Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Tokyo Magnitude 8.0

  • Avatar
    A
    swobby 14.11.2015 19:22
    zastanawia mnie...
    W recenzji czytam, że to anime jest „jedynym w swoim rodzaju”. Znaczy, że nie ma innych realistycznych anime o tematyce katastroficznej? Bardzo lubię takie tematy i swego czasu nawet szukałam trochę w animowanym światku, lecz bez skutku… a dziś zupełnie przypadkiem trafiłam na ten serial. Jeszcze nie widziałam go, ale zamierzam. Ciekawi mnie tylko, czy zna ktoś jeszcze inne tytuły o podobnej tematyce? Chętnie obejrzałabym…
    • Avatar
      Enevi 14.11.2015 21:24
      Re: zastanawia mnie...
      Tematyka katastroficzna tematyką katastroficzną, chodziło mi w szczególności o to, że wcześniej żadna seria anime nie próbowała odpowiedzieć na pytanie „co by było gdyby?” w konkretnych tak dobrze znanych nam realiach, tzn. współczesnej Japonii bez jakichkolwiek udziwnień w stylu kosmitów czy innych tego typu motywów, które zabijają realizm.
      • Avatar
        swobby 15.11.2015 03:06
        Re: zastanawia mnie...
        I właśnie o takie podejście mi chodzi. Lubię np. filmy typu „Pojutrze”, który co prawda jest już daleko idącą fantazją, ale wszystkie katastrofy mają tam swoje przyczyny i są przekonująco wyjaśnione. Ciekawiło mnie, czy zdarzają się też takie historie w anime – jeśli nie, to cóż, trudno :(.

        Widziałam już dwa epizody z TM. No i to jest to! :) Nie wiem, jak sądzą inni, ale jak dla mnie obciążenie bohaterów realnymi do zaistnienia w rzeczywistości problemami, od których rozwiązania zależy nawet przetrwanie, skutkuje natychmiastowym, emocjonalnym zaangażowaniem widza w fabułę:). Rany, tak się martwiłam, że  kliknij: ukryte  Zgadza się, łezki były :p. Medium rysunkowej animacji dodatkowo potęguje wrażenia, tak przynajmniej uważam.

        Anime typu Attack on Titan niby też ma w sobie coś z katastrofizmu, ale każdy głupi z miejsca widzi, że to sama fikcja. Dlatego najbardziej chciałabym poznać tytuły, które choć częściowo mierzą w realizm, z motywami przetrwania, ratowania poszkodowanych, traum bohaterów itd. I najlepiej z klęskami żywiołowymi. TM zapewne spełni te oczekiwania, ale fajnie byłoby dla mnie poznać jeszcze inne pomysły. Moim zdaniem przy takiej tematyce pole do popisu dla scenarzysty jest ogromne.

        Ktoś na dole polecał OAV; brzmi zachęcająco, więc na pewno i do niej zerknę :).
        • Avatar
          chi4ko 15.11.2015 03:47
          Re: zastanawia mnie...
          W Shiki jest katastroficzny…wysyp wampirów!
          • Avatar
            swobby 15.11.2015 11:17
            Re: zastanawia mnie...
            Bardzo realistyczne :P
  • Avatar
    A
    Nanami 27.09.2015 23:45
    A ja się cieszę, że pośród tłumu serii, które przez lata obejrzałam, znalazło się i takie Tokyo Magnitude. Bo to oznacza, że jednak jakieś ciekawe serie opuściłam i jest co dalej szukać.
    Historia nietuzinkowa. Nastolatka mnie niezmiernie denerwowała, ale cóż, taki wiek… trochę jej za późno nadeszła refleksja nad swoim zachowaniem i postawą wobec brata. Dzieciak jak to dzieciak, uwaga spoilery –  kliknij: ukryte 
    Strasznie polubiłam Mari – przypomina mi niezmiernie Balsę z Seirei no Moribito, wyglądem zresztą też. Taka współczesna wersja.  kliknij: ukryte .
    Nie powiem, wzruszyłam się momentami. Ostatnie odcinki ściskały mnie za gardło, a sceny rodzinne spowodowały, że aż uroniłam łzę. Nastrój niepewności się udzielił też. Może i można to było trochę lepiej rozegrać, ale całokształt tego anime nie jest ani odrobinę zły. Nie żałuję czasu poświęconego na jego obejrzenie, z pewnością budzi te anime też pytania – co ja bym zrobiła w obliczu podobnej katastrofy, jakby to było, gdyby mój własny dom był daleko i mógł być już kupką gruzu, nikt nie czekałby na mnie w nim? Dołujące.
     kliknij: ukryte 
    • Avatar
      jolekp 28.09.2015 14:03
      Uwaga - nisko przelatujące spoilery
      trochę jej za późno nadeszła refleksja nad swoim zachowaniem i postawą wobec brata


      Cóż, tak to już chyba z tymi rodzeństwami. Nikt człowieka nie potrafi skuteczniej wyprowadzić z równowagi niż własny brat idiota. Nieraz w złości myślałam, że wolałabym być jedynaczką, ale gdyby naprawdę coś się stało tym moim potworom, to nie wiem jak bym to przeżyła.

       kliknij: ukryte 


      Moim zdaniem, to było całkiem dobrze uzasadnione.  kliknij: ukryte 

       kliknij: ukryte 


       kliknij: ukryte 

       kliknij: ukryte 


       kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    harnassc 17.03.2015 04:31
    Niesamowite i zaskakujące anime, które kilkakrotnie chwytało mnie za gardło i ściskało tak mocno że w oczach pojawiały się łzy.
    Anime według mnie godne polecenia, oczywiście jednym się spodoba a innym nie. A ode mnie ma 9/10
  • Avatar
    A
    Kysz 15.02.2015 18:06
    Właściwie to jestem tą serią nieco zawiedziona. Na pewno jest to tytuł wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, ale poruszając TAKĄ tematykę nie wykorzystuje jej potencjału w żadnym calu. Przecież tu się powinno wylewać morze łez, czuć przygniecionym, zdołowanym klimatem całości a ja tak dość obojętnie w sumie to obejrzałam. Aż się sama sobie dziwię, że w ciągu całej tej serii wzruszyłam się dwa razy – raz na końcu i raz przy którymś ze środkowych odcinków, ale już nawet nie pamiętam na czym.
    Motyw z  kliknij: ukryte 
    Żałuję też, że tytuł ten obdarzono średniej jakości grafiką. Kilka razy złapałam się na tym, że zamiast wczuwać się w klimat patrzę na poruszających się za sprawą CG ludzi na drugim planie i krzywię się na widok tego paskudztwa. Projekty postaci są na pewno inne, za co mają u mnie sporeg plusa, ale nie do końca przypadły mi do gustu, zwłaszcza przez te żabie usta. Za to tła odmalowano bardzo dobrze i ten aspekt uważam za całkowicie udany.

    Nie mam wrażenia, że zmarnowałam czas przy tej serii, ale też nie mam wrażenia, żebym ją miała jakoś na dłużej zapamiętać, nie czuję się nią w żaden sposób oczarowana. Wciąż jest to tytuł dobry, acz po prostu mógłby, a wręcz powinien być lepszy. Dlatego ode mnie ma to 7/10 i to głównie przez spore uczucie niedosytu.
  • Avatar
    A
    Cossette-Chan 5.12.2013 22:26
    Pomysł sam w sobie bardzo dobry jednak niezbyt dobre wykonanie. Zwłaszcza, że seria zamiast być emocjonująca i przejmować serce widza na czas seansu to go po prostu przynudza. Ja przyznam szczerze że miałam ochotę przewijać momentami.
    Łzawo robi się tylko w ostatnim odcinku.
    Jakoś tak.. niezbyt przekonuje mnie ta seria. Mogło być lepiej.
  • Avatar
    A
    lileo_dark 13.11.2011 20:32
    mialam nadzieje na cos bardziej realistycznego, szczegolnie chodzi o  kliknij: ukryte . nie przepadam za takimi 'akcentami'. ogolnie seria dobra, lecz nie bede jej jakos szczegolnie wspominac. raczej dosc szybko zapomne.
  • Avatar
    A
    jk 5.04.2011 00:28
    Tokyo Magnifique !
    Nareszcie ! Już dawno straciłem wiarę, że wychodzą jeszcze serie zdolne dorównać swoim poprzednikom, a tu proszę ! Zdaję sobie sprawę, że moja ocena może być nie obiektywna, gdyż jestem świeżo po obejrzeniu serii, ale od tego jest przecież recenzent :) Uczucia jakie towarzyszyły oglądaniu Tokyo Magnitude najbardziej przypominają te, które znam z seansu Grobowca Świetlików. Czysta poezja ! Mamy tutaj dwójkę rodzeństwa, których los wystawił na ciężką próbę. Razem przemierzają zrujnowane miasto, aby dotrzeć do domu, chociaż nie mogą być pewni, że wciąż ktoś tam na nich czeka. Post­‑apokaliptyczna sceneria, wszechobecna śmierć i dekadencja stają się nie do zniesienia i przyprawiają o rozpacz nawet dojrzałych i silnych. Mało który dorosły jest w stanie zachować spokój w obliczu takiej tragedii, a cóż dopiero dwójka małych dzieci.
    Anime w doskonały sposób ukazuje najczystsze z ludzkich uczuć, nadzieja, przyjaźń, poświęcenie, miłość. Emocje wyrażane są bez ogródek przez co stosunkowo łatwo i szybko możemy zidentyfikować osobowości postaci. W obliczu zagrożenia opadają najrozmaitsze maski kryjące twarze ludzi na co dzień. Pomimo nie pałającego optymizmem zakończenia, przesłanie serii jest doniosłe i bardzo pozytywne. Nie rozwodząc się już dłużej, dodam iż czas poświęcony Tokyo Magnitude nie jest czasem zmarnowanym.
  • Avatar
    A
    Kodama 20.03.2011 02:17
    warte obejrzenia
    Spodobało mi się to anime, obserwując rozwleką, ale nie zanudzającą koncepcję zachowania się dzieci w trudnej sytuacji jaka je zastała, nie spodziewałem się, że jest tam jakiś przemyślany wątek, który fajnie zaczyna się klarować podczas filmu.
  • Avatar
    A
    Kubo and the Tites 21.10.2009 20:11
    7.5/10
    Jak na Bones trochę to lipnie wygląda od strony wizualnej (projekty 3D postaci w oddali, super „realistycznie” przewracający się budynek).
    Ale pewnie mieli akurat nieporównywalnie mniejszy budżet na to niż w przypadku takiego Darker than Black 2, który właśnie ma emisję.

    O tym anime do odcinka 8 prawie nikt nie gadał (chodzi o 4chan i 2chan), potem nagle setki tematów pojawiły się jak grzyby po deszczu gdy wprawny widz zorientował się co nastąpiło.

    Mi się ogólnie podobało, najsmutniejsza rzecz jaką widziałem od czasu Jin­‑Roh: The wolf Brigade. Nie piszcie, że to jakiś tani wyciskacz łez, takim bublem to jest Clannad.
  • Avatar
    A
    wa-totem 21.10.2009 12:44
    ciekawe, ale nie wybitne
    Ciekawa próba zmierzenia się z tematem – rzeczywiście anime będące połączeniem kina katastroficznego i próby realistycznego przedstawienia świata nie trafiają się często.
    Zwłaszcza urzekają dzieci które zachowują się jak prawdziwe dzieci, i dorośli zachowujący się jak ludzie. Dla jednych – realistyczna nowożytna rodzina z jej wszystkimi problemami, dla innych może raczej dyskretne, zawoalowane krytykowanie. Dorośli z objawami PTSD to też chyba nowość.
    Generalnie warto obejrzeć, mimo że pewne motywy ostatecznie mogą razić melodramatyzmem, a grafika wypada nieco słabiej niż to czego przywykliśmy oczekiwać po BONES. W ostatecznym rozrachunku, to i tak jedna z najlepszych pozycji minionego sezonu.
  • Avatar
    A
    gatsu 21.10.2009 11:35
    Rozczarowanie
    Po Tokyo Magnitude spodziewałem się porządnego kina katastroficznego, a dostałem ckliwą opowiastkę o dzieciach, duchach i obstrukcji. Szkoda czasu na to „dzieło”.
    • Avatar
      THeMooN 21.10.2009 16:49
      Anime o ...
      ... „Czego dzisiaj potrzeba żeby poruszyć widza?” Na pewno nie anime (katastroficznego) o  kliknij: ukryte  Niesamowicie urzekło mnie (wcale) to jak histerycznie  kliknij: ukryte  i jak dramatycznie zostało to pokazane. Cały odcinek poświęcony  kliknij: ukryte . Doprawdy poruszające anime ;]

      Anime jest nudne, postaci irytujące, fabuła znikoma, muzyka słaba, grafika też nie powala… anime o niczym – 4/10.
    • Avatar
      Muginiggerrape 21.10.2009 19:55
      Re: Rozczarowanie
      Gdzie ty tam widziałeś duchy? Przecież jego siostra miała zespół stresu pourazowego…
      • Avatar
        Mystogan 4.12.2012 16:32
        Re: Rozczarowanie
        Do czego ludzi potrafią się doczepić to aż mnie zadziwia. Jeżeli najbardziej przykuła twoją uwagę scena w której Mirai idzie szukać toalety to chyba musisz mieć naprawdę poważne problemy lub być jakimś loliconem. Pewnie dla ciebie wypróżnienie się do papierowej torebki to nic wielkiego i od razu byś to zrobił. Zważając na jej wiek wiadomo było że tego nie zrobi bo każdy postąpił by tak jak ona w tej sytuacji.
        Anime jest wciągające. Oglądając je nie mogłem oderwać wzroku od monitora, postaci według ciebie irytujące, ponieważ twórcy skupili się na rzeczywistości i realizmie. Okres buntu dziewczyny był jak najbardziej realny. Fabuła? Hyy no nie wiem może chodziło o to, aby dotrzeć żywy do domów i spotkać się z rodziną? Obejrzyj sobie lepiej Lucky Star i porównaj obie serie. Wtedy wypowiedz się o fabule, grafice i o czym to anime jest.
        2 ostatnie odcinki to cudo i arcydzieło. Nie wiem trzeba chyba nie mieć serca aby się nie wzruszyć. Nie polecam tego anime dzieciom, które oglądały tylko Naruto i Fairy Tail i potem piszą takie farmazony jak *THeMooN*. Pozdrawiam.
  • Avatar
    R
    Nakago 21.10.2009 08:56
    Niepierwsze anime o takiej tematyce
    Chciałam tylko sprostować: „Tokyo Magnitude 8.0” nie jest pierwszym anime o tematyce katastroficznej. W 2006 roku ukazała się dwuczęściowa OAV „Taiyou no Mokushiroku”, której pierwszy odcinek skupia się właśnie na trzęsieniu ziemi tak potężnym, iż dzieli Honsiu na dwie części, zatapiając całe największe miasta Japonii – niektóre – i zrównując z ziemią inne. Co prawda drugi epizod to już raczej thriller społeczno­‑polityczny, ale pierwszy jest nieledwie czystej wody filmem katastroficznym. Polecam, w każdym razie.
    • Avatar
      Enevi 29.10.2009 22:38
      Re: Niepierwsze anime o takiej tematyce
      Naprawdę miło słyszeć, że „Tokyo” nie jest jedyne w gatunku katastroficznym, jednak mnie chodziło o to, że TM8 od początku do końca skupia się na katastrofie, bez ubarwień i dodatków –  kliknij: ukryte , a z Twojej wypowiedzi wynika, że w „Taiyou” to część składowa większej całości. Ale chyba skuszę się na seans :)