Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 6/10 grafika: 5/10
fabuła: 5/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,50

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 23
Średnia: 7,04
σ=1,88

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Chudi X)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Digimon Savers

zrzutka

Perypetie członków rządowej organizacji do spraw digimonów. Seria pozostawiająca mieszane uczucia.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Chudi X

Recenzja / Opis

Recenzja powstała w oparciu o japońską wersję. Część nazw digimonów pozostawiona została w wersjach obowiązujących w latach emisji serialu, przed późniejszą oficjalną zmianą.

W Japonii zaczęły mieć miejsce tajemnicze przypadki zaginięć ludzi, którzy znikali jeden po drugim, jakby rozpływali się w powietrzu. Sprawa ta została powierzone dwójce policyjnych śledczych, którzy wraz z czterema naukowcami utworzyli specjalny zespół. Prowadzone przez nich poszukiwania doprowadziły do odkrycia alternatywnego świata, zwanego Digital World oraz znalezienia sposobu przedostania się do niego. Cały zespół wyruszył do nieznanej krainy w celu jej zbadania…

Od owej wyprawy minęło dziesięć lat. Z bazy tajnej rządowej organizacji Digital Accident Tactics Squad (w skrócie zwanej DATS) ucieka Agumon. Stworek ten należy do gatunku digimonów, których istnienie jest trzymane w ścisłej tajemnicy przed zwykłymi ludźmi. W trakcie ucieczki Agumon poznaje chłopaka imieniem Masaru Daimon. Mimo początkowego nieporozumienia udaje się im zaprzyjaźnić, to jednak nie koniec kłopotów dla stworka. Ścigają go Yoshino Fujieda oraz jej partnerka Raramon, które mają rozkaz sprowadzić go do bazy DATS, skąd digimon ma zostać odesłany do Digital World. Masaru pomaga mu w ucieczce, ostatecznie jednak dla dobra Agumona postanawia sam dołączyć do organizacji. Od tego momentu jako partnerzy muszą zajmować się przypadkami digimonów, które z nieznanych powodów zaczęły przenikać do Realnego Świata, i pilnować, aby nie stwarzały one zagrożenia dla ludzi, nie powodowały chaosu, a ich istnienie nie wyszło na jaw. W tym celu obaj współpracować będą z pozostałymi członkami DATS – Yoshino i Raramon, Toumą i Gaomonem, Miki, Mimi i ich PawnChessmonami oraz kapitanem Rentarou Satsumą i Kudamonem. Jednak nikt nie spodziewa się, że niebawem na jaw zaczną wychodzić ciemniejsze aspekty i następstwa wyprawy, która miała miejsce dziesięć lat wcześniej.

Digimon Savers powstało trzy lata po zakończeniu emisji Digimon Frontier. Ta przerwa czasowa miała istotne znaczenie dla tworzenia nowej serii telewizyjnej i zaważyła na jej końcowym kształcie. W rezultacie wprowadzono wiele nowości, jak choćby całkowita zmiana systemu partnerstwa między ludźmi a digimonami. Przypomina on nieco ten, jaki oglądaliśmy w Digimon Tamers. Nie trzeba być wybrańcem, który w cudowny sposób spotkał digimona bądź został wytypowany spośród setki tysięcy ludzi. Wystarczy, że konkretna osoba dogada się z napotkanym stworkiem, a jeśli ich uczucia będą współgrać, może doprowadzić to do ewolucji potworka – również odbywającej się na nowych zasadach. Za przemianę partnera odpowiedzialne jest DigiSoul, będące siłą ludzkich uczuć i pragnień. Wraz z wzmocnieniem swych emocji, partnerzy stworków mogą doprowadzić do „ulepszenia” DigiSoul, a digimony mogą ewoluować w jeszcze silniejsze formy. Całkowite zrozumienie samego siebie, doprowadzenie siły swych uczuć do maksimum oraz opanowanie energii płynącej z DigiSoul prowadzi do aktywacji specjalnego trybu zwanego Burst Mode. Wspomniano o nim w drugiej połowie Digimon Savers, choć po raz pierwszy pojawił się on w filmie kinowym, a dopiero później został przeniesiony na ekrany telewizorów. Gdy zostaje on aktywowany, digimon ewoluuje w formę czasowo sięgającą limitów jego możliwości. Wprowadzono również Hyper Bio Evolution, pozwalające człowiekowi na ewolucję w digimona przez uprzednie zmodyfikowanie ludzkiego DNA i wprowadzenie do niego kodu genetycznego konkretnego potworka. Tradycyjnie już do przemian stworków wykorzystywana jest kolejna wersja Digivice, jednak seria pokazuje, że i bez niego jest możliwa ewolucja digimona zaprzyjaźnionego z człowiekiem. Stworki nie składają się już z samych cyfrowych danych, lecz posiadają energię życiową, która jeszcze bardziej zbliża je do żywych istot. Twórcy posunęli się nawet do wprowadzenia niewielkich ilości fanserwisu. Miki i Mimi, operatorki w bazie DATS, zawsze ruszają na akcję w obcisłych kostiumach, które idealnie eksponują ich walory, a na dodatek co jakiś czas chwytają się w dość dwuznacznych pozach. Niestety, fanserwis nie ominął ostatecznej formy Raramon – Rosemon, której duże piersi są nadmiernie eksponowane, podskakują w każdym możliwym momencie, a podczas ewolucji w Burst Mode wypina się ona tak, jakby była wyszkoloną tancerką z klubu nocnego. O ile jeszcze w wypadku Miki i Mimi jest to całkiem miły zabieg, to patrząc na Rosemon, można poczuć niesmak.

Pod względem fabularnym anime nie ma dziur ani niedociągnięć i stara się unikać schematyczności. Początkowo członkowie DATS zajmują się walką z digimonami, które zaczęły przedostawać się do Realnego Świata za sprawą ludzkich emocji, uczuć oraz pragnień, niejednokrotnie wspierając ludzi w różnych celach. Następnie Masaru z ekipą wyruszają do Digital World, gdzie odkrywają prawdę o wyprawie badawczej sprzed dziesięciu lat. W tym momencie dochodzi do nagłego zwrotu akcji. Bohaterowie muszą stanąć do walki z osobą, która rzekomo była po ich stronie, a do tego pod koniec serii czeka ich batalia o los rodzaju ludzkiego. Taka konstrukcja fabuły, liczne zwroty akcji, porażki głównych bohaterów oraz częściowa eliminacja wątku chodzenia z miejsca do miejsca (znanego choćby z Digimon Adventure) w znacznym stopniu zmniejszyły monotonność serii. Oczywiście, rzeczy takie jak walka w każdym odcinku oraz pojedynki z coraz silniejszymi przeciwnikami wliczają się do utartych schematów, lecz należy przymknąć na nie oko, ponieważ bez nich anime ze stworkami nie miałyby racji bytu. Problem stanowi natomiast rozkład wydarzeń w czasie. Pierwsza część, opowiadająca o walce DATS z digimonami, ciągnie się niemiłosiernie przez ponad dziesięć odcinków, potem następuje niewielkie przyśpieszenie wydarzeń, moment walki z głównym mącicielem serii sprawia, że akcja zwalnia, a batalia z ostatecznymi przeciwnikami kończy się jeszcze szybciej niż się zaczęła. Odcinków, które można określić mianem „zapychaczy”, jest niewiele, jednak w większości po raz kolejny wspominają one wydarzenia sprzed dziesięciu lat. Jest to wyraźny mankament serii, w końcu ile razy można oglądać retrospekcje wałkujące jeden temat? Walki w Digimon Savers nie zaliczają się do najciekawszych i najczęściej polegają na ewolucji stworka należącego do któregoś z głównych bohaterów i ostatecznym pokonaniu wroga. Wśród tego wszystkiego standardowo już znalazło się kilka perełek, które naprawdę bawią – dla mnie jedną z nich była finałowa walka z Belphemonem – jednym z przeciwników Masaru i jego przyjaciół. Zagadki i wątki ukazane w serii zostały w odpowiedni sposób wyjaśnione i pomijając dość naciągane zakończenie motywu Suguru Daimona i BanchouLeomona, wszystkie inne rzeczy zamknięto całkiem przyzwoicie.

Digimon Savers, podobnie jak poprzednie serie Digimonów, zawiera masę różnorakich postaci. Tradycyjnie już jedne ukazane zostały lepiej, drugie gorzej, ale jest z czego wybierać. Warto zwrócić uwagę również na to, że praktycznie wszyscy bohaterowie są starsi w porównaniu do poprzednich serii – dzięki temu widz nie obserwuje poczynań bandy dzieciaków, ale postaci z bardziej wyrobionym charakterem. Wśród ludzi można wyróżnić czwórkę głównych bohaterów. Masaru Daimon to uliczny wojownik, który nie boi się walk z przeciwnikami silniejszymi od siebie i praktycznie wszystkie sprawy rozwiązuje przy pomocy pięści. Jest nadpobudliwy, roztrzepany, mówi to, co myśli i nigdy nie wypiera się swoich słów, jednak, jeśli zajdzie taka potrzeba, potrafi się opanować. Polega na emocjach oraz uczuciach, wielkie znaczenie ma dla niego rodzina oraz bliskie mu osoby, dla których jest w stanie zrobić wszystko. Warto zauważyć, że pomimo czternastu lat wygląda na o wiele starszego, potrafi wykonać skok o wysokości nieosiągalnej dla zwykłego człowieka, skoczyć z dachu ogromnego budynku, chwilę później otrzymując cios od gigantycznego digimona, i wyjść z tego bez szwanku. Jego ojciec, Suguru Daimon, dowodził wyprawą badawczą sprzed dziesięciu lat, lecz nigdy z niej nie powrócił. Kolejny bohater, pochodzący ze szlacheckiego, austriackiego rodu Touma H. Norstein, jest spokojny i opanowany, a swoje działania opiera na wcześniejszych analizach oraz informacjach i danych. Jak przystało na geniusza, ukończył uniwersytet w wieku czternastu lat. Często spiera się z Masaru o wiele różnych rzeczy. Yoshino Fujieda ma osiemnaście lat, co czyni ją najstarszą z członków DATS odpowiedzialnych za wypełnianie misji i stawia w roli starszej siostry Masaru i Toumy. W porównaniu z kolegami jest zwykłą i przeciętną osobą, w dodatku boryka się z problemami emocjonalnymi z przeszłości, przez co brak jej wiary w siebie i swoje możliwości. Ikuto Noguchi jako niemowlę trafił do Digital World, gdzie był wychowywany przez digimony. Tragiczne wydarzenia sprzed dziesięciu lat sprawiły, że znienawidził rodzaj ludzki, a sam uważał się za jednego ze stworków. W miarę rozwoju fabuły poznajemy przeszłość całej czwórki – niestety, twórcy skupili się głównie na losach Masaru, Toumy i Ikuto przez co Yoshino została zepchnięta na dalszy plan. Oprócz nich w serii pojawia się jeszcze kilka istotniejszych postaci. Megumi Shirakawa i Miki Kurosaki, będące operatorkami sprzętu w bazie DATS, początkowo cały czas siedzą przed komputerami, ale w drugiej połowie serii można ujrzeć je w akcji. Kapitan Rentarou Satsuma jest poważnym i wymagającym dowódcą japońskiego oddziału DATS, który praktycznie cały czas przebywa w bazie i obserwuje poczynania swojej ekipy, wydając jej rozkazy. Od czasu do czasu pojawia się tajemniczy dziadek, Hiroshi Yushima, który wspiera naszych bohaterów. Dużą rolę odgrywają również członkowie rodzin Masaru, Toumy oraz Ikuto, wywierając istotny wpływ na ich działania i rozwój fabuły serii.

Partnerem Masaru jest Agumon, który z czasem przejmuje zasady i styl bycia swojego towarzysza. Uwielbia pożerać masy jedzenia i jest tak samo uparty jak Masaru. Traktuje swojego partnera jak brata i pozostaje jego oddanym stronnikiem. Warto również wspomnieć, że nie jest to ten sam Agumon, który towarzyszył Taichiemu w Digimon Adventure i Digimon Adventure 02. Gaomon to wierny partner Toumy. Traktuje on chłopca jak swojego pana i wykonuje każdy jego rozkaz bez zastanawiania się nad tym, czy na pewno postępuje słusznie. Charakterem odpowiada swojemu partnerowi. Partnerką Yoshino jest Raramon, która w porównaniu do Agumona i Gaomona sprawia wrażenie niezbyt silnej. Często milczy i stara się pocieszać swoją towarzyszkę, jak tylko się da. Falcomon od najmłodszych lat wychowywany był razem z Ikuto. Pomimo różnicy gatunków wytworzyła się między nimi silna braterska więź, a Falcomon jest gotów zrobić wszystko dla swojego przyjaciela. Do najbardziej tajemniczych digimonów z DATS należą Kudamon oraz Kamemon. Pierwszy z nich jest partnerem Satsumy i praktycznie cały czas siedzi na jego szyi, a drugi przemieszcza się po bazie DATS i zajmuje się podawaniem herbaty. W obu niepozornych stworkach drzemie jednak ukryty potencjał, skrywają też kilka tajemnic, które później wychodzą na jaw. PawnChessmony w kolorach czarnym i białym wspierają Miki i Mimi w obsłudze sprzętu w bazie DATS. Do najważniejszych stworków niezwiązanych z organizacją można zaliczyć Mercurymona oraz BanchouLeomona. Pierwszy z nich początkowo uważany jest za głównego wroga, jednak praktycznie w ogóle nie ingeruje w działania ludzi i bacznie im się przygląda. Natomiast drugi posiada ogromną wiedzę na temat spraw związanych z digimonami (w tym dotyczącą DigiSoul oraz Burst Mode) i zawsze, gdy się pojawia, sprawdza się w roli mentora Masaru i jego przyjaciół.

Głównym mącicielem serii jest szalony naukowiec Akihiro Kurata. Jest to pierwszy przypadek, gdy człowiek będący przeciwnikiem głównych bohaterów jest zły sam z siebie, a nie znajduje się pod kontrolą sił ciemności, jak to było w przypadku Kena z Digimon Adventure 02 czy Kouichiego z Digimon Frontier. Kurata, wspierany przez armię tworów, które sam powołał do życia, stara się zrealizować swoje ambicje i plany. Pod koniec serii na scenę wkraczają Yggdrasil – bóg Digital World – uważający swe działania za jedyne właściwe i słuszne, a także Royal Knights – grupa stworków będących obrońcami sprawiedliwości, którzy ślepo wykonują polecenia swego pana. Jest to już drugi występ Yggdrasila oraz trzecie pojawienie się Royal Knights w anime z serii Digimon. Wcześniejsze miały miejsce w Digimon Frontier oraz Digital Monster X­‑Evolution.

Digimon Savers pokazuje, że seria telewizyjna może być bardzo nierówna pod względem poziomu grafiki. Zdarzają się odcinki, w których wszystko jest idealnie dopracowane. Dostajemy odpowiednie użycie światła i cieni, głębię w oczach bohaterów, wyraźne i odpowiednio wyeksponowane szczegóły projektów digimonów, efektowne ataki i wiele innych rzeczy, za które należy się pochwała. Niestety, przeważają odcinki, w których projekty wszystkich postaci są przygotowane średnio tudzież słabo – w rezultacie ma się wrażenie, że prace fanów prezentują wyższy poziom. Źle ułożone oczy, za duże usta, deformacje i mimika twarzy nieadekwatne do sytuacji czy źle pokolorowane części ciała naprawdę rzucają się w oczy. Agumon – zamiast przypominać dinozaura – upodabnia się niekiedy do przerośniętej i dziwacznej żaby, Gaomon, zamiast jak pies, wygląda jak pluszowa maskotka lub dziwaczna mutacja królika, a Falcomon – jak napuszona sowa. Animatorom zdarzają się też naprawdę irytujące i głupie wpadki. Przykładowo Gaomon podnosi iC Digivice należący do Toumy, który wcześniej spadł w przepaść, a przed kolejnym ich spotkaniem chłopak ma już ów przedmiot. Innym z takich przypadków jest moment, gdy postać wbiega do pomieszczenia i informuje pozostałych o ataku wroga, a w następnym ujęciu siedzi jak gdyby nigdy nic przy stole, choć wcześniej stała przy drzwiach. Jeśli chodzi o tła, trudno się do czegokolwiek przyczepić. Mają odpowiednią ilość dobrze widocznych szczegółów i pomimo prostoty nie odrzucają. Animacje ewolucji łączą standardową grafikę z efektami 3D: dzięki temu prezentacje zmian konkretnych części ciała stworka wyglądają przyzwoicie. Dotyczy to jednak tylko Agumona, Gaomona, Falcomona i Raramon, bowiem w przypadku przemiany pozostałych digimonów twórcy poszli na łatwiznę i zamiast pełnej animacji „zakrywają” potworka kręgiem, z którego wyłania się nowa forma. Warto również zwrócić uwagę, że postaci ludzi co jakiś czas zmieniają ubrania, a nie biegają cały czas w jednych i tych samych, „niezniszczalnych” ciuchach, co jest dość powszechnym zabiegiem w wielu anime.

Oprawa muzyczna anime również uległa niewielkim zmianom. Praktycznie wszystkie piosenki, które można usłyszeć w trakcie seansu, nie są śpiewane przez starych „digimonowych wyjadaczy”, ale przez zupełnie nowych wykonawców. Digimon Savers jako pierwsza seria Digimonów ma dwa openingi. Pierwszym z nich jest Going! Going! My Soul!! w wykonaniu Dynamite SHU, natomiast drugi, noszący tytuł Hirari, jest śpiewany przez Koujiego Wadę. Oba utrzymane są w popowo­‑rockowym stylu, jednak doskonale słychać, że pierwsza piosenka ma bardziej radosne i energiczne brzmienie. Wśród endingów znajdują się One Star w wykonaniu Itou Yousuke (znanego z ról w kilku produkcjach super sentai) oraz Ryuusei w wykonaniu żeńskiego duetu MiyuMiyu. Obie piosenki są dość spokojne, a ich brzmienie jest podobne do openingów. Utworem, który można usłyszeć w trakcie ewolucji digimonów, jest Believer, śpiewany przez IKUO (wykonującego jeden z openingów Tennis no Ouji­‑sama). Wszystkie piosenki wylatują jednak z głowy tak szybko, jak do niej wleciały. Nie są złe, lecz nie są też wybitne i spokojnie można określić je mianem przeciętnych. Pozostałe melodie są dobrane odpowiednio do sytuacji, nie drażnią uszu i nie przeszkadzają w śledzeniu losów członków DATS. Najlepszą z nich okazuje się Burst Mode Theme, przeniesione do serii telewizyjnej z filmu kinowego. Wśród seiyuu można znaleźć kilka znanych nazwisk. Masaru przemawia głosem Souichiro Hoshiego (Son Goku z Saiyuki, Kei Kusanagi z Onegai Teacher), Ikuto głosu użyczyła Rie Kugimiya (Alphonse Elric z Fullmetal Alchemist), w Gaomona wcielił się Kazuya Nakai (Zoro z One Piece, Doumeki z xxxHOLiC). Na ile znam role wymienionych seiyuu, na tyle mogę powiedzieć, że dobrano ich odpowiednio i w żadnym momencie stworzone przez nich kreacje nie irytują.

Digimon Savers to anime, które pozostawia mieszane uczucia. Zawiera wiele nowatorskich pomysłów, wyróżniających je w porównaniu do innych produkcji z digimonami i twórcom należy się za to pochwała, ponieważ z dość oklepanej tematyki udało im się wykrzesać coś nowego. Z drugiej strony ma też sporo niedociągnięć, zwłaszcza w warstwie graficznej, a potknięcia animatorów niekiedy psują całą przyjemność oglądania. Słabo przemyślane tempo ukazywanych wydarzeń i rozwijania wątków fabularnych może zniechęcić do kontynuowania seansu. Widać, że producentom zabrakło kilku odcinków na dokładniejsze zaplanowanie przebiegu fabuły. W rezultacie Digimon Savers okazuje się serią przeciętną. Ma sporo zalet, ale i dużo wad, zaś stwierdzenie, co w niej przeważa, zależy już od indywidualnego punktu widzenia. Anime mogą obejrzeć zarówno fani digimonów, którzy na pewno znajdą tutaj coś dla siebie, jak również nowi widzowie – nie ma bowiem nic wspólnego z czterema poprzednimi. Osoby szukające przeciętnej serii przygodowej również mogą spróbować sięgnąć po ten tytuł. Sceptykom oraz przeciwnikom wszystkiego, co ma w sobie jakiekolwiek potworki, seans odradzam.

Chudi X, 29 maja 2010

Recenzje alternatywne

  • Avellana - 18 sierpnia 2015
    Ocena: 7/10

    Nie wiem, czy bójka to lek na całe zło świata, ale przynajmniej w tym przypadku udało się dzięki niej stworzyć naprawdę udaną i sympatyczną serię. więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Toei Animation
Autor: Akiyoshi Hongou
Projekt: Sayo Aoi
Reżyser: Naoyuki Itou
Scenariusz: Ryouta Yamaguchi
Muzyka: Keiichi Oku

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o Digimon na forum Kotatsu Nieoficjalny pl