Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Hana Yori Dango [2005]

  • Avatar
    A
    Yukari 8.08.2014 12:53
    Moja pierwsza drama!
    Natknęłam się na nią przez przypadek.Nigdy nie interesowałam się dramami,ponieważ myślałam,że są tam same dramaty;)
    Aktorzy urodziwi,oprócz jednego.Na szczególną uwagę zasługuje bohaterka.Makino Tsukushi jest osobą z charakterem,która nie pozwoli sobie w kasze dmuchać.Ostatnio brakuje mi takich bohaterek w nowszych szojkach.W pierwszym sezonie strasznie działał mi na nerwy Domyoji.Trudno się dziwić skoro zachowywał się jak rozwydrzony oraz rozpieszczony bachor.Aktorka,która odgrywała jego matkę spisała się na medal.Wyśmienicie odegrała rolę.Polecam 10/10.
  • Avatar
    A
    Drzuma 23.06.2011 12:41
    Hnn
    Ogólnie Hana Yori bardzo lubię, ale gdyby nie Shun to w ogóle nie obejrzałabym LA… Główna bohaterka mi tam ZUPEŁNIE NIE PASUJE… Domyoji z kolei spodobał mi się dopiero po kilku odcinkach.. wcześniej w ogóle mi do tej roli nie pasował.. no ogólnie mówiąc – mogłoby być lepiej nieco… Zobaczymy jak wygląda ta koreańska wersja -yh-
  • Avatar
    A
    kuroioni 3.12.2010 03:30
    ...takie 6 *shrug*
    Meh, moze to i moja wina, bo sie jak taka glupia wzielam i nastawilam. Ze to bedzie poziom anime trzymalo i takie tam cuda niewidy.
    A tutaj zonk. Seria mnie rozczarowala masakrycznie – zupelnie nie potrafi utrzymac tego swietnego klimatu, jaki panowal w anime. Ze juz o grze *eghem eghem* aktorskiej nie wspomne. I o ile moze (*moze*) jakims cudem bylabym w stanie lypnac na to laskawszym okiem i z gracja (jak zawsze :p) przewionac nad tymi.. mankamentami, niestety tutaj napotkalam po prostu sciane anty­‑prze.. przewio..przewioniowa..:O (wiem, naciagam, wybaczcie ^ ^') ktorej na imie Domyoji. Heh. Kto tego aktora wybral, powiedzcie mi? Slepa krowa? Mah. Gdyby wzieli i tego wyplosza podhodowali jeszcze z kilka lat (rok przynajmniej), dali mu, niebozatku, cos do jedzenia raz za czasu.. Moze i by cos z tego wyszlo. Moze. A tak, jedyne co z tego wszystkiego mam, to to, ze diablo krwawie po tym, jak sobie boki ze smiechu pozrywalam, bo juz zdzierzyc tego (no dobra – jego) nie moglam.