Komentarze
To Love-Ru -Trouble-
- komentarz : bez nicku : 29.08.2011 17:06:36
- Na szczęście znacznie lepiej niż w recenzji : wiliextreme : 26.08.2011 09:15:22
- Do połowy doszłam tylko dla jednej z postaci : Mariko7711 : 18.07.2011 12:02:54
- Re: Tak, to anime jest głupie... i co z tego? : Myore : 18.05.2011 19:41:15
- komentarz : Re RAzor : 18.05.2011 16:57:58
- Tak, to anime jest głupie... i co z tego? : zergadis0 : 24.04.2011 01:14:22
- komentarz : Eliz1323 : 4.03.2011 20:25:21
- Kiła i mogiła : Grisznak : 20.01.2011 23:21:21
- Oscar się należy : Nadeshiko : 18.09.2010 18:49:49
- W końcu się zdecydowałem... : Nayabuck : 2.09.2010 18:13:27
Na szczęście znacznie lepiej niż w recenzji
Przede wszystkim do To Love‑Ru zabrałem się po obejrzeniu Shiki i Jigoku Shoujo, wiec chciałem coś lekkiego dla odmiany. Głupawa komedyjka z domieszką ecchi pasowała jak najbardziej. Liczyłem na coś średniego dla zabawy, a tymczasem dostałem jedno z fajniejszych animów na jakie trafiłem. Przede wszystkim bohaterowie – tak jak mówi recenzent – są głupi, ale tacy mieli być z zamysłu, na czele z Lalą. To nie anime dla postaci o głębokim charakterze i zmiennym światopoglądzie. Zresztą sama Lala wydaje mi sie być cholernie sympatyczną postacią, bez względu na to jakie ma IQ, bez niej to anime wiele by straciło.
Sama fabuła jest słaba, jest bo ma być i nic więcej, ale wyjątkowo przyjemnie mi się to oglądało. Do tego ostatnia minuta ostatniego odcinku naprawdę przypadła mi do gustu. Zrobiła to co lubię – podsumowała ogólny zamysł serii, osobowość i zdolności Lali. Oczywiście zakończenie nie na miarę Code Geass ale ciekawie zrobione.
Stanę też w obronie To Love‑Ru jeśli chodzi o słowa recenzenta „nadal serię oddziela cienka czerwona linia od hentaia” – porządnie mnie to zaskoczyło, bo akurat temu anime do hentaia bardzo daleko. Nawet jeśli golizny jest sporo, to nie porusza się tu żadnej seksualności, o wulgarności rodem z KissXsis nie ma mowy. Jeśli nawet taka Aki Sora jest klasyfikowana na pograniczu hard ecchi/soft hentai to nie sądzę aby To Love‑Ru mogło być wyżej.
Ale żeby nie było tak słodko – minusy też są. Przede wszystkim odcinki są nierówne, jedne ogląda się z przyjemnością a inne nudzą. W szczególności odcinek 20, i po części 23 to jakieś totalne nieporozumienie i sztuczne zwiększanie ich liczby. Postać Haruny mimo iż miała być sympatyczna, niezmiernie mnie irytuje – jest naprawdę słabo zrobiona.
To Love‑Ru spodobało mi się bardziej niż oczekiwałem, mimo że nie jestem w żadnym stopniu fanem ecchi. Dostałem to co chciałem, głupawą komedyjkę na poprawę humoru. Ode mnie 8.
Do połowy doszłam tylko dla jednej z postaci
Tak, to anime jest głupie... i co z tego?
Ps. Oglądam właśnie drugą serię – dla haterów fanserwisu – jest go tam jeszcze więcej :P, ale humor imo trzyma tak samo dobry poziom – jakąś godzinę temu podczas oglądania sceny mailowej rozmowy Yui i Rito (no, a przynajmniej miała być z Rito :P) dosłownie płakałem ze śmiechu :D.
Co prawda były minusy jak np. odcinek o ognistej czarodziejce i początkowo głupkowaty charakter Lali…
ogólnie spoko mnie dużo fanserwisu nie razi xD
Na pewno dziesiątki nie będzi ale ocna nie spadnie poniżej 8 ^^
Kiła i mogiła
Oscar się należy
1) Lala – jednym słowem idiotka do potęgi n. W różnych anime zdarzają się postacie głupie, ale śmieszne. Lala nie dość, że jest głupsza od jednokomórkowca to jeszcze jest wkurzająca jak bzycząca obok ucha mucha.
2) Haruna Sairenji – Postać kompletnie ślepa. Ciekawe, ile jeszcze lat zajmie jej domyślenie się że podoba się dla Rito? Ciekawe ile czasu zajmie jej przełamanie własnej nieśmiałości (na absurdalnym poziomie) i wyznanie swoich uczuć? Nie zdziwię się ani odrobinę jeśli nigdy.
3) Złota ciemność – mogła wnieść coś ciekawego, ale wniosła kolejną, dość dużą porcję idiotyzmu. Jest dokładnie, tak jak opisano w recenzji. Przybywa na ziemie aby zabić naszego „herosa”, ale po kilku minutach zostaje częścią haremu. Nastoletnie zabójczynie, chyba przestały być modne…
4) Saki Tenjouin – całkowicie zbędny element serii. Nic nie wnosi, a denerwuje bardziej niż stanie w zatłoczonym autobusie w środku lipca.
5) Fabuła – o ile na początku wydawało się, że będzie normalna jak na gatunek ecchi, to końcówka jest jedną z najgłupszych jakie widziałam. Całe anime opiera się na tym, kliknij: ukryte że Lala przybywa na ziemie i chce poślubić Rito. Potem Rito stara się przez całą serię, przechodzi jakieś testy żeby zostać mężem Lali. I co się okazuje w ostatnim odcinku? Okazuje się, że jednak Lala nie chce ślubu z Ritem (a była już zaręczona!) bo „nagle” zobaczyła, że Rito kocha Harunę, a Haruna Rito (choć oni o tym dalej nie wiedzą notabene). I jak się kończy ten fabularny bubel? A no tak, że Lala dalej jest na ziemi (nie wiem tylko po co skoro nie chciała ożenku). Z logicznego punktu widzenia Lala powinna opuścić ziemie i szukać innego męża na innej planecie. Jednak wyraz logiczny nie za bardzo pasuje do tego anime prawda?. Tak więc seria wraca do punktu wyjścia czyli Haruna i Rito dalej są ślepi na wzajemne uczucia, a Lala dalej jest na naszej planecie. Oto jak z 26 odcinkowej serii nie wynikło nic.
To prawda,że Mikan jest atutem tej serii, ale jest jej tak mało, że nie jest w stanie podnieść ogólnego poziomu tej żałosnej jak dla mnie serii. Reszta jest normalna tzn. ani nie wkurzali ani nie zachwycali. Czy szukasz anime bez jakiejkolwiek logiki lub z wielką kupą fanserwisu? Jeśli na przynajmniej jedno odpowiedziałeś nie to daruj sobie seans z TLR
W końcu się zdecydowałem...
Moja ocena (po 8 epkach) zdecydowanie negatywna. W echchi wymagam czegoś więcej, niż bezmózgo pokazywanej golizny. Seria stanowi kolejny dowód na to, że walka (jakakolwiek) + w połączeniu z elementami echchi bardziej śmieszy żałosnością niż czymkolwiek innym. Swoją drogą SF też im za dobrze nie wyszło, przeszkadza w tym choćby kretynizm głównej bohaterki – JAK JA MAM UWIERZYĆ, ŻE TAKA IDIOTKA MA NA SWOIM KONCIE JAKIEKOLWIEK (nawet jeśli zykle z defektem) WYNALAZKI. Przecież zachowuje się jakby miała IQ<70.
Pozatym obce rasy – jak nie są humanoidalne, to po kiego im kobiety, to bezmózgowie pokutuje co prawda od dawna, ale zawsze jednako drażni (ej kobiety, przystawiałybyście się do jakiejś żaby? – to samo dotyczy chyba każdej obcej rasy i idzie też w drugą stronę. Jeśli rasy fizycznie nie przypominają ludzkich idiotyzmem jest je dawać jako do serii echchi)
Klasycznym debilizmem (inaczej tego nie nazwę) są wszelkie mackowate istoty. Jeszcze u demonów jakoś to przeboleję (czasami nawet może to być fajnie wyjaśnione), ale u obcych to głupota.
A przecież dałoby siępoprawić obraz serii. Starczyłoby podbić inteligencję głównej idio… znaczy się, bohaterki, ujednolicić charakter głównego bohatera (jak ciapa to ciapa, jak łajza to łajza, jak ma przebłyski odwagi to w jakich sytuacjach), dobić intelekt braciszka, zmniejszyć okres zainteresowania bohatera Haruną Sairenji – tak do pół roku max… i ogolnie zmienić sytuację na wynikające z tych założeń. M
efekt byłby wtedy interesujący – tak koło 1/3 golizny mniej, ale za to bardziej spójna fabuła, rozsądniejsi bohaterowie i wreszcie te peany na cześć TLR byłyby uzasadnione…
... teraz ocena ogólna 2/10 – a i to tylko dlatego, że 1 mam zarezerwowaną dla największych rozczarowań.
AA jakby mnie kto posądzał o świętoszkowatość – do diabła, ja UWIELBIAM obejrzeć od czasu do czasu niezłe echchi – Zero no Tsukaima z niecierpliwością wyczekuję, czy zdecydują się na ciąg dalszy. Tymn czego nie trawię jest niespójność, brak logiki i próby maskowania golizną własnej niekompetencji.
~
zobaczymy
Na przyszłość proszę o mniej osobiste opisy anime, by odbiorca sam mógł stwierdzić czy anime jest warte, czy nie warte obejrzenia. Ja lubię bezsensowne Ecchi z nadmiarem fanserwisu i takich jak ja znalazło by się dużo, a po przeczytaniu tej recenzji każdy może się zniechęcić.
Anime gniot, ale recenzja ma błędy
I tak fanserwis był praktycznie jedyną zaletą tego anime jak choćby te sceny z tentaclami itp.
Niestety postacie w tym anime to dno bo są bardzo płytkie i nieciekawe, a fabuły brak dlatego nie mogę wystawić innej oceny niż 1/10.
Mikan to najlepsza postać w tym anime lecz zabrakło z nią fajnego fanserwisu.
To Love-Ru
Szkoda zmarnowanego potencjału bohaterów drugoplanowych – Saruyama jest genialny, Zastin pocieszny w swym idiotyzmie itd. Natomiast Yuki i Haruna najzwyczajniej w świecie denerwują gdy się na nich (i ich postępowanie) patrzy. Humor z To Love‑Ru w większości wypadków do mnie nie trafiał. Kreska miła dla oka, opening i pierwszy ending są dobre. Anime to dostarczyło mi trochę rozrywki, najpewniej dlatego iż oglądałem je późnymi wieczorami, kiedy mózg pracował już na pół gwizdka. Mógłbym mu wystawić mocne i zasłużone 6/10 gdyby nie jedna rzecz.
Po obejrzeniu To Love‑Ru wziąłem się za czytanie mangi. W porównaniu z nią anime wypada słabo. Utracono humor i logikę fabuły, a w zamian dano idiotyzm sytuacji.
Suma sumarum, szczerze polecam mangę (która moim, subiektywnym zdaniem jest świetna), a anime wystawiam 4/10.
Brakowalo tu takiej dynamicznosci nieobecnej w seriach haremowych, dobrym posunieciem byloby wyszczuplenie serii do 13 odcinkow. Seria jak najbardziej na odmozdzenie po czyms powazniejszym.
...
Na wstępie zaznaczam, że anime nie oglądałem. Proszę się wstrzymać od komentarzy „najpierw obejrzyj, a potem komentuj”, bo w tym przypadku, wydaje mi się, nie jest to konieczne.
Patrząc na recenzję i komentarze, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że większość, która tu napisała, to napalona młódź pragnąca golizny (nie jest moim zamiarem obrażanie kogokolwiek, jeżeli tak się stało, to przepraszam).
Ta recenzja wystarcza jako antyreklama. Typowy bohater ecchi – wtórny aż do bólu. Ileż można? Wianuszek dziewcząt uganiających się za głównym bohaterem, który też nie może się zdecydować i postawić sprawy jasno – czyż nie doświadczyliśmy już tego? Humor opierający się wyłącznie na epatowaniu golizną, ujęciami bielizny itp. – można powiedzieć, że taka to specyfika gatunku, ale, na Boga!, czy nie ma już nawet krzty oryginalności?
Można mówić, że w takim anime nie chodzi o fabułę czy oryginalność. Może i tak, ale ja nie potrafię się śmiać po raz setny z tego samego. I nie potrafię przymknąć oko na totalny brak logiki i realizmu.
A jak chcecie goliznę, to sobie hentaia obejrzcie.
:P
hmm