Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kreskon 2014

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 6/10 grafika: 8/10
fabuła: 6/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,00

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 123
Średnia: 6,41
σ=2,07

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Bezimienny)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Maburaho

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2003
Czas trwania: 24×23 min
Tytuły alternatywne:
  • まぶらほ
Gatunki: Komedia, Romans
Postaci: Magowie/czarownice, Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Ecchi, Harem, Magia
zrzutka

8 zaklęć do końca człowieka. 7… 6… 5… 4… 3… 2… 1… 0!

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Każdy człowiek ma w sobie jakiś potencjał magiczny. Jego wartość określa siłę i liczbę zaklęć, które mag może rzucić w ciągu swojego życia. Średnio jest to kilkadziesiąt tysięcy, dla najpotężniejszych – kilkaset. Jednak w magicznej akademii Aoi uczy się nietypowy czarodziej – w swoim życiu może skorzystać z magii tylko osiem razy, ale jej siła jest tak wielka, że może zniszczyć planetę. Taki dziwny efekt dało połączenie krwi wielu rodów magicznych z różnych krańców Europy i Azji. Za kilka pokoleń w tej linii ma szansę narodzić się jeden z najpotężniejszych czarodziejów wszech czasów. Nikogo chyba nie zdziwi, że tak obiecującym zestawem genów zainteresowało się kilka mniej potężnych rodów, poszukujących sposobu na dostanie się na sam szczyt hierarchii. Zadanie zdobycia „próbki” powierzone zostaje trzem młodym dziewczynom. A czas goni, ponieważ po zużyciu ósmego zaklęcia posiadacz całego tego potencjału zamieni się w pył.

Maburaho jest nie do końca klasycznym anime, robionym w konwencji „jedna z nas będzie twoją żoną”. W ogólnym wyrazie seria bardzo przypomina znane Ai Yori Aoshi, ale jest znacznie mniej melancholijna i bardziej komediowa. Cóż, jest to pierwsze anime, w którym przy końcu odcinka patrzyłam ze zdziwieniem na zegarek.

Pierwsze dwanaście odcinków zachwyca. Dynamika i spójności akcji, charaktery postaci… Niestety, potem zaczynają się wypełniacze. Trudno powiedzieć o nich cokolwiek złego – zrobione są wcale nieźle, trzymają się konwencji, ale… No właśnie, w tym momencie seria wyraźnie traci na spójności. Trudno mi nawet powiedzieć czy chodzi o samo ich istnienie, czy o to, jak są zrobione. Wygląda to tak, jakby w środek serii telewizyjnej ktoś wstawił kilka odcinków OAV – a potem klimat jest już bezpowrotnie stracony. Końcówka jest niezła, ale wyczuwa się w niej ogromne braki, przede wszystkim fabularne.

Mimo wszystko seria nadal jest jak najbardziej warta obejrzenia, szczególnie dla miłośników tego typu lekkich komedyjek. Grafika jest całkiem sympatyczna, a bohaterów nie da się nie lubić. A poza tym rzadkością jest prawdziwe zakończenie (a nie takie zawieszone w próżni), wraz z rozwiązaniem kwestii „ja jeden, a ich wiele” (co już jest w tym gatunku absolutnym ewenementem).

Bianca, 21 grudnia 2004

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: J.C.STAFF
Autor: Toshihiko Tsukiji
Projekt: Eeji Komatsu, Yasunari Nitta
Reżyser: Shin'ichirou Kimura
Scenariusz: Kouichi Taki
Muzyka: Kouichi Korenaga, Ryou Sakai