Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Meguriau Sekai

  • Avatar
    A
    Kurubuntu 27.07.2016 14:07
    Czytam komentarze i nie mogę uwierzyć, ten film to niby perełka graficzna? Odpalam go drugi raz i rzeczywiście, tła są tak cudne że musiałem podświadomie wziąć je za zdjęcia i pewnie dlatego nie zwracałem na nie uwagi. Co do fabuły, nie urywa ale może dać wiele do myślenia a to już duży plus.
    Ja zrozumiałem to tak, że dziewczyna żałuje tego, że nie była bardziej otwarta i bezpośrednia w młodości, bo przez to trudniej jej teraz czerpać przyjemność ze swojego życia.
  • Avatar
    A
    Slova 12.10.2014 15:47
    Ni cholery nie zrozumiałem. To o miłości było? Czy o czym? Się zakochała, się rozejszli, świat się kręci. Coś przegapiłem? Bo wydaje mi się, że brakuje tu puenty, jakiegoś wniosku, albo to ja nieuważnie oglądałem i przegapiłem którąś z istotnych kwestii bohaterki.
  • Avatar
    A
    Yumi 26.02.2010 21:12
    A mnie się podobało
    Dokładnie te same słowa przeszły mi przez myśl, gdy skończyłam oglądać. „Jakie to było ładne…”
    Do mnie przemówiło. Historia żywcem z życia wzięta, prawdziwa, realistyczna i w dodatku bardzo ładnie przedstawiona. Taki typ historii bardzo lubię i są mi one wręcz potrzebne.
    Historia opowiedziana sprawnie, bez zbędnych ozdobników, bez zapychaczy. Jak widać i bez tych elementów da się zrobić coś, co można obejrzeć z przyjemnością
    Grafika jest cudowna, i mam tu na myśli głównie tła, bo projekty postaci mnie szczególnie nie zachwyciły.
    To jest coś czego oczekiwałam, coś co na krótka chwilę oderwało mnie od rzeczywistości i urzekło.
    Myślę, że warto spróbować – przecież 15 minut to znowu nie tak wiele, prawda?
  • Avatar
    A
    sigurros 26.02.2010 16:41
    zupełnie do mnie to anime nie przemówiło. drażniła mnie w nim kreska – mieszanie zdjęć i rysunków, sposób rysunku postaci, który przypominał mi niedorobioną i tanią wersję a'la Ghibli; drażnił mnie momentami głos narratorki, drażniła mnie animacja, a nawet piosenka końcowa w wykonaniu… Hatsune Miku! nie było ich stać na… człowieka.
    sama historia, tak jak już ktoś niżej pisał, była pusta i, przynajmniej w moim przypadku, zupełnie nie docierała. przez te 15 minut kilka razy pomyślałam „kiedy to się skończy?!”. Dla mnie to był banał. coś, co każdy nawet najmniej utalentowany potrafiłby wymyślić. tego typu historii było już od cholerki i jeszcze trochę. daję temu anime 4/10.
  • Avatar
    A
    stradivarius 25.02.2010 20:35
    i...no właśnie,co?
    właśnie obejrzałam to anime i…i właśnie,co? Muzyka w tle i finałowa piosenka,po prostu genialnie dopasowują się do przedstawianej treści,no ale właśnie treść.. fabuła,a raczej jej brak powoduje,że widz ma się skupić na grafice,muzyce,tle,postaciach i samych słowach,które przelatują przez ekran jak woda…ogólnie mi się podobało,ot takie miłe i przyjemne anime,zupełnie odmienne od tego,co zazwyczaj oglądam..Miło było,ale dobrze,że to ma tylko 15min bo nie wiem,czy podołałaby kilku takim odcinkom…Jak dla mnie anime na 7/10. Ale miło było obejrzeć coś zupełnie odmiennego niż te wszystkie produkcje,które serwują nam wytwórnie..
  • Avatar
    A
    Dżul 23.02.2010 23:29
    Można wyłączyć głos.
    Śliczne, jeśli się skupimy na tłach i prezentowanych obrazkach. Ale sama historia jest pusta, przedstawiona bez emocji. Muzyka jak dla mnie gdzieś się tam snuje, ale nie przyciąga uwagi.
    Miło się oglądało…ale czy to wystarcza, żeby wysoko ocenić anime? Jak dla mnie nie.
  • Avatar
    A
    THeMooN 23.02.2010 17:22
    Prawie jak...
    Ten slogan stał się już chyba przysłowiem narodowym :) "Prawie jak arcydzieła Makoto Shinkai'a… prawie, robi wielką różnicę". Nie znaczy to, że te 15 minut uznaję za czas stracony… wręcz przeciwnie, podobnie jak autor recenzji jestem tym anime oczarowany do tego stopnia, że mógłbym go wychwalać na milion sposobów. Ale zejdźmy na ziemię… graficznie perełka i jest tu doskonale widoczna inspiracja arcydziełami w/w mistrza, tu również tła powalają szczegółami a ujęcia są smakowite niczym ulubiona potrawa widza. Postaci są tak samo uproszczone i jest to bardzo dobry chwyt, bo skupiamy się na ciekawszej treści (na tłach, muzyce, narracji). Niewątpliwie muzyka gra tu ważną rolę i doskonale wpasowuje się w widoczne otoczenie… W endingu słyszymy głos Miku Hatsune (Vocaloid 2). Sama historia jest prosta i życiowa co dla mnie jest absolutnym mistrzostwem. Tak samo jak w produkcjach Shinkai'a, narracja jest spokojna wręcz melancholijna, opowiada o samotności i walce z nią po to by wreszcie bohaterka mogła poczuć się szczęśliwa…

    Oceniam to dzieło na 9/10 bo ma ono w sobie coś co mnie rusza.
  • Avatar
    A
    Costly 23.02.2010 13:31
    Przerost formy nad treścią
    „Ale to było banalne” – krążyło z kolei mi po głowie po seansie.

    Nie kupuje tego. Osobą która tam była dla bohaterki równie dobrze mogłaby być dobrą koleżanką czy kolegą, tak jasno mogę wywnioskować z jej opowieści. Kolejne myśli i linie przelatywały, bez większej spójności, niewiele mówiąc. Niemal jak zlepek typowych kwestii, które brzmią ładnie, ale klepane jedna po drugiej śmieszą.

    Za to świetnie wypada grafika. Konkretniej, całość grafiki poza projektem postaci, ten bowiem niezbyt mi przypadł do gustu – może poza faktem, że bohaterowie nie są na siłę upiększani i wyglądają po prostu normalnie. Różne efekty i ciekawe kadrowanie (nie trudno zauważyć, swoją drogą, na kim inspirowane…) sprawiało, że oglądało się to świetnie pomimo miernej treści. Tylko że to wszystko jeszcze pogłębiało wrażenie przerostu formy nad treścią…

    Świetna rzecz, gdy się ją po prostu ogląda. Natomiast słaba, gdy się ją stara zrozumieć.