Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Yokohama Kaidashi Kikou

  • Avatar
    A
    Slova 11.12.2014 12:07
    Zasnąłem chyba ze trzy razy na odcinek. Błogostan, 7/10, polecam na bezsenność.
  • Avatar
    A
    Blue_Bell 29.07.2013 19:54
    Miło spędzony czas
    Te anime to dla mnie kolejny dowód na to, że nie należy ignorować starszych serii. Szukałam czegoś spokojnego, jak na zawołanie nawinęła mi się ta seria. Mimo niewielkich wad, wynikających ze zbytniego przynudzania, seria jest warta polecenia, szczególnie dla miłośników okruchów życia.
  • Avatar
    A
    Subaru 26.10.2012 14:03

    Dwa odcinki nudy.

    Zupełnie nie trafiły do mnie te zachwyty cyborga nad światełkami, kawą i robieniem zdjęć. I nie rozumiem, czemu bohaterką ma być właśnie cyborg. Po to, by usprawiedliwić, uwiarygodnić ten zachwyt na światem? A to zwykła dziewczyna by nie mogła być? Na poziomie postępu widocznego w tym anime obecność cyborgów w życiu ludzi jakoś mi nie pasuje, świat wydaje się bardzo prosty, bez technicznych nowinek, a tu nagle coś tak innowacyjnego. I nie do końca jestem przekonany, czy ktoś miał w ogóle pomysł na to anime… Bo wyszło to bardzo nijako.

    Nie nastawiałem się na żadną akcję, lubię okruchy życia, ale w tym wydaniu odbiłem się od nich jak od ściany. Zachwytów nie podzielam.
    • Avatar
      nekobasu 12.04.2013 20:29
      Subaru napisał(a):
      zachwyty cyborga nad światełkami, kawą i robieniem zdjęć

      zabrzmiało co najmniej jakby laska strzelała foty instagramem swojemu latte i wrzucała je na fb :>

      Subaru napisał(a):
      czemu bohaterką ma być właśnie cyborg

      moja pierwsza reakcja była taka: „hmm, równie dobrze można by zapytać, dlaczego major Motoko jest cyborgiem”. ale potem pomyślałam, że o ile major Motoko zadawała sobie i nam pytanie, czy cyborgi mają duszę i co z tego może wynikać, o tyle w „Yokohama Kaidashi Kikou” nikt już nie wydaje się wątpić, że mają. wyobrażam sobie, że przedstawiony tutaj świat tak odbiegł w przyszłość od czasów GitSa, że cyborg może żyć jak zwykła dziewczyna i nikogo to już nie dziwi, bo roboty od dawna są częścią rzeczywistości. w tym sensie wybór cyborga jako bohaterki jest celowy: żeby pokazać jak mógłby wyglądać świat, w którym człowiek przekroczył „dolinę niesamowitości”.

      Subaru napisał(a):
      Na poziomie postępu widocznego w tym anime obecność cyborgów w życiu ludzi jakoś mi nie pasuje, świat wydaje się bardzo prosty, bez technicznych nowinek, a tu nagle coś tak innowacyjnego.

      pewne przesłanki (zalane wodą budynki, mała gęstość zaludnienia) przemawiają za tym, że jest to świat postapokaliptyczny, a powrót do prostego życia po katastrofie jest znanym motywem w sf. w tym ujęciu cyborgi byłyby więc pozostałościami mocno technologicznych czasów sprzed kataklizmu – jak również aparat, którego wygląd i sposób zintegrowania z robotem wskazuje moim zdaniem na dość zaawansowaną technologię. przy czym jest to, by tak rzec, przejaw ambient technology – nie kolejna krzykliwa wersja wypasionego smartfona, którą „każdy musi mieć”, lecz przedmiot, który tak dobrze spełnia swoje zadanie niczego przy tym nie reklamując, że niemal zintegrował się z otoczeniem. jak dla mnie to najlepsze z możliwych podejście do technologii :)
      • Avatar
        Subaru 13.04.2013 08:13
        Tak, to dobra interpretacja, zapewne masz rację. Mimo to w tej wersji jakoś to do mnie nie trafiło, a usypiało :)
  • Avatar
    A
    nekobasu 19.03.2012 22:10
    I think I will continue... watching this twilight world... as long as time flows
    wizualne haiku, łagodnie ukazujące piękno świata, który odchodzi. pozbawione choćby jednej niepotrzebnej sceny. nawiązując do komentarza Anandy do Mushishi: rzecz dla „ludzi o starych duszach”.
  • Avatar
    A
    wa-totem 3.01.2006 16:48
    samotność w erze zmierzchu
    Wyjątkowo piękne anime, istny klejnot, jeśli ktoś potrafi oglądać coś refleksyjnego  – spokojną opowieść bez wartkiej akcji…

    Spokojna, codzienna rutyna Alfy w krajobrazie opuszczonej krainy… Osobiście sądzę że całość ogromnie przypomina wizje niektórych japończyków, którzy już teraz narzekają że młodzi uciekają do wielkich metropolii, a mniejsze miejscowości i prowincja pustoszeje. Tu jednak nie ma nawet tej metropolii, a cicha prowincja Alfy mogłaby równie dobrze być wszystkim co zostało… jest oczywiste, że tak nie jest – samo jej istnienie, czy przesłany aparat. Ale niepewność jest…