Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Fantastyki Cytadela - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

3/10
postaci: 2/10 grafika: 4/10
fabuła: 3/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 5,67

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 11
Średnia: 4,91
σ=1,78

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Eltanin)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Comic Party

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2001
Czas trwania: 13×24 min
Tytuły alternatywne:
  • こみっくパーティー
Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Gra (bishoujo); Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Poglądowa lekcja prania mózgu. Tylko czemu w wykonaniu fanów mangi i anime?!

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Życie zwykłego licealisty każdego dnia może lec w gruzach. Kazuki Sendo już za rok pójdzie na studia, na które nawet nie musi zdawać egzaminów – to zaleta elitarnej szkoły. Ale oto pewnego dnia nasz bohater zostaje wciągnięty przez kolegę z klasy, Taishiego, w brutalny świat konwentów i amatorskich mang – doujinshi. Co w tym takiego strasznego? Na początku wszystko wydaje się fajne, ale gdy człowiek zarywa dwie noce i olewa szkołę, żeby zdążyć przygotować komiks na kolejny konwent, można dojść do wniosku, że jednak coś jest nie tak. Nasz biedny bohater zaczyna żyć tylko po to, by tworzyć kolejne mangi…

Przyznam szczerze, że ta seria mogłaby być dobra, gdyby nie bohaterowie, grafika i fabuła. Z początku zawarta w Comic Party historia może naprawdę zainteresować widza, ale im dalej w las, tym gorzej. Bohaterowie mają płytkie charaktery i żyją w przekonaniu, że celem ich istnienia jest tworzenie nowych komiksów, jeżdżenie na konwenty oraz zajmowanie się mangą i anime. Może i przedstawienie skrajnych postaw otaku było zamierzeniem autorów, ale to, co widziałem, wydało mi się już lekką przesadą. O ile fabuła sama w sobie nie jest jeszcze dyskwalifikująca, o tyle wrodzona tępota bohaterów potrafi już zrazić widza. Jeśli chodzi o postaci komediowe, a dokładniej – Taishiego… Otóż w stosunku do niego mniej więcej po trzecim odcinku zacząłem odczuwać obrzydzenie, czego głównym powodem były durne i ciągle powtarzające się żarty w jego wykonaniu. Wiadomo przecież, że opowiadanie w kółko tych samych dowcipów może się szybko znudzić.

Fabuła ma jeden poważny mankament: dłużyzny, dłużyzny i jeszcze raz dłużyzny. To właśnie ta wada zabija serię i powoduje, że jest ona tak nieciekawa. Zdecydowanie niedobrym pomysłem był też podział historii na dwa wątki. O ile wątek konwentowy jest jeszcze do wytrzymania i w pewnym stopniu ukazuje, jak wygląda prawdziwe życie fana mangi i autora amatorskich komiksów, o tyle wpakowanie do takiej produkcji romansu było całkowitym fiaskiem. To nie jest na pewno to, co chciałem zobaczyć w tym anime… Pochwalić mogę tylko konsekwencję w ukazaniu relacji „normalnych” ludzi, czyli kolegów ze szkoły i przyjaciół bohatera, z otaku i im podobnymi maniakami.

Pod względem graficznym nie widać, że wstąpiliśmy w XXI wiek. Standardowe projekty postaci, które co najwyżej od czasu do czasu zmieniają stroje, nie zachwycą współczesnego widza. Sama kreska jest nad wyraz przeciętna – po prostu kolejne anime, nad którym należałoby porządnie popracować. Kolejnym minusem są kanciaste twarze. Nawet amator starszych produkcji jest przyzwyczajony do tego, że głowa człowieka jest owalna, a nie kwadratowa…

Muzyka jest równie nijaka – nie zachwyca żaden z licznych utworów rozbrzmiewających w tle. Opening i ending mieszczą się w stanach średnich, tak pod względem graficznym, jak i muzycznym. Średnia, nie wyróżniająca się, ale przy okazji nie psująca zabawy – tyle dobrego można powiedzieć w tym wypadku o oprawie audio…

Comic Party tak naprawdę obejrzałem bardziej z musu, niż dla przyjemności. Praca nad magazynem internetowym zobowiązuje, a mój artykuł o otaku wzbogacił się o opis kolejnego anime. Jednak nie sądzę, by było warto marnować na tę produkcję czas, który można spożytkować o wiele lepiej i na o wiele lepsze anime. Ten tytuł należy co najwyżej uznać za ciekawostkę ukazującą nam aspekty życia fana mangi i anime w Japonii, o których, być może, nie mamy jeszcze najmniejszego pojęcia…

Mecenas, 6 lutego 2006

Recenzje alternatywne

  • Slova - 3 lutego 2013
    Ocena: 8/10

    O wzlotach i upadkach w rysowaniu amatorskiej mangi – recenzja polemiczna. więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: KSS, OLM
Autor: Sekihiko Inui
Projekt: Hirokazu Taguchi, Jun'ya Ishigaki
Reżyser: Norihiko Sutou
Scenariusz: Hiroshi Yamaguchi
Muzyka: Kazuo Nobuta