zapada w pamięć. Jak dla mnie 9/10, żeby nie rozbestwiać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 2
    Moonlark 12.08.2008 16:49
    Czy naprawdę takie dobre?
    Obejrzałem to anime z powodu przepozytywnej recenzji na tym portalu i bardzo wysokich ocenach szaraków. Po ściągnięciu i oglądnięciu tych odcinków co miałem sprawdziłem jeszcze raz wszystkie torrenty czy czasem jakieś odcinki mi nie umkneły – z przykrością muszę stwierdzić że nie umknęły!

    To anime to nudy – melancholia zmieszana z niedopowiedzeniami! I o ile to pierwsze jest czasami fajne w anime to ta druga cecha nie rzutuje w żadnym przypadku na ocenę „10”.

    Postacie zanudzają niemiłosiernie – czułem się jak na lekcji religii kiedy oglądałem ich „życiowe” potyczki. Wątek się rozkręca w takim tempie, że ostatecznie sie nie rozkręci – także niech nie liczą naiwne dusze że coś w końcu zacznie się dziać! Ktoś może mi zarzucić że to anime spokojne i nie ma w nim tyle akcji co ja bym potrzebował – ale jak ktoś potrzebuje spokoju to niech oglądnie po raz trzeci Kino no Tabi i nie traci czasu na ten ochłap….

    Jedyna pozytywna rzecz w tym anime to kilka niepowtarzalnych pomysłów – jak mur, małe do niczego nieprzydatne skrzydełka, proces odkupienia win (nie alkoholu niestety) itd.

    Dla mnie 7 to max jako ocena końcowa – może ktoś mnie oświeci czemu jest tyle dziesiątek (zarezerwowanych dla wybitnych dzieł)?
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime