Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Cossette no Shouzou

  • Avatar
    A
    Subaru 1.04.2014 16:43
    Cosette no Shouzou

    Klasyczny przerost formy nad treścią.

    Najbardziej podobał mi się odcinek pierwszy – miał fabułę, ciekawy wstęp, wiało w nim grozą, a mała blondynka była naprawdę intrygująca.
    Podczas drugiego przysypiałem. Seria stała się jedną wielką metaforą niezbyt wiadomo czego, bo bohaterowie przez 90 procent czasu unoszą się w jakichś przestrzeniach, zmieniają się tła, padają enigmatyczne, patetyczne teksty…
    Odcinek trzeci jest kontynuacją takich scen, aczkolwiek oferuje zakończenie i akcja wraca na właściwe tory.

    Sam motyw przewodni nie jest niczym wyjątkowym, co twórcy z całą pewnością wiedzieli, ale dlaczego tak usilnie próbowali go zakryć wszystkim, czym się da? Nie ratuje tego tytułu ani przepiękna muzyka klasyczna (zdecydowanie udane kawałki smyczkowe), ani płynna animacja. Tła są, owszem, piękne, malownicze, niektóre naprawdę robią wrażenie, można się zapatrzyć i kontemplować, muzyka wprowadza w nastrój… tyle że jest tak klimatycznie i ulotnie, że staje się zwyczajnie nudno. Zbytnie odchodzenie od meritum i powtarzanie przez kilkadziesiąt minut zdań zawieszonych w próżni niewiele daje, mnie nie jest w stanie zaciekawić.

    Bardzo urodziwa produkcja, ale mnie nie przekonuje. 5/10.
  • Avatar
    A
    Shirahime-sama 21.10.2013 23:27
    Fabuła - nie. Klimat - tak.
    Anime ma w sobie coś magicznego. Niezaprzeczalnie klimatyczna seria, w ktorej zadbano o każdy element oprawy. Fabuła nie porywa, ale w opozycji postawię doznania estetyczne. Uwielbiam taką otoczkę i jestem skłonna wybaczyć mniej wciągającą akcję.
    Nie przepadam za romansami, choc urzekł mnie duch dziewczyny obecny w kieliszku oraz typowy schemat, objawiajacy się tym, że tylko Eiri może to dostrzec. Z jednej strony można użyć chwytliwego określenia „gniot”, z drugiej zaś „dzieło”.
  • Avatar
    A
    VampireKnightRima 28.07.2013 15:38
    takie sobie
    Nic na to nie poradzę, ale mi się po prostu nie podobało. Miałam dużą ochotę na jakiś horror, albo chociaż thriller… I ile razy bym nie oglądała, kompletnie do mnie nie trafiło. Po prostu typowe rzeczy w stylu: AAAA!, nie, czekaj, co robisz, pomocy, zostaw! Nuda. Zawsze rezygnuję przy końcówce 1 filmu… Szkoda, bo muzyka jest naprawdę świetna
  • Avatar
    A
    PaniWrzos 22.02.2013 20:37
    W kwestji fabuły
    Anime to pooglądałam dwa razy. Za pierwszym razem miałam bardzo sprzeczne odczucia. Z jednej strony urzekła mnie plastyczna strona produkcji, oniryczny i baśniowy klimat, z drugiej jednak nie wszystko trzymało mi się tu kupy. kliknij: ukryte 
    Po jakimś czasie do anime podeszłam po raz drugi i zrozumiałam znacznie więcej. A przynajmniej tak mi się wydaje:) A teraz moja interpretacja fabuły:
     kliknij: ukryte 
    Wyszedł mi z tego mały elaborat, ale może taki sposób odbierania tej opowieści komuś coś rozjaśni:) No i może ktoś ma coś jeszcze do dodania?
  • Avatar
    A
    shokugana 7.09.2012 16:00
    Manga była lepsza...
    Nie wiem, jak wy, ale świat przedstawiony w mandze był moim zdaniem lepszy. Był bardziej dla mnie zrozumiały, czego w anime nie zobaczyłam. Kompletny chaos, o tak powiem. Ze strony technicznej było wykonane wszystko dobrze, więc w tej kwestii do niczego się nie czepiam.
    • Avatar
      tenten97 6.11.2012 19:03
      Re: Manga była lepsza...
      Zgadzam się. Manga jakaś taka bardziej czytelna.
  • Avatar
    A
    Shi 2.09.2012 14:18
    Zaskakujące jest jak bardzo autorzy anime odbiegli od mangi – ma to zdecydowanie swoje minusy ale także kilka plusów.
    Klimat mangi jest zdecydowanie łagodniejszy jeśli chodzi o mrok i tajemniczość. Fabuła jest ciągła i przejrzysta lecz mimo wszystko rozczarowująca.
    Anime ocieka tajemniczością i niepokojem, wszechobecny patos. Sama fabuła może się wydawać niekompletna ale jest o wiele bardziej zaskakująca niż w mandze.
    Polecam wszystkim kolejność: manga, anime.
  • Avatar
    A
    Renissance 21.08.2012 21:11
    Świetne anime.
    Kreska jest zniewalająca. Oprawa graficzna tym bardziej. Sama Cossette jest rewelacyjna! Ciężko teraz o takie anime… Przynajmniej to moja opinia :p
  • Avatar
    A
    Ainee 25.07.2012 20:20
    Super, tylko o czym to właściwie było?
    Obejrzałam to anime bardzo szybko – wciągnęło mnie. A tu patrzę, że chyba brakuje mi czwartego odcinka. Może po prostu jestem za młoda, żeby to zrozumieć. Ale ludzie… nie zrozumiałam zupełnie nic. Fabuła jest, spoko.  kliknij: ukryte  I praktycznie tyle zakapowałam. No bo nie wiem nadal,  kliknij: ukryte  Ale chyba nie dane mi to wiedzieć. Anime bardzo mi się spodobało, postaci także. Seria warta polecenia, cieszę się, że obejrzałam to w nocy. :)
  • Avatar
    A
    San-san 7.11.2011 23:41
    Trudno mi ocenić to anime, ponieważ moje pojecie estetyki kłóci się z moim pojęciem rozsądku… Estetyka mówi „Tak! śliczne”. Rozsądek mówi „cóż na Bogów!!?”... ( to mój prywatny rozsądek, ma prawo tak mówić).

    Oprawa graficzna i forma ujęły mnie, jednakże nie mogłam uwierzyć, że te 3 odcinki to już wszystko. Fabuła nie podoba mi się. Nie podoba mi się mroczność jaka się panoszy w każdym kolejnym momencie coraz bardziej. Mroczność, przepraszam raczej z gatunku: flaków, niż misterium. Główny bohater miał zadatki na ciekawego, a okazał się zombie.

    Uważam, że potencjał został zmarnowany, a anime daje przykład 'pustej głębi', albo udawanej głębi. Cosette z początku intrygująca, potem demoniczna, okazała się dla mnie  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    A
    `RaWrr.. 15.04.2011 14:51
    Boskie .
    Według mnie to anime jest boskie ^.^ Nawet jest jednym z najlepszych anime jakie oglądałam . Ta mroczna atmosfera i tajemniczy charakter Cossetty . Po prostu extra :3 . 10/10
  • Avatar
    A
    MaRika-chan 31.01.2011 00:17
    Fajne
    Według mnie to anime jest bardzo fajne tylko troche takie strasznie mmroczne i ponure aż normalnie cie ta ciemność pożera.Postacie są nawet nawet ale mi tam się najbardziej spodobała Cossette tylko faktycznie szkoda ze niewiemy nic więcej o jej przeszłości i jej charakter wydaje się byc taki troszke płytki.Grafika wyśmienita i muzyka też całkiem dobra  kliknij: ukryte ogółem anime warte obejrzenia 8/10 polecam
  • Avatar
    A
    Takasugi 4.09.2010 04:24
    Rozczarowanie
    Opowiesc o XVIII wiecznym duchu dziewczyny, krórą widzi tylko Eiri. Hmm i cóż mam o tym myśleć? Trzy odcinkowa oav przynurzyła mnie i to masakrycznie. Klimat, tło, ścieżka dzwiękowa – oczywiście perfekcja!. Cossette też miała na swój sposób ten „cel”, a fabuła, czemu ona nie porywa, a przynudza jakby tak historia była badziej zachęcająco wykonana, to być może byloby o wiele lepiej, no cóż, ale jednak nie jest.
  • Avatar
    A
    Countach 2.04.2010 12:23
    nieco rozczarowany
    Cossette to jedynie 3 odcinki, a sporą ich część zajmują sceny mające budować klimat, wzbudzać niepokój i oszałamiać kreacją artystyczną. Nie można im odmówić doskonałego wykonania, ale oglądając seans zbyt często zaczynały mnie zwyczajnie nużyć i w myślach przewijałem film dalej. Przez te elementy niewiele czasu zostało dla właściwej fabuły. Najciekawszy okazał się odcinek trzeci, bo pokazano w nim najwięcej tego, co faktycznie istotne, a nie tylko skąpane krwią zaświaty.

    Grafika jest bardzo dobra, szczególną uwagę zwraca mroczne, nostalgiczne wnętrze antykwariatu i bulwaru często zalanego deszczem. Same postaci też wyglądają niczego sobie.

    Muzyka to kawałki z pogranicza cathedral pop, z często słyszalną nisko strojoną gitarą elektryczną. Brzmi to naprawdę dobrze, szczególnie w mocniejszych momentach.

    Anime oceniam na 7/10. Głównie za artyzm i klimat. Fabularnie mogło być nieco lepiej i dłużej.
  • Avatar
    A
    Torren 10.03.2010 20:31
    Fajne, ale czegoś brak...
    To anime jest wprost piękne. Jednak, coś mi tu nie pasowało i dlatego daje 9. Sama nie wiem czego, ale to było bardzo wyraźne. Świetne na przerywnik, nie ma sie czego tu bać, i powinni dopisać romans, ale dobra. Fabuła ciekawa, ale nie skomplikowana. Strasznie łatwo to zrozumieć. Postaci. Hym. Cossette, była dość ciekawą postacią, i mimo wszystko to ją najbardziej lubiałam. Kreska ładna. Krew mi nie podpasowała. Trochę za płynna. Jesli chodzi o samą postać Cossette(z wyglądu) wolałam, gdy ma zamknięte oczy ładniej wyglada, ale cały czas przypominała mi francuską laleczke, z mega twarzą. Ending cudowny! Bardzo mi sie spodobał. Zakończenie nie za bardzo mi odpowiadało, ale tak zaczełam się zastanawiać, jak inaczej mogliby to zakończyć? No, ale jest jak jest. Warte polecenia i tyle.
  • Avatar
    A
    cpt. Misumaru Tenchi 17.02.2010 05:35
    Czegoś jednak brakuje
    Bardzo przyjemnie oglądało mi się tę pozycję, ale jednak mimo wszystko czegoś w niej zabrakło. Nie potrafię określić tego słowami, ale po zakończeniu seansu czułem dosyć spory niedosyt. Grafika rzeczywiście nie postarzała się zbytnio, a i muzyka skomponowana przez Kajiurę jest bardzo klimatyczna. No ale to były czasy gdy „pani skrzypce” nie była jeszcze tak obgrana i słuchało się jej z dużą przyjemnością (dziś na odgłos owych skrzypiec dostaję odruchów wymiotnych).
  • Kuroneko 11.02.2010 21:09:10 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    real 20.07.2009 01:17
    Szkoda ze takie krotkie brakuje mi tutaj jakiegis watku kriminalnego cos jak w the ring ( odkrywanie przeszlosci tez dziewczyny )

    Jescze zapomialem dodac muzyka duzy plus tej ovki

    Scalono (jakby było po co…) – Moderacja
  • Avatar
    A
    Alkim 17.04.2009 18:39
    Niezłe
    Za Cosette zabierałem się dość długo, aż w końcu mogłem ją pochłonąć. Choć anime jest całkiem udane to chyba spodziewałem się czegoś lepszego. Być może ma to związek z nastrojem, w którym u mnie dominowało zmęczenie, jednak nie zmienia to faktu, że film jest strasznie zawiły i niezrozumiały (w pełni). Oprócz psychodelicznej schizmy znajdziemy tu kilka fajnych motywów (często abstrakcyjny) z wplecioną bardzo dobrą muzyką. Grafika jest niby genialna, ale dla mnie te zabiegi z poruszaniem kadru, migawkami i rzutami z różnych stron co chwila się gryzły. Nie mniej trzeba przyznać, że dopieszczono szczegółowość, animację i projekty.
  • Avatar
    A
    Coco 27.02.2009 14:14
    Film dobry ,ale miałam zastrzeżenia
    Cossette no shouzou oglądnełam 2 razy .
    Film ten świetnie buduje klimat , jednak fabuła wydaje się dość uboga .
    Bez morału , bez przekazu .
    Postacie .. no cóż Cossette polubiłam , wzniosła arystokratka mająca swój cel .
    Ale mam pytanie .. ile ona miała lat . wyglądała jak mała dziewczynka , jednak była niesamowicie poważna , a i jeszcze sceny nago .
    Eri nie wzbudził mojej sympati , tak mało o nim wiemy .
    Nie ujawnia się prawie żadna jego cecha charakteru , chłopka wydaje się być tylko marionetką Cossete .
    Grafika jest na wysokim poziome , ale brakowało mi płynnościruchów .
    Co do fabuły się jeszcze przyczepie .
    Dlaczego tak mało wiemy o rodzinie Cossette , przecież nie tylko ona wtedy zgineła .
    Muzyka jest doskonala, jednak pozostałe dzwięki ubogie .
    Zapewne La portrait de petit Cossettenie ie jes Anime wybitnym , ale warto go obejrzeć choćby ze względu na mroczny klimat i samą Cossette

  • Shinda 29.06.2008 00:07:19 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    reg 14.04.2008 16:17
    Wporządku...
    Dobre anime, dzięki graficznym i muzycznym odlotom prostota fabuły schodzi na dalszy plan.
    Drażniły mnie elementy typowe dla gotyku, czyli kiczowate. Nietoperki, demony, mhoczny zamek…
    Postacie narysowane sztampowo i nieciekawie w porównaniu do reszty grafiki którą widzimy w tym anime.
    Muzyka świetna, czasem nawet wychodziła na pierwszy plan zostawiając wizualia na pozycji przystawki. Za to dźwięki były słabe, skromne i ledwo dostatecznie zrobione.
    Denerwująca także była ilość 2­‑3 planowych postaci żeńskich, stanowczo za dużo tych kukiełek które nie wnoszą nic do fabuły.

    Na szczęście seria ma tylko 3 odcinki, wystarczająco by pooglądać ładną graficzne i posłuchać ładnej muzyczki.
  • Avatar
    A
    skitty0 28.03.2008 18:09
    Cudowne!
    Jestem tuż po obejrzeniu i powiem jedno: cudo!
    Pierwsze, co mnie urzekło, czyli kreska. Jest śliczna, a do tego staranna i realistyczna. I – UWAGA!!! – postacie mają NORMALNE nosy, nie żadne trójkątne szpikulce czy dwie dziurki, tylko nosy. Pozatym takie „szczegóły” jak poruszanie szczęką czy oko w kształcie oka. Ogólnie grafika jest perfekcyjna, a elementy komputerowe nie przeszkadzają, pomijając kilka momentów. A logo bardzo przypadło mi do gustu. C< 10/10.
    Muzyka. Idealna, świetnie dopasowana, szczególnie utwór pojawiający sie na początku serii (chóralny jakby?). 10/10.
    Fabuła prosta, ale dzięki zabarwieniu „wizjami” wydaje się o wiele ciekawsza niż w rzeczywistości. Cossette opowiadająca o dżemie to czysta słodycz, a Eiri  kliknij: ukryte  naprawdę się przy tym wzruszyłam. Co do ozanczenia „horror”. Dla mnie głównie w pierwszym odcinku (Cosette pod ścianą kojarzyła mi się z „Klątwą”), kolejne odcinki są jedynie krwawe, ale horrorem w pełnym tego słowa znaczeniu bym tego nie nazwała. Nie ma co też doszukiwać się scenek komediowych (i w sumie dobrze, bo nie lubię takich połączeń). 8/10.
    O postaciach coprawda niedużo się dowiadujemy, ale dla mnie to wystarcza jak na tak krótką serię. Przyznam, że zdążyłam je polubić. *^^* 7/10.
    Długość – już mogło się wydawać, że zaraz po serii zostanie niedosyt, a tu proszę, nie ma o tym mowy. Dla mnie zakończenie jest, w sumie,  kliknij: ukryte  i satysfakcjonujące (choć słyszałam o dodatkowym odcinku specjalnym).
    Bonusowy plus za iście „gotycki” klimat. *^^*
    Wrażenie po seansie jest więc jak najbardziej pozytywne.
    Ogółem jeśli ktoś lubi opowieści grozy doprawione dramatyzmem bez zbędnych gagów, to szczerze polecam, ja się nie zawiodłam. 10/10.
  • Avatar
    A
    Anton 25.03.2008 17:20
    Kolejna pochwała...
    Od strony graficznej cudo, nastrojowa muzyka współgra ze świetnie poprowadzoną fabułą, co więcej – wydanie pozycji tak niebanalnej, wnoszącej wiele świeżości to już wyraz geniuszu, czegoś takiego od dawna nie było. Progresywne jest, ale horrorem nie, szkoda, że treść dosyć hermetyczna odbiera młodym widzom możliwość rozkoszowania się tym tytułem.
    Swoją drogą – Utenę nastki widziały, dzięki nim ma zaniżoną ocenę, może więc lepiej jest trzymać co wartościowsze dla wybranych ;)
  • Avatar
    A
    rapax 8.07.2007 18:08
    Arcydzieło
    Obejrzałem to anime dwa razy. Jest przepiękne, w pełni zgadzam się z recenzentem.
  • Avatar
    A
    kacek 4.07.2007 15:37
    Horror, który nie straszy...ale zachwyca wykonaniem !
    W zasadzie to nie lubię horrorów, gdyż nie lubię się bać ;P Dlatego też praktycznie nigdy ich nie oglądam, ani jako anime, ani jako filmy. Ale w tym przypadku opłacało sie obejrzeć ;]
    Fabuła, mimo, że jest zagmatwana i niektóre wątki nie są chronologicznie ukazywane, to jest – jak już większośc zauważyła ;] – dosyć prosta. Co nie zmienia faktu, że jest trudna w odbiorze i wciąga. Bardzo zgrabnie połączono surrealistyczne wizje z jawą ;] Pierwszy odcinek spędziłem bardziej na zachwytach nad grafiką,(ale o tym zaraz ;P) niż wątkiem fabularnym. Ale 2 odcinek rozwiał moje wątpliwości, co do fabuły, a 3 – zwłaszcza końcówka – utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Pod tym względem jest tak powyżej przeciętnej ;P

    Jednak doszliśmy do największego blamażu w tym anime…Postaci. I to nie tak, że są denne/wkurzające/nielogicznie się zachowują/etc. Po prostu 120 min to za krótko, żeby ukazać je dostatecznie dobrze. Najwięcej czasu poświęcono Cossette, jej przeszłości i miłości. I choć małych dziewczynek mam już po dziurki w nosie(dobrze, że nie miała czarnych włosów i nie ociekała wodą ;P), to ta postać bardzo mi się spodobała. Wyniosła arystokratka, którą miłość skrzywdziła(skrzywdziła to za mało powiedziane…).

    No i doszliśmy do oprawy graficznej…CUDO, CUDO, CUDO ! Wszystko jest utrzymane w ciemnej i ponurej tonacji, efekty komputerowe są świetnie wplecione, a tła wprost porażają liczbą szczegółów. I krew, której jest tu duża ilość wyszła realistycznie. Kreska postaci jest, jak cała grafika – genialna. Najnowsze anime mogą jedynie pozazdrościć. To jedna z produkcji, od której będę zaczynał porównanie grafiki z innymi tytułami. Można obejrzeć tylko dla niej. Uczta dla oczu ^^
    Audio w niczym nie ustępuje video. Muzyka jest świetna, potęguje nastrój grozy i bardzo dobrze pasuje do wydarzeń. Jeden z lepszych soundtrack’ów, jakie słyszałem. Choć jak się spojrzy na twórczynię, to można sie było tego spodziewać ;] A i ending. Niby nic specjalnego, a bardzo dobrze sie go słucha.

    Podsumowując, mroczna i „klimatyczna” produkcja z dobrą fabuła, oraz fenomenalnym wykonaniem audio­‑video.
    8+/10
  • Avatar
    A
    Hania 6.05.2007 11:14
    Przecudowne , trzeba obejrzeć!
    Tak jak w tytuleXD A co do pytania: czy jeżeli ma się niski wiek(od 12 do iluś tam oczywiście nie do osiemnastu XD) to czy jeżeli spodobało mi się to anime czy jest ze mną coś nie tak?
    odpowiadam: nieXD nigdy^^ Wiadomo że każdy ma inną psychikę i na przykład twoja koleżanka jest w tym samym wieku a bała się strasznie że zasłaniała oczy i wychodziła z pokoju i mówiła że okropne anime to no0….potwierdzenie że ma inną psychikę Oczywiście nie polecam tego anime dzieciom w wieku 11/12 w dół. Grafika świetna! postacie… świetne(wiem powtarzam sie) ale za mało rozwinięte charaktery oprócz Cosette bo on niej był cały film ^^ POLECAM!!
  • Avatar
    A
    Pazuzu 10.02.2007 10:38
    Dziwne anime, choć warte polecenia...
    Fabuła jest raczej prosta, co już nie raz zauważono. Projekt postaci raczej nie przypadł mi do gustu, ale tła to zupełnie inna bajka. Od dawna nie widziałam filmu który tak bardzo ujął by mnie scemografią, kompozycją kadrów, kolorystyką. I do tego wspaniała muzyka. Warto zobaczyć, choć raczej dla obrazu i dźwięku, niż fabuły.
  • Avatar
    A
    khonsu 10.02.2007 01:55
    oby więcej takich
    Świetna anime; oby więcej takich. Gorąco polecam, muzyka cudo, świetna animacja, brak kiczowatości, bezsęsownego epatowania przemocą i krwią (co horror nierzadko się zdarza ), w fabule niema nic na siłę (duży plus jak się porówna z niektórymi seriami) i choć ta nie jest może przesadnie skomplikowana to napewno nie jest nudna.
  • Avatar
    A
    Myu_nyu 15.11.2006 20:39
    Po prostu trzeba obejrzeć.
    Trzeba to zobaczyć i tyle. Najpierw przeczytałam tą recenzję, potem obejrzałam i mogę powiedzieć tylko tyle, że ova jest…. no właśnie jaka? Piękna:) Ja chyba jestem nienormalna, ale były momenty kiedy się śmiałam. Super horror- można się nieźle wystraszyć. Muzyka- miodzio. Dźwięk tylko potęguje efekt. Na prawdę piękna opowieść. I tak jak zostało napisane w recenzji- na końcu okazuje się, że ta historia jest bardzo prosta, lecz czy to minus? Sama nie wiem.
    Warto zobaczyć. Chciałabym jeszcze powiedzieć o kresce, która mnie miło zaskoczyła. Od czasów bodajże „Ghost in the shell” zobaczyłam w anime, w Cosette wyraźnie japońskie rysy. Nie wiem jak to ująć, ale jej twarz jest taka…. azjatycka?
    Ogółem wyszło ładnie.

    Przy okazji tej mojej wypowiedzi muszę coś jeszcze napisać. Chodzi o stwierdzenie, które ciągle przewija się w komentarzach i recenzjach: „raczej dla dorosłych” lub „raczej dla dojrzalszych widzów”. Lat mam 14 (to dużo czy mało?) i obejrzałam wiele z tych anime, których recenzje kończyły się „dla dorosłych”. Ciekawe jest to, że większość mi się podobała. Więc czy ze mną jest coś nie tak?


    • Avatar
      Avellana 15.11.2006 22:06
      Re: Po prostu trzeba obejrzeć.
      Odpowiadając na pytanie: nie. Wszystko w porządku. Natomiast określenia „raczej dla widzów starszych/dorosłych/etc.” pojawia się przy dwóch okazjach. Raz, przy seriach krwawych (to raczej przypadek Cossette), gdzie Redakcja NIE chce być odpowiedzialna za reakcję rodziców, jeśli przypadkiem pociechę na tym nakryją (choć Redakcja jest doskonale świadoma, że akurat w tym przypadku nie pokrywa się to z grupą docelową). Ale jest jeszcze dwa – przy takich produkcjach jak Windy Tales, Only Yesterday, albo jeszcze niezrecenzowane NHK ni Youkoso! To są tytuły skierowane do starszych widzów – i nie o to chodzi, że ktoś mając lat naście jest na nie „za głupi”, czy „za dziecinny”. Po prostu z przyczyn oczywistych całkowicie inaczej będzie odbierał bohaterów niż osoba która posmakowała już dorosłego życia… Jeszcze raz podkreślam – to nie ma nic wspólnego z niedojrzałością czy niezrozumieniem, po prostu percepcja zmienia się z wiekiem.

      Uwaga techniczna: strona w najbliższych dniach będzie przenoszona i część komentarzy może szlag trafić… W razie czego przepraszamy.
  • Avatar
    A
    mirrvann 1.10.2006 00:08
    Le Portrait....
    To OVA jest po prostu piękne, przejmujące i ociekające grozą na wskroś, a wątki miłosne poprostu perełka ^^. Nie mogę znaleść więcej słów by to opisać. Gorąco polecam tym którzy uwielbiają anime spod znaku „oglądaj ze strachem w oczach”, lecz odradzam ludziom o słabych nerwach bo po obejrzeniu tego jeszcze długo nie będą mogli dojść do siebie…^_- Ale ogólnie anime warto obejrzeć ze względu na wspaniałą ścieżkę dźwiękową i oprawę graficzna… Cudeńko :)^^
  • Avatar
    A
    Arucard69 5.02.2006 19:19
    Cossette
    Boże widzisz a nie grzmisz:D wiecej takich OVA a stane sie pacjentem Arkham Asylum. Ale co do seri…..... w tym Anime jest jedna z najpiękniejszych ścieżek dzwiękowych jakie słyszałem, a sama animacja zachwyca i poteguje nastruj grozy. słowem gorąco polecam jednak nie dla młodszych <szczególnie ostatnia ova>
  • Saladin 23.09.2005 21:29:31 - komentarz usunięto