Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Regalia: of men and monarchs

Komentarze

Strike Witches

  • Avatar
    A
    Yuri-Onna 17.05.2016 14:51
    Anime, z którym mam podobny problem jak z Kantai Collection. Bardzo spodobała mi się idea, świat ma spory potencjał, natomiast wykonanie pozostawia bardzo wiele do życzenia. Osobliwa moda bohaterek zakładająca brak dolnej części garderoby (ale zauważcie, tylko u niektórych, taka Perrine nie lata już w samych majtkach – czyżby paryska moda nakazywała jednak więcej godności i skromności?). Zaletą jest natomiast różnorodność strojów, zamiast pakowania wszystkich dziewczyn w identyczne szkolne mundurki. W innych historiach tej franszyzy wyjaśniono trochę lepiej kwestie tego, czemu inne kobiety na świecie też noszą się w tak nieskromny sposób. Nadal jednak uważam, że można było to rozwiązać lepiej niż majtkami. O szortach tam nie słyszeli? No ale fanserwis…

    Budowa świata – tu się wręcz prosi o ciekawsze opowiedzenie tej historii, stopniowego podboju świata przez Neuori, walki ludzi z nimi, przegrywanych bitew i wreszcie kontrataku ludzi zepchniętych do… no właśnie, gdzie? Może kolejny sezon da lepszy obraz świata przedstawionego, nie wiem. W pierwszym tego brakowało. Podobnie jak i samo Neuroi – ot, mobki do odstrzału, o których niewiele wiadomo. Przy okazji, walki z nimi najciekawsze były chyba wtedy, kiedy za jednym Neuroi nie latała cała chmara „wiedźm”, ale np. jedna czy dwie wspierane przez lotnictwo, tak jak podczas bitwy o konwój, którym Mio i Yoshika płynęły do Anglii. I te głupie nazwy krajów, nie wiadomo, po co tak poprzekręcane.

    Najmocniejszą stroną są bohaterki, które stanowią całkiem sympatyczne i barwne grono. Co prawda kłócę się z kanonem w kilku miejscach (bo Perrine polubiłam od pierwszego wejrzenia, a w anime jest niestety zwyczajną stalkerką­‑idiotką), ale większość do mnie przemawia i prosi się wręcz o rozwinięcie. SW wygląda pod tym względem na bardzo udaną kopalnię dla fanfikowych inspiracji. Moim zdaniem trochę bardziej dopracowane mogłyby być Strikery, które wyglądają dość nijako, a można by dać im więcej z wyglądu maszyn, na których latali ludzcy odpowiednicy bohaterek. No i żeby Francuzka używała angielskiego Brena zamiast np. Hotchkissa? Nieprawdopodobne. Natomiast ich wzajemne relacje, codzienne życie, zachowania po misjach – tutaj Strike Witches było niezłe.

    Czyli znowu, chciałoby się więcej niż postanowili dać reżyser i scenarzysta. A może po prostu obawiali się dać więcej? Być może kolejne serie okażą się tutaj ciekawsze.
  • Avatar
    A
    Lina 3.05.2014 13:22
    Anime sympatyczne...
    Fabuła nie jest specjalnie skomplikowana… i bardzo dobrze. Ta seria ma sporo do zaoferowania w innych kategoriach. Są anime, w których fanserwis przeszkadza (i wtedy sensowne jest jego piętnowanie), tak są też anime gdzie fabuła oraz rozwodzenie się nad przeszłością postaci, złożonością ich charakterów, filozofią itd. przeszkadza… i to jest właśnie jedno z nich.
    Tutaj postawiono na nieskrępowane nadmiarem ubrań ciała płci pięknej, w prosty acz w miarę sensowny sposób tłumacząc brak spódnic (wg autora recenzji spodni nie wiedzieć czemu) wśród członkiń eskadry oraz akcję prezentowaną podczas walki z „kosmicznymi” najeźdźcami.

    Wygląda ładnie, brzmi dobrze, czasem śmieszy, chwilami odpręża, nie wymusza ani nie skłania do pseudofilozoficznych rozważań, nie jest sprzeczne ze swoimi założeniami, nie jest pretensjonalne ani nachalne. Trochę jak Gurren Lagann zmieszany z K­‑On i doprawiony ecchi. Postaci dość proste, ale sympatyczne. Cieszą się tym co robią. Jest kilka mniej lub bardziej luźnych nawiązań i cech charakterystycznych dla różnych krajów przedstawionych w osobowościach bohaterek oraz do pilotów wojennych i ich maszyn.

    Osoby, które widzą w tym jedynie majtki i robią z tego problem można porównać do tych, którzy w Code Geass widzą jedynie anoreksję, w Legend of the Galactic Heroes retro fryzury czy w Clannadzie wielkie oczy.
    Być może te osoby są tak przewrażliwione, że bieliznę kupują jedynie w spożywczaku, a na plażę chodzą w zbroi :-).
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 24.09.2013 12:04
    Strike Witches
    Seria bardzo dobra, pod względem graficznym jak i oprawie muzycznej. Fabularnie może nie jest to perełka, lecz ma swoje dobre i złe strony. Bohaterki wykreowanie ciekawie, każda ma swój unikalny urok. Jako fan ecchi, nie mogę narzekać.  kliknij: ukryte . Ocena według mnie 9/10.
  • Avatar
    A
    Diablo 16.12.2012 21:08
    Według mnie całkiem przyjemne.
    Obejrzałem i w sumie nie żałuję. Jasne, tytuł ten nie jest szczególnie ambitny, ale na swój sposób jest ciekawy i zabawny. Nie raz i nie dwa miałem okazję radośnie się pośmiać i z zainteresowaniem pooglądać powietrzne pojedynki, choć nie zaprzeczę, że fanserwisu mogłoby tu być tak nieco mniej.

    A tak swoją drogą, jak ktoś ma lekko zwichrowany umysł, to może w czasie seansu próbować też wykombinować rozwiązanie zagadki braku spodni/spódnic u dziewcząt. Nie żebym uważał, że jest to możliwe (pomijając nieśmiertelny argument „bo tak”), ale samo w sobie wymyślanie kolejnych teorii może być zabawne.
  • Avatar
    A
    Cthulhoo 22.02.2012 10:28
    Gdyby nie fabuła...
    Jaki jest największy problem takich tytułów?
    Próbują byc czymś więcej, niż są.
    Oglądając ten tytuł cały czas miałem wrażenie, że cała ta fabuła została tutaj wepchnięta na siłę tylko po to, żeby stworzyc pozory, iż nie tylko o loli fanservuce tutaj chodzi. I tutaj zadam jedno pytanie: po co? Przecież można było zrobic ecchi komedyjkę z elementami akcji, co by wyszło tej serii tylko na plus. Jednakże podczas seansu większości odcinków czułem się podirytowany tymi mini dramami, smutnymi retrosami i nieudolnymi próbami zrobienia czegoś ambitniejszego. Było to niepotrzebne, szczególnie że wątki humorystyczne wypadały o niebo lepiej. Ograniczenie fanservice'u też by wyszło tutaj na plus, gdyż często był aż nazbyt nachalny (nie, nie jestem strażnikiem moralności walczącym ze zboczeniami i fetyszami ludzi mieszkającymi w Area 11, ale jeżeli jakiegoś elementu jest zbyt dużo, to robi się on po prostu irytujący).
    Seria sama w sobie jest oglądalna i po jej obejrzeniu nie mam odczucia, że zmarnowałem swój czas, jednakże jestem również świadomy, że mogłem go lepiej spożytkowac.
    5/10 i poważnie się zastanawiam, czy nie odpuścic sobie drugiego sezonu (fakt, gromadka dziewcząt była sympatyczna, chociaż z drugiej strony żadna z nich jakoś specjalnie nie zapadła mi w pamięc).
  • Okami399 7.02.2012 17:14:42 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    Conte 27.08.2011 11:41
    ocena
    Mnie zastanawia tylko jedno. Czemu anime dostało ocenę 4/10, skoro składowe, tj. muzyka, grafika itd., to oceny 5/10, 6/10 i dwie 7/10?
    • Avatar
      monte 27.08.2011 12:05
      Re: ocena
      Pomyśl przez chwilę, wyłączając z tego średnią arytmetyczną.
    • Avatar
      IKa 27.08.2011 12:32
      Re: ocena
      PO raz n­‑ty:
      Ocena główna NIE jest średnią ocen za grafikę, muzykę, fabułę i postaci. Ocena główna = przyjemność z oglądania, miodność, całokształt. NIE średnia.
  • Avatar
    A
    arthry 18.08.2011 13:03
    ...
    ja tam powiem tak jak pewien internetowy Ryszard…
    „Nawet teken ma więcej fabuły niż to!!!”
    ale nie o fabułe tu biega…
    loli i fanserwis na maxa!!! czyli strike witches!!!

    [link]

    a tu pełna wersja Ryszarda.
  • Orzi 1.05.2011 19:25:10 - komentarz usunięto
  • Esehiel 3.11.2010 16:18:42 - komentarz usunięto
  • łojezu 9.09.2010 17:21:07 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Speed1111 10.07.2010 15:01
    Świetne!
    Mi się bardzo, a to bardzo podobało anime. Jedno z lepszych serii jakie oglądałem :). Minusem jest, że pierwszy sezon miał za mało odcinków XD mogli zrobić 51 i drugi, który tworzą 51 i bym był zadowolony XD
  • Avatar
    R
    akashi 1.12.2009 02:54
    Jedna z najmniej sensownych recenzji gdyż autor nie zrozumiał celu anime
    Przecież każdy nawet największy laik oglądając to anime zauważy, że najważniejszy był w nim fanserwis i humor, a dodatkiem była walka z wrogiem. Dziwne, że JJ tego nie zrozumiał.
    Anime się ocenia po pierwsze po postaciach, a w tym przypadku były wyjątkowo sympatyczne, że nie wiem jak trzeba być zatwardziałym przeciwnikiem loli żeby ich nie polubić.
    Fabuła w tym przypadku nie miała większego znaczenia. Przykładowo anime K­‑on też prawie, że nie ma fabuły, ale zarazem przyjemność z oglądania jest bardzo wysoka dlatego anime nawet na tanuki zostało wysoko ocenione.
    Więc głównie mi chodzi o to, że JJ narzeka na fanserwis w anime zrobionym dla fanserwisu.
    Oceniam recenzje 2/10.
  • Avatar
    A
    Blackiris 21.10.2009 15:00
    Ten fanserwis czasami tak nie pasuje do tego anime, że go się w pewnych momentach nawet nie zauważa.
    Bardzo dobra oprawa wizualna, nienajgorsza muzyka, postaci mimo, że nie mają w sobie krztyny oryginalności, są jednak sympatyczne, no i fabuła, która mimo, że powiela pewne schematy robi to w świetnym stylu.
    Jest z tą serią trochę jak z Elfen Lied – jedni uwielbiają, inni nienawidzą. Mi się podobało.
  • Avatar
    A
    Kuga 8.09.2009 00:00
    {}{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
    Powiem tak. Przymknęłam oko na cały fanserwis odkąd uznałam, że bardziej jest „kawaii” niż obleśny i nie razi mnie tak, jak zwykle irytują mnie te całe majteczkowo­‑biuściaste motywy i różne niewyszukane, wulgarne pozy i ujęcia…ale koniec końców czasem się zastanawiam, jakim społeczeństwem są Japończycy, że robią TYLE produkcji przesączonych erotyką nie wzbraniając się nawet przed sięganiem po kazirodztwo i pedofilię…to taka zmartwiona myśl już wybiegająca poza komentarz do samych Strike Witches.
  • Avatar
    R
    cpt. Misumaru Tenchi 6.04.2009 01:36
    Cóż mogę rzec...
    Fabuła w tym anime jest, bo jakaś być musi. Grafika jest całkiem przyjemna, cieszy oko. Muzyka jest przeciętna, nie licząc całkiem fajnego openingu w wykonaniu Ishidy Yoko (to ta pani która swego czasu śpiewała dużo piosenek do Sailor Moon). Natomiast fanserwisu jest w niej zatrzęsienie, brakłoby palców obu rąk żeby policzyć wszystkie możliwe fetysze które udało się twórcom tutaj upchać. Bardzo dobrze, bo takie serie też są potrzebne. Jak dla mnie jeden z najlepszych tytułów zeszłego roku i pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów rysunkowych loli i gatunku mecha musume, tuż obok Sky Girls. Nie rozumiem w tym wszystkim tylko jednego: dlaczego czerpanie autentycznej przyjemności z oglądania niekompletnie odzianych bohaterek od razu kwalifikuje mnie na leczenie, tudzież na oddanie się pod opiekę policji…? Nie popadajmy w paranoję tak jak nasz kochany rząd (vide niedawna ustawa) i nie zapominajmy, że to są tylko rysunki. One powstały właśnie po to, żeby na nie patrzeć, nic im od tego nie ubędzie i nie zostaną ofiarami gwałtu na nieletnich, choćbym nie wiem jak namiętnie się nad nimi ślinił.
    • Danexis 11.04.2009 01:30:44 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Obsédé 2.06.2011 16:40
      Re: Cóż mogę rzec...
      Nie płacz, JJ nie zjechał przynajmniej anime za Loli, a nawet poddał często występujące na portalu zjawisko subtelnej krytyce. A do wariatkowa pójdziemy razem…
  • Shizuku 1.04.2009 21:15:56 - komentarz usunięto
    • Danexis 1.04.2009 21:36:16 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    notak 1.04.2009 19:58
    Polecam wszystkim ten tytuł! Muszę całkowicie zgodzić się z recenzentem, nie można było tego lepiej ująć: wspaniała grafika, wyraziste postaci, trzymająca w napięciu akcja, nieprzewidywalna aż do końca fabuła… Wszystko to składa się na anime znakomite i warte obejrzenia przez każdego prawdziwego fana japońskiej animacji. Jeszcze raz polecam i dziękuję recenzentowi, że zwrócił moją uwagę na ten doskonały tytuł.
  • Avatar
    A
    V-chan 1.04.2009 08:07
    chłam
    I to najgorszy jaki może być. W tej serii nawet grafika nie jest dobra. 0/10