Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Gunnm

  • Avatar
    A
    hakman4 21.12.2012 01:31
    Miłe dla oka ;)
    Te dwa odcinki Gunnm są dla mnie przypomnieniem początkowych przygód Gally(Ality). To wszytko co było tam zawarte było dobrze oddane jak w mandze, choć miejscami trzeba było by poprawić. Niestety kreska jest już stara, koncepcja jak wspominano w recenzji jest już przestarzała,ale dla znawcy gatunku to nie robi problemu. Jak na 2 ovki to jakoś logicznie ogarneli twórcy aby można było wytłumaczyć początkową fabułę tej serii,choć i tak było wiele skróconych scen. Jednak co można wymagać od 2 odcinków OVA :P ? Czytałem mangę i zacząłem czytać 2 serię,która jest dokładna w szczegóły związane z przeszłością bohaterki. Chciałbym aby wznowili ekranizację tej mangi ;).
    Jak dla jako sympatyka tego tytułu wstawiam te 7/10.
  • Avatar
    A
    Kanashii 5.11.2011 14:54
    Ujdzie w tłoku
    Jestem dopiero na trzecim tomie mangi, nudziło mi się, więc postanowiłam obejrzeć animowaną wersję Ality. Miałam co do tego anime duże oczekiwania, którym niestety tytuł nie podołał. Do muzyki się nie przyczepię, kreska nie razi w oczy. Chociaż faktycznie w porównaniu z mangą – słabo. Fabuła, ah, ta nieszczęsna fabuła. Rozjeżdża to się z mangą.. Niestety, wiele rzeczy przeinaczonych, co poszło na niekorzyść anime. Moim zdaniem dwa odcinki to stanowczo za mało. (!) W ogóle wszystko spłycone, nie ma przemyśleń bohaterów i tego… tego czegoś, co zachęciło mnie do czytania mangi. W dodatku – jak ktoś już wcześniej zdążył zauważyć – dialogi bohaterów są strasznie drętwe i sztuczne. A szkoda, naprawdę. Myślałam, że dam temu anime ocenę 7, a tutaj… No niestety. Gdyby trzymali się mangi i nie próbowali tego ścisnąć w marnych dwóch odcinkach, byłoby lepiej. ;/
  • Avatar
    A
    Pazuzu 22.08.2011 23:01
    Średniak
    Właśnie zrobiłam sobie powtórkę z Gunnm i nie jestem zachwycona. Właściwie jestem zirytowana. Po pierwsze, nie podobała mi się kreska – nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam anime z lat 90­‑tych, wychowywałam się na nich. Ale to, co zrobili z twarzą Gally – zwłaszcza jej kwadratowe oczy i dziwne kreski na policzkach działały mi na nerwy. To samo tyczy się innych postaci kobiecych; bo męskie były ok – dobrze oddano rządzącą mangową kreską groteskę. Po drugie denerwowały mnie dziury w scenariuszu i zmiany w stosunku do mangi – którą bardzo lubię. Nie mam nic przeciw własnej inwencji twórców, a pomysł z wprowadzeniem kobiety z Zalemu nawet mi się spodobał, ale spłycenie postaci Vectora, czy motyw  kliknij: ukryte  były bezsensowne. Dziur w scenariuszu jest więcej, ale nie chce mi się ich wymieniać. No i dialogi. Były drętwe i nienaturalne. Dużo lepiej od nich prezentowały się sceny akcji: płynnie zanimowane i z ładną choreografią.
    I jeżeli już oglądać, to tylko dla nich. Reszta to strata czasu. 5/10
  • Anielski_Pyl 20.08.2011 17:16:33 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Loko 8.05.2011 14:05
    Nie jest źle.
    Fabuła co prawda nie najwyższych lotów, ale anime przede wszystkim trzyma klimat. Zabrakło jednak cyberpunkowych widoczków i miałbym zastrzeżenia do muzyki, która momentami bardziej pasowałaby do serii fantasy.
    No i jedna rzecz, która bardzo mi się spodobała –  kliknij: ukryte  Zero (pseudo)filozoficznych rozważań „czy maszyna może być człowiekiem”.
    Sporo zostaje również w kwestii domysłów, ale w tym wypadku mi to nie przeszkadzało.
  • Avatar
    A
    Juta 20.06.2009 14:33
    Alitka jest prze kosmicznie cudowna… Nie ma słodszej i bardziej uroczej maszynki do zabijania niż Alitka.
    Jeśłi chodzi o anime, to pozostawia niedosyt, na tyle duży, że nie mogłam się doczekać polskiego wydania mangii…

    Manga za to kończy się fatalnie… Autorowi chyba weny brakło…
    • Avatar
      indyk 11.09.2009 00:12
      proszę moderację o ukryce tego spoilera z końca powyżeszego komentarza! wypowiedzi tu powinny się odnosić do anime i nie psuć ewentualnej przyjemności z czytania mangi.
      z recenzją zgadzam się całkowicie. radzę spojrzeć na datę komantarzy i nie sugerować się zachwytami bo po prawdzie to nie ma czym się tu zachwycać. bardzo przeciętne anime, 5­‑6/10. Nawet miłośnikom cyberpunku (vide ja) się nie koniećznie musi spodobać, po prostu jest o wiele ciekawszych utworów/filmów i nie warto tracić czasu na oglądanie tego anime. Gdyby zekranizowano całą mangę możliwe, że rzeczywiście by cos z tego wyszło, ale w obecnym kształcie oglądanie to bezsens.
      tak jak stwierdziła recenzenta postaci wypruto z tła psychologicznego i nie nakreślono jaką logią posługują się by umotywować większość swoich działań. oczywiście wielu rzeczy można się domyślić, jednak to są same banały, które w dobrej klasy seriach nie powinny się pojawiać.
  • Avatar
    A
    izi 13.02.2008 13:40
    wietne
    Świetne anime! bardzo klimatyczne, świetna fabuła. i dotego kreska miła dla oka. Chyba muszę wziąć się za mange :) Czekam z niecierpliwością na ekranizację Camerona. Mam nadzieję, że film będzie zawierał więcej treści niż to bardzo krótkie anime.
  • Avatar
    A
    Tomo 21.09.2007 23:03
    5/6
    Anime bardzo dobre. Klimat, akcja i emocje to słowa, którymi mogę opisać te zdecydowanie za krótkie dzieło. Te dwa odcinki zawierają więcej niż dwie serie GITSa. Polecam;))

  • Avatar
    R
    Anegel 21.07.2007 16:27
    Bzdurna recnenzja
    Nie wiem czemu taka niska ocena. Jedyną wadą tego anime jest długość a poza tym jest profesjonalnie zrobione i spodoba się każdemu.
  • Avatar
    A
    Ayoken 22.02.2007 00:32
    Takie moje spostrzeżenie
    Zaczynam powoli gustować w cyberpunku ;)2 odcinki to rzeczywiście mało ale ja je raczej traktuję jako wprowadzenie do mangi ^^ oceny nie wystawię, bo poprostu nie jest jak dla mnie ukończona.
  • Avatar
    A
    Mr Brightside 14.10.2006 15:59
    Niewykorzystany potencjał
    Erotyka była i owszem, niezbyt romantyczna, prawda, ale dlaczego miałaby to być wada? Wątek seksualnego związku czarnoskórego krętacza i pani doktor miała coś pokazać: jej determinację w dostaniu się do Zalem i jego brak skrupułów w wykorzystywaniu ludzi.

    Battle Angel to anime bardzo skrótowe, płytko przeskakuje po powierzchni, w ogóle nie wgłębia się w bohaterów. Rzeczywiście rozbudowanie historii i więcej odcinków mogło uczynić opowieść naprawdę ciekawą, a tak mamy tylko demo potencjału. Bo potencjał jest, świat stworzony na ekranie ma klimat, postaci nie są kompletnie sztampowe, sceny akcji są szybkie, krwawe (znowu pytam – dlaczego ma to być wada?) i dobre, choć dość rzadkie.

    Ciekaw jestem, jak przedstawi tę historię James Cameron. W czasie oglądania nie dziwiłem się ani trochę, dlaczego wybrał to anime, bardzo pasuje do jego stylu opowiadania.
  • Avatar
    A
    Kaori 26.06.2006 09:47
    Battle Angel Alita
    Muszę stwierdzić że po przeczytaniu mangi, anime bardzo mnie rozczarowało. Najbarziej zawiodłam się po uslyszeniu wiadomości ze anime skkłada się tylko z dwóch epizodów :(
  • Avatar
    A
    Strusic 14.05.2006 21:46
    Mogło być lepiej...
    Ano mogło… Manga jest świetna! Anime jakby było dłuższe było by o wiele lepsze! Nie wiem jak można w 2 odcinki skrócić 2 grube tomy mangi?! Trochę żal, że nie zrobili z anime czegoś więcej. --7/10
  • Avatar
    A
    Mateo 10.05.2006 20:27
    tylko 6/10
    Niestety zawiodłem się na tym anime. Czytałem mangę i była świetna w porównaniu z tym anime (z wyjątkiem nudnego motorballu). W ogóle nie wiem po co się brali za to anime, w ogóle jest wyrwane żywcem z mangi łapczywymi ruchami :/ Gdyby zekranizowali całą mangę i skrócili wlekący się przez 300­‑400stron motorball to z pewnością mógłbym wystawić 8 a może 9.
  • Avatar
    R
    Crow0 9.05.2006 20:58
    Zgoda
    Zgadzam się z poprzednikiem. Recenzent nie obejrzał tego anime do końca. Jestem wielkim miłośnikiem mangi, a anime uważam za dobre uzupełnienie komiksu. To nie tylko klasyk cyberpunk'a. To jego najlepszy reprezentant.

    P.S.
    Pocałunek to nie treść erotyczna (raczej wątek romansowy)
  • Avatar
    R
    Er 2.04.2006 23:00
    komentarz
    ogladałem to już dawno i bardzo mi się podobało.
    Erotyczne? co tam niby jest erotycznego?
    krwawe i brutalne jest owszem, ale erotyczne? – naprawde nie wiem.
    Film wcale nie jest naiwny, w pewnym sensie opowiada o niedocenianiu tego co się ma w szarej rzeczywistości, marnowaniu i zatracaniu tego – to jego główny wątek. Chyba recenzent nie obejrzał tego do końca…