Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 7/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 10 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,30

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 79
Średnia: 6,38
σ=1,73

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Grisznak)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Meguriau Sekai

Rodzaj produkcji: seria ONA
Rok wydania: 2009
Czas trwania: 15 min
Tytuły alternatywne:
  • World Comes Around
  • めぐり逢う世界
Postaci: Uczniowie/studenci; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Krótka, ale bardzo urokliwa produkcja o dojrzewaniu. Perełka japońskiej animacji niezależnej.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Xorlarrin

Recenzja / Opis

„Ale to było ładne” – takie słowa wyrwały mi się z ust, gdy z głośników dobiegły ostatnie słowa bohaterki, a zarazem narratorki. Ot, bywa. Zdarza się chyba każdemu z nas obejrzeć od czasu do czasu anime, które ma po prostu urok i coś w nim sprawia, że poddajemy się temu urokowi. Tak właśnie było ze mną i tą krótką, piętnastominutową zaledwie produkcją.

To w zasadzie monolog głównej bohaterki. Opowiada ona o swoim dzieciństwie, koncentrując się na czasach szkolnych. Wtedy zdarzyło jej się zakochać w chłopaku. Tak po prostu, typową szczenięcą miłością, której daleko jeszcze do tego, co można nazwać dojrzałym uczuciem łączącym dwoje ludzi, ale która na pewno wykraczała już poza typowo dziecięce zauroczenie. Yuhei, bo tak nazywał się obiekt afektu, wydawał się, jak to zwykle chłopcy w jego wieku, traktować dziewczynę jak przyjaciółkę. Czy był po prostu zbyt nieśmiały, aby przyznać, że też coś do niej czuje? A może po prostu ciągłe wpatrywanie się w niebo sprawiło, że nie dostrzegał tego, co dał mu los? Tego nie wiemy. Dość dodać, że nic na świecie nie trwa wiecznie i w końcu drogi bohaterów musiały się rozejść. Jakie były tego konsekwencje?

Jest w tym tytule pewne specyficzne ciepło, które czasem możemy znaleźć w anime. Odwołałbym się tu do filmów ze studia Ghibli, zwłaszcza tych starszych. O bohaterach nie wiemy zbyt wiele. Narratorka to przeciętna dziewczyna, nieco bardziej może wrażliwa i skryta niż jej rówieśniczki. Jej wybranek to marzyciel, którego ciągłe wpatrywanie się w niebo wydaje się mieć charakter symboliczny. W miarę jak dorastają, obserwujemy pewne zmiany – wkraczanie w dorosłość oznacza bowiem porzucenie dziecięcej naiwności i twarde stąpanie po ziemi. Nie znaczy to jednak, że mamy do czynienia z produkcją smutną – dorastanie wiąże się nierozłącznie z optymizmem i wiarą w życie.

Oglądając pierwsze minuty Meguriau Sekai nieco się skrzywiłem. Wyglądało to trochę tak, jakby ktoś wypuścił grę typu visual novel i podpisał ją jako anime. Tymczasem okazało się, że taka właśnie jest konwencja. Pierwsze sceny są utrzymane w sepiach, statyczne, zaś wraz z rozwojem wydarzeń tła nabierają głębi, postaci i przedmioty – dynamiki, a całość – barw. Gdy już twórcy pokażą, co potrafią, trudno nie kryć podziwu. Mamy do czynienia z tytułem nakręconym przez małe, niezależne studio – tymczasem dbałość o detale może zachwycać. Szczególiki drugiego planu, dopracowane animacje, urozmaicenia w rodzaju efektu drgającej kamery i rzutnika czy szkiców sprawiają, że te piętnaście minut może faktycznie być czymś bardzo miłym dla oka. Dla ucha zresztą też – nastrojowe dźwięki fortepianu bardzo dobrze podkreślają klimat poszczególnych fragmentów, szczególnie zaś krajobrazów – a tych, jak na tak krótki tytuł, jest tu całkiem dużo. Piosenka finałowa jest po prostu sympatyczna i dobrze koresponduje z całością.

Tak, to po prostu ładne anime. Krótkie, zwięzłe, bez wielkiej akcji i dramatycznego finału. Zwyczajne, ale właśnie w tej zwyczajności kryje się jego czar. W odróżnieniu od innych produkcji tworzonych przez niezależnych twórców, tutaj nikt nie stara się epatować widza eksperymentem artystycznym, zaskakiwać quasi­‑absurdalnymi pomysłami lub też szokować. Wyszło po prostu udane anime. Mnie to wystarcza. I sądzę, że mogę w ciemno polecić wam poświęcenie tych piętnastu minut, abyście także mogli się o tym przekonać.

Grisznak, 23 lutego 2010

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: New Adventure