Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Podlaski Festiwal Anime 6 - konwent

Komentarze

Special A

  • Avatar
    A
    ShoriChan 30.04.2015 13:46
    Special A to shoujo w najczystszej postaci i zgadzam się z tym w zupełności. Obejrzałam całą serię z trzy razy i nadal bawiłam się tak samo świetnie, jak za pierwszym. Wiele osób po seansie ma obiekcje, co do absurdalności. Mnie natomiast niesamowicie ona bawiła. Nie wiem, może mam jakieś wyjątkowo rąbnięte poczucie humoru?

    Jeśli chodzi postacie:
    Hikari – mnóstwo ludzi nazywa ją po prostu tępą, bo nie widzi uczuć Keia. Ja jednak uważam, że nie ma się co dziwić jej niedomyślności. Nigdy nie miała do czynienia z jakimiś romantycznymi uczuciami, nigdy też nawet nie myślała o tym, że się zakocha, a Kei przez całe życie był jej rywalem i co? Tak nagle miałoby się to zmienić? W naszym mniemaniu sytuacje zaaranżowane przez Keia są słodkie i jednoznaczne. Hikari jednak odbiera je zupełnie inaczej, bo nie bierze nawet pod uwagę ewentualności, że Kei mógłby coś do niej poczuć. Prócz tego jest mnóstwo opinii, że wątek jej rywalizacji z Takishimą jest nudny, bo dziewczyna cały czas próbuje mu dorównać, mimo porażek. To po prostu dowód na niezłomność Hikari oraz siłę jej ambicji. Chce go pokonać dla samej siebie i robi wszystko by tego dokonać.
    Kei – jego rola w tym anime jest świetna. Ideał w każdym calu, chociaż miewający chwile słabości. Poza tym, jego „podchody” wcale mi nie przeszkadzały podczas oglądania. A jak się uroczo wściekał, kiedy Hikari nie rozumiała jego intencji tak, jakby tego chciał x3
    Akira – całkiem udany charakter. Wrażliwa dziewczyna w otoczce twardej kobiety z dość smutną przeszłością. Kiedy wprowadzono wątek jej dzieciństwa autentycznie jej współczułam.
    Tadashi – niby dureń, ale jednak rozumiejący więcej, niż się spodziewałam. Wieczny optymista. To taki typ człowieka, który swój ból ukrywa głęboko wewnątrz siebie, a światu ukazuje swój pozornie wesoły uśmiech i beztroskę.
    Megumi – jej podejście do cenności swojego głosu jest dziwne. Okej, ma talent, ale to pisanie swoich wypowiedzi na kartkach nieco zbija z tropu. Poza tym, jest zwyczajnie urocza i do tego odważna, bo  kliknij: ukryte 
    Jun – wątek związany z nim i Sakurą był taki jakiś… dziwny. Przede wszystkim nie spodziewałam się tego, że chłopak ma rozdwojenie jaźni, jeżeli jakaś dziewczyna go pocałuje. Poza tym, dla dobra swojej ukochanej jest gotów trzymać się od niej z daleka, bo wie, że może ją zranić. Jednakże taka strategia na nic się zdaje w przypadku uporu Sakury.
    Ryuu – i jego zwierzątka! Nie dowiadujemy się o nim za wiele. No, może oprócz tego, że w domu ma prawdziwe zoo, kocha Juna i Megumi jak własne rodzeństwo oraz ma potencjał pobić nawet Keia w byciu idealnym, ale go nie wykorzystuje i to z własnego wyboru.

    Reasumując polubiłam wszystkich członków SA i ich wątki.

    Jak zawsze, musiałam rozpisać się o bohaterach. Teraz coś o tym, co odbierają nasze oczy i uszy!
    Oprawa graficzna cierpi. Animacja jest dość robotyczna, a kreska dziwne (te długie, patykowate nogi…), ale po kilku odcinkach można się przyzwyczaić. Chociaż Hikari wygląda na swój sposób uroczo, a i Kei tym swoim spojrzeniem spod grzywki potrafi powalić.
    Muzyka była okej, ale pamiętam, że już po trzech odcinkach przewijałam opening. Tak jakoś… nudziło mnie oglądanie go w kółko (a są serie, przy oglądaniu których nie przewinęłam ów klipu ani razu. Chociażby Ookami Shoujo to Kuro Ouji, albo Brother Conflict. Obie serie są wyjątkowo słabe, ale ich openingi strasznie mi się podobały).

    Przyznam, że Special A było jednym z moich pierwszych anime i odczuwam do niego sentyment. Dlatego też polecam serię wszystkim amatorom shoujo i komedii romantycznych.
  • Avatar
    A
    Mayu 7.02.2015 21:19
    Bardzo lubię ;3
    To było moje drugie anime i chodź teraz jestem odrobinkę bardziej doświadczona (na tyle na ile się da) to nadal bardzo je lubię! Kreska średnia.. Z początku bardzo przeszkadzała mi długonogość bohaterów. Potem się przyzwyczaiłam.. Hikari lubię jednak wolę Megumi i Akirę. Rywalizacja pary w shoujo jest bardzo spoko ale.. Czy to anime nie miało być realistyczne? Nikt nie skacze na 5 metrów! Takishima super naprawdę go kocham za jego opiekuńczość ;) Co do Hikari w wielu momentach miałam ochotę walnąć w ekran i wrzasnąć „Rozejrzyj się za swoim mózgiem bo chyba go zgubiłaś!”. Pierwszy Openning lepszy od drugiego ale endingi mają na odwrót. Dwa tygodnie temu na urodziny otrzymałam pół mangi i naprawdę wolę ją od anime… Jednak daję 8/10 i polecam bardzo mocno!
  • Avatar
    A
    Ayaka 23.03.2014 16:05
    Porzuciłam anime po kilkunastu odcinkach,ze względu na niewyobrażalną tępotę głównej bohaterki. Ale nie tylko. Sam pomysł rywalizacji pomiędzy parą w romansie wydaje mi się w porządku,ale sposób przedstawienia go w tym anime jest po prostu głupi. Mamy tutaj wyidealizowanego chyba już najbardziej jak się da pana,oraz znerwicowaną dziewczynę. Tak przynajmniej ja to odebrałam. Te odcinki które ja oglądałam sprowadzały się do tego,że podczas owej rywalizacji mimo wszelkich starań panienki nie udaje jej się prześcignąć przewspaniałego numeru jeden,więc nie,nie stwierdza nic w stylu 'no dobrze,jest lepszy,chyba czas się brać za naukę' jednak próbuje go prześcignąć w moim zdaniem dość dziecinny sposób w większości dziedzin życia.

    Postacie poboczne z owej klasy 'A' wydały mi się dużo ciekawsze i lepiej zbudowane niż główna para.

    Podsumowując gdyby ów bish spuścił trochę z tonu,rozluźnił poślady i nie zachowywał się jak pępek świata *to brzmi trochę dosadnie,ale nie przesadzam* to byłby jak najbardziej w porządku. No i gdyby główna bohaterka wzięła leki na uspokojenie oraz zaczęła myśleć logicznie,racjonalnie oraz dyplomatycznie,zamiast irytować się tylko z powodu że ktoś jest 'lepszy'.

    Nie polecam jeśli ktoś szuka czegoś fajn…po prostu ambitniejszego niż ganianie przez pół serii za jedną laską tudzież użalanie się nad sobą przez większość czasu.

    Za to dla mało wymagających i szukających lekkiego romansiku myślę że propozycja idealna.

    Pozostawiam bez oceny,bo ciężko mi oceniać obiektywnie gdy tak nie znoszę już samej głównej bohaterki..
  • Avatar
    A
    Okichi 19.03.2014 19:13
    Kreska średnia , rywalizacja Hikari do porzygania (chodzi jej tylko o rywalizacje) , Takishima jest jednak świetnie zrobiony , jego postać jest takim tam ideałem faceta , jednak wolałabym zobaczyć bardziej historie Tadashiego i Akiry bo chociaż urywki ale bardziej ich wątek mi się podobał. Ale za postać Takishimy , który i tak był moim ulubieńcem powiem że nawet, nawet.
  • Avatar
    A
    Shōshitsu 1.10.2013 16:19
    Takie samo, a jednak inne.
    Po pierwszych 3 odcinkach nie byłam zachwycona tą serią… Począwszy od dziwnej kreski, która niezbyt przypadła mi do gustu, przez fabułę, która wydawała się być już oklepana i powtarzana milion razy w innych produkcjach, skończywszy na muzyce, która ( moim zdaniem ) była bardzo ograniczona i jednolita. Ale… przebrnęłam przez pierwsze 3 odcinki, uznałam że dam jeszcze szansę tej produkcji i przyznam, że z każdym odcinkiem było coraz lepiej. Do kreski się przyzwyczaiłam, na muzykę przestałam zwracać uwagę, a fabuła pozostała oklepana ale zdarzały się wątki ciekawe i niespodziewane, które pozwoliły mi w bardziej pozytywny sposób spojrzeć na Special A. Nie skupiamy się tylko na głównych bohaterach co pozwala oderwać się od historii przewodniej, przez co całość jest ciekawsza.
    Podsumowując: anime jest na w miarę dobrym poziomie. Niczym szczególnym nie powala na kolana, ale też niema bijących w oczy błędów. Dla osób lubiących komedie romantyczne to będzie pozycja warta zobaczenia. Ja osobiście lubię taki gatunek więc daję 7/10.
  • Avatar
    A
    Kleptomaniac 4.05.2013 23:23
    Tak moim zdaniem
    Zawaliłam całą ostatnią noc na obejrzenie tego anime. Potrzebowałam czegoś, co będzie komedią romantyczną.
    Z początku moje odczucia… Czemu ci ludzie są tacy wysocy? Czemu mają takie długie nogi? (później już tego nie zauważałam…).
    Zaciekawił mnie jeden epizod, więc ominęłam kilka odcinków i pomyliłam postaci. Mogliby mieć naprawdę nieco inne spirity… A poza tym polubiłam tą serię~
  • Avatar
    A
    Orihime-chan 3.02.2013 12:38
    Takishima ty draniu!
    Zaczęłam oglądać SA wczoraj, a dzisiaj już to porzucam..Dlaczego? Znam pierwowzór mangi i może dlatego razi mnie ta adaptacja. Wiele wątków z mangi nie wprowadzono, bohaterowie są z wyglądu pozmieniani. Naprawdę ja nie rozumiem jak można było Takishime zrobić taką krzywdę w tym anime; w mandze jako tako wygląda a animowanej wersji po prostu brak mi słów. Zazwyczaj nie obniżam oceny danej serii powodu grafiki ale zabawna, sympatyczna historia Maki Minami zamieniła się w jedną wielką tandetę. Może gdybym nie przeczytała mangi trochę inaczej bym tą serie oceniła. Jednakże opinia jest jaka jest i jedyne co mogę o tej produkcji powiedzieć to 3/10.
  • Avatar
    A
    martac1 6.09.2012 23:43
    zwątpienie
    Po odcinku z robotem strzelającym pomidorami zastanawiam się czy oglądać to dalej. Anime jest fajne ale poziom absurdu w niektórych momentach przekracza granicę i jest bardziej żenujący niż śmieszny.
  • Avatar
    A
    Kanaria. 14.05.2012 19:00
    Tadashi i Akira...
    moi ulubieńcy całej serii.
    Ale od początku.
    Serii takich jak Special A jest od groma.Chociażby Kaichou wa Maid sama,która wg.mnie jest po prostu nieudaną kopią Special A,ale ja nie o tym.
    Seria pomimo,że z góry wiadomo jak się zakończy,potrafi zaskoczyć.Każdy odcinek poruszał inną kwestię,nie zapominając jednak o głównej fabule.No i cóż muszę przyznać,że głupota Hikari i dziwne podchody Keia były do wytrzymania,ba nawet fajnie się to oglądało (w przeciwieństwie do tego ca zaserwowali nam twórcy Kaichou wa Maid sama)

    No i przyszedł czas na największy plus tego anime: bohaterowie poboczni.Nie widziałam jeszcze serii z takiego gatunku,w której postacie te mniej ważne byłyby tak dobrze przedstawione jak jest to w Special A.Każdy z nich dostaję czas antenowy i co najważniejsze świetnie go wykorzystuje.Relacje pomiędzy nimi są naprawdę przekonujące (na ile pozwala na to anime) a do tego ciekawie zarysowane:  kliknij: ukryte  Pozytywne zaskoczenie.
    Plusem serii jest,że twórcy ani na chwilę nie zapomnieli o bohaterach pobocznych i im też dali szansę  kliknij: ukryte 

    Seria powstała dużo wcześniej niż Kaichou wa Maid sama.Dlatego właśnie w obu seriach możemy doszukiwać się znacznych analogii.

    Serie oceniłam na 8.
    Jest to jedna z lepszych komedii romantycznych jaką miałam przyjemność oglądać.
    Polecam.
  • Avatar
    A
    Subaru 4.01.2012 16:39
    Z zaskoczeniem przyznaję, że podobało mi się. Nie jakoś super rewelacyjne, ale ogląda się przyjemnie.
    Przede wszystkim główna love para jest.. sympatyczna. Polubiłem ich od samego początku, a potem jeszcze bardziej. Wyjątkowo jakoś nie przeszkadzały mi te ich podchody, odkrywanie uczuć, te typowe chwyty komediowo­‑romantyczne z shoujo.

    Za dużo wrzasków, nienaturalnych zachowań, deformacji.

    Bardzo jednak rzucały mi się w oczy podobne elementy jak W „Ouran High School Host Club”, no samo się narzuca. Samo istnienie klasy, członkowie, i kliknij: ukryte . Ale są to serie zupełnie różne, pomimo tych podobieństw.

    Ubawiłem się, a od tego są komedie. Sporo prześmiesznych scen.

    7/10.
  • Avatar
    A
    hersa 17.12.2011 17:06
    pozytywna seria
    Długo zwlekałam z obejrzeniem tego anime, a to wszystko przez pierwszy odcinek, który całkowicie mnie zniechęciła swoją głupotą, sztucznością i drażniącą grafiką. Jednak tyle razy trafiałam na ten tytuł, że postanowiłam dać mu drugą szansę i nie żałuję. Special A to bardzo przyjemna seria. Udany romans i świetna komedia. Na plus oceniam również ending, którego melodia wkręciła mi się od razu :) Po „ciężkich” seriach, Special A to miła, pozytywna odskocznia. Polecam! Moja ocena 9/10
  • greyshadow 28.11.2011 16:45:05 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Lunita 4.08.2011 22:36
    Czy Hikari jest tępa?
    Special A to jedno z moich ulubionych anime, strasznie się przy nim uśmiałam, a Kei zaczął się zaliczać do grona Top Chłopców na mojej liście. Nie rozumiem tylko, dlaczego Hikari jest na forach nazywana „głupią”
    i „tępą”, czepiając się faktu, że nie widzi jakim uczuciem darzy ją Takishima. Przecież każdy człowiek, mający choć odrobinę empatii czy też samego rozsądku powinien postawić w tej sytuacji pytanie „Czy ona nie widzi tej miłości, czy może nie chce jej widzieć?”. Ja odniosłam wrażenie, że raczej to drugie
  • Avatar
    A
    MiMii2p999 4.07.2011 01:34
    Mi z kolei nie podobał się pierwszy odcinek ze względu na wiele nie potrzebnych, sztucznych i nie możliwych rzeczy dla normalnych ludzi ( w końcu to anime ale bez przesady z tymi skokami przez kozła ) Jednak im dłużej oglądałam tym bardziej mi się podobało ^^
  • Avatar
    A
    lastwhisper 1.07.2011 19:21
    "Don't call me Miss Rank Two!"
    W gruncie rzeczy to podobał mi się początek – typowa komedyjka z mnóstwem humoru, ale i pewnymi komplikacjami, rozwiązywanymi w całkiem ciekawy sposób. Potem zrobiło się strasznie mdło i bez odpowiedniego romantycznego smaku, a w dodatku Hikari stała się typem bohaterki, której wręcz nie znoszę – po prostu tępa. Na końcówkę składały się przeważnie chwile dramatu, a ostatnie dwa odcinki miały w miarę głębszy sens, czego trudno było się spodziewać po absurdalnych sceneriach z początku, jednak naprawdę mi się podobało. Szczególnie polubiłam Tadashi'ego, nawet jeśli momentami brakowało mu wyczucia. Z Akirą tworzyli nawet lepszą parę aniżeli Hikari i Kei.
    Polecam jedynie na zabicie czasu, jednak nie zaboli, jeśli ktoś nie obejrzy. Chyba, że należy do zagorzałych fanów tego gatunku.
  • Avatar
    A
    Inana 27.05.2011 23:08
    Może być
    Na początku- przez pierwsze 3­‑6 odcinków- Special A bardzo mi się podobało, zarówno fabuła, jak i grafika. Ale później… się posypało. Historia strasznie mi się ciągnęła, przy odcinku 20 czy 22 modliłam się o jego jak najszybszy koniec. Wg mnie wystarczyłoby 16 odcinków, przeciągnęli to za bardzo.
  • Avatar
    A
    VampireKnightRima 3.05.2011 22:54
    Nawet
    Na poczatku zdawalo sie nudne, ciezko mi bylo zaakceptowac, ze nie est fantasty, ale bardzo mi sie podoba. Tylkoe nei rozumiem, czemu Hikari nie zauwazyla jakimi uczuciami do niej zywi T
  • Avatar
    A
    m.bond666 23.03.2011 20:28
    Bardzo przyjemna komedia romantyczna z naprawdę fajnymi bohaterami. Do tego ładna kreska i dobra oprawa muzyczna. 10/10 Poecam.
  • Avatar
    A
    Gabiszoon 22.01.2011 18:38
    F
    Anime na 5 do 10.
  • Avatar
    A
    Nie mogę wymyślić żadnego nicka 28.12.2010 12:03
    Hikaru tępa?
    Tak się zastanawiam… Hikaru tępa? Nie wiem co o niej sądzić… Faktycznie, płakać się chciało jak w ogólenie domyślała się, że Kei ją kocha. Z drugiej strony też bym nie wierzyła, że mój największy rywal zakochał się we mnie!
  • Avatar
    A
    Ayanami 17.12.2010 16:48
    Dobry przedstawiciel gatunku.
    Niezłe shoujo, z ładną kreską, oprawą muzyczną i sympatycznymi bohaterami. Czego chcieć więcej?
  • Avatar
    A
    shigatsu 9.12.2010 18:30
    UGRHHHH!!!
    Chyba najgorsze anime w całym moim życiu.
    Co za nuuuuudy.>__> Wytrzymałam chyba z 7 odc.
    Mdłe i przerysowane. Taka jest moja opinia.
    • Avatar
      Kyaa 19.04.2011 13:23
      Re: UGRHHHH!!!
      Mi też się na początku nie podobało, ale po jakimś czasie robi się naprawdę fajne! :) Warto dać szansę.
    • kyo chan 23.03.2014 16:07:31 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    FrenziedSoul 26.11.2010 19:56
    :)
    Bardzo mi się podobało, choć nie jest to najlepsze anime jakie oglądałam. Polecam osobom, które lubią anime związane ze szkołą, romansem itd. ;]
  • Avatar
    A
    kuroioni 26.11.2010 03:27
    tfu! na psi urok... Lub slaba, naciagana troja. Z minusem.
    Mah mah mah.
    Siegnelam po to­‑to tak jakby z rozpedu po tym, jak skonczylam Kaichou wa Maid­‑sama. Jakas strona mi to podetknela jako rekomendacje, bo niby podobne, czy cos. Takie z tego „podobne” anime, jak z koziego zadka waltornia, za przeproszeniem :S

    Mah. O ile KwM­‑S jest naprawde (naprawde) udana komedia romantyczna (z dodatkiem parodii), o tyle to.. Hah. Tam, gdzie Kaichou w naprawde swietny sposob parodiowalo roznego rodzaju motywy spotykane w typowych romansidlach (szkolnych czy nie), o tyle tutaj widzialam identyczne proby, ale.. przeciagniete do tego stopnia, ze zamiast dowcipnie parodiowac, subtelnie puszczajac do widza metaforyczne oczko tu i tam, ten potworek (moim zdaniem) byl po prostu badziewny. Reakcje wywolywalo to­‑to we mnie rozne – od wzruszenia ramion, przez nerwowy tik w lewej powiece, az po brwi, ktore chwilami zajechac mi potrafily praktycznie na potylice – ale ani razu nie byl to smiech (a przynajmniej nie taki, i napewno nie z takich powodow, jakie by sobie tworcy zyczyli).

    Jezeli masz problemy z przyswajaniem wyssanych z.. palca, nierealnych, nielogicznych sytuacji, dramatyzmu sztucznego, jak twarz amerykanskiej aktorki po 40stce (30stce? >.>'), lepiej sie odpowiednio nastaw, zanim po to­‑to siegniesz. Wiem napewno, ze ja za takie ostrzezenie bylabym bardzo wdzieczna.

    Blah.
    • Avatar
      Calm 4.08.2011 20:48
      Re: tfu! na psi urok... Lub slaba, naciagana troja. Z minusem.
      Siegnelam po to­‑to tak jakby z rozpedu po tym, jak skonczylam Kaichou wa Maid­‑sama. Jakas strona mi to podetknela jako rekomendacje, bo niby podobne, czy cos. Takie z tego „podobne” anime, jak z koziego zadka waltornia, za przeproszeniem

      O.o
      ?
      Ośmielę się nie zgodzić! xD
      Ja również sięgnęłam po tą pozycje przez jakąś tam stronę, szukając czegoś podobnego do KwM­‑S.
      Jestem szczerze zdumiona.
      Dla mnie już od pierwszego odcinka widać było porażające podobieństwo bohaterów, relacji itp.
      Ponadto sądzę, że ta komedia nie była wymuszona, tylko udana…ale każdy ma prawo do swojego zdania.
      Jednak gdybym zobaczyła twoje oświadczenie (cytat poniżej) przed obejrzeniem, na pewno bym się poważnie zastanowiła. Kto wie, może bym nie obejrzała?- nie daj Boże!
      Jezeli masz problemy z przyswajaniem wyssanych z.. palca, nierealnych, nielogicznych sytuacji, dramatyzmu sztucznego, jak twarz amerykanskiej aktorki po 40stce (30stce? >.>'), lepiej sie odpowiednio nastaw, zanim po to­‑to siegniesz.

      Czy to aby nie za ostre słowa?
      • Avatar
        kuroioni 5.08.2011 04:03
        Re: tfu! na psi urok... Lub slaba, naciagana troja. Z minusem.
        Calm napisał(a):
        Dla mnie już od pierwszego odcinka widać było porażające podobieństwo bohaterów, relacji itp.

        No tak. Nastepna – po zacytowanej – czesc mojej wypowiedzi dosyc jasno wytyka ze to brak podobienstw nie w fabule czy postaciach, ale w ogolnej jakosci tak mnie rozczarowal.

        Calm napisał(a):
        Ponadto sądzę, że ta komedia nie była wymuszona, tylko udana…

        Twoje prawo.

        Calm napisał(a):
        Jednak gdybym zobaczyła twoje oświadczenie (cytat poniżej) przed obejrzeniem, na pewno bym się poważnie zastanowiła.

        No i to, razem ze szczera checia ostrzezenia potencjalnych widzow, bylo moim zamierzeniem gdy pisalam te slowa.
        Calm napisał(a):
        Kto wie, może bym nie obejrzała?- nie daj Boże!

        Decydowanie o obejrzeniu lub nie obejrzeniu danej produkcji na podstawie jednego komentarza to tez, jakby nie bylo, twoje prawo.

        Calm napisał(a):
        Czy to aby nie za ostre słowa?

        Nie. To jest moja opinia.
    • Avatar
      yasu 18.08.2011 00:24
      Re: tfu! na psi urok... Lub slaba, naciagana troja. Z minusem.
      Jakby na to tak patrzeć to cały komentarz Calm był jej opinią xDD
      Szczerze powiedziawszy zgadzam się z nią, użyłaś za ostrych słów!-ale to moja opinia ^^

      Calm napisał(a):

      Jednak gdybym zobaczyła twoje oświadczenie (cytat poniżej) przed obejrzeniem, na pewno bym się poważnie zastanowiła.


      Ja też bym wzięła to pod uwagę! A potem bym żałowała, że zwlekalam.
  • Avatar
    A
    Mokona 25.11.2010 22:52
    Special A
    Muszę przyznać, że miło zaskoczyło mnie to anime. Ot taki odpoczynek po tych wszystkich ciążkich produkcjach. Zakochałam się w Kei'u, lubię typ bohatera, który zmienia się podczas serii. ( a facet który podkłada głos Kei'owi czy nie podkładał czasem pod Aidola w VK?) Główna bohaterka jest troche denerwująca ale by najmniej nie ryczy za często i nie woła " Sasuke Sasuke…! " :) Daje 8/10. Może kiedyś sięgnę po mangę.
  • Avatar
    A
    ShadowAyumi 8.11.2010 14:45
    Co tu dużo mówić: zdecydowanie mój nr 1. Kreska może faktycznie odbiega od mangi, ale powiedzmy sobie szczerze: pierwsze chaptery były rysowane okropnie, dlatego cieszę się, że najpierw obejrzałam anime, które tak mnie wciągnęło, że sięgnęłam po mangę.
    Co do serii, jest ona czymś, co warto obejrzeć w długie, zimowe i smutne wieczory, kiedy za oknem ciemno i nieprzyjemnie. Fakt faktem, gagi się powtarzają, ale wciąż pozostają zabawne ^^
    Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu :3

    PS. Warto wspomnieć o pierwszoplanowej roli Juna Fukuyamy – Kei w jego wykonaniu jest powalający, ujmujący, a co najważniejsze, czarujący ^.^
  • Avatar
    A
    bakemono 4.10.2010 06:30
    powala
    tak jak napisałem powala tylko szkoda ze głupotą.Miałem straszne opory przed obejrzeniem tymbardziej czytajac recenzje gdzie pisalo ze to najlepszy przedstawiciel shoujo.A nie zaliczam sie do tej grupy.Troche jakby eksperyment.Nieudany.Głowna bohaterka,Hikaru po prostu jest jakby starsza wersją Shany z SnS(z wyglądu oczywiście, co nie zmienia faktu ze najlepiej sie chyba prezentuje),ma inteligencje na poziomie Naruto z pierwszej serii i co najgorsze jego charakter(co przejawia się przez ośli upór i umiłowanie pojedynkow) + jej domyślność w sprawach sercowych jest na poziomie Sagary Sousuke z FMP .Tragedia.Choć i nawet ona ma jakies zalety.Seria strasznie zmarnowana jak dla mnie.Sam bym lepszą fabułe wymyślił(choć jest ona epizodyczna a takich rozwiazan nie lubie.Gdyby chociaz bylo to dobrze zrealizowane).Gdy był już jakiś ciekawy moment nagle…BOOM bańka pękała i nastrój całkowicie się ulatniał(głownie za sprawa Hikaru).Jak mozna nie zrozumieć o co chodzi komuś gdy  kliknij: ukryte .Czasami nie wytrzymywałem i mialem ochote porzucic to anime(ale zawzietosc wzięła góre).OST ujdzie,słyszałem dużo lepsze nie ukrywam.Ale ragedii nie ma.Najmocniejszym elementem tego anime jest chyba grafika chociaż gdy myli się facetów z kobietami to chyba stanowi problem.W dodatku miałem dziwne wrażenie że gdyby wszyscy byli brunetami to byłby to atak klonów­‑troche roznily sie im wlosy.Ale tylko troche.Ale mimo wszystko gdyby nie ta kreska to nawet bym nie spojrzal na ta serie bo bylo by mi szkoda.No i patyczakowate nogi też są wszechobecne.Ogólnie rzecz biorąc seria zdecydowanie nie dla mnie.Niech faceci lepiej sie trzymaja z daleka od niej.Chociaż koiety też jeżeli chcą uniknąć odmóżdżenia.Baaaaaaaardzo przecietna seria ode mnie 5 za grafike(niezbyt urozmaicona ale przyjemna dla oka i ost który może nie był wybitny ale przynajmniej mnie nie irytował tak jak cała reszta).Zapomniałem o czymś­‑humor(o ile mozna tak nazwać).Podobno ta seria miała być komedią.Podobno,bo niestety niewiele rzeczy mnie smieszylo.Raczej próbowało mnie śmieszyć.To jest raczej parodia komedii(dziwnie brzmi).Mimo moich niskich oczekiwań zawiodłem się bardzo.Co chyba zdarzyło mi się 1 raz.
    • Avatar
      kima-chan 8.11.2010 17:15
      Re: powala
      Całkowicie utożsamiam się z główną bohaterką. Gdyby nie te anime, nadal nie uświadomiłabym sobie ze kogoś kocham.
      Więc jestem na poziomie Naruto… najz tu hir… x.x
    • Avatar
      Yumi 8.11.2010 17:57
      Re: powala
      Może dla Ciebie to mało istotne, ale główna bohaterka nazywa się Hikari, nie Hikaru ;)

      Dodam jeszcze, że mnie seria przypadła do gustu. I tak, właśnie to jest typowe shojo, bardzo wierne gatunkowi, na podstawie jeszcze wierniejszej mu mangi.
      • Avatar
        bakemono 9.11.2010 16:48
        Re: powala
        najwyraźniej aż za typowe jak dla mnie ;/ tylko czemu inne podobne produkcje nie raziły mnie tak??Mniejsza z tym,o gustach się nie dyskutuje,tobie się podobało a mi nie.Tyle.I niech będzie Hikari ;P
  • Avatar
    A
    Yumi Mizuno 27.08.2010 04:50
    Cóż, nigdy nie przypuszczałam że może spodobać mi się taka seria, chyba dziwaczeję na starość. Nie mniej jednak anime udane. Kreska dobra, choć nie przepadam za wydłużonymi postaciami. Muzyka dobra, szczególnie piosenki późniejsze śpiewane przez postacie. Op i Ed tez b, dobry. Dalej, fabuła. Prosta, romantyczna, ciekawa. ładne dziewczęta i ładni chłopcy, przyjemne związki i ciekawe połączenia. Naprawdę, podobało mi się to proste i delikatne anime, relaksujące i mimo wszystko, trzymające w napięciu. Oczywiście trzeba wpierw przetrwać do mniej więcej 3 epka aby zostać wciągniętym przez tę produkcję.
    8/10 Polecam
  • Avatar
    A
    zrobciu 24.02.2010 07:07
    A mi się podobało. Nie ma co ukrywać, fabuła jest maksymalnie prosta, przewidywalna nawet przez małe dziecko, kreska prosta i nieskomplikowana itd…
    A jednak seria ma to coś, jakąś iskrę dzięki której naprawdę miło się ją ogląda, zwłaszcza po jakieś „ciężkiej i poważnej” serii. A op2 wskakuje do moich ulubionych.
    Ja osobiście polecę Special A każdemu kto szuka lekkiej, niewymagającej i odprężającej pozycji.
  • Avatar
    A
    Torren 1.02.2010 22:09
    Świetne Anime! Uwielbiam je!!! 10/10 bo inaczej bym nie mogła! Jest na 2 miejscu u mnie razem z Prfect girl evolution.
  • Avatar
    A
    jenova 26.12.2009 12:45
    jest to moja ulubiona produkcja, obejrzałam wszystko na raz tak mnie wciągnęło. Fabuła bardzo ciekawa, humor przedni do tego postać Hikari i Keia cudo :) polecam każdemu
  • Avatar
    A
    Devios 10.11.2009 00:55
    jak dla mnie super
    notoryczne łamannie prawa grawitacji :P ba jak by niuton to widział złapał by się za głowę :D alee to właśnie lubię :D
  • Avatar
    A
    Dżul 5.11.2009 21:05
    Do oryginału się nie umywa
    Hm, ja po obejrzeniu anime po raz kolejny doszłam do wniosku: wolę mangi. Zawsze mam takie odczucie, jeśli zacznę oglądać serie po uprzednim zapoznaniu się z mangowym odpowiednikiem. Po pierwsze: zupełnie nie została zachowana oryginalna kreska Minami Maki. Postacie narysowane zupełnie sztampowo i schematycznie. Po drugie: nachalność i powtarzalność gagów. Ile razy można się śmiać z tego, że głównej bohaterce spada na głowę kamienny napis „Miss Rank 2”? No i trzeci zarzut: ponieważ manga ma 17 tomów, jasne jest, że w 24 odcinkowej serii nie dało się upchnąć wszystkich wątków, a te pozostawione są znacznie skrócone. Może to jest powód, dla którego główny romans tak strasznie mnie irytował. Jakie są granice idiotyzmu i braku spostrzegawczości? Bohaterowie niby uczęszczają do liceum i są wyjątkowo bystrzy, a tak naprawdę ich inteligencja emocjonalna jest na poziomie przedszkola. Nie zauważyłam żadnej różnicy w zachowaniu pomiędzy nimi a np. ich młodszym rodzeństwem.
    Wniosek: jeśli ktoś chce zabawnej i wdzięcznej komedii romantycznej, powinien zapoznać się z mangą. Natomiast jeśli komuś zależy na dobrej zabawie przy oglądaniu animca…niech mangi nie czyta, ponieważ potem mocno się rozczaruje.
  • Avatar
    A
    Marta 20.09.2009 00:09
    Romansidło w wersji komedia i aż miło się zrobiło
    Jak dla mnie – bardzo sympatyczna seria, odrealnione sytuacje nie przeszkadzają jesli się od początku traktuje tą propozycje pod kątem komedii; bardzo mi się podobało i zdrowo się uśmiałam nie jeden raz.
    Akcje Akiry i Sakury doprowadzały mnie do dzikich wybuchów radości, a sama Hikari wypada całkiem nieźle w galerii animowanych bohaterek, które do tej pory poznałam. Oczywiście nie dziwią mnie krytyczne komentarze poniżej – do jest film dla lubiących luźne romantyczne klimaty i w tej kategorii wypada całkiem nieźle. Polecam na poprawę humoru. I dodam, że opinia recenzenta w dużym stopniu zgadza się z moimi obserwacjami.
  • Avatar
    R
    artur 5.09.2009 11:53
    Beznadziejny shit
    Co jak co, ale jak zobaczyłem recenzję to padłem na ziemię z wrażenia. Jak można tak koszmarnie słabe anime będące przykładem najgorszego shoujo tak wysoko ocenić.
    Genialne shoujo mają tu niskie oceny, a takie coś jak Special A wysokie.
    Postacie w tym anime nie wykazywały normalnych zachowań, a cała fabuła w większości to taka bajka dla małych dzieci. Wiadomo, że miała być to komedia, ale nie wiem kogo miała śmieszyć bo mnie prawie, że ani trochę.
    A postacie. Główna bohaterka może nie była taka zła choć jak pamiętam było wiele scen przez, które również traciła na sympatii. Główny bohater to nieśmiały chłopczyk w miłości lecz IDEAŁ w życiu zawodowym czy szkolnym.
    Natomiast chyba najbardziej denerwującą postacią była Akira. Dziewczyna, która według twórców miała rozśmieszać bijąc swojego kolegę za byle co ?
    No faktycznie to było bardzo śmieszne.
    Dziewczynka pisząca, a nie mówiąca również była postacią bez sensu gdyż nie mówienie ani słowem cały czas nie jest tak korzystne dla głosu jak tłumaczyła w anime.

    Każda z tych postaci miała swoją specyficzną cechę lecz wszystkie to takie bzdury jakie w bardzo niewielu anime się spotyka. Niesamowita HIPERBOLIZACJA każdej reakcji i zachowania w tym anime bardzo działa na nerwy, ale widocznie recenzentce to nie przeszkadzało i tak bardzo głupkowate shoujo uznaje za zaletę.

    Ode mnie 5/10 to aż zawyżona ocena.
  • Avatar
    A
    Crossedtheline 20.06.2009 02:35
    Nieporozumienie
    To chyba jakiś skecz. Pomysł na wątek romantyczny był niezły ale już w 2!!!! odcinku wszystko stało się tak nachalnie oczywiste że aż się przykro robi. Główny amant jest ucieleśnieniem księcia a bohaterka ( która miała jakiś potencjał na dobrą kreację ) daaaawno przekroczyła próg śmieszności ze swoją niedomyślnością. Po tym jak okręt „Romnas” poszedł na dno czepiłem się kurczowo szalupy ratunkowej „Komedia” ale tutaj też tytuł nie błyszczy. Nawet nie czepiam się powielania schematów tylko tego że powielanie jest nieudolne. Przy takich tytułach jak School Rumble czy Lovely Complex to anime nie wyróżnia się niczym szczególnym. Dla młodszego odbiorcy może to być dobra zabawa dla nieco starszych raczej przeciętniak.
  • Avatar
    A
    Kaioken 1.05.2009 09:05
    Special A
    Najlepsza komedia romantyczna jaką teraz oglądam, a jestem dopiero po 6 odc. Oglądałem już przynajmniej 20 komedii romantycznych i ta jest moim zdaniem najlepsza.

  • Avatar
    A
    Avigeil 26.01.2009 20:34
    Do tego anime podchodziłam naprawdę bardzo sceptycznie. Niby dobrze ocenione shojo, wątki romantycznie tu i ówdzie (recenzje przeczytałam 3 razy ^^")... Ale jakoś nie mogłam się za bardzo przekonać.
    No i tak. Po pierwszym odcinku stwierdziłam – nuda. Ale co tam! Nie zaszkodzi obejrzeć jeszcze jeden epizodzik. Po drugim obejrzałam trzeci, apotem czwarty i piąty… I zanim mogłam jakkolwiek zaprotestować obejrzałam całą serię. I muszę przyznać, że mimo wszystko było warto.
    Postacie na początku wydały mi się nieco… dziwne. Ale z czasem, zaczęłam dostrzegać tę subtelność każdego indywiduum. Tak jak trafnie zauważono w recenzji, wraz z rosnącą liczbą odcinków charaktery głównych bohaterów zaczęły powoli wyłaniać się z kokonów, tak więc nie trudno było ich polubić. Co prawda… Trochę irytowała mnie niedomyślność Hikari, ale w ostatnich odcinkach zostało to zrekompensowane.
    Fabuła. Końcówka troszkę przypominała Ouran High School Host Club, ale mniejsza z tym. Ważne że była w miarę spójna, wszystkie „zagadki” i luki zostały jako tako wyjaśnione.
    Muzyka. Mimo iż podkład muzyczny przy wątkach romantycznych lub przy „wrestlingu” nie za bardzo przypadł mi do gustu, to openingi i endingi bardzo mi się spodobały. Wszystkie. Moim zdaniem idealnie wpasowują się w klimat serii, za co wielki plus.
    No i na koniec – grafika. Plastycznie anime było zrobione ładnie, choć tak jak zauważł recenzent, postacie poboczne w niektórych momentach były nieco zniekształcone, zrobione niestarannie – tak samo jak tła z resztą. Faktycznie, w niektórych odcinkach musiałam nieźle się natrudzić żeby rozpoznać niektóre postacie męskie (kolor włosów. Zgadza się.) ale ostatecznie jakoś to wychodziło po usłyszeniu seiyuu. Za serce ujął mnie za to projekt dziewcząt, w szczególności Hikaru. Została zrobiona naprawdę ślicznie – wydaje mie się że dość szczegółowo.
    A więc z takiej oto mieszaniny powstało danie na popłudnie, lekkie, strawne i smaczne.
    Moja ostateczna ocena to 8.
    Życzę miłego oglądania. :)
  • Avatar
    A
    tokiko 17.01.2009 17:35
    :D
    uwazam ze te anime jest super! usmialam sie tak ze az milo:P chociaz czasem reakcje Hikari na zaloty Keia byly irytujace ale mimo to anime ma w sobie mnostwo uroku:D do tego sliczna krecka:)i przyjemna muzyczka:) polecam gorraco kazdemu!:)
  • Avatar
    A
    Joyce 13.12.2008 23:37
    S.A.
    Seria świetna, choć nierówna. Niektóre odcinki, bądź wątki były tak naiwne, bądź tak udziwnione, że trudno to było oglądać np. kliknij: ukryte  Pomijając jednak te zaszczerzenia Special A to prawdziwa przyjemność dla fanów szkolnych anime. Postaci super, niedomyślność Hikari jest lekko irytująca, ale można przeboleć. Świetnie rozbudowane wątki postaci drugoplanowych, fabuła ciekawa, muzyka ok, grafika przyjemna dla oka. Naprawdę warto obejrzeć, mimo nielicznych wad. W sumie ocena taka jak w recenzji, czyli w okolicach 7
  • Avatar
    A
    djk 19.11.2008 22:59
    Naprawdę warto!!!
    Po przeczytaniu recenzji muszę przyznać, że podchodziłem bardzo ostrożnie do tego anime. Okazało się, że niesłusznie. Nie wiem, skąd porównania do Ouran High School Club… Mnie ten serial przypomniał dobre czasy z „School Rumble”. Moim skromnym zdanie jest to najlepsza po School Rumble komedia szkolna. Dobrze proprowadzona, prześmieszna, lecz w właściwych momentach wzniosła i smutna.

    Oceny:

    Fabuła­‑Świetna, dopiero koło 22 odcinka wiedziałem jak się to wszystko skończy. Niezły pomysł na zakończenie  kliknij: ukryte Trochę to zbyt fantastyczne, ale mi się podobało :) 9/10

    Postaci­‑Zadbano nie tylko o pierwszoplanowych bohaterów z klasy S.A, ale również o drugoplanowe.  kliknij: ukryte  9/10

    Muzyka­‑Pierwszy opening śpiewa Yuko Goto. Nigdy jej nie zapomnę za utwór z Suzumiyi Haruhi (Koi no mikuru densetsu). Ogólnie to w porzo.
    Drugi Opening bardziej mi się podobał. Aktorzy świetnie zaśpiewali, lekko rockowe brzmienie.
    Endingi­‑pierwszy bardzie stonowany, drugi bardzo wesoły, ja bym je pozamieniał. Drugi powiniemn być pierwszym i odwrotnie. Ogólnie dobrze.
    Ogólnie za muzykę: 8/10

    Grafika­‑Pastelowe kolory. Świetnie ukazane momenty komiczne, duży plus za szklarnię. Naprawdę dużo detali. 9/10

    School Rumble nadal zajmuje u mnie pierwsze miejsce w kategorii komedii szkolnych, ale po raz pierwszy ktoś poważnie jej zagroził.

    OCENA: 9/10
  • Avatar
    A
    Ayakashi 3.11.2008 19:47
    Rozrywka...?
    Grafika przedstawia się nie najgorzej, ale i nie najlepiej. Chodzi m.i. o nogi, które są za długie i zbyt proste. Kreska jest czymś dla mnie ważnym, bowiem od niej zależy jak będzie mi się oglądało anime. Tutaj akurat nie było źle :)
    Co do samego pomysłu był niezły. Jedno z gatunków shoujo (które oglądałam) różni się od innych. Inaczej mówiąc wiemy, że to chłopak jest zainteresowany dziewczyną, a ona nie ma o tym zielonego pojęcia. Miłe, sympatyczne, rozluźniające… co tu jeszcze powiedzieć :)
    Nic nadzwyczajnego, ale można obejrzeć dla samej niezobowiązującej rozrywki :)
  • Avatar
    R
    Tohma 17.10.2008 12:51
    Special A - niewypał?
    Special A – nędzna podróba Ourana i Suzumiyi (co do tego drugiego, to tylko postawy niektórych osób są podobne, z fabułą niewiele wspólnego). Od razu rzuca się w oczy niski budżet, kiepskie tła (chyba, że ktoś lubi niedorobiony barok), dziwny chara­‑design (do którego się łatwo jednak przyzwyczaja), nierówna animacja. Ale za to charakterystyki postaci są wspaniałe. Dawno nie miałem do czynienia z tak ciekawym zespołem sympatycznych osób. Na początku anime udaje komedię sytuacyjną, potem przeradza się w bardzo sympatyczną komedię romantyczną. O ile p oc zątek odrzuca fabularnie, to od połowy w fabułę wlepia się jak w miód. Dawno nie widziałem anime z tak wieloma rażącymi wadami, gdzie postacie zachowują się wyjątkowo racjonalnie i tak… ludzko, anime które oglądałem z zapartym tchem, „mimo”, a nie „bo”. Ogólnie takie mocne 4/10, które subiektywnie bym ocenił na 8/10. Polecam wszystkim, którzy tak, jak ja przestaną je porównywać do Ourana, a zobaczą dużo sensowniejszą niż w OHSHC fabułę.

    Do recenzenta – porównanie do Ourana, jak najbardziej. Animiec od początku stara się być satyrą na życie bogatych uczniów, podobnie rozwija wątek końcowy, zwraca uwagę na konekcje firm, ma podobnego bohatera głównego (lecz mmniej żałosnego w SA).
    • Avatar
      Paweł 17.10.2008 20:48
      Re: Special A - niewypał?
      Tohma napisał(a):
      Dawno nie widziałem anime z tak wieloma rażącymi wadami, gdzie postacie zachowują się wyjątkowo racjonalnie i tak… ludzko


      Co to, to nie. Gdzie postaci 'Special a' zachowują się racjonalnie i ludzko? Przecież Hikari, która jest niby geniuszem we wszelkich sytuacjach, w których bierze udział udowadnia, że jest tępa jak gumiak Andrzeja L. Albo sama postać Keia, niby kocha, niby chce coś udowodnić a jak tylko coś zacznie… to zamiast zakończyć przywołuję mało śmieszne hasło i tak w kółko. Więc gdzie tu ta racjonalność i ludzkość? Nie dosyć, że sytuacje sztuczne to jeszcze charaktery w większości na siłę. Co nie znaczy, że postaci nie lubię, jednak anime w pewnych aspektach jest zbyt skrajne.

      • Avatar
        Waterfall 17.10.2008 21:22
        Re: Special A - niewypał?
        No zdarza się; generalnie jej tępota by mi nie przeszkadzała w ogóle, gdyby nie dochodziło do resetów –  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    R
    Waterfall 13.10.2008 12:16
    Moje ulubione anime
    Zgadzam się z większością opinii recenzenta, jednak Special A wciągnęło mnie tak bardzo i zachwyciło, że wszystkie wady tego anime bledną w porównaniu z moim „enjoyment” ^^ Seria wciągnęła mnie tak bardzo, zauroczyła, że już po trzech tygodniach od zakończenia oglądania mam ochotę na rewatcha. Ale zgadzam się, irytują nierealistyczne wydarzenia (wybuch góry, Kei poskramiający lwa – poza tym Akira wyszła na jakąś niewyżytą furiatkę, dajcie spokój >< ale rozumiem, że chodziło o element komediowy, mnie jednak to zniesmaczyło…) Nie zapominajmy również o Big Benie, który mnie dobił. Jednocześnie uważam, że wątki miłosne były naprawdę cudowne, a  kliknij: ukryte  W skali czysto obiektywnej SA miałoby u mnie 8/10, może 8,5/10, ale z powodu mojego zachwytu ma 10/10 ;D Polecam wszystkim fanom shojo i nie tylko ;)
    A co do podobieństwa do Ouranu… coś w tym jest, humor jest trochę podobny, poza tym  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    R
    ann 9.10.2008 22:25
    mi sie podobalo
    nie zgadzam sie z recenzantem, ja uwazam ze anime jet bardzo fajne. i bylo cos wspomniane ze muzyka byla niezla, natomiast moim zdaniem muzyka to najgorsza strona SA.
  • Avatar
    A
    Aneemee 5.10.2008 22:09
    lekkie i przyjemne
    Jestem swierzo po obejrzeniu calej serii i nie zaluje czasu przy niej spedzonego. Jakos ogladajac pierwszy odcinek rzeczywiscie z poczatku kojarzylo mi sie z Ouranem gdyz jest ta szkola dla bogatych etc. co w recenzjii zostalo uwzglednione. Co do postaci to chyba najbardziej do gustu przypadla mi Hikari i Tadashi, chyba ze wzgledu na pewnego rodzaju prostodusznosc. Zgodze sie z opinia recenzenta ze niektore sprawy zostaly przekolorowane, chociazby ta ciemnota Hikari jesli chodzi o podchody Keia, ale coz w koncu to nie rzeczywistosc ;) W gruncie rzeczy w tym anime troche denerwujace dla mnie bylo tylko to ze nasza wspaniala Hikari wszystko wasze odbierala jako wyzwanie… coz taki chyba typ, a druga rzecza ktora mi nie dawala spokoju to te niesamowite zdolnosci naszej glownej parki kliknij: ukryte ,ale…
    seria pomimo niektorych uchybien jest bardzo przyjemna w odbirze, w sam raz do obejrzenia po seansie jakiegos „ciezszego” anime, po to by sie troszke rozweselic. Przyznac musze ze chwilami nie wytrzymywalam i smialam sie do lez przy niektorych scenach.
    Serie polecam osoba, ktore maja ochote na 24 odcinki lekkiego humoru z domieszka romansu.
  • Avatar
    A
    Ega0 3.10.2008 19:22
    Dla kogo to anime
    Jeżeli jesteś:
    1. Dziewczyną.
    2. Gejem.
    3. Wybitnym miłośnikiem shoujo i nie uśniesz po 3 odcinkach.

    To jest to seria dla Ciebie!
  • Avatar
    R
    Paweł 2.10.2008 21:02
    Mogło być lepiej, zdecydowanie.
    Anime widziałem, przyznam – podobało się, jednak niektóre odcinki, oraz kwestia grafiki trochę mnie zniechęcały.

    Co do oceny – zgadzam się w stu procentach, bo chociaż jak już pisałem się podobało, a finał tak mnie zaciekawił, że ostatni odcinek oglądałem w rawie, bo nie było jeszcze subów. Mimo tego jednak zgadzam się z recenzją. Grafika nie była zbyt najlepszych lotów, oprócz tego, że w trakcie tych 24 odcinków sposób rysowania się zmieniał (im dalej – tym lepiej), to jeszcze wychudzone postaci z patykami zamiast nóg, których widok jedynie nasuwał myśl, że ktoś chciał się wzorować na Clampie, ale mu nie wyszło. Ponadto sama postać Hikari – geniusza, która była tempa tak bardzo, że już chyba się bardziej nie dało. Niektóre sytuacje same w sobie już były tak absurdalne, że po prostu odbierały przyjemność oglądania, tutaj postaci które na siłę starają się pokazać jakie to są naturalne w zderzeniu z całkowitym absurdem świata przedstawionego. Do tego ostatni odcinek – bida po prostu. Polecam mangę, w której nie tylko wszystko jest bardziej realne, ale nadal jest wydawana, a postaci w niej występujące mają się całkiem nieźle.

    7/10 – nie więcej, bo mimo tego, że potrafiło zaciekawić, wzruszyć, czy zasmucić, to jednak przewijająca się myśl, czy to kpina, czy kabaret trochę frajdę psuła.

    Ps. Postać Keia strasznie przypominała mi Leloucha z CG, ten sam głos, podobny wygląd, bliski charakter i wykapana gestykulaka – patrz drugi openning.
  • Avatar
    A
    V-chan 2.10.2008 19:08
    :]
    Wraz z pierwszym odcinkiem odkryłam, że bezpieczniej dla mnie będzie oglądać to anime na podłodze, gdyż uniknę potłuczenia pewnej wrażliwej części ciała. Często musiałam zatrzymywać odcinek i cofać, bo jakiś napad śmiechu uniemożliwił mi dalsze oglądanie.
    Postacie są naprawdę ciekawe, nie pozbawione głębi. Jedynie Ryuu potraktowano nieco po macoszemu. Bałam się, że Jun i Megumi będą tylko ładnym tłem, ale i oni mieli swoje 24 minuty :)
    Niesamowicie podobał mi się motyw romansu  kliknij: ukryte , choć do końca nie byłam pewna czy  kliknij: ukryte .
    Kei i nierozgarnięta Hikari byli naprawdę ciekawi. Motywy „załamania” Keia po każdym komentarzu Hikari były piękne. Tak samo zresztą jak wszelkie przerysowane reakcje(typu zmienianie się w niebieskie ludziki, co położyło mnie na podłodze xD).
    Co do recenzji… Zastanawiam się czy autorka nie ma schizofrenii? Na początku opisuje jakie to anime jest okropne i denerwujące, a w następnym akapicie zaprzecza większości wad wymienionych w poprzednim.
    Mocno zaniżona ocena względem grafiki, fabuły i postaci, bo nie można przecież Special A porównywać do jakiegoś mocnego anime psychologicznego. A w porównaniu z innymi pozycjami shoujo jest naprawdę na wysokim poziomie. A do patykowatości idzie się przyzwyczaić przy mniej więcej trzecim odcinku :)
    Ogółem:
    grafika- 9,
    fabuła- 9(wysoka nota za  kliknij: ukryte ),
    muzyka- 7(nie podobał mi się pierwszy opening i ending, ale drugi był świetny),
    postaci- 10 (jak na shoujo ładnie nakreślone),
    seyiuu- 10(jedno z lepszych shoujo pod tuym względem. Nie ma wszędobylskich: „kyaaa” -.-")
  • Avatar
    A
    Marronztx 2.10.2008 16:17
    Super
    Na początku ogladałam z powodu ciekawości o czym to może być,pózniej ni emogłam się doczekać następnego odcinka. Przezabawna seria.
  • Avatar
    A
    pestis 2.10.2008 14:16
    bardziej dobrze, jak żle, ale i tak nie za bardzo ;]
    pomimo tego, ze pierwsze odcinki mnie odrzucily, ogladalam dalej. i dobrze w sumie, bo z czasem anime się rozkręciło (chociaz ostatni odcinek wybitnie mnie rozczarował).
    lekka, sympatyczna komedia rhomatycznha i to wlaściwie tyle co mozna napisac o tej serii.

  • Avatar
    A
    Silvera 2.10.2008 11:15
    Dobre
    Obejrzałam serię w 2 dni. Nie jest to może wybitne anime, ani graficznie (co mnie drażniło najbardziej to patykowate nogi bohaterów) ani fabularnie (kiedy już mamy nadzieję, że Hikari wreszcie zrozumiała uczucia Keia to nagle wracamy do punktu wyjścia, poza tym różnych niekonsekwencji jest więcej), niemniej przyjemnie się ogląda. Dla relaksu, dla zapomnienia o jakimkolwiek stresie – oglądać i nie myśleć o niczym. Hikari jest ciekawą bohaterką, choć ta jej tępota odnośnie zrozumienia uczuć przypomina raczej typowe męskie cechy – może to był zamierzony zabieg? W każdym razie nie jest to mdła istota jakich pełno w różnych shoujo, dlatego anime mimo szufladki „najbardziej typowe shoujo jakie wyszło na Ziemi” ma jednak w sobie coś unikatowego – bohaterkę, która nie chce się poddawać, ciągle idzie naprzód, lubi wyzwania i nie rumieni się przy byle okazji jak idiotka.
    Z bohaterów drugoplanowych najbardziej polubiłam Ryuu (może jestem dziwna, ale z odróżnieniem bohaterów męskich i zapamiętaniem wszystkich imion nie miałam problemu).
    Tylko zakończenie mi się nie podobało, o wiele, wiele bardziej niż zakończenie Ourana. Dobiło mnie ono już całkowicie przesadnym brakiem realizmu. Rozumiem to jeśli mamy do czynienia z humorystycznymi wstawkami, ale to, że  kliknij: ukryte , to dla mnie było lekkim przegięciem. Mimo to polecam.
  • Avatar
    R
    Liquid.pl 2.10.2008 07:02
    dla pań ??!!
    Jestem facetem , a co tydzień wyczekiwałem kolejnego odcinka, jak dzieciak w przedszkolu czeka na swoja matkę :) Seria jest jak dla mnie przezabawna, a żeby ją porównywać do OSHC nawet mi do głowy nie przyszło.
    Grafika,(moim zdaniem, brak zaczepki czy zarzutu) recenzent troszkę zaniżył ocenę, 7 owszem, ale nie 5. Fakt, ze animacja/grafika potrafi być nierówna, ale nie przesadzajmy.
    AKCJA, non stop, gagi mi sie nie znudziły, za to ślimaczy rozwój wątku romantycznego był czasami (ze strony Hikari) wręcz niesmaczny.

    Reasumując, polecam, na relaks po pracy dla śmiechu i zdrowotności.
    Dawkować do 2 odcinków dziennie, nastawiając się tylko na oglądanie, a nie zadanie realizmu.
    Po przekroczeniu, zalecanej dawki, przemyć oczy dużą ilością wody i z kontaktować się z lekarzem lub farmaceutą.