Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Shingetsutan Tsukihime

  • Avatar
    A
    Bhaal 19.06.2016 12:56
    LOL czytając komentarze dochodzę do wniosku. "nie odnosi się do tej serii anime"
    Dziwi mnie że dużo osób nie rozumie tej seri bez grania w grę czy czytania mangi w samym anime jest bardzo dużo informacji, samo anime zachęca do przeczytania mangi nawet żeby dowiedzieć się co dalej. Niestety takie czasy teraz mało kto chce zauważyć lub rozumie co ogląda. Teraz to same wyżeracze mózgu są w każdym tego zdaniu znaczenia, co najśmieszniejsze w tych czasach niedoświadczony bardzo się podobają takie ... mózgo zajdy.
    PS. Nikogo nie chce obrażać itp. ale taka jest prawda, czasy się zmieniły i jest widocznie jak musi być aktualnie.
    • Avatar
      Ichiryuu 19.06.2016 16:43
      LOL czytając komentarze dochodzę do wniosku. "nie odnosi się do tej serii anime"
      A można po polsku? Czy też sztuka posługiwania się tym językiem zaginęła już w odmętach internetu?
  • Avatar
    A
    MiyuMisaki 29.01.2016 11:59
    Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
    Więcej interesującej akcji i klimatu mogłabym znaleźć w Zmierzchu.
    To po prostu się nie trzymało kupy. Zaczynając od
     kliknij: ukryte 
    Kończąc na
     kliknij: ukryte 
    Myślę, że każdy z was byłby w stanie wymyślić lepszą fabułę animku :/ to było tak nudne i przewidywalne, że zmuszałam się do włączenia odcinka byleby skończyć, w dodatku zero klimatu. Nie polecam, daję 3/10.
    • Avatar
      Ichiryuu 29.01.2016 12:14
      Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
      Polecam zapoznać się z mangą, tam wszystko nabiera sensu i jest znacznie bardziej rozbudowane, anime wiele wątków wyrzuciło, a resztę przedstawia po łebkach, byle tylko jakoś zamknąć się w 12 odcinkach, przez co całość to jeden wielki burdel.
    • Avatar
      Norrc 29.04.2016 13:21
      Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
      Ty w ogóle oglądałaś to anime czy tylko rzuciłaś okiem na kilka obrazków i przyszłaś ponarzekać?
      W porównaniu do gry, anime jest może i obcięte o 90% treści, ale przy chociaż cząstkowym oglądaniem ze zrozumieniem nikt nie zada takich śmiesznych pytań jak większość przez Ciebie wymienionych…

      Jak widać anime powinny mieć ograniczenia wiekowe. I to nie z powodu na drastyczne sceny…
      • Avatar
        chi4ko 29.04.2016 14:05
        Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
        Tylko się nie rozpłacz.

        Ktoś niepochlebnie się wyraził o anime, które lubisz i już robisz focha i jako linię obrony dajesz 'jesteś za młoda, dlatego nic nie rozumiesz! anime tylko dla dorosłych!'. Wiesz, że to brzmi jakbyś był za stary na ten fandom? OLD MAN GO HOME
        • Avatar
          Norrc 29.04.2016 14:35
          Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
          Nie chodzi o to, że ja Tsukihime lubię czy nie, bo jako anime uważam, że mu BAAARDZO wiele brakuje.

          Chodzi o poziom argumentacji strony przeciwnej. Czuję się jakbym słuchał ludzi, którzy mówią, że „Lśnienie to żaden horror bo mało krwi i obrzydliwości”.

          Czemu Shiki zabił Aruceid? Jasne do bólu. Bo jest urodzonym zabójcą demonów i innych paskudztw i ma taki instynkt. Szczególnie jak ma przed sobą Arcueid, która jest jego naturalnym celem do zniszczenia.

          „Bardziej kiepskiego romansu nie miałam okazji obejrzeć, już nie wspominając o tym, jak się przespali razem” – sensu tej wypowiedzi nawet nie umiem zrozumieć? Co ma wnosić ta uwaga o ich przespaniu się?

          Wątek ich dzieciństwa też był dość jasny. Czego tam można nie zrozumieć? SHIKI (ten zły) oszalał, płynęła w nim demoniczna krew.

          „Te linie życia, które widział główny bohater, a wątek z nimi był tak słabo poprowadzony, że aż żal "
          Tutaj kompletnie nie wiem co było źle poprowadzone – widział linie życia i jak je przeciął, to życie się kończyło. kropka. peroid.

          „Nie podchodź do mnie bo chcę cię zeżreć, ale chodźmy do łóżka” Naprawdę? Co w tym dziwnego? Przecież to podstawa w każdym romansie wampir/człowiek. Z jednej strony miłość, z drugiej te niepohamowane, krwiożercze instynkty.

          „Zabijanie oczami, wampiry‑zombie, wampiry nie pijące krwi, wampiry leczące się i nie CO zmoderowano "
          Eee jeśli komuś przeszkadza, że nie każda istota posiadająca moce działa według jednego schematu, to nie wiem jak komuś takiemu pomóc. Rozumiem zróżnicowanie jest wadą?

          Pretensje co do szkoły – patrz punkt z liniami życia. Skoro to też przeszkadza, to co by autorka komentarza powiedziała po seansie KnK? Tam dziwniejsze rzeczy Shiki ciachała.

          NOOO I NA DESER! Ta uwaga „zero klimatu” :D
          Tsukihime w wersji animowanej można zarzucić wszystko, poza tym, iż nie ma klimatu. Już muzyka się o to postarała.

          I to nie było wnioskowanie „Jesteś za młoda, dlatego nie rozumiesz”
          To było „Widzę, że nie rozumiesz i gadasz bzdury. Nie zrozumiałaś rzeczy, które były podane jak na tacy. I masz typowy styl wypowiedzi pierwszych klas gimnazjum”.
          Brak zrozumienia jest tutaj zjawiskiem zaobserwowanym, niedorośnięcie do serii wnioskiem.
          • Avatar
            chi4ko 1.05.2016 04:40
            Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
            I to nie było wnioskowanie „Jesteś za młoda, dlatego nie rozumiesz”
            To było „Widzę, że nie rozumiesz i gadasz bzdury. Nie zrozumiałaś rzeczy, które były podane jak na tacy. I masz typowy styl wypowiedzi pierwszych klas gimnazjum”.
            Brak zrozumienia jest tutaj zjawiskiem zaobserwowanym, niedorośnięcie do serii wnioskiem.


            W jakiejkolwiek to przedstawiasz formie, sens i tak pozostaje taki sam. Zjawiskiem zaaobserwowanym jest tutaj wybujałe ego, przyjemność czerpana z wywyższania się nad innymi wnioskiem.
            • Avatar
              Norrc 1.05.2016 10:16
              Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
              Ok. Czyli olewasz całą moją argumentację i czepiasz się usilnie jednej pierdoły. Czyli nie mogę powiedzieć komuś kto pisze bzdury, że pisze bzdury? Czy problem polega na tym, że źródła doszukuję się w wieku? Wybacz, taka poprawność polityczna do mnie nie przemawia.

              Zresztą jeśli uważasz, że ktoś ma „wybujałe ego” bo twierdzi, że zrozumiał Tsukihime… to ja nie wiem z kim masz do czynienia w życiu codziennym.
              • Avatar
                chi4ko 3.05.2016 02:39
                Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
                Nie obchodzi mnie twoja argumentacja, podobnie jak i to anime, którego nie widziałam i nie planuję oglądać. Dziwne, że w odpowiedzi na post MiyuMisaki jej nie przytoczyłeś, tylko potem jakimś dziwnym trafem zechciało ci się ją pisać. Nieużywanie argumentum ad hominem to według ciebie poprawność polityczna? PLEEEEEEAAASE.

                Zresztą jeśli uważasz, że ktoś ma „wybujałe ego” bo twierdzi, że zrozumiał Tsukihime…


                Czy ty w ogóle czytasz własne posty?
        • Norrc 29.04.2016 14:46:51 - komentarz usunięto
          • chi4ko 1.05.2016 04:43:34 - komentarz usunięto
            • Norrc 1.05.2016 10:13:22 - komentarz usunięto
      • Avatar
        michas 29.04.2016 14:14
        Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
        Ale to anime ma ograniczenia wiekowe. Gimbazjum nie rozumie.
      • Avatar
        Ichiryuu 29.04.2016 14:32
        Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
        Przecież większość tych zarzutów jest uzasadniona, Tsukihime w wersji animowanej to nietrzymający się kupy, chaotyczny zlepek pociętych wątków, z których nic sensownego nie wynika.
        • Avatar
          Norrc 29.04.2016 14:55
          Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
          Bo Tsukihime się ogląda po przejściu gry ^^
          Wiem o co Ci chodzi, anime jest dość chaotyczne i MOCNO pocięte…
          Sam od lat czekam na lepszy rmk.
          Ale bez przesady. Niektóre z tych zarzutów są z **** wyciągnięte.
          Tsukihime można wiele zarzucić, ale nie w ten sposób.
    • Yagami1 1.05.2016 10:51:44 - komentarz usunięto
    • Avatar
      cx 1.05.2016 20:29
      Re: Żartujecie z tymi ocenami, prawda? xD
      Popieram.
      Liczyłem na dobre anime o wampirach z klimatem a'la Shiki, a dostałem jakiś miszmasz romansu i serii akcji.
  • Avatar
    A
    Ichiryuu 21.08.2015 12:18
    Crap
    Fatalna, beznadziejnie pokpiona ekranizacja. Nie mam pojęcia, co brał recenzent wystawiając tak wysoką notę, ale chyba musiało być dobre. Jeszcze będąc zaznajomionym jedynie z samym anime, czułem jak bardzo pocięte i okrojone ono jest, ponieważ następujące po sobie wydarzenia ledwo się zazębiały, a relacje między postaciami rozwijały się tak, jakby w czasie między kolejnymi ich spotkaniami działa się masa rzeczy, o których widz nie ma pojęcia i pozostaje mu się jedynie zastanawiać „ale dlaczego tak?”. Na dodatek odgrywające niezmiernie ważną rolę w tym wszystkim historie z ich przeszłości zostały zepchnięte na dziesiąty plan i potraktowane całkowicie po macoszemu, przez co ogół fabuły miał jeszcze mniej sensu.

    Ale ogrom tego, jak bardzo zmasakrowana została wersja animowana dotarł do mnie dopiero po tym, jak zapoznałem się z mangą (o grze już lepiej nie wspominać, żeby nie kopać leżącego). Wycięto multum kluczowych, istotnych dla fabuły scen i wydarzeń, a większość tego, czego nie pozbyto się w zupełności, zostało obcięte tak potężnie, że stanowiło jedynie cień zawartości pierwowzoru. Jak widać ważniejsze było wrzucenie chociażby ze dwóch odcinków randkowych, no bo przecież bez nich by się nie obyło. Cóż się dziwić, że przez cały seans nie poczułem najmniejszej więzi z żadnym bohaterów (a zakończenie nieudolnie próbowało grać na tych emocjach, które nie istniały), skoro wszelkie sceny, dzięki którym można by się z nimi zżyć i przejąć ich losem, są w ekranizacji najzwyczajniej nieobecne.

    Przestrzegam wszystkich przed obejrzeniem tej bajki, bo to tylko jedna wielka strata czasu, dużo lepiej sięgnąć po o niebo lepszą mangę ew. VN­‑kę. 3/10 będzie w sam raz.
  • Avatar
    A
    Nanoko 10.05.2014 20:32
    Coś nie zaskoczyło...
    Uwielbiam Fate/Stay Night i Fate/Zero, lubię Kara no Kyoukai więc jednoznacznie założyłam, że to anime także mi się spodoba. Niestety, nic z tego.
    Postać głównego bohatera na maska irytująca (zdecydowane nadużywanie schematu – babochłop i chłopak­‑panienka), zbyt duże nagromadzenie dziwnych wątków w małej ilości odcinków. Wprost nie mogłam przeżyć tej pokojówko­‑kapłanko­‑kujonki (takie są najgorsze).
    Fabuła poćwiartowana jak to w zwyczaju reszty adaptacji Kinoko Nasu, ale o ile w pozostałych produkcjach wszystko składało się wcześniej czy później do tzw. „kupy”, tak tutaj pozostaje wybełtane i zostawione. Jaśniej mówiąc, nie przemówiła do mnie fabuła, która zdawała się w pierwszej części mówić o problemach­‑pierdołach dziewczynek żeby potem na 2 ostatnie odcinki  kliknij: ukryte  – szast prast, kilka popisów Shikis power of love level up i koniec.
    Znacznie bardziej interesowały mnie rzeczy, które kryją się za związkiem tajemniczej niewiasty ze wspomnień Shikiego i postaci z Kara no Kyoukai + smaczki z backgrounda uniwersum. Jedyny plus to postać Alucarda tfu, Arcueid. Była taka hm… nieirytująca. Tylko czy na serio wiele potrzeba jak w koło kręcą się takie upośledzone charakterki jak Shiki i Ciel? Nie sądzę, ale wampirzyca punktuje.
    Na plus jeszcze dorzucę muzykę i dziękuję. Seans wrzucam do koszyka z dopiskiem „nieudany” i przyklejam mu ocenę 4/10 – to tak za tego żeńskiego Alucarda.
    • Avatar
      Anonim 11.05.2014 10:10
      Re: Coś nie zaskoczyło...
      A czego oczekiwać po adaptacji gorszej niż fate/stay night
      • Avatar
        Nanoko 11.05.2014 10:22
        Re: Coś nie zaskoczyło...
        Zawsze mogło być lepiej :) Przy Fate/Zero już się nauczyli tzn. przekazali pałeczkę innemu studiu (Ufotable~~). Ponadto dziwi mnie wysoka ocena powyższego tytułu więc musiałam jakoś to wyrazić. Fate/Stay Night nie jest dobre – nudziłam się okropnie, ale przez uwielbienie do Fate/Zero (które wcześniej oglądałam) nie mogę nie lubić F/ZN :)
        • Avatar
          Anonim 11.05.2014 18:36
          Re: Coś nie zaskoczyło...
          Na jesień wychodzi remake f/sn od ufotable. Powinno być lepiej.
          • Avatar
            Nanoko 12.05.2014 09:02
            Re: Coś nie zaskoczyło...
            Owszem, nie mogę się doczekać :)
          • Avatar
            Kamiyan3991 10.02.2015 21:31
            Re: Coś nie zaskoczyło...
            Tak, to zawsze FSZYSTKO wina adaptacji.
            Takie SAO jako powieść to jest pro. iks de

            A F/SN to jak kulą w płot, bo akurat stara adaptacja wypada lepiej od nowej.
  • Avatar
    A
    psiochaa 28.04.2014 18:32
    .
    +Arcueid
    +romans wampira z człowiekiem
    +wyważone tempo, wszystko poskładane prawidłowo, sekrety
    +muzyka, szczególnie ost: Justice i Destiny, a opening też niezwykły
    +relacje mdz. bohaterami

    -krótko…
    -oszczędne animacje walki
    -Ciel, jej wygląd, zachowanie, głos; bardzo mi się nie podobała i irytowała swoim jestestwem



    Jeśli chodzi o opening, to mam wrażenie jakbym odpływał/unosił się/odlatywał, prawdopodnie przez pokazanie Arcuid spadającej z wieży, a także niezwykle dobrej i pasującej muzyce przy tym); bardzo fajna sprawa.
  • Avatar
    A
    Asmith 3.12.2013 06:27
    Good
    krótko
    Muzyka pasuje idealnie i podkreśla wszystko w perfekcyjny sposób, mistrzostwo
    Postacie dobrze zbudowane choć czuć trochę niedosyt w pewnych momentach
    Fabuła dobrze zbudowana z małymi niedociągnięciami, czasem za bardzo próbuje się podkreślić niektóre rzeczy ale i tak wyszło bardzo dobrze
    Ogólnie bardzo mocne anime i warto je obejrzeć do końca choć brakuje mi w nim mocniejszej końcówki. Poza tym pozycja na pewno wybitna i nietuzinkowa. Polecam ;)
  • Avatar
    A
    matju51 24.08.2013 21:17
    ehh
    Co za niedosyt.Czemu tylko 12 epów,nie rozumiem tych japonczyków,wielka szkoda:(
  • Avatar
    R
    No name 25.06.2013 17:03
    Widzę, że autor recenzji zaczyna mówić o sobie w trzeciej osobie… Czy powinniśmy czuć się zaniepokojeni? ;)
  • Avatar
    A
    Kirikama 22.05.2013 10:30
    ..
    Na początku przy pierwszych kilku odcinkach miałam wątpliwości co do tego anime, generalnie była też chwila w której całkowicie chciałam sobie je darować. Ale potem już poszło gładko. Podobał mi się sposób w jaki pokazano wampirzycę jak i również element romansu, a to naprawdę osiągnięcie bo za wątkami miłosnymi w anime niezbyt przepadam. So, dałam 9 ;d
    • Avatar
      Grisznak 22.05.2013 12:00
      Re: ..
      Zagraj w grę, a wówczas zobaczymy, czy pozostaniesz przy tej ocenie.
      • Avatar
        Kirikama 22.05.2013 12:07
        Re: ..
        Oceniam anime, nie grę.
        • Avatar
          Grisznak 22.05.2013 12:43
          Re: ..
          Owszem, jednakże nieprzypadkowo w internecie funkcjonuje zwrot „Nie istnieje anime Tsukihime”, stworzony przez fanów gry, zirytowanych takim potraktowanie fabuły, jakie zafundowali twórcy anime.
          • Avatar
            Kirikama 22.05.2013 12:53
            Re: ..
            Hm. Ok, zaintrygowałeś mnie.
            W sumie świat się nie zawali jak przy okazji tej gry gdzieś poszukam.
  • Avatar
    A
    616 12.01.2012 14:57
    Nie kupuję tego
    Nie wiem, może za dużo usunięto z oryginału, może za dużo podobnych motywów widziałem w innych produkcjach, ale zwyczajnie się wynudziłem. Jakby poprzycinać dłużyzny, dałoby się zrobić z tego dwugodzinny film bez szkody dla klimatu (który zresztą się rozmył gdzieś we wspomnianych dłużyznach).
  • Avatar
    A
    Saber 2.01.2012 21:51
    Na początku mi się średnio podobało. Zwłaszcza do takiej grafiki nie jestem przyzwyczajona. Ale po paru odcinkach przywykłam, a fabuła mnie wciągnęła.
    Zakończenie było takie… smutne. Jak zobaczyłam, że  kliknij: ukryte 

    8/10
  • Avatar
    A
    Evony 28.12.2011 17:52
    takie sobie
    hmm… a mi się średnio podobało. W postaciach przeszkadzała mi ich (jak dla mnie) sztuczność.
    Myślę, że gdybym najpierw obejrzała anime, a później przeczytała recenzję i komentarze, to bardziej przypadłoby mi do gustu – a tak to nastawiłam się na jakiś genialny majstersztyk, podczas gdy otrzymałam przeciętną historię o wampirach z doklejonym wątkiem romansowym.
  • Avatar
    A
    Neversilion 10.12.2011 03:06
    Jeśli ktoś...
    Postać Wampirzycy godna uwagi, interesujący romans. Nie widziałem takiego romansu od dawna ale, sceny walk, pokojówki, siostra bohatera, jego przyjaciele, i wrogowie na 0. Żałosne to było, ostatni odcinek i jego zakończenie trochę poprawia ocenę ale to szmira.

    Plusem jest postać wampirzycy i wzór łezek sharingana na nożu naszego bohatera, moc w oczach też ma ciekawą ale on sam jest beznadziejny.
    Nie wiem skąd taka wysoka ocena tego anime, dla mnie to max 5/6 na 10 tylko dzięki wampirzycy.
    Obejrzałem w 2dni aby mieć to z głowy i nigdy nie wracać.
  • Avatar
    A
    Novalogic 4.12.2011 14:33
    Bardzo pozytywnie
    Pomimo wielu niedociągnięć i – moim zdaniem – niepotrzebnego smutnego zakończenia, anime i tak bardzo mi się podobało. Szczerze nawet nie wiem co, jednakże klimat jaki został w nim zbudowany przykuł mnie do monitora na kilka godzin. Solidne 8 się należy. Szkoda tylko tego zakończenia… tym bardziej ze w mandze Shiki będzie wampirem i mogliby sobie razem żyć choćby i kolejne 800 lat.
  • Avatar
    A
    bassty 13.10.2011 20:55
    Romans z wampirami w tle ;P Dużo niedopowiedzeń ale wg mnie nie było potrzebne jakieś rozwinięcie fabularne(główny nurt został dobrze rozwinięty i tyle mi wystarczy w zupełności w tym przypadku,nie odczuwam uczucia niedosytu). Choć intryguje właśnie scena w której poszatkował wampirzyce.Impuls?? xD bo bez wyjaśnienia to jest w top10 na mojej liście najbardziej idiotycznych zawiązań fabuły. Grafika – w 2003 to musiał być szał ;D ale nawet teraz całkiem dobrze to wygląda.Wiele starszych pozycji mnie odrzuciło właśnie przez grafikę a tu bardzo pozytywnie.Muzycznie jakoś mnie nie zachwyciło(ja zapamiętałem chyba 2 czy 3 soundtracki które powtarzały się non­‑stop).Ocena ogólna 8.
  • Avatar
    A
    zensc 26.09.2011 11:03
    8/10
    Zaintrygowało mnie to na maksa. Samo anime było trochę nudnawe, sceny walki czy główny bohater ciągną ogólną ocenę w dół, ale ten klimat i muza naprawdę pierwsza klasa. Zabieram się z czytanie mangi, i tu mam pytanko; czy manga ma cokolwiek wspólnego z fabułą anime? Ponieważ anime ukazało się przed mangą…wiem że oba są na podstawie gry ale kompletnie różni ludzie pracowali nad mangą i anime. Zakończenie pozostawiło we mnie straszny niedosyt więc mam nadzieje na alternatywny rozwój wydarzeń, obym się tylko nie przejechał tak jak w Elfen Lied  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Chemik89 26.09.2011 11:54
      Re: 8/10
      nie czytałem mangi – ale ponoć jest sporo lepsza – moge ci za to polecić anime Kara no Kyoukai – dzieje się w tym samym universum – główna bohaterka ma tą samą zdolność(nie tylko) jak bohater w Tsukihime
    • Avatar
      Daerian 26.09.2011 13:08
      Re: 8/10
      W skrócie – manga jest znacznie bardziej rozbudowana, postacie mają prawdziwy charakter (a nie namiastki jak w anime), kreska jest bardzo ładna… Jest to teoretycznie ta sama historia, jednak znacznie bardziej rozbudowana, lepiej poprowadzona i z dodanymi dodatkowymi wydarzeniami.
      Jeśli dwie rzeczy, które nie podobały Ci się w anime to walki i główny bohater, to naprawdę warto poczytać mangę.
      Po pierwsze, walki są epickie. Nie, nie żartuję – w przeciwieństwie do anime w mandze nie musieli na nich oszczędzać. Efektem tego są świetnie narysowane, dynamiczne i bardzo dobre sceny walk. I pokazane jest, co naprawdę potrafią tacy osobnicy jak  kliknij: ukryte 
      Po drugie – Shiki z mangi nie przeszedł lobotomii i operacji wycięcia badaasowości ;-) W efekcie jest to niemalże zupełnie inny bohater niż nieporadny protagonista z anime… Wspomniane wyżej sceny walk – w tym szczególnie  kliknij: ukryte  bardzo zyskują, gdy zamiast Shikiego z anime wstawić w nie Shikiego z aktywnym trybem „badassa”. Także w codziennym życiu jest on znacznie bardziej praktyczny.
      Po trzecie zaś – ending mangi różni się nieco od endingu anime. Tu już nic więcej nie powiem ;-)
      • Avatar
        zensc 26.09.2011 22:08
        Re: 8/10
        Chemik dzięki za spojlera ;/ tak się składa ze akurat miałem to jutro oglądać…

        Co do mangi właśnie skończyłem czytać i aż ściska mnie w brzuchu tak była dobra. Nie dało się oderwać, to chyba mój nowy rekord 76 chapterów w osiem godzin. Automatycznie muszę obniżyć ocenę anime do 6/10 bo po przeczytaniu mangi i porównaniu jak można było tą całą historię poprowadzić to wyżej dać ni mogę. Anime w porównaniu do mangi to jest po prostu dno, jeszcze się nie spotkałem z tak dużą różnicą. Nie będę się tu zachwycał nad tym co mnie tak urzekło w mandze, idę dodać pod nią komenta :D No normalnie rogal mi nie schodzi z twarzy.
        • Avatar
          zensc 28.09.2011 14:45
          Re: 8/10
          Hej czy ten mag który podarował Shiki okulary to ta sama kobieta co w Kara no Kyikai?
          • Avatar
            Liquid.pl 13.10.2011 21:15
            Re: 8/10
            teoretycznie tak, Aoko Aozaki (wygladaja tak samo i tak samo sie nazywaja), lepiej zagraj w gre, fabula gry na maksa depcze anime i mange. A jesli lubisz bijatyki (gra) to zagraj w Melty Blood, wszystkie postaci z Tsukihime i kilka wiecej (naprawde dobra naparzanka).
            • Avatar
              zensc 14.10.2011 02:09
              Re: 8/10
              Dzięki ale nie trawie gier komputerowych, raz się kiedyś napaliłem żeby pograć w Berserka po przeczytaniu mangi ale wytrzymałem może pół godziny.
          • Avatar
            CamillusFlauret 14.10.2011 15:56
            Re: 8/10
            Nie, to jej młodsza siostra.
  • Avatar
    A
    AkiNebulae 20.09.2011 17:14
    Wymagana znajomość VN
    Seria jest zbyt krótka by szczegółowo wyjaśńić całą fabułę VN (np dlaczego Shiki rzucił się i pociął Arc w 1 odcinku), dlatego anime polecam przede wszystkim fanom multiverse Type­‑Moon, którzy zapoznali się z VN. Lub odwrotnie, tych ,którzy nie czytali VN, ale po oobejrzeniu anime chcieliby bardziejs zczegolowo poznac historie Tsukihime.
  • Avatar
    A
    Calm 21.07.2011 12:25
    Nie no, nie wierze...
    Niesamowite, jak z czegoś tak masakrycznego (mam na myśli ponad połowę) zrobiono coś dobrego.

    Pierwsze 4 odcinki były (jak dla mnie) na maxa spaprane i przede wszystkim nudne. Nie poddałam się wówczas chyba tylko ze względu na przecudną muzykę i fenomenalny opening.
    Kolejne odcinki to była katorga!
    Oglądałam jednak dalej, z nadzieją wyczekując czegoś porywającego i wspaniałego.
    W końcu nadszedł czas na 4 ostatnie „części”, a wśród nich „the end”.
    Zakończenie bardzo przewidywalne, może nawet banalne…ale naprawdę PIĘKNE (trochę to żenujące xD).
    W dalszym ciągu nie mogę zrozumieć, dlaczego po tak beznadziejnie spędzonym czasie na ponad połowie, wystarczyły tylko 4 odcinki bym tak bardzo polubiła te pozycję, postacie…wszystko.
    Jeżeli chodzi o grafikę nie czepiam się, jak dla mnie bardzo dobrze wykonana.

    Oceniam Odcinki:
    1­‑7 na naciągane 3/10
    8­‑12 na 9 z małym plusikiem
    Niemniej liczy się całokształt: 8/1o
    Nie wyciągnęłam średniej, bo jest ona często niesprawiedliwa i niemiarodajna (jak np. w szkole xD)

    Jeżeli ktoś zamierza obejrzeć radze się zastanowić, ja mimo wszystko polecam. Jednak tylko osobom, które dysponują ogromną ilością wolnego czasu i mogą sobie pozwolić na (moim zdaniem) fatalne pierwsze 7 odcinków.
    • Avatar
      xyc1993 27.04.2012 14:03
      Re: Nie no, nie wierze...
      Patrzę, że ktoś ewidentnie identyczne ma poglądy na temat tego anime co ja :D Zdecydowanie początki ciężkie, ale końcówka to nadrabia. Szkoda, że motywowi romansu Arcueid i Shikiego nie poświęcili więcej czasu :/
      • Avatar
        Grisznak 27.04.2012 14:25
        Re: Nie no, nie wierze...
        Nieprzypadkowo mówi się „There's no Tsukihime anime”. Ta seria to nieudany dodatek do gry.
      • Avatar
        Zwei 27.04.2012 20:46
        Re: Nie no, nie wierze...
        ejj nie narzekaj, była scena łóżkowa, czyli typowe apogeum miłości głownych bohaterów po którym juz nic ciekawszego nie bedzie. W sumie nie oczekiwałem za dużo po tym anime i mile się zaskoczyłem
        • Avatar
          HatakeKakashi 28.04.2012 20:32
          Re: Nie no, nie wierze...
          Approved. Byl sex byl potwierdzam, ale wlasnie na tym sie skonczylo, jak to zazwyczaj w anime bywa ;) Pacaluja sie i koniec watku, albo jeden z bohaterow ginie. Moze tez dlatego wole obejzec komedie romantyczna niz romans w anime ;)
          • Avatar
            Zwei 29.04.2012 11:37
            Re: Nie no, nie wierze...
            A właśnie po Bakemonogatai i Rushunce czas na komedie romantyczną :D
  • Avatar
    A
    amarlagoon 28.06.2011 16:55
    Dobre!
    Anime podobało mi się głównie ze względu, że:
    + : Wkońcu anime, gdzie wampiry mnie nie irytowały/ Rozwinięty, świetny Soundtrack/ Odczuwalny klimat/ Miła grafika
    Minusów nie rozpisuję, bo nie było jakiś wielkich, bardzo odczuwalnych.

    Mnie osobiście anime bardzo pozytywnie zaskoczyło i myślę, że warto było poświęcić czas na oglądnięcie tego anime. Tym bardziej, że jest niedługie. Miłego oglądania :)
  • Avatar
    A
    Nikt 22.06.2011 22:36
    Jak najbardziej TAK!
    Anime z :
    Sensownym zakończeniem/
    Dobrym Soundtrack'iem (Szczegołnie Op.wpadł mi w ucho)/
    Ciekawymi Postaciami/
    Niezłym klimatem/
    Dopracowaną grafiką/

    Podobało mi się…Jeśli ktoś ma ochotę na oglądnięcie anime tajemniczego,ciekawego i z lekką dawką krwi podczas walk to Polecam! Miłego oglądania:)
    • Avatar
      amarlagoon 24.06.2011 12:24
      Re: Jak najbardziej TAK!
      Dokładnie tak!Wkońcu anime, gdzie wampiry mnie nie denerwowały!
    • Avatar
      woord 24.06.2011 19:18
      Re: Jak najbardziej TAK!
      Co tam opening, poszukaj sobie kawałka „justice” z soundtracku i się rozpłyń:P
  • Anielski_Pyl 13.10.2010 20:33:45 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    marheva 27.08.2010 18:45
    Najslabsze z "Nasuverse"
    Oczywiscie chodzi o anime, bo tego VN nie znam.
    Wg mnie plusy tej serii dotycza cech Nasuversum w ogole, czyli przede wszystkim tworcze i interesujace podejscie do mitow, a w tym przypadku wszystko poza wampirza mitologia jest zwyczajnie przecietne. Owszem ksztalt relacji bohaterow jest nienachalny, ale brakuje w tym jakiegos „kopa”.
    Do tego jest w tym kilka niekonsekewencji – drobne sa nawet zabawne, np.'engrish' w postaci napisu „Keap out”, a wieksze sa juz drazniace:  kliknij: ukryte 
    Bez rewelacji, lepiej poswiecic ten czas na FS/N albo Kara no Kyoukai.
    • Avatar
      Rogo 22.06.2011 22:40
      Re: Najslabsze z "Nasuverse"
      Nie porównujmy anime o wampirach(Shingetsutan Tsukihime) z F/S N.To 2 różne anime o zupełnie innej tematyce.Tu wampiry,tam walka o grala.Tu postać wymyślona, a tam historyczna.
  • Avatar
    A
    Sorento 10.07.2010 21:18
    Anime inne niż wszystkie
    na początek ocena jaką wystawiłem to 10 bo tylko taką skale mamy. Jak dla mnie tytuł ten ma pewne mankamenty które sprawiają że prawidłową oceną byłoby 9+ (niestety nie wiem jak wyrazić te mankamenty słowami więc pozwolicie że je zignoruje w tym tekście).

    Co do samego anime to jedna rzecz je wyróżnia i sprawia że jest tak dobre a mianowicie prowadzenie fabuły. Nie mamy tutaj skokowego wprowadzania widza w fabułę czyli ostrego sprintu po którym następuje kilka odcinków zapychaczy które mają na celu sprawienie że widz (rysownicy)złapie oddech. Nie mamy tu też poświęconego czasu (tak połowy serii) emisji na poznanie bohaterów.
    Widz jest wprowadzany w fabułę stopniowo i konsekwentnie w każdym kolejnym odcinku dowiadujemy się nowych rzeczy o bohaterach i poznajemy kolejne tajemnice.

    Co do tajemnic to według mnie dobrze że autorzy nie skupili na nich większej uwagi. To że występują tu pewne niedomówienia jest wielkim plusem.

    Polecam każdemu kto lubi dobrze przedstawioną historie.
  • Avatar
    A
    Takasugi 25.06.2010 01:16
    Czegoś brakowało
    Nie wiem co mam o tym myśleć, spodziewałam się czegoś lepszego po recezji, a praktycznie nic nie dostałam. Seria jest dość przeciętna. Najwiekszymi plusami serii jest przede wszystkim klimat, opening i ending, ogólnie klimat ze ściezka przykrywał cała fabułe serii – tylko gdzie ona była?! Zdecydowanie zabrakło mi fabuły, akcja toczy sie bardzo powoli. Ogladajac całe 12 odcinków czegoś mi brakowało.
  • Moonogatami 11.06.2010 18:33:37 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Izumida 22.05.2010 11:49
    super :]
    Prawie ideał jak dla mnie było tu wszytko co mi potrzeba do szczęścia romans, dramat i mroczny klimat ah miodzio ^^ Strasznie mi się spodobał opening ta melodia pasuje do klimatu anime i to bardzo. Jedyna wada zakończenie i ten tekst na samym końcu popsuło mi anime, kto oglądał będzie wiedział o co chodzi, znajdzie się tez kilka niedomówień i nie wyjaśnionych wątków ale ogólnie daje 9. Jak ktoś szuka podobnego anime do tego to polecam Kara no Kyoukai 7 filmów ^^
  • chlop z mazur 21.05.2010 21:37:35 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Kisara 2.05.2010 23:52
    Średnie
    Zapowiadało się ciekawie, a było jakie było. Nie żebym była jakoś zawiedziona, ale mimo wszystko spodziewałam się trochę więcej akcji. Historia miłosna jakich wiele, aczkolwiek przyjemnie przedstawiona i w miarę wciągająca. Szkoda tylko, że nie wszystko do końca zostało wyjaśnione. No i zakończenie wkurzyło mnie jak diabli.
    Nie wywarło na mnie większego wrażenia. Oglądałam to dość dawno i wiele wspomnień mi po nim nie zostało. Główne skojarzenie: bardzo dramatyczny (prawie tragiczny) romans. Moja ocena: 6,5/10
  • Avatar
    A
    Mr.Manga/Anime 2.05.2010 11:23
    Piękne anime
    Według mnie to anime jest świetne tylko wadą jest mała liczba episodów
  • Avatar
    A
    Oczko 10.03.2010 20:41
    Nie samym klimatem żyje człowiek…
    Zawiodłam się. Po recenzji spodziewałam się czegoś o wiele lepszego. Akcja toczy się zdecydowanie zbyt wolno. Nie jestem zwolenniczką dzikich zakosów fabularnych – w anime raczej stawiam na postacie. Potrzeba jednak trochę „dziania się”, aby móc postacie stworzyć. Jeśli bohaterowie niewiele robią i co gorsza niewiele mówią – to nie wiem, w jaki sposób widz ma dojść do poznania ich charakterów. Protagonista ST – skądinąd bardzo sympatyczny wrażliwiec okularnik – przez pierwszą połowę serii przechadza się z zadumaną miną to tu, to tam, co oczywiście niewiele wnosi do kreacji postaci. Interakcje pomiędzy bohaterami są skonstruowane na zasadzie konsekwentnego „mijania się” – prawdziwe rozmowy, prawdziwe „spotkania w sensie ontycznym” można by na palcach policzyć. Dialogi odebrałam w większości jako wyjątkowo puste. Owszem, pozwala to osiągnąć sugestywny klimat egzystencjalnej samotności, ale ma poważne skutki uboczne – bohaterowie stają się nie tylko wyalienowani, ale wręcz hermetyczni – nie tylko dla siebie nawzajem. Także dla widza, co jest już raczej potknięciem. Postacie wydały mi się płytkie, obce – żałuję, bo większość z nich naprawdę miała potencjał.
    Co do wątku romansowego – rozumiem ideę powolnego, spokojnego budowania relacji – szlachetne podejście, do którego odnoszę się absolutnie entuzjastycznie – ale na litość boską – wszystko z umiarem! W ST z powodu tej powolności cały romans … znikł! Znikł też moim zdaniem efekt płynności, naturalności – dla mnie był to związek o modelu: nic, nic, nic… bum! Moim zdaniem zmarnowano też wątek emocjonalnej więzi pomiędzy rodzeństwem, a miałam co do niego duże nadzieje.
    Szkoda, bo można było ten czas antenowy wykorzystać o wiele lepiej. Wolałabym, żeby seria była krótsza o połowę, ale bardziej treściwa. Mniej zachodów słońca i kołyszących się melancholijnie huśtawek, więcej wglądu w osobowość bohaterów (np. do końca nie wiedziałam, co sprawia, że Shiki jest tak lubiany – poza jego przyjemną fizjonomią oraz epizodem z koleżanką nie ma w tej kwestii żadnych wyjaśnień; jego raczej mało towarzyski sposób bycia nie stanowi wartościowej wskazówki – nie lubię takich rzeczy przyjmować na wiarę, a w ST mnóstwo podobnych dziur). Nie obraziłabym się też, gdyby księżycowa księżniczka zmieniła od czasu do czasu kreację – pod koniec nie mogłam już patrzeć na ten biały golfik. Równie satysfakcjonująco, jak jej szafa, prezentowała się jej osobista historia – wątek ten wyjątkowo skrzywdzono. Jako widz poczułam się oszukana – kiedy mam do czynienia z tajemnicami przeszłości, liczę na to, ze zostaną one w sposób satysfakcjonujący wyjaśnione. W ST zrobiono to wyjątkowo na „odczep się”. I to nie tylko w przypadku Arcueid. Podobne fabularne ochłapy mnie nie interesują. Podsumowując:
    W mojej osobistej skali – za jedenasty odcinek oraz jego dłuuuugo i boleśnie oczekiwany finał – daję naciągane 6/10.

    • Avatar
      khonsu 25.05.2010 18:52
      Re: Nie samym klimatem żyje człowiek…
      Aczkolwiek mi osobiście anime bardzo się podobało, nie sposób nie zgodzić się z częścią twoich spostrzeżeń, zwłaszcza co do fabularnych dziur i niedopowiedzeń, od siebie dodam tylko że część z tego staje się zrozumiała jeżeli weźmie się pod uwagę że anime powstało na podstawie gry tekstowej – z tond powolne tempo i nacisk bardziej na fabułę niż akcję, dodatkowo gra ma kilka równoległych zakończeń, zależnie od tego na której „heroinie” gracz się skupi, dlatego nie sposób przedstawić motywacji jakimi kierują się poszczególne postacie (seria jest na to po prostu za krótka), stąd po macoszemu, przedstawione poboczne postacie, takiej sytuacji niema w grze gdzie zawsze można się przecież „cofnąć” do równoległej linii fabularnej i dowiedzieć się dlaczego któraś z postaci robi, to co robi, albo żywi takie a nie inne uczucia, jeśli anime komuś się podobała i chce zagłębić się w świat Tsukihime polecam, jest angielskojęzyczny pach do japońskiej gry.
  • Avatar
    A
    Dżul 25.02.2010 18:10
    Za dużo pytań pozostaje.
    Póki tajemnice były tajemnicami, a akcja dopiero się rozwijała, wszystko było w porządku. Ale oglądałam mając nadzieję, że cała zagadka przeszłości zostanie wyjaśniona. Tymczasem wytłumaczenie, które zostało zaprezentowane prowokuje tylko jeszcze więcej pytań.  kliknij: ukryte  Lubię, kiedy w historii nie wszystko jest powiedziane wprost, ale tutaj przez niedopowiedzenia nie mogłam się połapać. Powiedzieć, że zostało mi poczucie niedosytu to za mało. A przecież z takim romansem, postaciami i muzyką mogła powstać naprawdę dobra seria.
    • Avatar
      kay 25.02.2010 18:23
      Re: Za dużo pytań pozostaje.
      Polecam zagrać w grę, jeśli chcesz poznać odpowiedzi na te pytania :)
    • Avatar
      Marilee 22.06.2010 21:34
      Re: Za dużo pytań pozostaje.
      Na parę zadanych przez Ciebie pytań da się odpowiedzieć…pragnienie krwi Shikiego przez Aruceid można wytłumaczyć tak: Przez te 800 lat, które egzystowała nie rozmawiała ani nie zawierała bliższych kontaktów z nikim, dlatego gdy zaprzyjaźniła się z Shikim, pragnienie krwi powróciło. Druga wersja to taka, że po prostu go kochała.
      Ciel stała się nieśmiertelna chyba przez Roa. On ją wykorzystał. Podane to było jawnie w anime.
      Pokojówki? Jedna z nich 'pomagała' siostrze Shikiego.
      Rzeczywiście, jeśli chce się poznać wszystkie odpowiedzi to trzeba zagrać w grę;p
  • Mr.Manga/Anime 16.02.2010 17:39:47 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Agni 4.02.2010 19:08
    Niefajne...według mnie ;P
    Dostałam od koleżanki, która zapewniała mnie, że to najlepsze anime jakie widziała, że jej ulubione i że pewnie mi też się spodoba…niestety…oglądnęłam do końca ponieważ przy każdym następnym odcinku łudziłam się, że nie będzie on równie nudny co poprzedni, że się w końcu coś zacznie dziać, że się wzruszę, że ten wątek z przeszłością tej księżniczki będzie wyjaśniony, bardziej zgłębiony, i co? I nic.
    Według mnie jest ono nudne jak przysłowiowe flaki z olejem. Żadnej też głębi się w nim nie doszukałam. Widziałam kilka o wiele, wiele lepszych…choćby takie Blood+ czy Fantastic Children.
    Przyjemna muzyka, ładny projekt postaci i kreska to niestety nie wszystko…przynajmniej dla mnie.
  • Avatar
    A
    june 7.09.2009 12:37
    tak dobre, że aż za mało
    Świetne anime, jednak pozostawia pewne uczucie niedosytu. Do dziś łapię się na tym, że wciąż oczekuję na dalszy ciąg, na rozwinięcie pewnych wątków, a przecież żadnego dalszego ciagu nie ma. Seria jakby urwała się w polowie. A szkoda.
  • Avatar
    A
    Voxav 9.06.2009 20:30
    Pierwsza klasa!
    Moim zdaniem trudno ocenić jednoznacznie to anime. Jest to dość ciężka seria, kierowana do fanów mrocznych romansów, fanów tragedii o wapirowych, oraz osób które potrafią dostrzec ironie oraz inne tego typu ukryte smaczki. Jeśli się w tej serii wielkich, krwawych bitew, patosu czy czegoś w tym stylu to to nie jest to dobry wybór( pod tym względem polecam mangę mimo że ostatnich 10 epizodów jeszcze nie ma po angielsku)

    Ja byłem nastawiony na to pierwsze. Pod tym pierwszym względem jest ono wybitne. Olądając je trafiłem w sedno, a nawet otrzymałem od twórców dużo więcej niż oczekiwałem. Przede wszystkim realizm psychiki bohaterow- w serii nie czuć zupełnie plastiku (no jak się uprzeć to w pierwszych odcinkach gdy akcja rozgrywa się w szkole, potem to znika zupełnie). Jakby postacie były prawdziwe:) Wielkim plusem są ukazane relacje między nimi- niemal od początku, do ostatnich sekund czuć ich rozwój, im dalej tym więcej wzajemnego zrozumienia, a więzi między bohaterami stają się potężniejsze.

    Poza tym, niektóre przedstawione wątki są unikatowe jeśli chodzi o mangę i anime. Seria delikatnie skłania do głębokich przemyśleń, ale jak już wspomniałem żeby do tego dojść trzeba myśleć, a tu nie jest wszystko wyłożone na stół. Za to bardzo Kroniki Księżycowe cenię :) Zakończenie zwala z nóg.

    Co do minusów: chyba jedyne co mi przychodzi do głowy to że wstawili niektóre ,mniej znaczące wątki, których mogło by nie być ze względu na to że nie są do końca wytłumaczone. Z drugiej strony kto powiedział że wszystkie tajemnice muszą być zawsze wyjaśnione…A jak ktoś chce to sobię przeczyta mangę. Tak poza tym to brak ;p

    Moja ocenia to 10- /10, mimo że jak by się uprzeć to zawsze można było coś tam poprawić czy ulepszyć;p A to za fabułę, postaci, muzkę, kreskę,klimat, głębię, tematykę oraz oryginalność.

    Pozycja obowiązkowa, polecam!
  • Avatar
    A
    Freyi 5.05.2009 17:15
    Miła, ciepła seryjka
    Myślę, że jest to seryjka wspaniała! Pełna ciepła i miłości. Mistrzowskie postacie i cudowna muzyka nadają temu anime wyjątkowy klimat, przez co trudno się od niego oderwać. Sam obejrzałem całe w jeden dzień i nie żałuje ani jednej sekundy. Shingetsutan Tsukihime może nie jest seryjka dla szukających szybkiej akcji fanów, ale każdemu kto poszukuje miłosnej, spokojnej historii serdecznie ją polecam! Moja ocena 9+/10.
  • Avatar
    A
    Descartes 24.03.2009 05:47
    Kolejne wspaniale anime. Opowies o wampirach, ale inna niz wszystkie. Arc jest radosna osoba, cieszy sie zyciem, szuka usmiechu… choc niby wampirem jest…
    I nie lubie takich zakonczen. Jak czlowiek oglada zmagania bohaterow z wlasna natura, ich przemiany, poswiecenia… to cholera chce zeby jednak im sie udalo. I nie chce holywoodzkich happyendow – w tamtych produkcjach happy end sie zdarza bez wiekszego wysilku, w anime widac prace bohaterow nad soba, ich zycie… robi wrazenie po prostu rzeczywistosci. Dlatego tak wkurzaja zakonczenia niezgodne z pragnieniami.
    Oczywiscie, zakonczenie niewiele wyjasnia…  kliknij: ukryte 
    Arc w ogole jest imho jedna z najciekawszych postaci w jakimkolwiek anime. Rownorzedna z makoto czy balsa. Kolejna seria, ktora wbila mi sie w pamiec… cos mam do nich szczescie. na szczescie tale of melodies tak mna pozamiatalo, ze tutaj juz prawie nie ciagnalem nosem… ;)
  • Avatar
    A
    Teukros 17.03.2009 21:07
    Pamiętam, że gdy oglądałem to anime, byłem młodym, naiwnym fanem anime, który za nic nie mógł zrozumieć, czemu fabuła takie dziwne zakrętasy robi, główny bohater taka ciamajda (mordercza ciamajda, ale jednak), i skąd w posiadłości siostry głównego bohatera takie osobliwe obyczaje, pasujące do reszty jak pięść do nosa. Z wiekiem przyszła mądrość i wiedza o tym, jak się robi anime, i że takie są skutki tworzenia filmów na podstawie erotycznych gier komputerowych. Nie polecam tego tytułu, chyba że ktoś naprawdę lubi wampiry i desperacko pragnie obejrzeć cokolwiek, co je zawiera.
    • Avatar
      Kuga 28.12.2009 19:55
      chyba Cię posłucham
      bo jeszcze żadne anime robione na podstawie eroge nie trafiło do mnie fabularnie. Uważam że pisanie scenariusza w oparciu o grę w jakimś sensie mija się z warsztatem, wziąwszy pod uwagę, iż gra jest fabułą otwartą, gdzie aktywnie uczestniczy i zarazem generuje ją gracz, więc jak można ująć takie zjawisko w skończonym zamkniętym tworze jakim jest fabuła filmowa? Są ludzie, którzy twierdzą, że dzięki temu anime ma „klimat”, ale na mnie taki argument nie robi żadnego wrażenia.
      • Avatar
        gaijin 28.12.2009 20:00
        Re: chyba Cię posłucham
        Zdaje się, że Tsukihime jest jedną z bardziej udanych prób przekucia gry na anime, choć nie oznacza, że jest wolne od wad. Polecam obejrzenie choć jednego odcinka. Nie spodoba się- rzucisz w kąt.
  • Avatar
    A
    iki67 16.03.2009 18:47
    nudyyy
    strasznie nudne anime pozbawione jakiejkolwiek głebi czy świezosci…oferuje dokładnie to samo co Fate/Stay Night…czyli nic:P
    • Avatar
      Marilee 22.06.2010 21:38
      Re: nudyyy
      chyba Fate/Stay Night oferuje to samo co Tsukihime jak już…chociaż nie mogę się z tym zgodzić, bo ST było o wiele lepsze fabularnie niż FSN…
  • Avatar
    A
    Infernus 12.03.2009 19:02
    Daje rade :)
    Nie miałem okazji przeczytać mangi więc nie mam porównania z anime ale, sam film jest całkiem niezłe jedyny minus to to że wiele wontków nie zostało wyjaśnionych może trochę narzekam ale koniec też nie zachwycał.Mówię tu o tym że Shiki Touno w pierwszym odcinku (oczywiście nie wyjaśniono tego DLACZEGO)  kliknij: ukryte Bez zbędnego gadania 7/10 !!!

    Zamaskowano spoiler. Zniesmaczona Moderacja
    • Avatar
      Senzen 12.03.2009 19:50
      Re: Daje rade :)
      No więc może cię oświecę:)

       kliknij: ukryte 

      To by było tyle.Jeszcze jakieś pytania?
    • Avatar
      Velg 15.03.2009 18:44
      Re: Daje rade :)
      Odpowiedzi na pytania już dostałeś. Ja swoje trzy grosze dorzucę w inny sposób – moim zdaniem akurat „oszczędzenie” niektórych wątków anime nawet pomogło. Do motywu  kliknij: ukryte  od biedy można się przyczepić – niemniej w anime można znaleźć potencjalne wyjaśnienia.  kliknij: ukryte  Wyjaśnienia można mnożyć. Lecz nie w tym rzecz – uważam, iż pozbawienie nas odpowiedzi na owe pytania ujęły anime status „opowieści o wampirach”. Sam zresztą cenię sobie serie dopracowane, acz akurat tutaj więcej gadania o mocach wampirów, ich możliwościach itd. skutecznie mnie od tego dzieła odstraszyło.

      Zapoznanie z mangą osobiście postanowiłem sobie darować. Nie wątpię, że pewne rzeczy mogą tam być lepiej wyłożone… Lecz już to, co przeczytałem, wystarczyło do stwierdzenia, że niekoniecznie prezentuje ona to, co ceniłem w Tsukihime. Ale de gustibus non est disputandum ;)
  • Avatar
    A
    Senzen 12.03.2009 16:27
    Fantastyczna seria
    To anime jest fantastyczne!Połączenie dramatu,akcji i romansu.Miodzio:)
  • Avatar
    R
    Liquid.pl 12.03.2009 15:40
    naprawdę zachęcająca recenzja..
    Velg napisał(a):
    ...jednak pojawiają się także elementy innych linii. Powiększono na przykład rolę Yumizuki (w grze w głównym scenariuszu recenzent widział ją raz), dodano też zaczątki historii Kohaku oraz Hisui. Należy przyznać, że dokonano dobrego wyboru rozszerzonych wątków..


    dzięki tym rozszerzonym wątkom zyskało duży plus w ocenie i wzbudziło ogromne zainteresowanie pochodzeniem tego anime, dzięki czemu doszedłem do gry, której daje ocenę 1000/10 ze względu na fabułę. Gzie samo anime dostaje ocenę 100/10 za fabułę i romans.

    Dobra robota Velg.
  • Avatar
    A
    Nuria 27.01.2009 20:55
    Początek...
    Zacznę od tego, że jestem w 3 epizodzie i jak na razie bardzo mnie rozczarowało to anime. Po obejrzeniu Fate/Stay Night… tak, jak większość z nas wiele sobie obiecywałam. Brakuje tu tamtej animcaji, tamtej niezwykłej płynności ruchu, która urzekła mnie od pierwszych scen FSN. Można utrzymywać, że wytłumianie drastycznych scen lub zupełne ich wycinanie jest tutaj plusem, ale dla mnie… kompletnie rozwala nastrój. Cóż, może bardziej się przekonam do Tsukihime kiedy obejrzę dalsze odcinki.
    • Avatar
      khonsu 25.05.2010 19:44
      Re: Początek...
      Mógłbym zacząć tak: FSN? – nędzny gniot, w ogóle niema porównania z cudownym ST, ale oczywiście, to nic do dyskusji nie wniesie. Problem polega na tym że to czy coś uznajemy coś za dobre czy nie, nie jest zupełnie sprawą obiektywną, przeglądając umieszczone tu wypowiedzi widzę że generalnie, ludzie albo się w serii zakochali, albo uznają ja za stratę czasu. Ktoś wyżej ceni np. dopracowaną kreskę i znakomitą muzykę, komuś muzyka nie podpasowała, „za mało akcji”, „okropne zakończenie”, albo właśnie ktoś tragiczne zakończenia lubi. Myślę że nie dojdziemy do porozumienia, patrząc z perspektywy czasu widzę że ta serie nie jest przecież idealna, niewyjaśnione motywacje bohaterów, niedopowiedziane historie, dziury fabularne, nieco „płaska” postać Shikiego, mimo to strasznie mi się podobała i dla mnie nadal pozostaje 10/10. Nie jest tak, z powodu muzyki, kreski, czy czegoś tam. Jest tak „bo tak”. I myślę że cały czas, anime będzie się podobać bardzo albo po prostu komuś „nie podpasuje” i już. Nic tu po „stopniowaniu zachwytu”, albo indywidualnym ocenianiu poszczególnych elementów, myślę że wszystkie tworzą całość, której synergiczny efekt przerasta sumę jej części. To i odpowiedni obserwator (akt percepcji współtworzy rzeczywistość) dają jej 10/10. Tyle miałem do powiedzeni, aha i jeszcze zagrajcie w grę jeśli chcecie się dowiedzieć co się stało z Arcueid, dlaczego Shiki zmienia się czasami w psychopatycznego mordercę, kim/czym? jest jego siostra i o co chodzi z tymi pokojówkami.
  • Avatar
    A
    coollers 10.01.2009 22:14
    anime dobre ale manga lepsza
    Bardzo mi się podobało to anime. Chociaż porównując je do mangi wypada blado.
    Jeśli podobało się wam anime to zdecydowanie polecam mangę.
    Ja najpierw oglądnąłem anime a później przeczytałem mangę. Z początku kiedy zabierałem się za ten tytuł miałem zamiar przeczytać parę chapterów, żeby sprawdzić jak duże sa różnice między mangą a jej ekramnizacją. Jak się okazało ku mojemu zdziwieniu są różnice i to kolosalne.

    parę z nich:
    - anime jest straszliwie skrócone; poszczególne wątki w mandze są dużo bardziej rozbudowane
    - większy nacisk na pewne kwestie (np. wampirze instynkty Arc, „moc” głównego bohatera
    - wyjaśnione są pewne kwestie które w anime zostały bez odpowiedzi
    - postać głownego bohatera, jego charakter i działanie jest inne – lepsze
    - więcej krwi i walki; nowe inne niż w anime starcia ;p

    Polecam mangę jeszcze raz :D


    ops, ładnie z offtopem poleciałem bo miało byćo anime.
    A więc wracając do tej kwestii muzyczka była dobrze wkomponowana aczkolwek wolał bym jąkąś żywszą w openingu.
    Niektóre z postaci mogły by być dokładniej przedstawione (np. Akika); ponieważ jej wątek w momęcie rozpoczęcia został w zasadzie zakończony – zobaczyliśmy że pije krew i jej czerwone włosy i w tym momęcie zamiast jakiegoś rozwinięcia tego wątku było ciach i koniec.
    Generalnie seria za krótka. Twórcy próbowali za dużo uochnąć w takiej liczbie odcinków i stąd takie pourywne, albo niezbyt rozwinięte wątki.
    No na tyma zakończę marudzenie na temat tego anime.
    Mimo tych wad które wymieniłem anime naprawdę mi się podobało. Niebanalny pomysł z „liniami śmierci”, fajny wątek romantyczny i wiele innych. Ogólnie marto obejrzeć tą serię- polecam.

    Ale mangę polecam jeszcze bardziej :D
  • Avatar
    A
    Darkma 23.11.2008 01:39
    Anime dobre ale skrócone
    Na początku muszą przyznać iż zauroczył mnie openning – jest w nim zawarta duża doza smutku.
    Fabuła anime jest dobra – nawet bardzo tylko niestety mocno spłycona ( siotra głównego bohatera jest opisana stosunkowo fragmentarycznie, podobnie jak Ciel).
    Jednak pomimo tego anime bardzo mi się spodobało ze względu na brak stadartowego katharsis towarzyszącego w licznych zakończeniach. Być może mam słabość do smutnych zakończeń, lub poprostu przejadły mi się happy endy tak licznie serwowane w amerykańskich filmach.
    polecam 8/10
  • Avatar
    A
    Archer 23.11.2008 01:38
    Ach....
    No cóż obejżałem to anime ledwo pięć dni po obejzeniu Fate/Stay Night który dał mi takiego kopa emocjonalnego że miałem doła przez 3 dni….no cóż Tsukihime jest zaraz po FSN na drugim miejscu w moim rankingu anime…pięknie przedstawiona historia miłości wamirzycy która nigdy nie wiedziała czym jest szczęście i prawdziwe życie z młodym dotkniętym wielkimi dragediami studentem, jeśli chodzi o moje odczucia po obejzeniu seri to jest to drugie anime które dało mi tyle emocji i w którym wontek miłosny mnie poruszył (pierwsze to FSN) .. nie miałem po nim takiej depresji jak po FSN ale związane to było raczej z moją własną wolą i obietnica że nie wruce do stany z przed paru dni..jeśli chodzi o sprawy techniczne, muzyka jest fenomenalna mroczna i tajemnicza a opening to arcydzieło..grafika też niczego sobie (raczej nei am zcego się przyczepić)...fabuła no cóż nie jest prostoliniowa co jest plusam ale wydaje niedokończona w pewnych aspektach, ale ogólnie podobało mi się wiksze skupienie na rozwoju milosci Shikiego i Arcueid oraz jej poznanie prawdizwego życia..heh zakończenie podczas oglądania anime dostrzegłem podobieństwa zdarzeń do FSN (przykład epizod z randkom ktory byl prawie jak odwzorowanie z fate stay night czyli kino akwarium itp.) więc spodziewałem się żę dobrze nie będzie choć w duchu miałem pewną nadzieje, a scena ze szkołom an końcu jeszcze troche mnie poturbowała, no cóż wciąż będe pamiętał „I had a drem..” powiedziane przez Saber oraz „Bye Bye” Arcueido…....ogólnie oceniam to anime jako dramat z elementami fantasy ktore nie bylo na pierwszym planie i daje mu spokojnie 8.5/10 ocena nizej za pewne aspekty niedokonczone… w sumie ładnie im to wyszło ąz się łezka w oku kręci…...mam nadzieje że nic nie spoilerowałem:):) Pozycja obowiązkowa po FSN
  • Avatar
    A
    poorboy 18.08.2008 20:12
    6/10
    Spodziewalem sie czegos bardziej energicznego. Fabula z poczatku rozwija sie strasznie wolno, przez co niektorzy moga sie zniechecic na samym wstepie. Sceny walki wystepuja sporadycznie, w wiekszosci uswiadczymy tutaj dialogi pomiedzy bohaterami. Nie moglem sie wciagnac. Glowny watek stal praktycznie w miejscu przez pierwsze kilka odcinkow. W polowie akcja zaczyna sie rozkrecac, kolejne odcinki sa ze soba powiazane, czego nie moglem dostrzec w poczatkowej fazie. Po obejrzeniu calej serii… nijako. W moim przypadku anime praktycznie nie wywolalo zadnych emocji. Po obejrzeniu wczesniej Fate Stay Night, spodziewalem sie czegos wiecej.
  • Avatar
    A
    Nuki 8.08.2008 18:35
    Shingetsutan Tsukihime
    Mi anime bardzo się podobało, jest jednym z moich ulubionych… Aczkolwiek szkoda że twórcy nie pokazali innych postaci, które pojawiały się w grze… Wtedy fabuła byłaby bardziej urozmaicona.
  • Avatar
    A
    Countach 4.07.2008 08:42
    Dobre
    Na początku zaznaczę, że jest to moje pierwsze anime o wampirach, więc na tym polu mogę mieć niższe wymagania niż fani gatunku.

    Po kilku pierwszych odcinkach całość wyglądała dość zwyczajnie. Mamy sobie „dobrego” wampira (jakkolwiek dziwnie to brzmi), który znalazł sprzymierzeńce i razem będą zwalczać tych „złych”, zdeprawowanych, zabijających ludzi. Jednak w połowie serii (lub nieco wcześniej) okazuje się, że to tylko rozgrzewka przed dużo bardziej interesującą historią – motyw wampirów jako tło dla prawdziwego sedna fabuły, którym jest… niech sobie sam każdy odkryje :) Niemniej muszę przyznać, że pod sam koniec zrobiło się już nieco skomplikowanie i musiałem szukać wyjaśnień w necie.

    Jeśli chodzi o bohaterów – niemal każdy jest tajemniczy i wzbudza uczucie niepokoju. Potęgują to ich smutne, zamyślone twarze oraz niejasne, lakoniczne odpowiedzi na pytania Tohno. Na tym tle wyróżnia się Arcueid. W nocy czujna, w walce bezwzględna, w dzień miła kobieta, która wzbudza wielką sympatię. Wydaje się, że twórcy chcieli bardzo podkreślić jej normalność i stworzyli 2 odcinki specjalnie dla niej,  kliknij: ukryte 

    Grafika jest ładna, pasująca do klimatu. W pamięci zapadły mi świetne, pomarańczowe zachody słońca, które przypominały, że przed nami noc, w której wiele może się zdarzyć.

    Muzyka. W tłach dominują psychodeliczne utwory skrzypcowe, które są strzałem w dziesiątkę dla podkreślenia chłodnego i zagadkowego klimatu. Opening uważam za doskonały, gdyż bardzo lubię muzykę New Age/Cathedral Pop.

    Lunar Princess było interesującym doświadczeniem i oglądałem je jednym tchem. Zakończenie – fakt smutne, ale happy end byłby tu chyba nie na miejscu.
  • Avatar
    A
    Zgrzyt 21.06.2008 02:41
    Zapszepaszczony materjał.
    fabuła: 5/10
    Niema bata wyżej niemożna. Widz dostaje mniej niż powinien, ale wystarczy by siedział cicho. Do tego dochodzą niedokończone wątki i kompresja do 12 odcinków.
    postaci: 7/10
    To jest takie naciągnę 7. Jedyna postacią o której dowiadujemy się w miarę dużo jest Shiki, o reszcie tyle by zapoznać się z imieniem i szybki okrojony życiorysik. Główny bohater i Arcueid to naprawdę b.dobrze wykreowane postacie. żadne miodne głupie dzieci ale dojzałe i myślące osoby. Jednak to za mało.
    muzyka: 7/10
    OP hipnotyzuje do tej pory mam ten utwór na dysku i robi za dzwonek telefonu. Głosy seiyuu dobrane dobrze a to co wydobywa się z głośników/słuchawek nie kaleczy uszów.
    grafika: 7/10
    Byłbym nawet skłony dać 8, bardzo przypadłą mi do gustu tego typu styl graficzny/animowania. Niema może w tym super przepychu. Jest to co powinno być i zanimowane z należytą starannością.
    Ogółem. 6.5/10
    Niestety anime jest okrojone co wyszło na jego niekorzyść, może wynikiem był mały budżet abo z góry narzucone warunki. Cóż ja wam nie powie. Jednak boli ta ubogość fabularna względem pierwowzoru (gry). Anime to jest kolejnym przykładem niedbalstwa Japończyków. Robią serie albo jej nie kończą i zostawiają otwarte zakończenie ( raczej zakończenia niema) albo próbują wszytko upchać w 12 odcinkach wiedząc że to za mało. Mimo to anime to jest b.dobre ale okaleczone przez twórców.
  • Avatar
    A
    rivendell 20.06.2008 18:12
    :):)
    piekne anime. nie byla to jakas zwykla i monotonna historyjka, ale naprawde cos slicznego i niepowtarzalnego. zakonczylo sie podobnie jak w Fate/Stay Night, w sumie jeden producent. i tak samo jak w Fate bardzo spodobal mi sie zwiazek Arcuied i Shiki'ego.. :)

    bardzo bardzo polecam;)
  • Avatar
    A
    Wujejk 27.03.2008 00:14
    9+
    Bardzo przypadła mi do gustu ta seria (widac po ocenie a moze by tak dac 10 ?), szczególnie ten niesmowity klimat i wspaniała muzyka, akcja rozgrywa sie powoli czyli moze kogos nudzic ale ja i mam nadzieje że nie tylko, zostałem całkowicie pochłoniety przez jej niezwykły urok. Musze dodac że jeste to jedene anime(jak na 12odc) ktore obejżalem w przeciagu 1 dnia ,a własciwie połowy.
  • Avatar
    A
    Nanami 7.02.2008 13:17
    Nie wykorzystany potencjał, ale dobre ;-)
    Cóż, akcja rzeczywiście przybiera na obrotach dopiero w ostatnich odcinkach i czuć taki brak równowagi jak na tylko 12 odcinków. No i nadal nie wiem  kliknij: ukryte  Ponoć fabuła w grze jest bardziej dopracowana, więc szkoda, że nie postanowiono rozciągnąć historii na 26 epków i bardziej ją pogłębić. Ale ogólnie nastrój tajemnic i zawiłość historii stoi na wysokim poziomie, animacja przypadła mi do gustu, a muzyka… opening dołączył do grona moich ulubionych, jest przepiękny. Jak dla mnie jak w tytule – nie wykorzystany potencjał, ale jednak ma coś, co przyciąga. A i jeszcze na końcu  kliknij: ukryte  czyli taki z jednej strony dobrze, a z drugiej szkoda.

    Ogólnie oceniłabym na wysokie 8/10 :)
    • Sir Mavins 7.02.2008 13:34:29 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    IDH-YAA 22.01.2008 21:13
    vampire klimaty warte zobaczenia ^^
    Seria nie zachwyciła mnie od razu. Po pierwszym odcinku minęło trochę czasu nim powróciłam coby oglądnąć kolejne… Jednak nie żałuję czasu,jaki spędziłam nad Shingetsutan Tsukihime. Wprawdzie oczekiwałam poruszenia jak po Fate/Stay Night, ale tak czy siak warto było :)

    Graficznie skromnie­‑duży plus. Nie ma rażących kolorów , zbędnej dawki wtargnięcia komputera , jest ładnie i ujmująco :) Akcja została przedstawiona płynnie. Jednak Arcueid mogłaby mieć ładniejsze wdzianko…coś golfobodobnego – nie mój klimat xP ogółem­‑najs dla oczu

    Postaci- Arcueid odkąd się pojawiła zaskarbiła sobie moją sympatię. Jest zupełnym przeciwieństwem dotychczasowych kobiet­‑wampirów jakie widziałam :) Bardzo subtelna i delikatna, równocześnie jest w niej COŚ drapieżnego i *rawrrr*
    Shiki'ego pamiętam średnio…tym samym dochodzę do wniosku, że recenzje warto pisać „na świeżo” po oglądnięciu serii. Nawet ważne postaci z czasem widzi się „za mgłą”-tak jest w tym przypadku…niestety. Historia jego tudzież całego rodu Tohno , jest całkiem oryginalna , ale pogmatwana i mam wrażenie jakby nie była opowiedziana do końca…
    Reszta postaci została rozsądnie przedstawiona. A epizod , w którym cała ekipa wybrała się „rozerwać” jest według mnie najlepszy i po nim cała akcja wciągnęła mnie na tyle,że dociągnęłam serię „na raz” do końca :)

    Opening i całość dźwięków w trakcie anime jest ujmująca ^___^

    All in all…Przyznam się , że dopiero z czasem dotarło do mnie, jak dobre jest to anime. Pierwsze wrażenie po obejrzeniu-„yy…ke?” Jednakowoż z perspektywy czasu stwierdzam , że tych 12 epów jest warte obejrzenia :)
    **rzekłam**
  • Avatar
    A
    Katia 22.11.2007 00:11
    Nieco nudnawy
    Kierując się opiniami innych i dobrymi recenzjami postanowiłam zapoznać się z tą pozycją, nastawiłam się od razu pozytywnie ale niestety…po obejrzeniu pierwszego odcinka sądziłam że po prostu musi się rozkręcić,a często bywa tak, że epizody początkowe są mało porywające.Jednak dotrwałam póki co do czwartego odcinka a tu NIC. Pomimo ciekawych wątków muszę stwierdzić, że serial jest straszliwie nudny, właściwie niewiele się dzieje, ciągle jest się zasypywanym różnymi niespójnymi wydarzeniami. Nie radzę oglądać tego wieczorem bo można przysnąć.Jednak nie skreślam serii od razu, obejrzę do końca, może sytuacja się zmieni.Mam nadzieję.Bo muzykę uważam za bardzo dobrą,podoba mi się również grafika (poza animacją postaci).
    • Avatar
      Katia 6.02.2008 12:54
      Re: Nieco nudnawy
      Obejrzałam z trudem do końca zdania nie zmieniłam.Nie znalazłam w tej serii nic przyciągającego i ciekawego.Naprawdę bardzo lubię serie o wampirach, mroczne klimaty itp. Właściwie to oglądam i czytam ich całkiem sporo. Trudno mi powiedzieć dlaczego większość uważa tsukihime za genialne anime, nie poleciłabym go nikomu a zwłaszcza fanom mrocznych historii.Podtrzymuję jednak nadal dobre słowo o muzyce.
  • Avatar
    A
    DiamondBack 11.11.2007 13:59
    Kolejna bardzo dobra produkcja Type-Moon!
    Spodziewałem się, że dostane to samo co dało mi FSN i nie mylilem się! Wspaniały klimat…! Co tu dużo mówić, chyba najlepszy opening jaki do tej pory widziałem. Kreska – taka jaką lubię muzyka… jest i taka ktora zaluguje na miano arcydziela (taka jak w openingu) i ta ktora juz nie ;) bynajmniej myzyka stoi na bardzo wysokim poziomie :)
    Jednego mi naprawdę szkoda… seria jest stanowczo za krotka!! Nawet nie zdążyłem się nia nacieszyć ;) no ale to wina gry która też do wyjątkowo długich nie należała ;) (dobrze, że w FSN wszystko poprawili :D)
    Moja ocena 7,5/10 :) pozycja obowiazkowa dla fanow FSN :D
  • Avatar
    R
    SGA Member 29.07.2007 19:07
    Następna badziewna recenzja jednego z najlepszych anime
    Boli mnie to, że rezenzenci/tki tanuki anime piszą na poziomie siedmioletnich dzieci, które zapoznały się lepiej z językiem polskim. Nie ważne jak bardzo się wysilą, bez względu na to ile napiszą….zawsze po przeczytaniu ich tekstów nadal nie mam pojęcia czy chcę to przeczytać/obejrzeć. LUDZIE….trochę pasji w tym. Nie da się być obiektywnym w stosunku do anime!…nie uda wam się to…a jak naprawdę chcecie tylko nabijać licznik odwiedzin, zeby zarobić te nędzne pieniądze z reklam to chociaż się przyznajcie:D

    Tsukihime to anime wyjątkowe pod każdym względem. Zalicza się do produkcji najwyższego wykonania, zarówno fabularnego, jak i technicznego. Fakt…są anime z lepszą kreską oraz z toną efektów komputerowych, ale to już są arcydzieła, które się wiesza na ścianach w muzem. Tutaj jest wszystko dopracowane z umiarem, nie wspominając o muzyce, która zalicza się również do górnych półek. Może nie jest to Hamaguchi czy Iwasaki, ale te dźwięki długo chodza po głowie:) Seria zostawia uczucie irytacji, zmeczenia połączonego z melancholijnym nastrojem. Dzieje się tak dlatego, iż Tsukihime nie daje po twarzy stylem życia bohaterów, ani tym, ze ktoś umarł…ale tym, ze ktoś UMIERA. Anime nie pokazuje skutków śmierci, ale przedstawia cały proces przemian w osobie, która egzystowała przez ponad 800 lat, nie wiedząc co to znaczy ŻYCIE Co ważniejsze…gdy nadchodzi punkt kulminacyjny filmu, sądzę że każdy kto zrozumie tą produkcję jest poruszony i gdyby był na miejscu głownego bohatera wpadłby w nie małą depresję. A tu guzik…bohater pogodził sie ze wszystkim, chociaż zwykły człowiek nie byłby do tego zdolny. Właśnie to daje najbardziej po mordzie…bo czy MY byśmy tak potrafili??

    Polecam to anime baaardzo…zalicza się ono do najlepszych, ale trzeba być na pewnym poziomie emocjonalnym, żeby o tym się przekonać. Klasa pierwsza, wykonanie pierwsze. Ludzie…for the glory of ANIME:D
    • Avatar
      mikolajp 29.07.2007 19:56
      Re: Następna badziewna recenzja jednego z najlepszych anime
      Dobra zagrywka. Teraz każdy, kto napisze, że to anime jest średnie bądź słabe zostanie postrzegany jako ten, który nie zrozumiał bądź jest na nie za głupi. :)

      Mnie tam Tsukihime nawet się spodobało, lecz daleko mu do ideału, a widziałem i sporo lepszych produkcji, mimo iż w podsumowaniu jestem jeszcze laikiem. :P
      Jednakże wcale nie uważam, że Tsukihime nie zrozumiałem/nie jestem dostatecznie dojrzały emocjonalnie aby je obejrzeć i zrozumieć. One po prostu jak dla mnie nie przedstawia nic głębszego.

      A co do zarzutów adresowanych do recenzentów…Sam napisałem (dotychczas) tylko jedną recenzję, która została zamieszczona. Nie wiem, na ile ona jest dobra, pisana z pasją i czego tam jeszcze oczekujesz, lecz starałem się najlepiej jak potrafiłem, i na pewno nie jest na poziomie siedmiolatka. :)
      [Tak, wiem. Ten tekst o siedmiolatku był tylko przykładem, nie powinienem tego tak dosłownie brać. :P Żeby nie było, że jestem za głupi. :D]

      I skoro rzucasz takimi oskarżeniami, pokaż proszę recenzję z pasją, polotem i w ogóle super idealną. Jeżeli nie potrafisz sam napisać(nie każdy musi umieć/lubić/chcieć przecież :), to daj adres do innej, jaką znalazłeś w internecie. Z chęcią zobaczyłbym, przydałoby mi się to na przyszłość zapewne.

      Albo po prostu zbulwersowałeś się, że Tsukihime nie dostało 10, a nawet 11! Cóż, gusta i guściki.

      I nie traktuj tego jako ataku na siebie, jestem przyjaźnie nastawiony. :)
      I oczywiście nie wiem, czy w ogóle powinienem odpowiadać na te oskarżenia, bo były raczej one skierowane w stałych recenzentów, ale cóż. Mam nadzieję, że nikt się nie zezłości. :) Jeżeli tak, to przepraszam.
    • Avatar
      Darkma 23.11.2008 01:47
      Re: Następna badziewna recenzja jednego z najlepszych anime
      Słuchaj „de gustibus non est disputandum” , czyli kwestia gustu nie podlega dyskusji. To że tobie to anime przypadła do gustu nie oznacza że każdemu musi. Mnie owszem się podobało ale oglądałem też lepsze produkcje.Dlatego nie rozumiem twojej frustracji w związku z nieprzychylną recenzją, ponieważ są to subiektywne opinie recenzentów.
  • Avatar
    A
    Pablock 24.06.2007 15:42
    Pierwsze episody
    Ta kreska, ta muzyka, ten klimat… czy nie kojarzy wam sie to anime (pomimo zupelnie innego watku) z fate/stay night? A moze to tylko ja odnosze takie wrazenie? ;o
    • Avatar
      Red 24.06.2007 18:29
      Re: Pierwsze episody
      No jakby nie było, w końcu, z Fate ma ono pewne powiązania :P
      • Avatar
        Liquid 25.06.2007 12:04
        Re: Pierwsze episody
        oczywiscie , bo obydwa tytuly pochodze z tego samego studia, Type Moon :)
        • Avatar
          Red 25.06.2007 18:26
          Re: Pierwsze episody
          Nie tyle anime, co gry na których podstawie zrobiono anime ;)
          • Avatar
            Liquid 25.06.2007 20:01
            Re: Pierwsze episody
            Doskonala dedukcja szerloku, ale anime pochodze z tego samego studia takze.
            • Avatar
              ing 13.01.2009 20:39
              Re: Pierwsze episody
              Nie pochodza z tego samego studia. F/SN powstalo ze wspolpraca ze Studio DEEN, zas przy projekcie Tsukihime pracowalo J.C.STAFF.

              Prawda jest, ze obie serie sa adaptacjami VN Type­‑Moon oraz ze akcja rozgrywa sie w tym samym, rzadzacym sie tymi samymi prawami uniwersum. Stad podobna atmosfera obu tytulow.
  • Avatar
    A
    zamorka 31.03.2007 01:15
    ale zeby od razu tak sie zachwycac???
    Nie mozna temu anime odmowic dobrego pomyslu na fabule, ladnie to poplatali :P a potem rozwiazali.Klimat taki lzejszy niz srednia „wapmpiryczna” i krew tez sie bez przesady nie leje(jak to sie niekiedy zdarza w tego typu anime). Kreska tez niczego sobie, tak, ze oglada sie bardzo przyjemnie.. ale jakos nie widze w tym anime nic nadzwyczajnego, do tego niekiedy zdarzaja sie dluzyny (typu bohter patrzy i patrzy i patrzy…). Mimo to polecam bo Shingetsutan Tsukihime nalezy sie mocna 8 za oryginale podejscie do temtu romansu z wampirem :)
  • Avatar
    A
    Sir Mavins 23.03.2007 20:46
    Żegnaj!!! - 2

    Nie mogłem tego tak zostawić i postanowiłem ponownie zobaczyć to anime.
    Nie bez znaczenie jest fakt, ze poczytałem sobie trochę opinii innych ludzi oraz
    poszukałem tego i owego na innych stronach­‑forach.

    1.Tytuł
    Otóż SHINGETSUTAN TSIKIHIME ładniej brzmi jako samo TSUKIHIME, czyli Księżycowa księżniczka (Moon Princess). Natomiast postawienie przed nim „Prawdziwe kroniki księżycowe”
    (w dowolnej konfiguracji tłumaczenia) jest takie trochę…NIE TEGO. Nie pasuje mi
    Moim zdaniem „ HISTORIA”, „ OPOWIEŚĆ O”, byłyby bardziej OK.
    Poza tym przecież sednem sprawy nie jest księżniczka.
    Ale to jest moje subiektywne zdanie, więc nie skupiajmy się na tym.

     kliknij: ukryte 


    Uff, dobra.


    • Avatar
      Red 31.03.2007 02:49
      Re: Żegnaj!!! - 2
      Sir Mavins napisał(a):


      ...



      Tak to jest z anime na podstawie gry, Ciezko zmiescic cala fabule w tych paru epkach, swoja droga polecam gre, wyszedl nawet ang patch (gra o wiele ciekawsza niz anime :).
  • Avatar
    A
    Sir Mavins 21.03.2007 16:49
    Żegnaj!!!
    Miało być tak pięknie – anime o wampirach. I dlatego po nie sięgnąłem.
    Niestety, ja również nie zgodzę się z recenzentem. I to w kilku sprawach.

    Anime jest wciągające od pierwszego odcinka.
    Owszem musi się rozkręcić do około 7, ale potem idzie jak burza.
    Choć nie powiem, żebym się nudził przez epizody 2­‑6.

    Co do samej treści, to jest to seria o MIŁOŚCI.
    A ta reszta dodatków – tajemnice, itp…nie ważne.
    Miłość między dwojgiem ludzi – nie boję się tego napisać – a dokładnie między młodzieńcem a dorosłą kobietą (pomijam jej wiek). Co tu dużo pisać? Mamy zarysowane relacje pomiędzy osobami, między którymi rodzi się uczucie. I tak jest aż do końca.
    KOŃCA – G*O*E!!! Co oni najlepszego zrobili?!
    I ja nie jestem typu „Happy End”, ale sorry, panowie i panie, to inaczej trzeba było załatwić.
    A nie tak po chamsku.
    I nie będzie kontynuacji, bo…być nie może.

    Dlaczego wg mnie „nie o wampirach”? Ano dlatego, że jeśli dokładnie człowiek obejrzy, to zrozumie iż przeszłość, zwłaszcza Arc jest jako tako bez znaczenia. Jeśli byśmy odjęli element „nie miłosny”, to mamy całkiem fajne anime o uczuciu.

    Naprawdę, człowiek zżywa się z bohaterami, nie powiem „identyfikuje”, bo to nie prawda.
    Historie poszczególnych postaci mogą śmiało służyć jako wyjście dla nowych serii.
    OJ, naprawdę może jeszcze być ciekawie.
    Mam pewne uwagi odnośnie kilku osób, w spojlerze na końcu.

    Kreska, moim zdaniem 9/10.
    A muzyka? No cóż, najlepsze są:skrzypce, pianino i utwory, które towarzyszą pewnym scenom – aż serce się samo ściska. Lepiej znający wiedzą ,o który chodzi.

    Najgorsze sceny, to sceny zabawy, beztroski – bo po nich przychodzą „ciężkie czasy”.
    Po prostu oglądając kolejny raz, wiem co będzie potem i TO JEST NAJGORSZE.

    Niech moja ocena 7,8/10 nikogo nie zrazi.
    ANIME warte jest każdego czasu na nie poświęconego.
    Jest genialne w swojej prostocie i proste w swej genialności.
    POLECAM wszystkim…ale raczej ze zdrowym sercem.

    Pytania – SPOJLEROWE:
     kliknij: ukryte 


    Może i miałbym jeszcze kilka pytań…sił mi jednak nie starcza.
    Chyba zacznę od początku…


    ps. Wielkie dzięki Robertowi, mojemu koledze, który pożyczył mi to anime na dvd oraz Anace – przetłumaczyła to anime. Kawał dobrej roboty.


    • Avatar
      fm 21.03.2007 17:50
      Re: Żegnaj!!!
      Do dyskusji na temat Tsukihime pewnie bardziej nadawałoby się forum, ale mogę udzielić odpowiedzi na parę pytań.
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Liquid 21.03.2007 18:26
        Re: Żegnaj!!!
         kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Baka:) 19.03.2007 22:25
    miłość od 1 wejrzenia
    można powiedzieć ze ta anima rozbudziął moje uczucie do tegoż gatunku…obok FMA jest to nie zapomniany tytuł…jedyny minus to moja naiwna wiara ze ona  kliknij: ukryte  :)szczeze to przawdziwe zakończenie bardziej mi sie podobało, było tajemnicze i takie niespodziewane , idealne.. gorąco polecam jak dla mnie bomba 10/10 (moze ktoś zrobi ciąg dalszy;])chetnie obejrze..

    Ukryto spoiler.
    Moderacja
    • Avatar
      Kropla 21.03.2007 17:01
      Re: miłość od 1 wejrzenia
      Baka:) napisał(a):
      szczeze to przawdziwe zakończenie bardziej mi sie podobało, było tajemnicze i takie niespodziewane , idealne..

      Nazywanie  kliknij: ukryte  tajemniczym i niespodziewanym jest dosc dziwne jak dla mnie :)
      • Avatar
        Baka:) 21.03.2007 22:12
        Re: miłość od 1 wejrzenia
        może żle sie wyraziłam ...poprostu pomino tego, że widziałam w wielu animach takie zakończenie, dla mnie jest ono w trakcie oglądania zaskoczeniem, poniewaz jednak mam cały czas nadzieje na to ze  kliknij: ukryte  .. co do tajemniczości to jezeli sie niezna gry to zakończenie jest troche „nie zakończone” ja czekałam na c.d…..
    • Varnquein 30.05.2009 19:38:58 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    fm 9.03.2007 19:54
    świetny OST
    Muzyka z Tsukihime od paru miesięcy systematycznie ląduje w Winampie i póki co nie zdążyła się znudzić. Chyba najmocniejszy punkt serii.

    Co do fabuły, to wina twórców serii polega na tym, że ze wszystkich ścieżek gry wybrali jedną z najmniej dopracowanych. Szkoda, że raczej nie ma co liczyć na remake kliknij: ukryte .
  • Avatar
    A
    Elof 11.01.2007 14:36
    Klimatyczne.
    Dobry serial, dla tych którzy przedkładają tajemniczą atmosferę nad ciągłe walki i lejącą się krew. Warte obejżenia.
  • Avatar
    A
    Liquid 31.12.2006 05:21
    Gra i Anime
    Anime jest boskie , ocena 100/10, gra tez jest wypasiona(nawet po japonsku :)) na szczescie posiadam wersje angielska.
    Dla informacji , gre przetlumaczyla grupa mirror­‑moon.
    Anime pokrywa duzo z gry (na jej podstawie powstalo) lecz w grze jest kilka watkow wiecej(nie tylko te watki rozbierane).
    Polecam goraco.
  • Avatar
    A
    filippiarz 9.10.2006 13:44
    Dobra seria
    Obejrzałem z przyjemnością. Seria ma ciekawy, własny (lżejszy) klimat, odmienny od innych „wampirycznych” dzieł. Główny bohater przypadł mi do gustu – wiotki, zamyślony, o dobrym sercu a jednocześnie sprawnie posługujący się nożem ozdobionym trzema szóstkami (666), aż ciarki mnie przechodziły :P Niestety inne postacie, ich psyche i wzajemne relacje nie są dopracowane, nawet główna bohaterka wydaje się być postacią drugoplanową… Ogólnie oceniam na 7/10 – mimo wad główny bohater, historia i jej klimat przypadły mi do gustu. Seria jest warta polecenia.
  • Avatar
    A
    Oshii Rion 8.10.2006 20:57
    :(
    Piękne, piękne… To tyle.
    Ale smutne, smutne… Szkoda.
  • Avatar
    A
    Eps 22.09.2006 16:43
    Polecam
    Polecam serdecznie ta serie miłośnikom takich klimatów :) seria naprawdę miła/spoko muzyka mi się spodobała a kreska jeszcze bardziej, kniec taki jakiś siakiś ale ujdzie i pasuje do całej serii… przyczepił bym sie jedynie do ilości odcinków :F jak dla mnie ciut za mało

    jeszcze raz Polecam
  • Avatar
    A
    NameLess One 22.09.2006 12:44
    Po prostu swietne anime :-)
    Moim zdaniem jest to jedno z lepszych anime, jakie widziałem. Bardzo ładna kreska, nastrojowa muzyka i świetna, wciągająca fabuła. To anime zdecydowanie polecam wszystkim miłośnikom mrocznych serii jak również tym, którzy wyżej cenią sobie dobrze poprowadzona fabule niż sceny szatkowania setek przeciwników. Co do zakończenia to powiem tyle: dobrze jest jak jest to w końcu mroczna historia i happy end nie jest wymagany (jak dla mnie to nawet lepiej, bo czasami robiło się aż za słodko).
    Przed chwila skończyłem oglądać ostatnie 3 epki. a pierwsze 9 obejrzałem w ciągu i pewnie obejrzałbym wszystkie, ale o 2 w nocy doszedłem chyba do słusznego wniosku i udalem się na spoczynek.
  • Avatar
    A
    kronos 10.09.2006 11:43
    Shingetsutan Tsukihime
    dawno niewidziałem takiego anime
    kreska, muzyka, fabuł i bohaterobie brdzo dobrzy
    nawet zabardzo niema się czego przyczepić
    no może poza zakończeniem
     kliknij: ukryte 
    to anime można polecić prawie wszystkim nietylko miłośnikom takich limatów
  • Avatar
    A
    Kelly 1.09.2006 10:21
    co tu mają wampirze klimaty do rzeczy, to jest świetne
    Wampirzych klimatów nie trawię, Hellsinga wymęczyłem dopiero za trzecim podejściem ziewając, jedynie dlatego, żeby mieć cokowielk do powiedzenia na ten temat. Tymczasem Tsukihime jest pozycją, która szalenie przypadła mi do gustu. Połączenie horroru, dramatu, romansu doskonale, według mnie, wyważone, niezwykle ciekawe. Pomysł także świetnie oraz ciekawie dobrany. Niektóre dialogi bardzo zapadają w pamięć. Akurat tutaj najbardziej przypadł mi do gustu ten podczas pierwszego spotkania głównych bohaterów. Postaci świetnie dobrane, nie tylko główne, ale także reszta, łącznie z super – Ciel. Jeżeli chodzi o zakończenie, zgoda z poprzednimi recenzentami.
  • Avatar
    A
    Martinez 3.08.2006 12:17
    Shingetsutan Tsukihime
    Co by tu nie powiedzieć seria zła nie jest, ale mnie szczególenie nie zaciekawiła. Początkowe odcinki przez które ledwo przebrnąłem, były na tyle nudne, że porzuciłem serie na miesiąc. Końcowe odcinki – tutaj już troszeczkę lepiej, jednakże nawet Wielka Tajemnica głównego bohatera nie uratowały tej serii w moich oczach.

    Jeśli miałbym komuś polecić tą serie, to tylko fanom wampirzych klimatów.


  • Avatar
    R
    Red 3.08.2006 05:47
    Moje kilka groszy...
    Co moge powiedziec, rowniez nie zgadzam sie z recenzja, chociaz nie jestem fanem takich klimatow to anime wywarlo na mnie ogromne wrazenie, fabula muzyka, postacie, jednym slowem: warto obejzec (to dwa slowa ;P).

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    R
    piotrek 23.06.2006 11:29
    grzech nie obejrzec
    Po pierwsze mam zal do autora recenzji, poniewaz opisał ogólnikowo, wydaje mi sie ze nawet nie obejrzał całej serii. Nic nie wspomniał o romansie jaki się nawiązuje. W zakładce powinno znalesc sie horror i romans w pozycji gatunek. I niemozna zapomnievc, z jednak jest i troch komedii jak wszyscy sie wybrali do Luna Parku, sadze ze to moj ulubiony epek.

    Moim zdaniem ten romans generalnie i inne spojrzenie na swiat jest głowym watkiem tego anime, a cała walka z Roa jest raczej obwoluta tej historii.

    Mam gorzki posmak i mieszane uczucia po tym ostatnim epku. Jednak mozna bylo wybrac inne zakonczenie, nie to zebym byl fanem happy endow, ale jednak cos innego.
  • Avatar
    A
    Luke Ghost 16.05.2006 12:47
    Lol...
    Te anime to jedno z lepszych, które widziałem. Oglądałem je w dwóch tłumaczeniach i muszę przyznać, że całkiem się od siebie różniły :) . Jednak teraz (po obejrzeniu wersji angielskiej) wiem o co chodzi i anime jest super! Tylko zakończenie jest trochę dziwne…  kliknij: ukryte 

    Zamaskowano spoiler. Moderacja.
  • Avatar
    A
    Holi 3.03.2006 21:12
    BDB
    Powiem krótko..to anime jest jednym z najlepszych jakie widziałem pod względem fabuły…widz poprostu zżywa się z głównymi bohaterami,uczestniczy w ich refleksjach, emocjach ...najlepsze jest to że nie kończy się happy endem..po obejrzeniu tego anime miałem ochotę zabić scenarzystę:/:/ kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Ashmir 11.01.2006 01:43
    :) :(
    A ja zdecydowanie nie przepadam za opowiesciami o wampirach, jednak to anime wciagnelo mnie i odszedlem od komputera z odczuciami pozytywnymi… Jestem wrecz oczarowany Shingetsutan Tsukihime. Opowiesc nie tylko dla milosnikow historii o wampirach, choc tym chyba przypadnie do gustu jeszcze bardziej. Muzyka przewspaniala… Kocham skrzypce, kocham, a klimat oddaje doskonale… Do dzis chce mi sie plakac, gdy slysze Destiny… Niby nie jest to smutna piosenka, ale kojarzy mi sie ona ze spotkaniem Shikiego z Arc w szkole, gdy slonce zachodzila… Wiecie o co chodzi, prawda? No i Justice czyli taki battletheme Tsukihime kocham <3

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Mlmajonez 7.01.2006 01:45
    Shingetsutan Tsukihime
    Nie jestem miłośnikiem klimatów nawiązujących do wampiryzmu jednak lubie dobre produkcje tego typu a Shingetsutan Tsukihime niewątpliwie do dobrych należy :) Osobiście byłem bardzo ciekaw dalszych scen Anime prowadzło jak po sznurku do efektu którego widz oczekiwał po cichu. Bardzo dobra produkcja pomimo mojego wyrazu podziwu dla Anime Hellsing stwierdzam że Shingetsutan Tsukihime było dla mnie ciekawsze zdecydowanie. Muzyka pieści ucho niczym kochanek swoją wybrankę bardzo dobre kompozycje dla tego typu serii. Gorąco zachęcam do oglądanie :).
  • Avatar
    A
    Junior 2.12.2005 21:49
    Poruszony
    Mimo iz niejestem fanem wampirow anim to wywarło namnie ogromne wrazenie jestem pełen podziwu ogladałem juz wiele tytułów ale ten przebił je wszytskie klimat muzyka nastroj postacie wszystko to składa sie na pozycje wrecz idealna, niezgadam sie rowniez z recenzja to anim obejzec poprostu trzeba(oczywiscie niezmuszam) jednak ci ktorzy tego niezrobia głęboko tego porzałuja. Szkoda ze zakonczenie jest takie smutne myslałem(tak jak pewnie wiekszosc) ze zwiazek ten bedzie trwał i nawet przy napisach koncowych miałem jeszcze cien nadzieji jednak :( na tym sie tylko skonczyło :(

    Arcueid kochamy cie.

    p.s to jest moj pierwszy komentarz tutaj.
  • Avatar
    A
    slcoik 7.11.2005 18:50
    piekne :D
    jestem wlasnei po ostatnim odcinku :D Coprawda zawale pzrze to jutro kolokwium, ale warto bylo. No po prostu wspanaile anime, az nie wiem jak go nie polecic, obawiazek dla kazdego, kto jest na tyle dorosly by nie szukac tylko walk, sieczki i jakis pytan z tylka dotyczoncych swiata . Postac Arcueid jest po porstu genialna, taka jakie dziewczyny powinny byc ( znam tylko 1 taka osobe osobiscie, ktora ja zywcem przypomina nawet z wygladu, gdyby oczywiscie przyporzatkowac to jakos swiatu rzeczywistemu). Naprawde bylem podlamany ze sie konczy tak a nie inaczej :/ Muzyka wspaniala, klimat genialny, fabula bez dziwcznych udziwien i niepotrezbnych watkow, ciezko mi znalesc w nim jakies powazne wady. Tytul ten wlasnei skoczyl na szczych ulubionych i moim zdaniem najlepszych anime. Duzo wieksza mailem przyjemnosc z poznanai sie z nim niz z tych wszytiich kino jurneow i spiriteow w dal :P Polecam z calego serca, nieobejrzenei to gzech !!!! :P
  • Avatar
    A
    slocik 7.11.2005 10:20
    tatatam :D
    kurde nei zgadzam sie z przedmowca ze anime na poczatku jest nudne i akcja rozwija sie powoli do 6 odcinka, ja jestem na 8 i jakj narazie genialne dla mnie to bylo :] Do muzyki brak mi slow, taka piekna i budujaca klimat, ze o moj boze :P to po prostu trza uslyszec, zwlaszcza utwor rozpoczynajacy kazdy odcinek naprawde jest wspanialy :] klimat budowany jest stopniowo i w bardzo dobry sposob :] co do tyego dla kogo to anime jest, to calkowicie nei zgadzam sie z recezja, nawet osoby nie bedace zagorzalymi fanami tego gatunku beda potrafili docenic to anim, coprawad jesli nie spodziewaja sie niewiadomo czego, to powinno im sie podobac. Ja sam nie jestem w te ciemne klocki, a i tak anime to bardzo mi sie podobalo, niestety nie mam czasu narazie obejzec do konca, z racji ze musze sie duzo uczyc, ale jak tylko wszytko pozaliczym ( a moze to potrwac) to z checia sie podziele , ajkie sa moje wrazenia co do calej serji i jej zakonczenia :] sumujac, nadzwyczaj dobre, po przeczytaniu recenzji, a potem obejzeniu, bylem milo zoskoczony :D polecam
  • Avatar
    A
    Kot z Cheshire 30.10.2005 19:23
    Shingetsutan Tsukihime
    Wampir + człowiek to dosyć oklepane połaczenie, ale ponieważ jestem wielbicielką wampirzego gatunku, nie będę zanadto narzekać:]. Początkowo (czyt. tak do 6 odcinka) byłam nieco znudzona, akcja stała praktycznie w miejscu i zaobserwowałam zaledwie jedną sytuację wzbudzająca nieco więcej emocji (gwoli ścisłości: pogawędkę Ciel i Arcueid;)). Irytujące są dłuzyzny, pewna statyczność bohaterów, nieprzerwane pokazywanie widoczków bez chociażby wyrazistego podkładu muzycznego (ja rozumiem, że to moze dla wzbudzenia refleksji, albo czegoś w tym stylu, ale bez przesady żeby przez 5 minut na 22 nic, absolutnie nic się nie działo:/). Od 7 odcinka – cud! Akcja idzie expresem, jak burza nawet, można ją śledzić z zapartym tchem, co będzie dalej i jak wyjaśni się sytuacja. Niestety bez happy endu. Chociaż rozwój wypadków nieco mnie zaskoczył. Niespodziewałam się, że relacja Shikiego i Arcueid rozwinie się, tak jak się rozwinęła:]. A skoro już jestem przy postaciach: żadna z nich nie została przejaskrawiona – to dobrze. Niektóre wydają się przez to wręcz bezbarwne… w tym głowni bohaterowie, a to już mniej dobrze.
    Podsumowujac mój bełkotliwy komentarz: 7/10 (bo animacja i takie tam;))
    P.S. Taki sobie ending, rekompensowany jednak przez całkiem sympatyczny opening:)
  • Avatar
    A
    Miras 29.10.2005 21:30
    Wampiry wcale nie są takie złe!!! :]
    Anime zdecydowanie jest dla miłośników mrocznych opowieści. Muzyka świetnie oddaje klimat serii, akcja rozkręca się z każdym odcinkiem, choć czasem sie zgubiłem, ale wszystko z biegiem czasu staje sie jasne jak słońce. Musze przyznać, że połączenie wampirzycy(nawet uroczej) z istotą ludzką dało niezły i interesujący efekt. Koniec serii nie należy do tych z happy­‑endem, co mnie zasmuciło(spodziewałem się,że znajomość tej pary zakończy sie „Zyli długo i szczęśliwie”) . Ale dzięki temu seria ta jest godna zapamiętania. Bo przecież wszyscy znamy to uczucie, kiedy tracimy coś lub kogoś, co było dla nas bezcenne i bardzo ważne, a jesteśmy bezradni wobec losu.