Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Haibane Renmei

  • Avatar
    A
    Razeroth 20.04.2015 17:02
    Dorastanie i poświęcenie
    Pierwsze skojarzenie jakie miałem do świata w Haibane Renmei, to to że musi to być  kliknij: ukryte  Nie wiem czy jest sens szukania tu analogii do jakiejkolwiek religii. Jak dla mnie to były bardziej etapy dorastania, poświęcenia się dla młodszego pokolenia, nauki nowego świata, szukania pracy, nie odzywania się przy starszych, itp.

    Ciężkie anime, więc polecam jedynie widzom lubiącym bardziej ambitne produkcje.

    8 ode mnie :)
  • Avatar
    A
    lejla510 22.01.2015 02:15
    Widzę, że z tego co czytałam to faceci piszą negatywne komentarze. Może brakuje im tej wrażliwości.
    • Avatar
      Sezonowy 22.01.2015 13:35
      Będę trochę złośliwy, ale prawdopodobnie albo źle widzisz, albo nieuważnie czytasz. Żeby daleko nie szukać, to opinie facetów wybrane z pierwszych dziesięciu komentarzy napisanych bezpośrednio przed Twoim komentarzem:

      Nerin napisał(a):
      dla mnie to arcydzieło


      Ksmi napisał(a):
      Taką perełkę nierealnie ciężko spotkać. To anime jest po prostu wyrypane w kosmos, ten klimat tak powala, no brak słów.


      Rennei napisał(a):
      Na tle setek serii jakich miałem okazje oglądać, ta seria wyraźnie się różni i szczerze, kawał dobrego pomysłu i świetne realizacja


      jm3 napisał(a):
      Seria bardzo dobra, a na pewno wyróżniająca się


      Oczywiście, niektórzy faceci piszą negatywne komentarze, jak zawsze, jak w przypadku każdego anime, ale jak widać na przytoczonych przez mnie przykładach, gdyby doszło do walnej bitwy miedzy facetami piszącymi negatywne komentarze dotyczące Haibane Renmei a facetami nastawianymi do tego tytułu negatywnie, to „siły dobra” walczące pod sztandarami z napisem „HR rulez!” miałyby miażdżącą przewagę. Wydusilibyśmy te kręcące nosem marudy jak wszy! ;)
      • Avatar
        Sezonowy 22.01.2015 13:40
        facetami piszącymi pozytywne komentarze dotyczące Haibane Renmei a facetami nastawianymi do tego tytułu negatywnie,
        *

        :)

        Innymi słowy: zwycięstwo zwolenników HR nad marudami byłoby większe od tego pod Grunwaldem. :)
      • Avatar
        rorek 22.01.2015 15:04
        HR rulez! :)
        Jestem facetem, i oznajmiam że HR to arcydzieło.
  • Avatar
    A
    qwerty 16.01.2014 23:01
    nuuuda!!!
    Nie jest to anime złe. Może nawet jest dobre, biorąc pod uwagę dramatyczne, acz zgrabne zakończenie. Ale na pewno nie zasługuje na takie peany na swoją cześć i oceny jakie otrzymuje.
    Dlaczego? Ponieważ (jak w tytule) generalnie jest po prostu nudne. Nie „akcja toczy się sielskim, powolnym tempem” jakby tego chciała recenzentka, tylko fabuły starczyłoby na pełnometrażówkę, a zrobiono z tego 13 dwudziestoczterominutowych odcinków. Jak łatwo policzyć, to pięć godzin czasy antenowego, chociaż pomysłów starczyło ledwie na dwie. W związku z tym tak na siłę rozwleczonego dziełka po prostu nie sposób ocenić na 10. Również 9, to za wysoka ocena. Myślę, że 8 byłoby optymalne dla entuzjastów, 7 dla obojętnych a 6 dla hejterów.
    Tak więc, drogie dzieci, zasiadając do seansu nie nastawiajcie się na arcydzieło, bo takowego nie uwidzicie. Co najwyżej uwidzicie tanukowe arcydzieło ;P
    • Avatar
      Nerin 14.02.2014 14:24
      Re: nuuuda!!!
      To ocena Twoja indywidualna, dla mnie to arcydzieło, nie przekonuj innych, bo błąd robisz. To anime nie jest dla każdego, po prostu nie jest. To tak jak z ogólnie z anime, tez nie jest dla każdego. Po prostu w obu przypadkach, trzeba mieć bardzo indywidualny światopogląd, żeby zrozumieć anime, a tym bardziej, żeby zrozumieć sens tej serii. Animacja i manga dla wielu osób nie jest sztuką, ale to taka sam sztuka co najlepsze obrazy na świecie, ale o wiele chętnie czytane i oglądane. Tego większość nie zrozumie, taki jest świat. Tak samo jest z animacja nazywana bajką, nie można anime nazywać bajką, bo w przodku rozmowy, nie będzie wiadomo o czym mówimy, więc albo powinno się nazywać japońska animacja, albo anime, żeby wyraźnie odróżnić od innych produkcji świata, ale wiele osób nie pojmie tego, bo ma światopogląd. Na dodatek wiele osób mówi chińskie bajki, wtedy wiele osób nawet nie wie potem, że chodzi o japońskie produkcje, a Japonia nie ma z animi nic wspólnego, tez z takimi osobami się spotkałem. Wiem że zboczyłem z tematu, ale może jakieś osoby uświadomię, że powinno nazywać się rzeczy po imieniu :)
      • Avatar
        qwerty 14.02.2014 17:11
        Re: nuuuda!!!
        To ocena Twoja indywidualna

        Zgadza się!
        dla mnie to arcydzieło

        To z kolei Twoja ocena indywidualna ^^
        nie przekonuj innych, bo błąd robisz

        Czyli przekonywanie, że to jest arcydzieło błędem nie jest. Błędem jest natomiast przekonywanie, że to nie jest arcydzieło. Czy dobrze zrozumiałem Twoją pokrętną logikę?
        To anime nie jest dla każdego, po prostu nie jest

        Dobrze, że w takim razie sama dostrzegasz rysy na jego arcydzielności.
        trzeba mieć bardzo indywidualny światopogląd, żeby zrozumieć anime, a tym bardziej, żeby zrozumieć sens tej serii

        No to masz teraz świetną okazję wyjaśnić wszystkim, w tym mi również, sens tej serii. Tylko nie zapomnij zakryć spojlerów! ;)
  • Avatar
    A
    Ksmi 31.08.2013 14:13
    OOoo pamiętam to, jak bym wczoraj oglądał. Taką perełkę nierealnie ciężko spotkać. To anime jest po prostu wyrypane w kosmos, ten klimat tak powala, no brak słów. Do tej pory tylko jedna na 800 serii, przez w sumie już ponad 10 lat, 3 serie dostały maksymalna ocenę na różnych portalach. Oglądałem to z 6 lat temu, ale pamiętam jakby wczoraj xD
  • Avatar
    A
    Rennei 13.07.2013 04:52
    Na tle setek serii jakich miałem okazje oglądać, ta seria wyraźnie się różni i szczerze, kawał dobrego pomysłu i świetne realizacja, Anime na bardzo unikalna świat i tak samo całkiem świetną i unikalną kreskę. Niestety żeby wychwalić wszystkie plusy i bardzo nie wielkie minus, choć minusy, to sprawa bardziej indywidualna, to trzeba by na L4 pisać :D Bardzo chciałbym zobaczyć kontynuacje, chociaż kolejne 13 odcinków. Mogę dać czystym sumieniem 9.5. Seria trafi tylko do osób raczej trochę bardziej dojrzałych, delikatnie ujmując, bo to dość głęboka seria i wiele osób nie zrozumie jej fenomenu, bez bycia dojrzałym widzę, no po prostu nie da rady taka osoba zrozumieć tej serii i dla nich Air czy jakieś ecchi lub dobry romans będzie bardziej wybitne.
  • Avatar
    A
    jm3 11.04.2013 11:48
    Miejsce, skrzydła i ptak...
    Dziwne, że tylko w jednym komentarzu pojawiło się to słowo –  kliknij: ukryte . Seria bardzo dobra, a na pewno wyróżniająca się, chociaż posiadająca pewne niedociągnięcia. Motyw snu odgrywa istotną rolę, a szczególnie sen Rakki o upadku, który przewija się właściwie przez niemal całą serię. Ptak poświęcił życie chroniąc coś dla niego cennego, a co jest gotowy poświęcić Haibane? Myślę, że końcówka trochę zawiodła, bo wydźwięk anime mógł być zdecydowanie mocniejszy, przynajmniej moim zdaniem.
  • Avatar
    A
    Kami-sama 23.03.2013 17:42
    Ponad kryteriami oceniania
    Moją odpowiedzią na wszystko była tylko pustka – taka pustka, jaka następuje po naprawdę dobrej serii. Bohaterowie nie byli specjalnie powalający. Ale to dobrze. Bo przecież nie o nich tu chodziło  kliknij: ukryte  Pytania na temat egzystencji trafiły w samo sedno mojego chaotycznego wnętrza. Samo słowo 'Haibane' wywołuje u mnie falę ciepła. Bardzo smutnego ciepła. Posenki klimatyczne i ogólnie bardzo ładne. Ach tak, kreski można się czepiać, jednak mi nie przeszkadza. Przecież kreska nie jest najważniejsza. Będę do tego wracać i płakać tak samo. Moja pierwsza myśl po pierwszym odcinku to 'chcę być Haibane *____*' Na pewno nie dla każdego. Bo po co fani ecchi albo krwawej masakry mają czuć niesmak i znudzenie?
    PS nie zawarłam w tym komentarzu nawet jednej setnej tego, co czuję. Ale to najlepsze słowa, jakie jestem w stanie wymyślić.
  • Avatar
    A
    Collision 23.08.2012 16:52
    Porażka
    Uwaga spoile

    To „anime” to po prostu niewypał.Nie wiem za co dostało 10/10 za grafikę…za brzydkie postacie?Rozmazane krajobrazy?Pokaż slajdów?Myślałem że rok zobowiązuje.Następny myk­‑czemu dostało tyle za drętwe i nudne postacie?A fabuła?To jakaś była?
    Ode mnie mnie otrzymuje następujące oceny:
    1/10 za postacie,1­‑10 za fabułę i 3/10 za grafikę.
    I wiem co piszę bo widziałem już setki anime i grafika 10/10 to tylko w Kanon/Air/Clannad i ewentualnie Haruhi.
    Nie ma w nim ani odrobiny ciepła które czułem w Natsume,czułem raczej zimno śniegu jak bohaterki tego spektaklu.W recenzjii jest napisane że nie pada słowo anioł,ale jedno słyszałem :„tenshi”.
    Ktoś mówił że Haibane są jak my­‑ja się zastanawiam czy myślał o emo.Skrzydełka były OK,ale ich scena„powstania” już nie­‑mogliby darować sobie tą brutalność bo mój wrażliwy nakarmiony moe umysł ledwo to zniósł(a zniosłem Higurashi i Elfen Lied).
    Darujcie sobie to anime,a ci którzy czytają komenty pod recenzją to chyba jakieś bałwany.Ja sobie zabawy nie psułem.
    • Avatar
      Kiya 29.08.2012 11:51
      Re: Porażka
      To zdecydowanie nie jest seria dla wielbicieli moe, którym podobają się jedynie panie z wielkim biustem o wielgachnych oczach i kolorowych włosach. To anime ma w sobie coś więcej i niektórzy po prostu muszą dojrzeć, aby odkryć jego prawdziwy sens, przesłanie, liczne metafory, i wczuć się w klimat.
      Ja dla mnie ta seria ma swoje wady, lecz urzekła mnie mimo wszystko. Co do postaci – mogę się zgodzić, większość jest dość drętwa i momentami dziwnie się zachowuje. Nie dotyczy to tylko jednej bohaterki – Reki. Pokochałam ją od samego początku.
      Dzięsiątki bym nie dała, ale nieco naciągane 9 już tak. I mimo wszystko polecam, ale nie każdemu.
      • Avatar
        Ina 25.02.2013 11:18
        Re: Porażka
        A ja wgl nie wiem o co chodzi. drugi raz ogladam anime i podoba mi sie jeszcze bardziej niz otatnio. Kreska jest sliczna, ale prosta. Porownojac ja do grafiki w np. Air gdzie bloom jet uzyty do maksimum nie ma wiec raczej sensu, a postaci juz na pewno sa slodsze i ladniejsze niz w haruhi…
        • Avatar
          Sezonowy 25.02.2013 12:15
          Re: Porażka
          Do tego piękna, bogata i urozmaicona muzyka Ootani Kou, klasa sama w sobie. Jest fortepian, flet, są smyczki, gitara, od czasu do czasu pojawiają się harfa, klawesyn i akordeon. Z przyjemnością można jej słuchać dla samego brzmienia, nawet jeśli nie widziało się serialu. Ja sam, jeśli dobrze pamiętam, sięgnąłem po Haibane Renmei po tym, jak usłyszałem „Free Bird” [link][link][/link]. Dałem się złapać na muzyczny haczyk i nie żałuję.
    • Avatar
      gość 28.05.2013 17:01
      Re: Porażka
      masz napisane na samym początku, że anime dla dojrzałych widzów
  • Avatar
    A
    Ponyo_Abe 13.07.2012 15:54
    Nee, omoidashite...
    Haibane Renmei trudno jednoznacznie określić, tak samo jak trudno odpowiedzieć na pytania nasuwające się po ostatnim odcinku. Pomimo tego, że w głównej mierze jest symboliczne i pewne wnioski przychodzą nam do głowy niemal od razu, szersza interpretacja należy do widza, każdego z osobna.
    Sądzę, że jakikolwiek dłuższy wywód z mojej strony w szybkim czasie zamieniłby się w referat i być może dla niektórych bardzo chybioną interpretację, dlatego też anime po prostu polecam.
    Ostrzegam tylko, że w trakcie oglądania (i po) można wpaść w bardzo mędrczy nastrój. Jak ja teraz. Można wyczuć, co? xD
  • Avatar
    A
    Lightmare 28.03.2012 23:59
    ...
    Czesem zapominamy co w życiu jest najważniejsze. Szkoda że się z nimi nie zgadzam. Ale dobra seria
  • Avatar
    A
    Ange 25.08.2011 13:31
    Dla ludzi o dużej dozie cierpliwości
    Anime jest bardzo spokojne, nastrojowe i sympatyczne – zostaje tu też postawione wiele pytań, przez które nikt za rączkę widza nie poprowadzi, innymi słowy – zmusza do myślenia. Animacja jest ciepła, chociaż przeważają głównie brązy, a wraz z rozwijaniem serii i nastawaniem zimy kolorystyka widocznie się ochładza. Bardzo dobry przerywnik dla wszystkich, którzy mają dość wiecznie krzyczących i ratujących świat bohaterów – ale nie nadaje się dla takich, którzy nie potrafią usiedzieć na miejscu pół godziny bez nagłych zwrotów akcji. Można to porównać do kina obyczajowego z lekkim zabarwieniem filozoficznym – jedak na pewno nie zalicza się to do gatunku takich jak 'Utena' czy 'Evangelion', gdzie człowiek do końca zachodzi w głowę co on właściwie oglądał. Zdecydowanie warte uwagi, ale zdecydowanie nie dla każdego.
  • Avatar
    A
    SuiKaede 6.08.2011 18:48
    Haibanki~~
    Zacząłem oglądać to anime lata temu. Po wielu pochwałach w kawaiiowej recenzji spodziewałem się czegoś genialnego. Podobało mi się, ale zarzuciłem je po dwóch odcinkach z racji trudnej dostępności, a także powolnego tempa.
    Wróciłem do niego teraz, po latach. Obejrzałem od początku do końca i…
    Cóż, jasno widać, skąd się biorą wypowiedzi o głębokiej filozofii tego anime. Faktycznie, jest nad czym się tu zastanawiać.
    Sympatyczne bohaterki, świetny klimat miasta Glie, piękna kreska, dobra muzyka..
    Gdyby tylko nie to zabójczo wolne tempo.
    Wiadomo, że to nie seria akcji – ale bez przesady, podobnie jak w Niei_7 akcja niemożliwie jest rozciągnięta! Nawet ja, fan serii o fabule, która raczej powoli płynie do celu, niż rwie się byłem w pewnym momencie zmęczony…
    I mimo oryginalności tej serii i wszystkich jej zalet muszę powiedzieć jedno: czegoś mi tu zabrakło. Problem w tym, że nie mam pojęcia, czego. Seria podobała mi się, owszem, ale raczej nie będe do niej wracać – ani w myślach, ani tym bardziej przy ekranie.
    Haibane Renmei to bardzo ładna historia, której po prostu zabrakło osobistego klucza, dzięki czemu w pełni by do mnie trafiła.
    Być może jest już za późno dla mnie na nią, nie wiem.
    Z drugiej strony rozumiem, dlaczego ta seria dla wielu osób stała się domem ich dusz.
    8/10
  • Avatar
    A
    Qualu 22.07.2011 18:47
    Płytkę nr 1 dostałam na urodziny niedługo po tym, jak została wydana. Pierwsze 4 odcinki przespałam, a potem coś mnie natchnęło i obejrzałam je na nowo. Następnie poszły z górki.. A po senasie jeszcze raz obejrzałam całość od początku.

    Moja pierwsza seria, przy której siedziałam z podwinietymi nogami i ryczałam do poduszki podczas seansu. Pierwsza i ostatnia, potem już nie odnalazłam podobnej, równie udanej produkcji. Wszystko mi się tutaj podobało, od stonowanych kolorów, spokojnych krajobrazów, nastrojowej muzyki i melancholijnego klimatu po samą prostą historię, która ukazuje tak wiele odsłaniając tak mało, w czasie niedługim, choć podając kolejne odpowiedzi spokojnie, bez pośpiechu.

    Z perspektywy czasu miałabym zarzuty do „glutowatości” postaci, zwłaszcza Rakki i Kuu, choć wiem, że inne bohaterki na ich miejscu sporo by popsuły, a podczas seansu nie zwracałam na nie aż takiej uwagi. W każdym bądź razie, Rakka i tak o wiele bardziej podobała mi się jako bohaterka, niż Lain w SE. Haibane Renmei jest oazą spokoju, mimo paru zagadek i góry przemyśleń po każdym odcinku ogląda się o wiele lżej, niż mroczne SE: Lain.

    Nie polecam każdemu, bo nie każdy lubi tak wolny rozwój akcji i „sielską” historię. Ale jestem pewna, że gdy ktoś przekona się do tego tytułu, to Stowarzyszenie otrzyma od niego najwyższe noty.
  • Avatar
    A
    dogma 5.06.2011 23:51
    ehh
    Nudne,pompatyczne,sztywne.Pierwsze 2 odcinki byly calkiem ciekawe,myslalem ze akcja przeniesie sie poza mury miasta ale jednak w tym monotonnym swiecie nic sie nigdy nie dzieje,koncept ciekawy ale wykonanie fatalne,gra postaci po prostu slaba,nadmiar glupoty w glownych watkach doprowadza do ataku pierdziawy.Do najbardziej glupich jednak nalezy caly motyw z Kuu,ktora na dobra sprawe w ogole nie miala osobowosci ani znaczenia dla Raaka,pare scenek ktore o niczym nie swiadczyly a jednak ta idiotka sie tak rozczulala nad jej brakiem,anime po prostu dla ludzi ktorzy chca szybko zasypiac
    • Avatar
      dfh 28.08.2011 15:00
      Re: ehh
      „myslalem ze akcja przeniesie sie poza mury miasta”
      To znaczy, że nie dojrzałeś do tego anime, bo nie załapałeś czym w ogóle ten mur jest i jaka jest tam symbolika. Fabuła tu jest pretekstowa do symboliki i nawet specjalnie autorzy to zaznaczają w wielu miejscach (umyślne podkreślanie niespójności).
    • Avatar
      dfh 28.08.2011 15:03
      Re: ehh
      Ten mur jest po prostu granicą oddzielającą życie od śmierci i miejscem gdzie kończy się możliwość ludzkiego poznania – jak akcja mogłaby się tam przenieść?
      • dfh 28.08.2011 15:04:15 - komentarz usunięto
  • odpowiedzi: 3 Anielski_Pyl 8.04.2011 18:23:56 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Hhh 19.04.2011 20:11
      Re: Ehhh...
      W tym anime jest wiecej filozoficznej głębi niż w większości dobrych książek. I jest to naprawdę prawdziwa filozofia, a nie jak w np. GITS­‑ie. Tylko trzeba to dostrzec, ale na szczeście twórcy zostawili subtelne drogowskazy, które niektórzy niestety interpretują jako niespojności… Dla mnie to arcydzieło kina, nie tylko animacji. 10/10.
    • Avatar
      Hhh 19.04.2011 20:15
      Re: Ehhh...
      Stowarzyszenie Szaropiórych” to prosta historyjka

      Bo ta historia jest tutaj pretekstem…
    • Avatar
      Hitori Okami 19.04.2011 23:50
      Re: Ehhh...
      Gdybym osobiście nie znał kogoś, kto swoją postawą życiową w stu procentach przypomina mi Reki, to pewnie nie dałbym temu anime nawet 7/10. Ale, że akurat do mnie przesłanie trafiło, to ocena podskoczyła nawet o trzy. Rozumiem jednak każdego, kogo ten serial nie zachwyca. Rozczarowująca jest zwłaszcza ekspozycja bohaterów: z jednej strony przydługa, a z drugiej wcale nie uzasadniająca tych więzi i silnych uczuć, którymi bohaterki darzą się nawzajem. Rakka ledwo pojawia się w nowym świecie, a już niejako z marszu zaprzyjaźnia się ze wszystkimi wokół, a losem swoich nowych towarzyszek przejmuje się znacznie bardziej, niż starsze „lokatorki”, znające się przecież od lat. Należałoby więc albo wręcz rozbudować początkowy wątek sielskiej, przyjacielskiej atmosfery, albo od razu przejść do wątku przeszłości Rakki. To tyle konstruktywnej krytyki.
  • Avatar
    A
    Uindo Jenna 27.03.2011 19:54
    Ja chcę jeszcze!
    Naprawdę, te 13 odcinków to jest za mało! Mam niedosyt tego anime!
    Genialny, niepowtarzalny klimat,wspaniały, barwny, przyjazny świat, mnóstwo ciepła, życzliwości, jakiejś dobrej magii- nie wiem, jak to inaczej określić. Po prostu coś niesamowitego. Niby nie ma tu jakiejś pędzącej na złamanie karku akcji, ale nie można się oderwać od oglądania odcinka za odcinkiem. A może właśnie dlatego, ze wszystko dzieje się tak spokojnie. Po prostu cud, miód i orzeszki w czekoladzie
    Jeden minus za to, ze to anime było za krótkie!
  • Avatar
    A
    Speed1111 15.10.2010 17:29
    Coś pięknego..
    Obejrzałem już setki serii i ta zalicza się do tych najbardziej oryginalnych. Fabuła i klimat jest boski, a do tego niezwykle przyciągające postacie. Aż w sercu pragnąłbym być w tym świecie. Serie w większości przypadków wybierałem na chybił trafił, a tą serie akurat wybrałem z ciekawości i trafiłem w mocne 10. Jednak seria może wydać się nuda dla osób nie dojrzałych, bo nie zrozumieją treści ani klimatu serii. 10/10
  • Avatar
    A
    Kanaryu 28.04.2010 11:25
    sztuka o życiu...
    Haibane Renmei uczy nas wiele o życiu i jego istocie oraz o podejmowaniu decyzji i dorastaniu <patrz odc.6, w którym odlatuje Kuu> anime jest naprawdę zachwycające po wzgledem grafiki i fabuly. szczerze mowiąc nie podobał mi się ending, ale nie ma to wpływu na ogólny odbiór. Po prostu sztuka…
  • Avatar
    A
    Kuga 8.02.2010 19:06
    dla wrażliwców...czyli dla mnie
    Od początku do końca uwielbiam tą opowieść. Jest to cudowne anime, które przywróciło mi wiarę, że w narodzie japońskim zdarza się coś takiego jak wrażliwość, bo tylko taka cecha może być punktem wyjścia do wykreowania rzeczy na kształt Haibane Renmei. Nie wiem czy można tu pisać o głębi tej opowieści, bo szczerze powiedziawszy zbyt mocno umoralniona mi się nie wydała, ale z pewnością nastrój, temat i sposób jej przeprowadzenia, w przeciwieństwie do produkcji celujących w dostarczaniu rozrywki i ekscytacji, wymagają od widza zaangażowania serca i pokładów wrażliwości. Uważam, że z HR jest jak z czytaniem wybitnego dzieła literackiego – trzeba wyłączyć się ze świata realnego i specjalnie poświęcić mu czas, a wtedy na spokojnie odkryje się całą jego urodę. Mnie się ta sztuka udała.
  • Avatar
    A
    Zethariel 27.01.2010 03:11
    Z anime mam już do czynienia od dawna. Gdyby nie czysty przypadek, mógłbym nie obejrzeć czegoś tak wspaniałego, jak Haibane Renmei… Zgadzam się z niektórymi poprzednikami – akcja rozwija się wolno, w zasadzie jest to opowieść o tym, jak żyją Haibane. Tym, co nie dobrnęli do końca i nie zrozumieli przekazu, mogę tylko oferować wzruszenie ramionami. Miło jest zrobić sobie właśnie taką przerwę od flaków, krwi, ogromnych mieczy czy psychodelicznych wizji. Poczuć, że świat fantastyki anime może też być przyjazny i wyrozumiały. Poruszyć szare komórki i zapobiec ich niszczeniu się. Parsknąć śmiechem przy kilku okazjach. (SPOILER) kliknij: ukryte  Gorąco polecam
  • Avatar
    R
    Draggy 7.01.2010 00:39
    autora recenzji powinno sie nabić na pal, „czegoś więcej” recenzja robiona pod siebie przez fana ckliwych opowiastek o aniołkach.
  • Avatar
    A
    adam0309 18.11.2009 16:13
    Jak seria znalazła się na moim dysku, na pierwszym miejscu uderzyło mnie, że przypadkiem dobrałem się do wersji z lektorem PL, z tego samego powodu niechętnie przebiłem się przez pierwszy epizod, ale po ilości gwiazdek na tanuki pomyślałem, może warto się zmusić. Po 6 odcinkach doszło do mnie, że w ogóle się nie myliłem, co do mojej decyzji, i to przekonanie zostało do końca serii. Ale teraz przejdźmy do samego anime: a na pierwszym miejscu powinna stać fabuła, i ona wybija się ponad inne produkcje, wolne wprowadzenie do historii, co powoduje przywiązanie się do bohaterów, obraz samotności, zagubienia w obcym świecie, poczucie odrzucenia i bezradności, jak świetnie jest to przedstawione… Kilka wątków, jak na przykład to co się działo z Rakką, i Reiką zanim stały się haibane należy sobie dopisać samemu, co wymaga odrobiny refleksji. Muzyka jak dla mnie świetna, tworzy odpowiedni klimat, zwłaszcza ta z openingu. Kreska jest przyjemna dla oczu, tła są pełne życia i detali. Całość śmiało oceniam jako 9/10, tym samym trafiając na top 5 moich ulubionych serii:) PoLeCaM!
  • Avatar
    A
    Chessman 21.09.2009 19:59
    To anime oglądałem już dawno temu, ale jako że oglądam po raz drugi to skomentuję coś :) To JEST wybitne dzieło. Dlaczego? Dlatego że ma niezwykły klimat, fajne postacie i fenomenalną muzykę. Zapada w pamięć i skłania do refleksji. I w ogólnym odbiorze bardzo pozytywne emocje z niego biją. Coś podobnego czułem przy oglądaniu Nodame Cantabile :)
  • Avatar
    A
    Haz 5.08.2009 13:24
    Nie sądziłem, że aż tak mi się spodoba.

    Pięknie opowiedziana historia. O samotności i wychodzeniu z niej, o tym, że cierpienie i smutek są immanentną cechą życia i też mają w nim swoje miejsce. O przebaczeniu, zaufaniu.

    Brzmi nadęcie, gdy się to pisze w ten sposób, ale na szczęście tak nie jest, gdy się serię ogląda.

    Świat przedstawiony jest interesujący, doskonale operuje kontrastem pomiędzy wizerunkiem bohaterów widocznym na pierwszy rzut oka, a tym, jacy są rzeczywiście; gra na anielskim image'u wyszła więc znakomicie.

    Każda z postaci ma swoje miejsce – część pojawia się częściej, inne rzadziej, ale ładnie wypełniają opowiedzianą historię, niosąc swój wkład.

    Nie trzeba chyba mówić, że porywającej akcji tutaj się nie uświadczy, bo Haibane Renmei stawia na stonowany klimat i spokojną refleksję – i czyni to w bardzo, bardzo dobrym stylu.

    Grafika, chociaż w paru miejscach kuleje (szczególnie animacja w kilku scenach mogłaby być lepiej dopracowana, by nie kłuć w oczy), to generalnie ładna i trzyma stosunkowo wysoki poziom.

    Muzyka tworzy bardzo ładną, harmonijną całość z przedstawionym obrazem, a przy tym sama jest niczego sobie. Miłym zaskoczeniem był piękny (instrumentalny), a przy tym nie za długi opening. Dwuminutowe openingi w anime przeważnie po prostu przewijam, bo nie mam cierpliwości słuchać ich n razy; tutaj dzięki ładnej melodii i odpowiednio dobranej długości było to zbędne.

    Dobre. Bardzo dobre nawet, zdecydowanie wybijające się ponad przeciętność i warte obejrzenia.
  • Avatar
    A
    anTyVN 7.05.2009 15:07
    warto
    całkiem niezłe anime z wieloma niedomówieniami, ciekawym światem i (w miarę) realistycznymi postaciami. Minus jedynie za szatę graficzną, której nie mogłem strawić. Ocena końcowa 8/10.
  • Avatar
    A
    witchbehindthebush 23.04.2009 12:21
    Pełne ciepła
    Wszystko w anime jest jakby stonowane, tylko czasami pojawi się jakiś mocniejszy „akord”. Opening jest cudowny, a świat przedstawiony ... w sumie ciekawy pomysł. Zamknięte miasto, otoczone murem. Ale jakoś mieszkańcom miasta to nie przeszkadza, żyją w cieniu może największej tajemnicy w ich życiu, a jednak nie są tym zainteresowani. Może jest tak z każdym z nas. Żyjemy w świecie tajemniczym, a nie zdajemy sobie z tego sprawy.
  • Avatar
    A
    Chip 17.03.2009 15:31
    Coś więcej
    Tutaj nie ma sensu się rozpisywać nad grafiką czy muzyką – nie o to tu chodzi. Gdyby się oceniało tą serie „normalnie” pokrzywdziłoby się ją. To anime jest unikalne i jedyne w swoim rodzaju, pokazuję wiele ważnych rzeczy. Powiem szczerze: dzięki Haibane Renmei spojrzałem na swoje życie z zupełnie innej perspektywy. Tutaj bez dyskusji dam 10/10. Seria idealna dla ludzi wrażliwych, a i większości mądrym ludziom się spodoba.
  • Avatar
    A
    Mel 17.03.2009 09:12
    Krótko
    Anime dla ludzi inteligentnych odpowiednio wrażliwych.

    10/10
  • Avatar
    A
    anulka406 16.03.2009 23:09
    Zaopatrzcie się w dobrą wersję i czas - warto.
    Anime to bardzo mi się podobało jednakże miałam takie nieszczęście oglądać w beznadziejnej wersji w przerwach nawet trzydniowych. Dlatego ważna sprawa – jeżeli ktoś zabiera się za to anime to radzę zaopatrzyć się w dobrą wersję i w czas, bo jest naprawdę warto a z przerwami ciężko jest cokolwiek zrozumieć.
    Nie żałuję jednak czasu poświęconego na Haibane Renmei gdyż jest to jedno z najbardziej cichych, tkwiących w sercu anime jakie miałam okazję zobaczyć. Nie dodaję go do normalnej listy, gdyż tak właściwie to nie ma na co. Są anime, których po prostu nie ocenia się w normalnej skali i nie porównuje do innych, a jednym z nich jest właśnie Stowarzyszenie Szaropiórych.
    Polecam ludziom szukającym w anime czegoś więcej niż pif paf.
  • Avatar
    A
    Altramertes 26.02.2009 17:28
    Genialne
    Dawno już nie czułem się tak dobrze oglądając anime. Spokój, taki przyjemny, głęboki i szczery. Świetny jest też humor, taki naturalny… Nie muszę nic więcej chyba mówić, prawda? Gorąco polecam, szczególnie przed snem.:)
  • Avatar
    A
    hg^2 22.12.2008 20:49
    brak jakiegokolwiek napiecia
    prawie 0 akcji
    nie zauwazylem jakiejkolwiek glebi
    podsumowujac: zamiast ogladac polecam popatrzec jak kretowiska sie robia, trawa rosnie, ew. na obloczki na niebie
    • Szaku 9.02.2009 16:55:58 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    marheva 20.12.2008 03:09
    dobre jezeli obejrzy sie calosc...
    Jest w tym anime tajemnica, ktora podana jest byc moze az zbyt subtelnie. Fabula ma sens dopiero po obejrzeniu serii w calosci. I dla kazdego moze byc troche inna, takie okruchy zycia w pol­‑fantastycznej oprawie.
  • Avatar
    A
    Adriankiller 26.09.2008 00:59
    czy to naprawdę takie dobre? NIE
    dla mnie beznadzieja,ludzie doszukują się tu jakiejś wspaniałości,klimatu,czegoś magicznego… a dla mnie to były najnudniej spędzone chwile przy anime ever. powiecie że to takie miało być, wiem o tym co nie zmienia faktu że jest mega nudne :P
    przyznam się że pierwszy raz nie dotarłem do końca czegoś co zacząłem ogladać wymiękłem przy 8 odcinku,i żeby tam w tych ostatnich był armagedon i króliczki playboya to i tak tego co się działo wczesniej w żaden sposób by to nie zrekompensowało
    straconego czasu.
    Anime dla ludzi którzy lubią sie doszukiwać geniuszu w pseudo ambitnych anime.
    • zdumiona 12.08.2009 01:55:14 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Quarmiel 12.08.2008 17:54
    Recenzja
    Może nie spodoba się to niektórym osobom wcześniej się udzielającym. Seria Haibane Renmei zaczarowała mnie swoją poetyką i konkretnym przekazem. Jak dla mnie anime idealne, uwielbiam babrać się w symbolach i samemu interpretować fakty, dlatego niedopowiedzenia są dla mnie najlepszym sposobem na uniknięcie ewentualnego rozczarowania przez suche określenie wizji autora. Zdecydowanie nie polecam tego osobom żądnym akcji czy brutalności, nie znajdą tutaj nic dla siebie.
    Haibane Renmei jest dla osób uwielbiających dramaty obyczajowe i wyłącznie dla nich.
    Muzyka. Cudo, zwłaszcza Akumo Betsuri Soushitsu, Blight, Mori No Kodou Kabe No Syougeki, Doukoku. Nieczęsto spotyka się ścieżkę dźwiękową z anime, która tak zapada w pamięć. Jak dla mnie 9/10, żeby nie rozbestwiać.
  • Avatar
    R
    Moonlark 12.08.2008 16:49
    Czy naprawdę takie dobre?
    Obejrzałem to anime z powodu przepozytywnej recenzji na tym portalu i bardzo wysokich ocenach szaraków. Po ściągnięciu i oglądnięciu tych odcinków co miałem sprawdziłem jeszcze raz wszystkie torrenty czy czasem jakieś odcinki mi nie umkneły – z przykrością muszę stwierdzić że nie umknęły!

    To anime to nudy – melancholia zmieszana z niedopowiedzeniami! I o ile to pierwsze jest czasami fajne w anime to ta druga cecha nie rzutuje w żadnym przypadku na ocenę „10”.

    Postacie zanudzają niemiłosiernie – czułem się jak na lekcji religii kiedy oglądałem ich „życiowe” potyczki. Wątek się rozkręca w takim tempie, że ostatecznie sie nie rozkręci – także niech nie liczą naiwne dusze że coś w końcu zacznie się dziać! Ktoś może mi zarzucić że to anime spokojne i nie ma w nim tyle akcji co ja bym potrzebował – ale jak ktoś potrzebuje spokoju to niech oglądnie po raz trzeci Kino no Tabi i nie traci czasu na ten ochłap….

    Jedyna pozytywna rzecz w tym anime to kilka niepowtarzalnych pomysłów – jak mur, małe do niczego nieprzydatne skrzydełka, proces odkupienia win (nie alkoholu niestety) itd.

    Dla mnie 7 to max jako ocena końcowa – może ktoś mnie oświeci czemu jest tyle dziesiątek (zarezerwowanych dla wybitnych dzieł)?
    • Avatar
      esteban 27.08.2008 17:22
      Re: Czy naprawdę takie dobre?
      Zgadzam się w 100%.
      Hmmm po przeczytaniu recenzji i po ocenach 10/10 myślałem, że dostanę dzieło wybitne, takie o którym będę pamiętał przez długi czas i do którego będę wracał.
      Co dostałem???
      Nuda, nuda i jeszcze raz nuda.
      Nie dla tego, że nie lubię serii obyczajowych lecz dlatego, że po prostu nie ma w nim nic ciekawego. Mnóstwo niedopowiedzeń, melancholii, sielankowości jak w wielu wielu innych seriach.
      Dlaczego ta seria jest traktowana jak arcydzieło??????????
      Nie jest jakaś wyjątkowa.
      Nie jest innowacyjna.
      Muzyka świetnie dopasowana ale czy to zasługuje na ocenę 9??? jak dla mnie góra 5/10 bo nie znalazłem utworu, który zajmował by przez dłuższy czas miejsca na mojej playliście.
      Grafika dopracowana jednak mi nie przypadła do gustu. dlaczego??? gdy pierwszy raz zobaczyłem Rakkę i Kanę myślałem że to mężczyźni:)
      Postacie hmmm dobrze zrobione, realistyczne jednak nie wzbudziły we mnie specjalnej sympatii.
      Fabuła – dobra jednak nudna jak flaki z olejem.

      Cóż mogę powiedzieć nudziłem się przy tym tak samo jak przy oglądaniu takich pozycji jak „Klan” czy „M jak miłość”. Jeżeli ktoś uwielbia realizm to proszę sięgnąć po te tytuły. Moim zdaniem anime nie ma być realistyczne lecz ma być oderwaniem od szarej rzeczywistości
      • Avatar
        sirVir 28.08.2008 23:08
        Re: Czy naprawdę takie dobre?
        Wydaje mi się, że jesteście rozczarowani, bo po prostu dostaliście anime, które nie trafiło Wam w gusta. Moja sfera zainteresowań jest bardzo szeroka, (potrafię nastawić się do niemal każdego rodzaju produkcji) więc choć zazwyczaj gustuje w filmach z wyraźnie zaznaczoną akcją serie wolniejsze i odrobinę filozoficzne również potrafią mnie zachwycić. Haibane Renmei to zrobiło.

        Pytacie się skąd tyle dziesiątek. A stąd, że nie wszyscy posługują się tym samym mózgiem podczas wystawiania ocen. Mnie bulwersuje jak widzę ocenę wyższą niż 3 przy anime pokroju Elfen Lied, czy ludzi debatujących nad symboliką eksplozji w kształcie krzyży w kolejnym Evangelionie. Ciężko zarzucać serii z gatunku „głupawa sieka dla małolatów”, że jest płytka, głupia i efekciarska. Nie nazywajmy jednak szamba perfumerią. Tak samo nie powinno zarzucać się HR że jest refleksyjne i nostalgiczne – takie miało być! A przywoływanie tutaj Kino No Tabi również jest nie na miejscu, ponieważ to anime reprezentuje zupełnie inny gatunek (nie zamierzam tu się jednak nad tym rozwodzić).

        Co do jednego jednak nie będę się w stanie z nikim pogodzić. Muzyka towarzysząca tej serii jest świetna. Zawiera prawie same kawałki nadające się doskonale do wieczornego słuchania. Gdy nie mogę zasnąć puszczam sobie OST z tego anime ;). Gust muzyczny mam wyrobiony więc wiem o czym piszę. Z punktu widzenia muzyka dodam też, że kawałki muzyczne są bardzo dobrze napisane – jak mało które nadają się do samodzielnego odsłuchu (bez obrazu). Ja dałbym dźwiękom ocenę 9,5/10 – najlepszy OST jaki może być niebędący jednocześnie jakimś muzycznym wydarzeniem (jak np. OST z Cowboy Bebop).
  • Avatar
    A
    Lukas 22.07.2008 23:05
    niezłe
    Niecodzienne i ciekawe anime, na swój sposób bardzo dobre jednakze troszke brakowało mi wyjasnienia  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      gość 31.03.2011 18:01
      Re: niezłe
      może nie zuważyłeś ale w czasie ok. 11 odcinka łącznik wytłumaczył, że kliknij: ukryte to prawdobodobnie stąd się biorą ludzie.
  • Avatar
    A
    mentos 29.05.2008 18:41
    Haibane Renmei
    Właśnie skończyłam oglądać serię, ale trudno mi ją ocenić. Przede wszystkim dlatego, że miałam przerwę od anime, która trwała prawie pół roku. Tyczy się to także Haibane Renmei. Pamiętam, że zachwycona wielce nie byłam. Owszem, seria warta uwagi i pewnie wiele osób zauroczy. Niestety nie znalazłam w niej tego „czegoś”, co by mnie ujęło. Jestem cierpliwa i nie szukam łatwej rozrywki, ale anime to, oprócz m.in. kreski, nie ma zbyt wiele plusów. Polecam, żeby każdy się sam przekonał. Kwestia gustu. Mnie się nie spodobało.
  • Avatar
    A
    Zimt 14.05.2008 17:58
    Come back ^^
    Przez Haibane Renamei powróciłam do świata anime po prawie sześcioletniej przerwie (jestem z tych starych wyjadaczy ^^). Anime świetne, melancholijne, zmuszające do refleksji. Widać, że nie potrzeba wiele, by poruszyć. Relacje bohaterów są tak złożone, a ich charaktery tak dalece ludzkie, że aż trudno się z nimi nie utożsamiać. Dla mnie rewelacja.
  • Avatar
    A
    Kome No Pooru 27.03.2008 18:35
    No niestety
    Napaliłem się na to anime bardzo. Przed obejrzeniem byłem pewien, że nawet jak będzie bez rewelacji, to pewnie dlatego, że nie zrozumiałem. No i niestety. Oglądałem to anime z wytężonym umysłem, chłonąc każdą minutę i doszedłem do wniosku, że jest to nudna opowieść zdecydowanie przereklamowana. Piękna animacja owszem, ciekawy pomysł, można by się zachwycać nad wieloma elementami, ale brak tu tego co uważam za najważniejszą siłę japońskich animacji – POLOT. To anime jest w moim przekonaniu po prostu niezajmujące, wszelkie sceny wzniosłości jakoś mnie zupełnie nie poruszały. I może moja opinia odbiega zdecydowanie od opinii ogółu, ale ja oceniam HR na 5/10.
    • Avatar
      SaperPL 10.04.2008 18:23
      Re: No niestety
      Nie wytężyłeś umysłu wystarczająco ;]. Anime może się wydawać nudne, dla niewyrobionych widzów. W tego typu filmach chodzi właśnie o to, żeby po kawałku podawać szczegóły dotyczące świata przedstawionego i historię bohaterów, tak żeby zmusić widza do myślenia i pod koniec podać puentę. Jeżeli nie zrozumiałeś za pierwszym razem to żałuj, bo pewnie oglądanie czegoś kolejny raz będzie nudne. Mimo, że całość jest jednym wielkim moralitetem o śmierci oraz przyjaźni to można się też doszukać innych odniesień i o to w tym wszystkim chodzi.
  • Avatar
    A
    Gret 27.03.2008 15:50
    Polecam
    Powiem tylko tyle, że na początku miałem wątpliwości co do tego typu anime – a bo tu aniołki, tam aureolki – do tego skrzydełka. Dobrze, że wszelkie wątpliwości zostały rozwiane po pierwszym odcinku.

    Ogólnie anime jest świetne, kreska miła dla oka, muzyka(ten ending… genialny), postacie no i te ogólne przesłanie… fabuła niecodzienna ale mimo to i tak dałbym jej 9/10.
    Polecam – zgadzam się z notami wystawionymi przez recenzenta.

    PS Scena z  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    kamilll 24.03.2008 01:45
    Haibane
    To jest naprawdę niewiarygodnie wspaniałe anime. Ma tylko troche zbyt melancholijny klimat, ale mi to nie przeszkodziło, przed obejrzeniem całego anime. Jest bardzo poruszające i głębokie, na koniec każdego odcinka cisną się łzy do oczu i nie wiadomo, czy dlatego, że juz koniec czy przez to co się działo. Naprawdę, nie obejrzenie tego jest grzechem!
    Moje gg dla tych, którzy chcą pogadać o anime itp. : 146938
    Sayonara minna ;)
  • Avatar
    A
    imprecis 15.02.2008 19:13
    Nudne...
    Anime jest strasznie nudne, dawno tak się nie wynudziłem. Tempo akcji i złożoność postaci przypominała Teletubisie. Jest to najgorsze anime jakie widziałem (oglądałem ok. 40serii) Zostały mi tylko 2 odcinki do końca, które odkładam już od 2 miesięcy. Grafika i muzyka na pewno na duży plus, pomysł na fabułę również. Postacie i fabuła potwornie mi się nie podobają i oceniam je na 1/10. W sumie anime subiektywnie oceniam na 4/10. Jeśli to anime jest skierowane do młodszych widzów (takich co lubią np. Teletubisie) to obiektywnie 9,5/10.
    • Avatar
      Szuki 15.02.2008 19:43
      Re: Nudne...
      imprecis napisał(a):
      Jeśli to anime jest skierowane do młodszych widzów (takich co lubią np. Teletubisie) to obiektywnie 9,5/10.


      Synu (córko?), chyba cię boskie miłosierdzie opuściło… Po pierwsze w tym momencie obrażasz mnie, autorkę recenzji i wiele osób, którym to anime się podobało. Po drugie, nie jestem dinozaurem, ale nie należę też do osób, do których skierowany jest wynalazek pt. Teletubisie. Po trzecie, spójrz na to z innej strony – może to ty nie dorosłeś do tego filmu (hipotetycznie oczywiście…)?

      Na koniec. Rozumiem, że są gusta, guściki itepe. ... ale miej litość człowieku i uzasadniaj (nie liczy się „nie bo nie bo nie podoba mi się, o!)

      Małą dygresja. Ilość obejrzanych anime wcale nie świadczy o tym, jak bardzo się człek „zna”.
      Jako ciekawostkę powiem, że sam zaliczyłem ok 180 serii (najróżniejsze gatunki…), przy czym HR jest w pierwszej piątce.

      Tak, dałem Haibane Renmei 10/10…
      • Avatar
        Shaku B. Yakumo 16.02.2008 09:57
        Re: Nudne...
        A jak sie zgadzam z krytykę tego anime. Nastawiałem się na to jak na wielce wzniosłą i tajemniczą produkcję, a otrzymałem nudną opowieść z niewyrazistymi bohaterami. Poza tym każdy ma prawo do oceny, i myślę że przedmówca/przedmówczyni lekko dramatyzuje.
        • Avatar
          Eas 16.02.2008 10:14
          Re: Nudne...
          Shaku B. Yakumo napisał(a):
          Poza tym każdy ma prawo do oceny, i myślę że przedmówca/przedmówczyni lekko dramatyzuje.
          Dramatyzuje, nie dramatyzuje, jeden pies. Przegięciem (i to sporym) było jednak porównanie HR do Teletubisiów, więc nie dziwię się reakcji, bo jest to obraza tego anime. Żadne, podkreślam – żadne, dziecko oglądające Teletubisie (chodzi mi o właściwy przedział wiekowy) nie zrozumiałoby HR, nie dostrzegłoby jego piękna. HR jest bardzo ciepłą opowieścią. Może to faktycznie zależy od gustu, ale ja w tej powolnej, drobiazgowej i codziennej fabule naprawdę dopatrzyłam się grzejącego serce ciepła: w żabkach Kuu, w czyszczeniu skrzydeł Rakki przez Reki, a już zwłaszcza jakoś tak wzruszyła mnie rozmowa Rakki i tej bibliotekarki o tym, jak Rakka czuła się przed „narodzinami”.
          A jeśli ktoś nastawiał się na wzniosłą i tajemniczą produkcję – droga wolna, codziennie w TVP leci „Moda na sukces”, gdzie aż roi się od wzniosłych monologów i tajemniczych, pojawiających się znikąd ojców, matek, braci i sióstr bohaterów. Bo dla mnie na przykład wystarczającą tajemnicą było samo istnienie Haibane, to,  kliknij: ukryte 
          • Avatar
            raina 27.02.2008 21:05
            Re: Nudne...
            HR to anime dla ludzi dojrzałych. Niekoniecznie trzeba mieć czterdzieści lat na karku – natomiast koniecznie trzeba umieć wznieść się ponad poziom rejonowego gimnazjum. HR jest arcydziełem – muzyka, obrazy, zdarzenia – wszystko powoli, niespiesznie narasta aż do finałowego odcinka. Ten film ma kilka poziomów. Dla kogoś, kto już poznał, albo bardzo chce poznać życie, kto stracił bliską osobę HR ma wymiar, jakiego żaden inny film nie posiada.

            Do osoby, która uważa film za nudny (ok, niech tak będzie): – masz dziecko, które kochasz, o które się troszczysz? – pochowałeś kogoś, kogo kochałeś, widziałeś, jak grabarze opuszczają trumnę do grobu? – widziałeś jak tak osoba umiera, a ty nie możesz, nie jesteś w stanie jej pomóc, i wiesz, że śmierć jest „na zawsze”? – a może chociaż próbowałeś dowiedzieć się, współodczuć, jak to może być, jak się czują tacy, co tego doświadczyli…? Nie…? Ups, to nie mamy o czym dyskutować. Faktycznie, HR jak Media Markt. Nie dla wszystkich.

            • Avatar
              Imprecis 11.08.2008 21:15
              Re: Nudne...
              Wybacz, ale jeśli pochowanie kogoś nazywasz wielkim życiowym doświadczeniem, dzięki któremu mam pojąć genialność tego anime to jesteś w błędzie. Pochowałem już dziadka, babcie, ojca, przyjaciółkę i wielu innych. Nie zmienia to jednak mojego nastawienia do tego anime. Samo ukazanie problemu nieuniknionej śmierci to za mało. Ciekawiej zostało to rozwiązane chociażby w Boccurano (które sobie b.cenie). Jak się szuka czegoś bardzo to się to znajdzie. Teletubisie też wzbudzają we mnie ciepło jak się bawią, śmieją tańczą ^^" Pomysł na anime był ciekawy, jednak sam pomysł to fundament na którym buduje się resztę. Twórcy byli chyba zbyt dumni z dobrego pomysłu i poprzestali tylko na tym dobrym fundamencie. Co do mojego „poziomu gimnazjum” to wnioskowanie na podstawie tylko jednej wypowiedzi jest chore. Na koniec chciałbym przeprosić osoby, które uraziłem moją wypowiedzią i prosić o to, by na przyszłość nie brały tak do siebie słów drugiej osoby (szczególnie w internecie).

              pozdrawiam
  • Avatar
    A
    Harriet 24.01.2008 12:58
    cóż...
    Gdy robię sobie listę ulubionych anime, HR zawsze ląduje na końcu. Włączając recenzję spodziewałam się jakiejś dobijającej recenzji, a tu proszę… Anime oglądałam ok rok temu, czyli miałam 14 lat… Zapewne jeszcze jestem na nią za młoda, bo spośród 13 odcinków podobały mi się 3: pierwszy, mniej wiecej środkowy i ostatni xD . teraz jak o tym myślę, to skoro tak mnie to nudziło, to dlaczego obejrzałam tą serię w dwa dni? Widocznie jednak ma coś w sobie ;)
    Co do recenzji… eh muszę się nauczyć mniej nimi sugerować ;)
  • Avatar
    A
    rynni 12.01.2008 00:03
    polecam
    Tak jak recenzent polecam osobom cierpliwym. Bardzo interesujący film, trzeba oglądać uważnie, do tej pory nie wiem na sto procent, co znajduje się po tej drugiej stronie muru.
  • Avatar
    R
    Ataru 29.12.2007 13:35
    recenzja
    Genialna recenzja, takie wlasnie mi sie podobaja, nie jakies wyszukane wydublimowane farmazony a proste zwiezle dla kogo i o czym.

    Zeby kazdy tak pisal chcialoby sie te recezje czytac.

    Pozdrawiam.
  • Avatar
    A
    minagi666 13.12.2007 22:16
    Piękne
    To anime zawiera w sobie ogromne przesłanie , prawde o poszukiwaniu swego wnętrza bez względu na skutki…szczególnie symboliczna a zarazem najpękniejsza jest scena odnalezienia przez główną bohaterkę jej poprzedniego życia , gorąco polecam
  • Avatar
    A
    Karolina ;) 10.12.2007 18:55
    To anime jest the best ^^
    Kocham to anime! Naprawdę, niesie w sobie wiele przesłań, między innymi, że to najczęściej ludzie ranią sami siebie. Gorąco polecam je tym, którzy lubią spokojne i nastrojowe anime, z którego można coś 'wynieść'.
    ... I chciałam jeszcze dodać, że piękny jest opening i ending, a zwłaszcza muzyka ^^
  • Avatar
    A
    pr3cel 21.08.2007 15:26
    Po prostu...
    ...anime o czyśćcu. Czyli trochę judeochrześcijańskich motywów (aureolki, skrzydlate postacie, motyw grzechu) + wyobraźnia autorów.
  • Avatar
    A
    PULSAR 19.05.2007 23:45
    Interesujące
    Anime to ma taki melancholijny, niepowtarzalny klimat, dobrze budowany przez muzykę. Akcja posuwa się wolno, więc miłośnicy walk i szybkiego tempa rozwoju akcji mogą byc zawiedzeni. Anime otacza aura tajemniczości i nieedopowiedzeń. Niestety seria nie wyjaśnia większości wątków, nam pozostaje się domyślać, kim są Haibane i o co chodzi w ich życiu. Z jednej strony to dobrze, bo mamy swobodę interpretacji, ale z drugiej strony spodziewałem się wyjaśnienia.
    Seria wbrew pozorom nie jest łatwa i czasami jest ciężka, zwłaszcza dla młodszych. Obawiam się, że dopiero po kilkukrotnym obejrzeniu zrozumiem o co tak naprawdę chodziło jej autorom.
    Mimo tego warto dać temu tytułowi szansę, choć wg mnie na miarę kultowego nie zasługuje.
  • Avatar
    A
    kacek_ 19.05.2007 22:11
    9/10
    Kimat melancholijny, spokojny, nastrojowy, ale zarazem tajemniczy. Osoba, którą szanuję, powiedziała o tym „Zwykłe nudne życie na wsi.” Ale to ma swój urok! A i jeszcze piękna końcówka.

    Postacie. Właściwe wszystko kręci się wokół Haibane, a ludzie są małym dodatkiem. Haibane, mimo, że są tak postrzegane przez ludzi, nie są idealne. Ale też, mimo iż mają własne problemy(które zasłaniają maską życzliwości), postępują tak jak my, ludzie powinniśmy. Żyją skromnie, ogromna rolę przywiązują do przyjaźni, itd. A postać Reki to już genialna metafora człowieka.

    Kreska jest bardzo realistyczna i bardzo mi się podobała. Przedstawiony świat jest bardzo szczegółowy no i po prostu piękny.

    Muzyka jest bardzo dobra, a ending to już poezja.

    Podsumowując, bardzo dobre anime. I choć pewnie nie zrozumiałem lub nie znalazłem połowy z tych symboli czy metafor(bo jestem po prostu zbyt młody) to polecam.

    9/10

    A i scena z wyrastaniem skrzydeł. Genialna.
  • Avatar
    A
    garf71 13.05.2007 22:43
    >_<
    wiem, że jestem nieczuły i wogle, ale jak dla mnie to anime to pomyłka na całej linii, niby ma tam jakiś głębszy sens ale przy jak dla mnie zerowej akcji -inaczej mowiąc jak dla mnie nic się tam nie dzieje i miedzy pierwszym a ostatn im odcinkiem nie zauwazyłem nic co by przykuło moją uwagę- to nie polecam a wręcz zalecam omijać to anime wszystkim dla których oglądanie 6 godzinnej partii szachów albo dziergania na drutach nie jest co najmniej porywająco ciekawe i pasjonujące.
  • Avatar
    A
    Thorgas 13.05.2007 21:52
    Jedno z lepszych anime.
    Jest to jedno z lepszych anime jakie kiedy kolwek widziałem. I na pewno obejrzę je jeszcze nie raz.
  • Avatar
    A
    mikolajp 13.03.2007 19:19
    Słabizna...
    Na to anime byłem napalony już od dawna. Spodziewałem się czegoś pokroju NGE, tylko spokojniejszego. Ba! Czegoś o wiele lepszego, biorąc pod uwagę oceny na AnimeTanuki! Ale niestety, serwis po raz drugi(na dwa) nie zawiódł. Pierwszym anime na którym się zawiodłem był Blood+, ale jeszcze nie skończyłem, więc się wstrzymam. Ale wracajmy do HR.

    To anime jest po prostu CHOLERNIE NUDNE. Nie dzieje się tam absolutnie nic. Po 10 odcinkach obejrzanych w jeden dzień po prostu chciało mi się wymiotować tym anime(poważnie). Ja rozumiem, że tego typu anime nie polega na walce, ale ono jest po prostu słabe jak dla mnie. Może się wydawać, że nie zrozumiałem go, ale nie sądzę. Haibane siada na całej linii jak dla mnie.
    Jedyne co było ok, to ostatni odcinek. Naprawdę mi się spodobał, no i był trochę smutny, powiem szczerze. Ale podsumowując, mój poziom zawiedzenia się na tym anime jest ogromny.

    3/10
    • Avatar
      pumpernikiel 27.03.2007 21:04
      Re: Słabizna...
      Zgadzam sie z przedmówcą. Po scenie  kliknij: ukryte  napaliłem się na to myśląc jak o Evangelionie. BARDZO[/u] się zawiodłem !!! Jeżeli chodzi o grafikę to podobała mi się jedna scena.  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Teukros 28.03.2007 16:10
      Re: Słabizna...
      No nie, nie wierzę ! Haibane Renmei i Evangelion ! Nigdy by mi nie przyszło do głowy porównywać te dwa tytuły, czy doszukiwać się jakichkolwiek podobieństw.
      Ewidentnie nie trafiłeś w swoje upodobania. Cóż, zdarza się. Na przyszłość radzę sprawdzać kategorię (jeżeli nie pisze „mecha”, to raczej nie jest podobne do Evangeliona), wziąć pod uwagę, że „elementy chrześcijańskie” to także np. „Usagi Yojimbo”, i wreszcie dokładnie czytać recenzję – w tym przypadku wyraźnie ostrzega, że nie nie jest to anime dla osób lubiących żywą akcję i dramatyczną fabułę.
      • Avatar
        pumpernikiel 13.12.2007 22:48
        Re: Słabizna...
        Teukros napisał(a):
        No nie, nie wierzę ! Haibane Renmei i Evangelion ! Nigdy by mi nie przyszło do głowy porównywać te dwa tytuły, czy doszukiwać się jakichkolwiek podobieństw.
        Ewidentnie nie trafiłeś w swoje upodobania. Cóż, zdarza się. Na przyszłość radzę sprawdzać kategorię (jeżeli nie pisze „mecha”, to raczej nie jest podobne do Evangeliona), wziąć pod uwagę, że „elementy chrześcijańskie” to także np. „Usagi Yojimbo”, i wreszcie dokładnie czytać recenzję – w tym przypadku wyraźnie ostrzega, że nie nie jest to anime dla osób lubiących żywą akcję i dramatyczną fabułę.


        blue napisał(a):
        No ba, ja jak nie znajde w anime sexu, walk i krwi, to z miejsca wystawiam 1/10. A tak pozatym to porownuje kazde anime, ktore ma byc dobre do nge, niezaleznie od gatunku! Koles, skad ty sie urwales? Mala rada: pomysl, napisz, pomysl, napisz, pomysl, napisz ...

        Moze wtedy spostrzezesz, ze istnieja rozne gatunki anime ;]



        generalnie nie porównuje tych 2 tytułuł gatunkiem ( mech i anioły, mistyka bla bla bla) leczy tym, iż wiele osób porównuje te 2 tytułu, dlatego, że siada na psychike. W moim przypadku tytuł nie wywarł żadnej głębszej myśli, która sprawiła by żebym pomyślał troche nad serią. poza tym dodam, że oglądam również animce, gdzie nie mam żadnych walk, bądź głęboko lasek z głębokim dekoltem…..


        oNa napisał(a):
        Jestem pod wrażeniem ignorancji autora tego komentarza…nawet pod wielkim wrażęniem. W recenzji jest jasno napisane ze seria ma w sobie coś z SELain…nie ma ani słowa o NGE. Z resztą co by miało sugerować podobieństwo? Sama obecność ABe w projekcie nasuwa na myśl iż należy spodziewać sie czegoś ambitnego dla ludzi lubiących klimaty niejasne i pokręcone…widać do tego typu osób nie należysz…na przyszłość proponuje uruchomić parę szarych komórek i posilić sie na przeczytanie całej recenzji… ilość gwiazdek nie stanowi tak naprawdę o niczym..są gusta i guściki..


        za SEL zabierałem sie kiedyś, widziałem 2 albo 3 odcinki, jakoś nie podchodziło mi w ogóle. Nawet gorzej niż HR.
        • Avatar
          phi 24.01.2008 13:51
          Re: Słabizna...
          pumpernikiel napisał(a):

          za SEL zabierałem sie kiedyś, widziałem 2 albo 3 odcinki, jakoś nie podchodziło mi w ogóle. Nawet gorzej niż HR.

          więc czytając recenzję Haibane powinieneś to wyczuć, a nie porywać się na anime, które tematyką w ogóle Ci nie podchodzi :)
          Haibane Renmei jest niesamowicie klimatyczne i wywołuje burzę myśli na wiele tematów, trzeba tylko umieć dostrzec tą płaszczyznę ;)
    • Avatar
      blue 29.03.2007 23:17
      Re: Słabizna...
      No ba, ja jak nie znajde w anime sexu, walk i krwi, to z miejsca wystawiam 1/10. A tak pozatym to porownuje kazde anime, ktore ma byc dobre do nge, niezaleznie od gatunku! Koles, skad ty sie urwales? Mala rada: pomysl, napisz, pomysl, napisz, pomysl, napisz ...
      Moze wtedy spostrzezesz, ze istnieja rozne gatunki anime ;]
    • Avatar
      oNa 14.05.2007 16:32
      Re: Słabizna...
      Jestem pod wrażeniem ignorancji autora tego komentarza…nawet pod wielkim wrażęniem. W recenzji jest jasno napisane ze seria ma w sobie coś z SELain…nie ma ani słowa o NGE. Z resztą co by miało sugerować podobieństwo? Sama obecność ABe w projekcie nasuwa na myśl iż należy spodziewać sie czegoś ambitnego dla ludzi lubiących klimaty niejasne i pokręcone…widać do tego typu osób nie należysz…na przyszłość proponuje uruchomić parę szarych komórek i posilić sie na przeczytanie całej recenzji… ilość gwiazdek nie stanowi tak naprawdę o niczym..są gusta i guściki..
  • Avatar
    A
    gosc 6.03.2007 14:36
    Najbardziej ekumeniczny film jaki widziałem.
    Jestem stary byk, niebawem będzie 30 na karku. Odpaliłem to anime tak sobie, z dużymi obawami, że to będzie jakaś bzdura o nastoletnich dziewcątkach ratujących taki czy inny świat i przeżywających pierwsze takie czy inne uniesienia miłosne. Jednak już pierwsza scena (spadanie) zapowiadała że to może być coś lepszego. Nie zawiodłem się. W rzeczywistości to nie film o aniołkach, tylko o nas. My jesteśmy jak te hainabe. Nie wiemy co się z nami działo przed narodzinami ani nie wiemy co się z nami stanie kiedy już skończy się nasz czas. Jedyne co wiemy, to że wcześniej czy później każdy z nas będzie miał własny Dzień Lotu.
    Ten film przypomina, że mamy mało czasu. Nie warto go marnować, bo drugiej szansy nie będzie. Patrząc na dzisiejszy świat, widać gonitwę za pieniędzmi, sławą i władzą, wszyscy żyją jakby nie mieli nigdy umrzeć. HR udziela też wskazówek co zrobić żeby się przygotować na finał – wystarczy żyć skromnie, pracować, a przede wszystkim pomagać innym, słabszym. Liczy się tylko przyjaźń, czynienie dobra i miłość (zwróćcie uwagę, że w H.R. nie ma klasycznie pojmowanej miłości. Taka miłość jest iluzją, w rzeczywistości to przystrojony w piórka czysty egoizm podszyty sporą dawką zazdrości i pożądliwej chuci). Równie ważne jest pojednanie, czyli żebyśmy przebaczyli i uzyskali przebaczenie. Żebyśmy mogli odejść z czystym sumieniem.

    Jedyne co mi przeszkadzało, to że za często robi się łzawo.
    • Avatar
      DiamondBack 15.03.2007 19:38
      Re: Najbardziej ekumeniczny film jaki widziałem.

      Po pierwsze troche za duzo napisales na temat tego anime mogles ukryc swoj tekst dla tych ktorzy tego jeszcze nie ogladali
      po drugie powinienes zaznaczyc ze to tylko Twoja wlasna interpretacja bo ja interpretuje te anime jednak troszke inaczej :) ale wydaje mi sie ze ilu oglądających to tyle interpretacji ;)
      • Avatar
        gosc 27.03.2007 18:59
        Re: Najbardziej ekumeniczny film jaki widziałem.
        Po pierwsze nie wydaje mi się, żebym coś istotnego zdradził. Zresztą, urok tego serialu nie polega na nagłych zwrotach fabuły i niespodziewanym zakończeniu. Jak ktoś jeszcze tego nie oglądał, to nic mu się nie stanie jak poczyta o cudzych wrażeniach.
        Kiedy mam akurat trochę czasu i ochotę obejrzeć sobie jakieś anime, przebieram w recenzjach i biorę również pod uwagę opinie tych, którzy już to obejrzeli. To mi pomaga w wyborze (mało które anime przechodzi tą moją wstępną selekcję).
        Po drugie, nie rozumiem dlaczego nie napiszesz swojej „interpretacji”. Nie bujam, jestem ciekawy o czym, według Ciebie, HR właściwie jest. Pisz śmiało, nie upieram się przy swoim. W końcu, jak to mówią, tylko krowa nie zmienia swoich poglądów. Kto wie, może coś mi umknęło?

        To prawda, że każdy zobaczy w tym serialu coś innego. Właśnie dlatego tak się produkowałem, bo kilka osób napisało w komentarzach, że nie wiedzą o co chodzi, że nudne i w ogóle nic ciekawego w tym nie widzą.

        A, i przy okazji, używajcie znaków diakrytycznych.
  • Avatar
    R
    DiamondBack 19.02.2007 19:30
    Nie wiem co napisac...
    Zobaczywszy jaka ocene otrzymalo to anime z wielka nadzieja i zapalem wzielem sie za ogladanie chociaz juz na samym poczatku odstraszala mnie kreska (tylko ending jest jest naprawde ladne) autor ocenil ja 10 na 10 dla mnie to jest max 6 :(
    „Zdecydowanie odradzam to anime osobom niecierpliwym, lubiącym żywą akcję i dramatyczną fabułę, a także (przede wszystkim) tym, którzy poszukują krwawo­‑romantycznych opowieści o aniołach w stylu Angel Sanctuary. Polecam tym, którzy szukają tego „czegoś więcej” w anime, wszystkim lubiącym opowieści refleksyjne i nastrojowe – rzecz jest na pewno warta obejrzenia.” to jest święta prawda mnie to sie wogole nie podobalo ;|
    Do ostatniego odcinka nie wiadomo o co tu tak naprawde chodzi ;|
    Moja ocena 3 ale nie jest to sprawiedliwa ocena bo jestem wielbicielem calkiem innego gatunku i te anime tylko mnie w tym utwierdzilo
  • Avatar
    A
    Mati 17.02.2007 00:38
    Wyjątkowe
    Wyjątkowo dobre anime! Nie spodziewałem się, że w końcu moje oczy ujrzą anime bez brutalnych scen, głupich wybryków bohaterów oraz wszędobylskich podtekstów erotycznych. Haibane Renmei zrobiło na mnie gigantyczne wrażenie. Mimo swojej spokojnej treści nie nudziłem się. Wręcz przeciwnie! Ciekawiło mnie jak dalej potoczy się życie nowo przybyłego Haibana. Jestem mile zaskoczony pod względem fabuły i orginalności (oryginalności­‑jak kto woli). Takie spokojne anime, a tak wiele wnosi…
    Polecam
  • Avatar
    A
    masakari 8.02.2007 14:26
    Świetna rzecz
    Jestem świeżo po obejrzeniu tej serii. I jestem nią zachwycony. Po spokojnym, pogodnym i beztroskim początku stopniowo pojawiają się wątki siejące niepokój i dające do myślenia, ze pod tym sielskim­‑anielskim życiem bohaterów ukryte jest drugie dno.

    Z ekranu płyną w stronę widza mądre i ważne pytania, na które każdy powinien sobie odpowiedzieć: kim jesteśmy, dlaczego istniejemy i gdzie jest nasze miejsce?

    Ostatnie odcinki to już prawdziwe perełki. Stopniowo odkrywana historia Reki, która wyrasta moim zdaniem na główną bohaterkę, chwyta za serce. Scena z pociągiem w mrocznym wzrusza i niepokoi. Bardzo ją przeżyłem i nie wstydzę się tego, że miałem łzy w oczach.

    Film powinni obejrzeć wszyscy rodzice, których dzieci czują się samotne, opuszczone, niekochane. Zanim będzie za późno.

    „Haibane Renmei” niesie kojące przesłanie, że na tych, dla których świat był zbyt wielkim brzemieniem, by mogli je znieść, czeka druga szansa. Nadzieja. Dobrze jest to wiedzieć, bo w ten sposób łatwiej znieść ból po stracie przyjaciół.

    I jeszcze jedno: muzyka. Doskonała, ze wspaniałymi Blue Flow i Free Bird. Sprawia, że wciąż przeżywam ten film i praktycznie nie schodzi z mego Winampa.

    Wrócę do HR z pewnością nie raz.
    • Avatar
      raina 27.02.2008 21:22
      Re: Świetna rzecz
      Zgadzam się. Napisałam już kilka słów w odpowiedzi na jeden z postów, nie będę się powtarzać, dodam, że zakończenie filmu zrobiło na mnie wielkie, wielkie wrażenie. Obejrzałam drugą część serii wczoraj – do teraz mam pod powiekami widok Reki na torach… W filmie odnajduję zarówno siebie – sprzed lat, gdy byłam nastolatką, i musiałam jakoś uporządkować swój świat, a różne myśli chodziły mi po głowie… (może by tak po prostu odejść?), jak i moje własne dziecko (co powoduje, że czuję, dosłownie, krew zastygającą w żyłach – co robić, co robić, żeby moje dziecko nie czuło się jak Rakka albo Reki?). Niedawno zmarła bliska mi osoba i ten film mówi także o tym.

      Zastanawiam się, czemu Rakka trafiła do miasta i stała się Haibane? Czy powód był podobny, jak w przypadku Reki, czy może były to jakieś okoliczności niezależne (choroba? kruk starał się przecież zatrzymac spadającą Rakkę).
  • Avatar
    A
    Lena100 6.01.2007 15:12
    haibane renmei... ;D
    Śliczne anime… prosta, mila dla oka kreska. ani nie przelukrowana ani zbyt ponura. wspaniala fabula. szczególnie cenie w tej serii to, że wszystkie pierwszoplanowe postacie miały tutaj swoje 5 minut. Każda z nich ma swój charakter i powiedziane jest akurat to co powinniśmy o nich wiedzieć. Mimo że anime koncentruje sie na historii Rakki i Reki nie czujemy „że czegoś nam brakuje” jeżeli chodzi o resztę. Piękny opening. muzyka bardzo nastrojowa, ale oprócz początkowej piosenki nie zapada w pamięć. Jedno z najpiękniejszych anime jakie widziałam. zasługuje na naprawde większy rozgłos i uznanie.
    ocena: 9/10
  • Avatar
    A
    anson 2.01.2007 16:55
    nooo
    bardzo mi się podobało! śliczna kreska, naprawde coś orginalnego.
  • Avatar
    A
    nosweratu 16.12.2006 17:05
    Wspaniałe
    Bardzo dobra opowieść z początku akcja idzie troszke wolno ale ostatni odcinek wszystko wynagradza. HR jest poprostu genialne i śmiało moge je postawić przy takich tytułach jak Mushishi
    i NGE. Poprostu ma to coś co zmusza do przemyśleń :D
  • Avatar
    A
    Mai_chan 2.12.2006 22:28
    Nie sądziłam, że kiedyś to powiem...
    Haibane Renmei na chwilę obecną ma u mnie pierwsze miejsce wśród anime – a widziałam już sporo naprawdę dobrych produkcji…

    W zasadzie trudno jest znaleźć słowa, które oddałyby moje wrażenia. W tej chwili pochlipuję sobie radośnie ze wzruszenia i karmię się tym ciepłem bijącym z końcówki. Urzekła mnie pozorna prostota opowieści, kryjąca naprawdę ważne i głębokie (nie mylić z „guębokimi”) treści. Wcale nie potrzeba wielkich słów czy pokręconej symboliki, żeby przekazać coś istotnego… Oczywiście, Haibane nie jest symboliki pozbawione – ale jest ona nienachalna, prosta, niemal nie rzucająca się w oczy – a mimo to przekazująca to, co ma przekazać. Bohaterowie są niezwykle realistyczni i wzbudzający sympatię. I nawet w tych co bardziej nieprzyjemnych momentach miało się nadzieję, że „to nie tak, przecież ona nie może tak”... A gdy do świetnej opowieści dodać jeszcze oprawę techniczną na naprawdę wysokim poziomie, otrzymujemy perełkę jakich mało.

    Zdecydowanie polecam osobom lubiącym myśleć…
  • Avatar
    A
    Valgav 1.12.2006 14:23
    Extra
    Luna zgadzam się z tobą w 100% anime jest świetne. Co zasługuje na najlepszą ocenę.
  • Avatar
    A
    Luna 27.11.2006 11:55
    Wspaniale
    Haibane jest wspaniale! Kocham to Anime – niestety mma tylko pierwsze dvd z 4 odcinkami :( – wiec musze jeszcze poczekac… a tak juz mi ciezko…
  • Avatar
    A
    SF 12.09.2006 01:22
    9+/10
    Spodziewałem się niezłego anime, a dostałem coś o wiele, wiele lepszego. Chciałbym napisać coś więcej, ale nie wiem, gdzie zacząć, a gdybym już zaczął, pewnie nie wiedziałbym, kiedy skończyć. I pomyśleć, że Haibane Renmei przyciągnęło moją uwagę tylko dlatego, że design postaci wydawał mi się „jakiś taki znajomy”...
  • Avatar
    A
    Nanami 22.08.2006 22:43
    Cudowne...
    Rano zaczęłam oglądać, ot tak, to anime, a teraz jestem świeżo po skończeniu… Nie ma co, anime wciąga i to nieźle! Pierwszy odcinek – fabuła szybko leci… Przez parę kolejnych zwalnia i zbija z tropu, bo wprowadza sielankową atmosfere… Ale potem zakręca się i stawia coraz więcej pytań. Z początku zbudziło też we mnie element buntu – a czemu to nie moga uzywac normalnych ubrań, przejsc na mur ani normalnie gadać z tymi Toga? No, a anime leci dalej, daje nauczke i przerzuca sie na odrobine inny tor… Czesto przy innych anime ważne sceny z góry załozone jako dramatyczne są zle wywazone, co u mnie zamiast skupieniem na powadze sytuacji przejawia sie szalenczym chichotem… ;-) Jednak w tym anime nie było takich scen. Jesli juz są, to jak dla mnie z własciwa iloscia dramatyzmu. W końcówke także, z zaskoczeniem nawet zauwazyłam, ze dzieki drobnym manerwom przyjełam taki obrót spraw z ulgą. Muzyka wpada w ucho, opening i ending uplasowały sie wysoko wsród moich ulubionych. Gorąco polecam kazdemu, który lubi spokojne i ciepłe anime!
  • Avatar
    A
    Minerwa 16.08.2006 19:00
    Haibane
    Obejrzałam całą serie jednym tchem i powiem szczerze, że to jedno z najlepszych anime, jakie widziałam.Sama w sobie fabuła… niedopowiedzenia i piekno prawdziwnej przyjaźni, tej sielankowości i dobra doświadczonego przez zło są wprost idealne. Całośc sprawia, że zaczynasz się zastanawiać tak naprawdę nad sensem, widzisz, że zycie jest piekne, jeśli tylko sprawimy, by takie było. Jeśli uwierzymy w jego piękno.
    Anime naprawdę zachwycające. Przy dwóch ostatnich odcinkach płakałam jak głupia, rozczyliłam się nad losami tych dziewcząt.
    A muzyka – co tu duzo mówić, zachwycająca!
  • Avatar
    A
    Gashka 5.08.2006 21:07
    Haibane
    Poprostu łezka się kręci. Anime warte oglądnięcia ale nie dla maniaków akcji i walk. Jedyne w czym mam niedosty to że nie wyjaśniono czym dokładnie są Haibane ani co znajduje się za murem.Piewrsze anime jakie oglądnęłąm za jedym zamachem :D Więc nie tracić czasu tylko brać się za ogladanie ;)
    • Avatar
      kropp 18.08.2006 02:41
      Re: Haibane
      ano po kilku odcinkach, w czasie ktorych tez zastanawialem sie „co jest za murem, kim sa haibane” itp, trzeba sie przestawic na troche bardziej filozoficzne myslenie…
      miasta w ktorym rozgrywa sie akcja nie mozna potraktowac w kategorii „miejca”, ale „stanu”...
      tylko to gwarantuje zrozumienie koncówki…
      w kazdym odcinku jest mnóstwo ukrytej symboliki, z pozoru niewazne sceny wnoszą do fabuły bardzo dużo…
      papierosy Reki, problemy z aureolą Rakki, zachowania głownych bohaterek…
      generalnie zalecam ogladanie z tą stronką – [link]
      po kazdym odcinku mozna wejsc w opis i skonfrontowac sobie z tym co sie zrozumiało/dostrzegło…
      zobaczycie, ile szczegółów moze umknąc…


  • Avatar
    A
    Gema 9.07.2006 20:25
    Haibane Renmei
    Poprostu najlepsze anime, jakie widział świat. HR obejrzałem 5 razy i za każdym razem przez następny tydzień byłem duchowo nieobecny… Tego się nie da z niczym porównać, nie da się opisać. To anime trzeba poczuć.
  • Avatar
    A
    Luchianka 6.07.2006 23:06
    Ładne anime
    Spokojne,można oprężyć i trochę pozastanawiać:)
  • Avatar
    A
    bishojo 6.07.2006 20:25
    piekne anime
    piękne ma w sobie jakąś głębię ,jednak zakończenie które nic nie wyjaśnia budzi we mnie mieszane uczucia,wolałabym wiedzieć kim są haibane zamiat tworzyć na ten temat własne koncepcje :)
  • Avatar
    A
    Martinez 16.02.2006 01:11
    Haibane Renmei
    Seria naprawdę warta obejrzenia – jak dla mnie jedna z pozycji dla której warto poświęcić 4 godziny życia.
  • Avatar
    A
    Lotus 17.01.2006 16:39
    Wspaniałe
    Piękne!
    Tego się po prostu nie da opisać!To trzeba zobaczyć
    Bardzo wciągająca opowieść którą zawsze, po kres moich dni, będę dobrze wspominał!
    Rakka…
  • Arczi 13.01.2006 13:31:34 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    slocik 30.10.2005 01:06
    lupucupu
    moim zdanie ocena jest zawyzona, zgadzam sie, anime bardzo dobre, ale nie az tak dobre, nie reprezentuje soba nic specjalnego. Kolejna seria poruszajaca problemy zycia i zawierajaca duzo metafor :P Ogladajac czulem ze nawet gdybym przejzal odcinki od konca, albo co drugi, lub nawet w kompletnie losowej kolejnosci nicbym nie starcil, ani tez zauwazyl ze cos jest nei tak, dla mnei to powazna wada :/ ale mimo to polecam to anime, warto obejzec nawte jak sie o nim szybko zapomni :]
  • Avatar
    A
    a Священный 16.10.2005 16:30
    Co tu dużo mówić ?
    Po prostu świetne anime .
  • Avatar
    A
    ArT 7.10.2005 18:28
    Hanibane
    Tak to Anime ma w sobie coś. Ale co? Kazdy musi sobie na to pytanie odpowiedzieć. Szczeze mówia dzieci ogladające DragonBall bedą miały z tym problem :). Muza jest jaby to ujac bardzo dobrze dopasowana do klimatu jaki posiada to Anime. Mnie samemu ten krótki serlaj wciągnoł i obejzałem go w jeden dzien.Naprawde polecam to Anime.
  • Avatar
    A
    korsarz 31.08.2005 10:59
    HR vs NGE
    Możliwe, że fani NGE się obrażą, ale w moim prywatnym rankingu Haibane Renmei znajduje się na wyższej pozycji, niż wszędzie wychwalany Evangelion. Widać, można zrobić naprawdę ambitne anime bez uciekania się do psychodelii i apokaliptyczno­‑kabalistycznej symboliki ^_^.
  • Avatar
    A
    rivil 11.08.2005 09:05
    haibane
    ogladalam Haibane Renmei i bardzo a to bardzo mi sie to podoba!!!
    to jest swietne anime, piekna kreska, harakter…. jest spokojniejsze od innych anime jak np. hellsing.
    wedlug mnie prawdziwe dzielo sztuki!!!
    • Avatar
      korsarz 31.08.2005 11:04
      Re: haibane
      rivil napisał(a):
      jest spokojniejsze od innych anime jak np. hellsing.


      IMHO „Haibane Renmei” ma się tak do „Hellsing'a”, jak biały do czarnego ;)
      • Avatar
        Kocic 17.10.2005 20:19
        Re: haibane
        Jak mówi mój przyjaciel: „porównywalność jest nieporównywalna” – to jak porównywanie lodów śmietankowych z pikantnym sosem.
        • Avatar
          Oлмер 6.09.2006 15:58
          Re: haibane
          Kocic napisał(a):
          to jak porównywanie lodów śmietankowych z pikantnym sosem.

          Niektórzy mogą odnieść wrażenie że porównałeś Hellsinga do pikantnego sosu, a HR do lodów śmietankowych. Nie wiem, czy to zrobiłeś intencjonalnie czy nawet czy wogole to zrobiłeś. W Hellsingu na uwagę (poza klimatem, kreską, muzyką) zasługują relację Lady Integra – Alucard: cała reszta jest jak lody waniliowe, lekko strawna, przyjemna i nie wnosząca żadnej treści. A Haibane Renmei.. cóż, ma władzę. Nigdy nie obejrzałem niczego, co by mnie poruszyło bardziej niż HR. Gdy oglądałem drugi raz, zauważyłem całą masę szczegółów, wiele niedopowiedzianego… i znowu się znalazłem w stanie totalnego emocjonalnego szoku. Sekret tego anime leży (IMHO) nie w fabule, nie w kresce, nie w muzyce, tylko w tym, że potrafi sprawić, że przeżywasz każdą scenę tak, jak by to było twoje własne życie.
          Pikantny sos ? Raczej łyk świeżej wody dla spragnionego.
    • Avatar
      kornatownik 11.12.2007 21:43
      Re: haibane
      Uh, jak można w ogóle w jednym zdaniu pisać o HR i Hellsingu? To przecież „zupełnie inna bajka” ;)

      Co do samego anime,to dla mnie, było dużym zaskoczeniem to, że właściwie nie zauważyłem kiedy je obejrzałem, mimo wyjątkowo melancholijnego charakteru oglada sie dosłownie jednym tchem, ale jednocześnie, nie przemija niezauważalnie.
    • fananime 14.05.2008 16:27:01 - komentarz usunięto