Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Ookamikakushi

  • Avatar
    A
    Klemens 22.12.2014 16:02
    Jestem totalnie zażenowany tą serią. Z jednej strony nie przedstawia ona żadnej ciekawej historii, z drugiej – pod względem artystycznym – również nie powala, z trzeciej – bohaterowie – nijacy, klimatu zero. Całkowicie nieudany klon Higurashi. AIC ma przecież na koncie sporo udanych romanso­‑komedii, choćby te, które pamiętam, czyli Ah My Goddness!, Nyan Koi! czy Heaven's Lost Property. Dlaczego tego też nie zrobili w tym kierunku, tylko wywalili z jakimś pseudo horrorem? Gdyby to był kolejny, zwykły, słodki romans, okraszony znaczną ilością żałośnie wykonanych komediowych wątków, łyknąłbym to jak ryba haczyk ze świeżym robakiem – od, dla odmóżdżenia przed świętami. Ale to, co zobaczyłem, nie… Ta zniewaga krwi wymaga…
    Jednak patrząc na moją ocenę, która wynosi 5/10, można wywnioskować, że coś w tym było i mi się podobało. Sam do momentu przeczytania komentarzy nie miałem pojęcia, dlaczego stawiając niższą ocenę czułem, że sumienie mnie gryzie, ale Nemezis chyba mi to wyjaśnił:
    „trzeba czasem sięgnąć po to co najgorsze, żeby docenić to dobre”.

    Polecam tylko tym, którzy tej powyższej mądrości nie przyswoili, oraz tym, którym naprawdę się nudzi i mają za dużo czasu.
  • Avatar
    A
    Nemezis 22.08.2013 11:28
    Strata czasu.
    Ledwo przebrnęłam przez to anime. Nie ma w nim dosłownie NIC. Zero fabuły, bohaterowie są nieludzcy i puści, a muzyka… Nawet nie wiem czy była tam jakaś. Atmosfera dusznego lata w Hinamizawie nie pojawiła się ani razu (chociaż ta seria najwyraźniej próbowała taką udawać). Na litość boską, jak uwielbiam proste, zwykłe komedie, nawet z haremem, to ta seria mnie umęczyła – raz próbuje udawać horror, raz obyczajówkę, a raz romans, na nic nie może się zdecydować, więc powstaje z tego mdła, niestrawna mieszanka. Dla mnie ta seria to jedno wielkie dno, odradzam obejrzenie tego choćby z powodu „trzeba czasem sięgnąć po to co najgorsze, żeby docenić to dobre”.
  • Avatar
    A
    lileo_dark 15.02.2013 17:54
    Serie zaczęłam oglądać, ponieważ spodobał mi się cover… jakże żałuje zaczęcia tego anime. Anime już od dawna próbowałam obejrzeć do końca. Niestety, bez powodzenia. Utknęłam gdzieś na 6 odcinku i za każdym razem, nie jestem w stanie przebrnąć przez kolejny odcinek. Bohaterowie są ok, oprócz 'urokliwego' głównego bohatera. Muzyka… nie pamiętam, była tam jakaś? Fabuła jest wolno opowiadana a akcja rozgrywa się równie wolno… dla bardzo wytrwałych…
  • Avatar
    A
    Blue_Bell 28.01.2013 16:33
    wtf? ○(o.o)○
    Seria, którą spokojnie można obejrzeć bez ostatniego odcinka. Świeżo po obejrzeniu chcę już zapomnieć, że go widziałam, był kompletnie od czapy. Twórcy mając do dyspozycji 12 odc, z historią zmieścili się w 11, a w ostatnim (niestety) dodali coś „na osłodę”.
    Ze strony wizualnej anime prezentuje się naprawdę dobrze, tak samo i z muzyką(szczególnie OP i ED) i chyba jedynie to zasługuje na pochwałę. Ogląda się spokojnie, bez większych emocji, więc jeśli ktoś się nudzi i nie ma ambicji aby obejrzeć czegoś lepszego, niech sięgnie po ten tytuł. Fabuła dość prosta, zrozumiała. (JUŻ!)Po około 3 odcinkach można się nieco domyślić o tytułowych „wilkach”, chociaż dalej wszystko jest powoli tłumaczone. Cała akcja rozkręca się chyba dopiero 5 lub 6 odc. Obejrzałam tę serię z naprawdę błahego powodu. Ogólnie między 6 a 11 odc źle nie jest.Ale to pokazuje, że są anime dobre i te gorsze. ten tytuł niestety należy do tych gorszych, a szkoda, bo gdyby bardziej skupić się na historii, dodając mroczniejszych klimatów, moim zdaniem nie było by tak źle.:D Cytując z recenzji
    Ookamikakushi jest bowiem wyjątkowo nieudanym klonem Higurashi no Naku Koro ni
    nieznajomość Higurashi idzie przy tym tytule na rękę.
  • Avatar
    A
    ~~~ 21.07.2012 21:39
    ~~~"Ookami Kakushi"~~~
    Anime robi się ciekawe dopiero po odcinku 6. Wtedy to akcja przedziera się przez seans obyczajowy. Ogólnie anime zostawia bardzo pozytywne wrażenia. Oglądnęłam je w jeden deszczowy dzień, i w sumie nie żałuję.
     kliknij: ukryte 
    Podsumowując :
    + Prawie wszystkie postacie
    + Świetna muzyka
    + Genialna kreska
    + Dobrze rozwinięty wątek  kliknij: ukryte 
    + Niezwykły pomysł na fabułę

    - Jedna z postaci (chodzi tu o tą zbyt natarczywą…)
    - Nie jest to horror (tak jest w opisie..)
    - Wolny rozwój fabuły

    Natomiast anime nie jest powalające. Polecam na deszczowe, ciemne dni.

    . Przeznaczenie – Miłość – Śmierć .
    .
  • Avatar
    A
    Kanaria. 8.10.2011 18:11
    Ookamikakushi
    Eee czy jedno słowo wystarczy by określić tą produkcję? Tak? Ok. ŻAŁOSNE!!!

    Fabuła poraża beznadziejnością i nie zbyt udaną oryginalnością.A ten cały główny bohater to taka ciepła klucha,to taka dziecinka w pieluszce,to taka ciach.Na dodatek wygląda jak dziewczyna,na serio porównajcie go sobie z Yuuki Nagato z Melancholy Of Haruhi Suzumiya.
    Część żeńska? Brak słów.Myślałam,że Nemuru będzie fajna.Bo lubię takie zimne bohaterki w anime,alee niee i ona musiała stać się miłą kawaii panienką,która na dodatek śpi z pluszakami!!! Jej no nie wytrzymam!

    Nie oglądajcie tegoo!!

    Zmoderowano.
    • CC. 28.02.2012 16:31:00 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Solteck 24.03.2012 13:53
      Re: Ookamikakushi
      podchodziłem do tego anime 2 razy, ale stwierdziłem, że to anime jest zdecydowanie dla bab… :)
      tak i nie obejrzałem

      Ciul w te pluszaki,  kliknij: ukryte 
  • N4F4L3M 9.01.2011 18:40:07 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Wilk 11.08.2010 20:53
    Gdy pierwszy raz oglądałam to anime ,nie sprawdzałam nawet gatunku. Myślałam ,że oglądam jakieś proste,słodkie anime z odrobiną krwi(Krew? Tej krwi chyba wcale nie było ,a jak była to w minimalnych ilościach).Gdy zobaczyłam tą recenzje i spojrzałam na gatunek ,że zdziwienia szczeka mi opadła.
    Nie rozumiem ,czemu nazwali to „horrorem” ? To nawet nie przypomina horroru.Ookami…to chyba HORROR DLA DZIECI! Horror dla dzieci?! To brzmi tak absurdalnie jak sama fabuła tego anime!
    Jeśli już przy temacie fabuły, uważam ,że jest prosta i beznadziejna. Nie ma w niej nic wartego. Jest strasznie naciągana i naiwna.
    Postacie…ehh… Isuzu była najbardziej wnerwiającą postacią. Nie rozumiem ,czemu się tak przyczepia jak rzep psiego ogona Hiroshiego? Sam Hiroshi nie pasował do takiej produkcji.
    Kreska nie wyróżnia się niczym. Jednym plusem jest muzyka. Sam edning i opening świetnie pasuje do horroru ,ale nie do tego anime.
    A ostatni odcinek to pasuje bardziej do komedii ,niż do kryminału ,czy horroru. Nawet nic nie wnosił do poprzednich przygód. Oczywiście, uśmiałam się z gagów ,ale…
    Nie polecam tego anime nikomu.Oczywiście, jeśli ktoś zobaczyć to anime ,to może. Ale uprzedzam ,by nie szykować się na jakieś rewelacje.
  • Avatar
    R
    Hanyuu 17.07.2010 01:01
    Kocham, uwielbiam recenzję na tanuki. Wy tak jeździcie wszystkiemu po uczuciach na swój wspaniały ironiczny sposób. I to tak dobitnie z drwiną i pobłażaniem. Geniusz.
    pozdrawiam.
  • Avatar
    A
    Yumi Mizuno 8.07.2010 14:33
    Chyba mogę sobie pogratulować, jako, ze ukończyłam tę serię, oglądając ją od dechy do dechy. Cóż, tak.
    Zatem zacznijmy od początku. Fabuła owszem – kalka z Higurashi no naku koro ni, z domieszką Inukami (nie wiem dlaczego, ale akurat z tym anime też mi się skojarzyło) – fakt, nie oferuje niczego dobrego. Miał być horror a wyszła parodio­‑satyra śmiać się czy płakać? Oto jest pytanie. Główny bohater jest mało naturalny, no bo przepraszam bardzo  kliknij: ukryte  wiałabym gdzie pieprz rośnie.
    Dalej, kreska – urocza ale pasuje do serii. Efekty, czasem tak płytkie, że aż niszczą obraz. Dźwięki/sound track – No, to jest chyba najbardziej udane.
    Seria ogólnie przeciętna. Widziałam gorsze, ale też i lepsze. Dlatego (możecie mnie powiesić) zgadzam się z recenzentem jak najbardziej. To anime oglądane z przymrużeniem oka, i z nudów, okazuje się całkiem strawne. Zwłaszcza ostatni humorystyczny odcinek. Taaak, uwieńczenie całej serii przygód. Hassaku, Hassaku, Coś tam, coś tam, Hassaku. Cierp­‑p-pkie . Yhm.
  • Avatar
    R
    irasiad 8.06.2010 09:32
    Ehh znowu o Ookamikakushi. Kolejny nowy autor na tanukach. Kolejna mierna recenzja.
    Strasznie wam poziom spada. Zauważyliście? W środowisku coraz częściej narzeka się na to, że oceny na portalu coraz mniej zgadzają się z powszechną opinią. Dawno dawno temu, kiedy teksty pisali głównie Grisznak, Avellana czy Zegarmistrz serwis miał świetną renomę i to zasłużenie. Wraz z poszerzeniem kręgu recenzentów zaczęło być już tylko gorzej.
    • Avatar
      Orzi 8.06.2010 10:01
      Ja uważam, że recenzja nie jest zła. Oczywiście, wirtuozerią pióra na miarę mistrzów nie jest, ale jak na debiut jest jak najbardziej w porządku. Zawiera wszystko, co powinno się w niej znaleźć i jest rzetelna. Co do tego, że oceny nie zgadzają się z powszechną opinią – od opinii powszechnej są IMO przekroje przez oceny całej redakcji i użytkowników portalu, które akurat w tym przypadku są raczej jednogłośne.
  • Avatar
    A
    Kuga 6.06.2010 23:20
    odpadłam w połowie serii
    ...co i tak uważam za duże osiągnięcie jak na tak słabe anime. Nic mi się w nim nie spodobało, zaś główny bohater swą urodą ciągle robił na mnie wrażenie…bohaterki. Właściwie nie warto nawet komentować tej serii.
  • Avatar
    A
    Elle S. 31.05.2010 14:16
    W zasadzie wszystko co było do powiedzenia o tym anime zostało już powiedziane, ale dorzucę od siebie radę: NIE OGLĄDAJCIE TEGO. To anime jest wręcz niesamowicie NUDNE. Połowę odcinków przewijałam, bo inaczej zasnęłabym z nudów. Polecam jedynie osobą mającym problemy z zasypianiem.
    • CC. 28.02.2012 16:32:00 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Ona o.o 31.05.2010 09:21
    Ja już się cieszyłam że może znalazłam coś równie dobrego co Higurashi…Myliłam się.

    Nie udało mi się obejrzeć całej serii, znudziła mi się
  • Avatar
    R
    michi 31.05.2010 01:24
    Odnośnie recenzji
    Ogólnie z oceną się zgadzam choć gorzej z tą argumentacją.
    Ja bym nawet nie przytaczał Higurashi w recenzji bo producenci nie mieli nawet zamiaru zrobić podobnego anime.
    Higurashi miało poważny klimat i nie było absolutnie dla dzieci, a Ookami Kakushi wprost odwrotnie. Wyjątkowo nieudolna i dziecinna wersja pseudo horroru.

    A 12 odcinek to nieporozumienie. Może Daeriana on rozbawił, ale mnie wprost przeciwnie.

    Co do tego moe według recenzenta i zarzutu, że to szkodziło. Uważam to za czepianie się gdyż to w niczym nie przeszkadzało, a anime jest po prostu nieudolnie zrobione bez ciekawych pomysłów na fabułę i z przeznaczeniem dla dzieci. Kreska pasuje do anime i w niczym mi nie przeszkadzała.

    Największe minusy tego anime to:
    - główny zły (nędzniejszych i bardziej denerwujących postaci mało jest w anime)
    - dziecinność i brak pokazanej przemocy
    - brak pomysłów na ciekawą fabułę i postacie

    A odnośnie Nemuru to nie była zła do 9 odcinka. Dopiero w 10 i 11 postać spadła na dno. Nie wiem czy recenzent też tak uważa, ale ja tak ją oceniam.
  • Avatar
    A
    tahis 20.04.2010 23:20
    Zanosiło się dobrze, ale wyszedł gniot
    Miałem duże nadzieje co do tego anime ze względu na pewne podobieństwo do Higurashi, ale niestety anime jest nieudane, a ostatnie odcinki osiągnęły poziom dna. Widzę, że nikomu nie chciało się pisać recenzji, ale uważam, że 5/10 to maksymalna ocena na jaką to anime zasługuje.
    Szczególne 12 odcinek jest beznadziejny bo to zwykła parodia tego anime.
  • tahis 20.04.2010 23:18:26 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Thirteen 5.04.2010 08:46
    Strata czasu
    „Horror”. Gdzie w Ookami jest horror?! Przyznam, ze na początku liczyłam na coś więcej. Myślałam, ze to dłuższe będzie i się rozkręci, a tak? Wyjaśnienia nudne, całość przesłodzona, gdybym wiedziała, gdzie to zmierza, to bym sobie darowała od razu. Tego to nawet nie da się potraktować jak komedii, bo ani to śmieszne ani straszne, ani mądre. 11 odcinek przewidywalny,  kliknij: ukryte Ostatni odcinek to już w ogóle porażka, liczyłam, że zakończą ciekawiej. Gdyby całość była komediowa, to tak, ale tam mi to nie pasowało.

    Postacie nudne, może ten 'główny zły' się jakoś bronił, ale genialny to on też nie był. Hiroshi? Nijaki do bólu. Isuzu? Znienawidziłam ją od pierwszych sekund anime. Kaname i Nemuru były w miarę ciekawe, ale dużo straciły gdzieś pod koniec historii.  kliknij: ukryte .
    Qualu napisał(a):
    - efekty 3D strasznie rażą po oczach;
    - cukierkowa grafika? w Higurashi przejdzie, ale
    wątpię, czy tu również;
    - krew – hahahahaha.


    Zgadzam się. Miałam wrażenie, ze całość jest taka… spłaszczona. Krwi prawie wcale.

    Za to muzyka niezła, opening mi się bardzo podobał. To chyba jedyna zaleta Ookami.

    Całość oceniam na 4/10, tylko dlatego, że na początku nie było tak źle. Choć pewnie jeszcze zaniżę ocenę. A zainteresowanych horrorami odsyłam do Higurashi, od którego momentami Ookami (nieudolnie z resztą) odgapiało. ( kliknij: ukryte )
  • Avatar
    A
    PhantomRF 21.01.2010 22:52
    Komenarz do horroru
    Znów mogę napisać pierwszy komentarz zapowiadającego się ciekawego horroru

    Chociaż niedawno się zaczął można powiedzieć że seria jest podobna do tych anime co wyprodukowali 07th Expansion

    Anime według mnie posiada elementy tajemnic razem działających z luźnym klimatem panującym w serii

    Prucz tego posiada ciekawą Akcję,Muzykę,Bohaterów.
    Czy okaże się przeciwnikiem jakimś przeciwnikiem dla poprzedniej serii z tego samego producenta Anime Mowa tu o Umineko. Na razie nie wiem ale mam nadzieje że się okaże
    • Avatar
      Qualu 24.01.2010 20:06
      Re: Komenarz do horroru
      Przerażasz mnie, gościu.

      Nie chcę już na samym początku skazywać na wieczne potępienie tej serii, ale początek jest tak żałosny, tak infantylny, tak.. echh, podstawą jest eroge, nie powinnam od tego anime oczekiwać niczego odkrywczego, ale żeby to chociaż ładne było:
      - efekty 3D strasznie rażą po oczach;
      - cukierkowa grafika? w Higurashi przejdzie, ale wątpię, czy tu również;
      - krew – hahahahaha.
      Do tego dochodzi niesamowicie irytująca dziewczynka, niesamowicie denerwujący główny bohater i niesamowicie zdziecinniały całokształt. Nie uratują tego ładne ujęcia księżyca, czy niepełnosprawna fizycznie, ale najsprawniejsza w całej serii umysłowo siostrzyczka, o nie.
      Jak dotrwam do końca, o ile to kiedykolwiek nastąpi, to dopiero wtedy to ocenię, ponieważ na dzień dzisiejszy widzę naciągane dwa w porywach do 3 za sceny z wyżej wymienioną siostrą.
    • Avatar
      b.sarajewo 21.03.2010 19:28
      Re: Komenarz do horroru
      to anime jakby tu powiedzieć, jest troszkę na niskim poziomie, ale nie znaczy, że jeszcze się rozkręcić nie może
      cały sęk w tym, że w higu było 70% psychozy i 30% słodyczy, a tu jest na odwrót, ale ja o tej serii jeszcze nic złego nie powiem puki nie zobaczę reszty, a jestem przy 6 odc.;)