Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Funcon 2017 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 grafika: 7/10
fabuła: 9/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 5
Średnia: 7,2
σ=1,17

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Costly)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Koutetsu Tenshi Kurumi Zero

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2001
Czas trwania: 3×15 min
Tytuły alternatywne:
  • Steel Angel Kurumi Zero
  • 鋼鉄天使くるみ零
Rating: Nagość; Pierwowzór: Manga; Czas: Przyszłość
zrzutka

Zupełnie odmienna pod niemal każdym względem część cyklu Koutetsu Tenshi Kurumi. Mała, dramatyczna perełka odnaleziona w zupełnie niespodziewanym miejscu.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Chyba żadna inna seria nigdy mnie tak nie zaskoczyła, jak Koutetsu Tenshi Kurumi Zero. W cyklu zawierającym lekkie komedie, pełne akcji i prostych romansów, znalazła się trzyodcinkowa OAV, będąca całkowicie poważnym dramatem, którą z pozostałymi częściami łączą jedynie twarze bohaterów i kreska. Co więcej, jest to dramat który zrobił na mnie duże wrażenie.

Kurumi, Saki i Karinka, wraz z nowo poznaną postacią, Excelią, w bliżej nieokreślonej przyszłości mieszkają razem. Dziewczyny wiodą spokojne życie nastolatek. Pewnego dnia Kurumi po powrocie do domu obwieszcza reszcie, że zakochała się. Niestety, nie jest w stanie powiedzieć koleżankom, jak się nazywa chłopak, który wpadł jej w oko, podczas spotkania nie miała okazji go o to spytać.

Od tego zdarzenia zaczyna się krótka opowieść. Całość akcji rozgrywa się w mieszkaniu bohaterek, gdzie Kurumi opowiadać będzie o rozwijającym się związku z Michihito Kagurą, tak bowiem nazywa się jej wybranek. Na ekranie nie ujrzymy go ani razu, poznajemy go tylko z opowiadań Kurumi. Nasze bohaterki żyją jak normalne dziewczyny, gdyby nie kilka wtrąconych mimochodem w pierwszym odcinku słów i zakończenie historii w ogóle nie moglibyśmy domyślić się, że są one Stalowymi Aniołami.

Styl prowadzenia opowieści w ogóle nie przypomina tego, z czym mieliśmy do czynienia wcześniej. Nie ma tu komedii, walk czy scen deformed. Ciekawy nastrój buduje fakt, że całość wydarzeń poznajemy z opowieści, z wszystkimi tego konsekwencjami. W historii sporo jest łez i smutnych momentów, ale też stosunki łączące bohaterki są bardzo ciepłe. Wszystkie szczerze wspierają Kurumi, zdają się dużo dojrzalsze i bliższe sobie niż w innych częściach cyklu.

Mam pewien problem z jednoznaczną oceną zakończenia. Jest ono lekko fantastyczne, można je odbierać na kilka sposobów, głównie przez dość ogólną wiedzę na temat Stalowych Aniołów, uzyskaną we wcześniejszych częściach. W ostatecznym rozrachunku jednak jak najbardziej zadowoliło mnie i oceniam je pozytywnie. W całości twórcy, niepotrzebnie, umieścili też trochę fanserwisu. Znajduje się on jednak głównie w pierwszym odcinku, potem zanika.

Kreska wygląda jak ta z pierwszej części Koutetsu Tenshi Kurumi. I to mnie cieszy, postacie w pierwszej serii telewizyjnej wyglądały zdecydowanie lepiej niż w kontynuacji. Zdecydowanie bardziej stonowane są barwy – kolorowe włosy bohaterek to jedyny jaskrawy element, jaki pojawi się na ekranie. Trudno powiedzieć coś o tłach, skoro nie opuścimy mieszkania bohaterek. Widzimy tylko cały czas jeden futurystyczny krajobraz za oknem. Za to warto wspomnieć, że nareszcie doczekałem się w tym cyklu części z dobrą muzyką. Wszechobecne tu spokojne i delikatne motywy fortepianowe zdecydowanie przypadły mi do gustu. Nie ma tutaj openingu, jest za to ending, który jest zdecydowanie najlepszy ze wszystkich dotychczas przeze mnie widzianych w tym cyklu.

Zrozumienie serii bez znajomości przynajmniej pierwszej części może być trudne. To sprawia, że trudno mi ten tytuł komuś polecić. Każdy fan Koutetsu Tenshi Kurumi, siadając do Zero, musi mieć świadomość, że oglądać będzie tytuł całkiem odmienny od reszty. To bardzo intrygujący dramat, który zapewne lepiej zostanie przyjęty przez starszą widownię.

Costly, 16 lipca 2009

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: OLM
Autor: Kaishaku
Projekt: Yuriko Chiba
Reżyser: Naohito Takahashi
Scenariusz: Naruhisa Arakawa
Muzyka: Toshihiko Sahashi