Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Chaos;HEAd

  • Avatar
    A
    Bortak42 3.05.2016 11:42
    Chaos;HEAd
    O dziwo wbrew opinii anime bardzo mi się podobało i ja nie ma po prostu do niczego poza postaciami , które są nudne i niedorozwinięte się przyczepić i to nie obniża mojej oceny końcowej i jest to 10/10.Ogólnie jest to tylko moja opinia.Widocznie jestem fanem tego gatunku i tylko takim może się to podobać , a reszcie po prostu nie.
  • Avatar
    A
    Katasza 10.07.2015 16:52
    Nie ma sensu zrażać się opiniami
    Nie miałam zbyt wielkich oczekiwań co do tego Anime. I szczerze powiem, że zaskoczyło mnie całkiem pozytywnie. Spodziewałam się totalnego badziewia, jednak wcale nie było tak źle. Co prawda, im dalej w las tym gorzej i płycej, jednak nadal ogląda się całkiem nieźle i szybko.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 25.03.2014 05:57
    Z całego uniwersum „dwóch wyrazów ze średnikiem” ten niestety wypada najsłabiej…

    Zaczynając już od samych bohaterów – większość z nich jest zwyczajnie nieciekawa, a nawet drażniąca. Dziewczyny wyglądem ociekające słodkością z każdej strony i biegające z dużymi mieczami, pewnie pojawiło się gdzieś to nie raz ale do tego trzeba jeszcze dołożyć porządną otoczkę fabularną, aby zachęcić widza do oglądania. Taku był niesamowicie irytującą postacią, na pewno nie nadawał się na głównego bohatera.

    Następnie są puste dialogi, nielogiczne rozumowanie bohaterów i ciągnięcie jakiejś dziwnej logiki całości, która zamiast trzymać całość w kupie, to jeszcze bardziej miesza…

    Fabuła – nie powiem tutaj, że do połowy było ciekawie, było kilka bardziej interesujących i mieszających się motywów ale raczej nic poza tym, dalej – po roboticsie i steinie wiedziałem, czego mniej więcej się spodziewać i właściwie nadal byłem rozczarowany. Jakoś niespecjalnie przypada mi do gustu ocieranie się o granice obłędu w seriach anime, do tego omamy i jeszcze trudny charakter bohaterów, jakkolwiek do pewnego stopnia byłem w stanie to przełknąć choćby w NHK(choć to już anime o całkiem innej tematyce), tak tutaj było to zwyczajnie dziwne i nie wiadomo skąd się brały niektóre rzeczy.

    Jeszcze ten ending… ehhh… skąd oni biorą pomysły na tak słabo dopasowane zakończenia -.-'

    Na koniec wystawiam wyciągnięte 6/10 i tylko dlatego, że mam słabość do haremówek, choć tutaj jest przykład takiej w bardzo mało zjadliwej formie. Pomysł właściwie niezły ale zapewne trzeba by było zaczynać od zera, aby dać temu jakiś bardziej akceptowalny kształt. Nie żałuję obejrzenia ale tak jak kiedyś na pewno jeszcze raz sobie obejrzę steina czy roboticsa, tak Chaos;HEAd na pewno drugi raz nie ruszę.
  • Avatar
    A
    Goro 1.04.2012 23:08
    hmm..
    Nie lubię tego typu tytułów – nie moje klimaty ale.. jak już zacząłem oglądać to muszę skończyć (taka przypadłość). Wbrew pozorom wg. mojej oceny nie jest tak źle. Może ktoś kto rzeczywiście spodziewał się Bóg wie czego będzie zniesmaczony ale ja jestem mile zaskoczony. Wbrew opinii większości pierwsze odcinki w ogóle mnie nie wciągnęły i miałem zamiar odłożyć to anime na czas totalnej posuchy.. ale jednak oglądając odcinek za odcinkiem anime mnie wciągnęło. Może i oberwę kilka lub kilkanaście złośliwych komentarzy ale i tak zdania nie zmienię. W każdym anime jest coś co przyciąga określone osoby – inaczej skąd wzięłoby się tyle ocen 10/10 ??
  • Avatar
    A
    Orzi 25.02.2012 13:56
    Wodnista zupa z nieświeżymi warzywami
    Chaos;Head obejrzałem jako swoistą przystawkę przed Steins;Gate. To drugie anime wiele osób mi polecało(no i 3 miejsce na MAL znikąd się nie bierze), a jako że oba anime podobno osadzone są w tym samym uniwersum, zacząłem od Chaotycznej Głowy, coby ew. móc wyłapać jakieś smaczki i powiązania. Niestety, pierwsze danie tego weekendowego posiłku mnie rozczarowało.

    Zacznijmy może od początku. Wbrew opinii większości, także pierwsze odcinki nie zdołały mnie zainteresować. Całe interesujące założenie fabularne zostało zarżnięte przez nieodpowiednie jego prowadzenie i, co gorsza, bohaterów. Tak mdłej i nieciekawej mieszanki postaci nie widziałem już dawno. Główny bohater to najbardziej nudny, odpychający i nieciekawy przykład samca omega, jaki znam (a było już ich sporo zważając, że w połowie anime głównym bohaterem jest niedojda życiowa nie umiejąca prowadzić dialogów poza „eto… ano…”. Ja rozumiem, że trzeba dowartościowywać hikikomoryczną społeczność japońskich otaku, którzy wierzą, że pewnego dnia mimo waifowania 24/7 w swoim pokoju znajdzie ich piękna i biuściasta dziewczyna 3D, ale bez przesady). Naprawdę, jego tępe dialogi na poziomie średnio inteligentnej paprotki wnerwiały niemiłosiernie. Tym bardziej to dziwne, że w Steins;Gate tych samych twórców od vn potrafiło stworzyć przesympatyczną postać nerda i świetnego bohatera głównego. O pozostałych bohaterkach (tak, bohaterkach, cycki muszą być) nie ma co się rozpisywać, bo każdą można określić za pomocą od 1 do 3 słów. Stanowią wzorcowe przykłady standardowych haremetek, którym twórcy nie pokusili nadać się indywidualnego sznytu, odróżniającego je od miliona podobnych panienek.

    O czym to było… Tak, fabuła. Gdybym nie musiał oglądać mordek bohaterów, a cały jej zarys przeczytał w postaci tekstowej na pewno byłaby interesująca. Jednakże jak już było powiedziane – interesujący początek z upływem czasu zmienia się w ciąg absurdów, a ostatnie odcinki są tak do bólu stereotypowe i przewidywalne, że na pewno każdy widział podobne motywy w anime miliony razy.  kliknij: ukryte 

    Mimo wszystko zdecydowałem się ocenić anime na 5/10, głównie za ciekawy pomysł, który w lepszych rękach na pewno wydałby się naprawdę interesujący (ponoć tak jest w vn, nie wiem, nie jestem fanem tej formy snucia opowieści). Szkoda tylko, że tak niemiłosiernie zarżnięty przez… Wszystko inne? No, może poza grafiką i fajnym openingiem, ale tak. Wszystko inne. Wyglądająca apetycznie na pierwszy rzut oka zupa okazała się niedoprawiona, niedokładnie zaprawiona, a pływające w niej kawałki warzyw trzeciej świeżości. Na szczęście, drugie danie które dopiero napocząłem wydaje się smakować wiele lepiej.
  • Avatar
    A
    kiepik 13.11.2011 23:36
    ..........
    początek bardzo wciągający, potem totalne dno, a anime miało potencjał, można było z tego zrobić niezłą serię.
  • Avatar
    A
    DawiD 20.06.2011 01:55
    DawiD
    Co tu się wiele rozpisywać, pierwsze4­‑5 odcinków to miód i orzeszki, natomiast końcówka łapie poziom bezmózgich haremówek :)
    • Avatar
      yasu 30.08.2011 18:24
      Re: DawiD
      DawiD świetnie napisałeś: krótko zwięźle i na temat ^^
      Niestety dla mnie rzekomy miód był obecny do max 4 ODC, bo przy 5 orzeszki są przeterminowane.
      Pozdrowienia ;D
  • Avatar
    A
    Calm 26.04.2011 22:28
    żarło, żarło i... zdechło
    Szkoda, zapowiadało się fenomenalnie. Początek: tajemniczy, interesujący, niestety chwilami żenujący, mimo to niezły. No a potem…to co już (jak widzę po komentarzach)większość osób zauważyła­‑zmarnowany potencjał i nuda.
    Eli słusznie zauważyła, że tłumaczenie zjawisk oraz supermocy spowodowało braki logiczne, przez co oberwało się spójności. A co za tym niestety szło­‑wszystkiemu.
    Kwestie kreowania rzeczywistości, można znaleźć wszędzie (np. the secret­‑prawo przyciągania). Interesuje się kwestiami rozwoju świadomości, silvą etc. już od bardzo dawna. Rozumiem, że chcieli przedstawić nową teorie, czy też swoją wersję. Niestety owe nieudolne próby tłumaczenia „ich” teorii zepsuły wszystko.
    Takie jest moje zdanie.
    Myślę, że mimo tego wszystkiego (koszmaru/klęski), anime zasługuje na uwagę.

    Ale, mogło być tak pięknie…
  • Avatar
    A
    ReniferZiolo 11.04.2011 01:17
    Warto zagrac szkoda ogladac
    Polecam gre,zaczelam od anime i znuzylo mnie­‑zupelnie przypadkiem natrafilam na visual novel(fanka tego gatunku) nie skojarzylam tytulu i bardzo dobrze sie stalo.Stad wysoka ocena,wersja tv jest…slaba
  • Avatar
    A
    Grisznak 5.02.2011 12:00
    Anime<Gra
    O ile grę „Chaos;HEAd” muszę ocenić bardzo wysoko jako jeden z najbardziej klimatycznych tytułów tego rodzaju, udanie mieszających elementy różnych gatunków, tak anime sprawia wrażenie popłuczyn po tamtej produkcji. Gdzie zniknął cały, bardzo sugestywny, nastrój a postaci wypadają niezbyt przekonująco.
  • Avatar
    A
    Elentari 5.02.2011 11:51
    Całkowicie zmarnowany potencjał
    Jak już ktoś pisał wcześniej anime jest dobre, ale gdzieś tak do połowy…potem cały klimat traci się na rzecz bezkształtnej papki. Sięgnęłam po to licząc na jakieś psychologiczną, zamotaną historię, a skończyło się na zwykłym magical girls, co gorsza- bardzo schematycznym…A zakończenie to już totalna tandeta. Jedyne, co trzyma poziom to muzyka, a zwłaszcza Fes (jakoś tak przypadła mi do gustu^^)
  • Avatar
    A
    Rashel 14.10.2010 11:17
    Warto
    Wg mnie – anime bardzo ciekawe. Wielki plus za muzykę i za postacie, przede wszystkim za  kliknij: ukryte  – moje ukochane postacie z tego anime *.*. Jeśli ktoś ma dosyć tych samych komedii romantycznych niech obejrzy Chaos;Head – naprawdę warto.. Moja ocena to 9/10.
  • Avatar
    A
    Yuu 28.09.2010 00:32
    Tylko poczatek...
    Zaczyna sie super, fajny opening, jest klimat, wszystko gra. Ale po paru odcinkach… Musze zgodzic się z większoscią komentarzy. Nie wiem jak mozna bylo zmarnowac taki potencjał. W pewnym momencie robi sie po prostu nudno, aż chce się spac. Zreszta nie wiem dlaczego do takiej fajnej historii wpakowali nagle wojowniczki z tandetnymi mieczami co jakos popsuło klimat. Mimo to, chciałam przebrnąc przez tę serię, ale doszlam jedynie do 7 odcinka, bo kolejny mi nie działał i w tym momencie straciłam chęc do dalszego oglądania. Nie wiem, może dokończe oglądac i zmienie co do tego zdanie, ale po tych paru epizodach większej oceny jak 5 nie wystawie.
  • Avatar
    A
    mayev 20.07.2009 22:22
    dziwactwo, jak w recenzji – troche sf, troche fantasy i kawałek thrilleru psychologicznego – a ostatni odcinek to jakieś magical girls/boys z różowymi mieczami i walką o dobro, miłość i sprawiedliwość. Po prostu rozłożyło mnie na łopatki, kiedy zrozumiałem, że za wszystkim stoi ten wielki zły i jego chciwa korporacja, dążąc do władzy nad światem. Początek całkiem fajny, większość elementów produkcji ujdzie, mniej lub bardziej są udane, ale te dwa wyżej wymienione to katastrofa.
    Ogólna ocena to jakieś 6/7.
  • Avatar
    A
    Fantagiro 19.05.2009 16:05
    Obejzałem całe anime, i bardzo mi się spodobało, według mnie najwiekzym plusem tego anime jest główny bohater, trochę paranoiczny hikkimori, który w gruncie rzeczy nie jest taki zły. Drugim plusem jest to, ze przynajmniej na moje oko to anime jest bardzo feministyczne  kliknij: ukryte  Anime jest rzczywiscie bardzo zagmatwane i nawet ja lubiący czasami posiedziec w tych tematach czasami nie wiedziałem o co chodzi, ale jak sadze w skrócie twórcy anime mieli na myśli ,że  kliknij: ukryte .
    Ogólna ocena 8/10, ale jak zauważyłem ja lubię takie tematy, ale polecam to anime w szczególnosci ludziom którzy przeczytali „Rok 1984” i zakochali się w cytacie „rzeczywistosc istnieje w ludzkim umyśle i nigdzie indziej”.
  • Avatar
    A R
    Eli 18.05.2009 10:42
    straszne...
    To było potworne. Twórcy dokonali najpierw czegoś, co do teraz nie chce mi się pomieścić w głowie: jakimś cudem stworzyli klimat mroczny, tajemniczy, zahaczający o obłęd… i nie przytłoczyli tym wszystkim widza. A potem, nagle, wzięli ten klimat, tę tajemnicę… i dokonali na nich morderstwa, przy których wszystkie zbrodnie przedstawione w anime wydają się dziecięcą zabawą w obrywanie nóżek mrówkom…

    Ech. Jedno, w czym się nie zgodzę z recenzentem (a przynajmniej z jednym z recenzentów) były wpychane na siłę „naukowe” wytłumaczenia. Otóż, drodzy moi, nie zrozumcie mnie źle – ja LUBIĘ, kiedy anime jakoś tłumaczy zachodzące w nim zjawiska. Ale powinny one przede wszystkim służyć zapewnieniu spójności, a nie – jak tutaj – wręcz przeciwnie. Ma być magia, niech będzie magia, supermoce – ok. Ale im głębiej i bardziej naukowo ktoś do tych zjawisk zaczyna podchodzić, tym bardziej bolą dziury logiczne i merytoryczne. A tu pseudonaukowy bełkot wtykano dosłownie wszędzie (teksty w stylu „To znaczy, że wysłałeś antycząsteczki do jej ślepego punktu?” w czasie walki mnie niszczyły po prostu) sprawiając, że usterki w innym wypadku do przełknięcia stawały ością w gardle tak mocno, że aż mnie skręcało.
    Wielki, wielki żal, że udało się to twórcom tak dokumentnie skopać…
  • Avatar
    A
    Chip 30.04.2009 23:58
    Mieszanka wybuchowa
    Serie zacząłem oglądać po kilkumiesięcznej przerwie od oglądania anime. Od czasu do czasu obejrzałem sobie jakiś jeden odcinek, ale nie oglądałem żadnej nowej serii. Dopiero po przeczytaniu recenzji Chaos;head'a postanowiłem wziąć się za oglądanie. I… w sumie się nie zawiodłem. Już na początku miałem wątpliwości do jakiego gatunku dążyli w autorzy, ale tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Fabuła jest bardzo zakręcona i udziwniona, moim zdaniem powinna być podzielona na więcej odcinków. Tylko, że… Na początku atmosfera była bardzo tajemnicza i miałem nadzieję, iż będzie to jakiś sci­‑fi thriler. Tymczasem mamy tu wydziwaczone dzieło, które najpierw przypomina thirler, później zmienia się w jakiś harem, a na końcu otrzymujemy jakiś niezbyt udany shounen. Bardzo denerwowały mnie psedo­‑naukowe tłumaczenia i zalewanie pojęciami. Koniec końców te wyjaśnienia są dość bezsensownym tłem do wytłumaczenia supermocy, ale i tak nie dowiadujemy się czym są te dziwaczne di­‑sword'y. Niestety, na końcu dostajemy  kliknij: ukryte Zakończenie skojarzyło mi się z power raneger'sami… Do tych tęczowych mieczy, wyciąganych z powietrza, brakuje tylko kolorowych kombinezonów! Końcówka zawiodła mnie na całej linii, miałem nadzieje, że potoczy się to jakoś logiczniej, a dostałem lekko przerobiony schemat, który widziałem wielokrotnie i nawet nie próbował on być oryginalny. Za tą całą niekonsekwencje i sztampowość daje fabule 6/10 punktów co jest szczytem mojej dobroci. Lepiej przejdę do oprawy graficznej. Na początku było ona dla mnie trochę denerwująca, ale z czasem przyzwyczaiłem się do niej i w gruncie rzeczy podoba mi się. Na minus dam to, że postacie noszą ciągle te same ubrania niezależnie co robią, które w dodatku są wyjątkowo brzydkie. Ale poza tym nie mam, ani do animacji, ani do kreski większych zastrzeżeń i wystawiłbym za nią 8/10. Muzyka z kolei nie była już tak dobra. Co prawda zarówno opening jak i wyjątkowy miły dla uch ending mi się podobały, ale poza tym… Cóż, muzyki w tle zazwyczaj nie słyszałem, chodź zwracam na to uwagę, a jeśli już cokolwiek usłyszałem to raczej nie podkreślało to atmosfery tylko denerwowało mnie. Za to daje oprawie dźwiękowej 5/10. Więc co tak właściwie mi się podobało w Chaosie? Postacie były, jak dla mnie wyjątkowo udane. Takumi, z początku denerwował mnie swoją nieporadnością i wołaniem o pomoc z byle powodu, najlepiej wykrzykując „Rimi!”. Z czasem jednak zaskarbił sobie moją sympatie i to w bardzo dużym stopniu. Chociaż denerwowało mnie jeszcze to, że nic sobie nie robił ze swoich omamów. Gdybym ja co róż widział rzeczy bądź zdarzenia, które nie miały w ogóle miejsca i ludzi latających z dwumetrowymi mieczami po mieście to jednak udałbym się do lekarza. Pozostałe bohaterki utworzyły swoisty harem wokół Takumi'ego, który chyba wszystkie pozostałe panienki gigalomaniaczki wyobrażał sobie w bieliźnie albo raczej miał takie omamy. Zdziwiło mnie, że wśród „Czarnych Rycerzy” Takumi był jedynym facetem, było to jak dla mnie celowe działanie, aby urozmaicić niezbyt udany wątek romantyczny. Co prawda główny bohater miał jeszcze narzuconego mu przyjaciela, ale nie odegrał on żadnej większej roli. Duże uznanie zaskarbiła sobie u mnie jeszcze jedna postać – Ayase. Jej z pozoru bezsensowne gadki były wyjątkowo ciekawe. Ogółem rzecz biorąc wszystkie postacie mi się podobały mniej lub bardziej ( no może poza Wielkim Złym Norose) i daje za nie 9/10.
    Za całą serie daje mocne 7/10. Nie jest to z pewnością anime dla wszystkich, ale wywarło na mnie bardzo miłe wrażenie. Było ciekawym pomysłem, który został źle wykorzystany. Jednak jeśli lubisz tajemnice i skomplikowaną fabułę, a nie przeszkadza Ci miejscowa sztampowość to z czystym sumieniem polecam.
  • Avatar
    A
    Sardion 11.04.2009 05:25
    namieszane, jak to w chaosie
    Ciekawa, potrafiąca trzymać w napięciu przez pierwsze epki, dosyć nieprzewidywalna seria. Jednocześnie jest co dziwna hybryda złożona z thillera psychologicznego, haremu, fantastycznego shounena a opening i enging stosuje atak odstraszający widza za pomocą magical girls, co skutecznie pozbawia serii odbiorców nie lubiących czegokolwiek z wyżej wymienionych gatunków. Dziwna strategia. Pierwsze epki mają interesujący ciężki klimat, lecz cierpią na powolnie rozwijająca się akcję. Odcinki które nastepują po nich zawierają wprawdzie ciekawe i momentami trzymające nastrój poprzednich odcinków wydarzenia, jednak pozbawione są prawie jakiegokolwiek napięcia. Walki są mało efektowne, ponadto to chyba pierwsze anime gdzie przeszkadzały mi miecze Xd. Postacie są płytkie, w zasadzie nic o nich nie wiadomo ale o ile w przypadku głównego bohatera to nie przeszkadza (taki typ, zzombifikowane dziecko mmo) to w przypadku pozostałych znacząco razi. Oceniłem na niepewne 7/10. Dlaczego aż tyle? Ponieważ mnie zaciekawiło, było oryginalne (takiego mixu chyba jeszcze nikt nie zdecydował się wykręcić xD) i nieprzewidywalne (wątki powiązane z pierwszymi epkami)co dla mnie jest dużym plusem.
  • Avatar
    A
    Nayabuck 29.03.2009 01:10
    Moje prywatne (dość pozytywne) odczucia
    Przyznam, że po pierwszych odcinkach spodziewałem się czegoś więcej. Niemniej jednak nie rozumiem was. Grafika jest ładna, Muzyka ma w sobie „to coś”, a i fabuła jest na tyle nietuzinkowa, by z przyjemnością się w nią wgryzać. Niestety przyznaję, że jest w niej sporo zgrzytów. O ile same D­‑swordy są elementem świata przedstawionego, o tyle wieloć interpretacji, czym właściwie one są wkurza. głównie dlatego, że zdaje się, iż każde wyjaśnienie jest prawdziwe (a że są one sprzeczne…). Z kolei postać przyciętej, ulepszonej wersji samego siebie jest interesujący – ale trzeba lubić takie pomysły.

    Ogółem jest to i tak lepsze anime niż 3/4 tegorocznych anime. Bezwstydnie bym kłamał, gdybym posądzał je o jakąś głębię, ale coś w sobie ma.
  • Avatar
    A
    mlpmlp11 6.03.2009 16:58
    Mocne 7
    Całkiem całkiem.Anime może nie pochodzi z wyższej pułki ale kształtuje się na całkiem niezłego średniaka. Nie rozumiem dlaczego wszyscy mówią, że anime jest fajne do 5­‑6 odcinka. Według mnie to właśnie do 5­‑6 odcinka jest słabe (ocena 4), jednak potem rozkręca się i końcowa nota jest już o wiele wyższa (mocne 7). Jednak z czystym sumieniem muszę przyznać że jest to anime które mało komu przypadnie do gustu. Jest to taki zwariowany miks wszystkich gatunków.
  • Avatar
    A
    Neversilion 5.03.2009 03:32
    Chaos...
    Zawiodłem się na całej linii, czytając recenzje miałem nadzieje na totalnie psychodeliczne anime.. a okazało się to połączeniem Evangeliona(ostatnie odc. o istnieniu i sensie) + Czarodziejki z księżyca. Ten mix nie powinien nigdy powstać.

    ...i pomyśleć że School Days'a ocenili tutaj na 1/2 :/

    Chaos Head? Nie polecam !
    • Avatar
      Trips 27.03.2009 09:37
      Re: Chaos...
      Święta racja. Trzymać się z daleka i nawet kursorem nie szturchać. Tylko kreska ładna ale można się było tego spodziewać jako że pierwowzorem jest gra (o dziwo nie zawiera ona scen XXX).

      Chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle.
  • Avatar
    A
    adam0309 3.03.2009 15:51
    ja wytrzymałem pierwsze 5 epów, potem wziąłem się za coś bardziej normalnego, lepszego, ciekawszego. Jak dla mnie niższa klasa śrenia, 4/10.
  • Avatar
    R
    SGA Xephon 2.03.2009 14:35
    Kudos!!

    ...rzadko kiedy to sie na tanuki zdarza, ale art. napisany świetnie nie tylko pod względem merytorycznym, ale również pod względem nieukrywanego subiektywizmu na poziomie;) Zgadzam się w 100%....oby więcej takich recenzji, a nie streszczeń….
  • Avatar
    A
    Asan 1.03.2009 17:28
    Im dalej tym...
    Zgadzam się z recenzentem. Zmarnowany potencjał, z odcinka na odcinek było coraz gorzej. O ile pierwsze 3,4 epy oglądałem z ciekawością, to przy ostatnich o mało nie zanudziłem się na śmierć. Btw, jak ktoś grał w grę, to nie polecam mu tego anime, bo to co tu zrobili… Ech, szkoda gadać.

    Daję naciągane 5/10
  • Avatar
    A
    Yata-sama 28.02.2009 14:29
    Chyba nigdy nie zrozumiem, dlaczego madhouse wyciął najlepsze sceny z vn i zastąpił je durnymi scenami rodem z jakiegoś shounena (ep.8)
    Dla mnie, jako fana gry, to anime to kompletne nieporozumienie i nie powinno w ogóle powstać.
  • Avatar
    A R
    Adaś 28.02.2009 13:50
    Jeszcze mi się nie zdarzyło aż w takim stopniu zgodzić się z autorem recenzji. Trafne jest też porównanie Roth'a do Higurashi.. Należy przyznać, że skoro w tamtym tytule byłem lekko zawiedziony rozwiązaniem fabuły, o tyle w tym tytule była to totalna porażka.
    W pewnym momencie świat przedstawiony tak się zawęża, że człowiek ma wrażenie obserwacji świetlików w słoiku. Zresztą mentalność większości bohaterów czyni to porównanie bardzo trafnym..
    Mniej więcej do 7. odcinka warto oglądać, potem lepiej sobie podarujcie, a będziecie mieli dobre zdanie na temat serii. ;)
    • Avatar
      THeMooN 28.02.2009 16:02
      zgadzam się
      Adaś napisał(a):
      Mniej więcej do 7. odcinka warto oglądać, potem lepiej sobie podarujcie, a będziecie mieli dobre zdanie na temat serii. ;)


      Do momentu, gdzie nie było tej całej bajki z dziwnymi mieczami seria zapowiadała się naprawdę ciekawie ale potem to już porażka.
  • tsbo 28.02.2009 10:46:49 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Roth 28.02.2009 09:01
    Całkiem fajne
    Mnie się podobało, choć muszę przyznać, że rzeczywiście nieco się na tym anime zawiodłam. Po obejrzeniu początkowych odcinków wydawało mi się, że znalazłam perełkę w stylu Higurashi. Niestety się myliłam… Od momentu, gdy coraz częściej pojawiały się te dziwne miecze, poziom anime jakoś spadał… A szkoda, bo to mogło być naprawdę coś dobrego.