Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 6/10 grafika: 6/10
fabuła: 5/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 15
Średnia: 6,33
σ=2,44

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Chudi X)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Pokémon Crystal: Raikou Ikazuchi no Densetsu

Rodzaj produkcji: odcinek specjalny
Rok wydania: 2001
Czas trwania: 70 min
Tytuły alternatywne:
  • Pocket Monsters Crystal: Raikou - Legend of Thunder
  • ポケットモンスタークリスタル ライコウ雷の伝説
Tytuły powiązane:
Gatunki: Przygodowe
Widownia: Kodomo, Shounen; Pierwowzór: Gra (RPG); Miejsce: Świat alternatywny
zrzutka

Opowieść o Raikou i jego spotkaniu z trójką trenerów pokémonów. Przyjemny w odbiorze odcinek specjalny, zdecydowanie dla fanów cyklu.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: FifiHyuga

Recenzja / Opis

Recenzja powstała w oparciu o wersję japońską. Nazwy postaci oraz pokémonów ze względu na ich większą popularność zostały podane w lepiej znanych wersjach angielskich. W nawiasach znajdują się japońskie odpowiedniki.

Profesor Sebastian (Shiranui­‑hakase), członek Team Rocket (Rocket Gang) wraz z pomocą innych naukowców z tej organizacji stworzył urządzenie zwane „Kryształowym Systemem”. Wynalazek pozwala na zwabianie dzikich elektrycznych pokémonów, a przez wykorzystanie specjalnego kryształu daje możliwość absorbowania energii ich ataków oraz tworzenia specjalnego pola energetycznego, które więzi stworki. W razie ewentualnej próby ucieczki, bariera odbija elektryczność użytą przez pokémony. Wszystko to w celu zdobycia legendarnego Raikou. Zadanie to zostało powierzone Hunowi (Bashou) i Attili (Buson), członkom Team Rocket. Tymczasem gdzieś w regionie Johto (Jouto) walkę toczy dwójka znajomych, Jimmy (Kenta) i Marina. Niestety ich pojedynek zostaje przerwany przez aktywację „Kryształowego Systemu”. Dalszy rozwój wydarzeń prowadzi naszych bohaterów w miejsce, gdzie Hun i Attila w oczekiwaniu na pojawienie się Raikou zajmują się łapaniem elektrycznych stworków. Nie trzeba długo czekać, aby upragniony pokémon w końcu się pojawił. Niestety Raikou wpada w tarapaty, dlatego Jimmy postanawia go uratować. Oponenci dostają za swoje, a stworek zostaje ocalony. Jednak Hun i Attila nie zamierzają się poddać, a Jimmy nawet nie myśli pozwolić, aby pokémonowi stało się coś złego. Jak zakończy się ta przygoda?

Pokémon Crystal: Raikou Ikazuchi no Densetsu ukazuje epizod z życia trójki trenerów pochodzących z New Bark Town (Wakaba Town), którzy po pewnym czasie od wyruszenia w podróż spotykają się ponownie i łączą siły w celu powstrzymania zapędów Team Rocket. Brzmi znajomo? Owszem, fabuła jest bardzo typowa dla różnych produkcji o pokémonach. Widzowie otrzymują kolejną opowieść o ratowaniu jakiegoś niezwykłego stworka przed złymi ludźmi, którzy chcą go złapać i wykorzystać. Walki przedstawione w anime nie wybijają się niczym specjalnym, znalazło się również miejsce na kilka zwrotów akcji. Niemniej jednak, pomimo oklepanej i standardowej fabuły, odcinek specjalny ogląda się przyjemnie. Jest to związane z występem zupełnie nowych postaci, które wcześniej nie pojawiły się w żadnym anime o pokémonach (z wyjątkiem Eusine (Minaki), zwanego tutaj Eugene). Dzięki temu widzowie nie muszą po raz kolejny oglądać przereklamowanej i wielokrotnie denerwującej postaci Asha (Satoshi), jego kompanów i przeciwników z Team Rocket.

Jimmy jest dokładnym odpowiednikiem Asha. Wraz z Typhlosionem (Bakuphoon) tworzą zgrany duet, który ufa sobie, traktuje się z szacunkiem i dzielnie stawia czoła każdemu wyzwaniu. Jimmy traktuje pokémony jak kompanów, a nie narzędzia do walki. Ukrywa też uczucia do Mariny, która, podobnie jak Jimmy, pochodzi z New Bark Town. Ma ona też innego adoratora, którym jest Vincent (Jun’ichi), pochodzący z tego samego miasta stary znajomy wymienionej wcześniej dwójki. Uważa on Jimmy’ego za swojego miłosnego rywala i stara się zwrócić na siebie uwagę koleżanki. Brzmi lekko dziecinnie? Owszem, z pewnością tak jest, ale patrząc na Asha z serii telewizyjnej, który świata poza Pikachu nie widzi, a na dziewczynę nigdy nie spojrzał z głębszym uczuciem, wypada to zdecydowanie lepiej. Bohaterów wspiera Eugene, badacz pokémonów specjalizujący się w „trzech legendarnych bestiach”, do których wlicza się Raikou. Różnica pod względem jego odpowiednika z gier polega na tym, że tam interesował go Suicune (Suikun). Rolę głównych złych w odcinku specjalnym odgrywają Hun i Attila, należący do Team Rocket. Starannie wykonują powierzone im zadanie, wykorzystując do tego analizy i wcześniej przygotowane informacje, w sytuacji kryzysowej stać ich nawet na jakiś plan awaryjny, a co najważniejsze, potrafią zachować spokój. Czyż nie brzmi to lepiej od poczynań pewnego trio z serii telewizyjnej? Tytułową gwiazdą anime jest Raikou. Ten legendarny stwór z powodu krzywd wyrządzonych mu w przeszłości nie darzy ludzi sympatią, w działaniach kieruje się własnym instynktem, a tym, co liczy się dla niego najbardziej, jest bezpieczeństwo elektrycznych pokémonów. W odcinku specjalnym pojawia się jeszcze kilka „postaci dnia”, typowych dla innych anime z kieszonkowymi potworkami.

Po zakończeniu seansu pozostaje jedno pytanie, mianowicie: co zrobić ze stworzonymi postaciami? Odpowiedź jest prosta, wykorzystać je ponownie. Tak oto Vincent zostaje przeciwnikiem Asha podczas „Srebrnej Konferencji” (Shirogane Conference) w lidze Johto. Marinę spotykamy w jednym z odcinków serii Diament i Perła jako koordynatorkę, profesor Sebastian pojawia się w niektórych odcinkach serii telewizyjnej, a Hun i Attila ukazani zostali we wstępie do jednego z filmów kinowych i dalej wykonują swoją robotę. Niestety, o Jimmym zapomniano, a jedyne, co wiadomo na jego temat, to fakt, że wraz z Mariną brał udział w „Srebrnej Konferencji” rok przed Vincentem.

Anglojęzyczna wersja anime została podzielona na trzy odcinki i umieszczona w serii Pokémon Chronicles będącej produkcją przeznaczoną specjalnie na rynek anglojęzyczny. W skład tej serii oprócz recenzowanego tytułu wchodziło wiele innych japońskich odcinków specjalnych. Oprócz standardowych zmian w imionach postaci i ścieżce dźwiękowej, pocięcia wybranych fragmentów, edycji graficznej i wszystkiego tego, z czego znane są zagraniczne dubbingi Pokémonów, dokonano dwóch większych zmian. Całkowicie bez powodu płeć Huna została zmieniona z mężczyzny na kobietę. Jest to o tyle dziwne, że w anime pomiędzy dwójką członków Team Rocket nie pokazano żadnych zdrożnych sceny, które mogłyby sugerować coś widzom. Oprócz tego zmieniona została nieco charakterystyka Raikou, sprawiając, że anime stało się bardziej odpowiednie dla dzieci. Z pokémona, który nie interesował się ludźmi i kierował się instynktem, a nawet zdolny był zaatakować, zrobiono stworka, który pod wpływem działań ludzi potrafi się zmienić i pomóc w potrzebie.

Pokémon Crystal: Raikou Ikazuchi no Densetsu powstało w czasie, gdy przygody Asha w serii telewizyjnej zamykały się w regionie Johto, dlatego strona graficzna recenzowanego anime nie odbiega zbytnio od tego, co można było zobaczyć w Pokémonie. Ponieważ jednak jest to odcinek specjalny, projekty postaci, a także tła i wygląd ataków są staranniej i dokładniej wykonane. Deformacje nie pojawiają się, znajdzie się kilka uproszczeń, jednak nie burzą one pozytywnego odbioru całości. Ponieważ anime ma już swoje lata, nie znajdziemy w nim tandetnych i kiczowatych efektów komputerowych. Jeśli przyjrzeć się tłom i krajobrazom, zauważyć można, że były one robione ręcznie, co z pewnością zostanie docenione przez osoby lubiące klasyczną animację.

Na ścieżkę dźwiękową składają się melodie dobrze znane z japońskiej wersji serii Pokémon, będące aranżacjami utworów z gier. Fani z pewnością rozpoznają ulubione melodie, których jakość i dobór do odpowiednich scen nie budzi żadnych zastrzeżeń. Openingiem, jak również endingiem odcinka jest piosenka Aratanaru Chikai. Jej wersja w czołówce, zwana też „akustyczną”, należy do spokojnych i melodyjnych utworów, natomiast to, co można usłyszeć podczas napisów końcowych, jest nieco ostrzejszym kawałkiem łączącym w sobie japoński pop i rock. Piosenka ta śpiewana jest przez Naomi Tamurę, znaną z openingu do anime Pokémon, zatytułowanego Ready Go!, endingu Pokémon Advanced GenerationIppai Summer!! czy w końcu openingu z Wojowniczek z Krainy Marzeń, noszącego tytuł Yuzurenai Negai. Utwór nie wybija się niczym ponad to, co można usłyszeć w cyklu anime o pokémonach czy w podobnych produkcjach. Jest typową piosenką o przyjaźni, podróży i realizacji marzeń.

Pokémon Crystal: Raikou Ikazuchi no Densetsu pomimo standardowej i oklepanej fabuły jest anime przyjemnym w odbiorze. Zawdzięcza to przede wszystkim zupełnie nowym bohaterom, którzy okazują się bardziej udani od tych znanych z serii telewizyjnej. Daje to niewątpliwy powiew świeżości w dość zamkniętym i hermetycznym cyklu. Szkoda tylko, że jest to jednorazowa produkcja, która nie pociągnęła za sobą kontynuacji. Fani kieszonkowych potworów z pewnością będą zadowoleni z seansu i nie uznają go za czas stracony. Pozostałe osoby powinny sięgnąć po recenzowany odcinek specjalny wedle własnego uznania.

Chudi X, 5 maja 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: OLM
Autor: Satoshi Tajiri
Projekt: Sayuri Ichiishi, Tokuhiro Matsubara
Reżyser: Kunihiko Yuyama, Masamitsu Hidaka
Scenariusz: Atsuhiro Tomioka
Muzyka: Shinji Miyazaki