Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Samurai Champloo

  • Avatar
    A
    uroboros29 29.01.2015 20:31
    NOWE HORYZONTY
    Samuraje w rytmie hip­‑hopu? To nie może się udać, a jednak…
    Samurai Champloo to taki miks wszystkiego co powinno zawierać dobre kino przygodowe.
    Dwójkę bohaterów o zupełnie różnych temperamentach, takich jak spokojny ronin Jin i chaotyczny pirat Mugen, łączy tylko wymuszona obietnica dana nastoletniej dziewczynie o imieniu Fuu. Ekipa wyrusza w podróż przez wzruszającą ale i zabawną Japonię w poszukiwaniu słonecznikowego samuraja.
    Ścieżka dźwiękowa anime tworzy niesamowity klimat uzupełniony kilkoma ending'ami jak np. podstawowe „shiki no Uta”, czy zapadające w pamięć „san francisco”.
    Seria nabiera tempa i nie zwalnia ani na moment. Polecam.
  • Avatar
    A
    psiochaa 16.04.2014 09:11
    .
    +Mugen, chcę go więcej!
    +całkiem fajne pojedynki, szczególnie Mugen i jego chaotycznie­‑dynamicznie­‑nieprzywidywalny styl ^^
    +każdy odcinek to mniej więcej nowa historia
    +Gin także w porządku, świetnie się uzupełnia z Mugenem

    -niewykorzystane wątki poboczne oraz głównych bohaterów
    -słabe zakończenie

    Gdy tylko po raz pierwszy zobaczyłem Mugena i usłyszałem jego tekst „I'll take you all bitches on!” – wiedziałem, że polubię tego gościa ^^. Ogólnie całe anime przyjemne w odbiorze, kreska okay, ale jeśli chodzi o tą hiphopową muzykę, to prawie w ogóle jej nie bylo jak dla mnie.

    Co mi się nie podobało, to że tak naprawdę słabo wykorzystano relacje pomdz. głównymi bohaterami lub niektóre wątki po prostu urywają np.  kliknij: ukryte  or  kliknij: ukryte ; zakończenie także rozczarowuje  kliknij: ukryte a tu tak to spłycicli pozostawiając spory niedosyt.
    • Avatar
      qwerty 16.04.2014 10:02
      Co do zakończenia, to masz o tyle rację, że  kliknij: ukryte  xD
      • Avatar
        psiochaa 16.04.2014 10:11
         kliknij: ukryte 

        Oo oo, to też świetna interpretacja, i właściwie tak by było nawet lepiej, jakby to zasugerowali, pokazali jakoś umiejętnie, to wtedy byłoby nawet znośnie :-)
        • Avatar
          qwerty 16.04.2014 10:26
          Tym bardziej, że Mariya­‑sensei zdradził w swoim czasie Ginowi technikę, dzięki której można kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    vilqu 15.11.2013 12:30
    mniam mniam
    Swietne anime. Licze na druga serie
  • Avatar
    A
    dacR 2.08.2012 20:33
    Twardy orzech
    Naprawdę trudno ocenić mi tą produkcję… Z jednej strony zachwycony brat, a z drugiej ja i moja raczej negatywna opinia. Teoretycznie najistotniejsza w filmie jakiegokolwiek rodzaju jest fabuła, a ściślej to, czy wciąga, czy też nie. Otóż fabuła Samurai Champloo w ogóle mnie nie ruszyła. Jak grochem o ścianę. Strasznie dłużyło mi się oglądanie i w przeciwieństwie do niektórych produkcji, które miałem już okazję zobaczyć, w tym wypadku nawet raz nie wyczekiwałem następnego odcinka z wypiekami na twarzy. Bez względu na jakość anime, kończąc jego oglądanie, najtrudniej rozstać z bohaterami. W końcu człowiek patrzy na te same gęby przez kilka godzin, przeżywa z nimi różnorodne przygody i jednym słowem – zżywa się z tymi buźkami. Pierwszy raz bohaterowie nie specjalnie przypadli mi do gustu – chyba najlepiej w tym względzie wypadła Fū, a z reguły postacie żeńskie spływają po mnie, jak woda po kaczce. Także w ogóle nie tęsknie. Mimo wszystko nie dziwię się wysokiej ocenie, gdyż przypuszczam, iż większości osób rzeczone anime może się spodobać. Do mnie najprawdopodobniej nie trafiła – bądź, co bądź dość nowatorska – forma przedstawienia fabuły, czyli fakt, iż większość odcinków to osobne, raczej nie związane z głównym wątkiem, historie. Humor raczej też do mnie nie trafił, choć ten w moim przypadku jest dość specyficzny i z reguły nie trafia. Na plus wyróżniają się: ostatnie trzy odcinki, choć i tak szału nie było, bardzo zachęcającą kreskę, dobra muzyka i fakt, że w treść fabuły starano się wpleść kąsek kultury i historii Japonii. Podsumowując, najsłabsze anime, jakie na dziś dzień oglądałem.
  • Avatar
    A
    Evony 9.09.2011 00:56
    cool bro
    Zabierałam się do tego kilka razy, ostatnio, zmęczona Bleachem, stwierdziłam: a co mi tam, oglądam!

    I… Oł men. Od razu się zakochałam.
    Bohaterowie, fabuła, kreska, muzyka, a przede wszystkim humor! Serio, dawno się tak nie wciągnęłam. Rzeczywiście, nieraz jak oglądałam, zastanawiałam się, co obecna akcja ma wspólnego z ogólną fabułą (poszukiwania pana Słonecznika), a już szczególnie wbił mnie w fotel (ale nie z zachwytu, a ze zdziwienia bardziej) odcinek o wskrzeszaniu itd., który był tak kompletnie, przepraszam za wulgaryzm, ciach, że po prostu oniemiałam. Ale i tak obejrzałam do końca i jestem z siebie dumna, bo warto.

    A i tak baj de łej: osobiście nienawidzę hip hopu, ale openning sprawił, że chyba zrewiduję swoje poglądy na temat tej muzyki. Peace.

    Za wulgaryzmy się nie przeprasza, wulgaryzmów się tu nie używa – Moderacja
  • Avatar
    A
    anmael 30.08.2011 21:56
    hmmm obejrzałem i co z tego !!!!!!
    Przeczytałem dobrych nasćie komentarzy po części zgadzam się z nimi wszystkimi – tylko czemu taka wysoka ocena !!!!
    zrobie krótkie porównanie: Samurai Champloo a Afro Samurai

    *W obydwóch anime fabuła prostym patykiem pisana jednakże w AS była bardziej dramatyczna i spójna a w SC odcinki baaaaardzo rozjerzdżają sie z fabułą i nawet jak by zrobili 5 – 10 odcinków mniej nie naruszyło by fabuły.

    *hip hop w AS cały czas jakiś dobry podkładzik poleci a w SC ten hip hop widać tylko na openingu.

    *Oprawa graficzna hmmm w AS bardzo dobry shading i gruby kontur natomiast w SC czysto i klarownie poprostu ładnie bez rewelacjii

    *Humor – nie bede oceniał bo każdy ma swój gust jednakże w AS`ie pośmiałem się bardziej (ale jak mowie – kwestia gustu)

    *Bardzo dobrze wywarzone zachowanie postaci nic na przymus, nawet Fuu w SC nie była irytująca miała świetne docinki do Mugena i Jina , ale docinki druha afro nie raz kładły mnie na kolana.

    Mógłbym tak porównywać i porównywać lecz nie bede zanudzał, ogółem Samurai champloo jest fajną pozycją z ciekawymi postaciam lecz czuje wielki a może i nawet ogromny niedosyt patrząc na ocene z góry mówie że jest zawyżona dam max 5 za postacie humor czystą i klarowną grafike (nie mylić z dziełem sztuki tj byosoku czy wonderful days itp) kilka miłych fajnych żartów. Ponieważ słucham hip hopu, rapu ok 15 lat nie mniej J­‑music Ponieważ natura hip hopu (w wiekszej mierze) wywodzi się że spiewa się o życiu i codzienności życia gdzie w rapie jest ten temat zawarty ale bardziej opierający sie na bitch…s, slu..s money&drugs a gdzie w Samurai Champloo cokolwiek z tych dwóch trendów muzycznych (bez wymówek mi tutaj o odcinku z graffiti).
    W Afro Samuraju ta mieszanka była tak widoczna że połączenie było genialne – czarny samurai palący niewiadomo jakiego herb`a
    a i zabluźnić się zdażyło tak więc mieszanka wybuchowa. Molotov który pije się jednym łykiem. Wszyscy którzy wystawili komentarze 9 lub 10 dla SC obowiązkowo zabrać się do serii AF.


    Bardzo dopisuje się do komentarzy :
    'hersa' – ostatnie odcinki to jak krew z nosa
    'MahoutsukaiMairo' – bohaterów i fabułe łatwo rozgryźć nawet po 2 odcinku
    'Sir Mavins' – muzyka jest totalnie do bani, ślamazarna, wręcz nużąca
    'kacek_' – 2 raz już nie obejrzę. Czemu ludziom się tak podoba?
    'Agu' – Nie rozumiem fenomenu Samuraja Champloo


    • Avatar
      Hitori Okami 30.08.2011 23:14
      Re: hmmm obejrzałem i co z tego !!!!!!
      Na „Samuraia Champloo” składa się kilkanaście autonomicznych historii, wplecionych w jeden główny wątek. Już sama konstrukcja tego anime powoduje, że fabuła nie jest „prostym patykiem pisana” (cokolwiek to określenie znaczy).
      anmael napisał(a):
      w SC odcinki baaaaardzo rozjerzdżają sie z fabułą i nawet jak by zrobili 5 – 10 odcinków mniej nie naruszyło by fabuły
      Widzisz, te pięć czy dziesięć odcinków także zawierają fabułę. Ich fabuła może Ci się nie podobać, ale z tego co mi wiadomo, tylko w dziełach surrealistycznych możemy mówic o braku fabuły jako takiej. To trochę tak, jakbyś po seansie „Mushishi” stwierdził, że można spokojnie wyciąć ponad 20 odcinków z 26, bo skoro nie opowiadają o Ginko, to znaczy, że nie ma w nich fabuły.
      Podsumowując używasz słowa „fabuła” w znaczeniu „wątek główny” i tak naprawdę oceniasz całe anime tylko z perspektywy tego głównego wątku. Ale niektórzy, jak ja, patrzą na ten serial całościowo, zachwycając się kolejnymi pojedyńczymi epizodami, rozwojem relacji między bohaterami i zachowaniem przez twórców równowagi pomiędzy humorem, brutalnością a niekiedy też pewnym melodramatyzmem.
      Osobiście nie widziałem „Afrosamuraja”, ale sądząc z recenzji i komentarzy brakuje mu tych wszystkich zalet.
  • Avatar
    A
    Byczusia 24.08.2011 21:29
    Moja opinia
    O tym anime
    Fabuła- przewidywalna do bólu.
    humor- i to było sporo. Czasem gadki Fuu, czasem zachowania chłopaków.
    Muzyka- no i tu +. Lubię muzę typu hip hop czy techno i do samurai champloo pasowały idealnie.
    Postacie- nic dodać nic ująć.
    • Avatar
      Hitori Okami 24.08.2011 22:04
      Re: Moja opinia
      Fabuła- przewidywalna do bólu.

      W takim razie rozumiem, że niemal od pierwszego odcinka zorientowałaś się, że  kliknij: ukryte  Nie przesadzajmy więc z tą przewidywalnością. To oczywiste, że wykorzystano w Samuraju pewne oczywiste schematy fabularne takie jak  kliknij: ukryte . Ale to w większości są toposy, przekazujące uniwersalne treści, takie jak kult przyjaźni, lojalności, odwagi.
      Zresztą umówmy się, że jednak Watanabe tym razem się zlitował i  kliknij: ukryte  I pewnie wtedy nie uznałabyś fabuły za przewidywalną ;)
      • Avatar
        Byczusia 24.08.2011 22:31
        Re: Moja opinia
        No ale większość odcinków było przewidywalnych, z resztą mogę zacytować, że ktoś napisał- nie chce mi się szukać(że bohaterowie większość odcinków ciągle wędrują od punktu A do punktu B i jedyną ciekawą postacią byłą jakaś babka niewidoma)
        • Avatar
          Hitori Okami 24.08.2011 22:45
          Re: Moja opinia
          Taka konwencja kina drogi. Wędrują, spotykają co i raz nowe postacie, które mają swoje osobiste problemy. Pomagają im te problemy rozwiązać (albo i nie – czasami są tylko obserwatorami) i idą dalej. Moim zdaniem to właśnie stanowi o sile serialu i jego NIEprzewidywalności, bo nigdy nie wiemy co tym razem przytrafi sie głównym bohaterom. Tym bardziej, że wbrew pozorom nie każdy odcinek kończy się efekciarskim pojedynkiem jak ma to miejsce w większości podobnych serii.
          Kwestia gustu, ale określenie „przewidywalny” raczej nie pasuje do fabuły Samuraja. Bo to, że ciągle wędrują jest po prostu jej elementem konstrukcyjnym.
  • Avatar
    A
    hersa 16.08.2011 23:00
    porażka
    POLECAM…obejrzeć ostatnie 4 odcinki. To była istna męczarnia, jeszcze nigdy nie oglądałam anime tak niepowiązanego z głównym wątkiem, zresztą niepowiązanego z niczym. Humor…? Hmm… no taaaaak się uśmiałam…masakra. Niestety zawsze naiwnie wierzę, że coś się rozkręci i oglądam do końca. Moja wina.

    Jeżeli chcecie obejrzeć coś o niczym to gratuluję, trafiliście na dobry tytuł.

    Jedyny plus? Głos Kazuya Nakai, który osobiście uwielbiam.
  • Avatar
    A
    ukloim 15.06.2011 20:10
    Nom nom nom
    Kupiłem box z Samuraiem Champloo ponad rok temu. Obejrzałem do 9­‑go odcinka i jakoś tak wyszło, że je porzuciłem i zapomniałem. Dosłownie przedwczoraj postanowiłem, że jednak do niego wrócę i… voila! Obejrzane. A tak poza tym, nie rozumiem narzekań na odcinek z baseballem. Jak dla mnie, Samurai byłby niekompletny gdyby nie ten epizod. Po nim mam ochotę na komedię w tych klimatach :P
  • Anielski_Pyl 31.05.2011 22:38:19 - komentarz usunięto
  • odpowiedzi: 1 usunięty 6.05.2011 19:42:29 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Hitori Okami 6.05.2011 19:51
      Re: Recenzja
      Domyślam się, że chodzi o moją recenzję, ale że recenzje są dwie, to wolę się upewnić.
  • Avatar
    R
    Fran 13.04.2011 13:37
    Ocena
    Bardziej podoba mi się poprzednia recenzja. Tę ocenię na 6/10.
  • Avatar
    A
    Ayako*** 26.02.2011 20:50
    Specyficzne, ale interesujące
    To jedna z dziwniejszych serii o samurajach jaką zdarzyło mi się obejrzeć. Długi czas trzymałam się od niej z daleka ze względu na swoistą niechęć do hip­‑hopu, ale znajomy przekonał mnie bym spróbowała obejrzeć chociaż pierwsze dwa odcinki. Przyznaję, że nie było najgorzej. Oryginalność serii i moja nieopisana miłość do wszystkiego co samurajskie sprawiły, że szybko przebrnęłam przez seans.
    Plusem jest grafika, widać, że studio się postarało. Muzyki nie jestem w stanie obiektywnie ocenić, bo jak już wyżej wspomniałam hip­‑hopu nienawidzę, choć nie uprzykrzała mi oglądania.
    Na koniec dodam, że główna bohaterka nie za bardzo przypadła mi do gustu, ale już dwaj towarzyszący jej panowie byli ciekawymi osobnikami.
  • Avatar
    A
    ronin.jubei 16.01.2011 16:55
    Dobre anime
    Całkiem przyzwoity serial. Lubię kalsyczne tematy anime, a tutaj pomimo pewnych testów z hip­‑hopem autorzy całkiem ładnie trafili w mój gust.
    Polskie wydanie na bardzo dobrym poziomie za całkiem przystępną cenę – POLECAM
  • Avatar
    A
    Mru 27.10.2010 14:23
    Po porstu świetne :)
    Jedno z lepszych jakie widziałam :) interesujące, postacie też mi się podobają. jak już zaczęłam oglądać, to nie mogłam przestać. Ciekawy, poryty klimat :)
  • Avatar
    A
    SkullProphet 23.10.2010 17:05
    Intersujące
    Anime na swój sposób wyjątkowe, mimo iż ze swoim hip hopem sprawia wrażenie komedii to jednak jest w dużym stopniu dramatem anime przyjemnie się oglądalo.
  • Avatar
    A
    MahoutsukaiMairo 20.08.2010 15:51
    Jestem dopiero na drugim odcinku (czuję opory w stosunku do kreski), więc nie mogę się jeszcze wypowiadać o treści, ale bohaterów łatwo rozgryźć. Mam wrażenie, że to się szybko rozpadnie, chociaż znając życie i zapotrzebowania anime wszyscy zostaną przyjaciółmi. Wydaje się, jakby Mugen i Jin mieli po dwadzieścia parę lat, a Fuu co najwyżej siedemnaście. No i relacje między Mugenem a Jin przypominają mi przyjaźń Natsu i Grey'a z Fairy Tail (nawiasem mówiąc świetne anime). Nie wiem, jak to się skończy, ale jeśli ma ich łączyć tylko wspólny cel, to chyba skończy się moja przygoda z tym anime. W każdym filmie, czy czymś w ten deseń powinna być przyjaźń. Jeśli nie ma – anime nie jest dla mnie.
  • Avatar
    A
    kikimora 9.08.2010 21:29
    Jedno z lepszych anime, jakie miałam okazję ostatnimi czasy obejrzeć… Piękna kreska, grafika, muzyka która o dziwo pasuje idealnie do treści, mimo że jest nie z tej epoki. I do śmiechu, i do wzruszeń. Cała trójka bohaterów ma coś do zaoferowania widzowi, są po prostu… interesujący! I te walki… Polecam.
  • Avatar
    A
    EvanTBG 8.07.2010 01:19
    Wymiata :)
    Jedno z najlepszych anime jakie widziałem  kliknij: ukryte  akcja, dużo śmiechu poprostu cud miód i malina 10/10
  • Avatar
    A
    hike 29.06.2010 03:19
    można się pośmiać, powzruszać ( rzadziej :]), poemocjonować… wszystko na miejscu
    kreska dynamiczna + wg mnie… świetne tła.

    soundtrack wpasowuje się idealnie w klimat… a opening powoduje… że głowa i ramiona same się poruszają :}

    polecam wszytkim
  • Avatar
    A
    hakman4 18.01.2010 19:14
    Orginalne...
    Anime o samurajach podane w klimacie hip­‑hopowym – tego nigdzie nie znajdziecie!Humor jest ok.Walki bohaterów i przygód są świetne.Fabula jest świetnie pokierowana,co ma dla widza same dobre strony.
    Japonia za czasów ery Edo jest dobrze ukazana i to co się w tedy działo.Opening trafnie podkreśla charkater anime i wprowadza widza w przygody Mungena i spółki.
    Style walki to raczej nigdzie nie zobaczy się.W innych tytułach czasami są te same oklepane style walki.
    Polecam!!!9/10 choć możne schodzić na 8 :P:P.
  • Avatar
    A
    Furiaboy 24.12.2009 20:14
    Cudo!!!
    Fanem.. czy raczej aktywnym „uczestnikiem” subkultury hiphopowej jestem od ponad 10 lat, wiec na temat muzyki, pomyslu i smaczkow (odcinek z battle na graffiti – kto zrobi taga w najbardziej niedostepnym miejscu – miazga, tak to wlasnie sie robi!!!) z przyczyn oczywistych nie bede ocenial (skali nie ma na to jak dla mnie), nie mniej inna rzecz zasluguje na pochwale: najlepsze (choreografia, animacja, pomysly, style) walki na miecze jakie kiedykolwiek widzialem w anime!!!!!!! aaaaa…dla mnie bomba – 10/10 choc, jak wspomnialem powyzej – bardzo subiektywna ocena
  • Avatar
    A
    vman 24.12.2009 01:32
    9/10
    Anime godne polecenia. Na pewno przypadnie do gustu fanom Bebopa bo uczucia towarzyszące oglądaniu tych serii są podobne. 9/10
  • Avatar
    A
    Sumiko 16.12.2009 12:12
    Nie oceniaj książki po okładce, a anime po openingu... ;)
    Może od razu na wstępie zaznaczę, że przed przystąpieniem do tej serii nie czytałam ani recenzji ani nie miałam żadnych informacji na jej temat, poza kilkoma obrazkami zalegającymi gdzieś w zakamarkach dysku twardego.

    Kiedyś miałam manię na anime z samurajami, i zdobywałam wszystko co się z tym łączyło, więc ta seria znajdowała się w moim posiadaniu już od dłuższego czasu, a obejrzałam ją teraz po prostu z nudów. Na 'dzień dobry' całkowicie przeraził mnie opening. Moje uszy zostały zaatakowane jakimś dziwnym hip hopowym kawałkiem, a na spotkanie czegoś takiego, chyba nawet w przyszłym wcieleniu nie byłabym przygotowana. Pomyślałam sobie, że anime + hip hop to połączenie nie dla mnie ale oglądałam dalej. I bardzo dobrze, bo potem było już tylko lepiej. Dużo lepiej. :)
    Mimo, że jestem dziewczyną zawsze lubiłam dobre, nawet mocno krwawe walki. I pod tym względem to anime całkowicie trafiło w moje gusta. Dobrze skonstruowane, dynamiczne i bardzo plastyczne walki są tym co nie często można znaleźć w anime, a pod tym względem Samurai Champloo zasługuje na wysoką notę.
    Fabuła została umiejętnie poprowadzona, a wszystkie wątki poboczne, które przybliżają nam postacie i przeszłość bohaterów płynnie się z nią komponują. Za to kolejny plus. Oczywiście nie można zapomnieć o genialnym humorze, który towarzyszy nam od pierwszego odcina przez całą serię. Można się porządnie uśmiać. :)
    Nigdy nie miałam problemu ze wskazaniem ulubionej postaci w anime. Jednak w tym wypadku nie jestem w stanie tego zrobić. Zarówno Jin jak i Mungen, którzy są jak dzień i noc zajęli w moim rankingu równorzędną pozycję. Mają w sobie coś co trudno opisać, a co widza, a przynajmniej mnie, niesamowicie do nich ciągnie i wywołuje falę sympatii. Są specyficzni – to fakt. Ale moim zdaniem lepszych dwóch oryginalnych bohaterów niż setka identycznych, zlewających się w jedno. I tutaj trzeba wspomnieć właśnie o świetnej konstrukcji bohaterów. Każdy ma swoją przeszłość, która rzutuje na teraźniejszość, podejmowane decyzje i cela jakie sobie nasi bohaterowie wyznaczają, a w ich przypadku wydaje się to bardzo prawdziwe i logiczne. Ja z mojej strony w tym aspekcie twórcą nie mogę nic zarzucić.
    Niesamowicie się cieszę, że nie odrzuciłam tego anime po niezbyt pociągającym openingu, który, muszę przyznać, później nawet zaczął mi się podobać. Na pewno wrócę jeszcze nie raz do tego tytułu i będę go oglądać z taką samą przyjemnością jak za pierwszym razem.
    Gorąco polecam tą serię! Zwłaszcza fanom machania mieczykiem. ;)
    • Avatar
      Sumiko 16.12.2009 12:31
      Re: Nie oceniaj książki po okładce, a anime po openingu... ;)
      Jeszcze jedna, a raczej dwie uwagi.
      Powyżej wkradła mi się mała literówka. Miało być oczywiście Mugen, a nie Mungen. ><''
      I mała uwaga do autorki recenzji.
      I powiem szczerze – nie wzbudza mojej sympatii bohater, któremu do zabicia człowieka wystarczy fakt, że człowiek ten stoi przed nim i jest uzbrojony. Obu im zabijanie przychodzi zbyt łatwo – zresztą w ogóle nie sprawiają wrażenia trapionych jakimikolwiek rozterkami.

      Na kwestię łatwości z jaką bohaterowie zabijają trzeba spojrzeć przez pryzmat czasów w jakich żyją, a także ich przeszłości. W tamtych czasach – nie tylko w Japonii – właśnie w taki sposób rozwiązywano wszystkie spory i zatargi. Jeżeli pojawiała się różnica poglądów wyciągało się miecze (czy jakąkolwiek inną broń)i w taki sposób rozstrzygało kto miał rację. To było normalne, więc nie można wymagać od bohaterów, żeby zachowywali się inaczej niż tak, jak wymagają tego od nich czasy w których żyją. I tak samo nie mogę zgodzić się, że nie trapią ich żadne rozterki. Np Jin.  kliknij: ukryte  Albo Mugen.  kliknij: ukryte 
      To tyle ode mnie. Pozdrawiam. :)
  • Avatar
    A
    Adelak 8.11.2009 21:03
    :)
    10/10 ode mnie. Baaaardzo satysfakcjonujące i świeże.
  • Avatar
    A
    X-Tech 30.09.2009 23:48
    HipHop/Muzyka i Miecz
    Pierwszy raz widzę sztukę miksowania rodem z hiphopu materiału jakim są wątki postaci w filmie. Tutaj jest to momentami zrobione perfekcyjnie. Pomysł wydaje się szalony w rzeczywistości jest bardzo stylowy i przemyślany. Druga sprawa bardzo dużo zwrotów akcji i nieprzewidywalności jak na jeden odcinek. To anime jest bardzo dobrze zrobione. Naciągany jest trochę motyw głównej dziewczyny, a dokładniej naciągane są motywy jej działania. Reszta miała być akcją, ale zwykle wywiązuje się bardzo ciekawie i powoli. Nie chcę spoilerować dlatego więcej nie będę pisał w temacie polecam. Osobiście anime nie trawię i większość oglądam jak nie mam nic lepszego do roboty. To jest jednym z wyjątków które daje mi radochę kiedykolwiek tylko odpalę.
  • Avatar
    A
    mrt 19.09.2009 21:39
    fajne to
    Fajne i przyjemna seria tak dla odpręzenia.Sredniowieczna Japonia i charakterologicznie współcześni bohaterowie.Fajny opening a muszę powiedzieć że nie jestem fanem hipm hopu polecam.
  • Avatar
    A
    Iae Kyuubei 3.09.2009 19:26
    Naprawdę bardzo dobre anime.
    Momentami nudnawe, fakt, ale całkowicie rekompensuje mi to kreska, ogólnie klimat, oraz konstrukcja dwóch głównych bohaterów, Jina i Mugena – miażdży mnie pod każdym względem.
    Jeśli chodzi o Fuu, to wszystko fajnie, ale jakoś mimika mi nie podchodzi…
    Ogólnie – POLECAM.
  • Avatar
    A
    Agu 31.05.2009 14:44
    zzz...
    To anime zwyczajnie mnie znudziło. Podobały mi się niektóre sceny, ale całośc wypada na minus. Jak dla mnie- naprawdę nic odkrywczego, ciekawego, oryginalnego… Nie rozumiem fenomenu Samuraja Champloo.
    • Furiaboy 31.05.2009 17:08:13 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    toko 22.03.2009 19:59
    Mi Samurai Champloo przypadł do gustu. Nie wiem czemu autor recenzji tak objechał bohaterów. Wdg mnie oni właśnie zachowują się człowieczo a nie jak jakieś lolity z katanami. Co do zabijania- zbytnia wrażliwość i zbytnie porównanie do Cowboya B. Kiedyś ludzie nie cenili życia tak jak kiedyś. Wróg to zabić. Za małe uczynki robiono ludziom straszne rzeczy kiedyś- dlatego sądzę, że akurat ta uwaga o zabijaniu była bez sensu jeżeli by spojrzeć przez okulary przeszłości. A połączenie Mugen vs. Jin jest fajnym pomysłem – to jak postawić rapera przed urzędnikiem państwowym i zażądać by walczyli na słowa. Tak to lekkie anime w który mnie trzeba się za bardzo skupiać bardzo mi się spodobało. A hip­‑hopowa muzyka i te przerywki to zaczęłam ubóstwiać- a hihopu przecież nie słucham. może to przez openingową Drogę Samuraja ;]
  • Avatar
    A
    crossedtheline 10.02.2009 11:56
    świetna seria
    Szkoda słów to po prostu trzeba zobaczyać :)

    Ocena 9+
  • Avatar
    A
    Wyrok 9.02.2009 18:18
    ...
    Bardzo dobre anime. Jedno z lepszych w swojej kategorji. Bardzo oryginalna i udana seria. Wiele ciekawych nawiązań do innych produkcji, m.i. w 23 epku do Gantz, oczywiście wszystko w przyjemnej posypce komediowej w sosie z dobrej muzyki, genialnie dobranej do akcji i interesującej fabuły. Nic tylko polecić każdemu.

    10/10.
  • Fuuuuuu 11.01.2009 09:59:41 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    marheva 14.09.2008 05:47
    Halucynogenne
    Muzyka+kreska+pochlastany montaz=seria ktora mozna ogladac wiele razy dla samego klimatu, tajemnica tkwi w bohaterach:)
  • Avatar
    A
    clbs 25.03.2008 17:05
    Świetne
    Moim zdaniem anime było rewelacyjne – pojedynki, postacie, grafika, fabuła no i humor. O tym, że całość opierała się na kulturze Hip­‑Hopu to już nawet nie wspomnę, jest to dla mnie potężny plus jako że sam do niej należę.
  • Avatar
    A
    FanAnime 25.03.2008 16:45
    SamuraiChamploo
    Jedno z najlepszych anime jakie do tej pory obejrzałem. Akcja, walka, humor i nie tyko, czego więcej chcieć… przedłużenia. Polecam wszystkim fanom anime.
  • Avatar
    A
    Kyo 12.02.2008 21:36
    ;]
    Widzę, że zdania są podzielone;] Niektórym muzyczny styl przypadł do gustu inni wybrzydzają, no ale to jest naturalne, nie ma się co o to sprzeczać;p Fanem hip­‑hopu nigdy wielkim nie byłem (w szczególności polskiej odmiany bez urazy). Za to samurajowie to love <3. Stereotypowe pytanie: czy jedno można połączyć z drugim? Jak kto sobie życzy. Ktoś nie lubi „hh” to wiadomo, że seria zubożeje w jego przypadku. Nie zbuduje sobie porządnego klimatu do oglądania. Mnie się ta mieszanka spodobała, nawet bardzo. Sam nie wiem czemu, po prostu mnie te bity przyciągają. Pierwszym razem, jak usłyszałem, że to właśnie takie połączanie lekko się zniechęciłem. Właśnie byłem po serii Samurai 7 i myślałem, że ciężko będzie przebić ten poziom. Teraz porównując sobie to wspomniana wyżej seria wygląda bardzo blado. W Samurai Champloo bohaterowie to kawał dobrej roboty. Może i takie postacie się trafiały, ale nigdy nie były tak charakterystyczne z tych serii, które obejrzałem. Mają w sobie to coś, nie są płytkie, ich zachowania zawsze odpowiadają charakterom, a nie, że nagle są bardzo ckliwi. Chociaż trafiły się dwa momenty z Mugenem, kiedy to stał się taki pokorny, ale sumienie też posiadał, nie ma się mu co dziwić;]Fabuła. no cóż… Ona nie ma być jakaś głęboka czy tajemnicza, mamy jeden cel i się go trzymamy. Przecież to nie NGE albo CB, tutaj jest totalny luz i trzeba go złapać;p Kiedy się podchodzi do tej serii jako krytyk o szuka błędów to się je znajdzie, ale chyba nie po to się ogląda daną serię. Można się porządnie odstresować i oglądać nie myśląc za wiele. Kreska bardzo łatwo wpada do oka, chociaż niektóre momenty i miny bohaterów albo ich wizerunki w oddali, to już kamień na sercu się robi… Oczywiście serii nie pojmie tak samo pokolenie 30­‑latków i młodzieży. Ci drudzy zdecydowanie bardziej otworzą się na to anime. Seria ma swoje wady, ale nie zauważa się ich, kiedy ktoś się wciągnie, zapewniam. Dopiero teraz, jak drugi raz miałem przyjemność spędzić czas przed Samurai Champloo dużo mankamentów zauważyłem, ale wybaczam to twórcą;p Tak ogólnie to serię polecam ze względu na wielką dynamiczność i samą przyjemność z oglądania. U mnie top topów jeśli chodzi o „miecze”;];];]. Brawo Watanabe.
  • Avatar
    A
    Sir Mavins 30.01.2008 20:59
    Ooo...

    Zastanawiające jest, a właściwie była odpowiedź na pytanie: czy połączenie hiphopu i tematu samurajskiego ma sens?
    Odpowiedź najprostsza – NIE. Takie, a dokładnie TO połączenie, w tej serii nie wyszło na dobre.

    Wg mnie muzyka jest totalnie do bani, ślamazarna, wręcz nużąca. W scenach walki można spokojnie spać. Żeby nie dać ZERO, dam 3/10, bo w końcu hiphop nie jest taki zły.

    Kreska natomiast jest niczego sobie, czasem wręcz urocza. Poza tym, dokładna, szczegółowa.
    Momentami, oczywiście momentami, nie przesadzałbym z jakimś zachwytem. Ocena 7­‑8/10.

    Fabuła. No, Matko boska – kulawa.
    Istotą serii jest podróż trojga towarzyszy, od punktu A do B. Zero jakiejś tajemniczości.
    Tak, pod koniec mamy przedstawiony cel, dlaczego taki a nie inny. Ale jest to podane w anemiczny sposób. Dowiadujemy się… dobrze, może być. Nawet nie trzeba się zastanawiać, a co jeśli byłoby inaczej? Sens podróży w poszukiwaniu Słonecznikowego samuraja…bez komentarza.
    Teraz tak. Mamy sobie trzech bohaterów, znamy cel, a po drodze dowiadujemy się też trochę o przeszłości męskiej części zespołu. No wszystko ładnie i pięknie, ale historie facetów to juz do innego anime się nadają. Mało tego, można by je rozwinąć i nakręcić z ich udziałem zupełnie inną serię. No, a Sara? To już tragedia
    I właściwie to koniec postaci, bo ci wszyscy, którzy się po drodze przewijają raczej nie zasługują na wspomnienie. Byli, są albo już ich nie ma i tyle. Płakał po nich nikt nie będzie.

    Ponarzekałem, ponarzekałem, ale nie wyrzucałbym tej serii z pamięci.
    Walki – pomimo muzyki do kitu, są one naprawdę ekstra. Szybkie, dość dokładne, dynamiczne, konkretne. Warto je obejrzeć.
    Bohaterowie – dumny i wyniosły Jin, zarozumiały i deko głupkowaty Mugen oraz Fuu. Przyznaję, że stanowili całkiem ciekawy zespół. Chyba najbardziej to podobał mi się „spokój” Jina na tle odzywek Mugena (pyskaty, że hej!). Niektóre teksty były naprawdę niezłe.

    Odnośnie wydania, muszę stwierdzić, że zupełnie nie rozumiem „cenzury środkowego palca”, zwłaszcza że języczek jakim się posługują w tym anime wcale do kulturalnych nie należy.
    Napisy czasem za krótko trwały, czasem wyprzedzały kwestie bohaterów, a czasem forma gramatyczno­‑stylistyczna mnie powalała.

    Ogólna ocena to 5,5/10.


  • Avatar
    A
    EvilYuki 3.01.2008 18:24
    włączonym programem...
    od kilku miesiecy chodze z włącoznym programem samurai_champloo_fangirling.exe i przyznam ,że bardzo mi z tym dobrze.

    elo muzyka, elo rysunki, elo historia, elo mugen, elo jin, elo pyzy, elo mugenxjin.
  • Avatar
    A
    AvX 5.09.2007 23:50
    Jak tego nie kochać
    ANIME JAK NAJBARDZIEJ POLECAM ;p

    Oulnie anime wyróżnia:
    - pomysłowość, kurde serio brak mi w innych anime, co oglądam Nowości i świeżości S.Champlo to ma
    - Kreska muza MIODZIO
    - I kurde jak zawsze sklejona całość dobrze Nie ma sekundy że chciałem przewijać odcinek jakiś do przodu bo mnie scenka nudziła

    To anime według mnie ma same zalety A to ze zgrałem je na płytę co robie z jakimś 10 % anime co oglądam mówi za siebie

  • Avatar
    A
    Pichu 27.08.2007 01:41
    Ooooo.. TAK! Samurai Champloo!
    Przyznam się bez bicia, że pierwsze minuty Samurai Champloo nie wzbudziły we mnie sympatii, przede wszystkim jak zobaczyłam opening, jakoś nie przypadł mi do gustu. Ale jedno wiedziałam – to będzie orginalne anime z niekonwencjonalnym poczuciem humoru. I miałam rację, hai! Skusiłam się i obejrzałam calutką serię! I nie żałuję, ojjjj… NIE! Zawsze największą uwagę zwracam na to, jak twórca kreuje w swoje postaci. Wiedząc, że jest to dzieło Watanabe, byłam pewna, że zrobi to po mistrzowsku, jak w Cowboyu Bebopie, czy Wolfs Rain. No i znowu miałam rację, hehehe;) Trzy postacie, które uzupełniały się nawzajem, a razem dawały niesamowitą dawkę emocji i powodowały niezłe reakcje wybuchowe.:DDD Mugen­‑człek, który nie zna czegoś takiego jak umiar, spokój, opanowanie. Jego demoną jest bezpośredniość, spontaniczność, dzikość, nieodpowiedzialność ( momentami wkutwiało mnie to w NimxD ). Totale przeciwieństwo Jina ( ahhh… kocham!:* ), który jest spokojny, rozsądny, tajemniczy, małomówny i który nie szuka sobie zaczepki.xD Ale łączy ich jedno­‑świetny sposób walki i pociąg do pojedynków, poczucie honoru i godności, jak na samuraja przystało.;) Jeśli zaś chodzi o Fuu, to według mnie nie dawała od siebie tak dużo w tym anime, choć bez Niej i tak nie było by już to samo. Starała się być takim sklejaczem pomiędzy Mugenem a Jinem. Była jaby to ujać, silną ręką, potrafiła czasem postawić ich do pionu, a czasem w ogóle Jej się to nie udawało.xD Jako trójczyna wypadają wyśmienicie! Humor, który panuję w Samurai Champloo jest nie do pobicia! Najbardziej rozbawił mnie odcinek o żarciu, basbeluu i bid boksie i grafitixD Motyw jak Fuu robiła się gruba, gdy za dużo zjadła, mnie powalał.:DDDD Oprócz humoru podobało mi się bardzo, że twórca ukazał także tą ciemną i ciężką stronę życia. Niektóre odcinki, to aż chwytały za serducho. Proporcje byly zachowane w kwestii humoru a powazniejszej tematyki. Bardzo mi się to podoba w tym anime! Muzyka oczywiście tez jest wielkim atutem, hai! Endin jest przecudny!:* Stawki hip­‑hopowe, przerywniki i różnorodne motywy związane z kulturą hip – hopu wykonane zostało perfekcyjnie! W ogóle sam pomysł jest bardzo orginalny.;) W końcu, coś co mnie w anime zaskoczyło. Kreska też obłędna! Od razu mi się spodobała jak zobaczyłam pierwszy odcinek! Jest taka nietypowa, choć momentami niedopracowana, ale można to wybaczyć.;) Szkoda tylko, że brak mi takiego większego i głębszego wyjaśnienia co tam i owo u Naszych bohaterów się zdarzyło, dużo tu niejasności, ale cóż… nie można mieć wszystkiego:P Fakt, że w tym anime, a są to czasy Edo, można zobaczyć faceta, który robi Bid Boks, chłopców, którzy malują grafiti, Amerykanów, którzy grają z Japończykami w baseboll czy uprawianie hazardu. To mnie bardzo intrygowało w tym anime i zadziwiało. To dodawało takiej ponadczasowości, dzięki temu te anime miało swój własny wymiar. Oooo… Tak! Samurai Champloo, to coś wspaniałego!^_^
    • Avatar
      milka 27.08.2007 18:50
      Re: Ooooo.. TAK! Samurai Champloo!
      uwielbiam Watanabe. jest jednym z największych (przynajmniej w moim rankingu) reżyserów anime. wszystko, co do tej pory stworzył, jest dla mnie idealne.
      nie współtworzył za to wolfs rain (przynajmniej nie oficjalnie). ta seria mocno odchodziłaby poziomem od reszty jego osiągnięć, jeżeli rzeczywiście byłby jej reżyserem.
  • Avatar
    A
    K-chin 24.08.2007 14:22
    bosskie
    Wspaniałe. o! Moja ulubiona postać to Mugen (^^. Poza tym ciekawy pomysł. dopracowani bohaterowie. Nieziemskie sceny walk. I nawet mi sie zakończenie podobało.  kliknij: ukryte 

    Proszę o używanie tagu do ukrywania spoilerów!
    Wrrrrrr…

    M.
  • dex590 23.08.2007 23:02:39 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    mikołaj 20.08.2007 00:47
    coś
    Seria ta nie jest wybitna,ale świetnie nadaje się jako relaks przed czymś lub po czymś „większym”. Realizm nie jest najmocniejszą stroną tego anime,ale przecież nie o to chodziło:P Nie raz śmiałam się oglądając Samuraja,a nawet wpadła mi w ucho muzyka chociaż na co dzień nie słucham hip­‑hopu. Natomiast niezbyt spójna fabuła między odcinkami nie przeszkadzała mi w ogóle, moim najulubieńszym anime jest Cowboy Bebop co może trochę tłumaczyć;)
  • Avatar
    A
    kethana7 13.08.2007 20:57
    rozczarowana
    Po obejrzeniu wolf's rain i bebopa spodziewałam się czegoś lepszego, jestem szczerze rozczarowana, oprócz muzyki nie znalazłam w tym anime nic interesującego, fabuła jakaś taka nieciekawa a i same postacie mało wiarygodne…
  • Avatar
    A
    Nanami 16.06.2007 13:37
    Całkiem dobry kawałek anime :)
    Nie lubie hip­‑hopu i miałam mało styczności z anime o samurajach. Mimo to seria mi się bardzo podobała! Choć wg mnie daleko jej do Cowboy Bebop. Dopiero od połowy zaczyna pojawiac sie wiecej motywu Słonecznikowego Samuraja, choc ja sporo o nim wczesniej juz sama domysliłam się. Ending jest piękny i zakończenie również, choć  kliknij: ukryte . Przy końcówce zresztą nie mogłam oderwać się od ekranu i świeczki w oczach mi stanęły.  kliknij: ukryte . Jak dla mnie seria 8/10, parę wad, ale warto było obejrzeć. No i nie lubie takiego sposobu prowadzenia fabuły, luzne teoretycznie niepowiązane odcinki. Choć nieraz się uśmiałam przy niej! Polecam.
    • Avatar
      Reno 17.06.2007 05:49
      Re: Całkiem dobry kawałek anime :)
      Zgadzam się anime jest naprawde świetne. Ostatnie 10 odcinków wciągnąłem na raz. Dlatego pisze tego posta o tej a nie innej godzinie hehe… ale co do końcowego kończącego zakończenia  kliknij: ukryte  No cóż największą wadą jaką sie dopatrzyłem to fak, że właśnie się skończyło…
  • Avatar
    A
    Mefist 5.06.2007 11:34
    9/10
    Wspaniała seria, szczególnie świetnie wpleciono elementy humorystyczne, czego można było się spodziewać, jeśli reżyserem jest nie kto inny jak Shinchiro Watanabe AKA Nabeshin, znany szczególnie z takich tytułów jak Excel Saga czy Cowboy Bebop. Ciekawie wplecione wątki historyczne jak choćby prześladowanie chrześcijan.
    W sumie jedyną wadą jest dla mnie słaby opening, który obejrzałem może 2 razy. Poza tym muzyka całkiem dobrze pasuje do sytuacji.
    Zaliczyłem w 2 dni i zdecydowanie polecam dla wszystkich, których nie razi połączenie klimatów samurajskich i hip­‑hopu.
    • Avatar
      Szuki 27.08.2007 20:59
      Re: 9/10
      Mefist napisał(a):
      Wspaniała seria, szczególnie świetnie wpleciono elementy humorystyczne, czego można było się spodziewać, jeśli reżyserem jest nie kto inny jak Shinchiro Watanabe AKA Nabeshin, znany szczególnie z takich tytułów jak Excel Saga czy Cowboy Bebop.


      NIE~! SHINCHIRO Watanabe nie jest reżyserem Excel Sagi! NABESHIN to SHINICHI Watanabe! Aghh! Hogya~!

      Ale faktycznie, łatwo o pomyłkę…

  • Avatar
    A
    kacek_ 4.06.2007 17:57
    6/10
    Fabuła – Nie lubię odcinkowego prowadzenia serii…Oprócz wątku poszukiwań, co odcinek nowa historia, za czasem dowiadujemy się o przeszłości bohaterów. Żadnych wielkich zwrotów akcji nie ma. Humor jakoś mnie nie rozbawił, uśmiechnąłem się tylko kilka razy(baseball ;]). Oraz końcówka…Nie, żeby była zła, ale innej się spodziewałem… kliknij: ukryte 

    Postacie – Nie licząc tego, że Mugen i Jin w porównaniu do innych to pół­‑bogowie to większych zgrzytów nie ma.

    Grafika – Bardzo dobra. Tak jak animacja.

    Muzyka – Nie lubię Hip­‑Hopu…Ale o dziwo pasował do tej serii. Oraz ending ! Poezja !

    Inna sprawa to walki. Największy plus Szampona. Fenomenalne ! Każdy z bohaterów ma swój własny styl. Mugen walcząc tańczy „bred gensa”(Andriuuuu, nasz lingwisto ! ;]), Jin to typowy Samurai. Również ich przeciwnicy używają rozmaitych technik walki oraz broni. Można obejrzeć dla samych pojedynków.

    I mimo, że to, co napisałem to w większości plusy to oglądałem łącznie 3 miesiące…Po prostu mnie nie wciągnęło. Dokończyłem, bo nie lubię skończyć serii w połowie, ale 2 raz już nie obejrzę. Czemu ludziom się tak podoba?

    6/10
  • Avatar
    A
    bonifacy cowrzucadotacy 13.05.2007 21:03
    znów w wiekszości jestem
    Doskonałe anime. Cowboy Bebop był latami 70 w opakowaniu S­‑F, samurai champloo to za to współczesność w opakowaniu historycznym. I przez to znów jest anime do bólu oryginalnym (no chyba że porównamy je do CB, wtedy jest już trochę gorzej). Właściwie podobieństwa do swego poprzednika mamy wszędzie – epizodyczna fabuła, szalony humor, nietypowa muzyka (w CB jazz i S­‑F, tu hip­‑hop i samuraje), specyficzna narracja… Jak dla mnie to zaleta. Taki niby całkiem inny, a jednak podobny do CB. Co do muzyki – świetna, ale tylko w zestawieniu z obrazem (tą z CB mógłbym słuchać w kółko). Co do grafiki i animacji – rewelacyjna. No i postać Mugena mi do gustu przypadła – bardziej tańczy brekdensa niż walczy.
  • Avatar
    A
    Rho 20.02.2007 18:14
    Zaskoczenie
    Nie czytałem waszych komentarzy zanim obejżałem i bardzo dobrze ;) Jedna z niewielu serji które można zaliczyć moim zdaniem do klasyki. Gorąco polecam, zwłaszcza tym którym podobał sie Cowboy Beebop
  • Avatar
    A
    suzuka:D 19.02.2007 16:42
    samurai champloo
    Anime dość ciekawe.Grafika nawet..nawet..;)polecam osobom które lubią walki samurai.Daje 8/10.
  • Avatar
    A
    Gargooletz 22.01.2007 23:43
    O scratchujących samurajach słów kilka
    Mimo, że hip­‑hop staram się obchodzić szerokim łukiem to już po pierwszych sekundach openingu poczułem, że to anime mi się spodoba. No i się nie zawiodłem. Chociaż faktycznie główny wątek jest nieco mało wiarygodny, to dość szybko się o tym zapomina. Poszczególne historyjki mają niesamowity klimat budowany przez wspaniąłą oprawę muzyczną, graficzną i choreografię walk. Główni bohaterowie są dość stereotypowi i w pewnej mierze prości, co jednak nie przeszkadza w przywiązaniu się do tych postaci. Szalony humor zupełnie mi nie przeszkadzał i był na tyle zgrabnie wpleciony w całość, że nie zakłócał odbioru ani nie burzył nastroju. Jedynie zawiodło mnie nieco zakończenie.  kliknij: ukryte W każdym razie gorąco polecam tą serię, która może spodobać się szerokiemu gronu widzów. Mamy efektowne walki, nastrojowe lokacje, wspaniąła animacje i muzykę, nieco szalonego humoru i kilka lekkich morałów. Na tą chwilę jedno z moich ulubioncy anime.

    P.S. Endingowa piosenka jest cudowna.
  • Avatar
    A
    Hasan 14.01.2007 20:21
    Samurai Champloo Rulezzz
    Anime doskonałe pod każdym względem (mimo iż nie jestem fanem hip­‑hopu i techno, to muzyka też wypadła świetnie). Troche mnie rozczarowało jednak zakonczenie, ale i tak wszystkim serdecznie polecam :)
  • Akeneki 30.12.2006 15:18:49 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Akeneki 30.12.2006 15:11
    Some live, some die in the way of the Samurai...
    Mrrr… i na tym zakończyć bym mogła mój komentarz;)Ale tego nie zrobię [gomenasai]... Samurai Champloo jest dość brutalną anime (akcja „Slice&Dice” w końcu) pełną bezsensownej przemocy. To anime oświetlone burdelowymi czerwonymi lampami i obślinione przez głodującą trójkę głównych bohaterów… taaak to takie mini streszczenie co można tam znaleźć. Samurai Champloo to przeurocza bajeczka ociekająca krwią samurajów – istna rozkosz! Polecam równie gorąco, jak gorące są ich wymarzone kluseczki [brzmi dwuznacznie, wiem]...
  • Avatar
    A
    Belvegor 2.12.2006 20:04
    Baaardzo przyjemne anime
    Niesądziłem że tak mi się spodoba, i bylem bardzo mile zaskoczony kiedy skończyłem oglądać to anime. Bardzo, bardzo polecam.

    ps. kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    SF 12.09.2006 01:04
    8/10
    Jak się chce, to wszystko można, nie? Nawet połączyć samurajów z hip­‑hopem. Kiedy ostatnio jakikolwiek utwór z tego gatunku muzycznego wciągnął mnie tak bardzo, jak opening tego anime? Chyba w podstawówce, jeśli dobrze pamiętam.

    Szczerze polecam Samurai Champloo. Nie jest to ideał, ale świetnie się ogląda.
  • Avatar
    A
    Szuki 29.08.2006 13:58
    Bardzo...
    Fajne anime, bardzo zabawne, ciekawie miesza kulturę hiphopową z tradycyjną japońską. Ładne, przyjemne, nie wymagające myślenia a przy okazji nie głupie… Jako przerywnik pomiędzy czymś ambitnym, pasuje jak ulał. Ja sie bawiłem przednio!

    Grafika 9/10
    Fabuła 7/10
    Postaci 7/10
    Muzyka 9/10
  • Avatar
    A
    KYUZO 4.06.2006 19:58
    <Samurai Champloo>
    Anime to jest wyjątkowo udane, ale raczej nie zaliczył bym go do wybitnych. Fabuła opowida o losach samotnej dziewczyny i dwóch samurajach, którzy wyruszyli razem z nią w długa podróż w poszukiwaniu 'słonecznikowego samuraja'. Seria zgrabnie łączy elementy dramartyczne z wszechobecnym humorem. Fabuła może nie jest specialnie orginalna, ale jej mocną stroną są interesujące postacje. Szczególnie główni bohaterowie pozytywnie wyrużniają się na tle innych samurajskich indywidułów. Na szczególną pochwałe zasługuje oprawa graficzna. Sceny walk są bardzo dobrze zrealizowane i warto obejrzeć ten tytuł choćby dla nich. Co do oprawy muzycznej.. zależy kto czego słucha:)
    Z pewnością anime godne uwagi, ale nic ponad to.
  • Avatar
    A
    ecstazy 1.05.2006 10:37
    SAMURAI CHAMPLOO
    Samurai Champloo jest świetnym anime, w którym najważniejszym punktem programu jest poczucie humoru. Lubię anime, których akcja dzieje się w okresie samurajów i szogunatu. SC wyrużnia się na tle innych anime tego typu bardzo pomysłowym scenariuszem, genialną muzyką i niepowtarzalnymi bohaterami. Serdecznie polecam to anime!
  • Avatar
    A
    yuki_ashitakaa 29.03.2006 08:35
    MUGEN&JIN RULEZ XD
    obejrzałam juz calą serię…jestem pod wrażeniem ^^ Jest świetna, po Hagarenie to moja ulubiona seria ^^ Bardzo dobrze łączy humor z momentami dramatycznymi! na poczatku miałam do tej serii jedno „Ale” nie podobały mi się oczy Fuu…uważałam, że nie pasują do reszty…ale przyzwyczaiłam sie XD Oceniam Samurai Champloo na 10/10 ^^

    ps.GTN nie bij, przetłumacz!
  • Avatar
    A
    Perlalei 28.03.2006 13:49
    Arcydzieło
    Od 7 lat interesuje sie m&a i naprawde z czyms takim sie nie spotkalem.To „cos” innego,arcydzielo, ktore zdecydowanie odbiega od standardow.
  • Avatar
    A
    mati 15.01.2006 19:12
    SAMURAJ CHAMPLOO
    Aniem moim zdaniem bardzo spoko :) zadko zdarza sie takie „dziwne” pomieszanie typow a tutaj fajnie ze soba wspolgra i oglada sie naprawde przyjemnie… czas poswiecony na ta anime nie uwazam za czas stracoy a niektore motywy i pomysly dlugo jeszcze bedzie sie pamieta :]
  • Avatar
    A
    mike007 5.01.2006 09:25
    To trzeba zobaczyc
    podchodzilem do tej serii jako kolejnej schematycznej opowiesci o samurajach, ale skoro bylo na wtedy na topie, wiec postanowilem, ze i ja sie skusze. zaczelo sie od calkowicie niestrawnego openingu, a potem…
    potem juz tylko i wylacznie pozytywne wrazenia. fajna kreska, swietna dynamiczna animacja, brak jakiejkolwiek schematycznosci. ogladajac wczesniej „cowboy bebop” od razu rzucily mi sie w oczy pewne podobienstwa. w tym anime po prostu ciezko cokolwiek przewidziec, poniewaz jest dzikie i szalone jak jeden z glownych bojaterow – mugen. poza tym anime powala swoim humorem.  kliknij: ukryte  po tej serii nie nalezy oczekiwac jakis glebokich doznac (chociaz mozna swobodnie znalezc kilka motywow, gdzie w bohaterach odzywaja sie glebsze emocje). to po prostu kawal swietnie wykonanej opowiesci o samurajach w ktorej na kazdym kroku rzadzi humor. szkoda tylko, ze tak szybko sie konczy…
    muzyka – 7+/10, akcja 10/10, postacie 9+/10
  • Avatar
    A
    miwoj 4.01.2006 16:24
    muzyka
    ogólnie jeden z najlepszych anime o samurajach jaki widziałem. jedyne, co odrzuca to opening, bo jest TOTALNIE niesłuchalny, nawet jak na hip­‑hop (blah)
    • Avatar
      ssw 30.08.2006 14:33
      Re: muzyka
      a co ty gadasz. Jak dla mnie to opening w SC rządzi. Taki luzacki i śpiewany jakby od niechcenia bardzo dobrze podkresla charakter anime (moim zdaniem).
  • Avatar
    R
    jubei 25.05.2005 22:42
    zdziwienie
    dziwi mnie przede wszystkim fakt że Avellana dostrzega dziury w fabule(też jestem uważnym widzem a nie zauważyłem ich), być może po prostu nie w słuchała sie dobrze w dialogi. to samo tyczy się bohaterów – ich postępowanie daje się w pełni zrozumieć tylko jeśli naprawde uważnie słucha się tego co mówią(no i może potrzeba jeszcze troche wrażliwości i wyobraźni)
    • Avatar
      Avellana 26.05.2005 18:13
      Re: zdziwienie
      Nie wymieniłam dziur w fabule, bo były to istotne spoilery. Uwaga: ukryty tekst zdradza wydarzenia z ostatnich odcinków, nie czytać, jeśli ktoś nie chce sobie zepsuć przyjemności oglądania.

       kliknij: ukryte 

      Do ewentualnej dalszej dyskusji zapraszam na forum, bo komentarze to nie miejsce na to :)
      • Avatar
        Zegarmistrz 26.05.2005 20:22
        Re: zdziwienie
        Hmmm. Rozumiem powód zdziwienia, tak samo jak zarzut Avellany. Błąd z natury zauważalnych tylko dla specjalistów…

        Ja mógłbym np. zarzucić serii Peacemaker Kurogane brak oddania realiów epoki, bowiem występuje tam postać nosząca dredy, którą to fryzure skopiowała od Amerykanów podczas wizyty w ich kraju, mimo, że w XIX wieku (wówczas to dzieje się akcja PMK) w ten sposób włosów nie czesano…
        • Avatar
          justyna 3.06.2006 16:57
          Re.
          Ja mógłbym np. zarzucić serii Peacemaker Kurogane brak oddania realiów epoki, bowiem występuje tam postać nosząca dredy, którą to fryzure skopiowała od Amerykanów podczas wizyty w ich kraju, mimo, że w XIX wieku (wówczas to dzieje się akcja PMK) w ten sposób włosów nie czesano…

          Na początku anime jest wstawka z czasów współczesnych Japoni.tłumaczy ona,że akcja anime będzie połączeniem czasów przeszłych i współczesnych, co zresztą widac w anime.
  • Avatar
    A
    Smurf 16.05.2005 17:17
    Bohaterowie?
    Postaci z tego anime dostają ode mnie 9/10. Nie są to po prostu kolejni „rycerze bez skazy i zmazy”. To awanturnicy, którzy chlastanie kataną kochają ponad wszystko.
    A kreska i animacja to czyste 10/10. Mało które anime ma taką płynność.
  • Avatar
    A
    vlad 6.05.2005 14:11
    nastał czas Samurai Champloo...
    Samurai Champloo to niesamowita i oryginalna seria anime, którą każdy maniak japońskiej animacji zobaczyć powinien.I choć do niedawna uważałem, że w temacie anime zobaczyłem już wszystko co trzeba,to ogladanie tej serii sprawiło mi miłą niespodziankę i do cholery…był to dobrze spędzony czas.Gwarantuje,że seria stanie się równie kultowa co Cowboy Bebop.
  • Avatar
    A
    Michał 13.04.2005 10:21
    8 godzin oglądania non stop i żadnej nudy
    Do piątego odcinka sobie dawkowałem a później zaaplikowałem całą serię.
    Sceny walki urozmaicone. Częste dowcipne wtręty przy czym dwa odcinki śmieszyły mnie nieziemsko (gdybym wiedział co nieco o japońskiej kulturze to pewnie miałbym więcej powodów do smiechu). Nie ma dwóch odcinków o identycznej specyfice (niektóre urozmaicenia oczywiste ale wszystko zgrabniutkie). Przyjemnie pooglądać japońską produkcję bo nie przeszkadza gdy odcinek budzący egzystencjalny niepokój sąsiaduje z odcinkiem przepełnionym głupwym poczuciem humoru, które nie całkiem chwytam.
  • Avatar
    A
    JAWOR 10.04.2005 21:09
    SAMURAI CHAMPLOO
    nigdy nie przepadałem za mangami ale gdy kolega przyniósł mi wszystkei odcinki tej mangi
    poprostu zwarjowałTA GRAFIKA i muzyka(kocham hip hop)
    zwala z nóg juz po 10 min ogladania
    naprawde trzeba to zobaczyc sciagnałęm sobie soundtrack który bardzo POLECAM świetny jezeli ktoś chce jakies odcinki lub soundtrack mój mail cabasa@wp.pl
    LUDZIE NAPRAWDE WART TO OBEJZEC
  • Avatar
    R
    Iskra 8.04.2005 11:18
    To anime jest naprawdę świetne
    „I powiem szczerze – nie wzbudza mojej sympatii bohater, któremu do zabicia człowieka wystarczy fakt, że człowiek ten stoi przed nim i jest uzbrojony. Obu im zabijanie przychodzi zbyt łatwo”

    Muszę napisać, że właśnie najbardziej podoba mi się w tej serii dziki Mugen, który zabija z ogromną łatwością. Jest bardzo dobrym wojownikiem, który nie kieruje się zadnymi zasadami.
    I właśnie dlatego tak bardzo lubię to anime. Sceny walki bardzo mi się podobają chociaż bohaterowie mogliby być bardziej bezduszni.