Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Evangelion: 2.22 You Can [Not] Advance

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • odpowiedzi: 0 Majkel1 11.01.2012 19:50:19 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    lmc0pl 19.10.2011 00:47
    Rei
    Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, że w rebuildzie „uczłowieczają” Rei. W serii była ona zimna i nieludzka a tu zaczyna nawiązywa kontakty z innymi. Chodzi mi np. o scenę z obiadem. Ciekawi mnie co będzie w 4 części, tzn jak ją zakończą czy w stylu Enda czy też bardziej zgodnie z oryginalną serią. Chodź wolałbym zakończenie tak po środku.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    PilariousD 3.04.2011 21:53
    Nie remake a...
    Na szybko przeczytałem połowę komentarzy i wygląda na to, że nikt z Was nie zauważył, że jest to sequel. Czas zatoczył koło niczym w Higurashi czy Endless Eight (drugi sezon Haruhi), ale zostało parę pozostałości po End of Evangelion – na przykład  kliknij: ukryte .
    Ponadto  kliknij: ukryte 
    W tej chwili to tylko teoria, można o tym dyskutować, możliwe też, że jest to trolling ze strony twórców.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nuria 24.02.2011 19:47
    Plusy i minusy rebuildowania
    Pierwsze co powiem: animacja, animacja, animacja. Sahaquiel rzucił mnie na kolana (bodajże 10 anioł, ale zawsze jakoś łatwiej łapałam ich imiona) samym swoim pojawieniem się – potem robi się nieco zbyt dramatycznie jak na mój gust.

    Drugie co powiem: Mari, moje Evangelionowe wcielenie xD. Pierwsza i jedyna bohaterka tej serii, na widok której nie wykrzykuję wyzwisk i nie wyrzucam monitora przez okno. (nie zrozumcie mnie źle, Rei była cudowna w mandze, ale seria TV mi ją zepsuła)

    Trzecie: więcej mechów (om nom nom), co zawsze jest dobre

    Rozczarowało mnie natomiast podejście twórców. Zamiast wymyślać nowych bohaterów w ich wspaniałych, lśniących Evangelionach, powinni wrócić nieco do mangi, bo filmy, tak jak seria TV niestety zasadniczo się od niej różnią. Zwłaszcza pod względem szkicu bohaterów (Shinji z serii ma niewiele wspólnego ze swoim mangowym pierwowzorem, niestety)
    Odpowiedz
  • odpowiedzi: 2 Anielski_Pyl 7.12.2010 11:51:45 - komentarz usunięto
  • Anielski_Pyl 4.11.2010 15:14:17 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    SuiKaede 29.08.2010 21:12
    Ociekający komercją, ale jakże CUDOWNY !
    Tak. Spodziewałem się tragicznego filmu, dostałem CUDO.
    Film jest tak komercyjny, że już bardziej się chyba nie da – te jak najbardziej wybajerzone (ale piękne!)efekty, ten fanserwis….
    Zmiany wyszły filmowi na dobre, oceniam go o wiele wyżej, niż Rebuild 1 – ten film jest dla mnie równie cudowny, jak End of Eva.
    STRASZNIE podoba mi się to, że czerpie on sporo z mangi Sadamoto, która według mnie o wiele naturalniej przedstawiała postacie (co nie znaczy, że nie doceniam wersji anime­‑owanej).
    No i Rebuild jest wyraźnie Rei­‑centryczny. Tak! Nawet mimo zbędnego dodatku, jakim jest Mari, którą chyba po to tylko wsadzili, aby miał kto robić fanserwis i aby zamknąć usta ludziom mówiącym „lol emogelion lol wszystkich do zakładu zamknąć lolol”
    (bo przecież okoliczności światowe są takie wesołe i bohaterowie nie mają prawa być przybici – nic, tylko pociąć się żyletką)
    .
    No i żeby można było sprzedawać daimakury i poduszki z Mari w seksi jogurtowym plugsuicie.

    Absolutnie piękna jest końcówka , kiedy  kliknij: ukryte 
    Mówcie, co chcecie, ale mi cały ten wątek ociera się delikatnie o coś bardzo romantycznego….
    Wady? Pewnie, wywaliłabym całą postac Mari, bo nic ona nie wnosi.
    Mimo to daje filmowi 10/10 i dodaje do ulubionych.
    Zdecydowanie muszę go obejrzeć jeszcze raz….
    Odpowiedz
  • KK 26.08.2010 14:27:50 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    wasil 8.08.2010 20:23
    Super!
    Bardzo się cieszę, że powstają Rebuildy. Mimo, że seria TV jest dla mnie znakomita, to 2.22 nastawia o wiele bardziej optymistycznie i co dla mnie najważniejsze – pokazuje moją ulubioną bohaterkę – Rei – w całkiem innym świetle. kliknij: ukryte  Po końcówce mam ciarki na plecach i z niecierpliwością czekam na kontynuację!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    marheva 12.07.2010 20:02
    Evangelion Gaiden
    Ten sam świat, ci sami bohaterowie, ale inne sytuacje, wydarzenia i konsekwencje alternatywnych decyzji bohaterów – film jest krótszy więc szybsze ich decyzje, bez długiego procesu dojrzewania do nich;)
    była to dla mnie najważniejsza różnica w kwestii fabularnej – wszystko dzieje się niesamowicie szybko, do tego stopnia, że widzowie nie zaznajomieni z pierwowzorem mogą mieć problemy z odbiorem filmu do stopnia, gdzie część rozmów jest pozbawionym punktu odniesienia bełkotem (np. rozmowy Fuyutskiego i Gendou oraz to co dotyczy Selee). Za to detale wzbogacające pojedynczych bohaterów są zrozumiałe i w filmie dowiadujemy się o nowych aspektach ich osobowości, jak widać „coś za coś”.

    Inna kwestia, że tak jak motywem przewodnim pierwowzoru był „dylemat jeża” tak 'gaiden' funkcjonuje na bazie „dylematu odważnego jeża” i otoczka psychologiczna, mimo że zmarginalizowana, wciąż w anime jest.
    BTW bawi mnie okrutnie jak łatwo niektórzy szufladkują Shinjiego do zagródki dla Emo. Postać ta nie spełnia warunków przynależności do tej subkultury, a w czasach serialu taki termin nawet nie funkcjonował.

    Bardzo ryzykowną rzeczą jak dla mnie było wprowadzenie nowej postaci, pytanie: po co? jak się okazuje w 2.22 Mari miała swoją rolę i z mojego punktu widzenia była częścią sytuacji skierowanej bezpośrednio do widzów świadomych jednego z bardziej dramatycznych momentów z serialu i mangi, czyli kto będzie pilotował Evę „trójkę”? (zamiast jednego mieliśmy trzech kandydatów, no ja byłem zaskoczony rezultatem). kliknij: ukryte Ponadto Mari jeszcze nie skończyła, a skoro i tak poruszamy się w świecie równoległym to niech się dzieje;)

    Ponadto pojawiają się w filmie dwa typy fanserwisu: standardowy, bazujący na wdziękach bohaterek i sytuacyjny, skierowany do fanów dobrze pamiętających sceny, postaci i same evy. Ten pierwszy momentami razi oko na zasadzie: „Uuuu, patrzcie zboczuchy, to dla was!” i na dodatek twórcy jeszcze się tymi momentami chwalą <lol> i jeden jedyny raz autokrytykują głosem Asuki.
    Ten drugi fanserwis to np. Eva 05, scenka z pingwinem w łazience, wspomniane pilotowanie Eva 03 i inne odniesienia „Patrzcie jakie fajne rzeczy zrobiliśmy ze starym stuffem!”.
    W tej kategorii mieści się też przepiękna animacja o bezdyskusyjnej jakości, co samo w sobie jest jednym wielkim fanserwisem. Z muzyką wyszło im już trochę słabiej: zaledwie kilka klimatycznych motywów muzycznych z oryginału, „In my spirit” i ewentualnie Utada Hikaru w napisach końcowych.

    Podsumowując dla mnie to była uczta i myślę, że będzie też dla każdego fana Evangeliona – ta grupa ma szansę cieszyć się Rebuildem najbardziej, aż szkoda, że w Polsce nie ma tradycji pokazywania takich anime w kinie.

    Miłego oglądania!

    PS> powtórka z winy Tanuki ;)) wylogowało mnie podczas pisania ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    marheva 12.07.2010 19:58
    Evangelion Gaiden
    Ten sam świat, ci sami bohaterowie, ale inne sytuacje, wydarzenia i konsekwencje alternatywnych decyzji bohaterów – film jest krótszy więc szybsze ich decyzje, bez długiego procesu dojrzewania do nich;)
    była to dla mnie najważniejsza różnica w kwestii fabularnej – wszystko dzieje się niesamowicie szybko, do tego stopnia, że widzowie nie zaznajomieni z pierwowzorem mogą mieć problemy z odbiorem filmu do stopnia, gdzie część rozmów jest pozbawionym punktu odniesienia bełkotem (np. rozmowy Fuyutskiego i Gendou oraz to co dotyczy Selee). Za to detale wzbogacające pojedynczych bohaterów są zrozumiałe i w filmie dowiadujemy się o nowych aspektach ich osobowości, jak widać „coś za coś”.

    Inna kwestia, że tak jak motywem przewodnim pierwowzoru był „dylemat jeża” tak 'gaiden' funkcjonuje na bazie „dylematu odważnego jeża” i otoczka psychologiczna, mimo że zmarginalizowana, wciąż w anime jest.
    BTW bawi mnie okrutnie jak łatwo niektórzy szufladkują Shinjiego do zagródki dla Emo. Postać ta nie spełnia warunków przynależności do tej subkultury, a w czasach serialu taki termin nawet nie funkcjonował.

    Bardzo ryzykowną rzeczą jak dla mnie było wprowadzenie nowej postaci, pytanie: po co? jak się okazuje w 2.22 Mari miała swoją rolę i z mojego punktu widzenia była częścią sytuacji skierowanej bezpośrednio do widzów świadomych jednego z bardziej dramatycznych momentów z serialu i mangi, czyli kto będzie pilotował Evę „trójkę”? (zamiast jednego mieliśmy trzech kandydatów, no ja byłem zaskoczony rezultatem).  kliknij: ukryte 

    Ponadto pojawiają się w filmie dwa typy fanserwisu: standardowy, bazujący na wdziękach bohaterek i sytuacyjny, skierowany do fanów dobrze pamiętających sceny, postaci i same evy. Ten pierwszy momentami razi oko na zasadzie: „Uuuu, patrzcie zboczuchy, to dla was!” i na dodatek twórcy jeszcze się tymi momentami chwalą <lol> i jeden jedyny raz autokrytykują głosem Asuki.
    Ten drugi fanserwis to np. Eva 05, scenka z pingwinem w łazience, wspomniane pilotowanie Eva 03 i inne odniesienia „Patrzcie jakie fajne rzeczy zrobiliśmy ze starym stuffem!”.
    W tej kategorii mieści się też przepiękna animacja o bezdyskusyjnej jakości, co samo w sobie jest jednym wielkim fanserwisem. Z muzyką wyszło im już trochę słabiej: zaledwie kilka klimatycznych motywów muzycznych z oryginału, „In my spirit” i ewentualnie Utada Hikaru w napisach końcowych.

    Podsumowując dla mnie to była uczta i myślę, że będzie też dla każdego fana Evangeliona – ta grupa ma szansę cieszyć się Rebuildem najbardziej, aż szkoda, że w Polsce nie ma tradycji pokazywania takich anime w kinie.

    Miłego oglądania!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Forest 11.07.2010 13:35
    Zakończenie XD
    Te anime zawsze będzie dla mnie ikoną najgłupszego Zakończenia serii oraz  kliknij: ukryte  mówię o serii tv filmie zapewne jest takie same choć pewnie nie ma tej stawki z reakcją Japończyków w kinie to było nie fajne.A dzięki THeMooN zrozumiałem dlaczego  kliknij: ukryte Jeśli chodzi o pozostała część była nie mniej dziwna choć monetami podobało mi sie to anime nawet bardzo. Ale chyba odpuszczę sobie ten film szkoda czasu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Krzysztofer85 9.07.2010 02:50
    Hmm… jeśli zwrócić uwagę na nieszablonowe zachowania postaci (gdzie wzorem porównawczym jest seria TV i Endy), to można dojść do smutnego wniosku, że oryginalna obsada w serialu była płaska jak naleśnik i kompletnie bezosobowa, całkowicie nierealna w zachowaniu. Stąd wypływa smutniejszy wniosek: to co decydowało o popularności serii TV było w rzeczywistości słabe – ale dostrzega się to dopiero po latach…
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    TEH REI 7.07.2010 22:48
    My stoimy tu gdzie CGI, a oni tam, gdzie animacja z lat 90.
    grafika: 10/10
    Maksymalna nota za denerwujące moje oko CGI w nadmiernych ilościach? Koniec tej imprezy recenzencie, nie ma takiego oceniania. ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Irontoof 7.07.2010 02:52
    2.22, można powiedzieć, bardziej orze psychikę nawet niż End of Evangelion. Przygnębienie po EoE to nic w porównaniu z urywającym głowę zmieszaniem, jakiego doświadczyłem oglądając to. Najpierw komedia i (obiecany przez Misato ;) fanserwis, potem wciąż mroczna, ale… jakby trochę odmieniona akcja, film nabiera podejrzanie wielkiego rozmachu aż w końcu…  kliknij: ukryte  To nie jest już nawet zwrot akcji. To jest obrócenie akcji o 180 stopni poprzez zakrzywienie czasoprzestrzeni (albo i przebicie niebios).

    Zanosi się na to, że Rebuild jako całość będzie dużo bardziej optymistyczny niż serial. Rei przestaje być lalką, Asuka przestaje być tępą c**ą, Shinji kliknij: ukryte  Co jeszcze, Kaworu będzie hetero? ;)

    Szkoda tylko, że Unit 05  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ram 5.07.2010 10:19
    nieźle
    Remake nienajgorszy, dużo zmian przy zachowaniu jako takiej ciągłości z oryginalnej serii, chociaż  kliknij: ukryte , a powycinanie dłużyzn odjęło trochę klimatu. Nowe rozwiązania każą wyczekiwać co będzie dalej, a ingerencja w charakterystyki postaci dodaje im pewnego powiewu świeżości.

    Niemniej, twórcy co najmniej 2 razy przegięli pałę.
    1.  kliknij: ukryte 

    2.  kliknij: ukryte 

    7/10 + 1 za bardzo sprawne nakręcenie widza do obejrzenia dalszego ciągu.
    Czyli ostatecznie 8/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Dario123 28.06.2010 11:38
    Trochę się zawiodłem na 2.22. Co prawda sporo z oryginału zapomniałem, ale… Nie spodobało mi się okrojenie z większości aniołów. Zamiast tego dostałem jakiś sielankowy obraz życia trójki wybranych nastolatków. Jednak dzięki temu cała trójka wydała mi się bardziej prawdopodobna niż e oryginale, gdzie w pewnym momencie każdy robił się taki niewiarygodny z tą ciągłą traumą. Miałem wrażenie, że większość filmu kompletnie się nie liczyła dla fabuły. Tylko ostatnia walka  kliknij: ukryte i parę innych scen coś wniosło. Wprowadzenie Mari było wielką szansą, lecz zostało trochę zmarnowane, choć nie zgadzam się, że powinno wprowadzić się ja do reszty pilotów. Moim zdaniem jej rola będzie inna. Generalnie 8/10 wydaję mi się w pełni sprawiedliwą oceną. Widać, że w przeciwieństwie do 1.0 to zupełnie inna historia wydarzeń, a nie zwykłe odświeżenie serii, którą każdy fan anime powinien obejrzeć.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Playboy 26.06.2010 17:28
    The Moon, jak może istnieć jakiekolwiek anime bez bohatera  kliknij: ukryte  ?
    Ja dla anime wystawiam dziesiątke, sama klasa w klasie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    turbo 23.06.2010 22:18
    Gdzieś w połowie 21 minuty jak jest pokazana ta oczyszczalnia wody z góry to możecie dostrzec coś ciekawego. Sam to niedawno odkryłem. Taki smaczek dla fanów ;p
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    THeMooN 23.06.2010 17:25
    Dobra, moje zdanie.
    Nie chce mi się odpowiadać każdemu z osobna, więc napiszę osobny komentarz.

    Tak, Shinji jest emo! Dlaczego? Spróbuje nie przebarwiając, opisać tego gościa.
    A więc, zacznijmy od początku…  kliknij: ukryte  Koniec.

    Serio, już Rei  kliknij: ukryte , jest dużo przyjemniejszą postacią, ba nawet ją polubiłem. Asuka? Jej temperament/zachowanie też pozostawia wiele do życzenia ale i tak wypada ona znacznie lepiej niż Shinji.

    Czy bycie emo w tym anime jest wadą? Zależy jak bardzo jest ta postać przekoloryzowana a w serii jest i to bardzo. Na szczęście w filmach tego tak nie widać, bo nie ma na to czasu. Wynik = filmy skupiające się na faktycznej fabule wypadły lepiej. Religijny bełkot owszem jest i nadal razi komercją.

    Podkreślam, że to jest moje zdanie, macie prawo się z nim nie zgadzać ale nie macie prawa mnie w/g niego oceniać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    pewupe 23.06.2010 16:13
    :)
    Bardzo dobry film , lepszy od poprzedniego :)
    Jestem fanką serii , mi się bardzo podobały ostatnie odcinki serii,bo były takie..inne.
    Nie rozumiem opinii, że główny bohater w serii TV to EMO, to anime miało pokazać depresje i ogólnie dużo z psychologii.. to że ktoś jest nieśmiały czy wrażliwy nie oznacza od razu, że jest emo! Jeśli będziemy tak to postrzegać, to wyjdzie (w realnym świecie), że nie warto być wrażliwym i zastanawiać się nad niektórymi rzeczami, a za to przyjmiemy postawę „ignorantów”, bez jakichkolwiek uczuć.
    Ta właśnie „postawa emo” – jak wy to nazywacie najbardziej mi się spodobała w tym anime. Człowiek ma czas zastanowić się nad paroma rzeczami, zamiast ciągle oglądać szybką akcje i bezsensowne żarty.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    infeon 22.06.2010 23:45
    Cieszy mnie,że są jeszcze fani tego anime którzy co do ostatniego słowa będą go bronić i chwalić mimo i tak przychylnej recenzji. Widać że niektórzy ludzie rozumieją(na tyle na ile się da) to anime całym sobą i jest one dla nich ważne. Ostatnio często widzę komentarze, że Evangelion to bzdury, a RahXephon jest pozbawiony religijnego bełkotu i jest lepszy. Ludzie powstrzymajcie się od takich komentarzy. Każdy chwali swoje, a widocznie nie można być fanem obu tych serii naraz.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 3
    osaki 22.06.2010 18:45
    Ocena recenzji
    Powiem w skrócie, że z częścią recenzji się zgadzam lecz wiele z tych argumentów, które JJ napisał określił bym delikatnie jako dziwne.

    Ogólnie mam wrażenie, że jakoś płytko podszedł do tego anime.
    Zresztą używanie słów „wielkie roboty” jest amatorskie gdyż lepiej brzmi mechy. Zresztą wiadomo, że to tylko powłoka gdyż tak naprawdę one żyją więc tym bardziej głupio brzmi używanie takich nazw.

    Oto przykład takiej (że użyję tego określenia) bzdury jaka znalazła się w tej recenzji.

    trudno się dziwić szokowi bohaterów, gdy widzimy, w jak nagły i brutalny sposób przerwany zostaje ich sen o byciu heroicznymi obrońcami ludzkości, zawsze chronionymi przez scenarzystę.


    Co to w ogóle ma być za tekst. Od kiedy oni chcieli być heroicznymi obrońcami ludzkości ? Ewentualnie Asuka trochę bardziej do tego pasuje, ale na pewno nie Shinji i Rei.

    I jeszcze jeden cytat, który psuje pozytywne wrażenie o tej recenzji.

    Finał to trwająca ponad dwadzieścia minut walka z Aniołem, pod względem grafiki naprawdę oszałamiająca. Zadziwia jednak przede wszystkim jej zakończenie,
    zaskakująco pozytywne, do tego nieco kiczowate i znacznie mniej klimatyczne niż finał odpowiadającego końcówce filmu dziewiętnastego odcinka serii.

    Absolutnie się nie zgadzam z używaniem takich słów jak „kiczowate”. Czyli JJ widocznie by się cieszył jakby zginęła. Największa zaleta tego filmu to właśnie ten efekt zaskoczenia na końcu, którego nikt by się nie spodziewał. 10 razy mogłem to przewijać od nowa gdyż takie było rewelacyjne w połączeniu z tą muzyką.

    Wadą filmu (czym JJ był niesamowicie zachwycony) była ta nowa postać czyli ta okularnica.
    Nie widzę w niej żadnych fajnych cech gdyż pozostali bohaterowie bardziej mi odpowiadali.

    Mógłbym jeszcze zacytować coś takiego.

    Ratowanie świata jest niczym w porównaniu z trójkątem romantycznym

    Ja nie wiem czy JJ pisząc tą recenzje kpiny sobie robił z anime czy co.
    Przecież wątki tego rodzaju to nic wielkiego w porównaniu z walkami gdzie można zginąć. Widocznie recenzent uważa, że te walki to zwykła rozrywka i zabawa dla pilotów.

    Poza tym co to za pisanie o jakimś wychodzeniu Rei z roli lalki. W poprzednim Evangelionie też w odpowiedniej sytuacji reagowała inaczej niż zwykle.
    Zresztą niech się recenzent zastanowi kim jest Rei i skąd się wzięła. Akurat jej charakter i zachowanie ma wyjątkowo logiczne wyjaśnienie.

    I oczywiście nie zgadzam się z tą zaniżoną oceną oprawy dźwiękowej gdyż była lepsza niż w poprzednim Evangelionie.
    Uważam za kpinę ocenianie muzyki tylko 7/10.


    Następny cytat też uważam, za kłamliwy.

    Wyraźnie widoczny był w nich schemat „potwora tygodnia”, a walki z Aniołami robiły wrażenie mniej
    wyczerpujących dla pilotów – na czas kilku odcinków Evangelion stał się zwyczajnym anime o heroicznych nastolatkach i wielkich robotach

    Walki mniej wyczerpujące ? Czyli według JJ walka naraz 3 pilotów z pierwszym aniołem była czymś lekkim ?
    Po prostu JJ do pisania bajek się nadaje, ale z recenzjami anime dużo gorzej mu idzie gdyż po prostu za dużo zmyśla w nich.

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kabraxis 22.06.2010 18:45
    na plus
    Świetny film. Zarówno animacja jak i te niewielkie zmiany w fabule zachwycają. Nie wiem czy podobałoby się to komuś kto Evangeliona nie oglądał, ale dla fanów serii obowiązkowa lektura.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Descartes 20.06.2010 23:53
    tak samo
    jak wczesbniejsze czesci, nie przypadlo mi to do gustu. Widac tez, ze ta gleboka psychologia znana z wczesniejszych filmow jest mniej wiecej na poziomie ksiazek o tytule 'filozofia w filmie zmierzch'...
    Gdyby nie ten szum i religia wokol NGE, to by sie fajnie ogladalo. A tak, chyba wole inne filmy w tym stylu, z Rahxephonem na czele.
    Z drugiej strony, dobrze, ze taki film powstal. Bylo nie bylo, anime ambitniejsze pozwala przelamywac sterotypy wsrod ludzi, ktorzy z anime maja niewiele wspolnego i traktuja je jako rozrywke dla dzieci.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime