Komentarze
Samurai Champloo
- cool bro : Evony : 9.09.2011 00:56:05
- Re: hmmm obejrzałem i co z tego !!!!!! : Hitori Okami : 30.08.2011 23:14:38
- hmmm obejrzałem i co z tego !!!!!! : anmael : 30.08.2011 21:56:45
- Re: Moja opinia : Hitori Okami : 24.08.2011 22:45:37
- Re: Moja opinia : Byczusia : 24.08.2011 22:31:57
- Re: Moja opinia : Hitori Okami : 24.08.2011 22:04:47
- Moja opinia : Byczusia : 24.08.2011 21:29:54
- porażka : hersa : 16.08.2011 23:00:52
- Nom nom nom : miloku : 15.06.2011 20:10:57
- Re: Recenzja : Hitori Okami : 6.05.2011 19:51:00
cool bro
I… Oł men. Od razu się zakochałam.
Bohaterowie, fabuła, kreska, muzyka, a przede wszystkim humor! Serio, dawno się tak nie wciągnęłam. Rzeczywiście, nieraz jak oglądałam, zastanawiałam się, co obecna akcja ma wspólnego z ogólną fabułą (poszukiwania pana Słonecznika), a już szczególnie wbił mnie w fotel (ale nie z zachwytu, a ze zdziwienia bardziej) odcinek o wskrzeszaniu itd., który był tak kompletnie, przepraszam za wulgaryzm, ciach, że po prostu oniemiałam. Ale i tak obejrzałam do końca i jestem z siebie dumna, bo warto.
A i tak baj de łej: osobiście nienawidzę hip hopu, ale openning sprawił, że chyba zrewiduję swoje poglądy na temat tej muzyki. Peace.
Za wulgaryzmy się nie przeprasza, wulgaryzmów się tu nie używa – Moderacja
hmmm obejrzałem i co z tego !!!!!!
zrobie krótkie porównanie: Samurai Champloo a Afro Samurai
*W obydwóch anime fabuła prostym patykiem pisana jednakże w AS była bardziej dramatyczna i spójna a w SC odcinki baaaaardzo rozjerzdżają sie z fabułą i nawet jak by zrobili 5 – 10 odcinków mniej nie naruszyło by fabuły.
*hip hop w AS cały czas jakiś dobry podkładzik poleci a w SC ten hip hop widać tylko na openingu.
*Oprawa graficzna hmmm w AS bardzo dobry shading i gruby kontur natomiast w SC czysto i klarownie poprostu ładnie bez rewelacjii
*Humor – nie bede oceniał bo każdy ma swój gust jednakże w AS`ie pośmiałem się bardziej (ale jak mowie – kwestia gustu)
*Bardzo dobrze wywarzone zachowanie postaci nic na przymus, nawet Fuu w SC nie była irytująca miała świetne docinki do Mugena i Jina , ale docinki druha afro nie raz kładły mnie na kolana.
Mógłbym tak porównywać i porównywać lecz nie bede zanudzał, ogółem Samurai champloo jest fajną pozycją z ciekawymi postaciam lecz czuje wielki a może i nawet ogromny niedosyt patrząc na ocene z góry mówie że jest zawyżona dam max 5 za postacie humor czystą i klarowną grafike (nie mylić z dziełem sztuki tj byosoku czy wonderful days itp) kilka miłych fajnych żartów. Ponieważ słucham hip hopu, rapu ok 15 lat nie mniej J‑music Ponieważ natura hip hopu (w wiekszej mierze) wywodzi się że spiewa się o życiu i codzienności życia gdzie w rapie jest ten temat zawarty ale bardziej opierający sie na bitch…s, slu..s money&drugs a gdzie w Samurai Champloo cokolwiek z tych dwóch trendów muzycznych (bez wymówek mi tutaj o odcinku z graffiti).
W Afro Samuraju ta mieszanka była tak widoczna że połączenie było genialne – czarny samurai palący niewiadomo jakiego herb`a
a i zabluźnić się zdażyło tak więc mieszanka wybuchowa. Molotov który pije się jednym łykiem. Wszyscy którzy wystawili komentarze 9 lub 10 dla SC obowiązkowo zabrać się do serii AF.
Bardzo dopisuje się do komentarzy :
'hersa' – ostatnie odcinki to jak krew z nosa
'MahoutsukaiMairo' – bohaterów i fabułe łatwo rozgryźć nawet po 2 odcinku
'Sir Mavins' – muzyka jest totalnie do bani, ślamazarna, wręcz nużąca
'kacek_' – 2 raz już nie obejrzę. Czemu ludziom się tak podoba?
'Agu' – Nie rozumiem fenomenu Samuraja Champloo
Moja opinia
Fabuła- przewidywalna do bólu.
humor- i to było sporo. Czasem gadki Fuu, czasem zachowania chłopaków.
Muzyka- no i tu +. Lubię muzę typu hip hop czy techno i do samurai champloo pasowały idealnie.
Postacie- nic dodać nic ująć.
porażka
Jeżeli chcecie obejrzeć coś o niczym to gratuluję, trafiliście na dobry tytuł.
Jedyny plus? Głos Kazuya Nakai, który osobiście uwielbiam.
Nom nom nom
Ocena
Specyficzne, ale interesujące
Plusem jest grafika, widać, że studio się postarało. Muzyki nie jestem w stanie obiektywnie ocenić, bo jak już wyżej wspomniałam hip‑hopu nienawidzę, choć nie uprzykrzała mi oglądania.
Na koniec dodam, że główna bohaterka nie za bardzo przypadła mi do gustu, ale już dwaj towarzyszący jej panowie byli ciekawymi osobnikami.
Dobre anime
Polskie wydanie na bardzo dobrym poziomie za całkiem przystępną cenę – POLECAM
Po porstu świetne :)
Intersujące
Wymiata :)
kreska dynamiczna + wg mnie… świetne tła.
soundtrack wpasowuje się idealnie w klimat… a opening powoduje… że głowa i ramiona same się poruszają :}
polecam wszytkim
Orginalne...
Japonia za czasów ery Edo jest dobrze ukazana i to co się w tedy działo.Opening trafnie podkreśla charkater anime i wprowadza widza w przygody Mungena i spółki.
Style walki to raczej nigdzie nie zobaczy się.W innych tytułach czasami są te same oklepane style walki.
Polecam!!!9/10 choć możne schodzić na 8 :P:P.
Cudo!!!
9/10
Nie oceniaj książki po okładce, a anime po openingu... ;)
Kiedyś miałam manię na anime z samurajami, i zdobywałam wszystko co się z tym łączyło, więc ta seria znajdowała się w moim posiadaniu już od dłuższego czasu, a obejrzałam ją teraz po prostu z nudów. Na 'dzień dobry' całkowicie przeraził mnie opening. Moje uszy zostały zaatakowane jakimś dziwnym hip hopowym kawałkiem, a na spotkanie czegoś takiego, chyba nawet w przyszłym wcieleniu nie byłabym przygotowana. Pomyślałam sobie, że anime + hip hop to połączenie nie dla mnie ale oglądałam dalej. I bardzo dobrze, bo potem było już tylko lepiej. Dużo lepiej. :)
Mimo, że jestem dziewczyną zawsze lubiłam dobre, nawet mocno krwawe walki. I pod tym względem to anime całkowicie trafiło w moje gusta. Dobrze skonstruowane, dynamiczne i bardzo plastyczne walki są tym co nie często można znaleźć w anime, a pod tym względem Samurai Champloo zasługuje na wysoką notę.
Fabuła została umiejętnie poprowadzona, a wszystkie wątki poboczne, które przybliżają nam postacie i przeszłość bohaterów płynnie się z nią komponują. Za to kolejny plus. Oczywiście nie można zapomnieć o genialnym humorze, który towarzyszy nam od pierwszego odcina przez całą serię. Można się porządnie uśmiać. :)
Nigdy nie miałam problemu ze wskazaniem ulubionej postaci w anime. Jednak w tym wypadku nie jestem w stanie tego zrobić. Zarówno Jin jak i Mungen, którzy są jak dzień i noc zajęli w moim rankingu równorzędną pozycję. Mają w sobie coś co trudno opisać, a co widza, a przynajmniej mnie, niesamowicie do nich ciągnie i wywołuje falę sympatii. Są specyficzni – to fakt. Ale moim zdaniem lepszych dwóch oryginalnych bohaterów niż setka identycznych, zlewających się w jedno. I tutaj trzeba wspomnieć właśnie o świetnej konstrukcji bohaterów. Każdy ma swoją przeszłość, która rzutuje na teraźniejszość, podejmowane decyzje i cela jakie sobie nasi bohaterowie wyznaczają, a w ich przypadku wydaje się to bardzo prawdziwe i logiczne. Ja z mojej strony w tym aspekcie twórcą nie mogę nic zarzucić.
Niesamowicie się cieszę, że nie odrzuciłam tego anime po niezbyt pociągającym openingu, który, muszę przyznać, później nawet zaczął mi się podobać. Na pewno wrócę jeszcze nie raz do tego tytułu i będę go oglądać z taką samą przyjemnością jak za pierwszym razem.
Gorąco polecam tą serię! Zwłaszcza fanom machania mieczykiem. ;)
:)
HipHop/Muzyka i Miecz
fajne to
Momentami nudnawe, fakt, ale całkowicie rekompensuje mi to kreska, ogólnie klimat, oraz konstrukcja dwóch głównych bohaterów, Jina i Mugena – miażdży mnie pod każdym względem.
Jeśli chodzi o Fuu, to wszystko fajnie, ale jakoś mimika mi nie podchodzi…
Ogólnie – POLECAM.
zzz...