Komentarze
Slayers Revolution
- krótko o recenzji : Rkhatzar : 5.05.2010 00:41:22
- Szczerze nie jest najgorzej : Pawonashi : 11.09.2009 23:45:22
- seria spoko : reem : 19.07.2009 01:44:26
- komentarz : Keitaro : 18.07.2009 12:04:26
- Zawód : Lilya : 27.06.2009 17:49:56
- To najlepsze serie!!!!!!!! : Grzesiek : 28.05.2009 14:33:04
- jakie to straszne... : Cya : 24.03.2009 17:30:13
- -_-' : Ikebana : 10.02.2009 17:01:59
- Zawiedziony : Khel : 16.01.2009 21:46:36
- Re: Ech... : Pio : 30.12.2008 23:28:48
krótko o recenzji
Szczerze nie jest najgorzej
Poza tym, to wciąż są Magiczni Wojownicy :) Może i nie są doskonali, ale to wciąż dobre połączenie fantasy i komedii. I powiadam wam – moim zdaniem seria Try wypada słabiej od Revolution. No i szczerze mówiąc, najlepiej oglądać albo z młodszym rodzeństwem albo ze znajomymi, którzy lubią komedie, bo dla mnie oglądanie komedii samemu to ostateczność :D
seria spoko
Zawód
To najlepsze serie!!!!!!!!
jakie to straszne...
Fabuła była tak potwornie kiepska, że musiałam dwa razy upewniać się, że to na pewno koniec. Nie wierzę do tej pory. A Pokota, który ponoć jest jedynym plusem, doprowadza mnie do załamania nerwowego – jako bohater jest jak dla mnie zbyt wkurzający. Miałam nadzieję, że przed końcem kliknij: ukryte wreszcie ktoś go odratuje i pójdzie w diabły, ale niestety, wygląda na to, ze spotkamy go ponownie. Jeśli mam być szczera, to najlepiej wypadł dla mnie Gourry… -_-
-_-'
Przeczytalam pierwszy rozdzial Evolution‑R, ktory naprawde mi sie spodobal, zakonczyl sie naprawde interesujaco i ze zniecierpliwieniem czekam na kolejny ;] Dlatego z zaciekawieniem czekalam na anime…
Teraz jestem po 4 odcinkach SE‑R i co? Kolejne rozczarowanie! Nie pisze dlaczego, po prostu kontynuacja poszla sladem poprzedniczki – czyli porazka na calej linii ;( to dopiero poczatek, w duchu licze, ze scenarzysci w koncu przejrza na oczy.
Zawiedziony
a mi się podobało
Ukryto spoiler.
Moderacja
Pomijając ten fakt, w samej serii nic nie wzbudziło u mnie większych emocji, z wyjątkiem irytacji. Biorąc pod uwagę niespójność i tak słabej fabuły oraz brak choćby jednego ciekawego wątku kliknij: ukryte (skoro już doszło do długo oczekiwanego przez fanów starcia Liny z Xellosem, to po co ten wątek rozwijać – najlepiej zamknąć go w 10 sekundach nieciekawej walki) , nie polecam Slayers Revolution nikomu. Zamiast tracić czas na oglądanie 13 odcinków tego anime lepiej pójść na spacer czy poczytać książkę – napewno będzie to bardziej satysfakcjonujące.
Ech...
- Lina walczyła już z Zanaffarem i pokonała go w pierwszej części Slayers podczas walki z kopią Rezo – a tutaj w Revolution nie wiedziała jak go pokonać i kim on jest…
- Pokota i Hikari no Ken – skąd go niby wziął jak miecz przed oddaniem „olbrzymom” (tym co pomagali Linie zabić Darkstara w serii Try) był w rękach rodziny Gourry'ego – chodzi mi o niespójność czasową.
- Gioconda (chyba tak to się pisało) – czy ona czasem nie była już gdzieś w jakiejś poprzedniej serii ? Jej twarz wyglądała dość znajomo, chyba to było w pierwszej części gdzie Lina miała wyjść za mąż w zamian za złoto.
- Rezo i jego pomysł z ciałami zastępczymi…
Diclus dostał ciało „szarego” tygrysa (ciekawe czy to jakiś mix białego z czarnym – albinotyczny + melanistyczny) a Pokota ciało pluszaka… ? W ogóle skąd Rezo wziął pluszaka LAWL! w sumie tygrysa też nie wiem skąd wziął ale on jeszcze jakoś wygląda.
- Flagoon – Niby kiedy to drzewo zniknęło? (czy może to było w innym mieście?) W ogóle lol jak ni to z gruchy pietruchy Pokota wyciąga z kiejdy seeda i hoduje drzewo by wciągnąć aurę Zanaffara – powtórka z pierwszej części…
Teraz powtórzę to co reszta :
- Nic nowego… no może poza Zuuma i jego „specyficznym” stylem walki.
- Nieudolna próba skopiowania „charakteru” bohaterów z poprzednich części i na siłę upchnięte tam jakieś nowe elementy (np myślący Gourry).
- Fabuła jest QPA, darowali by sobie już to ciągłe ratowanie świata bo to nudne ffs. Co więcej czołg w kształcie żółwia, krowy… a co będzie next ? Chomikotank T70 z działem 120mm i wyrzutnią rakiet typu Cruise??
- W ogóle co za zwała z tym motywem -> Diclus ma czerwonego miecza (tak miecza więc się nie czepiać) a Pokota niebieskiego… Nie przypomina wam to takiej wielkiej serii Lucasa? Podpowiem ,że zaczyna się od Star…
Dobra koniec jechania po Slayersach bo źle mi z tym, to moje ukochane anime, dałbym sobie uciąć kawał dupska za nie (no to bym stracił oba pośladki lal).
Recenzentka trochę przesadza w niektórych rzeczach np walka, że nie potrafią się zgrać i nic nie robią i twierdzi ,że to nie logiczne.
A właśnie ,że jest to logiczne bo jaki sens rzucania zaklęć w coś w co ma total immune na to i robić niepotrzebne zamieszanie jednocześnie utrudniając robotę Gourry'emu.
Zastanawiający jest dla mnie fakt dlaczego „pisofszity” większe niż „to”, są uważane za ambitne tytuły… np Touka Gettan czy inny crap.
Od strony technicznej niema się specjalnie do czego przyczepić, animacja nie stoi na jakimś super wysokim poziomie ale jest płynna i podczas walki nic się nie rozłazi, do tego zadbano też o szczegóły.
Muzyka – poza opening'iem i ending'iem (które imo są niezłe) niema nic nowego (zwróćcie uwagę na podkład podczas walki z Zuuma lub Zanaffarem – to samo leciało jak Lina walczyła za pierwszym razem z kopią Rezo i Zanaffarem) , uwspółcześnione stare utwory, dźwięk jest czystszy, nic nie sapie nic nie charczy etc.
Reasumując:
Nie polecam tego anime nikomu, niema sensu, „nowi” nie będą rozumieć o co się rozwodzi a „starzy” fani serii co najwyżej się zawiodą i będą żałować ,że to obejrzeli.
Mnie ogólnie się podobało ale nie przez wzgląd na fabułę czy muzykę... miło było raz jeszcze móc zobaczyć Line , Gourryego , Zelgadisa , Xellosa, Amelie i usłyszeć te same głosy co kilka lat temu kiedy ostatni raz oglądałem Slayers. Wspomnienia wracają.
Jak dla mnie 5/10 (przeciętniak z dużą ilością wad, nie wyróżniający się z tłumu)to sobie zasłużyło to anime.
P.S.
Miejmy nadzieje, że ten kto wymyślił scenariusz tym razem weźmie pod uwagę opinie widzów i zrobi coś porządniejszego…
Padaka
Co więcej, autorzy mając 13 odcinków pozwolili sobie na zrobienie z połowy zapychaczy nic nie wnoszących do fabuły. Tak właściwie to fabuły tu nie uświadczymy, gdyby drużyna nie wydzierała się, bezczynnie debatowała i ogólnie pierdziała w stołki to głownego bossa (btw. wziętego z odzysku) rozwaliłaby w 2 minuty.
Ech, absurdów i niescisłości jest tu tyle, że szkoda gadać więc może powiem coś o plusach Revolution. Po pierwsze opening i ending są bardzo przyjemne do słuchania i ogólnie warstwa dźwiękowa jest na przyzwoitym poziomie. Grafika, może oprócz dziwnego zniekształceni twarzy postaci, też nie jest zła. Eee, z plusów to tyle…
Reasumując, Slayers Revolution jest do d… :) Zakończenie wskazuje, że raczej będzie następna część więc mam nadzieję, że tym razem autorzy wysilą się na jakąś sensowną fabułę i dialogi. Mam także nadzieję, że przywrócą bohaterom ich dawne jakże barwne osobowości i… wywalą tego pokemona z drużyny – taki bohater może zaistnieć w jednym odcinku, nie w całej serii.
Moja ocena 2/10. Żal.pl
Gdzie się podziali tamci Slayersi?
można obejrzeć ale to jest seria po której nie powinno się spodziewać niczego specjalnego.
Wycięto wulgaryzm, proponujemy wyrażanie dezaprobaty w bardziej cenzuralny sposób – zmęczona Moderacja
SR
Nie jest dobrze, ale też nie tak źle!
Grafika mnei drażniło. Była odnowiona,zgoda,ale kolory przesycone. Nie mogli zostać przy dawnej gamie ? No i design Zela tak eni bardoz, Xellos stracił an urodzie, Lina i Amelia maja powykręcane podbródki…
Openning i ending z miejsca mnie podbiły.
Nie czuję się usatysfakcjonowana,ale chcę więcej…i zstanawia mnie; jest tyle postaci, które sie nie pojawilo,tylke niewykorzystanych watków z powieści…czemu twórcy nie chcieli tego wykorzystać !?
Źle. Nawet bardzo źle...
SR
Jedyne co mogę zarzucić tej części to niepotrzebne cofnięcie się z fabułą z powodu tego pojawiły się ogromne dziury, które zostały wyłapane w recenzji. Ten wątek z Zanafarem powinien być w Next nie teraz. Sama nie wiem dlaczego twórcy go wycieli wprowadzając trochę nudnawą historię o nieśmiertelnym. Moim zdaniem powinni zrezygnować z całego tego wątku i nie „ożywiać" przy okazji Rezo. Revolution wyszło by o wiele ciekawiej gdyby miało charakter Try czyli całkowicie samodzielnej historii. Jednak zrobili jak zrobili przez co było sporo sklerozy.
Moim zdaniem twórcom się udało utrzymać charaktery głównych bohaterów. Postacie drugoplanowe były jak na razie takie sobie ale jeszcze może się to zmienić w kolejnej części. Pokotę polubiłam^^ przez jego seiyuu non stop mi się z Black Starem kojarzył. Inspektor czasami mnie wnerwiał ale na pewno nie bardziej niż Martina( zepsuła mi oglądanie nexta ). Co do pracy zespołowej, to Slayers jakoś wyjątkowo rozbudowanej jej nigdy nie mieli. W końcu oprócz finału Try zawsze złych pokonywała Lina. Więc i tu Revolution jakoś wyjątkowo nie odbiega od reszty.
Grafika nie była porażające ale nie oszukujmy się w Slayers nie słynęli z dopieszczonej grafiki czy animacji, nawet w tamtych czasach. Mogę jednak ponarzekać na kilka drobnostek takich jak teleportacja Xellosa( taka różowiutka ) czy zmieniający się wygląd postaci w zależnie od ustawienia kamery. Aczkolwiek nie psuło to przyjemności z oglądania. Muzyka w większości pochodziła z starych serii, opening średnio mi podszedł o wiele lepiej spodobał mi się ending.
Podsumowując dla mnie Revolution jest ok. Na pewno nie dorównuje mojej ulubionej części, którą jest Try ale za najgorszą również ją nie uważam. To seria zrobiona głównie pod fanów, którzy umieją wybaczyć dziury fabularne i przymknąć gdzieniegdzie oko. Jak na powrót po tylu latach nie jest wcale tak źle.
Anime świetne - ten sam poziom co wcześniejsze serie
Ze zdaniem recenzentki się nie zgadzam, ale każdy ma prawo do swojej opinii.
Chyba każdy kto tu komentuje chciał żeby anime było dużo lepsze od poprzednich sezonów. Co prawda lepsze nie jest, ale im dorównuje więc to co piszą w komentarzach jest nieprawdą.
Twórcy za wszelką cenę chcieli upodobnić tą serię do poprzednich co im się udało. Jedynie główny stworek trochę denerwował.
Ale to kwestia przyzwyczajenia.
Za recenzję ocena 1/10, a za anime 8/10.