Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Mitsu x Mitsu Drops

  • Avatar
    A
    freya 29.08.2015 12:37
    blondie
    płytkie to anime,nie wiem jak z mangą,jest zdecydowanie za krótkie tak z 10 odcinków lepiej by rozwinęło wątek.Główna bohaterka to taka gęś w opałach.Całość średnia
  • Avatar
    A
    Tanaka-san 19.07.2014 18:03
    dobre anime.
    Co wy chcecie od tego anime? Jest naprawdę fajne ^^ Główna bohaterka nie bardzo ma cokolwiek do powiedzenia. Do tego jest zmanipulowana przez tego blondyna. Moim zdaniem to anime jest bardzo życiowe. No i nie da się nie wspomnieć o przystojnych postaciach płci męskiej :-)
  • Avatar
    A
    Syo 7.03.2012 10:31
    Powiem tak: masakra.
    Postać głównej bohaterki jest największą ofiarą, jaką w życiu spotkałam. Cały czas tylko jęczy: " Kim dla niego jestem”, " Czy mnie kocha”?. On cię wykorzystuje seksualnie, weź to zgłoś na policje, a nie jeszcze zachowuj się jak jego służąca. No ludzie, jak można być takim idiotą?!
    To anime jest największą klapą z jaką się spotkałam.
  • Avatar
    A
    cathbanned 28.10.2011 21:42
    Wyjątkowo krótko
    Wyjątkowo krótko:
    Przeczytałam mangę – nawet mi się podobała.
    Obejrzałam anime – pożałowałam.
  • Avatar
    A
    Devil ]:-> 3.12.2010 16:47
    :)
    nie przesadzajcie.. nie było takie złe.. z braku laku nawet o to zahaczyłam ;]
  • Avatar
    A
    Torren 22.10.2010 23:15
    To mnie poraża. To mnie przeraża. Jej idiotyzm jest niemożliwy i tak porażający!!!
    Po pierwsze: Jaka debilka da się namówić na bycie prywatną seks­‑pokojówką?!?!
    Po drugie: Jaka debilka pozwoli się tak wykorzystywać seksualnie?!?
    Po trzecie: Czy ona naprawdę nie może zgłosić tego na policję??? Za to grozi chyba z pięć lat!
    Dlaczego on nie może przestać być debilem, który nie­‑powiem­‑co­‑i-jak robi ze swoimi zabawkami.
    Dlaczego ludzi nie może szanować?!? Rozumiem, taką idiotkę to tylko w garnku ugotować, no ale, pies też człowiek.
    To coś żółte, jaskrawe i emitujące głupotą i idiotyzmem, co to jest? Przez całą godzinę powtarzałam: Jej idiotyzm mnie poraża. Ona jest głupsza niż pusty garnek, no chyba, że chodzi o mowę, potrafi powiedzieć: ''Kim dla niego jestem? NIE! Tak! Dlaczego on to robi?'' I jeszcze umie rejestrować co się do niej mówi. Gorzej z przetwarzaniem.
    Oglądanie tego w życiu nie będzie przyjemnością. No chyba, że dla masochisty.
    Na polski: Jest tu jakiś masochista??? Jak tak to mu to polecam!
    • Mitsu. 16.07.2012 20:37:36 - komentarz usunięto
      • Mitsu. 16.07.2012 20:38:58 - komentarz usunięto
    • Avatar
      mask 29.08.2015 22:00
      dziewka
      oglądając to anime czy też mangę przypomniał mnie się serial niewolnica Izaura i wyznania geiszy tylko w takiej szkolnej wersji,fakt że głupota Youzuru pierwszorzędna,bo powinna rzucić tę szkołę,albo się… z mostu jakby autorka tej mangi zamiast swojej fantazji skupiła się na osobowości swojej bohaterki.
  • Avatar
    A
    kitty 24.03.2010 15:52
    wtf
    O boże co to jest?Pierwszy raz oglądałam anime,które było aż tak wymuszone.Wszystko działo się tak szybko,że prawie nic z fabuły nie zrozumiałam.Idiotyzm głównej bohaterki i jej rodziny jest powalający
  • Avatar
    A
    waltz for zizi 25.10.2009 01:48
    porazka
    czytalam mange, bodajze do polowy 4 tomu. jedyne, co mi przychodzi na mysl, gdy mysle o tej mandze to: porazka. totalna porazka.
    idiotyzm glownej bohaterki poprostu powala, zachowanie glownego bisha jest dla mnie niezrozumiale(ale to moze wyjasni sie w nastepnych tomach)a glowny kretacz knuje tak zalosnie, ze jestem zdziwiona,ze ktorakolwiek z postaci jest na tyle glupia, by w te jego oszustwa uwierzyc(patrz glowna bohaterka). w ogole wszystkie postacie w tej mandzie sa jakies dziwne, bezplciowe(no moze oprocz kaia, bo ten jest az za bardzo samczy i wladczy).

    na anime trafilam jakos przypadkiem, bylam zdziwiona, ze w ogole cos takiego powstalo. po obejrzeniu moge napisac, to samo, co o mandze- porazka.
  • Avatar
    A
    Marta 25.09.2009 01:37
    Graficznie nawet mi sie podobało. Fabuła- spotkałam już gorsze:) Ale postać głównej bohaterki jest dla mnie tragiczna! Niezdarna, fajtłapowata idiotka z mózgiem wielkości orzecha!
    Zabiłabym się gdybym taka była!
  • Avatar
    R
    Sai 13.05.2009 18:51
    A mnie się podobalo
    Po przeczytaniu tej pełnej oburzenia recenzji w stylu: ..jakże to dziewczyna jest podległa chłopakowi?! Zgroza…
    - postanowiłem to obejrzeć.

    I stwierdzam, że anime jest całkiem fajne. Jest miłą odmianą po feminazistycznych produkcjach w rodzaju Zero no Tsu… , których głównym motywem jest bicie i upokarzanie chłopaków.
    • Avatar
      Okichi 23.06.2010 06:52
      Re: A mnie się podobalo
      Te dwie produkcje mają zupełnie inne grono odbiorców. Ponadto, tak jak humory Louise mogą być dla niektórych urocze, tak zachowanie głównego bohatera powinno się zakończyć telefonem na naszą rodzimą Niebieską Linię.
      Nie musiałam nawet obejrzeć, żeby to napisać – czytam inną mangę autorki, która również ma być zekranizowana i w której zakochani mają tendencję do krzyczenia na swe połówki o wielkim uczuciu, jakim je darzą. Co ciekawe, mangaka prawdopodobnie lubi tworzyć dziewczynki­‑buntowniczki, po czym zmieniać je w całkowicie niezdatne do uczynku ciepłe kluchy. Oto wszystkie moje spostrzeżenia, których serdecznie żałuje i obiecuję poprawę – postaram się unikać oglądania przejaskrawionych ekranizacji mang shoujo.
      • Avatar
        Maka 31.01.2011 17:43
        Re: A mnie się podobalo
        ZnT widziałam te 3 sezony i odnosiłam wrażenie, że zbyt ambitne to one nie były. Tutaj było (w końcu) coś nowego i nietypowego. Feministki mogą się buntować. Ja tak masochistką nie jestem, ale facetów, którzy dają sobą pomiatać też nie cierpię. I szok – dostałam anime zupełnie odwrotne. Jako że przeczytałam całą mangę, która była naprawdę o niebo lepsza od anime, nie jestem do tej produkcji tak krytycznie nastawiona. Fakt, główna bohaterka woła o pomstę do nieba, jednak widziałam gorsze od niej ^^
  • Japonka 8.04.2009 13:11:57 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Demeter 9.12.2008 17:59
    Cóż nie zawsze wszystko się udaje, ale to już lenistwo!
    Kompletnie nic, z tego nie rozumiem. Nie wiem o co tak naprawdę w tym anime chodzi. Może to dlatego,że nie czytałam mangi… Jednakże wydaje mi się, że coś w tym anime pominięto. Wszystko dzieje się za szybko, tak jakby twórcom chodziło tylko o to, by w jak najkrótszym czasie przedstawić losy bohaterów, nie troszcząc się jak to będzie wyglądało. Przecież można byłoby się choć trochę bardziej postarać i stworzyć coś orginalnego. Niestety chyba nikt nie miał zamiaru przyłożyć się do tej serii.
  • Avatar
    A
    V-chan 27.09.2008 00:28
    a mnie się podobało:)
    Przede wszystkim kreska cudowna, lekko stereotypowa jak dla shoujo, ale fajna.
    Manga(którą w końcu dorwałam) podobała mi się znacznie bardziej, bo to anime jest dość skrótowe, ale nie było tak źle. Duża ilość fajnych facetów(czyli to,co tygrysy lubią najbardziej :]) i nietypowa fabuła.
    Przedmiotowe traktowanie swoją drogą, ale to taka inna forma służby, jak jakaś prywatna pokojówka czy inny majordomus. Więc nie jest to takie nietypowe. Co prawda podejście dyrekcji do całej sprawy jest mocno nieciekawe, ale przecież ile rzeczy dyrekcja stara się nie zauważać, i to nie tylko w anime.
    Scena z parkiem rozrywki jest lekko mówiąc głupia, ale to jedyna słaba strona tego anime.
    Ogólnie daję 6/10. 4punkty odjęłam kolejno za: małą ilość odcinków, beznadziejny opening i ending, scenę z parkiem rozrywki i za małą ilość tego blond wielkoluda na ekranie xD (tego, co jego masterem jest mała ruda jędza:P).
  • Avatar
    A
    aa 24.09.2008 16:15
    ...
    Hmm… to było… ciekawe doświadczenie.

    Moja ulubiona scena to zabawa w wesołym miasteczku. Pomijając już fakt, że nikt normalny nie wspinałby się ot tak sobie po rollercoasterze, to naprawdę BARDZO bym chciała wiedzieć, jak to Kai zrobił, że  kliknij: ukryte  Odniosłam wrażenie, że Kai musi znać tajniki teleportacji, inaczej jak to logicznie wyjaśnić? ^^"
  • Avatar
    R
    Easnadh 24.09.2008 11:59
    Koszmarek
    Recenzja jest według mnie wręcz idealna, czułam się, jakbym czytała zapis własnych myśli.

    Jako że miałam troszkę do czynienia z mangą, niedawno postanowiłam obejrzeć anime. Szczerze mówiąc byłam zdziwiona, że takie anime w ogóle istnieje, manga bowiem nie była według mnie dobrym materiałem na wersję animowaną.

    To wszystko było tak strasznie naiwne i absurdalne, że aż ciężko to opisać. Ale po kolei.
    Najpierw – wypiszczany przerażającym głosem opening. Prawie się zadławiłam spożywanym właśnie jogurtem.
    Potem cała ta sytuacja pod prysznicem. Głupie to było, że aż strach. Biedne dziewczę spryskało go trochę wodą i to wcale jej nie pomogło. Ojej, miałam się wzruszyć? Nie wyszło, bo zamiast tego pomyślałam sobie: „To trzeba było przykręcić zimną wodę i wrzątkiem go polewać z góry do dołu, ze szczególnym uwzględnieniem okolic poniżejpasowych. Wtedy chłopak by sobie poszedł. Gdyby mógł. A najpewniej wylądowałby na czas dłuższy w szpitalu i byłby święty spokój”.
    Dalej: na głównych bohaterów szkoda słów. Reszta par Master/Honey spowodowała, że popłakałam się ze śmiechu. Niziutka dziewczyna o demonicznym śmiechu ma jakiegoś mutanta wysokiego na ponad 2 m., a bliźniacy mają oczywiście służące­‑bliźniaczki. A wszystko to w atmosferze totalnej sielanki. Nie wiem, jak w ogóle mogła się wytworzyć taka właśnie atmosfera, jako że bycie służącą jakiegoś rozpuszczonego bogatego dzieciaka, bo tak mu się uwidziało i tyle, jest w moim własnym odczuciu poniżające.
    Pierwszy mecz koszykówki był jeszcze bardziej zabawny, chociaż jednocześnie nieco dziwny – co to w ogóle jest za mecz, kiedy jeden zawodnik biegnie przez całe boisko z piłką, a zarówno jego pomocniczka, jak i przeciwnicy stoją i się gapią? Plus pancernik z idealnym odwzorowaniem piłki do koszykówki na grzbiecie. Skąd oni takiego wzięli?! O_o' A kiedy bohaterka dostała w ręce bombę i po prostu się na nią gapiła… Gdzie się podział jej instynkt samozachowawczy?!
    No i jeszcze na dodatek ta cała rodzinka ciesząca się z tego, że córka została honey (pieniądze, pieniądze, pieniądze!). Osobiście byłabym raczej przerażona, że moje dziecko zostało czymś takim.

    Jakby tego było mało, w zanadrzu mamy jeszcze bardzo średnią animację. Moment, gdy Yurioka Chihaya pojawia się przed meczami i pokazują nam jego twarz – aż mnie cofnęło, tak strasznie była ona krzywa. Kreska w mandze nie należała do moich ulubionych i szczególnie wybitnych, ale była o wiele ładniejsza.

    I jeszcze pytanie na koniec: Koyasu­‑san, dlaczego mi to zrobiłeś?! Czy aż tak przymierasz głodem, że zgadzasz się na podkładanie głosów w czymś tak beznadziejnym?… T__T