Żal za serce ściska gdy człowiek uświadamia sobie, że coś co tak go pochłonęło już się skończyło. Ta seria z pewnością nie posiadała wartkiej akcji czy wydumanej fabuły. Opowiadała o życiu ( może i nie zwyczajnym ) i robiła to w sposób właśnie życiu właściwy: powoli, smakując każdy jego kęs, każdą chwilę i zachwycając się nawet najmniejszymi jego aspektami. Gorąco polecam osobom które umieją cieszyć się błahostkami i powszechnością otoczenia, słowem tym, dla których świat jest cudem samym w sobie. 10/10 i prośba o więcej tak dobrych serii.
Chlip...