Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

White Album

  • Avatar
    A
    rockman90 15.09.2016 16:02
    Nudne i niezbalansowane
    Po fenomenalnym i pięknym dla mnie White Album 2 zacząłem oglądać to… I straciłem kilka godzin życia. White Album 2 i White Album to jak mistrz i uczeń. Te dwa anime dzieli przepaść. Nie polecam. Fabuła w ogóle się nie klei, jest niezbalansowana. Zero dynamiki, tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi, jaki jest główny motyw tego wszystkiego. Prawdziwy potworek. Zupełnie nie polecam.
  • Avatar
    A
    Maurenn 4.08.2015 20:11
    Genialne anime
    Genialne anime. Bardzo mi sie podobalo. Ten dramatyzm i szare zycie. Ale do jasne ciasnej to, ze anime jest stare nie znaczy by ucinac odcinki. Czemu wszedzie sa tylko do 13, jak w wikipedii pisze, ze bylo ich 26? to nie mozliwe by konczylo sie na 13 odcinku, bo co wtedy jest? Ta dziewczyna na rowerze po srodku ulicy? Smieszne. Czuc po tym niedosyt. Nie wiadmo jak to sie konczy ;/
  • Avatar
    A
    231 10.01.2015 21:59
    Może anime nie jest jakieś mega wciągające ale było bardzo miłą odskocznią od cukierkowych szkolnych romansideł. Mimo że często wiało nudą i oglądałem sobie po 1 odcinku. Brakuje mi takich anime, o zdradach, dylematach, o prawdziwym życiu, większość jest stworzona po to aby pokazać jak wstydliwy, przeciętny licealista jest oblegany przez tabun dziewczyn.

    Mocna 6 dla tego anime.
    • Avatar
      Hiromi 10.01.2015 23:26
      Radzę zerknąć na „Kimi Ga Nozomu Eien”!
  • Avatar
    A
    Kubix 23.07.2014 17:01
    Fajne...
    Powiem tak anime dosyć ciekawe ale co do zakończenia to miałem mieszane uczucia, ogólnie wytrwałem do końca tego anime ale było tam kilka akcji w których się z czasem gubiłem. Można też powiedzieć że anime W.A. było jednym z lepszych jakie oglądałem gdzie był Dramat oraz Romans. Anime mogę ocenić 9/10
  • Avatar
    A
    Jared 31.10.2013 21:26
    Jeśli ktoś kojarzy School Days to White Album pokazuje ten sam okropny schemat. Nie polecam tego nikomu. Nawet największych maniakom romansów i dramatów. W.A. i School Days są na mojej czarnej licie, omijać szerokim łukiem.
    • Avatar
      ` 10.01.2015 21:59
      Dobrze że zakończenie było inne xD
    • Avatar
      rockman90 15.09.2016 16:03
      ?
      School Days dla mnie to arcydzieło anime a White Album to nudny badziew. I nie widzę większego podobieństwa między tymi anime.. Nie wiem skąd to porównanie, chyba z kosmosu.
  • Avatar
    A
    Diablo 11.03.2012 21:50
    A jednak dotrwałem do końca...
    Anime tak bardzo nijakie, że aż bolesne. Dawno już nie widziałem tak monotonnych bohaterów, którzy, gdyby byli żywymi aktorami, to powiedziałbym, że zostali zaangażowani poprzez łapankę i grali swoje „na odwal się” tylko po to by wypłatę dostać. Fabuła dużo lepsza zresztą nie była, choć w ostatecznym rozrachunku dało się ją dość bezproblemowo strawić. Ale główny bohater… No on to już naprawdę dno takie, że chyba bardziej się już nie dało. Takiego oryginału to ja jeszcze chyba nie widziałem. A ta grafika i animacje… Rany, pokusiłbym się nawet trochę o stwierdzenie, że to „anime eksperymentalne”. Jedyne rzeczy które ten tytuł w moich oczach ratowały i pozwoliły dotrwać do końca to postacie Riny i Misaki. No i oczywiście śliczna muzyka. Ta ostatnia trzymała naprawdę wysoki poziom.
  • Avatar
    A
    Yachiru 19.12.2011 23:37
    Dziwne...
    Przez cały czas miałam dziwne wrażenie, że czegoś w tym anime brakuje. Obejrzałam do końca…i nadal mam takie wrażenie (i nie chodzi mi w tym momencie o zakończenie).
    White Album nie było złe, ale dobre też nie było. Takie bardzo przeciętne, momentami nudnawe, chociaż niekiedy potrafiło mnie na chwilę zainteresować. Te wszystkie dziewczyny dało się strawić, jednak główny bohater był na prawdę denerwujący. Nie mam pojęcia o co chodziło w tym jego dziwacznym zachowaniu. To już nawet nie było niezdecydowanie…
  • Avatar
    A
    Ruka 11.02.2011 20:21
    NIc ciekawego wytrwałam do 3 i podziękowałam.Strasznie nudne i szare .Nic się nie działo.Anime powinno potrafic przyciagnąc do siebie już po pierwszym odcinku . Tu tak nei bylo ale liczyłam że dalej bedzie lepiej .No i się przeliczyłam .Nie polecam
  • Avatar
    A
    mareczek65 22.10.2010 16:19
    Powiem jedno
    Powiem jedno,to anime na pewno nie przedstawia realizmu,ponieważ jest zbyt przesadne.Ktoś w wcześniejszych komentarzach powiedział,że to nie kolejne anime harem z kłopotami z kosmosu.Zgadzam się,ale w white albumie tak przesadzają z tym realizmem,że aż staje się mało realne.Toż to opera mydlana!Przez te przesadne przedstawienie kłopotów codziennego życia anime staje się mało prawdopodobne.To anime dałbym do obejrzenia np. socjologom czy jakimś psychologom itp.

    Nie powiem,że się dobrze nie bawiłem.
  • Avatar
    A
    ja 23.12.2009 13:01
    ...
    obejrzalam dwa odcinki i na tym poprzestalam bo mnie zwyczajnie znurzylo. a gdy czytam komentarze typu ze anime te pokazuje nam nasza szara codziennosc realizm itp to tym bardziej mnie odrzuca, bo ogladam to po to aby oderwac sie od tego realnego swiata,troche rozerwac a nie jeszcze ogladac to co mam na codzien, na ekranie . dlatego tez serii tej podziekowalam i odradzam wszystkim:)
  • Avatar
    A
    Orygin 5.10.2009 16:15
    Życie z prawdziwej perspektywy
    To anime, było ukazaniem codzienności, nie jakiś jak już wcześniej było mówione haremów, gdzie się zdarzają przypadki z kosmosu, lub nagle ktoś kogoś spotkał, cud na cudzie, Love and Happy End. Bardzo mi się podobał ten realizm, bo właśnie to nas spotyka z dnia na dzień. Kreska ładna 8/10 muzyka wręcz piękna.
  • ja 16.07.2009 16:07:03 - komentarz usunięto
  • melawil 28.05.2009 17:16:56 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A R
    Kamikaze 13.04.2009 01:22
    Nietypowe podejście
    Bo takie jest wymagane przy oglądaniu tego Anime, daje mi się we znaki ,że w każdej (no bynajmniej [to słowo w języku polskim istnieje] w większości) recenzji pojawia się słowo „schemat” lub jego pochodna – ograniczają mocno pogląd .Ja podszedłem do tytułu jako czegoś osobnego ,tak jakby to miało być moje pierwsze Anime – bez uprzedzeń czy porównań do innych w gatunku. No ,ale żeby za bardzo nie przeciągać dodam jeszcze ,że to nie wygląda na serie dla 12 latków więc wymaga od widza czegoś więcej – proponuje usiąść i przemyśleć każdą rozmowę bohaterów i postarać się zrozumieć ich zachowanie – wtedy mamy efekt zupełnie odwrotny – seria nabiera rumieńców od ~ 7 odcinka.

    Do redakcji (pewnie przez to komentarz zostanie usunięty no ale może ktoś przeczyta z „góry” i weźmie sobie do serca) – określcie się czy linczujecie tytuły czy je wielbicie – bo przez to ,że 1 recenzja stawia nacisk na plusy a druga na minusy (które są i tak subiektywne do bólu) otrzymujemy czytając kilka recenzji mocne sugestie co obejrzeć mimo ,że to nie jest w naszym typie.
    • Avatar
      Avellana 13.04.2009 10:18
      Re: Nietypowe podejście
      Może zabiorę głos jako redaktor naczelny Tanuki.pl

      Zasada jest bardzo prosta. W przypadku tytułów dobrych lub bardzo dobrych recenzent ma obowiązek skoncentrować się na ich wadach i usterkach, w razie potrzeby wymyślając je, tak aby jak najbardziej obrzydzić seans każdemu potencjalnemu widzowi. Natomiast w przypadku tytułów słabych recenzenci muszą podkreślać wszystkie możliwe zalety, również w razie potrzeby posługując się wyobraźnią. Wszystkie te wytyczne znajdują się we wskazówkach dotyczących pisania recenzji.

      Celem istnienia Tanuki.pl, czego nigdy nie ukrywaliśmy, jest bowiem doprowadzenie do jak największego spadku popularności anime w Polsce poprzez przekonanie naszych użytkowników, że polecane im serie są bezwartościowe i nie odpowiadają ich gustom. Z naszych statystyk wynika, że średnia dzienna wynosi 46,8 osób trwale zniechęconych do anime oraz 103,3 osób, które czasowo zmieniają hobby. Są to liczby imponujące, ale pracujemy nad tym, aby stale je poprawiać.
      • Avatar
        Kamikaze 19.04.2009 15:03
        Re: Nietypowe podejście
        Tak więc nie wiem niech recenzje piszą 2 – 3 osoby współpracując ze sobą… Wiem nie miejsce na taką dyskusję ,ale wiele osób z którymi rozmawiam mówi wprost epitety typu „Tanuki to syf słuchaj tego co pisze w recenzji a zimą w trampkach będziesz chodzić” po części się z tym zgodzę chyba tylko ze 2 tytuły oceniłem podobnie jak wy… a mam już ich sporo… No a ,że są mi znane 3 miejsca w internecie gdzie mam recenzje ciężko was pominąć na tej liście.

        Tak czy siak możecie komentarzyk skasować :) chciałem byście mieli świadomość ,że coś może być nie tak ,wiem ,że jedna osoba jak to napisze to jak grochem o ścianę ,ale może ktoś kiedyś też wam da takie info a jak mówi stare japońskie przysłowie „Jeśli ktoś Ci powie ,że jesteś koniem uderz go w twarz ,jeśli powie Ci to po raz drugi uderz go ponownie i zastanów się czemu tak powiedział ,jeśli powie Ci to po raz trzeci – pomyśl nad zakupem siodła”

        Pozdrawiam.
        • Avatar
          Velg 19.04.2009 15:34
          Re: Nietypowe podejście
          Kamikaze napisał(a):
          Tak więc nie wiem niech recenzje piszą 2 – 3 osoby współpracując ze sobą… Wiem nie miejsce na taką dyskusję ,ale wiele osób z którymi rozmawiam mówi wprost epitety typu „Tanuki to syf słuchaj tego co pisze w recenzji a zimą w trampkach będziesz chodzić” po części się z tym zgodzę chyba tylko ze 2 tytuły oceniłem podobnie jak wy… a mam już ich sporo… No a ,że są mi znane 3 miejsca w internecie gdzie mam recenzje ciężko was pominąć na tej liście.

          Jako – bądź co bądź – człowiek piszący recenzję na Tanuki bardzo bym chciał się spytać, jakbyś ten pomysł widział. :) Zapobiegłoby to kłótniom o rezerwacje z pewnymi użytkownikami (do Ciebie, Costly :P) i znacznie ułatwiłoby mi życie. A teraz na poważnie – pisanie jednej recenzji przez kilka osób to jakiś absurd. Do uśredniania się opinii jest „Ocena redakcji”. Forma recenzji wyklucza raczej wspólne pisanie takiego tekstu. Bo jak to ma wyglądać? „A twierdzi, że animacja jest wspaniała i surrealistyczna, natomiast B twierdzi, że jest bezsensowna i brzydka.”? To już lepiej niech ktoś napisze recenzje alternatywną. Bo nie wyobrażam sobie, żeby taka recenzja mogła prezentować spójną całość – opinie poszczególnych recenzentów mogą się niekiedy całkowicie różnić.

          A można wiedzieć, jak definiujesz syf? Bo odnoszę wrażenie, że określasz tym wszystko sprzeczne z wyznawanymi przez Ciebie opiniami.

          Kamikaze napisał(a):
          Tak czy siak możecie komentarzyk skasować :) chciałem byście mieli świadomość ,że coś może być nie tak ,wiem ,że jedna osoba jak to napisze to jak grochem o ścianę ,ale może ktoś kiedyś też wam da takie info a jak mówi stare japońskie przysłowie „Jeśli ktoś Ci powie ,że jesteś koniem uderz go w twarz ,jeśli powie Ci to po raz drugi uderz go ponownie i zastanów się czemu tak powiedział ,jeśli powie Ci to po raz trzeci – pomyśl nad zakupem siodła”

          Zapewniam Cię, że recenzenci doskonale wiedzą, że wiele osób się z nimi nie zgadza. Co więcej, panuje jakieś przekonanie, że pisanie recenzji jest jakimś sposobem wyładowania złych emocji na niewinnych czytelnikach…
          • Avatar
            Kamikaze 19.04.2009 18:16
            Re: Nietypowe podejście
            Cóż jak to widzę – zwykła stara metoda której nauczyłem się w 1szej klasie szkoły średniej na ekonomii – tzw. „Burza mózgów” – przecież nie powiem „Grafika jest do bani bo tak” człowiek jako istota społeczna ma też hierarchię argumentacji i czyje argumenty wzięłyby górę tego byłoby w recenzji „Tylko krowa nie zmienia swoich poglądów”. Odnośnie fragmentu pod tytułem „syf” pragnę zauważyć ,że jest to dosłowny cytat. Jak wcześniej napisałem o krowie – jeśli coś jest nie „po mojemu” to wcale nie uważam ,że to coś jest złe. Cóż nie chcę się zbyt uwewnętrzniać ,ale np wiara jest bardzo nie po mojemu ,ale czy jest zła ? Nie bo daje wielu ludziom wiele dobrego (Choć niektórym i złego też).Tak czy siak nie chcę ,żeby redakcja odebrała to jako jakiś atak w swoim kierunku – chodzi mi o to byście rozważyli pewne możliwości :)
            • Avatar
              Paweł 19.04.2009 18:43
              Re: Nietypowe podejście
              Chciałbym uprzejmie zaznaczyć, że nie tylko redakcja pisuje recenzje, to po pierwsze. Dwa – jeżeli czyjać opinia nie zgadza się z Twoją, bądż z opinią Twoich kolegów, to nie znaczy, że Tanuki jest syfem, a jedynie to, że recenzent ma inny gust i na co innego zwraca uwagę oglądając dany tytuł. Recenzja jest tylko po to, by opisać jego subiektywne odczucia na temat danej serii, które poparte będą mniej lub bardziej adekwatnymi argumentami. Jest to kwestia czysto indywidualna, która ma na celu wyłuskanie cech charakterystycznych serii, umiejscowienie tytułu w bazie i umożliwienie jego późniejszej oceny REDAKCJI jak i CZYTELNIKOM.

              Prace zbiorowe to bynajmniej dobry pomysł nie jest, kiedy chodzi o ocenę utworów, których kwestia interpretacji jest kwestią indywidualną, zależną od wielu czynników, począwszy od wspomnianego gustu na ilości widzianych tytułów kończąc. Od tego soą komentarze, by własne zdanie przedstawić.

              Na koniec przypominam, że recenzent jest zwykłym szarym człowiekiem, który ma własne zdanie. Różnica jest tylko taka, że się wysili i je publicznie przedstawi tracąc przy tym czas. Przez określenie „zwykły” rozumiem, taki jak każdy inny czytelnik, który jakieś swoje preferencje posiada. Jeżeli masz inne zdanie, to nie znaczy, że recenzent jest „gópi i ma fszy”, a jedynie to, że czego innego oczekuje od oglądanych serii.
            • Avatar
              Velg 19.04.2009 18:57
              Re: Nietypowe podejście
              Kamikaze napisał(a):
              Cóż jak to widzę – zwykła stara metoda której nauczyłem się w 1szej klasie szkoły średniej na ekonomii – tzw. „Burza mózgów” – przecież nie powiem „Grafika jest do bani bo tak” człowiek jako istota społeczna ma też hierarchię argumentacji i czyje argumenty wzięłyby górę tego byłoby w recenzji „Tylko krowa nie zmienia swoich poglądów”.


              Usunięto link. IKaJeśli przedstawisz mi, co po takiej dyskusji powinno się znaleźć w recenzji (i – jaką ocenę powinno toto dostać), zdobędziesz moją całkowitą aprobatę dla tego pomysłu. Póki co, pomysł ten wydaje się być strasznie dziwny i nieefektowny.

              Kamikaze napisał(a):
              Odnośnie fragmentu pod tytułem „syf” pragnę zauważyć ,że jest to dosłowny cytat.

              Mówiłeś, też, że się z nimi częściowo zgadzasz. A innych argumentów poza „bo się nie zgadzają” nie przedstawiłeś. No, chyba, że chodzi o to, że nie zdecydowaliśmy się, czy tytuły linczować hurtem, czy hurtem chwalić…

              Ale akurat TO też nie jest mocnym argumentem. Bo chyba jasne jest, że recenzent pokazuje tylke zalet i tyle wad, ile widzi…
              Kamikaze napisał(a):
              Tak czy siak nie chcę ,żeby redakcja odebrała to jako jakiś atak w swoim kierunku – chodzi mi o to byście rozważyli pewne możliwości :)

              Akurat pisanie recenzji przez dwie­‑trzy osoby raczej nie byłoby najprostszą rzeczą. I nie wydaje mi się czymś, co ma szansę zostać wprowadzone (acz to nic pewnego, wszak ja w Redakcji nie jestem :P). Ale przynajmniej dobrze, że nie ograniczyłeś się do odsądzenia recenzenta od gustu (tak większość osób robi).

              I, odnoszę wrażenie, że masz mylne wrażenia co do pisania recenzji. Nie wiem, jak inni, ale choćby ja przed wystawianiem oceny miałem już problemy natury… hmm… Porównawczej. Otóż, 10 stopniowa skala jest dosyć uboga i nieraz znajdują się serie, które trudno jest zaszufladkować (bo albo damy ocenę wyższą i będzie miała taką samą ocenę jak tytuł o wiele „lepszy” od niej, albo damy ocenę niższą i będzie miała ocenę taką jak tytuł o wiele „gorszy”). I w takich sytuacjach mi samemu trudno jest podjąć decyzję – dlatego nieco irytują mnie opinie, jakobyśmy oceny wstawiali wedle nastroju podczas pisania recenzji.

              PS. Może moderacja przeniesie to na forum? Trochę tego już jest…
              • Avatar
                Kamikaze 19.04.2009 21:00
                Re: Nietypowe podejście
                Cóż ja tylko zauważyłem ,że recenzje są czasem ZBYT obiektywne i miewam wrażenie ,że właśnie są pisane pod wpływem nastroju recenzenta. Ja już swoją część dyskusji na ten temat zakończyłem :) zróbcie z tym co uważacie ;)

                Pozdrawiam :)
                • Avatar
                  Liquid.pl 20.04.2009 04:03
                  Re: Nietypowe podejście
                  Kamikaze napisał(a):
                  Cóż ja tylko zauważyłem ,że recenzje są czasem ZBYT obiektywne i miewam wrażenie ,że właśnie są pisane pod wpływem nastroju recenzenta. Ja już swoją część dyskusji na ten temat zakończyłem :) zróbcie z tym co uważacie ;)

                  Pozdrawiam :)


                  Może warto zastanowić się nad:
                  1. zdjęciem oceny którą to recenzenci wystawiają za elementy anime jak i całościową
                  2. sprobować (eksperymentalnie chociażby, ja sie nie nadaje na recenzenta) napisać recenzje do jakiegos lub kilku tytułów w formie jakie widzimy na ANN, suche lecz streszczające anime i powstrzymując sie przy tym o wychwalanie lub poniżanie danego tytułu.

                  To tylko propozycje, możliwe ze ta alternatywa może dać dobre skutki, w postaci braku powodów o oczernianie recenzenta i serwisu o bycie 'subiektywnym'.
  • Avatar
    A
    Nulka 9.04.2009 20:06
    Zmarnowany potencjał, ale spokojna historyjka
    Sama nie wiem jak ocenić to anime… Zdecydowanie na początku jest najlepiej (pierwszy odcinek wyszedł całkiem nieźle), ale im dalej, tym gorzej… Muzyczka taka sobie, grafika w miarę, fabuła… W miarę pomysłowa, większość serii opowiada o szkole, a ta nie… Miała potencjał, mogło być z tego niezłe anime. Jednak nie wyszło. Za dużo przeciwności losu. W normalnym świecie coś takiego się raczej nie zdarza… Żeby tak się wszystko uwzięło na dwójkę bohaterów. Mało realizmu. Ogólnie jednak spokojna, cichutka historyjka… Można obejrzeć.
    5/10
  • Avatar
    A
    yesah 8.04.2009 02:28
    jedno słowo
    Co do wartości graficznej to nie oceniam, gdyż twierdze, że anime nie musi być cudem sztuki graficznej na którym jak widzę wszyscy tak się rozwodzą. Bardziej interesuje mnie fabuła i przekaz, bo tak naprawdę bez tego anime jest bezwartościowe.
  • Avatar
    A
    yesah 8.04.2009 02:24
    Wręcz odwrotnie
    Moim zdaniem to anime ma pewną wartość. Faktem jest, że fabuła czasami ciągnie się nieznośnie, jednak wybory przed jakimi staje bohater są już dość skomplikowane mimo tego, że wszystko opakowane jest w sprawy natury miłosnej. Moim zdaniem nijakość bohatera i jego niezdecydowanie są plusem, ze względu na to, ze oddają rzeczywistość. Nieraz życie stawia nas w takich sytuacjach w których nie ma opcji w których wszyscy są usatysfakcjonowani. Za każda decyzja idą skutki, które widzimy jak na tacy. Gdyby główny bohater był metaforyzując biały albo czarny to nie łatwo byłoby się z nim utożsamiać, czy odczuwać empatię. Natomiast jego zwyczajność sprawia, ze łatwo porównać jego losy do naszej codzienności. W moim odczuciu to animie ma pewien sens, który można dojrzeć po zgłębieniu wszystkich odcinków. Nie biorę pod uwagę opinii ludzi, którzy piszą, że oglądali 1 czy 2 odcinki i maja wyrobione zdanie. Czasami trzeba spojrzeć na sprawę całościowo by dostrzec pewne zależności.
  • Linnu 5.04.2009 21:12:51 - komentarz usunięto
    • Nulka 9.04.2009 20:02:16 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Paweł 5.04.2009 16:16
    Tytułem byłem zainteresowany jak tylko zobaczyłem plakat. Od razu więc przeczytałem co nieco na jego temat, no i trochę mnie odrzuciła informacja, że jest to ekranizacja gry eroge. No ale dobrze, pożyjemy – zobaczymy. Pierwszy odcinek wywołał we mnie nie lada entuzjazm. Zdawało się tak naturalnie, harmonijnie, nietypowo. Grafika również była inna, podobały mi się mimika i projekt postaci, do nietypowych ruchów wróżyłem szybkie przyzwyczajenie się. Oglądałem więc pierwsze cztery odcinki, z mniejszym bądź większym entuzjazmem, ze w skazaniem na mniejszy ok odcinka czwartego. Przeżyłem szok, wszelkie pozytywy, które starałem się w serii wynaleźć po prostu zmieniły się w wady, w dodatku takie nie do zniesienia. Postaci potrafiły miotać się po ekranie cały odcinek, lub rozmawiać tenże przez telefon. Głowny bohater okazał się totalnym bufonem pozbawionym mózgowia, a występujące panie to naiwne i bezosobowe stworzenia. Dłużyzny, nuda, beznadziejne postaci, jeszcze gorszy pomysł. Haremówka przez duże „H”, z zadatkami na niskiej klasy telenowelę brazylijską. Chociaż taki„Zbuntowany anioł” był już lepszy, przynajmniej coś się tam działo a wszelkie mezalianse miały sens.

    Jedyne plusy, jakie po bitwie myśli mogę wyróżnić to dwie piosenki: początkowa i końcowa, które polubiłem dopiero gdy natknąłem się na nie w AMV będącymi zlepkami innego anime. Nie polecam, oj nie…

    4/10
  • Slownik 5.04.2009 12:21:59 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    szczypawka 4.04.2009 12:18
    nudziarstwo
    Nie wzbudziło żadnych emocji. Nudna historia, o kochającym chłopcu, który dziwnym trafem, obłapia się z inną w samochodzie, ale tak, oczywiście z miłości.
    Jego łzy, czy co to tam było nie robiły żadnego wrażenia, był bezpłciowa ciepłą kluchą, pozostał nią i zdeptał sobą całą serię.
    Zgadzam się z recenzją, Rina to jedyna postać w tym anime, która okazywała choć resztki charakteru.
    Podobał mi się op (ale tylko od strony muzyczne, wizualnie nie ma czego chwalić)
    Ogólnie baardzo zawyżone 4/10.

    p.s. tak mniej opanowanie: Mogła go jakaś posiatkować! ^^
  • Avatar
    R
    Liquid.pl 4.04.2009 11:38
    paradoks..
    Serię obejrzałem przed przeczytaniem recenzji, szczerze, sądziłem że serial zostanie odebrany pozytywnie, pomyliłem się.
    Nie mam tego za złe, ponieważ recenzja może być prawdziwa, nawet jest, oprócz końcowej części, zbyt osobiste zaangażowanie w „jechaniu” po serialu.

    Z recenzją się zgadzam ale i zarówno jej zaprzeczam ponieważ anime owe, spodobało mi się i wciągnęło, tak że czekam na drugi sezon, raczej z niecierpliwością.

    Warto bynajmniej spróbować obejrzeć, albo cię wciągnie lub odrzuci.

    W mojej ocenie 8/10
    • Avatar
      Van-chan 5.04.2009 15:58
      Re: paradoks..
      Liquid.pl napisał(a):


      Warto bynajmniej spróbować obejrzeć, albo cię wciągnie lub odrzuci.


      Przynajmniej, uczmy się polskiego!

      Co do White Album spodziewałam się czegoś lepszego. Nie przypadło mi zupełnie do gustu, główny bohater mdły i taki… nijaki. Serii oczywiście nie polecam,choć można zobaczyć. Lecz proszę nie nastawiać się na jakieś arcydzieło.

      Moja ocena: 5/10
      • Masło 6.04.2009 12:11:30 - komentarz usunięto