Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Copernicon 2017 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
grafika: 6/10
fabuła: 6/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 5,67

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 23
Średnia: 6,22
σ=1,59

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Grisznak, Loko)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Souseiki

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 1968
Czas trwania: 4 min
Tytuły alternatywne:
  • Genesis
  • 創世記
zrzutka

Księga Rodzaju w dość swobodnej interpretacji Osamu Tezuki.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Genesis, Księga Rodzaju, to zapewne jeden z najważniejszych tekstów w historii literatury. Choć związana jest immanentnie z kulturą judeochrześcijańską, stała się fragmentem dorobku cywilizacyjnego całej ludzkości. Nic więc dziwnego, że znana jest także w Japonii. Pod koniec lat sześćdziesiątych swoją, dość dowcipną i daleką od holistycznej, wizję Genesis, postanowił stworzyć ojciec mangi i anime, Osamu Tezuka.

Ten krótki film może zaniepokoić tych, którzy przywykli traktować Biblię dosłownie, jako pismo objawione. Choć zawiera on cytaty z oryginału, to jednocześnie prezentacja dokonań boskich jest przesiąknięta specyficznym widzeniem świata, do jakiego przyzwyczaił swoich widzów Tezuka. Traktując animację jako narzędzie, którego celem wcale niekoniecznie musi być realistyczne przedstawianie świata, pokazuje tu kolejne etapy dziejów stworzenia, ozdabiając je własnymi, być może szokującymi dla zachodniego widza obrazami. Na dodatek w pewnym momencie historia znana nam doskonale zmienia swój bieg. W końcu każdy chyba doskonale pamięta, że pierwszym człowiekiem, którego stworzył Bóg, był Adam. Tutaj zaś ta rola przypada Ewie… Co z tego wyniknie?

Wspomniałem o rysunkowej ekstrawagancji autora. Cóż, zerknijcie na przedstawione grafiki. Dla kogoś, kto Biblię traktuje w sposób podobny, jak my traktujemy Eddę lub Bhagawadgitę, prezentacja boskich tworów w formie mocno karykaturalnej nie będzie zapewne niczym bluźnierczym, co najwyżej eksperymentem. Tezuka choćby w Memory dowiódł, że dla niego „dziwnie” znaczy „dobrze”. O ile widok zwierząt rodem z dzieł kubistów lub formistów może bawić, tak zaskoczenie przychodzi dopiero wtedy, kiedy obserwujemy proces stworzenia człowieka. Tezuka nie byłby sobą, gdyby nie wrzucił (choćby na ułamek sekundy) którejś ze swoich sztandarowych postaci: w tym filmie jest to Astroboy. Czarno­‑biała oprawa graficzna może sugerować lekko undergroundowych charakter tej produkcji. Zwraca uwagę oprawa muzyczna – słyszymy tu na przemian fragmenty pieśni O Fortuna ze zbioru Carmina Burana z muzyką Carla Orffa oraz kakofoniczne dźwięki, wprowadzające dodatkowe wrażenie chaosu i zamieszania.

To dziwna produkcja, jedna z bardziej zwariowanych, jakie stworzył Osamu Tezuka. Jednym z celów tej miniaturki było zakpienie z wielkich i kosztownych widowisk tworzonych przez Hollywood (na początku pojawia się wzmianka o Johnie Hustonie, reżyserze monumentalnego filmu Biblia: Początki świata). Wspomniałem już – niektórzy mogą Genesis potraktować nawet jako bluźnierstwo. Warto jednak zaznaczyć, że jej twórca pod koniec lat osiemdziesiątych został poproszony przez papieża Jana Pawła II o stworzenie anime opartego na Biblii. Niestety, zmarł w trakcie jego realizacji.

Grisznak, 5 marca 2010

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Mushi Productions
Autor: Osamu Tezuka