Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Polcon 2018

Space Firebird

Space Firebird
Nośnik: DVD
Wydawca: IDG (www)
Data wydania: 01.06.2009
Czas trwania: 122 min
Ścieżka dźwiękowa: japoński
Napisy: polski
Lektor: polski
Licencja na wypożyczenie: brak
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Opis

Odległa przyszłość, w której Ziemia, wyjałowiona ze wszystkich surowców, aczkolwiek cywilizacyjnie rozwinięta do niewyobrażalnego poziomu, desperacko poszukuje nowych źródeł energii. Podzielone na klasy, wedle komputerowego doboru, społeczeństwo, żyje w błogiej nieświadomości, że funkcjonuje de facto na krawędzi. Rządzący decydują się sięgnąć po ryzykowne źródła ciepła, takie jak lawa z jądra Ziemi (nie wiedzieć czemu, określa się to mianem „geotermii”), jednak zdają sobie sprawę, że nawet to nie zapewni im wiecznego bezpieczeństwa. Wtedy właśnie z kosmosu dochodzą meldunki o napadach na statki kosmiczne, których sprawcą jest wielki, ognisty stwór w kształcie ptaka. Być może taka bestia jest niebezpieczna, ale jakże efektywnym źródłem energii mogłaby być?

W celu schwytania potwora szkoli się grupę specjalnych pilotów. Jednym z nich jest Godo, od dziecka wychowywany wyłącznie przez maszyny i komputery. Jego jedyną towarzyszką była mechaniczna opiekunka Olga. Godo zapowiada się na świetnego pilota i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że tuż przed misją zakochuje się w niewłaściwej osobie, Lenie, córce jednego z ważnych polityków. Nasz bohater w hierarchii społecznej jest dość nisko (co w sumie dziwi, biorąc pod uwagę dość wysoki status kosmonautów w większości dzieł science­‑fiction) i na związek z dziewczyną nie ma szans, a to, że i on nie jest jej obojętny, tylko pogarsza sprawę. Ostatecznie nasz heros, zamiast na statku kosmicznym, ląduje w obozie pracy. Tam jednak poznaje kogoś, kto może mu pomóc w wyprawie między gwiazdy.

Polityka wydawnicza firm odpowiedzialnych za pojawianie się na naszym rynku nowych tytułów anime byłaby wdzięcznym tematem na osobny artykuł, jednakże nie o niej zamierzam tu pisać. Można się jednak zastanawiać, co skłoniło IDG do zaprezentowania polskiemu widzowi takiej ramoty, jak Space Firebird. Być może ktoś nieznający za dobrze polskiego fandomu liczył, że sama magia nazwiska „Tezuka” tu wystarczy? Biorąc pod uwagę, że właściwie wszelkie próby wprowadzenia na polski rynek animowanego oldschoolu made in Japan kończyły się fiaskiem, tym ciekawsze wydaje się proponowanie przez tego skądinąd kompetentnego i solidnego wydawcę takich pozycji.

Space Firebird jest tytułem bardzo mocno „tezukowym”. To ekranizacja jednego z epizodów mangi Hi no Tori („Feniks”) autorstwa „boga mangi”. Mamy tu wszystkie elementy układanki znane z innych rozdziałów tego cyklu (z których niemałą część przeniesiono na duże i mniejsze ekrany) – fatalizm, determinizm, poszukiwanie nieśmiertelności i wątki religijne. Problem polega na tym, że jednoznacznie negatywny przekaz większej części filmu działa na widza deprymująco. Rozumiem, że Azjatom taka wizja świata jest na pewno bliższa niż Europejczykom. Niestety w pewnym momencie zaczyna to męczyć, a nie jest to produkcja ani krótka, ani pozbawiona dłużyzn. Niektórym może także przeszkadzać swoisty kontrast poważnej w sumie fabuły z groteskowym wyglądem niektórych bohaterów i iście disnejowskimi projektami kosmitów. Są tu sceny poruszające (jak choćby pierwsze dwanaście minut filmu, utrzymanych w konwencji kina niemego, pokazujących całkowicie pozbawione pierwiastka ludzkiego wychowanie dzieci w świecie przyszłości), są i takie, których poziom absurdu (prezentacja obcych istot na planecie Cracka) sprawia, iż zaczynamy zastanawiać się, dla kogo był robiony ów film.

Jakość wydania jest podobna do innych tytułów w tej serii. Na płycie znajdziemy tylko film, bez jakichkolwiek dodatków, do wyboru mamy oryginalną ścieżkę dźwiękową i polskie napisy lub też naszego lektora. Język, którym posługują się bohaterowie, może razić patosem lub sztucznością, ale sądzę, że niewiele w tym winy tłumacza, to raczej specyfika produkcji, nie najmłodszej przecież (rok powstania – 1980). Grafika jak na swoje czasy prezentuje się nieźle, choć projekty postaci są ewidentnie z epoki nieco wcześniejszej (kojarzą się z latami 60. i 70.). Okładka polskiego wydania raczy nas garścią sloganów, dobrze że już bez odniesień do Ghost in the Shell i Matrixa, a informacja o fabule, zawarta na odwrocie, jest cokolwiek lakoniczna.

Grisznak, 12 lipca 2009
Recenzja anime

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Space Firebird IDG 2009