Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

NiuCon 8 - konwent

Komentarze

Hi no Tori

  • Avatar
    A
    hitsujin 11.06.2012 20:55
    Znakomita seria, wciągająca, dająca do myślenia i oryginalna…
    ...ale od 7 odcinka wzwyż. Do pierwszych odcinków mam uczucia cokolwiek mieszane – pierwsza historia, fabularnie nie odstająca zanadto od pozostałych, zdecydowanie traci na wykonaniu. Akcja jest rwana, a następujące po sobie sceny przywodzą na myśl konspekt znacznie bardziej rozbudowanej serii, trzynasto- lub wręcz dwudziestosześcioodcinkowej (materiału starczyłoby z nawiązką). Mimo intelektualnego zaciekawienia, nie sposób wczuć się w klimat, tak że te pierwsze cztery odcinki są raczej nużące.
    Druga historia, mimo arcyciekawego konceptu zaburzenia percepcji (bohater ludzi postrzega jako bezkształtne twory, roboty zaś – jako ludzi i zwierzęta), nie wykorzystuje pełni potencjału tkwiącego w pomyśle – może to tylko moje wrażenie, jednak w drugim odcinku cała historia zaczyna się „sypać”, a zamiast rozważań o postrzeganiu, zmienia się w już nie tak wciągającą opowieść o  kliknij: ukryte (tu może powinnam zaznaczyć, że jestem uczulona na nachalną ekologię i uczłowieczanie maszyn na siłę, tak że to moje kręceniem nosem na te dwa epizody może być wybitnie subiektywne).

    A teraz przechodząc do chwalenia – siódmy odcinek, historia o winie i odkupieniu, zachwyciła mnie tak pomysłem ( kliknij: ukryte ), jak i wykonaniem – akcja wreszcie jest płynna i choć mijają lata, nie ma się wrażenia dyskomfortu, jakby większa część filmu została wycięta, a z reszty montażysta posklejał co się da, byle tylko widz zrozumiał przebieg wydarzeń. Ta w sumie bardzo kameralna historia jest najlepszym odcinkiem serii, i gdyby występowała samodzielnie, spokojnie oceniłabym ją na 9/10.

    Przedostatnia opowieść to właściwie rzecz biorąc wciągający, b. sprawnie zrealizowany i zdecydowanie niegłupi film fantasy (aczkolwiek w realiach historycznych) – mnie przywodził na myśl Księżniczkę Mononoke (jedno z najlepszych anime, jakie zdarzyło mi się widzieć), głownie przez motyw walki „starego” z „nowym”, „natury” z „wolą człowieka”, gdzie obie strony mają swoje własne racje (plus za nieco cyniczną, lecz realistyczną końcówkę – konkretnie mam tu na myśli  kliknij: ukryte ).

    Do ostatniej historii znów mam mieszane odczucia – pierwszy odcinek jest bardzo dobry o tyle, o ile ukazuje całą pustkę nieśmiertelności, gdy  kliknij: ukryte  Z drugiej jednak strony, zakończenie nie do końca do mnie trafiło – bo czy właściwie rzecz biorąc, Feniks nie wychodzi tutaj nieomal na sadystę?  kliknij: ukryte 

    Podsumowując, seria jest zdecydowanie warta obejrzenia, jednak, jeśli początek nie podejdzie, radziłabym przerzucić się od razu do 7 odcinka, potem zaś ewentualnie cofnąć z powrotem do pierwszych historii.

    Ode mnie 8/10, przy czym jest to ocena raczej za drugą połowę.
  • Nabosaka 23.02.2011 22:50:00 - komentarz usunięto