Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Fantastyki Twierdza - konwent

Komentarze

Neo Angelique Abyss

  • Avatar
    A
    Gość 19.12.2015 23:49
    ...
    Nie wiem, jak wy oglądacie to anime… Wcale nie jest takie tragiczne, bohaterka też nie należy do najgorszych. Może i jest słodka, ale nie irytująca i w odróżnieniu np. do heroine z Amnesii wykazuje jakąkolwiek inicjatywę. Zainteresowanym polecam obejrzeć i samodzielnie ocenić.
  • Avatar
    A
    lileo_dark 25.12.2010 17:52
    ...
    No cóż, oglądając tą serie nie używałam mózgu. Przyjemnie oglądało się panów z serii, jednakże główna bohaterka… Polecam jedynie wytrwałym…
  • Avatar
    A
    Agatha 21.06.2009 14:54
    słabo
    Nie jest to jedno z najlepszych anime…  kliknij: ukryte 
    Kreska taka sobie, czasem ładna, czasem kiepska… Polecam tylko wytrwałym miłośnikom anime…
  • Avatar
    A
    HiromiAkawa 5.05.2009 20:39
    Subiektywnie
    Szczerze powiedziawszy bardzo się zawiodłam.
    Może dlatego,że najbardziej denerwowała mnie
    główna bohaterka.Moim zdaniem to anime to totalne dno.
  • Avatar
    A
    Ayanami 17.04.2009 18:22
    ...
    Przewidywalne anime, w którym główna bohaterka to ta 'niewinna' duszyczka. Postaci przeciętni (chodzi mi o charakter, bo wygląd mają zabójczy). Muzyka dobra, ale szału nie robi. Oceniła bym to anime na 5/10. Mimo wszystko nie zauroczyła mnie za bardzo ani Andżi, ani jej 'przyjaciele'.
  • Avatar
    A
    Neo Angelique Abyss 17.04.2009 13:30
    Paulina
    Końcówka najlepsza,wreszcie coś zaczeło się dziać. Trzeba przyznać że faceci są śliczni ale Anglique jest nudna.
  • Avatar
    A
    moshi_moshi 16.04.2009 21:01
    Marne.
    Największym grzechem „Anielki” jest wszechobecna nuda. Przebrnięcie przez te trzynaście odcinków wcale nie było łatwe i przyjemne, i nawet ładne buźki panów niewiele tu pomagały. Zero wciągającej akcji, słodka do bólu i naiwna bohaterka, dłuuugie, nudne dialogi, przypominające te z seriali brazylijskich, jednym słowem, koszmarek. Nie powiem, było kilka momentów „fazogennych” (oczywiście zupełnie niezamierzonych), ale to za mało, żeby uznać to anime nawet za przeciętne. Wspomniane w recenzji Harukanaru, które również średnio przypadło mi do gustu, wygrywa z „Anielką” w przedbiegach, tam coś się chociaż działo i dziewczyna jakaś taka znośniejsza była. Żeby przynajmniej między tym stadem biszów i Angelique odrobinę iskrzyło, ale nawet to sobie darowano, skupiając się jedynie na ładnym wyglądzie postaci przy zbliżeniach. Moim zdaniem, oglądanie tej serii mija się z celem. Lepiej od razu poszukać sobie artów z bohaterami, efekt ten sam, a jaka oszczędność czasu.