Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Fantastyki Cytadela - konwent

Komentarze

Yumedamaya Kidan

  • Avatar
    A
    Melmothia 26.08.2008 08:03
    Dobre
    Zacznę od postaci, na której wspomnienie od razu się uśmiecham – Kotarou (czyli przykład na to, jak można posiadać urok bizona z wyższej półki, jak bizon nie wyglądając). Taki podejrzany osobnik z szerokim i niepokojącym uśmiechem, jakby wyciągnięty z ciemnego zaułka i wrzucony do kolorowej krainy snów. Urocze i tajemnicze (raczej z pochodzenia niż zachowania, bo i on ma zabawne wpadki(?) i rozbrajające miny) indywiduum, którego obecność przez cały odcinek (a nie tylko – „dałem sen, zmywam się, radź sobie sama”) wnosi do tego krótkiego anime sporo humoru i ciepła, nie wspominając już o wszechobecnej magii. On i jego partner – Baku – to niezwykle zabawna i sympatyczna para. Aż żałuję, że nie ma z nimi całej serii, w której w każdym odcinku spotykaliby nowe osoby i proponowali nowe sny. Sama historia Naho nie jest tylko prostym „jakby to dobrze było, gdyby stało się/nigdy się nie stało to i to”, zawiera w sobie nieco więcej, a bohaterka jest postacią, którą łatwo polubić. Zamknięcie jest bardzo zgrabne, nie sprawia wrażenia wciśniętego na siłę czy na odczep się. Dziw bierze, gdy przypomnieć sobie, jakie to krótkie, a jak wiele i jak zręcznie zawarto w tym czasie. Tytuł stanowczo wart uwagi, chociażby dlatego, że nawet jeśli komuś się nie spodoba, to dana osoba nie straci wiele czasu – przecież to tylko jeden odcinek.