Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Madlax

  • Avatar
    A
    Cirdan 9.02.2012 21:58
    Za pierwszym razem, „Madlax” mniej więcej połowę było katastrofalnie nudne i dało się oglądać tylko dla muzyki. Potem zaczęło się robić troszkę ciekawiej. A na koniec mamy taki epicki Mind Screw, że zatyka prawie jak jeden z poważniejszych Mind Screwów z Evangeliona. Można obejrzeć kilka razy, jeśli komuś podpasuje. Po obejrzeniu ze trzy razy stwierdzam, że kiedyś wrócę do „Madlax” z sympatią, bo seria ma swój urok.
  • Avatar
    A
    Wektork 23.12.2011 23:47
    Bardzo się zawiodłem na tym anime. Wyszukałem go szukając czegoś realnego, a wszedł kompletny niewypał. Zakończyłem przygodę na 3 odcinku. Nieciekawe, banalne pomysły, nie trzyma w napięciu, bohaterka potrafi skoczyć z dachu wieżowca i zabić w loncie cała armię przeciwnika.
    • Avatar
      seriously? 24.06.2013 04:07
      Po trzech odcinkach masz już pełne zdanie na temat anime? Puknij się w głowę, a dopiero potem pisz komentarze.
  • Avatar
    A
    Kuga 30.12.2009 22:15
    nie wytrwałam do końca
    Przerywanie serii wchodzi mi w krew, Madlax to kolejna, której po prostu nie mam ochoty poświęcić więcej czasu niż ten już stracony. To, co mi się podobało, to bezsprzecznie muzyka oraz bardzo dopracowane tła. Zawiodłam się na projektach żeńskich postaci, ten styl rysowania twarzy znamy ze starszych produkcji, od anime z 2004 roku oczekiwałabym już czegoś innego. Porównania do Noir są naturalne i zasadne, ale choć Noir samo w sobie mi się spodobało, to jednak nie odczuwam potrzeby oglądania fabuł siostrzanych i Madlax powielający schemat raczej mnie psychicznie zmęczył a nie intrygował.
  • Avatar
    A
    antonique 29.06.2009 02:13
    niedocenione!!
    Nie nazwałabym go kopią Noir; jeżeli już, przypomina mix Hack//Sign z Noir.

    Noir dotyczy wyrwania się z pułapki fikcyjnego przeznaczenia-> wiary w usprawiedliwioną mistycznie zbrodnię,stanu umysłu stworzonego przez okoliczności. W Madlax ten stan jest osobistm światem, który trzeba zaakceptować, zeby przeżyć w otaczającej nas rzeczywistości.
    Paradoksalnie; Noir to anime akcji z nieznacznymi, kuglarskimi elementami magii; Madlax jest światem fantastyki; metaforą umysłu(co upodabnia je do Hack//Sign)

    („Prawda” w Noir jak i Madlax to synonim „rzeczywistości”)

    Scalono komentarze – Moderacja
  • Avatar
    A
    Infernus 30.03.2009 19:49
    ...................
    Musze przyznać że się kompletnie zawiodłem na tym anime „Dramat,Kryminały,zagadki,tajemnice, Przygodowe, Sensacja” może trochę ale to chyba jakaś kpina ja bym powiedział że twórcy starali się stworzyć coś dobrego łącząc wszystkie te gatunki ale w rzeczywistości wyszedł im zlepek tego wszystkiego eehhhh.Gdyby poszli w jednym z tych kierunków to jeszcze by coś z tego było a tak to nic dobrego z tego nie wynikło.Już nie wspominając o samej Madlax :(No ale aż tak do bólu tragiczne to nie jest dźwięk jest w miarę znośny.A szkoda bo zapowiadało się dobre anime :(

  • Avatar
    A
    Red 27.01.2007 01:46
    Hmm
    Przyznam że do anime zasiadłem jak do Noir 2, przyznam tez ze po pierwszych epach wogule nie rozumialem zabardzo o co chodzi, i bylem w szoku bo spodziewalem sie czegos zupelnie innego. Moze i Noir'a juz ogladalem troche czasu temu dlatego szybko porownywanie tych anime mi przeszlo i pewnie dzieki temu seria naprawde mi sie spodobala, choc momentami sztucznie przeciagana/przegadana. Dla mnie 8/10. Mysle ze jak ktos na upartego szuka w tym Noir'a 2 to potem sa takie wyniki jak w tej recenzji. Fakt zalozenia podobne ale jednak „w praniu” wszystko inaczej wychodzi.
  • Yuzuki_^^_Naprawde mam tak na imie:( 31.07.2006 23:25:07 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Roth-chan 17.04.2006 15:54
    Przykro mi, zanudzilo mnie...
    To chyba najnudniejsze anime jakie widzialam, ale to nie znaczy ze jest tandetne. Lubuje sie w innych klimatach. Cuz… W koncu ja jestem… Szalona milosciczka absurdalnych komedii, ecchi, sucharow, minispodniczek spod ktorych przy najmniejszym nawet podmuchu wiatru widac gatki oraz oklepanej fabuly i tandety, z ktorej ja leje sie bez przerwy! Tak moi drodzy jestem stuknieta :* Ale spokojnie… Serie Madlax polecam wszystkim >normalnym< widza ^_^'Fani stuknietych komedii – lepiej tego nie ruszajcie, bo sie rozczarujecie, wpadniecie w depresje lub gorzej…

    E… Chyba troche przesadzilam^^'
    A co mi tam… Ciao! :*
  • Avatar
    A
    Sir Mavins 11.05.2005 20:34
    Moja opinia o Madlax
    Na wstępie zadajmy sobie pytanie: czym jest Madlax?
    Czy to Noir 2, Noir x 2, czy też Noir^2?
    Jest to serial z 2004 roku, a więc bardzo świeży.
    Po sukcesie Noir szefowie Bee Train zdecydowali, że trzeba iść za ciosem
    i nakręcić “kontynuację”.
    Jednak nie łatwo jest stworzyć coś nowego, a przy tym równie interesującego,
    co oryginał… no poprzednik.
    Dlatego też postanowili narysować godnego następcę Noir i to zrobili.
    Tzn narysowali, bo czy jest on godny, to zachęcam do bezpośredniego przekonania się.
    Niestety, nie da sie napisać recenzji o nowym serialu, bez odniesień do przeszłości.
    Może to trochę zniechęcić potencjalnego widza.
    Ogólnie rzecz biorąc, Madlax jest bliźniaczo podobny do Noir,
    ale tworząc go, nie popełniono plagiatu, bo przecież obydwa seriale pochodzą z tej samej firmy,
    a przy ich tworzeniu brały udział podobne zespoły.
    W skrócie: w Noir mieliśmy do czynienia z dwiema dziewczynami, które chciały rozwiązać mroczną zagadkę z przeszłości. Od pierwszego odcinka walczą z zastępami przeciwników
    i w końcu osiągają swój cel. Jak to wszystko się kończy, to wiemy.
    A kto nie wie, to zapraszam do zobaczenia Noir (najlepiej jeszcze przed Madlax)..
    Otóż, w nowym serialu twórcy wykorzystali pewne znane nam juz założenia,
    zmodyfikowali je (poprawili?)oraz dodali coś nowego, coś od siebie.
    Ktoś pewnie powie, ze to totalne nieporozumienie.
    Płacić 2x za “prawie” tą samą rzecz?
    No, nie zupełnie.

    Przede wszystkim muzyka jest inna.
    Bardziej stonowana, subtelniejsza, może nawet bardziej wciągająca i wpadająca w ucho.
    Tu aż tak głośnych pisków i ryków, jak w Noir nie usłyszymy.
    Przy czym należy wspomnieć, że muzyka jest dość dobrze zapamietywalna.
    A to chyba świadczy na jej plus.
    Przyznaję, że w kilku fragmentach są wykorzystywane pewne charakterystyczne dźwięki
    z OST Noir, ale nie szokują one swoją długością i szybko przechodzą w całkowicie nowe utwory.
    Więc nie ma się czym martwić i czego czepiać.
    Wydano na razie tylko 2 OST i niech tak pozostanie…

    Jeśli zaś chodzi o stronę wizualną to nie ma się do czego przyczepić.
    Fakt, grafika jest lepsza niz w Noir i wiele się nie ma nad czym rozpisywać.
    Jednak uważam, że pod koniec serii jej jakość nieznacznie spada, a szkoda.

    Przyjrzyjmy sie teraz bohaterom.
    Otóż, są oni podobni do tych z Noir, a szkoda (znowu?).
    Różnice polegają na strojach oraz kolorze wlosow, tak w skrócie.
    I tu muszę trochę bronić ten serial, bo odnoszę wrażenie, że wszystkie postacie Anime są do siebie podobne, a różnią się pewnymi subtelnościami. I nie dotyczy to tylko tych dwóch serii.
    Chociaż, skoro darzyliśmy jakąś sympatią tamtych bohaterów, to dlaczego nie mamy ich zmodyfikować i przystosować do “nowych wyzwań”?
    Dlaczego nie? Przecież tego oczekuje widz.
    *Dygresja: Motoko z Ghost in the Shell różni sie troche od tej samej Motoko
    z serii SAC oraz SAC – 2nd GIG. I czy to komuś przeszkadza?
    Twórcy Madlax poszli dalej i zwiększyli ilość pierwszoplanowych postaci.
    Są one w mniejszym lub większym stopniu powiązane ze sobą.
    Poza tym, ich postępowanie jest logiczne i sensowne.
    Powoduje to zwiększenie realizmu postaci oraz sytuacji, w których się znajdują.

    Twóry znowu zrobili coś, czego ja nie rozumiem.
    Mianowicie, znowu “wykasowali” z pamięci bohaterki podobny okres, co w Noir.
    Tam bylo to okolo 10 lat, tutaj jest lat 12.
    Być może dlatego, żeby serial był o dzieciach i dla dzieci,
    bo kto chce oglądać o doroslych. Starzy mają swoje filmy.
    Denerwowało mnie też na przykład to, ze bliźniacze siostry różnia się diametralnie:
    zarówno pod względem budowy ciała, jak i mentalności.
    ( Pomijam pewne różnice dotyczące obydwu bohaterek w serialu z 2001).
    Nie podobała mi sie też nazwa SSS – szef Madlax. Sorry, ale chyba ludzie znający angielski trochę przesadzili, bo przypomina to niemieckie SS + S. A tak naprawdę, co innego znaczy.

    Do czego Madlax jest podobny?
    Sądzę, że stanowi on połączenie paru seriali: podstawa z Noir, metafizyka z Earth Girl Arjuna i sposób “przedstawiania” akcji z Ghost in the Shell.
    Właściwie, to serial ten jest lepszy od poprzednika, bo każdy odcinek stanowi jakiś fragment potrzebny do objawienia nam “KONCA”* i nie ma jako takich dłużyzn.
    W Noir paru odcinków mogliśmy śmiało się pozbyć i nic na tym byśmy nie stracili.
    *(Przepraszam, ale słowo “PRAWDA” powtarzane w różnych układach, jakoś mi nie pasuje.
    I szczerze mowiąc, rzygam nim.)
    Oglądając za pierwszym razem mialem wrażenie, że mamy mniej odskoczni.
    Pomyliłem się, jest ich tu znacznie więcej!!!
    W Noir poznawaliśmy tajemnice pewnego zdarzenia poprzez jego kolejne,
    stopniowo wydłużane odsłony.
    Państwo z Bee Train zmodyfikowali to, bo do tajemnic z przeszłości dodali nowe fragmenty układanki oraz wmieszali w to świat virtualny, metafizyczny.
    Zagamatwali przez to odbiór lecz tym samym spowodowali, że serial jest ciekawszy.
    Rzekłbym, że nawet bardziej wzruszający od poprzednika.
    Jeśli mialbym być szczery, to te wstawki są jak najbarziej potrzebne
    i tworzą integralną część całego serialu.
    Co do realizmu, którego brakowalo Noir, to BT sie poprawiło.
    A “odskocznie” od rzeczywistości w dość prosty sposob wyjaśniło.

    Zastanawia mnie, czy powstaną kolejne klony Noira?
    Ponieważ zaczęto nadawać im tytuły od “n”, można się spodziewać, że do “a” trochę zostało.

    Podsumowując stwierdzam, że ten serial powinno się zobaczyc kilka razy.
    Hmm…po części uzależnia…