Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 6/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 18
Średnia: 6,28
σ=1,52

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Zegarmistrz)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

éX-Driver

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2000
Czas trwania: 6×24 min
Tytuły alternatywne:
  • エクスドライバー
Postaci: Łowcy nagród; Pierwowzór: Manga; Czas: Przyszłość
zrzutka

Wyposażone w AI samochody są zdolne dowieźć każdego w dowolne miejsce. Co w takich okolicznościach robić mogą uzdolnieni kierowcy? Polować na zbiegłe pojazdy.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

W niedalekiej przyszłości technika i rozwój sztucznej inteligencji sprawiły, że prawo jazdy, skomplikowane egzaminy, a nawet jakiekolwiek umiejętności przestały być potrzebne do prowadzenia samochodu. Wystarczy usiąść na miejscu kierowcy w kabinie sterowanego przez komputer pojazdu i zwyczajnie powiedzieć, dokąd chce się jechać, by ten ruszył z kopyta i dzięki systemom GPS i centrom nawigacji dotarł w dowolne miejsce z optymalną prędkością nie łamiąc przy tym przepisów, omijając korki, pieszych, przeszkody i inne wozy. Niestety jednak nie zawsze jazda układa się tak dobrze. Przeciwnie, bugi techniczne, pozostawione w oprogramowaniu przez leniwych lub nieudolnych pracowników dużych, chciwych korporacji, nielegalne modyfikacje czy też zwyczajne błędy działania sprawić mogą, że samochód oszaleje i ruszy przez miasto, destabilizując ruch uliczny. Co gorsza, jako że auta od dawna nie posiadają już baków, tylko elektryczne akumulatory ładowane na bieżąco, pojazd jechać może w zasadzie bez końca. Wówczas do akcji rusza… Nie, nie drogówka… Tej bowiem od dawna już nie ma, gdyż inteligentne samochody jeżdżą bez łamania przepisów. Do akcji ruszają podówczas éX­‑Drivers, członkowie prywatnych agencji, którzy jako jedni z ostatnich już ludzi potrafią kierować pojazdami, a co więcej, robią to lepiej niż najlepsi rajdowi kierowcy z przeszłości. Ci odważni mężczyźni i piękne kobiety, wyposażeni w staromodne, benzynowe samochody sportowe, ścigają zbuntowane auta i zmuszają je do zatrzymania się. Jak łatwo zgadnąć, OAV opowiada właśnie o przedstawicielach tej profesji. Ostra i zaczepna Lisa, spokojna, zamknięta w sobie Lorna oraz wyglądający na znacznie młodszego niż faktycznie jest Souichi to główni bohaterowie serii.

Pierwszym, co rzuciło mi się w oczy podczas oglądania tego anime, była charakterystyczna kreska. Ona, oraz samochodowa tematyka serii sprawiły, że zacząłem podejrzewać, iż w serialu palce swe maczał Kousuke Fujishima. Jak się okazało, miałem rację. Kousuke Fujishima nie jest może najjaśniejszą gwiazdą wśród mangaków, jednak stworzył pewną ilość interesujących tytułów, w tym mangi Oh! My Goddess, You Are Under Arrest czy też scenariusz do gry Sakura Taisen. Wszystkie te tytuły są bardzo sympatyczne. Niestety mają dość charakterystyczne tempo narracji, które być może sprawdzało się w Oh! My Goddess, będącym niemrawym romansem (okropnie rozwlekłym zresztą), jednak w dynamicznej serii o wyścigach jest całkowicie nie na miejscu. Większość odcinków éX­‑Driver opowiada o wszystkim: o tym, jak należy kochać maszyny, bo one tę miłość odwzajemniają (typowy morał Fujishimy zresztą), o tym, jak bohaterów nawiedza telewizja lub sławny, niezależny éX­‑Driver, i o innych zapychaczach, jednak nie o ściganiu zbuntowanych samochodów. Pozornie wydawać by się mogło, że sześcioodcinkowa seria w połowie złożona z zapchajdziur nie jest tym, co tygrysy lubią najbardziej. Jednak, jako że czytelnicy prosili, żebym przestał krytykować anime za to, co mi się w nim nie podobało, muszę napisać, że taki pomysł jest naprawdę bardzo fajny. Dzięki temu widz zamiast krzywić plecy przed ekranem, może na przykład poćwiczyć. Można też wyjść do kuchni i zrobić herbatę albo zjeść obiad bez obawy, że coś nam ucieknie, lub też że stracimy ważną scenę. Przeciwnie: serię da się śledzić nawet czytając jednocześnie książkę lub grając w gry flashowe. Wspaniałe, prawda?

Mimo że éX­‑Driver powoli zbliża się do swoich dziesiątych urodzin, grafika w serii jest bardzo dobra. Postacie narysowane są wyraźnie, animacja nie szwankuje. Sceny pościgów, gdy wreszcie się pojawiają, są dynamiczne, trzymające w napięciu (tak, bohaterowie też się rozbijają, a nawet odnoszą obrażenia) i bardzo widowiskowe. Widać też, że w zespole był ktoś, kto wiedział, co może zrobić samochód sportowy… I to zarówno pod względem tego, co będzie mógł osiągnąć naprawdę zdolny i doświadczony kierowca, jeśli tylko bardzo będzie mu zależało, oraz tego, czego osiągnąć nie zdoła, choćby stanął na uszach. Tym, co jest piękne w tej serii, jest fakt, że postacie naprawdę wygrywają dlatego, że jeżdżą dobrze, a nie dlatego, że znają kilka czarodziejskich technik i wystarczy im krzyknąć dziwne zaklęcie, by samochód zamienił się w odrzutowiec. Także pojazdy, skoro o nich już mowa, wyglądają bardzo dobrze. Jestem świadom, że auta rysuje się łatwiej od ludzi, ale naprawdę trudno cokolwiek zarzucić ich wykonaniu czy rysunkowi. Grafika jest trochę nierówna. Z jednej strony wygląda świetnie, zwłaszcza na zrzutkach. Z drugiej, mimo całej jej szczegółowości i staranności niestety niekiedy wychodzi z niej archaiczność. Muzyka w anime, podobnie jak podkład dźwiękowy, wypada całkiem nieźle. Głosy bohaterek zostały dobrane w sam raz do ich charakterów, ryk silników czy klaksony brzmią jak ryk silników i klaksony, natomiast muzyka wpada w ucho. Utwory z openingu nawet mi się podobały, podobnie zresztą jak endingi, a to nie zdarza się codziennie. Pod względem muzycznym anime wprawdzie nie jest ucztą dla ucha, ale na pewno nie obrazi nawet najbardziej zapalonych melomanów.

éX­‑Driver nie jest może najdoskonalszym przejawem geniuszu japońskich animatorów, jednak z całą pewnością to bardzo udana seria, którą obejrzeć można z dużą przyjemnością. Polecam wszystkim miłośnikom szybkich samochodów.

Zegarmistrz, 3 grudnia 2009

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Actas, A-Line
Autor: Kousuke Fujishima
Projekt: Hidefumi Kimura, Ken'ichi Hamazaki, Kousuke Fujishima, Takeshi Takakura, Toshiharu Murata
Reżyser: Jun Kawagoe
Scenariusz: Shinzou Fujita
Muzyka: Hikaru Nanase