Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Gigi

  • Avatar
    A
    Wiatr1000 28.12.2015 13:16
    Jedyne anime, które najmilej wpsominam ze wszystkich starych bajek z polonii ;) Mimo, że to echii to tak naprawdę czy ta bajka mi uszkodziła mózg? Skądże xD

    Będąc małym chłopcem tak naprawdę mało zwracałem na ten aspekt ;) To co mi zapadło w pamięć to włoski opening oraz śmieszne gagi xD Nawet dziś po tylu latach te durne żarty potrafią rozbawić, choć widać jak bardzo się to zestarzało i jakie to głupie ;)
  • Avatar
    A
    PabloSan 5.03.2015 15:01
    Białe majteczki - symbol dzieciństwa
    Gigi i Yattaman – te anime wprowadzały wielu z mojego pokolenia w tajniki seksu :D w czasach gdy dziewczyny były tylko kumpelami z podwórka, anime pokazywało, że wcale nie muszą być tylko nimi ;)
  • Avatar
    A
    anmael 28.01.2013 23:09
    sentymentalna 10`ycha
    To anime jest jak Rambo czy Chuck Norris – nieważne czylubisz czy nie!!!, i tak oglądałeś lub wiesz o co chodzi :) hahahaha

    Ahhh łezka się kręci że człowiek by kiedyś taki młody :)

    NIe pisze długiego komenta bo za dużo by to opowiadać, jeśli nie podoba sie to anime komukolwiek kto oglądał ją w ówczesnych latach – tylko możecie żałować że nie widzieliście jak to cieszyło kiedy było się dzieckiem :) hahahaha
  • Avatar
    A
    guuchan 16.04.2012 23:33
    Zaiste dzieło to wielkim jest i basta!!!!
    Koszmar(radość?) szczenięcych lat powraca! NIKT ani NIC nie jest w stanie pobić wielkiego (krótkiego) Gigi i jego fetyszu białych majteczek. To było pierwsze anime w moim życiu. Na tym się wychowały pokolenia maniaków mangi i anime. Wszystko inne: piłkarze, sailorki, pojedynki aniołów i dragon boolów, nawet Yattamany, podejrzani osobnicy z kraju kalendarza czy szatani serduszka, tudzież inni łowcy dusz – wszystko to było duuużo później i było pokłosiem tego japońskiego wielkiego małego człowieczka mówiącego po włosku. Toż to klasyka parodii i ecchi, bodajże pierwsze wyemitowane anime w Polsce (nie liczę pszczółki Maji). Żadne inne anime nie było tak zeschizowane i fazowe jak to. Faza tego serialu odbija się na psychice jego odbiorców do tego stopnia, iż po latach są w stanie wykopać w internecie piosenkę z openingu filmu i umieścić ją jako dzwonek w swoim telefonie :)). Czapki z głów proszę państwa. Jak dla mnie subiektywizm w najwyższej postaci, tj. 10/10.
  • Avatar
    A
    Hitori Okami 8.06.2011 23:10
    Białe majteczki, czyli o wyższości bielizny nad...
    Gigi postanowił, że wybranką jego serca zostanie dziewczyna, która nosi białe majtki. Dlaczego? Otóż bielizna, jak sama nazwa wskazuje, powinna być biała. A dlaczego powinna być biała? Bo można ją wygotować w praniu. A dlaczego trzeba ją wygotować? Bo przylega do ciała i różnych jego intymnych części, przez co mogą lęgnąć się na niej zarazki. A większość zarazków nie lubi temperatury rzędu 100 stopni Celcjusza.
    Tak, tak, drogie dzieci. Gigi był po prostu skrajnym higienistą – taką Żanet Kaletą swoich czasów :P
    Tak właśnie tłumaczę sobie fiksację bohatera na punkcie białych majteczek ;)
  • Avatar
    A
    Rince 27.08.2010 00:31
    Oglądając po latach jeden odcinek zrozumiałem, że to echii w najczystszej postaci. Ech, dzieci sobie z tego sprawy nie zdają ;-)
  • Avatar
    A
    gaijin 18.05.2010 09:47
    :)))
    Już będąc dzieckiem byłam zdania, że to głupie. Po Yattamanie najgłupsze. Ale oczywiście oczu od telewizora oderwać nie byłam w stanie. Było w tej serii coś lekkiego, zabawnego. Był jakiś rodzaj kpiny z Bardzo­‑Poważnych­‑I-Normalnych­‑Ludzi­‑Z-Problemami. Pamiętam że oglądanie Gigi potrafiło we mnie wywołać niekontrolowany atak śmiechu. A jak oceniłabym to dziś? Nie wiem. Wystawiam więc ocenę z perspektywy tamtych lat. Pewnie nieco zawyżoną, ale już, niech będzie.
  • Avatar
    A
    kapplakk 18.05.2010 09:22
    Back to the childhood...:)
    Gigi to bardzo mile wspominana przez mnie kreskówka z dzieciństwa, jednak teraz, kiedy oglądałem ją ponownie, moja sympatia do niej trochę osłabła. Fakt, nadal może to być niezła komedia, ale raczej dla osób, które widziały ją kiedyś i chcą powspominać (całkiem miło spędzając wolny czas). Pozostali, cóż… trudno mi powiedzieć, czy ta seria mogłaby dzisiaj przypaść komuś do gustu.