Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Kaze no Yojimbo

  • Avatar
    A
    yetik 24.12.2012 22:15
    Słabizna
    Nie wierze że udało mi się dotrwać do końca tej żenady. Jeżeli jesteś fanem/fanką kryminałów i spójnej akcji, to nawet pomimo wysokiej oceny, możesz sobie darować tą pozycję (nie będzie czego żałować).
  • Avatar
    A
    Piotrek 19.03.2012 10:40
    Dawno nie widziałem tak dobrze zrealizowanej historii kryminalnej, trzymającej w napięciu od pierwszego, do ostatniego odcinka.
    Powolny start historii, wprowadzający i zapoznający ze światem oraz jego bohaterami. Budowa klimatu stopniowa, tworzona w oparciu o animację, dźwięk i najpierw drobne, później złożone intrygi.

    Niezwykłe przedstawienie postaci, miotające widza w odczuciach kierowanych ku nim, jednocześnie zrobione w sposób subtelny, wprost ospały.
    Historia, która wydaje się z początku prosta, rozrasta się z każdym odcinkiem. Masa połączonych ze sobą wydarzeń, czasem drobnych wskazówek, które finalnie prowadzą do rozwiązania fabuły. Realizm potrafił mnie przekonać, stabilnie budowany na szczegółach, detalach. Nie ułatwiono sobie zadania siłami nadprzyrodzonymi. Uzyskano efekt historii wprost z tego świata, tajemnicy małego miasteczka, która rzeczywiście mnie przekonała, trzymała przy ekranie jak magnes.

    No i przede wszystkim sami bohaterowie. Złożone charaktery, historie z przeszłości kryjące się niemalże za każdą twarzą, cegiełki dołożone do całości.
    George, człowiek mocno przypominający Spike'a z z Cowboy Bebop, jednakże jeszcze bardziej skryty, mniej przystępny. Główny bohater, którego nie sposób lubić, ale również nie sposób nie lubić. Wielka niewiadoma od początku do końca. Świetnie jednak wpisał się w klimat historii, jak również ją prowadził.
    Bracia Shirogane, wielkie indywidualności pracujące razem i pamiętające o więzach rodzinnych. Każdy z nich miał swoją wredną rolę, a mimo wszystko nie zdołałem ich znienawidzić. Więcej, intrygowali do samego końca, wzbudzając coraz większe zainteresowanie ich osobami.
    Sanae, przykład siły i spokoju umieszczonego w pięknym ciele. Kobieta tajemnicza, która swoim zachowaniem trzymała widza w niepewności aż do ostatniej chwili. Trudno było przewidzieć jej zachowanie, intrygowała, oszukiwała, uspokajała.
    Nie mógłbym nie wspomnieć o Miyuki, którą niezmiernie polubiłem. Nastolatka całkowicie realna, spokojna i opanowana. Kompletne przeciwieństwo Keionowych moe – panienek, czy ślamazarnych panienek wpadających w kłopoty na własne życzenie. Szkoda tylko, że głębiej nie poruszono wątku romantycznego z Kodamą. Realne przedstawienie romansu między postaciami o sporej różnicy wieku mogłoby wypaść naprawdę ciekawie, a dobrze zrealizowanych wątków tego typu się często nie spotyka. Tutaj poruszono by również temat strony uczuciowej George'a, a całość mogłaby bardzo dobrze wpasować się w klimat serii.

    Zarzuty można mieć do oprawy wizualnej, ale reszta nadrabia, więc można ją przemilczeć.
    Muzyka klimatyczna, podkreślająca klimat i wydarzenia na ekranie. Przyjemny opening i ending, które w sposób bardzo naturalny wpasowują się w klimat serii.

    Pozycja obowiązkowa dla każdego fana realistycznych kryminałów, ale też ciekawych, rozbudowanych historii okraszonych niezwykłym klimatem i ciekawymi bohaterami.
  • Avatar
    A
    SF 4.05.2009 04:08
    7-/10
    Kaze no Yojimbo zaczyna się ciekawie, na tyle ciekawie, że zdecydowałem się porzucić inną serię na rzecz tej. Parę odcinków później żałowałem tej decyzji – KnY w tym miejscu dołowało pod każdym względem. Robi się brzydko, nieciekawie, a miejscami wręcz idiotycznie. Na szczęście wszystko się potem jakoś zbiera i fabuła zaczyna znowu wciągać.

    Zgodzę się, że animacja nie jest mocną stroną tego anime. Jeśli ja robię sobie screeny tylko po to, by móc śmiać się ze zniekształconej anatomii postaci, to naprawdę źle świadczy o danej produkcji. Niskobudżetowe, „nieruchome” sceny walki to też z pewnością żadna zaleta. O dziwo jednak później robi się lepiej; choć w różnych odcinkach twarz tej samej postaci potrafi wyglądać nieco inaczej, ogólny poziom animacji podnosi się do znośnego. Ba, ostatnia Dramatyczna Walka jest w pełni animowana. Pozostaje tylko snuć złośliwe wnioski, że producenci, widząc, że po uprzednich oszczędnościach zostało trochę pieniędzy w budżecie, postanowili trochę zaszaleć na sam koniec.

    Fabułę ogółem można określić jako robotę solidną, interesującą, ale nie wybitną. Wystarcza to jednak, by dać się porwać opowiadanej historii i śledzić wydarzenia w Kimujuku. Można się uśmiechać na widok Uników Przed Pociskami i Nieistotnych Ran Postrzałowych, ale tak naprawdę nie ujmuje to niemal nic z przyjemności płynącej z oglądania KnY. Cóż, George (albo Geoge, jak sugerują te dziwno­‑fajne ujęcia z napisami przewijanymi w tle) jakoś radzić sobie musi, nawet w obliczu paru fillerów, powtykanych jednak w całość dość zręcznie.

    Muzyka to różnorodna mieszanka. Z jednej strony jest parę motywów, które przypadły mi do gustu, z drugiej zaś strony są te wstawki gitarowe podczas nieanimowanych walk, na które reagować można co najwyżej kiwaniem głową z politowaniem.

    Ostateczną ocenę zaniżają animacja i różne kiepskie zagrywki (np. końcówka serii to przeplatanka scen świetnych z kiepsko zrealizowanymi/pomyślanymi). Wahałem się między 6 a 7, ale daję 7 z minusem – to solidna seria, ale ze swoimi problemami; trochę jak np. Ryoko's Case File – ogląda się dość przyjemnie, ale jak się człowiek głębiej zastanowi (a w przypadku Kaze no Yojimbo przyjrzy), to już tak ładnie nie jest. Mimo to polecam, bo z doświadczenia wiem, że moje 7- w skalach innych ludzi mogłoby oznaczać jakieś 8 albo 9. ;)
  • Avatar
    A
    Kelly 23.03.2007 09:37
    Kaze no Yojimbo
    Seria doskonała, neizwykle wciągająca, niepozwalająca widzowi na wpadnięcie w stereotypy, wyrobienie sobie od razu poglądów, kto jest kim. Dzięki temu praktycznie przez cały czas trwania serii dowiadujemy się czegoś nowego, czasem takiego, co przestawia nasze spojrzenia na postacie gruntownie. Osobiście bardzo polecam.