Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

True Tears

  • Avatar
    A
    vaka 18.05.2016 00:04
    Ode mnie 3/10, bo to jedna wielka telenowela. Ładna grafika, kilka refleksji i tyle. Za to dużo pretensjonalnego bełkotu i stworzonych z wyrachowaniem scen, które w zamierzeniu mają „kupić” widza. Już sam wątek  kliknij: ukryte spowodował u mnie chęć walenia głową w ścianę. Toż to istna „Moda na sukces”. To anime zalicza zresztą tyle wpadek i tanich chwytów, że nawet nie sposób wszystkiego wymienić. Fabuła tej produkcji jest totalnie prościutka –  kliknij: ukryte  Schemat goni schemat i tak, jestem świadoma tego, że takie produkcje właśnie na tym się opierają. Ale sukcesem jest właśnie pokazanie schematów w nowym wydaniu, spojrzenie na nie pod innym kątem, a to anime tego nie robi. Może gdybym obejrzała tę produkcję z założeniem, że to parodia utartych schematów, a nie niskiej klasy melodramat, to miałabym z tego seansu jakąś przyjemność. Chociaż nawet i to założenie jest wątpliwe.
    Wracając jeszcze jednak do kwestii motoru. Cały ten motyw jest nadzwyczaj kretyński!  kliknij: ukryte  Mało tego, ta scena jest ukazana tak nierealistycznie, że widzowi nie pozostaje nic innego jak parsknąć histerycznym śmiechem pt. „dlaczego ja to w ogóle jeszcze oglądam?!”
    Odnośnie bohaterów – na początku to Noe najbardziej mnie irytowała, bo odniosłam wrażenie, że twórcy na siłę starają się przedstawić ją jako oh­‑jakże­‑oryginalną osobowość, ale w miarę postępowania akcji odkryłam, że Noe przy Hiromi jawi się jako opoka mądrości i normalności. W kwestii Noe drażniło mnie też z początku to,  kliknij: ukryte Przepraszam, czy osoby, które to wymyśliły przedawkowały brazylijskie telenowele?
    Mimo tego jakoś się jednak do tej bohaterki przekonałam i fragmenty z nią uznaję za najfajniejsze. Hiromi, to osobna para kaloszy. Straszna sztywniara i antypatyczny charakter. Kiedy w którymś z ostatnich odcinków  kliknij: ukryte Poza tym niemal w ogóle jej nie poznajemy i do końca serii jawi się raczej jako papierowa, sztuczna i negatywna postać. Pytanie roku co główny bohater w ogóle w niej widział i dlaczego ją wybrał. Ich relacja została przedstawiona skrajnie nierealistycznie.  kliknij: ukryte 
    Podobnie zresztą przynajmniej początkowo wygląda relacja bohatera z Noe, ale na szczęście potem się nieco pogłębia.  kliknij: ukryte 
    Słabo wypadają również postaci drugoplanowe – plączący się po obejściu chłopak, przez pół serii zastanawiałam się kto to w ogolę jest. Głupiutka, słabo zarysowana przyjaciółka Hiromi.  kliknij: ukryte 
    Luk logicznych, gaf fabularnych i przedramatyzowanych zagrań jednak nie koniec.  kliknij: ukryte  Ja rozumiem nastoletni dramatyzm, ale może jednak trochę rozsądku zamiast przesadnych gestów?
    Realizm? Jaki realizm? Chyba iście harlequinowy. To jedna wielka wydmuszka. Śliczna grafika, pretensjonalne refleksje, a w środku pustka.
    „Kiedy jest czas na łzy? Kiedy twoje serce drży.” Chryste panie, normalnie głębia kałuży. A takich banałów jest w tym anime pełno. Mój ulubiony dialog :
     kliknij: ukryte 
    Dno. Czuję się zażenowana.
    Przykro mi. Nawet metafora kogutów i świetna grafika tego szajsu nie ratują. Napisałam tak długi komentarz, bo może ktoś go przeczyta i to go powstrzyma przed traceniem czasu na to „dzieło”. Ja żałuje, że go straciłam.
  • Avatar
    A
    crotalus 21.01.2016 14:34
    podobało mi się
    Oceniam serię na 8, a to u mnie dużo.  kliknij: ukryte  Noe była świetna. Oczywiście w rzeczywistości taka postać nie byłaby zdolna do normalnego życia, więc może  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    HHH 22.12.2015 03:44
    Anime przedramatyzowane, poprzeplatane wątki szkolno­‑komediowe z dramatem i to w sposób niezbyt przystępny.
    Ja wiem że anime miało swój głębszy sens, ale dla mnie jako osoby która jest dosyć poważna, nie robiło to wrażenia. Bajeczka o Raigomaru czy utracie łez to naprawdę strzał w uczucia.
    Najgorszy był wcześniej wspomniany brak balansu między komedią a dramatem,  kliknij: ukryte  Mogę znieść wiele rzeczy, ale nierealistyczne zachowania działają na mnie jak płachta na byka.
    Odnoszę wrażenie że twórcy chcieli stworzyć jakiś romans, a wątek główny był pisany na szybko, na kolanie, sorry ale mnie historia nie rusza, może gdyby bohaterzy byli kilka lat starsi (notabene jedną z bohaterek jest dziewczynka rzucająca klątwy) a motyw z kogutami zastąpić czymś innym.
    Miałem dać 5/10, ale ostatnie minuty (od krótkiego timeskip'u) anime, są zrobione w taki sposób, że sprawia iż anime zapadnie w pamięć nawet osobom którym nie wystawiły mu 10. głównie dzięki takim zagraniom jak kliknij: ukryte  + skłaniają do przemyśleń nad dalszymi losami bohaterów. Końcówka była dobra,  kliknij: ukryte .
    Nie kibicowałem żadnej bohaterce, z góry wiedziałem którą wybierze, ale moją sympatią obdarzyłem „Ai­‑Chan”.
    6/10
  • Avatar
    A
    HHH 20.12.2015 02:43
    Odcinek 7, zasada romansów nr.xxx:  kliknij: ukryte 
    Wydaje mi się że już kilka razy widziałem motyw  kliknij: ukryte , w anime z gatunku romans. Nie jest to posądzanie o plagiat, tylko taki ciekawy fakt.
  • Avatar
    A
    Azol 15.01.2013 17:11
    Ehh
    Dajcie spokój. Latające koguty, przepraszanie za byle co i beznadziejne zakończenie. Nuda. Moja ocena 5/10.
  • Avatar
    A
    LM 7.11.2012 00:35
    Urzekający!
    Na początku przyznam od razu, że nie często zdarza mi się oglądać serie dramat/romans, bo są po prostu nie w moim typie. Wolę czysto rozrywkowe seriale pokroju Highschool DxD czy Buso Renkin. Niemniej przyznać muszę, że pomimo „męczenia” pierwszych 4 epizodów, następne obejrzałem „jednym tchem”. Historia niby prosta, ale to właśnie ta prostota niesamowicie urzeka widza i „ciągnie” do tego anime. Nie często zdarza mi się wzruszyć, jednak to anime chwyta za serce. Mnie osobiście podobało się tu prawie wszystko. Sceneria, nieśpieszne prowadzenie fabuły (co przy moich upodobaniach zwykle jest skreślającą serię wadą), postacie i ich przedstawienie oraz brak fanserwisu, co uważam za wielką zaletę w tego typu serii.
    Napisałem prawie gdyż niezdecydowanie głównego bohatera momentami doprowadzało mnie do ciężkiej irytacji. Poza tym zakończenie całości to istne przegięcie pały! Zgadzam się z Iskierką. To zakończenie psuje całe wrażenie z tej serii, BEZNADZIEJA. Odniosę się jeszcze do ścieżki dźwiękowej, która nadaje całości niepowtarzalny klimat. Nie ważne czy to podczas seansu, czy w odsłuchu z płyty, soundtrack jest NIESAMOWITY, jestem oczarowany. Kikuchi Hajime stworzył wręcz perfekcyjne dzieło, do którego aż chce się wracać.
    Zarówno serię jak i soundtrack Polecam wszystkim, mimo, ze to niby anime dla dziewcząt, dla mnie osobiście było miłą odmianą i odskocznią od wszechobecnego w tej chwili ecchi.
  • Avatar
    A
    Iskierka 23.08.2012 17:08
    Kawaii Noe... Karaluszek.
    Ogólnie to nie jest zła seria, tak na prawdę byłaby jedną z moich ulubionych romansówek, gdyby nie zakończenie. Nie przekonała mnie do siebie Hiromi ani trochę. Była żałosną suką przez większość swojego czasu antenowego. Uwielbiałam Noe odkąd pojawiła się na ekranie, i nie potrafię wybaczyć twórcom, co jej zrobili. Przesłanie wyszłoby lepsze gdyby  kliknij: ukryte  Ostatni odcinek popsuł mi humor na miesiąc, nie mogłam się pozbierać, bo za bardzo doceniłam charakter Noe…
  • Avatar
    A
    ano.. 2.05.2012 22:21
    Podobało mi się:) <- Myślę, że będzie to dla Ciebie wystarczająco zachęcający komentarz jeśli dodam, iż mam na koncie takie bogactwo obejrzanych serii, że ciężko mi znaleźć teraz coś, co mnie zainteresuje.
    Skaczę od jednej, do drugiej, jak Gucio z „Pszczółki Mai” z kwiatka na kwiatek, w poszukiwaniu pozytywnego doznania, rozpoczynając i nie kończąc.. (//)
    Komentowaną serię rozpocząłem i dnia tego samego ukończyłem. Upewniłem się przy okazji, iż jeszcze potrafię..

    Co po seansie?

    Satysfakcja? – owszem, jest.
    Niedosyt? – głównie względem Noe i Aiko, wciąż mnie
    trawi..
    Przemyślenia? – się pojawiły.
    Łezka w oku? – się kręciła.
    Chęć spekulacji odnośnie zakończenia animacji? – obecna i gotowa.


    //Jestem prawdziwym mężczyzną1), choć przy właściwej interpretacji, różnie to może wróżyć naszej populacji..2)3)//


    1)„Prawdziwy mężczyzna kończy… kiedy chce”

    — Leszek Miller


    2)„Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy.”

    — Leszek Miller


    3)„Rymy sobie składam, jak Mickiewicz Adam”

    — Leszek Miller?!

    Siedzę na koniu.


  • Avatar
    A
    rorek 25.04.2012 11:50
    Piękne
    W pewnym momencie trochę się obawiałem żeby nie skończyło się tak jak kliknij: ukryte  ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca. kliknij: ukryte . Do tego grafika która odwzorowuje istniejące miejsca a także wygląd postaci i muzyka co sprawiło że muszę dać 10/10
  • Avatar
    A
    Shi 8.04.2012 00:53
    9/10
    Nie pomyślałabym, że jakiekolwiek anime sprawi, że będę mogła wracać do niego tyle razy ( widziane koło 7 razy w całości), żeby powtarzać kwestie razem z bohaterami… a jednak pojawiło się True Tears. Może to się wydawać przesadą, jednak w tym natłoku pozbawionych głębszego sensu i wrażliwości tytułach znaleźć tak " czystą " serie to cud!
    Anime wydaje się mieć bardzo prost plan: chłopak, 2 dziewczyny, niezdecydowanie. Jednak subtelność wykonania nadaje szczególnie pozytywny efekt.
    Bardzo ładna kreska, co prawda nie jest specjalnie wyjątkowa ale bardzo staranna od początku do końca. Muzyka dobrze się wpasowuje, podkreśla komizm lub dramaturgie ( zależnie od momentu ) kliknij: ukryte . Postacie nie są specjalnie wykreowane, większość z nich jest bardzo przeciętna… większość nie znaczy wszyscy! Noe wzbudza sympatie od początku do końca. Wydaje się być inna od reszty postaci: trochę dziwna, dziecinna, interesująca – w kontraście do niezbyt skomplikowanej reszty. Niesamowicie pozytywna postać, ulubienica większości widzów,  kliknij: ukryte 
    Polecam każdemu, kto od serii wymaga trochę więcej niż durna komedia romantyczna. :)
  • Avatar
    A
    Abika 19.03.2012 13:25
    Oglądałam to bardzo dawno. Zawsze polecam znajomym to anime gdy chcą popatrzeć na romans/dramat. Fabuła może nie zawiera wielkiej akcji ale właśnie dzięki temu posiada specyficzny,miły klimat. Podoba mi się design postaci. Choć mała uwaga- Hiromi i Noe mają taką samą buzię/twarz- jedynie zmieniono kolor oczu,włosy(tak wiem, wiem, w wielu anime tak jest lecz liczyłam, że tutaj tego nie napotkam).

     kliknij: ukryte 
  • Hela 20.12.2011 22:14:51 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Minori 29.10.2011 19:33
    Może mała ciekawostka : Jako „gówniara” z 4 klasy podstawówki oglądałam to anime. Wtedy wydawało mi się nudne, bo nie rozumiałam jego „boskości”. Po primo mam do niego wielki sentyment, bo to moje pierwsze anime. Po secudno boska muzyka, która jest super przyjemna, uwielbiam ją. Nawet nie potraficie sobie wyobrazić jaki uśmiech wywołała na mojej twarzy, kiedy usłyszałam ją po 4 latach – wzruszenie, emocje nie do opisania. Dla mnie to anime jest jednym z najlepszych z serii „romans” jakie oglądałam. Wszystko jest miłosną układanką, w której ciągle gubi się potrzebne elementy. Nie widziałam w żadnym anime takiej zawiłości jeśli chodzi o związki : Punkt A zakochał się w punkt B, ale punkt B kocha punkt D, natomiast punkt D czuje coś do punk C, ale punkt C woli punkt A. Jednakże łatwo się w tym wszystkim połapać i bardzo przyjemnie się ogląda. Noe ukradła wszystkie moje cechy i sposób zachowywania się. W dodatku moje życie układa się podobnie do życia owej bohaterki. Być może to nie przypadek, że to anime było moim pierwszym ? Kreska zasługuje na pochwałę, w dodatku świetnie przedstawiono festiwal, na którym jeden z głównych bohaterów występował. Jedyny minus jaki zauważyłam to przegięcie z dramaturgią w danej scenie. Ale takie przegięcie, dla mnie odczuwalne jako widza zdarzyło się tylko raz. Czułam się wtedy jakby bohaterka miał zaraz umrzeć – nie było to potrzebne i zepsuło klimat, zamiast go podbudować. Podsumowując : Genialne anime, które zasługuje spokojnie na 9/10, ponieważ myślałam, że końcówka anime wzbudzi we mnie refleksje, jak cała reszta serii – jednak się przeliczyłam i zawiodłam na zakończeniu.
  • Avatar
    A
    Pierce 24.08.2011 10:31
    Jeszcze sześć godzin temu, jakieś tam anime z top 50 w gatunku romans [czego oglądanie brzmi jak wyrok] teraz… teraz prawdopodobnie pierwsza dziesiątka w moim personalnym rankingu.

    Nie mogłem sobie odmówić obejrzenia całości za jednym kęsem. Wchłonąłem bohaterów, ich problemy. Przez ten czas podobnie jak oni traktowałem sercowe dylematy jako największy problem tego świata. Who would've guessed it? Moim zdaniem jest to zasługa bardzo dobrej reżyserii. Łatwo się wczuć, poznajemy historię kawałek po kawałku i do końca nie wiemy co właściwie siedzi w głowach bohaterów. Widz zostaje oczarowany przez Noe nie tylko za sprawą ślicznej buźki dziewczyny. W moim przypadku wielkie wrażenie wywarły kategorie w jakich odbiera świat. Ubóstwiam jej inność, inspirującą, momentami infantylną.

    A teraz prawdopodobnie klucz do tego, dlaczego się tym wszystkim tak zachwycam. W realnym świecie występki tego typu nie mają miejsca. Przykładowo gdy przedstawiano Noe zamiast „sugoiii, kolejna ładna buźka, ciekawe którą wybierze” miałem w głowie „chyba musiałbym żyć 500 lat, aby kogoś takiego spotkać”. Chciałbym, aby świat funkcjonował inaczej ... cóż…
  • Avatar
    A
    Ayu 21.06.2011 09:07
    Przyjemne
    Z przyjemnością oglądałam to anime :) Jedyną rzeczą do jakiej mogę sie przyczepić to to, że historia mogła się jeszcze rozkręcić, ale została po prostu urwana i zakończona. Jednak samo w sobie ma klimat ;D Kreska była świetna. Anime z pewnością bardzo dobre. Może mnie aż tak szczególnie nie powaliło, ale przyjemnie się ogląda :) Mogę to polecić wszystkim tym, którzy po ciężkim dniu chcą się odprężyc przy komputerze i dobrej herbacie ;D
  • Avatar
    A
    adrastea 3.06.2011 19:50
    Fabuła mogła być rzeczywiście ciekawsza.
    jednak kreska, koloryt, muzyka sprawiają,że bardzo przyjemnie ogląda się to anime.

    jedynie nie mogę zrozumieć Hiromi, a rczaej po porostu jej nie polubiłam. Postacie Noe oraz Ai­‑chan były o wiele bardziej urzekające, zabawne, pełne życia. Noe była zakręcona ale jednocześnie niezwykle wrażliwa. Inspirowała Shinichirou, dopingowała go. Hiromi jak dla mnie pozostaje sztuczna, sztywna i taka ugrzeczniona z małą złośliwością w tle. Jednak nie można mieć wszystkiego ;)
  • Avatar
    A
    Ruka 20.02.2011 17:37
    Anime jak najbardziej godne polecenia.Podobała mi się kreska,postacie i fabuła.No i nie mam nic przeciwko wymyślnym fryzurom w anime ;p .Tutaj przedtawiony był realizm i kurczaki .Wszystko tworzyło zgraną całośc.Co do muzyki to polubiłam op.10/10
  • Avatar
    A
    hebi 27.01.2011 22:52
    Anime spoko, nie powalające, ale przyjemne… Ciekawe i skłaniające do refleksji;]

    Poza tym muzyka fajna, op zapadł mi w pamięci:d Kreska okej.
  • Avatar
    A
    _długaśnik_ 3.11.2010 13:34
    Niezłe...
    Główną siłą napędową tej serii jest prostota . Miłość ukazana w sposób prosty lecz nie banalny . Bez zbędnego patosu rodem z Hollywood…

    Technicznie bez zarzutu . Choć muzyka mogłaby być nieco bardziej zróżnicowana . Postacie płytkie , bez polotu .

    Ode mnie 8 / 10 za wspaniałą pierwszą połowę opowieści .
  • Avatar
    A
    Descartes 18.10.2010 18:41
    bardzo fajne
    i bardzo spokojne anime. Co prawda glowny bohater jak zawsze zdecydowaniem nie grzeszy, ale to w koncu kanon gatunku, wiec nic innego spodziewac sie nie mozna bylo. Troche wkurzala nienaprawiana tygodniami klatka.  kliknij: ukryte 
    I nie zgodze sie z autorem recenzji, ze celem Shinichirou bylo zobaczenie lez Hiromi. Od samego poczatku chcial byc ta osoba, ktora spowoduje, ze ona nie bedzie wiecej plakac, i chcial po prostu narysowac jej prawdziwy usmiech. Ciesza przemiany zachodzce wsrod czlonkow rodziny, i jednoczesnie dodatkowo rosnie szacunek do hiromi jako postaci dramatycznej, gdy dowiadujemy sie, z czym musiala sie zmagac, gdy ktos ja dosc paskudnie oklamal, mowiac o jej pochodzeniu.
    Pewnie anime moglo by byc lepsze, ale – nie wiem, jak mozna by to osiagnac;) calosc bardzo realistyczna, bardzo fajnie poprowadzona, szkoda tylko, ze Noe musiala pocierpiec przez niezdecydowanie Shinichirou. Moze pomoglo jej to przezwyciezyc pewne rzeczy pozniej, ale, do licha, mogla to przezwyciezyc majac przyjazna dlon, a nie piesc;)
    polecam.
    • Avatar
      Kibelek 15.10.2013 04:12
      Re: bardzo fajne
      Nareszcie ktos napisal cos z sensem! Zgadzam sie z Descartesem co do wszystkiego procz wyboru Ai. W innych okolicznosciach to by moglo wypalic, ale Ai byla zbyt samolubna w tej historii, ukrywala co czuje i wyskoczyla z tym w okropnym momencie. Jako postac tez ja lubie, jest ludzka. To samo tyczy sie Hiromi, widze ze ludzie podchodza do niej bardzo negatywnie, tylko nie bardzo czaje dlaczego? Bo byla zazdrosna? Tez bym byl! Bo nie chciala zostac sama? Kurde, nikt nie chce. Wiele zniosla, zeby byc przy Shinichirou. Na pohybel Hejterom ciesze sie z zakonczenia i ciesze sie z Hiromi. Tylko Shin zachowywal sie dziwnie, ale gdyby wszystko wyjasnil Hiromi na naszych oczach to nie bylo by zakonczenia pelnego.. Wiec nawet to mozna wybaczyc 10/10.
  • Avatar
    A
    After_Dark 18.09.2010 13:29
    :)
    Anime jak najbardziej wpaniałe ostatni odcinek bardzo mnie wzruszył i mogę powiedzieć że to nie lada wyczyn w moim wykonaniu^^ (mało które anime o tiej tematyce mnie wzrusza i dlatego uważam je za świetne). Oczywiście jestem zła jeśli chodzi o zakończenie bo Noe jak dla mnie była lepszą kandydatka;P Daje 10/10 mimo że zakończenie nie było takie jak chciałam ^^
  • Avatar
    A
    catchi 16.08.2010 11:38
    Anime spodobało mi się od samego początku. I chociaż wiedziałam, że Schinichiro wybierze  kliknij: ukryte  Jak dla mnie jedno z fajniejszych anime. Daję 9/10 bo nie spełniło moich oczekiwań co do zakończenia.

    Ukryto spoilery. Zniesmaczona moderacja.
    • Metriv 16.08.2010 15:57:03 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Perełka 6.08.2010 12:07
    huh...
    Anime jest naprawdę godne uwagi. Będę miała po nim miłe wspomnienia. Chociaż mi ani razu mi się oczy nie zaszkliły (: A jeśli chodzi o to komu kibicowałam to… na początku Hiromi, bo Noe mnie irytowała. Ale później role się odwróciły. Szkoda, że nie wybrał  kliknij: ukryte  Więc… na dzień dzisiejszy anime ma ode mnie 7/10

    Poprawiony spoiler. Moderacja
    • Avatar
      spoiler 10.11.2014 00:30
      Re: huh...
      Spoiler chyba w złym miejscu…
  • Avatar
    A
    Songo_looz 29.06.2010 18:59
    Zacznę od tego, że ten gatunek anime, jest dla mnie najbliższy i zawsze powodował u mnie miłe wspomnienia.
    Kto czytał Video Girl Ai lub oglądał Clannad może czuć lekki niedosyt. Nie fabuły czy akcji, tylko że to anime ma tylko 13 odc. Muszę szczerze przyznać, że ja uroniłem zły i myślę, że słowo uroniłem jest bardzo delikatne, gdyż tak naprawdę to ciężko było mi oglądać końcówkę z szklanymi oczyma i mokrym t­‑shirtem. Trzeba powiedzieć, że Noe to bohaterka bardzo oryginalna inna od wszystkich dlatego była taka interesująca.

    Ogólnie po tym anime, stwierdziłem, że na tapetę ustawie sobie Hiromi i Noe, znalazłem ładna tapetę, gdzie dwie gwiazdy stoją do siebie plecami i mają smutne twarze… nie mogłem patrzeć na to nawet 20 minut musiałem to zmienić bo czułem taki ucisk w klatce piersiowej jak by mi mama umarła. Naturalnie polecam dla mnie 9/10
  • Avatar
    A
    hamizawa 17.05.2010 01:04
    Anime jest naprawdę fajne aż do ostatniego odcinka (lub przed ost. nie pamiętam nie w tej chwili w którym z nich wszystko staje się wiadome) ... a potem przychodzi ostatni odcinek i… no cóż… moja mina po tym kiedy już WSZYSTKO stało się jasne, wyrażała konsternację „dlaczego nikt mnie nie ostrzegł przed TĄ nadjeżdżającą ciężarówką, natomiast ta ciężarówka zmierzała prosto do celu (najwyraźniej miała nawigację)" :P Chociaż serię ogląda się bardzo przyjemnie i naprawdę nie nudzi to płaskość i przewidywalność finału zabiera całą radość :-/
  • Avatar
    A R
    jk 28.01.2010 18:04
    Błąd recenzenta
    Poważne zastrzeżenie kieruje w kierunku oceny ścieżki dźwiękowej. Zgodzę się, że w True Tears nie zaświadczymy muzyki na miarę Death Note'a bądź Fate/Stay Night, niemniej jest ona bardzo dopracowana i faktycznie sprzyja budowaniu klimatu tego anime. Pamiętam, że sam soundtrack gościł u mnie w Winampie jeszcze przez wiele miesięcy po obejrzeniu serii.
    6/10 to zdecydowanie błędna ocena.
    • Avatar
      Costly 17.05.2010 12:32
      Re: Błąd recenzenta
      To się nie nazywa „błąd” tylko „inna opinia”.
      • Avatar
        jk 3.06.2010 14:16
        Re: Błąd recenzenta
        Stwierdzenie, że czarne jest białe nie jest błędne…to się nazywa ''inna opinia''. Doprawdy, żal sciska czytając wypowiedzi co niektórych.
        • Avatar
          Costly 4.06.2010 13:44
          Re: Błąd recenzenta
          To czy komuś dana muzyka się podoba i czy nastraja go odpowiednio do serii to jest kwestia indywidualna, oceniana wedle gustu danej osoby. Autor recenzji miał swoją opinię na ten temat i ją przedstawił – nie myl „opinii” z „faktem” i nie wstawiaj tutaj porównań, które nie mają racji bytu. To nieodpowiedzialne zachowanie.
  • Avatar
    A
    Taikoubou 28.01.2010 11:40
    wróciłem, witaj w domu, dziękuję za posiłek, nie ma za co, nic ci nie jest… i tak przegadane całe 13 odcinków.
    • Avatar
      Pietajasia 10.07.2010 23:02
      W pewnym sensie muszę się z tobą zgodzić hehe

      Teraz coś od siebie

      W Japoni traktują się zbyt oficjalnie, jakby byli u kogoś w gościnie a nie we własnym domu. Co nie znaczy, że to źle, są po prostu kulturalni
  • Avatar
    A
    abe 16.11.2009 17:22
    hum...
    Jak się ogląda, żeby nabić sobie kolejne anime „na liście”, to rzeczywiście True Tears może wydać się nudne. A wcale nie tak trudno jest ZROZUMIEĆ jego przekaz, wystarczy tylko obejrzeć to sercem, nie oczami ;)Polecam wszystkim romantykom i odradzam tym, którzy lubią nieskomplikowane nawalanki+ecchi, bo to anime zupełnie im się nie spodoba :)  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Klotka , ! 31.10.2009 19:07
    Świetne , ; )
    ` , # Świetne anime , najlepsze jakie oglądałam , bardzo mi się spodobało , gorąco polecam , !
  • Avatar
    A
    Setsuna 16.10.2009 16:14
    Miła odmiana
    ... po oglądanych przeze mnie tzw. " pustakach”. Ciepłe, emocjonalne anime. Tu widz więcej wyczuwa niż widzi, a to już sztuka. Każdy bohater miał swoje 5 minut. Seria o zdecydowanie dobrej długości – akcja rozwija się równomiernie, spokojnie, ale nie nudzi. Zapałałam sympatią do Shinichiro – fajny facet. Polecam – w sam raz na długie jesienne wieczory z kubkiem kakao.
  • Avatar
    A
    Wakabayashi 15.09.2009 23:43
    Magic, one more time.
    Bardzo, ale to bardzo dobre anime. Klimatem trochę przypomina mi mój number one czyli Kanona 2006. W True Tears zabrakło (naszczęście bądż niestety) wątków paranormaloych. Także postacie zachowują się tu bardzo racjonalnie. Anime dla wyrobionych widzów, bo nie uświadczymy tu zbytnio humoru(oczywiście czasem się uśmiechniemy pod nosem) czy dynamicznych ujeć. Jest za to świetna muzyka, piekne widoki i tła oraz doskonali bohaterowie u których w sposób mistrzowski ukazano uczucia. Serial nie tylko dla fanów anime. Bracia i siostry – jeżeji wasze mamy lubią niezbyt mądre acz płaczliwe telenowele, czy też filmy z serii okruchy życia, to pokażcie im True Tears. Coś o wiele bardziej ciekawego, pięknego i magicznego. To tyle – pozdrawiam.
  • Avatar
    A
    Luki 29.07.2009 00:44
    To anime jest SWIETNE
    Jedno z lepszych ktore widzialem Polecam kazdemu chcialbym moc obejrzec podobne…
  • Avatar
    A
    Vetinari 4.05.2009 16:24
    wszyscy oglądać
    Nie spodziewałbym się po sobie że w sumie szkolno­‑haremowy melodramat tak bardzo mi się spodoba. Fanserwisu i innych głupot brak, i dobrze. Sympatyczni, realistyczni bohaterowie, porządna fabuła, muzyka ok, śliczna kreska. Polecam absolutnie wszystkim, można to również spokojnie pokazać osobom które nie oglądają anime.
  • Avatar
    A
    Mel 26.03.2009 09:20
    Trzeba obejrzec
    Bo to jedna z lepszych pozycji w tym gatunku. 8/10
  • Avatar
    A
    Kejti ;* 26.03.2009 01:04
    Niezłe
    A wiecie , co? Mi się badzdzo podobało!
    Hmm… niestety dla mnie jestem zwolenniczką Noe.
    Darzę ją takim uczuciem jakby naprawde istniała.A przez ten napis pod śniegiem który już stopniał : KOCHAM CIĘ NOE to nie przespałam rycząc całą noc T.T
    Kurcze! Czemu to się tak skończyło !?
    • Avatar
      NIBl 3.06.2010 12:26
      Re: Niezłe
      Przydała by się edycja tego. Zbyt silnie sugeruje to zakończenie…
  • Avatar
    A
    Infernus 8.03.2009 19:14
    Polecam
    Dość dobre anime ciekawi bohaterowie dobra muzyka i ładna animacja na pewno są plusem True Tears.Fabuła też niczego sobie wontek z tytułowymi łzami jest ciekawy.Choć momentami troszkę zawiało nudą to ogólnie była to dość ciekawa historia polecam to anime wszystkim

    ode mnie 8/10
  • AntoN 7.03.2009 21:14:44 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    szYMORak 26.01.2009 13:08
    Shininchiro ma pod butem karalucha xD
    Jest to ANIME ktore napewno zapamietam na dłuzszy czas. Polecam.
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Joyce 19.01.2009 16:09
    True Tears
    Realizm w anime? Jeśli można streścić Modę na Sukces w 13 odcinkach, to twórcom True Tears rzeczywiście się to udało. Są oczywiście plusy, i to dosyć znaczące, grafika, muzyka, czy refleksyjne przesłania. Twórcy dali nam do spróbowania ciastko, które ładnie wygląda, ładnie pachnie, ale czy dobrze smakuje? To już trzeba ocenić samemu, jeśli kogoś ineresują zawiłe wielokąty romantyczne to ok. A jeśli nie, radzę spróbować choćby np. „Ef- a tale of memories”. Krótkie, romantyczne i z przesłaniem i bez zbędnych udziwnień. A True Tears daję 5/10
  • Avatar
    A
    dullman 17.11.2008 13:30
    Szczerze powiedziawszy obejrzałem to w wakacje. Moje seanse True Tears nastąpi tuż po seansach podobnych tytułów tj. Kanon, Clannad oraz MySelf;YourSelf. Szczerze powiedziawszy to jest z niewielu tytułów spod gatunku Romans w których nie zirytowała mnie końcowa para. Szczerze powiedziawszy zapewne dlatego, że Obie bohaterki tj Noe i Horimo miały w sobie coś, co sprawiało, iż czułem do nich sympatię i chyba tylko ze względu na to mogę to polecić. Reszta jest nie tyle zła co po prostu przeciętna, jeśli lubisz czasem obejrzeć coś spod znaku Romans to powinno ci dostarczyć satysfakocjonującej dawki „rozrywki” jeśli nie jesteś fanem tego gatunku to raczej polecałbym coś innego i lepszego.
  • Avatar
    A
    wakka 12.11.2008 17:34
    Anime ogólnie zostawia po sobie pozytywne wrażenie, jednak nie uświadczy się tu dobrej fabuły.
  • Avatar
    A
    Sano 11.11.2008 22:41
    ja jestem zdecydowanie zwolenniczką romansów ale „true tears” nie przypadło mi do gustu. Owszem podobała mi się grafika i muzyka ale fabuła…
    nie jest zbyt orginalna.
     kliknij: ukryte . Z bohaterów podobał mi się oczywiście brat Noe i Ten kumpel Shinichiro (nie pamiętam jak się nazywał),zaś osobiście wolałam dużo bardziej Noe od Hiromi(strasznie mnie irytowała z tą swoją miną zbitego psa),a przenośnia z kurczakami była dosyć ciekawa :)
    dałabym 7 ale tylko za walory fizyczne
    (muzyka itp.) :)
    • Avatar
      Azag 7.02.2009 02:48
      Sano napisał(a):

       kliknij: ukryte 

      Właśnie… – a całkiem ciekawie mogłoby być, gdyby w okolicy 9 odcinka główna bohaterka eksplodowała stojąc akurat przy wadliwym zbiorniku w gorzelni :)

      A tak na serio:
      Najbardziej w serii podobał mi się szereg kapitalnych szczegółów sytuacyjnych takich jak np.:  kliknij: ukryte 

      Człowiek/ludzie, którzy potrafili to wszystko wymyśleć mają u mnie ogromny szacunek. Super było też bardzo płynne przechodzenie pomiędzy poszczególnymi etapami opowieści – powiązanie wszystkich wątków w spójną całość.
      Oczywiście i grafika i muzyka trzymają wysoki poziom.

      Drobny niesmak mam tylko po prawie normalnych postaciach – dlatego, że mogły być normalne – aby seria obyczajowa była w pełni realistyczna postacie powinny być normalne – chodzi mi o to, że kliknij: ukryte  – no i po co???
      I jeszcze drugi mankament postaci – chermetyczność jeśli chodzi o bohaterów i resztę świata.

      Mimo to jest to jedna z najlepszych serii z gatunku jakie widziałem. Może nie łapie szczególnie za serce i nie przeżywa się tu wielkich emocji, ale spędziłem z nią naprawdę przyjemny czas.
  • Avatar
    A
    tamcia15 11.11.2008 18:16
    nie było takie złe, chociaż te kurczaki do dziś śnią mi się po nocach, ale to one sprawiły, że anime różniło się od innych.
    co prawda nadal nie rozumiem przesłania jakie te kurczaki za sobą niosły, ale to się wytnie^^".
    przyjemne i lekkie – w sam raz żeby odpocząć od poważniejszych pozycji ;)
  • Avatar
    A
    prox 11.11.2008 17:50
    Swietne
    Oglądałem w wakacje :)

    Mile zaskoczenie – tylko te kurczaki – rozumiem, że chodzi o przenośnię jednak trochę to psuło wszystko – wydawało się takie infantylne.

    Daję 8/10 :)
  • Avatar
    A
    anulka 11.11.2008 16:54
    Śliczne. Polecam.
    Piękne anime. Pamiętam, że z niesamowitym zniecierpliwieniem czekałam na każdy kolejny odcinek! Wszyscy bohaterowie bardzo mi się podobali, byli realistyczni, mieli uczucia i marzenia. Każdy był inny, jak to w prawdziwym świecie. Opening naprawdę mnie zachwycał i zachwyca nadal, czasami lubię go sobie obejrzeć i powspominać te czasy, kiedy owe anime oglądałam.
    Osobiście nie kibicowałam Hiromi, ale Noe. A wszystko to się wzięło z tego, że Hiromi była taka… Przesadzona. Zupełnie jak te wszystkie idealne stworzenia z haremówek. Cudowne, piękne, doskonałe i wszyscy się w nich kochają. Dobre, wszystko dla wszystkich tylko nie dla nich, delikatne a ich długie włosy wieją na wietrze. Właśnie z tym niestety kojarzyła mi się Hiromi. Natomiast Noe była bardziej wyjątkowa, rzadko kiedy zdarza się taka postać w anime. Naprawdę bardzo ją polubiłam, jej brata także. Właśnie, co do brata – przystojny i super, to było takie piękne, że tak kochał swoją siostrę.
    Dlatego w pewien sposób byłam rozczarowana wyborem głównego bohatera, ale w pewien sposób rozumiałam go. No i wszystko skończyło się szczęśliwie.
    Naprawdę piękne anime. Polecam młodym dziewczynom, fankom realistycznych romansów. Bo to naprawdę historia, która mogła się przydarzyć w realnym świecie każdemu.
  • Avatar
    A
    Kopciucha 11.11.2008 16:08
    A ja lubiłam Hiromi! <kryje sie przed szalejącym tłumem>
    Zdecydowanym plusem tego anime była 'akcja' w każdym odcinku. Oglądając co tydzień po jednym przegryzałam nerwowo usta, bo za każdym razem nie byłam pewna " Czy wybierze moją faworytkę? Czy te słowa znaczyły coś wiecej?” Aż do ostatniego odcinka nic nie było wiadomo.
    Większosć oglądających na pewno kibicowała Noe. No tak, była przesympatyczna, orginalna, zabawna i wprowadziła wiele momentów, wywołujących uśmiech na buzi.
    Ha! A ja sie wyłamałam. Bo ja kibicowałam Hiromi! Pierwszy raz chyba wybrałam, tę bardziej cichą, te spokojniejszą. Ale to chyba przez siłe jej charakteru. Bądz, co bądz, żyła tyle czasu, bez rodziców, w rodzinie która jej nie akceptowała itp itd.
     kliknij: ukryte 
    Pamiętam z nią szczególnie dwa momenty.
     kliknij: ukryte  Kurczę, to naprawde było ładne! ;)
    Na brawa i gwizdy zasługuje jeszcze grafika i opening.3 miechy gościł na mojej mp3, uparciuch!

    Zwolennicy Hiromi łączmy się!<jak znajdzie się choć jeszcze jeden będę w szoku ;)>

    _______________________Anka__________
    Standardowe już P.S. Ale peace and love, nie bijcie!
    • Avatar
      Paweł 11.11.2008 16:51
      Re: A ja lubiłam Hiromi! <kryje sie przed szalejącym tłumem>
      Ja też wolałem Hiromi, Noe mnie irytowała…

      Ogólnie True Tears oceniam na 7.5. Ładna grafika, fabuła w porządku, muzyka również. Mimo tego, uważam że serii czegoś brak, czegoś co powoduje zachwyty, bądź utrwala serię w pamięci. A jako że nie powodowała u mnie żadnych skrajnych emocji czyt. wielkiego smutku, czy wilekiej radości to do ulubionych należeć nie będzie, od tak co by obejrzeć i zgubić w tłumie.
      • Avatar
        Yo-san 12.11.2008 20:20
        Re: A ja lubiłam Hiromi! <kryje sie przed szalejącym tłumem>
        A no widzicie – ja osobiście murem stoję za Noe. Jedna z najbardziej oryginalnych postaci w anime, jaką udało mi się zobaczyć. Co prawda, to prawda. Bohater główny znał o wiele dłużej Hiromi, miał z nią więcej wspomnień, tych lepszych, i tych gorszych. Jak jednak to napisał ktoś wcześniej: „mina zbitego psa” wcale nie przypadła mi do gustu i zasługuje na miano „żenującej”. Aczkolwiek istnieje w naszym kraju powiedzenie – „każdy ma swój gust”. Pamiętajmy jednak, że są gusta dobre i złe xD.

        Rzeczywiście grafika ładna, podobnie jak muzyka (szczególnie opening). Moja ocena 8.5 – anime nie jest podrzędne i zasługuje na większą refleksję widza.
    • Avatar
      Dorsai 2.11.2010 03:37
      Re: A ja lubiłam Hiromi! <kryje sie przed szalejącym tłumem>
      Znajdzie sie na pewno wiecej :)

      Tez pierwszy raz kibicowalem tej „cichej”, zazwyczaj kibicuje tsundere lub kolezankom z dziecinstwa…

      Ale w przeciwienstwie do wiekszosci tych „cichych” Hiromi naprawde miala bardzo silny charakter i potrafila walczyc o swoje ;p
  • Avatar
    A
    Prorokpl 11.11.2008 11:25
    „Prawdziwe Łzy” ????

    Nie uroniłem ani łezki oglądając to anime. Po oglądnięciu Kanon'a i Clannad'a mój pokój był zasypany górą chusteczek, a tu nic. Szczerze w ogóle tak jest zakręcone to anime, że mało zrozumiałem o co tu w zasadzie chodzi.

    Jedyna reflaksja jaka mnie naszła to „zgłodniałem, bo straciłem tyle czasu”.

    Cóz… nie zniechęcam ale mnie się nie podobało.
    • Avatar
      Xiao 15.08.2011 21:40
      .
      Tytuł „Prawdziwe łzy” nie oznacza od razu, że wylejesz tony łez. Są ludzie, którzy płaczą i tacy którzy nie. Też nie uroniłam ani łezki, ale podobało mi się i to bardzo.
      Tylko, że… ech, nikt tu jeszcze tego nie poruszył, ale…
       kliknij: ukryte 
      No, ale nic. Jestem nienormalna czy jest ktoś jeszcze z moją opinią? XD