Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Stranger - Mukou Hadan

  • Avatar
    A
    Slova 28.01.2016 09:56
    Zastanawiające jest, że nikt za bardzo nie zachwyca się animacją, która jest głównym atutem filmu.
    • Avatar
      Nick 28.01.2016 13:06
      Bo od tego jesteś ty i Xillin.
  • Avatar
    A
    MiyuMisaki 27.01.2016 15:45
    7/10
    Film nie był zły, fabuła dosyć prosta, ale największym minusem było to, że pogubiłam się w połowie kto jest dobry, kto zły, kto jest kim, jakie imię należy do kogo, kto z kim walczy, więc to zdecydowanie na minus – nie było właściwie wyjaśnienia na ten temat. Fanką walk nie jestem, ale wbrew pozorom nie było ich przecież tak dużo, nie trwały tak długo, było ich w sam raz. Film był dobry, chociaż nie niezwykły, to ten film który się obejrzy i nie specjalnie zapada w pamięć.
  • Avatar
    A
    Diffie Hellman 12.12.2015 23:47
    Ucięta rączka tu, ucięta rączka tam, a fabuła? Gdzieś tam się niby kołacze… Zdecydowanie podszedłem do tego filmu ze złym nastawieniem. Otrzymałem bowiem przepełnioną akcją i tryskającą krwią prostą, dobrze zrealizowaną, nieudającą niczego czym nie jest historie. Po przeczytaniu recenzji spodziewałem się spokojnego przygodowo­‑obyczajowej filmu z elementami akcji i ciekawą fabułą. Szczególnie po porównaniu filmu z Seirei no Moribito. Więc to, co oglądnąłem, nie było złe, po prostu nie było tym, co chciałem oglądnąć. A to już wina recenzji, a nie filmu.
    • Avatar
      Akawashi 31.07.2016 14:16
      Podpisuję się pod tym, gatunki zupełnie inne, niezła zmyłka.
  • Avatar
    A
    Gobasu 2.10.2014 07:23
    Mukou Hadan
    Wzruszająca opowieść o przyjaźni. Przepiękna grafika, chwytająca za serce muzyka i prosta fabuła skutecznie wyciskają łzy. Polecam. 9/10
  • Avatar
    A
    Subaru 24.05.2014 16:23
    Mukou Hadan

    Prosta, acz całkiem interesująca historia.

    Fabuła nie jest skomplikowana – chłopiec spotyka tajemniczego mężczyznę, podróżują razem, są ścigani, a na końcu wszystko się komplikuje,  kliknij: ukryte .
    Dzieciak bardzo sympatyczny, natomiast pan samuraj jest kalką jemu podobnych. Włóczy się po kraju ze smutną miną, wspominając swą krwawą przeszłość, kiedy to musiał  kliknij: ukryte ; odbywa pewnego rodzaju pokutę. Oczywistym jest także zakończenie tego filmu, co jednak nie przeszkadza w dość uważnym śledzeniu losów bohaterów. Walki są dynamiczne, świetnie wykadrowane, animacja płynna, więc seans jest przyjemny.

    Nie sądzę, by komuś ten tytuł bardzo mocno zapadł w pamięć, natomiast może przynieść frajdę z oglądania.

    Poprawnie, ale bez fajerwerków. 6/10.
    • Avatar
      Ellerena 24.05.2014 18:50
      Re: Mukou Hadan
      Ooooo zakończenie wcale nie jest takie oczywiste  kliknij: ukryte , jak się dokładnie przyjrzeć.  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        qwerty 24.05.2014 20:01
        Re: Mukou Hadan
        Popieram!  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    konserwa 4.07.2013 18:46
    anime
    Kurde trudno coś powiedzieć, super muzyka,fabuła.
  • Avatar
    A
    lama 22.03.2013 11:48
    jak muzyka mogła nie dostać 10/10? przecież to najlepszy element tego filmu, chwyta za serce, aż się łezka na końcu w oczku zakręciła
    fajna relacja między głównymi bohaterami, nie przesłodzona,  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Ellerena 22.03.2013 18:47
      happy czy nie happy
      No właśnie, ja się wciąż zastanawiam, czy  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Jellar 29.11.2012 15:54
    Jedno z najlepszych anime jakie widziałem, po prostu chwyta za serce. Muzyka, animacja, postacie – mimo, że połączone prostą fabuła to jest to film który ogląda się wyłącznie z przyjemnością i uśmiechem na twarzy.
  • Avatar
    A
    Nori 9.11.2012 04:49
    Świetny, aż pod koniec leska się zakręciła, muzyka, akcja, klimat, grafika na najwyższym poziomie :) No ale muzyka to tu jest genialna, jeszcze tak dobrze z komponowanej nie słyszałem w filmach :)
  • Avatar
    A
    Slova 17.10.2012 23:40
    Świetne kino akcji, z duszą i oprawione doskonałą muzyką, dopieszczone dynamiczną animacją i wynagradzające pod sam koniec wszelkie niedociągnięcia.

    Najbardziej urzekło mnie to, że w tym filmie dla wojenki nie ma postaci ważnych i tych lubianych przez autorów –  kliknij: ukryte 

    O niczym? A o czym niby miałby być? To kino akcji opowiadające o tym, jak życie zmusza do poczynań niezgodnych z własnymi przekonaniami i dalszych tego konsekwencjach. Nie wiem, czego tu więcej chcieć – historia o tym, jak rodzi się przyjaźń i ile jest w stanie przezwyciężyć. Już samo to jest godne pochwały.
    • Avatar
      PaSaT 29.04.2015 23:58
      Jest jeszcze jedna świetna kwestia, którą autorzy pięknie zrealizowali – na dobrą sprawę nie ma klasycznego podziału na „złych” i „dobrych”. Każdy ma swoje ambicje, plany, po coś jest i ma cel tego, co robi, szczególnie dwóch głównych antagonistów: Rarou i Nanashi.
  • Avatar
    A
    psiochaa 9.10.2012 19:40
    Jak każdy, to ja też – „Piękny film o niczym” ;-).

    +Rarou jako dupek i ekhem kozak, lubię takich!
    +Nanashi za całokształt
    +Kreska i bardzo ładne animacje, szczególnie walki
    +Piękna muzyka, szczególnie główny motyw
    +Trzyma w napięciu…

    -...choć fabuła nie jest oryginalna
    -Mogło być lepiej :-)

    W końcu się zabrałem za ten film po wielokrotnym oglądaniu jednej scenki na youtube z finałowej walki, którą uważam za jedną z najlepszych scen walki w anime w ogóle([link] żaden filler, czysta scena owej walki)- nie ma zbędnego gadania, żadnych flashbacków, zbędnego przedłużania, magicznych mocy(tu jest zaletą) ; czysta niemal realistyczna walka, odpowiedni bohaterzy, piękne animacje, doskonała muzyka, czego chcieć więcej :-)(w kwestii walki ofc)

    Również sam wstęp jest bardzo dobry, bez zbędnego smęcenia, powolnego rozkręcania i napisów produkcji(reżyser, dźwięk itepe), od razu rzuca nas w wir ciekawych zdarzeń, tu : ostrej walki z szybką, dobrą muzyką, w trakcie której są owe napisy i wcale nie przeszkadzają…
  • Avatar
    A
    Lenneth 17.07.2012 04:04
    Przeciętne
    „Piękny film o niczym” – bardzo trafne podsumowanie zaczerpnięte z jednej z poprzednich recenzji.

    Film oglądało mi się całkiem przyjemnie, bez nudy, ale też nie jest to dzieło, które zostanie ze mną na dłużej. Ot, przyjemny zapełniacz czasu, o którym już jutro nie będę wspominać – no, może co najwyżej zapamiętam ładne pojedynki.

    Fabuła prosta jak konstrukcja cepa, nie powala. Bohaterowie sztampowi. O ile do Nanashiego, Kotarou i ich psa czułam jeszcze jakąś sympatię, to już wszystkie postacie drugoplanowe były mi zupełnie obojętne – pozbawione osobowości, głębszych motywacji etc. Gdyby dowolną z nich zastąpić kimkolwiek innym, widz nic by na tym nie stracił.

    Pojedynki naprawdę pięknie zekranizowane, to właśnie dla nich ogląda się film – choć mnie przyciągnęło jeszcze coś innego: klimat feudalnej Japonii, szkic codziennego życia różnych warstw społecznych, który ogląda się niejako przy okazji.

    Jeśli potrzebujecie prostej historii o przyjaźni dorosłego z dzieckiem, bez oskarowej fabuły, za to z ładną grafiką i dynamiczną choreografią walk, to będzie film dla was. Ale jeśli szukacie przy okazji czegoś więcej, możecie się rozczarować.
  • Avatar
    A
    Ellerena 13.06.2012 22:35
    Piękne!
    Uwielbiam opowieści o przyjaźni, a ta była jedną z tych, gdzie ukazana jest ona w piękny, szczery sposób.
    Uwielbiam opowieści o samurajach, walki – one trzymały zachwycający poziom.
    Dawno nie oglądałam filmu, który tak by mnie zachwycił. Od pierwszej minuty wiedziałam, że trafiłam na perełkę – ito wrażenie utrzymało się do końca. Studio BONES po raz kolejny udawadniło, że potrafi stworzyć coś wybitnego.

    Sama historia nie jest nowa, ambitna czy zaskakująca. I to duży plus – kolejna seria o maniakalnym poszukiwaniu eliksiru nieśmiertelności nie wyszłaby nikomu na dobre. Ogromnym plusem jest więc, że twórcy potraktowali je jako tło. Podobnie inne, dalsze wątki – są dopracowane, ale nie przekombinowane – gdyby starano się je bardziej rozwinąć, nie zmieścili by się w tak krótkim czasie (cóż, może to nie byłoby takie złe…) albo powstałyby dziury fabularne.

    Postaci. Tu znów czysty zachwyt. I ponownie dobre wyjście: w przypadku Bezimiennego – nie rozwijano przeszłości, postawiono na teraźniejszość, tworząc bohatera silnego, a za razem uroczego. Jest tajemniczy, ale bez przesady  – łącząc zdobyte wiadomości dowiadujemy się o nim naprawdę sporo. Kotarou też udało mi się polubić, a pieska to bym do domu wzięła.
    Także drugoplanowi mnie zaciekawili – sokolnik, łucznik zakochany w księżniczce, jego starszy towarzysz – przez te krótkie chwile im poświęcone dowiadujemy się o nich bardzo, bardzo wiele. A to sprawia, że można traktować ich jak pełnokrwistych bohaterów, nie marionetki.

    I w końcu oprawa… Uwielbiam taką muzykę. Pasowała idealnie. Podkreślała to, co było w danej scenie ważne.
    A sceneria! Rzadko spotykałam ostatnio tak staranne, szczegółowe ujęcia tła. Widać, że stawiano na realizm – wiele kadrów mogłoby z powodzeniem udawać obrazy. Kreska postaci wydała mi się przy tym nieco uproszczona, ale całkiem pasowała.
    Sceny walk jedne z najlepszych, jakie widziałam. Postaci poruszają się z gracją, możemy dokładnie śledzić ich ruchy, nie ma też problemu ze sztywnością czy sztucznością.
    Jedynie nadmiar krwi wydawał mi się niepotrzebny. Można było jej sporo oszczędzić. Scena  kliknij: ukryte  wzbudziła we mnie niesmak.

    Za bardzo się rozpisałam, znowu… ale o tym filmie mogłabym jeszcze wiele dobrego powiedzieć. Znalazłoby się też parę wad, ale nie przeszkazają one w oglądaniu. Z czystym sumieniem stawiam 10 gwiazdek.
  • Avatar
    A
    hitsujin 28.05.2012 09:51
    Piękny film o niczym…
    Grafika prześliczna (te krajobrazy! Większość kadrów obejmujących góry czy las można by spokojnie wstawić jako tapety…), muzyka takoż, pisanie o niej inaczej jak w superlatywach byłoby poważnym uchybieniem. Niestety, pod wspaniałą powłoką kryje się historia do bólu wręcz typowa. Może i zgrabna, ale to wszystko już było, nie raz i nie dwa – podobnie rzecz ma się z postaciami. Głównych bohaterów o tyle nie polubiłam, że właściwie ich losy były mi doskonale obojętne – zamiast nich na ekranie widziałam rysuneczki z podpisami: „Wybitny szermierz z traumą”, „Prześladowany chłopiec z silnym charakterem” czy „genialny wojownik szukający godnego siebie wroga”. Zdecydowanie lepiej prezentują się postaci w tle – jedyne, które polubiłam (chiński sokolnik, sama nie wiem czemu, wydawał się znacznie rozsądniejszy od reszty) oraz które mnie zaintrygowały (stary przywódca chińczyków,  kliknij: ukryte , mnich, kliknij: ukryte ) – niestety wszyscy oni dostają minimalną ilość czasu ekranowego, a potem  kliknij: ukryte . Lekkim nieporozumieniem wydaje mi się ilość wylanej w filmie posoki – gdyby nie ona, polecałabym to dzieło przede wszystkim osobom w wieku około gimnazjalnym/licealnym, jeszcze nie zaznajomionym z wszystkimi schematami, im bowiem ma szansę naprawdę się spodobać.
    Ode mnie zaś – 7/10.
    • Avatar
      Hitori Okami 28.05.2012 10:59
      Hmmm… A czy czysto rozrywkowy film przygodowy musi być o czymś? Czy „Indiana Jones” był o czymś? Czy „Piraci z Karaibów” byli o czymś? Czy „Nija Scroll” było o czymś? ;P
      Czy tylko kino moralnego niepokoju zasługuje na najwyższe noty? Czy jeśli jakaś mało ambitna komedia bawi mnie do łez, to nie zasługuje na dobrą ocenę, bo nie porusza poważnych problemów egzystencjalnych?
      Ostatnio sobie po raz drugi oglądałem „Troję” Petersena, tym razem w wersji reżyserskiej. Świetne sceny walki; dobre, zapadające w pamięć teksty, przyzwoita gra aktorska. Film trwał 3 i pół godziny, a ani przez chwilę się nie nudziłem. Chyba nie muszę przypominać, a jakie katastrofalne recenzje zebrała „troja” wśród krytyków, głównie pod zarzutem braku wierności z oryginałem, którego nie da się już dzisiaj czytać, a walka finałowa sprowadza się w nim do schematu: jeden rzucił włócznią i nie trafił, drugi rzucił włócznią i nie trafił, pomocnik przyniósł pierwszemu włócznię, ten rzucił ponownie i tym razem trafił. Fascynujące! *_*
      Wybacz te wszystkie pytania retoryczne i przydługą dygresję, ale próbuję wykazać, że jeżeli film potrafi na tyle wciągnąć widza, że ten zapomina o bożym świecie i świetnie się bawi oglądając, to już jest bardzo dużo! To nie takie proste przygotować atrakcyjne, urozmaicone choreografie pojedynków czy pościgów, a głównie dla tego typu scen się takie filmy ogląda i to właśnie ich wykonanie powinno stanowić podstawę końcowej oceny.
      I na odwrót – ja nie zaniżam oceny Utenie za to, że pojedynki (chociaż było ich całe mnóstwo) były tak nudne, monotonne i schematyczne, że właściwie to mogłoby ich wcale nie być ^^' A nie robię tego dlatego, że nie dla scen akcji się Utenę ogląda.
      Podsumowując, nie należałaś po prostu do grupy targetowej tego typu filmu, ale nie znaczy to od razu, że należą do niej
      przede wszystkim osoby w wieku około gimnazjalnym/licealnym
      . Nie przypinajmy komuś łatki infantylizmu tylko dlatego, że lubi również kino lekkie, łatwe i przyjemne XD
      • Avatar
        hitsujin 28.05.2012 11:14
        próbuję wykazać, że jeżeli film potrafi na tyle wciągnąć widza, że ten zapomina o bożym świecie i świetnie się bawi oglądając, to już jest bardzo dużo!


        Problem w tym, że mnie ten film nie wciągnął… być może rzeczywiście nie jestem „targetem”, ale żeby coś naprawdę dobrze mi się oglądało, muszę choć trochę lubić postaci lub/i dać się porwać nastrojowi. Tu nic takiego nie miało miejsca… co nie znaczy, że źle mi się oglądało, po prostu gapiłam się na ładne obrazki i słuchałam cieszącej ucho muzyki, a od czasu do czasu na ekranie przemknęło coś bardziej intrygującego – największy żal mam właśnie o te najciekawsze, a pozostające bez rozwinięcia fragmenty.

        Nie przypinajmy komuś łatki infantylizmu tylko dlatego, że lubi również kino lekkie, łatwe i przyjemne XD


        Nie to miałam na myśli^^' – inaczej mówiąc, będąc w gimnazjum/liceum czytałam ambitniejsze książki i oglądałam ambitniejsze filmy niż teraz, więc ostatnim z moich zamierzeń było „przypinanie łatek infantylizmu” – po prostu pamiętam, że wtedy znacznie mniej drażniły mnie schematy i znaczenie łatwiej dawałam się zaczarować atmosferze dźwięku i obrazu. Teraz już niestety się postarzałam i aby zapomnieć o świecie, potrzebuję czegoś w rodzaju Millennium Actress-.-'.
        • Avatar
          Hitori Okami 28.05.2012 11:22
          Ja się tam identyfikowałem z psem, ale nie będę rozwijał tej myśli ;P
          będąc w gimnazjum/liceum czytałam ambitniejsze książki i oglądałam ambitniejsze filmy niż teraz

          Miałem tak samo ^^ Tyle że właśnie wtedy schematy drażniły mnie bardziej, niż teraz. Jakiś wyrozumialszy się z wiekiem zrobiłem XD
  • Avatar
    A
    Leawine 5.04.2012 21:21
    Genialny film, walki (szczególnie ostania) zrobiły na mnie duże wrażenie. Piękna kreska i muzyka :)
  • Avatar
    A
    martac1 22.12.2011 23:17
    tak
    Jedne z najlepszych scen walk jakie widziałam. Barwne postacie drugoplanowe i ciekawe wątki poboczne (najbardziej podobało mi się zakończenie historii gościa zakochanego w księżniczce :D). W dodatku dbałość o detale. Np. ręka Czerwonowłosego drży lekko z bólu przed ostatnią walką. Właśnie takie szczegóły budują klimat! Naprawdę polecam! Historia jest wzruszająca ale nie przesłodzona
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 12.08.2011 14:03
    Piękna historia
    Film zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Ciekawa historia i ładna grafika. Poza tym świetni bohaterowie i walki – na mnie szczególne wrażenie zrobiła oczywiście ostatnia walka. Po prostu nie mogłam dać mniej niż 10/10
  • Avatar
    A
    harnassc 31.07.2011 17:37
    :D
    świetne walki przy świetnej muzyce, doskonała grafika i genialna historia,

    trafiłem na te anime przez przypadek przeglądając tanuki bardzo mi się podobało
    ode mnie ocena 10/10
  • Anielski_Pyl 8.01.2011 17:45:08 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Izumida 22.05.2010 19:25
    oO
    Bardzo dobre anime, sceny walki świetnie zrobione i wyglądały bardzo realistycznie, muzyka też pasująca do klimatu anime. Postacie nie nudne, przeżywamy ich historie, co tu więcej pisać super :P trzeba obejrzeć żeby zrozumieć ^^
  • Avatar
    A
    Kisara 3.05.2010 00:27
    Oby więcej takich :)
    Jestem zachwycona no. Jako wielka fanka akcji, walk na miecze i samurajów trafiłam na żyłę złota. Ładna grafika, wspaniale zaprezentowane potyczki bohaterów (żadna mnie nie znudziła, a przy każdej wstrzymywałam oddech) i jeszcze ta cudowna muzyka. Historia sama w sobie niezbyt oryginalna, ale jakże przyjemna i poruszająca. :) Mały Kotarou, choć często miałam ochotę dać mu przez łeb i to porządnie, od razu wzbudził moją sympatię. Ot zwykły, doświadczony przez los, ale utrzymujący hart ducha dzieciak. Jednak moim ulubionym bohaterem i tak pozostaje tytułowy 'Stranger'-Nanashi, uosabiający postać typowego wyluzowanego super silnego wojownika­‑wędrowca ze zbrodnią na sumieniu, izolującego się skrzętnie od ludzi. Czego tu w nim nie lubić? :D
    Bez wad jednak się nie obyło… Np główny wątek z owym rytuałem wydaje mi się lekko naciągany. Dobrze, że stanowi tylko tło i służy za taki 'sklecacz' całości. No trzeba było wymyślić jakiś powód, dla którego dzieciak miał być ścigany, no. :P
    Moja ocena jednak z czystym sumieniem i radością w sercu: 10/10! Polecam! ^^
    • Avatar
      Ayako*** 28.12.2010 21:29
      Re: Oby więcej takich :)
      Popieram w 100%. Fabuła do najoryginalniejszych nie należy, ale klimat jest, a to najważniejsze.
  • Avatar
    A
    Qualu 20.12.2009 20:07
    Wyśmienite
    Gdyby wydaliby go w Polsce, już bym go miała.

    Muzyka, cud, miód, bąbelki. Zaczynam od niej, bo wciąż, mimo upływu czasu słucham jej bardzo chętnie. Wspaniale motywuje do nauki, swoją drogą. Grafika, na pierwszy rzut oka – zwykła. I bardzo bym skrzywdziła tę produkcję, gdybym tak napisała. Bo gdy postać walczy szarym mieczem w haremówce, a gdy postać walczy błyszczącym, brudnym, zadrapanym i zeszczerbionym mieczem poruszając się, jakby dosłownie tańczyła to jednak różnica istnieje. Jedno z niewielu anime, gdzie dosłownie góry do nas wołają, mimo iż są namalowane. Ładnie animowane są również zwierzęta. Wszak pies to nie gundam, a koń nie jest cyborkiem. Historia niby zwykła, ale ma swój urok i z chęcią się do niej wraca.
    W normalnych warunkach dałabym 9, ale dałam się oczarować. 1o bezwyrzutów sumienia.
  • Mel 24.03.2009 15:36:54 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    usuratonkachi 27.02.2009 21:49
    Jedno z najciekawszych i najlepszych pod względem graficznym i animacyjnym anime jakie miałam radość obejrzeć z absolutnie piękną ścieżką dźwiękową. Niczego nie brakowało, nie czułam niedosytu, wszystko było idealnie wyważone i dopowiedziane na tyle aby widz sam mógł dojść do pewnych wniosków i spostrzeżeń.
     kliknij: ukryte  Za grafikę i muzykę dałabym wielką 10 ;D
  • Avatar
    A
    Laodike 20.09.2008 23:58
    Mhm
    Od dawna szukałam czegoś, co dostarczyłoby mi choć trochę przyjemności. Sięgnęłam po ten film znudzona umoralniającymi na siłę, coraz to nowszymi tytułami przekonana, że ten będzie kolejną porażką. Jestem fanatyczką, jeśli chodzi o muzykę, łatwo mnie porywa a jeszcze łatwiej zraża.
    Jednak tu od pierwszych taktów, dałam się jej unieść. Zaprowadziła mnie ona w opowieść, która porwała mnie i Mukou Hadan, oglądałam od pierwszej sekundy do ostatniej z zapartym tchem. Nie znam się zbytnio na grafice, choć jak każdy fan M&A potrafię wyłapać niedopatrzenia czy też brak w budżecie. Tu nie mam się do czego przyczepić.
    Przepiękne przejzaże i projekty postaci.
    Historia nie jest szczytem oryginalności, ale spodobała mi się.
    Niezwykły blond włosy wojownik i Nanashi pod koniec filmu spowodowali u mnie gęsią skórkę. Ironia tego pojedynku dalej odbija mi się echem w głowie.
    W tym filmie czai się tyle podtekstów i głębszych wyrazów, a jednak nie męczy jego oglądanie i skupiamy się na wątku tak na prawdę głównym: przyjaźń doświadczonego przez los samuraja(spoiler) kliknij: ukryte  i opryskliwego dzieciaka, po uszy zakochanego w swoim psie(na wiasem mówiąc, dalabym wszystko za takiego ;).
    Cóż mogę jeszcze dodać…
    Jestem zachwycona.
    Pozycja obowiązkowa, nie tylko dla fanów gatunku, ale też dla każdego, kto poszukuje czegoś więcej niż potoków krwi, dywanu z trupów( których stanowczo nie brakuje, ale nawet takiemu krwio­‑hobowi jej nadmiar tutaj nie przeszkadzał) i wspaniałych walk(które tutaj również występują i sa przepiękne!).
    10/10 bez zmrużenia oka!
  • Avatar
    A
    marhewa 20.09.2008 11:52
    wspaniala muzyka
    piekna opowiesc o przyjazni, swietna grafika, niesamowite sceny walki, zero dluzyzn i przede wszystkim wspaniala muzyka (az sobie soundtrack sciagnelam) – polecam kazdemu!
  • Avatar
    A
    ursa 19.09.2008 12:04
    niedosyt
    wciąż nie mogę dojść do ładu z własnymi odczuciami, jeśli chodzi o ten film. z pewnością jest b. dobry – wszystko, co do tej pory widziałam ze studia BONES, było co najmniej bardzo dobre. grafika, tak kreska, jak i kolorystyka, po prostu świetne, animacja bez zarzutu, a szczególnie sceny walk (ostatnia sekwencja!) zapierające dech w piersiach. fabuła… trochę to było skomplikowane, kto z kim walczy i dlaczego, może przez sporą liczbę bohaterów na pierwszym i drugim planie. szybko giną co prawda… ale każdy, kto dostanie swoje 5 minut, potrafi się pokazać jako postać z krwi i kości. oczywiście najważniejsze jest ukazanie relacji między Bezimiennym i chłopcem i tu też nie mam nic do zarzucenia, jest autentyczna i realistyczna, zwł. biorąc pod uwagę prawdopodobną przeszłość wojownika, i bardzo ładna, nienachalnie i we właściwym tempie rysowana. naprawdę nie wiem, czego mi tu brakuje. jakiś niedosyt pozostał. może to powinien być krótki serial?
  • Avatar
    A
    jaQQu 17.09.2008 12:57
    Świetny film.
    Fabuła może i nie jest odkrywcza, ale ma parę innowacji, które cieszą widza.
    Postacie, no tutaj raczej „standard”.
    Grafika i muzyka to po prostu cud, miód i maliny.
    Poza tym trzeba też wspomnieć o świetnym klimacie.

    wystawiam z czystym sercem 9,5/10
  • Avatar
    A
    Liquid.pl 15.09.2008 15:11
    b.d.
    wysmienite, na obejrzenie sobie do obiadku w niedziele, bardzo dobre walki i klimacik.

    polecam
  • Avatar
    A
    k.o.t. 15.09.2008 12:40
    Very Very...
    Zdecydownie jedno z najlepszych anime jakie ostatnio wpadło mi w ręce – na twardy dysk;) Fabuła nie powala na kolana ale trzyma sie kupy i co ważniejsze nie jest „wyciągana za uszy”. Kolejne atuty to bardzo przyjemna kreska i świetne sceny walki (bez zbędnych dialogów i w kółko powtarzanych imion bohaterów ala Naruto. Tytuł jak najbardziej godny polecenia w parze z torbą chipsów i czteropakiem na niedzielne popołudnie.
  • Avatar
    A
    Saper 10.09.2008 23:07
    takie dość :P
    Fabuła nie jest jakaś wybitnie rozbudowana ale dzięki temu wszystko trzyma się kupy. Bardzo fajny film akcji, nieźle ukazane realia feudalnej Japonii i fajne walki bez zbędnych wodotrysków i magicznych bajerów.  kliknij: ukryte 
    Myślę, że warto obejrzeć jak się ma trochę czasu do zabicia.
  • Avatar
    A
    ares 31.08.2008 22:56
    :)
    Anime bardzo dobre, pierwsza półka. Jeden z lepszych anim jakie oglądałem (pierwsza 10,15)
    Fabuła – 9,5
    Postaci – 9
    Muzyka – 8
    Grafika – 9
    Ogólna ~ 8,75
  • Avatar
    A
    Quong 31.08.2008 20:46
    anime jakiego jeszcze nie było.
    Polecam z całego serca opowieść o wielkiej przyjaźni i o tym, jak chciwość ludzka zostaje potępiona. Świetna kreska oraz muzyka sprawia, że przez ponad 100 minut filmu, widz zostaje wgnieciony w fotel.
  • Avatar
    A
    Elof 23.08.2008 16:17
    Solidne.
    Dobre anime. Kreska i muzyka są miłe w odbiorze, fabuła potrafi zainteresować. Nie jest to dzieło nadzwyczajne, jednak potrafi pozytywnie zaskoczyć. Jedyne co troszkę mnie raziło, to duży poziom przemocy, który miejscami odrobinę nie pasował do klimatu. Nie powiem żebym w przyszłości często wracał do tego obrazu, lecz raz na jakiś dłuższy czas można sobie przypomnieć. Solidna produkcja, którą warto obejrzeć. 7+/10.
  • Avatar
    R
    Ochoj 22.08.2008 00:01
    Mukoh Hadan
    Anime bardzo mi się podobało :)
    świetna, szybka akcja, wspaniałe walki i piękna animacja… muzyka również bardzo dobra, aż sobie OST­‑a ściągnąłem :P

    aa no i modek albo ktoś tam mógłby tytuł poprawić bo źle napisy jest… nie Mukou tylko Mukoh ;)
    • Avatar
      Avellana 22.08.2008 00:51
      Re: Mukoh Hadan
      Krótka odpowiedź: moderacja komentarzy (bo, jak rozumiem, to ma oznaczać określenie „modek”) nie zajmuje się wprowadzaniem poprawek do recenzji. Doceniamy oczywiście wszystkie uwagi, przypominam jednak, że miejscem odpowiednim do ich zgłaszania jest forum.

      W tym przypadku „oh” jest jednym ze sposobów zapisanie długiego o w języku japońskim – inne sposoby to ou, ô, ō, a czasem także oo (to ostatnie może być bardzo mylące). Uznaliśmy, że w obrębie jednej strony należy zachować względnie dużą konsekwencję, a przyjęty przez nas zapis długiego o to „ou”. Proszę jednak sprawdzić – wpisanie w wyszukiwaniu (w menu po lewej lub na pasku na górze) „mukoh hadan” zaprowadzi do właściwej recenzji.
  • Avatar
    A R
    Evey 20.08.2008 14:07
    ...
    Tak jak zauważył recenzent, film faktycznie przypomina nieco „Seirei no Moribito”. Niewątpliwie największą zaletą produkcji są walki, które stoją na naprawdę wysokim poziomie. Jeżeli chodzi zaś o wątek samurajski, to został on naprawdę zepchnięty na dalszy plan i stanowi swego rodzaju tło. Osobiście nie jestem właśnie fanką samujaskich pozycji, ale to anime wyjątkowo odbiega od schematwów.
    Warto obejrzeć, zdecydowanie.
  • Avatar
    A
    Nanami 20.08.2008 11:42
    Bardzo dobre!
    ...nawet do oglądania w grupie :) Uwielbiam wspomniane już Seirei no Moribito, więc podczas oglądania nie mogłam oprzec się porównywaniu obu serii. Zarówno IG Productions jak i BONES odwalili kawał dobrej roboty z grafika i animacja, po prostu cud, miód i orzeszki. Bardzo podobało mi się w tym anime również ukazanie więzi między dzieciakiem a jego psem. No i plus za to, że zwierzaki wyglądały i biegały jak zwierzaki, a nie potworki, co często w anime ma miejsce. Ja tam polecam!
  • Avatar
    A
    PULSAR 20.08.2008 09:18
    bdb
    Mnóstwo akcji, dobra kreska i animacja (choć zwiastun obiecywał lepszą), muzyka na poziomie. Czego chcieć więcej? Kawał porządnego samurajskiego kina. W sam raz do wydania w Polsce:).
    8+/10