Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 6/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,20

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 104
Średnia: 6,36
σ=1,71

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Norbi, wa-totem)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Rental Magica

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2007
Czas trwania: 24×24 min
Tytuły alternatywne:
  • レンタルマギカ
zrzutka

Magia, dużo magii, jeszcze więcej magii. Epizodyczna fabuła, trochę schematów z wpływami różnych gatunków. Ogólnie jednak przyjemne i relaksujące.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Prowadzenie organizacji zrzeszającej „magów do wynajęcia” to bez wątpienia trudne zadanie. Taka odpowiedzialność spoczywa na głównym bohaterze tegoż anime, Itsukim Ibie. Jego ojciec zniknął i w taki oto sposób musiał on przejąć rodzinny biznes. Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie to, że Itsuki nie dysponuje jakąkolwiek wiedzą na temat magii i innych zjawisk nadprzyrodzonych (tzn. nadprzyrodzonych dla większości z nas, gdyż tam takie zjawiska są chlebem powszednim). Kolejnym problemem jest też jego charakter, który w żaden sposób nie predestynuje go do tej roli. Przede wszystkim nie potrafi nad tym wszystkim zapanować, gdyż brakuje mu pewności siebie, a talentu do rozkazywania innym ludziom po prostu nie ma. Co za tym idzie, zamiast być ostoją dla innych, sam najczęściej potrzebuje pomocy podczas różnych misji. Nie zamierza jednak poddać się bez walki, zwłaszcza że ze światem magicznym łączy go coś więcej niż tylko ojciec. Jakby problemów było mało, przyjdzie mu także stawić czoła osobom, które mają pewne porachunki z Astralem (bo tak właśnie jego firma się nazywa) i zrobią wiele, aby go zlikwidować.

Historia składa się głównie z jednoodcinkowych epizodów, najczęściej koncentrujących się na różnych misjach, zlecanych firmie, lub po prostu na poszczególnych postaciach. W niektórych poznamy jakichś nowych bohaterów lub lepiej zapoznamy się ze „starymi”, inne podkreślą relacje między konkretnymi osobami, pozostałe zaś będą niepowiązanymi z niczym epizodami. Oczywiście fabuła ma pewien określony cel, do którego dąży, ale przez większość czasu główny wątek jest tylko tłem, a tajemnica związana z bohaterem naprawdę istotna staje się dopiero pod koniec. Warto podkreślić, że anime nie pokazuje wydarzeń w sposób chronologiczny. To znaczy, że pierwszy odcinek powinien znajdować się gdzieś pośrodku, a prawdziwym wstępem jest dopiero odcinek drugi. Nie jest to jednak zabieg na miarę Melancholy of Haruhi Suzumiya, gdyż większość odcinków jest jednak uporządkowana. Epizodycznie budowana fabuła ma w tym przypadku lepsze i gorsze fragmenty. Niektóre wątki naprawdę są wciągające i przyjemnie się je ogląda, przez inne trzeba po prostu przebrnąć, aby nie zarazić się nudą, którą ze sobą niosą. Co za tym idzie, czasami akcja przyspiesza, a czasami nabiera spokojniejszego tempa. Tak czy siak, o spójności przez większość czasu możemy zapomnieć, co nie zawsze jednak musi być wadą. Podobnie ma się rzecz z samym klimatem i nastrojem. Twórcy mieli chyba problem z tym, jaki gatunek ma reprezentować Rental Magica, więc zdecydowali się zrobić wybuchową mieszankę. Widoczne jest to zwłaszcza na początku, gdyż później klimat się trochę stabilizuje. Będzie więc sporo akcji, tajemniczości, trochę komedii i szczypta romansu. Niestety nie zawsze wszystkie te elementy prezentują odpowiedni poziom, więc w niektórych momentach nasuwa się pewne powiedzonko, że jak coś jest do wszystkiego, to… no właśnie. Tak naprawdę żaden z tych wątków nie prezentuje najwyższego poziomu, ale ich połączenie wypada bardzo często przyjemnie. Doskwiera tylko wspomniana nierówność i szczątkowość fabuły, gdyż nie ma co ukrywać, że wielbiciele spójnych i dopracowanych do samego końca historii nie mają tu czego szukać.

Jak przystało na tak zróżnicowane anime, pojawia się tu sporo postaci. Trudno o kimkolwiek powiedzieć, że jest normalnym człowiekiem, a do niektórych nawet określenie „istota ludzka” nie pasuje. No, ale po kolei. O tym, jaki jest główny bohater, już mówiłem. Itsuki Iba przez długi czas przypomina zagubionego we mgle. Jest bardzo łagodny, trochę nieśmiały, niezbyt dużo mówi i jest nieco bojaźliwy. Ma bardzo dobre usposobienie, co objawia się chęcią pomocy każdemu i innymi aktami altruizmu. Nie można przy tym powiedzieć, że jest tchórzliwy (mimo tej bojaźliwości), bo gdy trzeba komuś pomóc, nigdy nie zawiedzie, chociaż w normalnych warunkach nie jest w stanie sobie poradzić z jakimkolwiek zagrożeniem. Oczywiście jak przystało na niezbyt utalentowanego bohatera, stara się to zmienić. Uczy się wiedzy magicznej, ćwiczy też swoją siłę. Z tym, że Itsuki dysponuje czymś, co nie pozwala mówić o tym, że jest on całkowicie pozbawioną mocy, nijaką postacią. Mówię tu o tak zwanym Glam Sight, czyli tajemniczej mocy, która umiejscowiona jest w jego prawym oku. Gdy Itsuki zdejmuje przepaskę, która przy okazji hamuje zły wpływ oka na samego nosiciela, do gry wkracza jego alter ego, całkowicie zmieniając jego usposobienie. Chłopak staje się wtedy wybitnym dowódcą, wydającym bardzo precyzyjne rozkazy. Widzi cały przepływ magii i słabe punkty demonów. Potrafi też osobiście zrobić krzywdę przeciwnikowi. Niestety używanie Glam Sight nie wpływa dobrze na zdrowie Itsukiego. Dla mnie wątek ten był zarówno zaletą, jak i wadą. Z jednej strony, gdyby nie ta umiejętność, główny bohater byłby tylko postacią nijaką, która bardzo chce pomagać innym, ale nic nie może zrobić, a w dodatku nudną, bo nie wiązałaby się z nim żadna tajemnica. Z drugiej jednak strony, co za dużo, to niezdrowo. O ile wątek związany z tajemnicą jest rozwiązany nie najgorzej i odkrywany stopniowo, to schemat scen walk wygląda zazwyczaj w ten sposób, że po jakimś okresie czasu, gdy bohaterowie tracą siły, Itsuki decyduje się na magiczny krok i zdejmuje przepaskę. Wtedy wystarczy parę komend, ewentualnie jego własnych ruchów, i demon pokonany. Czasami zdarzają się wyjątki, najczęściej związane z tym, że używanie tejże mocy nie działa najlepiej na bohatera, więc stara się on ograniczać jej użycie. Nie zmienia to jednak faktu, że motyw ten jest nadużywany. Pierwsza walka z użyciem Glam Sight naprawdę została pokazana dobrze, ale gdy parę razy powtarza się podobna scena, to jest już przesada.

Członkami firmy Astral i zarazem przyjaciółmi Itsukiego są zaś: Honami – specjalistka w dziedzinie magii celtyckiej, przyjaciółka Itsukiego z dzieciństwa, która (choć nie chce tego po sobie pokazać) darzy go uczuciem; Ren Nekoyashiki – specjalista w dziedzinie onmyoudou, wielbiciel kotów i jedyny członek firmy pamiętający czasy ojca Itsukiego; kapłanka szinto Mikan oraz Kuroha, będąca duchem. W dalszej części poznamy także Sekirena – specjalistę w dziedzinie buddyzmu i sztuk walki. Spoza firmy warta wspomnienia jest tylko jedna osoba, za to odgrywająca dużą rolę. Adilicia Ren Mathers to przywódczyni organizacji magicznej o nazwie Goetia, związanej z magią króla Salomona. Początkowa wrogość między oboma organizacjami po pewnym czasie, nie bez udziału Itsukiego, ulega zmianie. Adilicia jest nieco zbyt zarozumiała i podobnie jak Honami stara się nie ukazywać swojego prawdziwego oblicza. Ponadto są one przyjaciółkami z czasów szkolnych. Ogólnie rzecz ujmując, postacie są nakreślone całkiem nieźle. Mimo tego, że ich liczba jest spora, twórcy zdołali o każdej z nich powiedzieć na tyle dużo, że nie ma żadnego problemu z wyrobieniem sobie zdania o każdym. Nie ma tu oczywiście dokładnie wycyzelowanych projektów postaci o skomplikowanych profilach psychologicznych, ale to nie ten typ anime. Są za to bohaterowie sympatyczni, dający się lubić i indywidualni, ażeby każdy widz mógł wybrać sobie swojego ulubieńca, zwłaszcza że nie wspomniałem tutaj o wszystkich.

Jak pewnie nietrudno zauważyć, każdy z magów reprezentuje inną szkołę. Sam sposób, w jaki potraktowano magię w Rental Magica jest całkiem interesujący. Wszystkie specjalizacje przeniesiono do anime, zachowując ich charakterystyczne elementy i oczywiście dostosowując je do klimatu. Stąd dajmy na to Honami, jako przedstawicielka magii celtyckiej, studiowała w Anglii, jej strój wygląda jak ten, który zazwyczaj kojarzymy z czarownicą, a wszystkie jej umiejętności opierają się na zaklęciach związanych z naturą i jej bogami (w jej zaklęciach naprawdę pojawiają się imiona bogów z celtyckiej mitologii). Oczywiście nie wszystko jest wiernie odwzorowane, gdyż twórcy chcieli różne rzeczy trochę udziwnić na potrzeby anime. Dzięki temu ataki są już mniej realistyczne niż sama otoczka przywołująca je. Dobre jest natomiast to, że każda magia specjalizuje się w czym innym i że zostało to pokazane całkiem przyzwoicie (np. szinto to głównie obrona, zaś magia króla Salomona – atak).

Pod względem grafiki nie miałem na co narzekać. Ładne i wyraziste kolory, klimatyczna stylizacja i bardzo dobre efekty zaklęć. Projekty postaci są ciekawe, całkiem oryginalne i starannie wykonane. Odwzorowano charakterystyczne stroje, dzięki czemu nietrudno się domyślić, jaką szkołę magii reprezentuje dany bohater. Podobnie jest z tłami, które prezentują dobry poziom, choć bez nadmiernych zachwytów, przynajmniej w moim przypadku. Trzeba jednak przyznać, że bardzo dobrze potrafią podkreślić klimat. Na animację w sumie nie narzekałem. Oczywiście zdarzają się czasami pewne wpadki, ale całościowo należy uznać, że jest to solidna robota. Muzycznie też jest bardzo dobrze. Klimatyczne kawałki budujące nastrój, a także te podkreślające walki, są bardzo dobre. No i naprawdę niezły jest opening, czyli utrzymane w klimatach j­‑rocka Sora ni Saku (w wersji angielskiej Faith) w wykonaniu Lisy Komine.

Rental Magica jest odpowiednim anime dla kogoś, kto szuka czegoś w miarę odprężającego, niekoniecznie ambitnego (i komediowego) do oglądania pomiędzy ważniejszymi seriami. W takim przypadku Rental Magica może zdać egzamin. Ogląda się ją naprawdę przyjemnie, a przy niektórych fragmentach naprawdę można się wciągnąć i wczuć. Nie należy jednak oczekiwać od tego anime zbyt wiele, tylko nastawić się na dobrą pozycję z gatunku „dla relaksu”. Polecam sprawdzić kilka początkowych odcinków (kilka, gdyż te pierwsze niekoniecznie są najwyższych lotów) i jeśli się nie spodoba, to z czystym sercem sobie odpuścić.

Norbi, 31 października 2008

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: ZEXCS
Autor: Makoto Sanda
Projekt: Hideki Hashimoto, Minako Shiba, pako
Reżyser: Itsurou Kawasaki
Scenariusz: Makoto Sanda, Mamiko Ikeda
Muzyka: Jun Ishikawa, Takahito Eguchi

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o Rental Magica na forum Kotatsu Nieoficjalny pl