Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 6/10 grafika: 7/10
fabuła: 7/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,67

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 167
Średnia: 7,3
σ=1,63

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Eire)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Dragon Ball: Yo! The Return of Son Goku and Friends!!

Rodzaj produkcji: seria ONA
Rok wydania: 2008
Czas trwania: 33 min
Tytuły alternatywne:
  • Dragon Ball: Ossu! Kaette Kita Son Goku to Nakamatachi!!
  • ドラゴンボール オッス!帰ってきた孫悟空と仲間たち!!
Tytuły powiązane:
Widownia: Shounen; Pierwowzór: Manga; Inne: Supermoce
zrzutka

Son Goku i przyjaciele powracają w specjalnym odcinku wyprodukowanym z okazji 40­‑lecia magazynu „Shounen Jump”.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Paweł

Recenzja / Opis

Recenzja na podstawie wersji japońskiej. Imiona bohaterów podane w wersji polskiej, w nawiasie oryginalne.

Wszelkie kontynuacje definitywnie zakończonych serii to ryzykowane posunięcia. Wydawać by się mogło, że sława poprzedników bez wysiłku przyciągnie widzów przed ekrany telewizorów. Z drugiej strony nie jest łatwo zadowolić wyposzczonych przez lata fanów – zwłaszcza gdy na warsztat brana jest seria uważana przez wielu za legendę. Wszelkie zmiany, nieuniknione w takich produkcjach, spotykają się zazwyczaj z miażdżącą krytyką.

W tej produkcji spróbowano uniknąć tej pułapki i postanowiono nic nie zmieniać, nie rozwijać na siłę, jedynie przypomnieć fanom „stare, dobre czasy Dragon Ball Z”.

Fabułę półgodzinnego odcinka specjalnego umieszczono między ostatnimi odcinkami Dragon Ball Z. Od pokonania Buu minęły dwa lata, nic nie zakłóca sielankowej egzystencji Songo (Goku) i spółki. Wszyscy znani z obu serii bohaterowie chętnie przyjmują zaproszenie na bankiet wydany z okazji otwarcia hotelu im. Herkulesa (Mr. Satan). Miłe spotkanie przerywa przybycie niespodziewanych gości – w tym świecie może to oznaczać tylko okazję do widowiskowej bijatyki.

Oglądając tę serię należy pamiętać o grupie docelowej – serial wyraźnie kierowany jest do tych, którzy Dragon Ball Z znają i pamiętają. Nie ma sensu rozpatrywać go jako oddzielne, wyrwane z kontekstu dzieło. Twórcy nie bawią się we wprowadzenie i przedstawienie świata, więc zdecydowanie nie powinny brać się za niego osoby niezaznajomione z oryginałem. Czego zaś mogą spodziewać się pozostali?

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to grafika – lekko unowocześniona w stosunku do oryginalnej serii – w moim odczuciu nieco zbyt jaskrawa, nie jest to jednak wielka wada. Z drugiej strony zachowano wiele elementów oryginalnej serii – mam tu na myśli zwłaszcza projekty postaci i ataków – a animacja wydaje się nieco bardziej płynna niż w oryginale.

Gdy już przyzwyczaimy się do nieco odmienionych bohaterów, pozostaje cieszyć się fabułą. Twórcy umiejętnie wykorzystali każdą minutę – przypomniane zostają charakterystyczne punkty oryginalnej serii, a akcja zgrabnie leci do spodziewanego finału. Tutaj należą się twórcom gratulacje – ani razu nie miałam wrażenia, że jakiś element pojawił się niepotrzebnie. Jednocześnie w tak krótkim czasie zmieszczono niemal wszystkich bohaterów, dając każdemu z nich możliwości przypomnienia, za co go kochano lub nienawidzono. Wprawdzie wytrawni fani dopatrzą się pewnych nieścisłości, ale czy oryginalna seria była od nich wolna?

Muzyka niestety nie trzyma poziomu oryginalnej serii – owszem, cichutkie melodie brzmią gdzieś w tle, lecz są zbyt słabe i niewyraźne, by chociażby podkreślić nastrój. Na tym tle broni się jedynie znana z oryginalnej serii czołówka Cha­‑la­‑head­‑cha­‑la z sekwencją ukazującą postarzone wersje bohaterów.

Pół godziny spędzone na obejrzeniu tego anime dało mi wiele radości. Sądzę, że ten odcinek nie tylko dla mnie był animowaną magdalenką – sposobem na przywołanie miłych wspomnień, telegraficznym skrótem wszystkiego, co kiedyś fascynowało, a dziś przywołuje łezkę nostalgii. Polecam każdemu, kto kiedyś, gdzieś na nieistniejącym już kanale, z wypiekami na twarzy śledził przygody Kosmicznych Wojowników.

Eire, 31 sierpnia 2010

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Toei Animation
Autor: Akira Toriyama
Projekt: Naoyoshi Yamamuro
Reżyser: Yoshihiro Ueda
Scenariusz: Takao Koyama
Muzyka: Michiaki Watanabe, Shunsuke Kikuchi