Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Toaru Majutsu no Index

  • Avatar
    A
    14:57 8.04.2016 14:57
    Ze wszystkim w recenzji mógłbym się zgodzić, powiedzmy z przymknięciem oka, no nawet z bólem serca mógłbym przystać na 8 za muzykę, chociaż moim zdaniem była mocno przeciętna i mam trochę pretensji, ponieważ Mushishi od tej samej recenzentki dostało zaledwie oczko wyżej.
    Przechodząc do meritum, wszystko jestem wstanie w jakiś tam sposób zrozumieć, ale 10 za postaci po prostu mnie boli.
    Postacie które myślą, to m.in bohaterowie Shiki, Death Note, czy Monster, tutaj jakoś tego nie zaobserwowałem. Owszem postacie mimo sztampowych na pierwszy rzut oka schematów, są dosyć dobrze rozbudowane, ale nadal mają charakterystyczne dla schematów cechy i nie da się od tego uciec. Jeśli buduje się postaci na bazie np. tsundere czy lolitek, to nie otrzyma się postaci od której nie będzie czuć plastikiem. Reasumując postacie ponad przeciętne, ale na pewno nie zasługujące na najwyższą notę.
    Mam wrażenie, że recenzja była pisana świeżo po seansie, i emocję trochę wzięły górę, lubię recenzje Avellany, ale notkę o postaciach będę traktował jako wypadek przy pracy.
  • Avatar
    A
    Craked 18.06.2014 23:12
    Kolejność oglądania
    Mam ogromną prośbę do autora recenzji, fanów, kogokolwiek. Czy ktoś mógłby napisać mi w jakiej kolejności należy oglądać poszczególne serie? Uniwersum „Toaru” obejmuje kilka serii i nie wiem od której zacząć…
    • Avatar
      Kamiyan3991 18.06.2014 23:37
      Re: Kolejność oglądania
      Index I --> Railgun S --> Index II --> film kinowy.

      „Zwykłego” Railguna najlepiej odpuścić – ssie… połowa sezonu to fillery.
      • Avatar
        Anonim 19.06.2014 11:28
        Re: Kolejność oglądania
        Drugiego Railguna najlepiej odpuścić po 16 czy tam 17 odcinku
    • Avatar
      Lina 19.06.2014 11:52
      Re: Kolejność oglądania
      Kolejność powstawania: Index I ---> Railgun I ---> Railgun OVA ---> Index II ---> Index: Endymion Kiseki (film kinowy) ---> Railgun S

      Proponowana kolejność oglądania (podobna do kolejności powstawania): Index I ---> Railgun I ---> Railgun OVA ---> Index II ---> Railgun S ---> Index: Endymion Kiseki (film kinowy)
      Railguna pierwszego zdecydowanie nie warto pomijać chociażby ze względu na postacie i ich relacje oraz kreację i funkcjonowanie świata lub przynajmniej jego „naukowej” części (coś co strasznie kuleje w Indeksie gdzie nikt nie raczył tego sensownie wyjaśnić). Już prędzej można by sobie darować odcinki 17­‑24 Railguna S.

      Chronologicznie byłoby bardzo skomplikowanie gdyż niektóre wydarzenia będące w różnych seriach się przeplatają, poniekąd rozgrywają w tym samym czasie lub powtarzają, ale generalnie chyba mniej więcej tak: Railgun I ---> Index I ---> Railgun OVA ---> Railgun S ---> Index II ---> Index: Endymion Kiseki (film kinowy). Niemniej jednak jest to ciężkie do wytłumaczenia i trzeba byłoby skakać między odcinkami z różnych serii i lepiej sobie nie zawracać tym głowy (Jedyny powtarzający się wątek, który prawdopodobnie warto zaznaczyć to Sister's Arc występujący zarówno w pierwszym indeksie oraz railgunie „S”. Nie tylko moim zdaniem jest on dużo lepiej przedstawiony w Railgun S z perspektywy Misaki niż w Indeksie z perspektywy Toumy).
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 14.04.2014 04:57
    Zapewne gdybym obejrzał serię dobre kilka lat temu, to byłbym bardziej zainteresowany, jednak przez tyle czasu zdążyłem obejrzeć już wiele różnych serii i stawia to Toaru Majutsu no Index w nieco gorszym świetle. Po przeczytaniu kilku słów na temat Index'a nie spodziewałem się cudów i właśnie tak się do tej serii nastawiałem, co prawda nie było rozczarowania ale liczyłem trochę na to, że być może zaskoczy mnie pozytywnie.

    Zaczynając w ogóle od plota – osobiście nie potrafię zrozumieć zamiłowania do łączenia dziwnych wątków, w tym przypadków kościół+magia i nauka+super moce, wydaje się to trochę absurdalne… Jeszcze te późniejsze tłumaczenia związków pomiędzy tym wszystkim, momentami się zastanawiałem „o czym oni w ogóle mówią?!”( kliknij: ukryte ). No cóż, jednak jakoś to przełknąłem i obejrzałem całość.

    Fabuła – próbowałem to jakoś połączyć w całość, myślałem nawet o umyślnym pocięciu całości na segmenty ale nie, to nie jest coś przemyślanego tworzącego jedną całość, to są po prostu doklejone skrawki pomysłów. Pomysł może nie był zły(jak na shounen) ale dałoby się zapewne z tego zrobić coś lepszego pod względem fabularnym(zapewne mnie samego nie usatysfakcjonowałoby to do końca, jednak dla fanów mogłoby być cudo pierwsza klasa), chciałbym móc powiedzieć, że śledziłem historię od początku z zainteresowaniem – ale serię raczej można potraktować jako coś na oderwanie się od innych, nieco bardziej poważniejszych czy lepiej rozbudowanych serii.

    Trochę ponarzekałem ale skłamałbym mówiąc, że męczyłem się oglądając Index'a – całkiem przyjemnie się oglądało, może nie koniecznie „z odcinka na odcinek bez przerwy” ale na pewno rozróżnia się w tłumie innych przeciętnych serii przygodowych.

    Grafika – nie ma co narzekać, bywały ujęcia naprawdę szczegółowe ale też bywały znów nieco bardziej leniwie odrysowane postaci( kliknij: ukryte ).

    Co mnie najbardziej poirytowało:
     kliknij: ukryte 

    Co najbardziej się spodobało:
     kliknij: ukryte 

    Podsumowując – z przygodówek są na pewno lepsze pozycje, Toaru Majutsu no Index nie jest serią złą ale na pewno do dobrej jej jeszcze trochę brakuje, do obejrzenia gdzieś pomiędzy innymi bardziej rozbudowanymi seriami nadaje się bardzo dobrze, choć nie jest z kategorii „must see”.

    Ode mnie 7/10.
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 21.02.2014 22:06
    Sentyment
    Mam jakiś dziwny sentyment do tej serii, ale mówię ogólnie o Raildexie teraz (chociaż bardziej leży mi Index), a mianowicie – nie potrafię się w niej doszukać wad (chociaż wcale ich nie jest tak mało, po prostu nie potrafię na nie spojrzeć obiektywnie), Touma często uważany za nudnego jest moją ulubioną postacią z tego typu serii (no może nieznacznie ustępuje Edwardowi Elricowi z FMA), podobnie jak Accelerator, zresztą osobowość tego ostatniego jest zdecydowanie bardziej rozbudowana i ciekawsza, niż u innych tego typu postaci.

    Grafika świetna, muzyka jeszcze lepsza (Mami Kawada… kocham cię, zresztą nie od dziś), na animacje też trudno mi narzekać.

    Fabuła?
    Ciekawe uniwersum, ciekawe wydarzenia, wszystko fajnie się kupy trzyma, jedynie nieco irytuję fakt, że wydarzenia z serii „Magic”, są o wiele słabsze od tych z serii „Science”.

    Nie wiem dlaczego, ale najwyżej notki wystawić nie potrafię, ale nadal jest to moja ulubiona seria, ot jakiś sentyment do niej mam.

    Zapomniałbym wspomnieć – Tsuchimikado zasługuje na osobny akapit… najlepsza postać jaką widziałem w anime ogółem, dlaczego go było tak mało?
    Naze? Naze?

    No nieważne, oby było go więcej w 3­‑cim sezonie.
    9/10
  • Avatar
    A
    Aalard 12.07.2013 11:01
    Mała nieścisłość fabularna
    Od razu zaznaczam, że mi to nie przeszkadza, i lubię tą serię, jeżeli ktoś zna wyjaśnienie ( może jest w nowelach) to może napisać. kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Demonis Angel 12.07.2013 13:13
      Re: Mała nieścisłość fabularna
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Aalard 12.07.2013 15:40
        Re: Mała nieścisłość fabularna
        A mógłbyś napisać w którym odcinku jeżeli pamiętasz. Bo oglądałem drugą serię a jakoś nie kojarzę tego  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Demonis Angel 12.07.2013 18:30
          Re: Mała nieścisłość fabularna
          nie pamiętam dokładnie, coś koło odcinka, w którym Last Order kradnie okulary i Index się gubi
          • Avatar
            Zegarmistrz 12.07.2013 22:08
            Re: Mała nieścisłość fabularna
            A to nie było o eksperymentach prowadzonych na Acceleratorze?

            Jednak prawda jest taka, że liczby w Toaru nie mają najmniejszego sensu i traktować je należy z przymrużeniem oka (np. moneta wystrzeliwana przez railgun Misaki porusza się niewiele prędzej od normalnego pocisku do strzelań snajperskich). Stiller przy okazji tłumaczenia „Sztuki Wojny” Sun Zi pisał, że w kulturach wschodu liczby pełnią inną funkcję niż u nas i służą jedynie podkreśleniu doniosłości czegoś.

            Widać to właśnie po Toaru.
  • Avatar
    A R
    Pibuni 16.05.2013 19:59
    3/10
    Kompletnie nie rozumiem, czym sugerował się recenzent. Anime jest tak ciężko nudne, że nie da się dojść dalej, niż do kilkunastego odcinka. Wiele anime oglądałem, wiele recenzji tutaj przeczytałem, i z tego co widzę to anime ma najwięcej punktów. Wydaje mi się to niezrozumiałe.

    10/10 za postacie? Haha. Dobre na Prima Aprilis. Nic w tych postaciach nie ma, może ta mała nauczycielka w kostiumie królika zrobiła na mnie wrażenie, nic więcej.

    8/10 za muzyke!? Ahahahahahahaha. Nie no, nie wytrzymam, Słuchając openingów, endingów i sountracków z tego anime czułem się jak w latach 80 XX w. Podobną oprawę muzyczną miał np stary polski serial – Tulipan. I że niby tyle samo punktów mają inne anime za muzyke skomponowaną przez Shiro Sagisu czy Yasuharu Takahashi? Żenada.

    Grafika 09/10? Jak dla mnie to co najwyżej 6/10. Nic specjalnego, kolory nie są wyraźne, niczym Darker Than Black.

    Fabuła 8/10? To chyba najgorsza ocena. Wiele dialogów musiałem czytać po kilkadziesiąt razy a i tak nic z tego nie zrozumiałem, takie to pogmatwane. Fabuła nic w sobie nie ma, nic się ciekawego nie dzieje.

    Nie wiem, co skłoniło mnie do obejrzenia tego anime, może to, że obejrzałem ich tak wiele, były złe i dobre i nie spodziewałem się aż tak kiepskiego anime… I prosze. Tak czy siak, jeżeli lubicie klimaty lat 80, to to anime jest dla was. Dla mnie ogólna ocena to 3/10, a powinno być niżej, bo to anime to zwyczajne marnotractwo czasu… Tzn. Nuuuuuuda.
    • Avatar
      Grisznak 16.05.2013 20:42
      Re: 3/10
      Tak czy siak, jeżeli lubicie klimaty lat 80, to to anime jest dla was

      Ile anime z lat 80 widziałeś i na jakiej podstawie twierdzisz, że Index ma z nimi aż tak wiele wspólnego?
      • Avatar
        Slova 16.05.2013 20:44
        Re: 3/10
        Dużo się po mordach trzaskali.
    • Avatar
      Altramertes 16.05.2013 20:47
      Re: 3/10
      My chyba wyraźnie widzieliśmy dwie różne serie. Postaci są świetne, bo przede wszystkim myślą, co Avellana wyraźnie zaznaczyła. Myślą, ergo zachowują się sensownie, ergo głupoty jest mniej, ergo wydarzenia trzymają się kupy, ergo ma się większą przyjemność z oglądania. Muzyki nie komentuje, bo to kwestia gustu, choć akurat elektronika pasuje do tej serii. Grafika jest bardzo dobra, spójrz na nią w porównaniu do innych serii z tamtego roku i będziesz miał porównanie. Zwłaszcza animacja wybija się ponad przeciętną. A co do fabuły, cóż, jest pokręcona, ale trzyma się wewnętrznej logiki uniwersum, więc nie wiem o co ci chodzi. Jest zróżnicowana i pełna zwrotów akcji, a przede wszystkim spójna. Jeśli nie zrozumiałeś dialogów, cóż, przeczytaj je jeszcze raz, one na prawdę nie są jakoś specjalnie skomplikowane. I po kiego odwołanie do lat 80­‑tych? Że niby gdzie i jak? Pan widział coś z tego okresu?
      • Avatar
        Zegarmistrz 16.05.2013 21:02
        Re: 3/10

        Fabuła 8/10? To chyba najgorsza ocena. Wiele dialogów musiałem czytać po kilkadziesiąt razy a i tak nic z tego nie zrozumiałem, takie to pogmatwane. Fabuła nic w sobie nie ma, nic się ciekawego nie dzieje.


        Zdajesz sobie sprawę, że właśnie na tym, co jest w dialogach polega fabuła?
    • Avatar
      michas 17.05.2013 19:18
      Re: 3/10
      Widzę, że dla niektórych fakt iż recenzja jest subiektywną oceną autora dalej jest tajemnicą… :P

      A twoje argumenty są…wyssane z jakiegoś dziwnego miejsca :] Jak nie zrozumiałeś fabuły to pisz, że jej nie zrozumiałeś, a nie, że jej nie ma. Kolory niewyraźne? Zmień monitor albo ustawienia playera. Co do postaci – co kto lubi. Muzyka w sumie też – mi tam pasowała do serii.
      • Zegarmistrz 17.05.2013 21:37:24 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Vic 12.07.2013 15:13
      Re: 3/10
      Rozumiem że obraz jest czarnobiały?
      Preferujesz też nieme kino, Charlie Chaplin cie wita.
      Zastanawiam się, czy w ogóle to oglądałęś -_-
  • Avatar
    A
    budyń 20.04.2012 09:10
    Niezłe.Chociaż muszę się zgodzić z innymi komentarzami odnośnie fabuły.Główną wadą jest epizodyczność serii która zabrała jej ogólnego wyglądu.Do niczego nie to nie dąży.Epizody fabuły niesamowitej nie miały.Jednak choć przewidywalne to zaskakują niektóre,rzadkie elementy czy szczegóły których nie da się przewidzieć.( kliknij: ukryte )Połączenie magii i supermocy na początku mnie zdziwiło lekko zniesmaczyło.Wyszło nawet zgrabnie(poszczególne epizody skupiają się na przemian na magii i suprmocach).Postacie myślały.największy plus serii.Touma wpadał na pomysły jak kogoś pokonać i to mi się podobało.Graficznie ogień mi się podobał.Poza nim także nie da się narzekać.Muzycznie nie pamiętam nic więc nic o niej nie napiszę.7/10
     kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Saber 20.04.2012 19:29
      Fajny pomysł na zakończenie. ^-^
      • Avatar
        Eliz1323 20.04.2012 21:39
        Nom, ale z tego co wiem, to raczej będzie tak jak w mandze jeśli zrobią trzecią serie ^^
    • Avatar
      Judgement 31.07.2012 02:39
      jak dla mnie epizodyczność tej serii to największy plus w tego typu seriach. Zazwyczaj liniowa fabułą dąży do gówna, i najcześciej zakończenia i rozwiązania są żałosne, niespójne, chaotyczne (przyklad? shakugan no shana) tutaj czegoś takiego nie ma i bardzo dobrze.
  • Avatar
    A
    fan_anime 20.04.2012 04:15
    Ocena tego anime jest zdecydowanie zawyżona, ale w gruncie rzeczy nie ma się czemu dziwić w końcu to tanuki – miejsce gdzie szmirowate miszmasz dostają dziesiątki za fabułę i postaci, zaś pozycje ogólnie lubiane i trafiające na czołowe miejsca w przeróżnych rankingach, marne dwóje.

    Fabuła tego anime jest dziurawa jak ser szwajcarski chociaż to i tak jest łagodne określenie tego co można doświadczyć. Duża ilość pomysłów wprowadzonych tylko po to aby były i nie mających żadnego związku z późniejszą akcją. Jeśli do tego dodamy fakt że każdy dotyczy czego innego – od zagrywek rządowych, poprzez szalone eksperymenty naukowców, magię tworzoną z kawałka papieru, alchemię i zaklęcia przekształcające cały świat, wojny religijne na miecze, superkomputery zarządzające całymi miastami, a kończąc na aniołach które mogą sobie ukarać ludzi i wampirach, które są nieszkodliwymi wampirami rodem twilight, robi się głupio, absurdalnie i bez sensu. Brakuje tu jeszcze tylko skaczących krasnoludków i gadających zwierząt aby był komplet wszystkiego co się da. Żaden ze wspomnianych motywów nie jest rozwinięty, jeśli już coś jest wyjaśniane to bardzo pobieżnie najczęściej w logicznej kolizji z pozostałymi elementami tego świata.
    Przykład magii która to raz powstaje przez śpiew, raz przez namazgranie czegoś kredą na ścianie, potem znowuż
    przez narysowanie kręgów, aż dochodzi to wszystko do formy odrywania i rzucania kartkami papieru – wszystko co tylko się da, mimo że początkowa konwencja serii zakładała wyjaśnianie poszczególnych zjawisk zarówno ze strony nauki jak i magii. Jednak najbardziej irytującą sprawą jest urywanie fabuły –  kliknij: ukryte 


    Akcja schematyczna, przewidywalna a jeśli w jakimś miejscu zaskakuje to niestety jest tak nielogiczna, że nie wywołuje praktycznie żadnych emocji. Cały dynamizm anime od pewnego miejsca polega jedynie na bieganiu przez co buduję się sztuczną atmosferę wartkiej akcji, jednak na dłuższą metę jest to nużące.


    Walki nieciekawe, także schematyczne – główny bohater zostanie spalony, straci rękę, połamią mu żebra, potną mieczami, dozna wszelakich krwotoków wewnętrznych, ale i tak jednym ciosem pokona wroga po czym wygłosi patetyczne przemówienie, zemdleje i po dniu w szpitalu wróci do pełnej sprawności – głupie? TAK, nudne? – bardzo, szczególnie jeśli widzisz tą samą animację ciosu kilkanaście razy z rzędu.


    Postaci ocenione w recenzji na 10 nie są w żadnym stopniu niezwykłe i rozbudowane pod względem charakterystyk czy psychologii. Cały czas od początku do końca będą tymi samymi kukiełkami skaczącymi na ekranie. Nieważne ile przygód przeżyją, ilu wrogów zabiją, ilu nowych rzeczy się dowiedzą cały czas do znudzenia będą robić to samo…
    Główny bohater będzie wygłaszał ciągle te same patetyczne przemówienia nie różniące się między sobą praktycznie niczym. Iskierka będzie się wkurzać i rumienić w każdej niby zabawnej sytuacji. Zakonnica poza gryzeniem wszystkiego i narzekaniem na swój głód nie będzie miała praktycznie żadnej roli w tej serii i tak można wymieniać dalej i dalej podsumowując każdego bohatera…Jedyną ciekawą i dobrze zbudowaną postacią jest akcelerator. Cała reszta nawet jak na komedię jest bezbarwna i nuuuudna do bólu – schemat, schemat i jeszcze raz schemat zbudowany po najmniejszej linii oporu. Żadna postać w tym anime nie miała własnej oryginalności, którą możnaby zapamiętać…tak więc skąd ta 10?


    Humor – początkowo na niezłym poziomie jednak z upływem czasu powtarzalny aż do stanu poirytowania widza, można rzec że spadający z każdym odcinkiem w dół. Osiągnął dno w drugiej serii kiedy to niby zabawne miało być wpadanie głównego pechowca na cycki i najazdy na dziewczęcą bieliznę. Skąd nagle pomysł na zrobienie z tego ecchi? Nie wiem.


    Soundtrack – poza openningami praktycznie nic godnego uwagi, trudno nawet wskazać kierunek muzyczny w jakim to anime poszło, no ale z drugiej strony nic dziwnego, w końcu dosyć ciężko jest nadać takiemu miszmaszowi jakikolwiek wyraz muzyczny.


    Elementy chrześcijańskie mi osobiście nie przeszkadzają, nawet jeśli pokazane są w karykaturalnej czy też nieco wypaczonej formie, drażni w tym wszystkimi jedynie nie trzymający się kupy świat tego anime. Pomieszane elementy buddyzmu, katolicyzmu, anglikanizmu a nawet prawosławia i wrzucenie tego wszystkiego do Japonii, do tego dochodzą jeszcze nielogiczności w miejscach akcji związanych z tymi elementami a także przedmiotów­‑atrybutów postaci.


    Podsumowując anime jest schematyczne niemal w każdym elemencie, co powoduje że przy takiej ilości odcinków staje się nudne. W porównaniu do podobnych pozycji anime tworzących magiczno­‑demoniczny świat pełny akcji, takich jak Ichiban Ushiro no Daimaou czy Ao no exorcist
    anime to pozostaje daleko w tyle w praktycznie każdym aspekcie, mimo że recenzje wskazuje na coś zupełnie innego. Na więcej niż 6/10 to anime z pewnością nie zasługuje, chociaż w moim odczuciu 5 oczek to akurat jak na tego typu produkcję.
    • Avatar
      Slova 20.04.2012 07:49
      Ocena tego anime jest zdecydowanie zawyżona, ale w gruncie rzeczy nie ma się czemu dziwić w końcu to tanuki – miejsce gdzie szmirowate miszmasz dostają dziesiątki za fabułę i postaci, zaś pozycje ogólnie lubiane i trafiające na czołowe miejsca w przeróżnych rankingach, marne dwóje.

      Pokaż mi te rankingi. Będzie trzeba pouczyć Avellanę, by na przyszłość brała pod uwagę zdanie widzów i na jego podstawie formułowała recenzje. Również uważam, że jej opinia jest, w porównaniu do przeróżnych rankingów, nieistotna. Przecież nie może tak być, że jedna osoba głosi poglądy inne od ogólnie przyjętych za słuszne.
      • Avatar
        Zegarmistrz 20.04.2012 11:30
        Ja pokaże rankingi
        In October 2009, the Toaru Majutsu no Index light novels were reported to have sold 5.2 million copies.[26] In May 2010, it was reported that Toaru Majutsu no Index had sold over 7.7 million copies and became Dengeki Bunko's No. 1 bestseller.[27] Later that year, in August 2010, it was reported that the novels had hit 9 million copies sold[28] and became the fifth best selling light novel in Japan, beating other popular series such as Full Metal Panic!, Shakugan no Shana, and Haruhi Suzumiya.[29] In November 2010, it was reported that the novels had sold over 10 million copies.[30]

        In Kadokawa Shoten's Light Novel Award contest held in 2007, Toaru Majutsu no Index was a runner­‑up in the action category.[31] The light novel series has ranked three times in Takarajimasha's light novel guide book Kono Light Novel ga Sugoi! published yearly: fourth in 2009,[32] ninth in 2010,[33] and first in 2011.[34] In the 2010 and 2011 issues of Kono Light Novel ga Sugoi!, Mikoto Misaka was voted the No. 1 ranked female light novel character.[33][34] Tōma Kamijō was voted the No. 1 ranked male light novel character in the 2011 issue.[34]

        In August 2010, it was reported that the A Certain Scientific Railgun manga had sold 2.45 million volumes.[28] The opening theme for Toaru Kagaku no Railgun, „Only My Railgun”, won Best Theme Song at the 2010 Animation Kobe Award

        A i jeszcze gość grający Acceleratora zgarnął dwie nagrody za rolę: Najlepszy Debiut w 2008 i Najlepszy Drugoplan w 2010 roku.
        • Avatar
          fan_anime 20.04.2012 16:20
          Re: Ja pokaże rankingi
          No fajnie że przekopiowałeś informacje z wikipedii, jednak czemu ma to służyć to nie mam pojęcia. Zbioru nowel czy tam mangi nie czytałem i nie mam nic do powiedzenia w tym temacie, oceniłem anime i recenzję tego dotyczącą. Wątpię abyś znalazł jakieś profesjonalne rankingi w których to anime znalazło się na jakiejkolwiek pozycji, to samo tyczy się jakichkolwiek nagród i wyróżnień przyznawanych podczas corocznych eventów. No może za wyjątkiem muzyki, ale jeden czy dwa dobre openningi nie mają wpływu na całkowity odbiór anime.

          Pisząc rankingi miałem na myśli zestawienia anime na portalach podobnych do tanuki, tyle że zagranicznych, tworzonych czy to na podstawie wyświetleń danego anime, czy też ocen użytkowników, czy też ocen recenzentów, popularności etc.
          W każdym praktycznie miejscu Toaru Majutsu no Index ma mniejsze noty od chociażby przytaczanej tutaj serii Ao no exorcist średnio o jakieś 2 pkt jeśli chodzi o oceny ludzi. W przypadku popularności, liczby wyświetleń na odcinek i tego typu założeń Toaru Majutsu no Index wygląda jeszcze słabiej – przykład chociażby portalu animeshippuuden.
          Na tanuki jest oczywiście odwrotnie – Toaru Majutsu no Index jest wychwalone jako najlepsza seria tego typu ostatnich lat, zaś Ao no exorcist zbesztane na całej linii za kiepską fabułę. Takich przykładów można znaleźć na tanuki znacznie więcej i nie jest to tak jak niektórzy próbują wmówić sprawa gustu, ale raczej wiarygodności i jakości recenzji.
          • Avatar
            Slova 20.04.2012 17:49
            Re: Ja pokaże rankingi
            Recenzja to opinia. EOT.
            A oceny publiczności wyrażają popularność, nie jakość.
            • Avatar
              fan_anime 20.04.2012 19:11
              Re: Ja pokaże rankingi
              Popularność jest w pewnym stopniu miernikiem jakości. Np. liczba wyświetleń przypadająca na jeden odcinek, facebookowe lajki etc. dowodzi to że dana fabuła jest ciekawa, postaci oryginalne i dobrze stworzone. Z pewnością tego typu miernik jest bardziej wydajny niż ocena recenzenta, którą to określiłeś jako zwykłą opinię pojedynczej jednostki, mimo że tak naprawdę recenzja powinna być bardziej miarodajnym wskaźnikiem jakości niż popularność… no ale cóż poradzić przyjąłeś błędne założenie, które prowadzą do coraz większych absurdów niestety.
              • Avatar
                Grisznak 20.04.2012 19:32
                Re: Ja pokaże rankingi
                Nikt ci nie broni napisać własnej recenzji i opublikować jej na Tanuki. Czy to nie wygodniejsze i bardziej owocne od tego rodzaju kłótni?
                • Avatar
                  fan_anime 20.04.2012 19:59
                  Re: Ja pokaże rankingi
                  Nie mam wystarczającej wiedzy i obycia w anime aby pisać recenzje, a tworzenie recenzji na zasadzie wygłaszania własnej prywatnej opinii nie uznaję jako dobrą i pożyteczną formę przekazu. Dlatego właśnie swoją opinię wyrażam tutaj, szkoda tylko że uznajesz to za rodzaj kłótni.
                  • Avatar
                    Slova 20.04.2012 20:02
                    Re: Ja pokaże rankingi
                    Ale recenzja to z definicji wygłaszanie własnej i prywatnej opinii. I taka właśnie jest najbardziej wartościowa. A wiedza i obycie w anime wcale nie są takie ważne. W końcu recenzujesz coś konkretnego, po co Ci inne wiadomości, nie związane bezpośrednio z tematem? To tylko gmatwa tekst.
              • Avatar
                Slova 20.04.2012 20:03
                Re: Ja pokaże rankingi
                Moje założenie jest jak najbardziej słuszne i ma odzwierciedlenie w każdej definicji recenzji.
              • Avatar
                Veon 11.02.2014 18:09
                Re: Ja pokaże rankingi
                Popularność jest w pewnym stopniu miernikiem jakości. Np. liczba wyświetleń przypadająca na jeden odcinek, facebookowe lajki etc. dowodzi to że dana fabuła jest ciekawa, postaci oryginalne i dobrze stworzone.

                Największa bzdura jaką czytałem w życiu. Popularność jako miernik jakości? Śmiech na sali.
          • Avatar
            Zegarmistrz 20.04.2012 19:09
            Re: Ja pokaże rankingi
            OK.

            Toaru Majutsu no Index

            Anime News Networks (na podstawie 1855 opinii)
            Masterpice: 140
            Excelent: 370
            Very Good: 469
            Good: 325

            Na AniDB:
            5.90 na podstawie 3853 opinii

            Ao No Exorcist:


            Anime News Networks (na podstawie 991 opinii)
            Masterpice: 102
            Excelent: 277
            Very Good: 277
            Good: 192


            AniDB:
            5.29 (na podstawie 1614 opinii)

            Fakty mówią za siebie.
            • Avatar
              fan_anime 20.04.2012 19:54
              Re: Ja pokaże rankingi
              Czyli co mówią? Że AO jest oceniane wyżej niż Index – średnia na ANN jest wyższa dla niego, jedynie na AniDB jest odwrotnie, w sumie jest to pierwsze zestawienie gdzie Index jest przed AO.

              Oczywiście na innych portalach jest bardziej klarownie które z tych dwóch pozycji jest lepsze (myanimelist.net, animefreak.tv), no ale wybrałeś co wybrałeś. Tak czy inaczej nigdzie nie ma takich ocen jak tu – ósemki na dziewiątkach przy Index, w zestawienia piątek przy AO. Na Tanuki jedno anime jest przewartościowane drugie zaś niesłusznie zbesztane.
              • Avatar
                Zegarmistrz 20.04.2012 21:32
                Re: Ja pokaże rankingi
                Myślałem, że mówisz o jakichś porządnych stronach, a nie o Web2.0NieWiadomoCo.
        • Avatar
          guuchan 20.04.2012 17:49
          Re: Ja pokaże rankingi
          ilość zdobytych nagród a już tym bardziej oglądalność danego filmu nijak się ma do jego obiektywnych walorów artystycznych. Titanic zgarnął masę oskarów, piły, batmany tudzież inne amerykańskie hollywodzkie szmiry biją rekordy popularności, a o jednym i drugim filmie można z czystym sumieniem powiedzieć, że kino to jest co najwyżej komercyjne ale raczej średnio ambitne i bez większego polotu artystycznego. Co do samego anime – głupawe ale przyjemnie się oglądało 6­‑6,5/10
      • Avatar
        fan_anime 20.04.2012 16:48
        Slova napisał(a):
        Również uważam, że jej opinia jest, w porównaniu do przeróżnych rankingów, nieistotna. Przecież nie może tak być, że jedna osoba głosi poglądy inne od ogólnie przyjętych za słuszne.

        Oczywistym jest to że w recenzji możesz wygłosić każdą opinię, tyle że należy to w rozsądny sposób uargumentować zgodnie z prawdą i powszechnie przyjętymi kryteriami oceny. W innym przypadku taka recenzja nie różni się niczym od forumowego wpisu.
        Przykładowo dawanie oceny 10 za to że postaci są klasyczne, charakterystyczne a ich zachowanie przewidywalne – słowa autora recenzji, chyba jest nieco kiepskim uzasadnieniem, szczególnie jeśli ocenia się serię nastawioną na akcję i przygodę gdzie złożona budowa postaci powinna być jednym z ważniejszych założeń serii. Chociaż nawet w kategorii komedia, postacie zbudowane w taki prosty, nieciekawy sposób nie powinny mieć szansy na taką notę. W takim układzie zgodnie z wygłoszonymi poglądami w tej recenzji postaci z serii CodeGeass powinny otrzymać notę 1 za to że są całkowitym przeciwieństwem tej bezbarwnej mieszanki występującej w tym anime (mimo że obie serie nastawione są na akcję). Gdzie jest sens i wiarygodność poszczególnych recenzji jeśli każdy sobie pisze to co chce i uzasadnia tak jak chce? To tak jakby na konferencji fizyków zacząć głosić tezę że Słońce składa się z lodu i jest w gruncie rzeczy zimne, argumentując to tym że świeci tak samo jasno w dzień jak i lód…
        Jeszcze więcej można powiedzieć na temat oceny fabuły i tego jak wygląda ona w rzeczywistości w anime, ale szkoda na to czasu, bo widać czarno na białym po obejrzeniu kilku odcinków, że bez założenia kolorowych okularów jakie miał na sobie recenzent w trakcie oglądania tego anime w żaden sposób nie idzie ocenić tego pozytywnie.

    • Avatar
      Slova 20.04.2012 07:52
      Prószę nie łączyć komentarzy.

      W porównaniu do podobnych pozycji anime tworzących magiczno‑demoniczny świat pełny akcji, takich jak Ichiban Ushiro no Daimaou czy Ao no exorcist

      Pamiętam, jak na jednym konwencie zapytałem fanów Ao no Exorcist, czym to anime różni się w ogólnej konstrukcji od Naruto i dlaczego jest wyjątkowe i warto je oglądać. Nikt nie odpowiedział : D Jak widać wcale nie jest takie wyjątkowe, skoro samo nie znajduje argumentów na swoją obronę.
      • Avatar
        fan_anime 20.04.2012 17:03
        Naruto nigdy nie oglądałem i oglądał nie będę, jednak jakieś tam pojęcie o nim mam. Przede wszystkim jakby ktoś zadał mi takie pytanie to uznałbym go za kosmitę i zwyczajnie zignorował – chyba właśnie tego doświadczyłeś na tym konwencie.
        Osobiście nie widzę żadnego sensu w porównywaniu tasiemca ciągnącego się od kilku ładnych lat z takim oto anime. Nie wiem za bardzo co masz na myśli mówiąc o konstrukcji anime… Świat, otoczenie głównego bohatera, wątki religijno­‑demoniczne są zupełnie różne w obydwu anime. Jedyne co mi przychodzi na myśl a jest podobne w obydwu seriach to cel bohatera i sposób w jaki do niego dąży, tyle że co to ma do rzeczy? Całe otoczenie głównej postaci, obecność jego brata, walki i organizacja świata anime jest całkowicie różna więc nie ma tak naprawdę co tutaj porównywać. Równie dobrze można narzekać na to że konstrukcja każdego harem­‑anime jest taka sama – główny bohater musi wybrać jedną dziewczynę i co to ma tak naprawdę do rzeczy skoro można stworzyć w tych założeniach wiele świetnych anime mimo że jak to określiłeś „ich konstrukcja jest taka sama”.



        • Avatar
          Slova 20.04.2012 17:48
          to uznałbym go za kosmitę i zwyczajnie zignorował – chyba właśnie tego doświadczyłeś na tym konwencie.

          Nie, ja nie znam AO i chciałem się po prostu dowiedzieć, dlaczego jest warty mojej uwagi. Skoro nikt nie umiał mi odpowiedzieć, to widocznie nie ma w nim niczego niezwykłego. A porównanie do Naruto jest nad wyraz trafne, bo bohaterów dręczą podobne problemy. I to jest sedno, reszta to otoczka. A rdzeń ten sam, jak w prawie każdym shounenie.

          Ok, nie chce mi się dalej w to bawić.

          CO do Twojego pierwszego komentarza, to chyba zapomniałeś, że recenzja to zwykła opinia i tak należy ją traktować. Nie rozumiem więc frustracji.
          • Avatar
            fan_anime 20.04.2012 19:03
            W sumie to już Ci odpowiedziałem czym się różnią Naruto od AO, jednak chyba nie przeczytałeś tego, skoro z upartością osła stale powtarzasz to samo. Jako wadę serii uznajesz to że jest zrobiona w konwencji Shounen…mimo że takie było jej założenie, a różnicą pomiędzy innymi seriami miał być stworzony tutaj ciekawy świat z różnymi niejednoznacznie określonymi postaciami – chociażby Mefisto, którego odpowiednika próżno szukać w innych seriach. Dla Ciebie jest to jedynie bezwartościowa otoczka, dla mnie jednak jest to ciekawe i barwne przedstawienie znanego już motywu w nowym świecie. Dodatkowo w którym anime znajdziesz dwóch braci będących czołowymi postaciami i stającymi po tej samej stronie barykady? Jeśli już pojawiają się takie postaci to są one drugoplanowe bez jakiegoś większego rozwijania ich wątku…tutaj natomiast ich relacjom poświęcono wiele uwagi w niezły sposób przedstawiając je na tle ich różnych charakterów.

            I na koniec napiszę jeszcze raz – recenzja nie jest zwykłą opinią, nie jest nawet definiowana przez słowo opinia. A jeśli znajdzie się taka osoba która stwierdzi, że jednak jest to zwykła opinia to odsyłam ją do mojego powyższego wpisu gdzie łopatologicznie i na przykładzie pokazałem jakie skutki niesie za sobą takie myślenie, które powinno już zniknąć na poziomie szkolnym.

            • Avatar
              Slova 20.04.2012 20:07
              Nigdzie nie napisałem, że shounen to wada. Przypisujesz mi słowa, których nie powiedziałem.

              A jeśli znajdzie się taka osoba która stwierdzi, że jednak jest to zwykła opinia to odsyłam ją do mojego powyższego wpisu gdzie łopatologicznie i na przykładzie pokazałem jakie skutki niesie za sobą takie myślenie, które powinno już zniknąć na poziomie szkolnym.

              Jakie skutki? Nigdzie nie widzę niczego napisanego wprost.

              Inaczej – czym wg. Ciebie jest recenzja?
            • Avatar
              Yumi 20.04.2012 21:21
              Dodatkowo w którym anime znajdziesz dwóch braci będących czołowymi postaciami i stającymi po tej samej stronie barykady?

              Fullmetal Alchemist chociażby.
              • Avatar
                Tren 20.04.2012 22:45
                Tudzież Kekkaishi (nie jestem pewna jak z anime, ale w mandze wątki braci się przeplatają).

                Poza tym z całym szacunkiem, ale końcówka anime Ao no Exorcist totalnie schrzaniła całe ciężko budowane relacje między braćmi robiąc z Yukio totalnego psychopatę, więc nie do końca rozumiem zachwyt nad tym wątkiem….
                • Avatar
                  Zegarmistrz 21.04.2012 23:21
                  BTW.
                  Tren: ty czytasz nowelki. Nie sądzisz, że scena z tomu 16, gdy Mikoto spotyka Toumę idącego do walki z Zasiadającym Po Prawicy Pańskiej jest całkiem out of character?

                  Btw2. Nie sądzisz, że Toaruwerse byłoby lepszym miejscem, gdyby Itsuwa się – na ten przykład – utopiła?
                  • Avatar
                    Tren 22.04.2012 02:15
                    Touma/Mikoto FTW!
                    Tomik 16 ogólnie ssie mocno (niestety 17 i 18 również, dopiero od 19 seria wraca do poziomu, a przy 20 robi się epicko). Scena z Mikoto była nieco dziwna, ale to dobry pairing jest i należy mu wybaczyć tą jedną dziwną scenę.

                    A świat byłby wyjątkowo pięknym miejscem, gdyby nie tylko Itsuwa, ale także Lessar umarła w jakiś skuteczny sposób, najlepiej bolesny.
                    • Avatar
                      Zegarmistrz 22.04.2012 10:02
                      Re: Touma/Mikoto FTW!
                      Do Lessard jeszcze nie doczytałem.

                      17 i 18 zdaje się są o Magic Side więc nie spodziewam się po nich za dużo. 19 chyba tak jak 15 jest w całości o Acceleratorze, więc musi być dobry.

                      Co do Mikoto:  kliknij: ukryte 
                      • Avatar
                        Tren 22.04.2012 11:45
                        Re: Touma/Mikoto FTW!
                        W przypadku Sióstr Misaka miała ogólne pojęcie co się tu u licha dzieje. W tym przypadku natomiast nie miała zielonego pojęcia, a Touma wyraźnie nie był w formie by to wyjaśniać.

                        Poza tym ona też może patrzeć przez pryzmat tego jak wyglądała sytuacja gdy próbowała go powstrzymać ostatnim razem. Nie wyszło z tego nic dobrego. Całkiem możliwe, że pamiętając tamtą scenę na moście stwierdziła, że i tym razem należy mu zaufać.

                        Zresztą tutaj głównie chodziło o to, by  kliknij: ukryte 

                        A Lessar pojawia się właśnie w 17 tomie, acz dopiero od 20  kliknij: ukryte 
                        • Avatar
                          Zegarmistrz 22.04.2012 11:53
                          Re: Touma/Mikoto FTW!
                          No tak. Bo 10.000+ to za mało.
                          • Avatar
                            Tren 22.04.2012 11:55
                            Re: Touma/Mikoto FTW!
                            Nie za bardzo rozumiem do czego się odnosisz.
                            • Avatar
                              Zegarmistrz 22.04.2012 12:07
                              Re: Touma/Mikoto FTW!
                              Średnio mi się podoba idea dorzucania nowych panienek do towarzystwa Toumy. Bardzo wyraźnie to widać po Itsuwie, która jest tylko taką gorszą wersją Kanzaki z większym biustem. Postaci jest i tak już wystarczająco dużo.
                              • Avatar
                                Tren 22.04.2012 14:24
                                Re: Touma/Mikoto FTW!
                                Akurat ilość postaci będzie tylko rosnąć. I nie wygląda, żeby harem Toumy miał maleć, raczej wręcz przeciwnie.

                                A propo tego – nim weźmiesz się za NT polecam najpierw mieć za sobą część dodatków, na pewno Styili SS i Norse Mythology. No i drugi tomik SS (który w ogóle jest warty uwagi, bo porusza kwestię „gemstonów”). Są w nich wprowadzane poboczne postacie, które potem mają rolę w głównej fabule. Zwłaszcza Styili SS, bo bez tego nie za bardzo wiadomo skąd Touma zna Levinię.
                                • Avatar
                                  Zegarmistrz 27.04.2012 20:59
                                  Re: Touma/Mikoto FTW!
                                  Skończyłem 2 tom SS. Generalnie jedyne, co warte uwagi, to Gemstomy i wprowadzenie tego super­‑nad­‑maga, który wreszcie nie jest obłąkańcem. Prócz tego, to niestety trochę były bez płęty.
                                  • Avatar
                                    Tren 27.04.2012 22:46
                                    Re: Touma/Mikoto FTW!
                                    Taki już problem Toaruverse. Jest mnóstwo mięska, ale przetykanego taką ilością warzyw, że czasem nie czuć. Dlatego najlepiej te nudne fragmenty wyrzucać z pamięci i koncentrować się na ciekawych. Przy takiej strategii serię czyta się naprawdę dobrze.

    • Avatar
      Sebastian 20.04.2012 10:09
      Zgadzam się, ale niestety opinie mają to do siebie, że zawsze będą tworzone przez pryzmat czegoś. Tutaj ta produkcja jest chwalona ponieważ podoba się ludziom i lubią coś takiego. Ty nie. Nie ma jak napisałeś co się dziwić.

      Komentarz ciekawy, miło się czytało, ale jak dla mnie i te 5,6 gwiazdek to za dużo. Zraziłem się to tej produkcji i idiotyzm oraz schematyczność mnie nie bawi. Ja patrzę również subiektywnie przy ocenie przez pryzmat fabuły – 1/10.
    • Avatar
      Matt95 21.04.2012 22:35
      Podsumowanie
      Anime to zostało stworzone (jak przypuszczam) raczej dla japończyków, którzy jako ludzie wychowani w innej tradycji i tego typu sprawach, inaczej odbierają „Pewną Magiczną Index”.

      Po przeczytaniu wszystkich postów (trochę mi to zajęło) stwierdzam, że większość tych co „są na nie”, czepia się marnych, grzebie zbyt głęboko, albo nie dogrzebuje się wystarczająco daleko by docenić "...Index”

      i o co do jasnej anielki chodzi wam z tym „zbieraniem sprzymierzeńców” i niepowiązaną akcją?! to wszystko ma sens: Aleister i ta arcybiskup z anglii prowadzą jakąś grę, która na pewno skończy się wojną, a przygody Toumy w pierwszych dwóch sezonach mają pokazać w jaki sposób zdobył sprzymierzeńców (w sensie że Touma) którzy pomogą mu ją zakończyć (znaczy tę wojnę), myślę, że mają też w pływ na tych ze strony magicznej, jestem pewien, że postępowanie młodego Kamijo nie uchodzi ich uwadze.

      • Avatar
        Matt95 21.04.2012 22:36
        Re: Podsumowanie
        *wyżej powinno być „marnych szczegółów” ;]
      • Avatar
        Zegarmistrz 21.04.2012 23:14
        Re: Podsumowanie
        Zasadniczo to trochę inaczej wygląda i jest dość skomplikowane. Powieści to trochę lepiej pokazują.

        Zarówno pani biskup jak i Alister mają własne plany. Plan Alistera to ta sama idea, która sprawiła, że Magiczna Strona go próbowała zabić, tylko realizowana środkami naukowymi. Generalnie dość mocno wiąże się z ową ideą postać Acceleratora, Eksperyment i wszelka Miskaowość.

        O co dokładnie chodzi pali Stuart natomiast jak narazie (to jest trzy tomy po tym, jak skończyła się II seria) nie wiadomo. Raczej na razie nic nie wskazuje, żeby miała się rzucić do gardłą Alisterowi. Wprost przeciwnie: anglikanie i ich odrostek: Amatsuka dość mocno współpracują z Academic City. Głównym powodem jednak nie jest miłość, tylko możliwość nakopania do tyłka Rzymskim i Prawosławnym Katolikom.

        Jeśli natomiast chodzi o mityczne Tuma Faction, to jest to coś, co rodzi się w bólach. Generalnie tak naprawdę autor robi wszystko, by możliwie długo nie powstało, przez co wiele tomów traci na fajności. Touma Faction pełni w tym świecie rolę dżokera i gdy wreszcie się formuje skupia grupę postaci, które mają różne powody, by wyrażać sprzeciw wobec planów że tak powiem światowego przywództwa.

        Sądząc z plotek obecnie Touma Faction jest w stanie półformowania, jednak to, co pojechało na Hawaje (dwie czy trzy piątki, kilka czwórek, magowie, goście z bronią palną…) zasadniczo wystarczyło, żeby możni tego świata trzęśli portkami.
        • Avatar
          Slova 21.04.2012 23:33
          Re: Podsumowanie
          Rzymskim i Prawosławnym Katolikom.


          CO JA CZYTAM
          • Avatar
            Zegarmistrz 21.04.2012 23:35
            Re: Podsumowanie
            Jest 23:30, a ludzie obrażają nasze ulubione anime. Nie masz nic lepszego do roboty, jak błędy wytykać?
            • Avatar
              Slova 22.04.2012 00:21
              Re: Podsumowanie
              Boś mię ubódł.
    • Avatar
      lama 22.09.2012 17:14
      .
      szczerze to nie oglądałam tego anime, ale oglądałam ao no exorcist, które bardzo mi się podobało i przy którym po raz kolejny się przekonałam, że nie należy się sugerować recenzjami i ocenami. żeby się przekonać, czy anime jest warte uwagi czytam opinie użytkowników, które są o wiele bardziej miarodajne.
      po przeczytaniu twojej opinii 'cośtamcośtam index' sobie odpuszczę ;]
  • Avatar
    A
    Subaru 29.03.2012 12:49

    Wielkich nadziei nie miałem, ale okazała się to być całkiem niezła seria shounen.
    Specjalnie nie wciąga, posiada wszystkie wady typowe dla jej gatunku (patetyczne wystąpienia, megaodważny główny bohater itp, itd). Wadą jak dla mnie jest tu też przesycenie serii elementami nadnaturalnymi. Rozumiem koncepcję, ale starano się chyba upchnąć wszystko, co tylko się da, nawet  kliknij: ukryte .

    Śmiać się chce na odniesienia do chrześcijaństwa, bardzo w tej serii obecne, ale będące dostosowane na potrzeby anime, czyli mijają się z prawdą w wielkim stopniu.
    Mimo wszystko seria nie jest najgorsza, nawet można ją obejrzeć z przyjemnością (co kto lubi).
  • Avatar
    A
    Ellerena 3.12.2011 21:26
    splicer – sprost idealne podsumownie. Tyle, że ja bym powiedziała 6/10;)

    Coś, co można oglądać tylko jak się nie ma czegokolwiek innego pod ręką lub jeśli jest się nienormalnym i chce się skończyć prawie każdą zaczętą serię. I tak było w moim przypadku – pierwsze kilka odc było w miarę zachęcających, myślałam, że coś się zacznie dziać, a tu nic… Dalej ta sama nuda i ograniczanie czasu antenowego ciekawszych bohaterów do minimum!
  • Avatar
    A
    splicer 28.11.2011 15:28
    7/10
    Niestety miałem spore oczekiwania wobec tego anime. Naczytałem się w Internecie opinii, obejrzałem na YT openingi, które były wspaniałe… no i w końcu się za Index zabrałem.
    Rozczarowanie.
    Co mnie rozczarowało?

    Po pierwsze: Fabuła. W sumie to jej nie ma, bo to tylko kilka krótkich historyjek. Liczyłem na coś więcej. Po prostu taki pomysł zupełnie do mnie nie trafia. Słabo.

    Po drugie: Postaci. Kilka osób polubiłem (Iskierka, Accelerator), ale większość mnie wkurzała! Touma spieszący na pomoc każdej niewieście, głupia i upierdliwa Index (Nienawidzę takich postaci!), reszta to już drugi plan, ale nikt z całkiem pokaźnej gromadki nie wyróżnia się na plus. Ot, są, czasem tylko poirytują.

    Po trzecie: Walki. Są krótkie (to dobrze!), ale niestety każda wygląda prawie tak samo: Touma dostaje baty, wstaje i zaczynać coś paniedziejaszkować, pokonuje przeciwnika swoim Niesamowitym Łapskiem i trafia do szpitala. Ekstra, nie?

    A teraz co było fajne: Wygląd, animacja i wszelakie sprawy techniczne. Porządne wykonanie.

    Dziwne jest to, że w komentarzu tym owym głównie narzekam, ale mój Żałościomierz® pokazuje mi ocenę 7/10. I muszę się z tym pogodzić. Bo wiecie co? Mimo wad ogląda się to przyjemnie. Polecam i pozdrawiam, choć radzę, aby nie nastawiać się na bardzo dobrą serię.
    Rzekłem.

    Censor seal of (dis)approval.

    Morg
  • Avatar
    A
    San-san 8.11.2011 00:06
    Nie oczekiwałam fajerwerków, ale mile się rozczarowałam.
    Plus ma dla mnie fabuła, która bywała chwilami dosyć interesująca oraz główny bohater, który mimo jak wszyscy twierdzą  kliknij: ukryte , potrafił zawalczyć o swoje (i nie swoje), a także oprócz pięścią ruszyć mózgiem.
    Oprócz Toumy, przyjemnymi bohaterami są Stell i Kanzaki, tacy… bezpretensjonalni. (oprócz tego, że  kliknij: ukryte ).

    Fabuła dotyczy kilku wydarzeń, więc nie czułam się zmęczona wieczną walką. Skrajnie irytująca była sama Index, którą oficjalnie uznaję za najmniej lubianego przeze mnie bohatera/kę. Mimo potencjału, nie robiła praktycznie nic ( kliknij: ukryte ), żyła jak pasożyt, bez większego celu uczepiwszy się głównego bohatera. Marudna, nie mogąca o siebie zadbać, sprawiająca wrażenie głupiej i infantylnej.

    Reszta bohaterek (płeć ma znaczenie) jak dla mnie również zbędna, chyba tylko jako konieczny element do ratowania. tylko „Siostry Misaki”, udane i ich wątek również. Bohaterowie… Zaraz jacy bohaterowie? Epizodyczni. No Akcelerator. Jak dla mnie szajbus na pełnej linii. Nie zyskał mojej sympatii do końca.

    Wspomniałam o fabule, dzięki niej zignorowałam zrównanie kościoła i magii. Bardzo skutecznie zignorowałam, choć tylko do śmiechu doprowadzały mnie kolejne nazwy i źródła „czarów”. Bezsensowne użycie tematyki chrześcijańskiej.
    Świat nauki prezentował się lepiej, choć rzeczywiście zbyt biednie. Przyjemniej byłoby oglądać anime osadzone tak właśnie w esperskim miasteczku akademickim. Bez magii, bez zbędnych bab, bez efekciarstwa. Czyżbym obrała serię z wnętrzności?

    Mimo wszystko oglądnęłam z przyjemnością, choć nie zamierzam, sięgać po kontynuację.

    5.5/10
    • Avatar
      Matt95 21.04.2012 21:50
      Infantylna Index
      Dziwne by było gdyby nie była infantylna i potrafiła o siebie zadbać, skoro miała gdzieś z 10 lat i nikt nigdy nie nauczył jej niczego więcej jak rozmawiania w rożnych językach, czytania w różnych językach i 103 000 zakazanych ksiąg magicznych
      • Avatar
        Zegarmistrz 21.04.2012 22:26
        Re: Infantylna Index
        Index ma 15 lat.
      • Avatar
        San-san 21.04.2012 23:16
        Re: Infantylna Index
        Infantylność taka, jaką prezentuje Index – czyli rozwydrzona pseudo­‑zakonnica to nie „nieporadność” zagubionej w świecie dziewuszki. Bądź co bądź Index zapewnia bohatera, że jest potężna i istotnie sporo potrafi. Szkoda, że tego nie wykorzystuje. To bahoryzm i pasożytnictwo pierwszego stopnia, z uwzględnieniem gryzienia, które miało być chyba śmieszne, a mnie tylko irytuje. Nie znoszę, gdy główny bohater (jakikolwiek) obrywa od jakichś upierdliwych bab z głupoty.
  • Avatar
    A
    Pierce 1.09.2011 10:01
    3/10
    Kolejna nieudolna seria, udowadniająca, że anime przygodowe z supermocami mnożą się, nic widzom nie oferując. Gdyby wyzbyć się z tej produkcji Index, wówczas mielibyśmy typowego jedynkowicza. Już Strike Witches ma więcej do zaoferowania!
    • Avatar
      Orzi 8.11.2011 11:28
      Re: 3/10
      Index jest zdecydowanie najnudniejszą postacią z tej serii :P
  • Avatar
    A
    hakone 18.08.2011 10:35
    Nudne
    Przemęczyłam 4 odcinki i doszłam do wniosku, że to anime nie jest dla mnie. Zwyczajnie nudziłam się niemiłosiernie, co było dużym zaskoczeniem bo lubię serie o supermocach, magii itp. To co było najbardziej irytujące to fakt, że za każdym razem kiedy akcja przyśpieszała i główny bohater wdawał się w jakąś walkę w pewnym momencie czuł nieodpartą potrzebę wygłoszenia wzruszającej przemowy. Postaci wydały mi się szablonowe i nieciekawe. Wspomniany główny bohater moim zdaniem zachowywał się bez sensu – chyba, że miał jakiś kompleks bohatera ratującego damy z opresji, który jeszcze nie został wyjaśniony. Cztery odcinki to może niedużo żeby wystawić poważną ocenę, ale niestety Toaru samo skutecznie zniechęciło mnie do dalszego oglądania – 3/10 (głównie za ładną animację).
    • Avatar
      Matt95 21.04.2012 21:52
      Re: Nudne
      po Prostu nie doczekałaś części w której pojawia się ulubieniec wszystkich – Accelerator (Akuserareta) – chłopak, który przy pierwszej lepszej okazji pokrywa ulice krwią niewinnych klonów :D
  • Avatar
    A
    Nighty89 2.04.2011 00:51
    Druga historia - ręka Toumy
    Zastanawia mnie jedna rzecz, mianowicie w drugiej historii,  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      woord 18.08.2011 12:12
      Re: Druga historia - ręka Toumy
      Hmm, nie za bardzo to pamiętam, bo drugą serię oglądałem raczej z sentymentu do pierwszej (trzeciej już się boję), ale tam czasem nie było tak, że on nie urwał mu tej ręki fizycznie tylko była to jakaś sztuczka, hipnoza, czy coś takiego?
      • Avatar
        Nighty89 19.08.2011 21:07
        Re: Druga historia - ręka Toumy
        Niestety nie. Na początku następnego odcinka, Touma leżał z zabandażowaną ręką, a Doktor Żaba wspominał o jej przyszyciu.
    • Avatar
      Tren 1.09.2011 11:33
      Re: Druga historia - ręka Toumy
      W anime to nie zostało chyba wyjaśnione, ale w nowelkach jest dokładniej opisane – po prostu  kliknij: ukryte  W efekcie Touma miał później pretensje do świata, że tylko on skończył w szpitalu. XD
  • Avatar
    A
    Beelzebub 30.03.2011 17:59
    Obejrzałem dopiero 4 odcinki. Nie widzę nic ciekawego w tym anime. Jedni je zachwalają, inni doszczętnie mieszają z błotem. Ostatnimi czasy trudno znaleźć dobre anime. Wszystkie które obecnie wychodzą, może mają potencjał ale koniec końców wychodzą z tego same gnioty. Człowiek po kolejnym „nieudanym” seansie ma już dosyć marnowania czasu na coś takiego. Lepiej zapisać się chyba na kurs szydełkowania.
  • Avatar
    A
    Sebastian 16.02.2011 05:36
    Aż dziw bierze, że ...
    ... coś takiego dostało tak wysoką notę. Wiele pozytywnych komentarzy dla takiego kiczu od użytkowników nie jest niczym nowym, bo wynikają one tylko z nieznajomości wybitnych dzieł, a widzowie nie mają prawdopodobnie do czego się odnieść/z czym porównać + w obecnych czasach kultura osobista i logika są czymś obcym(przyleciały z kosmosu i nikt jeszcze nie wie co to za technologia). Ale żeby taka szmira dostałą tak wysokie noty od redakcji mnie zadziwia(jedynie tylko „krew_na_scianie” dała wymierną notę).

    Początkowo myślałem, że tylko ja jeszcze widzę te wszystkie niedociągnięcia i bezsensowne pomysły, ale na szczęście są ludzie, którzy myślą samodzielnie i logicznie(znacie może metodę jak wskazać która linia jest najdłuższa?). Co do komentarzy:
    guru – zgadzam si w pełni. Fabuła jest bardzo przewidywalna. Zawsze ten sam szablon – Toma musi uratować kolejną dziewczynę wbrew jej woli, nawet Index to zauważyła, a to już coś znaczy. Kolejnym irytującym, denerwującym na wskroś elementem jest harem Tomy, który rośnie sobie z wątku na wątek, przy czym sam bohater – pechowiec bez powodzenia w czymkolwiek mimo zmiany swojego losu nic nie robi, spokojnie dołącza kolejne „owieczki” do swojego stada. Przy czym same owieczki walczą tylko o pozycje w stanie, ale samo stado akceptują ew. rumieniąc się przy scenach sam na sam z bohaterem, który przypomina typowego idiotę co wygrał w totolotka i nie wie co się dzieje. Chyba oprócz utraty pamięci Toma stracił też godność i rozum, ponieważ najpierw walczy o Index i mu na niej zależy ignorując na przykład „Iskierkę”, a potem bierze dziewczyny jak leci – co tam, że wychodzi przy tym często na idiotę – bo owieczki zauważają, że stado rośnie.
    Ale – Tak, niestety twórcy chyba założyli, że przeciętny odbiorca dość długo powstrzymywał się od analizy czegokolwiek – religia i fantastyka zostały połączone na „mąkę z wodą” – co chwile słychać jakieś brednie, których schemat wygląda następująco: bierzemy jakąś nazwę np. z Biblii dodajemy irracjonalne wytłumaczenie i mamy super­‑moc. Przykład: moc użyta do bombardowania szkoły alchemika, moc używana przez system ochrony ksiąg zawarty w pieczęci na podniebieniu Index, albo nadzwyczaj śmieszne wytłumaczenie czaru „Armagedon” i jego rzucenia – setnie się uśmiałem, kiedy po zmianie dusz i ciał nikt nie mógł niczego zauważyć wzrok im zniknął ale dotyk, węch itp? Przy czym Kanzaki miała swój wygląd a inni widzieli ją jako Magnusa. ??? Przecież każdy widzi nie prawdziwy wygląd tylko wygląd duszy to czemu uważali ją za faceta? Tak samo przyjaciel Tomy miał wygląd jakiegoś znanego człowieka z TV. Drugie bardzo dobrze określenie w następującym zdaniu „Co to niby ma być za anime – reklama zboczeń czy chorób psychicznych?” – tak niestety twórcy nie byli zdrowi na umyśle – i swoją chorobę/wynaturzenie postanowili utrwalić dla przyszłych pokoleń, bo jak to większość mówi „tolerancja” – tylko szkoda, że nie umie używać tego słowa – to jak nazywanie wyszukiwania najważniejszych danych szybkim czytaniem, albo lepiej „lekarstwo” – pod tym słowem można nabyć w aptece wszystko – bo teraz lekarstwo to specyfik z apteki. Broń Boże nie wolno używać słowników, bo jeszcze ludzie zaczną myśleć i używać słów zgodnie z ich definicją ;)
    maintain – „Najgorszemu wrogowi bym tego nie polecił.” – świetne napisane, a to dlatego bo stracił bym w jego oczach szacunek albo stracił bym wroga i powstał by zamiast przeciwnika idiota;)

    Od siebie dodam następujące wyłapane idiotyzmy:
    - przed każdą walką z Tomą przeciwnik nagle otrzymuje nieodpartą chęć rozmowy, wprost nie może usiedzieć na miejscu, żeby nie wyjaśnić swoich wszystkich mocy i motywów, wyżalić się, trochę popłakać ew. prosić o pomoc. Ale tylko z Tomą, bo reszta obrywa bez jednego zdania.
    - Toma tak na prawdę nie jest nieudacznikiem, ukrywa się przed przeciętnymi esprami, ale jak do czego dojdzie to przemienia się w superbohatera co daje mu: +25 do zręczności, +100 do siły i niezniszczalny pancerz. Przykłady: fenomenalne uniki w walce z Akceleratorem i golemem, wprost piękna scena zniszczenia golema, gdzie Toma pomyślał, kurczę to już się za długo ciągnie, chyba mamy prawie osiągnięty limit antenowy więc muszę użyć siły i ... niszczy golema uderzając go w jego rozpędzoną pięść!!! No dobra on potrafi niszczyć nadnaturalne byty no ale co zrobił z rozpędzoną pięścią, chyba pożyczył moc od Akceleratora. Trzeba tez pamiętać scenę gdzie uderzając przeciwniczkę z ostatniego odcinka w podziemiach robi nią duże wgłębienie w ścianie. Na koniec nie można przegapić jak różne odłamki skał i wszystkiego co się rozpryskuje wokół walecznego Tomy nie wyrządza temu „największemu pechowcowi” żadnych szkód.
    - Na ostatek zostawiłem fanserwis, który tak mnie zirytował, że w nagrodę anime dostało 1/10. Nie zrozumiem nigdy po co się psuje przygotówki i inne typy anime, które do tego typu bzdur nie służą takimi śmieciami? Czyżby potencjalnym odbiorcą miał być zakompleksiony człowiek nie mogący znaleźć partnera/partnerki? A może to zasada „wrzućmy wszystko co w lodówce do garnka i ugotujmy jedzenie, będzie smakować każdemu bo każdy coś dla siebie znajdzie”, nie niestety tak to nie działa. Powstanie wtedy cuchnąca breja którą nikt nie będzie chciał dotknąć, co dopiero zjeść.

    I tak oto seria, która miała dobry pomysł zrobiona przez kompletnych amatorów albo kompletnych idiotów stała się typowym kiczem. I co z tego, że grafika jest na wysokim poziomie? I co z tego, że początkowy wątek świetnie zapoczątkował serię? Przecież prawdopodobnie nie chodzi o to, żeby stworzyć coś wybitnego tylko zarobić pieniądze. Najlepiej zrobić coś co będzie się dobrze sprzedawać czyli trafi do większości, a większość to niestety idioci. Nie można przecież zrobić coś na poziomie „Seirei no Moribito”, bo jeszcze zrobi się coś porządnie. Ale zaraz jak zrobimy coś porządnie to większość ludzi się czegoś nauczy – poziom społeczeństwa się zwiększy i pewnie nie będą chcieli oglądać śmieci, którymi zalewany jest rynek, a człowiek jak pokazuje statystyka na błędach się nie uczy więc można spokojnie stworzyć nic, a wziąć pieniądze za coś wytwarzając przy tym wynaturzone nielogiczne zachowania u widzów.

    PS. „Ogólnie pisząc bardzo nudny gniot, który po kilku odcinkach się nudzi choć na siłę można przetrwać.” – szybkie podsumowanie powyższego komentarza – kolejne świetne zdanie maintain.
    • Avatar
      Zegarmistrz 16.02.2011 11:58
      Re: Aż dziw bierze, że ...
      Sebastian napisał(a):
      .. coś takiego dostało tak wysoką notę. Wiele pozytywnych komentarzy dla takiego kiczu od użytkowników nie jest niczym nowym, bo wynikają one tylko z nieznajomości wybitnych dzieł, a widzowie nie mają prawdopodobnie do czego się odnieść/z czym porównać + w obecnych czasach kultura osobista i logika są czymś obcym(


      Ok, czyli jeśli komuś się podobało Toaru to jest głupim chamem? Czy ta pani proszę pana była dobrze wychowana? Zrozumiałbym, jakby była mowa o Kapitanie Bombie, ale o Index?

      Fanserwis? Gdzie w tej serii jest fanserwis? Czy przypadkiem komuś ta seria nie pomyliła się z Railgunem, który faktycznie od niego kipi? Bo ja osobiście nie zauważyłem. Oczywiście jest kilka gagów z gatunku bieliźnianego, jednak to dość typowy element anime.

      Umowność walk… Faktycznie walki są dość umowne i dość przerysowane. Znowu powiedziałbym, że to typowy element anime (zresztą, nie tylko anime, ogólnie filmów akcji… Rambo w końcu zestrzelił helikopter z łuku), sztuczne efekciarstwo mające podnieść ich dramatyzm. Trzeba się albo przyzwyczaić, albo przestać oglądać anime (a najlepiej też filmy akcji).

      Podsumowując: nie do końca rozumiem tą opinię. Wziąłeś serię akcji dla grupy 15­‑25 i spodziewałeś się czego? GitS­‑a? Akiry? Teatru Telewizji?
    • Avatar
      Daerian 16.02.2011 14:31
      Re: Aż dziw bierze, że ...
      Zawsze ten sam szablon – Toma musi uratować kolejną dziewczynę wbrew jej woli, nawet Index to zauważyła, a to już coś znaczy.

      Jak rozumiem, autoironia twórców w stosunku do własnego dzieła to wada… Harem rośnie, bo na tym, polega ten typ serii. Jeśli nie lubisz serii akcji z dodatkiem haremówki, to po co oglądasz tę serię? To Aru jest bardzo sprawnie i starannie zbudowaną serią rozrywkową, mającą służyć dokładnie temu celowi – rozrywce.

      niestety twórcy nie byli zdrowi na umyśle – i swoją chorobę/wynaturzenie postanowili utrwalić dla przyszłych pokoleń, bo jak to większość mówi „tolerancja”

      Przykro mi, ale mam wrażenie, że właśnie całkowicie zaprzeczasz temu, co słownikowo określa się mianem tolerancji. Dodatkowo, odmawiasz wszystkim prawa do własnego gustu, jeśli jest inny od Twojego.

      Toma tak na prawdę nie jest nieudacznikiem, ukrywa się przed przeciętnymi esprami, ale jak do czego dojdzie to przemienia się w superbohatera co daje mu: +25 do zręczności, +100 do siły i niezniszczalny pancerz.

      Zwróciłeś uwagę, że nikt, wliczając w to samego Toumę nie wie jak dokładnie jego zdolność działa, a jego Level 0 wynika z faktu, że nikt w Academy City nie był w stanie zmierzyć jego zdolności? Że jego umiejętnościami osobiście interesuje się sam Crowley, czyli „pan wielki knuj„na samym szczycie? A wiesz, że seria obejmuje 6 z 22 light novel wydanych w Japonii?
      Ciekawostka – zdolności Toumy są czymś znacznie większym, niż się wydaje. Jest to sugerowane w serii oczywiście, ale do tego trzeba by ją obejrzeć i chociaż lekko zanalizować, zamiast szukać na każdym kroku czegoś, o co można się przyczepić…

      Na ostatek zostawiłem fanserwis, który tak mnie zirytował, że w nagrodę anime dostało 1/10

      Zabawne jest to, że Index jest jedna z mniej fanserwiśnych serii głównego nurtu ostaniu… Przykro mi, ale patrząc na Twoją listę obejrzanych serii – brakuje Ci porównania do tego, co stanowi obecny standard.

      Przecież prawdopodobnie nie chodzi o to, żeby stworzyć coś wybitnego tylko zarobić pieniądze.

      Na pewno chodzi o to, aby zarobić pieniądze. W końcu z czegoś firma musi się utrzymywać. Jest w tym coś złego?
      • Avatar
        Sebastian 16.02.2011 15:25
        Re: Aż dziw bierze, że ...
        Cieszę się, że ktoś podniósł rękawicę. Obrona moich racji wygląda następująco:
        Zegarmistrz – nie zrozumiałeś co napisałem – po pierwsze nie myl głupoty z brakiem logiki, po drugie nie napisałem nic o chamstwie – na siłę nad interpretujesz dochodząc do przesady. Poza tym nie masz zielonego pojęcia dlaczego napisałem, że skoro „Index to zauważył to coś znaczy”. Nie chodzi tu o wychowanie ale o wyjątkową naiwność. Jeśli chodzi o fanserwis to po prostu nie pasuje do serii. Można sobie napchać w jednym anime jakiegoś elementu dużo i nie wywoła takiego samego efektu jak o wiele mniejsza ilość tego samego efektu we drugim. Rozumiem, że Ty przyjąłeś zasadę porównywania anime od najgorszego i skoro coś jest lepsze niż najgorsze to nie jest złe.
        Na koniec walki – można zrobić rozmowę przed walką ale uzasadnić jej powód, a nie na siłę go wpychać. Zawsze da się pomyśleć – nie trzeba nic na siłę. Jaki kłopot tworząc scenariusz zadbać o poprawność, ład i skład?
        A w kwestii przyzwyczajania się. Ja nie lubię dostosowywać się do rzeczy gorszych skoro mogę lepiej. Nie chce się uwsteczniać, to że Ty lubisz tonąć w morzu kiczu, OK – Twoja sprawa. Lubisz mieć coś gorzej to się przyzwyczajaj – ale nie wszyscy muszą lubić to co Ty. W szczególności jeśli to nie jest nic odmiennego, nieznanego dziwnego tylko rzeczy znane, które mają rację bytu dlatego, bo niektórym brak siły/odwagi powiedzieć stop, wystarczy tego, my już takich rzeczy nie chcemy.

        Daerian – czy twoim zdaniem skoro rozrywka to mózg off? Bardzo dziwnie skomentowałeś moje zdanie. Naprawdę taki jest Twój punkt widzenia? Po pierwsze nie przekonasz się nigdy czy coś lubisz bez sprawdzenia. Po drugie to nie kwestia haremu, a kwestia podejścia twórców i kreacji tego haremu. W skrócie harem haremowi nie równy.
        Co do tolerancji – nie masz zielonego pojęcia co to znaczy. Tolerancja to poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, czyjegoś postępowania, różniących się od własnych, a nie propagowanie własnych poglądów. Kłania się biologia z zakresu 4 podstawówki lub obecna przyroda z 6. Można akceptować inne upodobanie, które nie są normalne ale nie należy pozwalać zaszczepiać je innym. Żyj – i daj żyć innym, nie niszcz innych dlatego, bo jesteś odmienny od reszty w tak podstawowej i trywialnej sprawie.
        Co do mojej ironii z mocą Tomy – twórcy nie byli stali w jej działaniu. Zobacz to anime jeszcze raz i zwróć uwagę na fragmenty z jej wykorzystaniem. Ta moc raz jest taka, a potem inna. Dałem Ci przykłady – po co bronisz twórców? Ta moc ma losowe działanie? – nie to po prostu niekonsekwencja. Raz Toma leci kilka metrów w tył, lub unika przed tworem magi/mocy espra bo nie chce doznać obrażeń, a potem się konfrontuje z obiektami nie doznając uszczerbku. Co do fanserwisu – patrz komentarz dla użytkownika Zegarmistrz. Jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy – a co jest złego w zarabianiu pieniędzy i tworzeniu anime, może nie wybitnego ale chociaż spójnego? To teraz fakt zarabiania pieniędzy może usprawiedliwiać każde działanie? Mogę zrobić coś źle i społeczeństwo powie: „Ej on tworzy byle jakie samochody, kupmy je, przecież chce zarobić pieniądze, nie ma w tym nic złego”.
        • Avatar
          JJ 16.02.2011 17:20
          Re: Aż dziw bierze, że ...
          O kwik, ty tak na poważnie? Nie trollujesz?

          Może żeby przybliżyć punkt widzenia osób, którym To Aru się podobało, ośmielę się zauważyć, że przy tej serii bawiłem się całkiem nieźle. Niektórzy wynaturzeni zboczeńcy uważają, że właśnie o to w chińskich pornobajkach chodzi ;] Ale ja tam prosty cham jestem, kultury osobistej nie mam i znajomości wybitnych dzieł mi brakuje, więc co ja mogę wiedzieć… Przy okazji, zdaje się, ze w komentarzu Daera przegapiłeś jedno istotne (kluczowe) słowo – autoironia.

          W każdym razie życzę powodzenia w walce ze spiskiem pragnących nas ogłupić i zaszczepić swoje nienaturalne koncepcje (bawić się? przy kreskówce? to chore!) animatorów i zidiociałą większością widzów. Podpowiem, że całkiem niezłą strategią może być zmiana zainteresowań z anime na np. ambitne europejskie kino niezależne. Albo teatr. Chociaż w sumie tam też gołe baby pchają…
        • Avatar
          Daerian 16.02.2011 23:07
          Re: Aż dziw bierze, że ...
          Co do tolerancji – nie masz zielonego pojęcia co to znaczy. Tolerancja to poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, czyjegoś postępowania, różniących się od własnych, a nie propagowanie własnych poglądów.

          To bardzo uproszczona definicja tolerancji, do tego połowiczna. Nawet słownik Onetu poda Ci dokładniejszą.

          o jest złego w zarabianiu pieniędzy i tworzeniu anime, może nie wybitnego ale chociaż spójnego?

          To Aru jest spójne. Twój główny zarzut o niespójności dotyczy mocy Toumy i haremu. Co do mocy – nie wiesz zupełnie o co z nią chodzi, „niespójności” zaś wynikają stąd, że sam Touma zupełnie jej nie rozumie. W dalszych nowelkach jest taka piękna scena  kliknij: ukryte  Jak mówię – seria obejmuje zaledwie 1/4 całości opowiedzianej do tej pory historii…
          Kreacja haremu – hm, w zasadzie mam wrażenie, że naprawdę nie widziałeś żadnej haremówki do tej pory… naprawdę, niewiele haremówek ma harem przyjemniejszy i lepiej prowadzony.
          Kwestia autoironii Ci umyka nie tylko u mnie, ale i w serii… co w tym przypadku naprawdę wpływa na ocenę.
          I w zasadzie gdzie Ty widzisz w tej serii zboczenia i choroby psychiczne?

          I wreszcie kwestia oceny – serie anime nie są przyrównywane do Akiry, GiTS, Cowboya Bebopa czy Haibane Renmei. Są oceniane we własnym gatunku i w odniesieniu do innych serii tego typu. A na tle podobnych serii Index jest pozycją wyśmienitą.
    • Avatar
      Zegarmistrz 16.02.2011 17:03
      Re: Aż dziw bierze, że ...
      Sebastian napisał(a):
      Zegarmistrz – nie zrozumiałeś co napisałem – po pierwsze nie myl głupoty z brakiem logiki, po drugie nie napisałem nic o chamstwie – na siłę nad interpretujesz dochodząc do przesady.


      Ok, przyjrzyjmy się temu, co napisałeś:

      Sebastian napisał(a):
      w obecnych czasach kultura osobista i logika są czymś obcym


      Przypomnijmy, że padło to w kontekście użytkowników, którzy wystawili wysokie oceny Toaru Majutsu no Index.

      „Kultura osobista (...) jest czymś obcym” => Osoby oglądające taką serię, jak TMNI pozbawione są kultury osobistej => Osoby bez kultury osobistej = Chamy => Osoby oglądające TMNI to Chamy.

      Tak samo można wyprowadzić i inne twierdzenie:

      „logika jest czymś obcym” => Osoby oglądające TMNI nie potrafią myśleć logicznie => Brak umiejętności myślenia logicznego = Głupota => Osoby oglądające TMNI to głupki.

      „w obecnych czasach kultura osobista i logika są czymś obcym (w kontekście osób wystawiających wysokie oceny TMNI)" => To chamy i głupki.

      A co do reszty twojego posta, odwagi i innych takich. Wiesz, ja może oprócz anime niewiele oglądam, ale na ten przykład sporo czytam. Książki z dziedziny historii społecznej, prace filozofów, głównie tych już dawno zmarłych, religioznastwo… Takie mam hobby. Więc można powiedzieć, że spędziłem trochę czasu po ambitniejszej stronie życia. I jakoś TMNI mi się podoba.
      • Avatar
        Sebastian 16.02.2011 17:48
        Re: Aż dziw bierze, że ...
        Do JJ – jedyne co w Twoim komentarzu jest słuszne to przegapienie prze zemnie autoironii, rzeczywiście umknęło mi to. Natomiast
        JJ napisał(a):
        Niektórzy wynaturzeni zboczeńcy uważają, że właśnie o to w chińskich pornobajkach chodzi ;]

        Nie rozumiem co miałeś na myśli, gdzie Ty masz pornobajkę, czytałeś co napisałem?

        JJ napisał(a):
        W każdym razie życzę powodzenia w walce ze spiskiem pragnących nas ogłupić i zaszczepić swoje nienaturalne koncepcje (bawić się? przy kreskówce? to chore!)

        Potwierdzasz, że nie rozumiesz lub nie czytasz co napisałem, jaki spisek? Co to za śmieszne zdanie „bawić się przy kreskówce to chore”? Nie polemizuj ze mną jeśli nie czytasz moich racji.

        Do Zegarmistrza –
        Nie zrozumiałeś albo napisałem mało czytelnie:
        Sebastian napisał(a):
        bo wynikają one tylko z nieznajomości wybitnych dzieł, a widzowie nie mają prawdopodobnie do czego się odnieść/z czym porównać + w obecnych czasach kultura osobista i logika są czymś obcym

        Powyższy fragment znaczy: użytkownicy dali wysokie noty bo nie mają wzorca jakości do porównania + w obecnych czasach bardzo powszechnym zjawiskiem jest brak logiki oraz niska kultura więc to co kiedyś było nieakceptowalne teraz nie jest niczym dziwnym. To nie znaczy, że ktoś jest chamem, nad interpretujesz.

        Zegaristrz napisał(a):
        „logika jest czymś obcym” => Osoby oglądające TMNI nie potrafią myśleć logicznie => Brak umiejętności myślenia logicznego = Głupota => Osoby oglądające TMNI to głupki.

        Napisałem mylisz głupotę z brakiem logiki. Z słownika języka polskiego:
        Głupota – brak wiedzy, rozumu, bystrości; bezmyślność, tępota.
        Ujął bym to tak brak logiki zawiera się w głupocie.

        Podsumowując bardzo dziwnie komentujecie moje racje – ja odnoszę się do wszystkiego – a osoby polemizujące ze mną próbują znaleźć luki w moim rozumowaniu. Jak nie da się ich znaleźć to wymyślają własne racje i mi je przypisują. Możne by tak dać fakty? Rozumiem, że ktoś mógł się poczuć urażony ale niech broni swojego zdania, jeśli się mylę chętnie swoje zweryfikuję – ale proszę o polemikę, nie wybiórcze zaczepki i na siłę domyślane racje z powietrza.
        • Avatar
          Mitsurugi 16.02.2011 18:13
          Re: Aż dziw bierze, że ...
          Nie rozumiem Cię. Toaru nikt nie nazwał dziełem wybitnym, więc po co mówienie, że dziełem wybitnym nie jest, a widzowie wykazują się „nieznajomością wybitnych dzieł”. Co ma piernik do wiatraka?

          Tak się składa, że ja i wielu członków redakcji (możesz mi wierzyć na słowo) wykazuje się zadziwiającą znajomością wielu „wybitnych” pozycji i tytułów (niesamowite!!), czy to w zakresie anime (można popatrzeć na listy), czy filmów i książek. I popatrz… Wystawiliśmy Toaru wysokie noty. Widać, albo my wszyscy nie dorastamy Ci do pięt, albo po prostu przesadzasz ze swoimi wywodami.

          Toaru nigdy ambitne być nie miało, ani nawet w 1% nie stara się za takie uchodzić. Jest autoironicznym shounenem, mieszającym wszelkie popularne schematy i wyróżniki znane z anime, łącząc je w spójną całość, a przy tym w swoisty sposób parodiujący obraz typowego shounena. Treść jest lekka, humor prosty, całość po prostu przyjemna.

          I pytam- dlaczego to nie może się podobać? Podobało się, wystawiam 9 na przykład. To jak mówić Jankowi, że nie może wystawić oceny 9 tej bułce z wołowiną, ponieważ nie może porównać jej do wrażeń kulinarnych penne ze szpinakiem i łososiem, risotto z krewetkami czy kaczką po pekińsku i homarem. Janek okazuje się, że Janek jadł te wszystkie specjały. Ale właśnie miał ochotę na świeżutką bułeczkę z wołowinką. Była znakomicie zrobiona i bardzo mu smakowała. No śmiał jej za to wystawić 9. Rozumiem cię, to oburzające.

          Takie serie i anime ocenia się w ich kategorii/gatunku/rodzaju. A nie stawia się je na przeciw dziełom, które nic z nimi wspólnego nie mają. Ponieważ te „wybitne” tytuły mają inną tematykę, konstrukcję, celują w innych widzów, chcą co innego pokazać i analizuje się je na innej zasadzie.
          • Avatar
            Sebastian 16.02.2011 19:34
            Re: Aż dziw bierze, że ...
            Mitsurugi napisał(a):
            Nie rozumiem Cię. Toaru nikt nie nazwał dziełem wybitnym, więc po co mówienie, że dziełem wybitnym nie jest, a widzowie wykazują się „nieznajomością wybitnych dzieł”. Co ma piernik do wiatraka?

            Na tanuki jest przyjęty pewien system oceniania. Przykładowo jak ktoś rozpoczyna swoją przygodę z anime i powiedzmy obejrzy „Natsume Yuujinchou” wystawi mu 9. Potem obejrzy „Mushishi” i spodoba mu się o wiele bardziej,a nie może wystawić np 15 bo skala jest do 10 więc obniży poprzednią ocenę. To, że ocena ma pewien komentarz dzięki któremu widz może wybrać najbardziej właściwą do odczuć po obejrzeniu nie daje mu możliwości określenia jak to np jest w ocenie 10 jest napisane, że to perfekcja. Ta perfekcja się zmieni pod wpływem obejrzenia czegoś lepszego.

            Mitsurugi napisał(a):
            Tak się składa, że ja i wielu członków redakcji (możesz mi wierzyć na słowo) wykazuje się zadziwiającą znajomością wielu „wybitnych” pozycji i tytułów (niesamowite!!), czy to w zakresie anime (można popatrzeć na listy), czy filmów i książek. I popatrz… Wystawiliśmy Toaru wysokie noty. Widać, albo my wszyscy nie dorastamy Ci do pięt, albo po prostu przesadzasz ze swoimi wywodami.

            Powyższy komentarz świadczy o tym, że nie chcesz wyjaśnić swoich racji a jedynie się pokłócić. Ja określiłem swoje racje, dałem przykłady, bez pisania „o rety jak to możliwe że wy w ogóle umiecie oddychać skoro daliście temu czemuś 9??” O samej redakcji napisałem tylko, że mnie zadziwia wysoka nota.

            Mitsurugi napisał(a):
            To jak mówić Jankowi, że nie może wystawić oceny 9 tej bułce z wołowiną, ponieważ nie może porównać jej do wrażeń kulinarnych

            Mitsurugi napisał(a):
            No śmiał jej za to wystawić 9. Rozumiem cię, to oburzające.

            Widzisz, ja się zdziwiłem, i podałem przykład – Ty insynuujesz mi zachowanie, ale pamiętaj, że mnie zdziwiło co innego niż podajesz w przykładzie. Po kiego piszesz, że ktoś czemuś coś zabrania? Co to ma wspólnego z moim komentarzem?

            Odnoszę wrażenie, że twoim celem była zwykła kłótnia.
            • Avatar
              Zegarmistrz 16.02.2011 19:43
              Re: Aż dziw bierze, że ...
              System oceniania na Tanuki jest fraktalny, a nie binarny. Zauważ, że każda seria ma szereg wyróżników, gatunków i innych dodatkowych informacji. Ma to zapobiec mierzeniu ze sobą totalnie nieprzystających rzeczy.

              Taka sama ocena dla serii akcji nie jest tożsama z oceną dla komedii, okruchów życia, wywodu filozoficznego i wielu innych.

              Jeśli coś otrzymało wysoką ocenę, to nie dlatego, że jest / nie jest ambitne, tylko dlatego, że jest dobre w swojej niszy.
        • Avatar
          Zegarmistrz 16.02.2011 18:16
          Re: Aż dziw bierze, że ...
          Słownik języka polskiego PWN napisał(a):
          logika
          1. «dyscyplina naukowa zajmująca się regułami poprawnego myślenia i wnioskowania; w węższym znaczeniu: logika formalna»
          2. «poprawne, rzeczowe myślenie, oparte na związkach przyczynowo­‑skutkowych»
          3. «prawa i mechanizmy rządzące jakimiś zdarzeniami»


          Logika jest komuś obca = poprawne, rzeczowe myślenie, oparte na związkach przyczynowo­‑skutkowych jest mu obce = jest głupi.

          Sebastian napisał(a):
          Podsumowując bardzo dziwnie komentujecie moje racje – ja odnoszę się do wszystkiego – a osoby polemizujące ze mną próbują znaleźć luki w moim rozumowaniu. Jak nie da się ich znaleźć to wymyślają własne racje i mi je przypisują.


          Dokładniej rzecz biorąc: biorę twoje poglądy, znajduje w nich luki logiczne, a następnie dokonuje ich redukcji do absurdu.
          • Sebastian 16.02.2011 19:17:57 - komentarz usunięto
            • Zegarmistrz 16.02.2011 19:28:58 - komentarz usunięto
              • Sebastian 16.02.2011 19:52:22 - komentarz usunięto
        • Avatar
          JJ 16.02.2011 18:43
          Re: Aż dziw bierze, że ...
          Dobra, chyba nie tylko przegapiłeś „autoironię”, ogólnie pojęcie ironii jest ci obce…

          Chińskie pornobajki to taki określenie anime. Bardzo trafne, nawiasem mówiąc – całe to medium składa się w większości z serii o cyckach nastolatek i przystojnych chłopcach ze snów pań. Mówimy o rozrywce, przeważnie niewyrafinowanej, a ty wyjeżdżasz tutaj z tekstami takimi jak ten:
          Przecież prawdopodobnie nie chodzi o to, żeby stworzyć coś wybitnego tylko zarobić pieniądze. Najlepiej zrobić coś co będzie się dobrze sprzedawać czyli trafi do większości, a większość to niestety idioci. Nie można przecież zrobić coś na poziomie „Seirei no Moribito”, bo jeszcze zrobi się coś porządnie. Ale zaraz jak zrobimy coś porządnie to większość ludzi się czegoś nauczy – poziom społeczeństwa się zwiększy i pewnie nie będą chcieli oglądać śmieci, którymi zalewany jest rynek, a człowiek jak pokazuje statystyka na błędach się nie uczy więc można spokojnie stworzyć nic, a wziąć pieniądze za coś wytwarzając przy tym wynaturzone nielogiczne zachowania u widzów.

          Że co? Serio, dawno nic nie rozbawiło mnie na tym portalu tak, jak ten fragment. Spisek*! Nie robią dobrych anime, żeby nie podnieść poziomu społeczeństwa, imo za tym musi stać żydomasoneria*. Tyle że jest prostsze wytłumaczenie dla faktu, że To Aru nie jest Seirei no Moribito – coś takiego po prostu się sprzedaje. A przy okazji wykonane jest nieźle – do grafiki się przyłożono, postaci są sensowne, a fabuła całkiem zgrabnie bawi się gatunkowymi schematami. Które to schematy widzowie znają, czasem lubią, nie mają też problemu z dostrzeżeniem, że nie są traktowane przez twórców zupełnie na poważnie (co, mam wrażenie, tobie umknęło). Tak w dzisiejszych czasach robi się serie rozrywkowe. (A swoją drogą, przy okazji „dzisiejszych czasów” – to, jak porównujesz je do tego, jak to kiedyś było lepiej, jest cokolwiek fascynujące – biorąc pod uwagę wiek podany w profilu.)

          W skrócie – narzekasz że anime to anime i doprawiasz to jakimiś absurdami w rodzaju „tekstów o wytwarzaniu wynaturzonych zachowań”. Wręcz przeciwnie, to żadne wynaturzenie – właśnie spotkało cię czołowe zderzenie z prawdziwą naturą chińskich pornobajek. Trauma do końca życia, nie?

          PS – gwiazdką oznaczyłem zdania napisane nie na poważnie, cobyś tym razem nie miał problemu z wyłapaniem ;p
          • Sebastian 16.02.2011 19:42:21 - komentarz usunięto
            • Ks 16.02.2011 20:22:21 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Morg 16.02.2011 21:29
      Re: Aż dziw bierze, że ...
      Ogólna uwaga odmoderatorska: kilka komentarzy poleciało, a dyskusja jest pod obserwacją. Trolling, wycieczki osobiste i komentarze nie na temat będą cięte bez litości.
  • Avatar
    A
    Ruka 2.02.2011 23:19
    Bardzo dobre anime ,ale jednak nie pobije moim zdaniem Railgum.To tylko spin­‑off ale mimo wszystko podobał mi się bardziej niż Index.Ale naprawdę warte polecenia :)
  • Avatar
    A
    Slova 6.01.2011 10:12
    Od czasu pierwszej serii Full Metal Panic! nie widziałem tak dobrej serii przygodowej. Tamto anime jest w swoim nurcie niczym cykl Alfreda Szklarskiego o Tomku Wilmowskim w zakresie powieści młodzieżowej. I jak dla mnie Toaru Majutsu no Index również dosięga tego poziomu. Bo jeżeli dwudziestoletni koń, który już dawno temu zwątpił w istnienie dobrych anime, zasiadł przed ekranem komputera i pochłaniał jeden odcinek chińskich bajeczek za drugim, nie chcąc przerwać wielogodzinnego seansu, to coś w tym jest.

    Co mnie urzekło? Bohaterowie poboczni. Kurcze, najpierw widzimy wrogów, a potem stopniowo stają się sprzymierzeńcami głównego bohatera. Albo prawdziwa natura Akceleratora, który ostatecznie zyskał moją sympatię.

    Czas na drugą serię.
  • Avatar
    A
    Perełka 5.01.2011 22:38
    Anime mimo pewnych (dla mnie) naciąganych rzeczy w postaci głównego bohatera, jest bardzo dobre. Powodem może być kategoria 'supermoce', której też jestem wielką fanką.
    Fabuła może być, chociaż oczekiwałam nieco więcej. Z każdym nowym wątkiem pojawia się nowy bohater, co niezbyt przypadło mi do gustu. Niektóre momenty były godne uwagi, niektóre mniej. Najbardziej podobała mi się akcja  kliknij: ukryte ) natomiast moment gdy musieli kliknij: ukryte  nieco zirytował, ale na szczęście nie poświęcili temu dużo odcinków.
    Może jestem dziwna, ale oglądając 'To aru…' czułam się… mało mądra xD Czy to ja mam takie wrażenie, czy oglądając to anime, pewna wiedza widzowi się przyda?
    Jeśli chodzi o bohaterów, to mają 'to coś'. Touma mimo tego, że jest postacią typu 'nagle frajerowi zachciało się ratować wszystkich', uzyskał moją sympatię i mimo wszystko nie denerwował mnie tak bardzo ( kliknij: ukryte ). Iskierka była bardzo sympatyczna jako postać, Index zabawna, no i reszta bohaterów też niczego sobie. Moim ulubionym był Accelerator oraz Misaka. Z poślizgiem, również Index. Ogólnie mogę powiedzieć, że bohaterowie, to kawał dobrej roboty.
    Jeśli chodzi o muzykę to… openingi pierwsza klasa! Moją ogromną sympatię uzyskał OP 1, którego mogę słuchać na okrągło. Sam zasłużył sobie u mnie na 4 miejsce w ulubionych (  kliknij: ukryte ;p)
    Kreska baardzo mi się spodobała. Przyjemna dla oka, ze szczegółami, piękne tła i ogólnie. Oby jak najwięcej anime miało taką!
    Dla mnie anime jest jednym z lepszych. Nie zmarnowałam na nim swojego wolnego czasu i długo będę o nim pamiętać. Za 2 i 3 serię zabiorę się niebawem.
    Czyli: Polecam!
  • hehehehehe 18.09.2010 01:15:34 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Mementomoris 25.08.2010 21:44
    Jednego nie zrozumiałem – protagonista, choć ma tęgiego pecha, to jednak jest diabelnie inteligentną i szybko kojarzącą fakty osobą. Dlaczego więc aż tak kiepsko mu idzie w szkole, że aż musi nadrabiać w wakacje? ^^
    • Avatar
      eee 6.12.2010 19:15
      Bo mu sie nie chce uczyc?
    • Avatar
      Slova 6.01.2011 18:46
      Bo ciągle zajmuje się wszystkim innym, poza nauką?
      • Avatar
        Matt95 21.04.2012 21:59
        bo nie posiada żadnej umiejętności psychicznej (oprócz Imagine Breakera, ale on jest niewykrywalny), a żeby zdawać WSZYSTKIE testy trzeba mieć przynajmniej minimalne zdolności

        Komoe np. karała swoich uczniów tą grą w pokera z zawiązanymi oczami – Psychicy potrafią „zobaczyć” co jest na karcie, bez patrzenia na nią
        • Avatar
          Matt95 30.04.2012 20:30
          I inteligencja nie zawsze idzie w parze z dobrymi ocenami
  • Avatar
    A
    łindołs 18.07.2010 11:38
    dobre
    zdenerwowalo mnie iz na koniec 24 odcinka zostal wprowadzony nastepny watek nie ukonczony w nastepnej serii.Rozumiem ze 2 sezon jest(przynajmniej mial byc)spin­‑offem ale mam nadzieje ze tego nie oleja i jednak po zakonczeniu Toaru Kagaku no Railgun(calkowicie a nie jak zrobiono to za 1 razem)dokoncza historie oby trzymalo poziom pierwszej serii bo podobala mi sie bardzo a to czego najbardziej nienawidze to urwane anime(widzialem mange i wiem w ktorym momencie sie zakonczyla ale to nie przeszkadza zrobic kolejnej serii byleby byla warta obejrzenia)Odkladalem obejrzenie tego anime ze wzgledu na budowe.W anime tym w mimo podobieństwa to Darker than(?) black (wielowatkowa fabula za co osobiscie spalilbym na stosie autorow) nie przeszkadzalo mi to zbytnio(w darker tak mni to irytowalo ze porzucalem 3 razy ogladanie zanim doszedlem do konca)wiec z niecierpliwoscia czekam na nastepne odcinki(ehhh gdyby tak powstalo anime z 200 odcinkami ktore zaskakuje i trzyma w napieciu od 1 do ostaniego epa…marzenia ;P)
    • Avatar
      Descartes 18.07.2010 13:19
      Re: dobre
      Druga seria toaru majutsu no index jest juz solidnie w produkcji. Railgun jest kompletnym, niestety, spinofem, wiec nie bedzie tam zadnych fabularnych elementow wspolnych. Tak samo, jak w mandze.
      • Avatar
        Mtt95 30.04.2012 20:31
        Re: dobre
        w mandze była ta część z Acceleratorem i Siostrami,

        ale to w sumie tylko ten jeden raz
  • Avatar
    A
    Kurt 18.06.2010 21:32
    Może być
    Oglądało się całkiem przyjemnie, ale do zachwytu daleko. Spora dawka ciekawej akcji, humor, nie najgorsze projekty postaci, ale ...

    Największą wadą była [moim zdaniem] wielowątkowa fabuła (analogicznie jak np. w „Darker than Black”) czyli kilka wątków właściwie nie tworzących spójnej całości. Nie lubię takiego rozwiązania w anime gdzie „coś się dzieje” brak tutaj tej głównej osi,kręgosłupa całość składa się po prostu z kilku mniej lub bardziej ze sobą związanych „modułów”, można by zmienić kolejność ,wcisnąć w środek coś innego a i tak wszyło by mniej więcej to samo.

    Nie jestem w stanie pojąć po kiego diabła
     kliknij: ukryte 

    Ocena 6,5/10 ... w zaokrągleniu na korzyć ;)


    • Avatar
      Ellerena 15.12.2011 21:23
      Re: Może być
      W DTB przynajmniej to się jakoś w końcu łączyło. Zresztą, tamtą serię uważam za o niebo lepszą, choćby dzięki bohaterom i nadaniu logiki większości zdarzeń.
      To właśnie wątek z  kliknij: ukryte  sprawił, że moja ocena poleciała o 1 w dół (z 7 na 6). Jest on conajmniej niedopracowany, to jego udawanie, że nic się nie stało jest szyte baardzo grubymi nićmi.
  • Avatar
    A
    Daiske 8.03.2010 18:34
    słabe
    jak dla mnie to anime dobre jak sie nie ma nic lepszego do oglądania pierwsze parę odcinków trzyma akcję a potem już dno totalne miło się to jedynie ogląda oczekiwałem czegoś zupełnie innego i bardziej rozbudowanego ale niestety się zawiodłem o niebo lepsze już jest To Aru Kagaku no Railgun ale też beż żadnych rewelacji
  • Avatar
    A
    zrobciu 7.02.2010 13:27
    bardzo przyjemna seria
    Fajne anime, obejrzałem „na jeden rzut” i naprawdę mi się podobało. Dobra, wartka akcja, sporo humoru, i przyzwoita kreska. Jedyne co mi odrobinę przeszkadzało to wywody Toumy Kamijou przed każdą zadymą, jak dla mnie troszkę zbyt patetyczne.
    Generalnie polecam tą serię na długie zimowe wieczory, każdemu kto lubi lekkie pełne humoru i akcji anime.
  • Avatar
    A
    kemirukg 4.01.2010 14:35
    Dobry Shounen
    Dobre anime, przynajmniej jak na Shounen. Wreszcie
    mamy do czynienia z protagonistą, który nie jest wszechpotężnym młotem (tak, piję do Naruto, Bleach i tym podobnego chłamu). Fabuła just całkiem ciekawa (mocny początek), choć w pewnym momencie zaczyna się trochę dłużyć, przynajmniej ja miałem takie odczucia. W kwestii audio­‑wizualnej anime prezentuje wysoki poziom.
  • Avatar
    A
    Descartes 13.12.2009 03:51
    9/10
    Swietne anime, czekam na jakas kontynuacje, bo railgun, choc fajny, to pelna kontynuacja nie jest… a szkoda.
  • Lila 27.11.2009 10:46:42 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    barnik 11.11.2009 19:24
    Nie wiem, to chyba jedno z tych anime które sie albo uwielbia albo nienawidzi. Komentarze potwierdzają że mamy tutaj szablonowy przykład. Mnie się osobiście seria podoba i nie wiem po co te poprzednie komentarze. Autor recenzji was przeciez ostrzegał że to przygodówka i nie znajdziecie tu niczego głębokiego. W tym gatunku fabułą zawsze jest troche przewidywalna ale to nie o to tu chodzi. Jest akcja, jest humor jest ładnie dopasowana muzyka (nie do słuchania oddzielnie). Daje 8 i anime i recenzji
  • Avatar
    A
    guru 2.10.2009 02:11
    irytujące
    Słabe anime dla widzów nie mających żadnych wymagań.
    Akcja przewidywalna, a historia zniesmaczona haremkami.
  • Avatar
    A
    mmsmsy 24.09.2009 19:43
    To są bohaterowie :D
    Uwielbiam takie anime. :) Tutaj bohaterowie są sobą, myślą po swojemu, po prostu są nowymi postaciami, a nie powtarzającymi się, przekarykaturowanymi charakterkami o różnym wyglądzie. Głównie chodzi mi o Touma`ę ale całe anime jest ogólnie bardzo oryginalne i bardzo dobrze się przy nim bawiłem. Jedyne co może nie przypaść do gustu to ciągłe problemy z pamięcią wielu bohaterów, co jest trochę przesadzone i sugeruje, że twórca z jakiegoś powodu bardzo skupił się na takich problemach zdarzających się na świecie, lub po prostu nie wiem wystarczająco o tym anime, lub też wszystkiego nie zrozumiałem.
    Będzie jakaś kontynuacja czy te teksty piosenek to tylko poetyckie popisy, które mają podnieść na duchu?? :)
  • Avatar
    A
    Raywor 19.08.2009 17:11
    Kiedyś zacząłem oglądając to anime naprawdę bardzo mi się podobało niestety skończyłem na 14 odcinku nie wiem czy ze względu na to ze nie miałem czasu czy znalazłem jakiś nowy romansik ale na pewno mam zamiar obejrzeć je od nowa i do końca w najbliższym czasie ponieważ ma one w sobie to coś:D
  • Avatar
    A
    kamila 3.08.2009 10:33
    Jak dla mnie to anime było świetne! Super akcja, śmieszne wątki. Niestety anime skończyło się jak skończyło ponieważ jest druga seria, której oczywiście nie mogę się doczekać:):)!
  • Avatar
    A
    Hiraku 24.07.2009 18:36
    Słabe...
    Anime baardzo słabe, niby miało to być anime oparte na akcji i walkach, a owe aspekty są zrobione baardzo marnie, fabuła jeszcze gorsza (nie mowiac o muzyce).
    BTW.
    OAV'ki są obowiązkowe jeżeli chcecie poznać zakończenie.
    • Avatar
      Matt95 21.04.2012 22:06
      Walki i akcja?
      Powiedziałbym, że raczej że raczej myślenie i powiązywanie faktów by dotrzeć do „boss'a” i znalezienie sposobu na pokonanie go
  • Avatar
    A
    Ale 14.07.2009 23:19
    Głupie
    Nie dość że skończone bez końca (po prostu w środku), poprzez głupkowate i irytujące wymieszanie SF z idiotyczną fantastyką i nędznymi religiami, kończąc na problemach seksualnych i osobowościowych autorów którzy stworzyli to anime jako ukrytą pedofilie (no tak nie ma to jak nastolatek którego pociąga paroletnia dziewczynka).

    Co to niby ma być za anime – reklama zboczeń czy chorób psychicznych?

    Podsumowując te anime jest przykładem jak zepsuć i zniesmaczyć można nawet ciekawy pomysł!
  • Avatar
    A
    Kotka 23.04.2009 16:46
    Mieszanka
    Do obejrzenia zachęcił mnie pierwszy odcinek, ładna kreseczka, sympatyczny nieudacznik. Oglądając dalej, doszłam jednak do wniosku, że czegoś tu brakuje. Niby wszystko było, jednak nie poruszało, zabrakło „bożej iskry”
    Niektóre dialogi było nieco patetyczne i naciągane, inne zabawne i skrzące się humorem; nierówne poziomami.
    Produkcję uważam jednak za dobrą, przyzwoicie wykonaną, młodsi widzowie powinni być zadowoleni.
    Uzyskuje u mnie moce 6 na 10. ;)
    • Avatar
      Matt95 21.04.2012 22:10
      Brak "Bożej Iskry" oraz niezrównoważenie dilaogów.
      Jak może tam być „Boża Iskra” skoro Touma zaraz potraktuje ją Imagine Breakerem.

      A co do dialogów to moim zdaniem nadają realizmu postaciom, ie każdy zawsze mówi ... świetnie? No chodzi mi o to że raz mówimy tak a kiedy indziej inaczej, to co nas śmieszy innych doprowadza do łez, a to co my uważamy za poważne dla innych jest poprostu dziecinne.
  • Avatar
    A
    maintain 18.04.2009 17:13
    Niesamowity gniot
    Najgorszemu wrogowi bym tego nie polecił. Zapowiadało się dobrze, a co z tego wyszło to aż żal pisać. Żadnego rozstrzygnięcia, dobrych walk, po prostu nic co by miało jakąś wartość w tym anime. Zamiast tego jakieś proste naiwne, historyjki o kolejno dochodzących postaciach i nic więcej.
    Pierwszy op i ed może być, ale następne już słabe.
    Kreska jakoś ujdzie. Ogólnie pisząc bardzo nudny gniot, który po kilku odcinkach się nudzi choć na siłę można przetrwać. 5/10
  • Avatar
    A
    Keii 4.04.2009 21:24
    Mocne 8
    Toaru to kawał porządnej, rzemieślniczej roboty. Wszystko zostało sensownie powiązane, jest dużo ciekawych, interesujących postaci, z myślącym bohaterem na czele. Boli trochę brak przewodniego wątku, ale można na to przymknąć oko. Niestety, w moim odczuciu brakuje temu anime czegoś, co sprawiłoby, że na dłużej zapadnie w pamięć. Ciężko znaleźć szczególny element do którego można by się przyczepić, ale uczucie niedosytu pozostaje.
  • Avatar
    R
    Inferus 4.04.2009 14:58
    Naprawdę warto
    Może zacznę od tego że zgadzam się z treścią recenzji co nie zawsze mi się zdarza.I mimo wszystko nie boje się tu powiedzieć że Toaru Majutsu no Index zalicza się do anime z wyższej pułki mimo iż nie jest pozbawione wad.Ehh wszystko co chciałem napisać jest w recenzji ale to nic jako wieloletni fan anime ciesze się że za tą serie wziął się ktoś kto naprawdę zna się na rzeczy i to mi wystarczy.Nie mam sensu pisać tu czegoś więcej wszystkie plusy,minusy jak i za i przeciw już zostały napisane dodam tylko że ja poleciłbym to anime wszystkim fanom bo naprawdę warto

    O demie 9/10
  • Avatar
    A
    vries 2.04.2009 22:37
    Mniej niż się spodziewałem
    Na początku urzekła mnie dość ładna grafika i fajne projekty postaci. To zachęciło mnie do dalszego oglądania tego anime. Niestety czym dalej, tym gorzej. Scenarzyści wymyślili tu bowiem chyba najbardziej irytującą fabułę jaką widziałem w anime. Nie dość, że historia jest ze sobą tylko luźno powiązana, to jeszcze jest strasznie naciągana. Wiem, ze to taka nowa moda – śmiać się ze słabych opowiastek w anime, ale mnie to nie przekonuje. Postaci mimo, ze ładne nie są szczególnie przekonujące. Muzyce nic zarzucić nie mogę, ale chwalić też jej nie będę.
    jak dla mnie dość słabe anime.
    4/10
  • Avatar
    A
    Costly 1.04.2009 13:22
    Zdecydowanie dobre
    Jedna z lepszych przygodówek ostatniego czasu. Choć kilka „ale” się znajdzie – odcinki 15­‑18 odnośnie  kliknij: ukryte  były uderzająco słabsze niż reszta serii. Finał także mnie niezbyt zadowolił – ale przecież historia cały czas trwa, mogę to wybaczyć. Bohater mądrzejszy od wszystkich na około był ciut przerysowany mimo wszystko, ale w granicach akceptacji. No ale, pod wieloma względami anime mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Drażniło mnie na starcie  kliknij: ukryte  Jako, że oglądałem to prosto po Chaos:Head to ta nuta rozsądku i logiki wyjątkowo pozytywnie mnie zaskoczyła.  kliknij: ukryte  Za każdym razem rozśmieszało mnie to okrutnie ^^ Podobnie jak teksty o pechu w świetnie dobranych momentach.
  • Avatar
    A
    wa-totem 1.04.2009 10:39
    100% dobrej zabawy
    Cóż, Avellana zgrabnie ujęła wszystko co trzeba o tym anime powiedzieć. Zwłaszcza celne jest to zdanko:
    Zaryzykuję twierdzenie, że Toaru Majutsu no Index jest dla swojego gatunku – przygodówek z supermocami i haremem w tle – tym samym, czym Ouran High School Host Club dla komedii shoujo, a Toradora! dla szkolnych haremówek.
    Święta prawda! Cała trójka tytułów należy do mojego osobistego „kanonu” pozycji obowiązkowych, i może być używana za punkt odniesienia do oceny innych serii tych gatunków.

    Mnie osobiście serię „sprzedała” melodia i nastrój pierwszego openingu. Słuchając PSI­‑missing po raz pierwszy, miałem déjà vu – z miejsca pomyślałem o Shakugan no Shana i świetnych kawałkach KOTOKO. Oczywiście, myliłem się bardzo – na niekorzyść Index, ale tak czy siak, po drugim­‑trzecim odcinku z niecierpliwością wyglądałem następnych. I czynię to dalej, bo trzeba o tym wspomnieć – główny wątek fabularny jest daleki od zakończenia. Co więcej, ponieważ nowelki o które oparta jest seria wychodzą dalej, jest spora szansa że za jakiś czas doczekamy się – oby równie udanej – kontynuacji. Tym bardziej, że pierwszy raz od Crest of the Stars ktoś zastosował scenę pt. „zaraz, co on powiedział?!”. Tak jak przy pamiętnej scenie w „rakietowej trumnie” w Creście, widzowi pozostaje czuć się jakby mu zabrano ciasteczko, i czekać cierpliwie aż w jakiejś kontynuacji twórcy wrócą do tej sceny.

    Wprawdzie u końca serii „otwartym tekstem” kontynuacji nie zapowiedziano, jednak była co najmniej jedna linia w dialogach uchodząca w nieformalnej komunikacji fandomu z studiami za „mrugnięcie okiem” że coś może być na rzeczy – cóż, trzeba czekać na kolejne nowelki. Za to ogłoszono spin­‑off – Toaru Kagaku no Railgun. Tak, dobrze się domyślacie – biri­‑biri dostanie własne Anime! Tu pierwowzorem będzie mangowy spin­‑off autorstwa Motoi Fuyukawy, obracający się wokół przygód Mikoto z Kuroko i Judgement. Onee­‑samaa~! XD Niestety, tej mangi są zaledwie trzy tankoubony, ale… za to mamy już datę premiery nowej serii – październik 2009. To całkiem niedługo!

  • Avatar
    A
    szuli 29.03.2009 20:43
    *Grafika – 10, świetna animacja,postacie były zrobione na niezłym poziomie,tła miasta i sceny walki to majstersztyk jak dla mnie, widać że nie oszczędzano na tym anime, naprawdę od strony graficznej świetnie
    *Muzyka – 9, bardzo fajne openingi a poza tym ścieżka dźwiękowa dobrze oddawała charakter anime
    *Fabuła – 8, jak już pisałem fajnie wyszło wymieszanie wielu motywów, faktycznie jak napisała autorka recenzji brakuje widoczne zarysowanego wątku głównego, poza tym niektóre części są mniej ciekawe od pozostałych (najsłabszy był wg mnie ostatni arc), moja ocena za fabułę może ulec zmianie po 2 serii jeśli autorzy zdecydują się na nią
    *Postaci – 8, para gł. bohaterów średnio mi przypadła do gustu, po prostu nie lubię tego typu bohaterów, rozumiem że chce pomagać innym ale po jaką cholerę wciąż wygłasza jakieś wielkie mowy, wielokrotnie wkurzało mnie jego zachowanie (np. sytuacja którą opisał elru)jednak w ostateczności był do zniesienia, index pozostawię bez komentarza bo była irytująca w wielu momentach. Jeśli chodzi o postacie które polubiłem to byli to: accelerator (arc z nim były najciekawsze), mikoto, kaori i stiyl.
    Seria jest warta obejrzenia i nie ukrywam że czekam na kolejną serię.
  • Avatar
    A
    o em dżi... 29.03.2009 18:59
    index
    mam przez to anime traumę, bo zacząłem je oglądać zza ramienia kolegi, gdy sam byłem w trakcie sesji…A tu laska imieniem index. Auć. Potem wziąłem się za oglądanie…hm, średnie fabularnie, ale…da się oglądać…nie jest to coś super specjalnego, kilka elementów było wkurzających, ale trzyma poziom. animacja jest zwłaszcza bardzo fajna.
  • Avatar
    A
    elru 29.03.2009 17:56
    nie do końca
    Ja osobiście nie zgodziłbym się co do inteligencji głównego bohatera. Ciągle miałem uczucie że Kazuma uznaje zasadę tępego przeszkadzania wszystkim, którzy często całkiem logicznie swoje działania tłumaczą, na ich argumenty odpowiadając tylko 'nie' i 'nie pozwolę'. Dialog w stylu (bodajże w 12 czy 13 epie)" 'Chcesz mnie zatrzymać?' 'Nie' 'Jak nie to się przesuń' 'Nie' 'To co chcesz żebym zrobiła' 'Nie wiem' " kapkę mnie zdenerwował. Ponadto często pojawiające się gigantyczne liczby bez najmniejszego sensu…
    6/10
  • Avatar
    A
    Adaś 29.03.2009 14:23
    jedno ale..
    Ja bym obniżył notę o jedno oczko za jedną z najbardziej irytujących i pozbawionych roli w fabule głównych bohaterek, spośród anime jakie miałem okazję oglądać.. Jeśli chodzi o resztę, to jak najbardziej zgadzam się z autorką recenzji, jednocześnie przyznając, iż troszkę zabrakło mi rzeczonego „czegoś więcej”. Dobra seria, z bardzo dobrym wykonaniem.
  • Avatar
    A
    Sinister 29.03.2009 12:54
    Dobre
    Szczerze polecam tą serię każdemu miłośnikowi japońskiej animacji z ręką na sercu.
    Fabuła jest wciągająca, kreska miła dla oka (szczególnie krajobrazy miasta wydawały mi się ładne), a główny bohater to typowy nastolatek…, no, prawie typowy.

    A połączenie magii i nauki to dobry pomysł, ale nie zawsze wychodzący na dobre anime.

    Pozdrawiam. Ode mnie ma 9/10.
  • Calom 29.03.2009 12:27:56 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    Liquid.pl 29.03.2009 10:37
    jestem zaskoczony...
    ... tym ze ta seria otrzymała tak pozytywne noty w recenzji, sądziłem ze jej się oberwie i zostanie nie doceniona (chyba jestem lekko uprzedzony).
    Całe szczęście , moje obawy się nie spełniły, recenzja jest dobrym i szczerym opisem, który do mnie trafił i się z recenzją zgadzam.
    Serie obejrzałem przed recenzją, i powiem że anime to, obejrzałem za jednym posiedzeniem.
    Serial naprawdę wciąga, brak sytuacji „głupiej głupoty” która ma tylko na celu zapchać kolejne odcinki jest naprawdę pozytywną stroną.
    9.5/10 w swojej kategorii.

    Polecam, naprawdę warto spędzić czas przy tym kretywnym i wciągającym anime.
  • Avatar
    R
    Keler 29.03.2009 09:03
    Pozory mylą
    Właśnie miałem skończyć recenzję na pierwszym akapicie,ale na szczęście przeczytałem całą.I dzięki temu obejrzałem rzeczywiście jedną z najlepszych serii zimowego sezonu:D Polecam je wszystkim!

    P.S:Świetna recenzja!
  • Avatar
    A
    MOdy 29.03.2009 08:53
    Dzieło:/
    Wszystko ładnie i pięknie, po prostu wciąga coraz bardziej.POLECAM tylko czekać na kolejny sezon.Fajna muza,zwłaszcza pierwszy OP.
  • Avatar
    A
    Golonka Marek 29.03.2009 08:45
    Dobry humor
    wspaniały humor oraz postać głównego bohatera, który myśli i rozwiązuje problemy analitycznie
  • Avatar
    A
    Yohoho 29.03.2009 07:39
    Fajne, fajne, jedynie trochę denerwowało mnie biegnięcie przez mały może dwumetrowy odcinek przez ok 10 sekund…