Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Nejiro 8 - konwent

Komentarze

Elfen Lied

  • Avatar
    A
    Suiji 28.04.2017 20:55
    Chyba za wcześnie
    Oglądałam to w 5 klasie podstawówki czyli mając około 12 lat… powiem tak coś po tym zostało.

    Trafiłam przez koleżankę i na ślepo nie czytając opisu ani ograniczenia wiekowego włączyłam odcinki.

    Dobrze je wspominam.
    Link z opinią którą przesłał rockman90 według mnie jest bardzo trafny i porusza najważniejsze kwestie więc nie ma co więcej gadać.

    Iluminati wcisną się wszędzie.
  • Avatar
    A
    rockman90 14.08.2016 02:20
    Profesjonalna recenzja
    Jak ktoś chce, natrafiłem na ciekawą, profesjonalną i bardziej dogłębną analizę Elfen Lied

    [link]
    • Avatar
      Simerius 14.08.2016 02:45
      Re: Profesjonalna recenzja
      Tak bardzo się nie wgłębiałem, ale oglądałem Elfen Lied jak miałem jakieś 18­‑19 lat (już nie pamiętam dokładnie) i przez tydzień chodziłem jak zombie. Byłem wtedy mniej więcej po fazie shounenowej (OP, Bleach, Naruto) i szukałem czegoś, trafiło jako powiązanie do Higurashi, na jakimś forum wyszukałem. I naprawdę nie potrafię ująć w słowa, jakie wrażenie wywarło na mnie to anime. Mogę tylko żałować, że po przejrzeniu krótkiej historii najlepszych przeszedłem do oglądania „jednosezonówek” i się rozczarowałem, że anime nie podejmują ambitniejszych zagadnień. W Elfen Lied zostało pokazane, że anime może poruszać naprawdę głębokie tematy i tego mi obecnie brakuje, kiedy produkcje są robione „na kasę”. Tu widać, że twórcy zostawili spory kawałek siebie, przerobili mangowy pierwowzór na animowaną perełkę. Ale ze względu na tematykę faktycznie bym polecał oglądanie studenciakom – po prostu im ktoś dłużej żyje, tym bardziej rozumie psychikę postaci ;) a jeżeli chodzi o recenzję – 4,8/5. Bardzo szanuję czas, jaki ktoś musiał poświęcić na dogłębne przeanalizowanie tego anime.
      • Avatar
        rockman90 16.08.2016 16:01
        Re: Profesjonalna recenzja
        Zgadzam się w 100%. Wreszcie ktoś mądrzejszy od tej „dzieciarni” :)
    • Avatar
      Slova 14.08.2016 07:40
      Re: Profesjonalna recenzja
      >fronda
      >profesjonalizm
      Chyba tylko w kontekście technicznym – że robione za pieniądze.
      • Avatar
        Simerius 14.08.2016 08:53
        Re: Profesjonalna recenzja
        Nawet nie patrzyłem, że to na frondzie było. I co z tego? Wolę, żeby wydawali tacowe na pisanie recenzji o anime, niż na wakacje w ciepłych krajach.
        • Avatar
          Slova 14.08.2016 09:14
          Re: Profesjonalna recenzja
          Nie no, to faktycznie masz rację, acz nie wiem, czy wkładki społeczne są źródłem finansowania frondy (z reklam pewnie więcej ciągną).
      • rockman90 16.08.2016 15:59:51 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    thorn 4.05.2016 00:35
    Moje pierwsze anime. Jak to szybko zleciało. Przez dawny hype nigdy nie dam rady w jakiś wyważony sposób odnieść się do tej serii. Niemniej po rewatchu uważam, że historia jako taka raczej trzyma się kupy i ciężko jej coś zarzucić (brak logiki i konsekwencji w walkach z wykorzystaniem przez bohaterki wektorów pominę, trochę to zgrzyta, ale jakoś przeżyję).

    Nie zamierzam, jak niektórzy, gloryfikować serii jako uniwersalnej opowieści o kondycji człowieka, meandrach duszy itd. Choć uważam, że jednak nie jest ona całkowicie pozbawiona pewnej głębi. Takiej, którą ciężko mi było nazwać te cztery lata temu gdy zetknąłem się z tą historią po raz pierwszy, a tak samo ciężko jest ją nazwać ją dziś. Może to kwestia jakiegoś sentymentu jaki wywołuje przypomnienie dzieciństwa Kouty i Lucy? Ciężko stwierdzić.

    W sumie nieważne. Nawet jeśli jestem przychylny EL nieco na wyrost to z chęcią znowu odstawię tę historię w pamięci na jakąś dalszą, zakurzoną półkę, by za jakiś czas znowu do niej powrócić.
  • Avatar
    A
    PolskiMuffinek 5.09.2015 21:23
    Genialne anime
    Seria mnie pochłonęła, zaczynając już od intra, które jest dość nietypowe. Kreska przypadła mi do gustu, a wszystkie wątki mnie zainteresowały. Począwszy, od motywu rasy, która ma się przyczynić do zagłady ludzkości, przez tragiczną przeszłość i nowe życie Mayu, relację między Naną i Kuramą i wiele innych. Spodobały mi się też przewinięcia w czasie, które później układają się w spójną całość, zwłaszcza najważniejsze, czyli  kliknij: ukryte  Zakończenie mnie jak najbardziej zadowala. Zaskakuje też, że można zrobić jednocześnie tak słodkie i tak brutale anime, które jest jednocześnie dobre. 9/10
    • Avatar
      Zachajv 16.04.2016 00:41
      Re: Genialne anime
      Popieram i polecam ci przeczytać mangę bo to co jest przedstawione w anime to tylko połowa historii (zresztą w mandze końcówka z anime bardzo się różni), zakończenie z mangi jest fantastyczne.
  • Avatar
    A
    Xaven 26.08.2015 19:59
    Nyuuuuu :/
    !UWAGA! Ten komentarz zawiera w dużej mierze negatywy oraz czepialstwo (;P)!

    Do Elfen Lied zabrałem się za drugim podejściem (Niestety przy pierwszym nie dotrwałem nawet do 3 minut przez ilość latających kończyn i keczupu, czy to w powietrzu, czy to na ziemi.

    No i cóż by tu rzec o tym dziele, szczerzę – nic specjalnego, były jakieś intrygi, były ciekawe założenia, a wyszło kiczowato.
    Ot tak, zabawa w rodzinę, bieganie po okolicy, przygarnianie zabłąkanych duszyczek czy to niańczenie Nyuu. Taka codzienność w spokojnej ostoi zajazdu u Kouty. A w tle sado­‑naukowcy oraz przygłupia policja, pełniąca rolę statystów­‑owieczek do pokazania rzezi. Ale, żeby nie było za mało, to dodajmy trochę ecchi, trochę bezsensownych postaci (Mayu czy ten szajbnięty nieśmiertelny żołnierz  kliknij: ukryte , zróbmy z tego harem, dodajmy kilka wątków, których nie będziemy rozwijać i wyjdzie dzieło… przeciętne, bo co za dużo to nie zdrowo. Najbardziej rozczarowałem się zakończeniem, bo liczyłem na jakieś „BUM”, rozwiązywanie intryg, a wyszło tak… klasycznie i z mnóstwem niedomówień.
    Co do postaci to chyba chorują na jakąś chorobę pozbawiającą racjonalności i logicznego myślenia.  kliknij: ukryte 
    Kurame polubiłem, ew. troszkę Lucy bo lubię ten rodzaj postaci o tyle,  kliknij: ukryte . Reszta postaci to takie szaraczki.
    Kreska ujdzie, animacja stabilna, bo jej zbytnio nie odczuwałem w negatywny czy pozytywny sposób.
    Openning dość specyficzny, w dodatku, w niezbyt spotykanym języku, nie powiem, bardzo ciekawy zabieg, jednak moją uwagę przykuł bardziej ending, mimo tego, że nie wpasowywał się do klimatu serii (bardziej pasowałby do gatunku pokroju Kyoukai no Kanata niż do Elfen Lied) to mnie zachwycił. Reszta soundtracku dobrze wykonana, to ona odgrywała pierwsze skrzypcę w robieniu „nastroju”, szczególnie music box Lilium był cudowny.

    Takie 5/10, za pomysł oraz „enjoyment”. (przy czym piątka u mnie to dość marna ocena).
    Rozczarowany jestem, bo po tej popularności (#9 na MALu) spodziewałem się czegoś ciekawszego.

    PS: Zachęcam do przeczytania komentarza użytkownika „shugohakke”, ukłon za świetne rozpisanie wad tej serii.
    • Avatar
      Koogie 26.08.2015 21:07
      Re: Nyuuuuu :/
      Elfen Lied jest prosty w ocenie.

      To seria która ogladasz jak masz 13 lat i placzesz na niej i w ogole, dorosla seria i powazna i ten dramat. Serce sie kraje. Cud miod malina, the best anime evah.

      Potem dorastasz, ogladasz to 10 lat pozniej. I to najlepsza komedia jaka widziales. Przedramatyzowany, kiczowaty ochlap, ktory chyba jako glowny cel sobie wybralo by miec jak najwiecej fetyszy sie da.
      Manga jest cudowna, bo masz tam takie perelki jak nastoletnia dziewczyna ktora przyklada do twarzy swoja wlasna zasikana pieluszke. 10/10 , no cudowny dramat psychologiczny.

      Wartosc rozrywkowa tej serii jest kosmiczna.
      • Avatar
        Klemens 26.08.2015 22:02
        Re: Nyuuuuu :/
        Ale opening ładny :v Chociaż tyle.
        • Avatar
          Xaven 26.08.2015 22:54
          Re: Nyuuuuu :/
          Openning, nie powiem, był dość „ciekawy”. Miło było posłuchać oraz pooglądać coś tak świeżego. Ale nie tylko openning, bo tak jak wspomniałem soundtrack tej serii jest naprawdę zacny, kij tam cholera, że ending nie pasuje, grunt, że dobry wyszedł i wpadł mi w ucho – i wydaje mi się dziwnie „znajomy” o.0
      • Avatar
        Xaven 26.08.2015 22:47
        Re: Nyuuuuu :/
        Fakt, niekiedy były momenty kiedy się „uśmiałem” :D Więc komedie też można podpiąć pod tą serię. Serię zaczynałem bez spoilerów – nie widząc w jakim gatunku to w ogóle będzie i szczerze powiedziawszy dalej dokładnie nie wiem gdzie by to zakwalifikować. Horror średni, bo ja się po drugim odc. przyzwyczaiłem do tych latających nóg, rąk oraz głów, a krew przypominała mi wyżej wspomniany ketchup o.0 Dramat był przesadzony, pewnie przez ten „bezlitosny” świat nie czułem jakoś współczucia dla tych postaci, po prostu taka kreacja świata byłą zbyt wyolbrzymiona. Romans marny, a w tym jeszcze jakiś niby trójkąt, oczywiście nie rozwinięty. Ecchi było, ale po co taki gatunek władowywać do serii tego typu. A najbardziej mnie dziwi mnie niby gatunek „psychologiczny”, bo ja go tutaj słabo widzę, nawet w (słabym dla mnie) Tokyo Ghoulu go było więcej. Tutaj dostajemy lolitki, które rozczłonkowują ludzi bo ich tak „matka” wykreowała i ani śladu po porozumieniu, no chyba, że przez to rozumie się zabawę w dom z Koutą i resztą ferajny, szukanie nadziei, szczęścia i innych bajerów w jakże to okrutny sadystycznym świecie.

        Z tymi 13 latami możesz mieć rację, ktoś kto jeszcze nie widział zbyt wielu serii może się zachwycić, ale patrząc na ów anime z późniejszej perspektywy to wypada ona naprawdę słabo po dla innych pozycji: Higurashi czy choćby Another niszczą tą serię pod względem horroro­‑klimatu, a Shiki przez pryzmat psychologi dobija i wykańcza.

        Bo nie powiem, seria podczas oglądania wydawała mi się taka „intrygująca” i nie nudziła, ale patrząc na nią po całym seansie (przerobiłem te 13 odc. naraz) to rozczarowuję i gdy doszukiwałem się pozytywów, „odkrywałem” kolejne porcję niedomówień i negatywów.
    • Avatar
      EwaGladka 27.08.2015 11:18
      Re: Nyuuuuu :/
      Tak propo  kliknij: ukryte  – tak naprawdę to cała sytuacja była po prostu  kliknij: ukryte .

      Jakby co, to nie uważam tej serii za głęboką ;) – ma u mnie 7/10, ale głównie za to, że bardzo mi się podobał początek (który jednak na stówę nie wywarłby na mnie takiego wrażenia, gdyby nie piosenka użyta w openingu ;)). Poza tym mam znacznie mniejsze doświadczenie w oglądaniu anime niż wy ;)
      • Avatar
        Xaven 27.08.2015 14:25
        Re: Nyuuuuu :/
        I właśnie o ten ciężarek mi się rozchodzi, bo zaprawdę jego tragizm jest ukazany w sposób… komiczny, przynajmniej dla mnie.
         kliknij: ukryte 
        Dla mnie wykonanie i powody tego wszystkiego właśnie najbardziej bolą, rozumiem, że autor chciał wykreować fabułę pod tym względem jak ty to opisałaś, ale niezbyt mu to wyszło, tak na siłę i byle by było.
        Drażni mnie gdy dzieci zaczynają mieć jakieś rozterki miłosne, tworzą się trójkąty i jakieś napięte sytuacje – Z tego powodu AnoHane mam nisko w ocenie, i dotyczy to też Elfen Lieda.
        Swoją zdanie ustatkowałem w opozycji względem tego anime, więc jak najbardziej będę się upierał przy tym, że ta historia jest mało przekonywująca i zbyt naciągana.
    • Avatar
      rockman90 14.08.2016 02:21
      Re: Nyuuuuu :/
      No cóż, jesteś albo krótkowzroczny albo mlody albo nie rozumiesz do końca sztuki. Polecam:

      [link]

      Może lepiej zrozumiesz to świetne dzieło
      • Avatar
        Xaven 14.08.2016 14:26
        Zdecydowanie za dużo przemocy w jej całej mocy.
        Niezły bajer z tą recenzją, masz może jeszcze jedną taką o Tokyo Ghoul'u jako arcydziele sztuki traktującym o solidarności/tolerancji z jakaś dobrą teorią spiskową?

        Co do zrozumienia serii… właśnie, aby zrozumieć i ocenić tę serię w pozytywny sposób musiałbym cofnąć swój wiek tak o 7 lat i skasować z pamięci gdzieś z ~200 anime, które obejrzałem (A przynajmniej kilkanaście „wartościowych” tytułów).

        Raczej nie zmienię swojej opinii, że Elfen Lied to anime słabe.
        Podtrzymuje się tym co napisałem wyżej oraz komentarzem użytkownika shugohakke.

        Btw>  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          rockman90 16.08.2016 16:06
          Re: Zdecydowanie za dużo przemocy w jej całej mocy.
          200 anime ? No właśnie – ty nie „oglądasz”, ty je „zaliczasz”.
          • Avatar
            Xaven 16.08.2016 19:58
            Re: Zdecydowanie za dużo przemocy w jej całej mocy.
            Widać twoje komentarze są nastawione na konkretny atak w moją stronę zamiast jakiegoś rodzaju dyskusji o Elfen Lied.
            Nie dam się tej prowokacji.
            Nie pisz więcej, bez odbioru.
            • Avatar
              Yagami1 16.08.2016 21:34
              Re: Zdecydowanie za dużo przemocy w jej całej mocy.
              200? Tyś dziecko w pieluchach, a nie weteran.
              Co do EL, średniak, ale na pewno nie jest słabe. Plus to że animu to zwykła reklamówka mangi xd
              • Avatar
                Xaven 16.08.2016 21:50
                Re: Zdecydowanie za dużo przemocy w jej całej mocy.
                Nigdzie nie pisałem, że jestem weteranem (w końcu „wtajemniczony” w anime jestem dopiero od 2 lat), ani też nigdzie nie pisałem, że mam na koncie 200 anime, liczbę podałem jako przybliżenie, że po tylu tytułach, nic ciekawego w Elfen Lied nie odnajdowałbym.
  • Avatar
    A
    Katasza 20.07.2015 10:53
    Daję 8/10
    Może Elfen Lied nie jest pozbawione wad, jednak jak już się zacznie oglądać to ciężko przestać i do tego ten cudowny opening!

    P.S. Jak dla mnie nie było to takie drastyczne i krwawe jak mówią :-))
  • Avatar
    A
    Tośkaa 31 5.07.2015 17:18
    ''O tym, jak w najbardziej kontrowersyjny sposób opowiedzieć historię tragicznej miłości, czyli co by było, gdyby Szekspir pracował w rzeźni.''- Częściowo prawda.Fakt dużo w tym mordu, krwi i pourywanych głów, ale jak ktoś już wcześniej napisał idzie się do tego przyzwyczaić  kliknij: ukryte . Baardzo mnie wciągnęło, siedziałam do 2 w nocy aby dokończyć oglądać. Fabuła jest bardzo dobra, odebrałam to tak że anime pokazuje jaki jest świat i że trzeba się z tym pogodzić, muzyka też mi się bardzo spodobała, mimo że w niektórych scenkach była ona zbędna, opening jak i eding są dla mnie świetne, w szczególnie opening który jest śpiewany po łacinie.

    To anime raczej nie jest dla dzieci.Najpierw kilka minut w pierwszym odcinku przeraziło mnie tak, że wyłączyłam.

    Ode mnie 9/10 i ulubione.
  • Avatar
    A
    Himee 28.06.2015 00:35
    Z reguły anime, które jest wysoko oceniane, mnie się podoba. Niestety, „Elfen Lied” to raczej nie moje klimaty. Nie będę podawała powodów, bo po prostu nic tam nie lubię (oprócz muzyki).
    - Porzucam -
  • Avatar
    A
    teke teke xd 18.06.2015 19:27
    Niesamowite anime
    Obejrzałam te 13 odcinków w 1 dzień,bardzo smutne na końcu, kliknij: ukryte Opening jest cudowny i te obrazki w nim po prostu 10/10,kreska nie ,,razi'' w oczy ale nawet dobra (na mój gust)
    Ogólnie bardzo dobra seria,taka prawdziwa. 9/10
    • Avatar
      Kuart 18.06.2015 20:38
      Re: Niesamowite anime
      Widzę, że dzisiejsza młodzież mało interesuje się sztuką… Te 'obrazki' to nawiązanie do dzieł Gustawa Klimta. Jak ja kocham to młode pokolenie. Ignorancja na zupełnie nowym poziomie.

      bardzo dobra seria,taka prawdziwa

      No to żeś tu dowaliła…
    • Avatar
      Saber 18.06.2015 21:03
      Re: Niesamowite anime
      taka prawdziwa.

      na co dzien widuję rogate dziewczyny rzucające kończynami na prawo i lewo, w końcu znalazłam anime które byłoby na tyle prawdziwe aby ukazac te realia!
      komć 10/10, jest głębia (taka sama jak głębia tego anime zresztą)
    • Avatar
      teke teke xd 20.06.2015 13:28
      Re: Niesamowite anime
      Pisząc że prawdziwa miałam nie miałam na myśli zabijanie się niewidzialnymi rękami tylko że sa ludzie dobrzy i źli.
  • Avatar
    A
    Zachajv 1.01.2015 16:18
    Fabuła: 9/10 – Wzruszająca i wciągająca, jest po prostu wspaniała, niestety anime nie zostało w całości ukończone przez co 10 nie dam (ale polecam przeczytać mangę, aby poznać całość).
    Postaci: 8/10 – Uwielbiam Lucy, poza nią większość postaci jest ok. Niestety sam główny bohater oraz jego kuzynka Yuka bardzo zaniżają poziom.
    Klimat: 10/10 – Ciężki, przygnębiający, niepowtarzalny potęgowany bardzo dobrą ścieżką dźwiękową, pod tym względem u mnie numer 1.
    Grafika: 7/10 – Jest po prostu w porządku.
    Muzyka: 9/10 – Cudowna muzyka z openingu(Lilium)wykorzystywana w różnych wersjach w trakcie seansu oraz reszta pasującej do klimatu ścieżki dźwiękowej. Niestety ending słaby.
    Ogółem: 8+/10 – Jest to piękna, wzruszająca historia z całą pewnością nie dla każdego, bo nie boi się ukazywać ponurej rzeczywistości w jakiej żyjemy. Jeśli jednak już się komuś spodoba to nigdy o tym tytule nie zapomni. Bardzo polecam po zapoznaniu się z anime przeczytanie mangi, po takiej podwójnej dawce Elfen Lied nie mogłem dojść do siebie przez 2 dni.
  • Avatar
    A
    animek 30.12.2014 18:18
    jest bardzo fajne
    Elfen Lied to jedna seria z moich ulubionych.Ja myślę że to anime jest wspaniałe daje mu ocenę 10/10 choć trochę się zawiodłam w ostatnim odcinku bo myślałam że Lucy zostanie z nimi. Poza tym anime świetne i bardzo polecam. Moimi ulubionymi postaciami z tego anime są Lucy, Nana i Nyu. Polecam również anime another i naruto.
  • Avatar
    A
    Kirisse Sorrow 26.12.2014 22:20
    Wielu wypowiada się o tym anime próbując rozumieć je dosłownie. Tutaj tkwi podstawowy błąd. I stąd wszystkie te oskarżenia o brutalność i litry krwi (jak ktoś nie widział świata po za zapieckiem Polski to może mu się to wydawać przerysowane- tak naprawdę rzeczywistość jest o wiele bardziej okrutna). Całe to anime to jedna wielka alegoria i jeśli tak ją się odbiera jest wielkim koncertem. Koncertem nie tego jak wygląda świat ale tego jak pragniemy by wyglądał. Prawdziwych uczuć miłości, nienawiści i potrzeby bliskości, posiadania czegoś co się kocha. Nawet jeśli to tylko alegoria to taka która przemawia do serca w sposób nieunikniony. Jeśli ktoś widzi oglądając Elfen Lied tylko krew, cycki i przygłupiego studenta to cóż- przykro mi że nie potrafi sięgnąć głębiej. To opowieść o aniołach i upadku. To opowieść o tym że na dnie zawsze jest miejsce na ucieczkę od potępienia. To właśnie najmocniej przemawia w całej tej serii i za to z czystym sumieniem można dać jej 10. Byle więcej takich miast sieczki haremowej i mecha dla ubogich umysłowo.
    • Avatar
      Daerian 27.12.2014 01:13
      Chciałbym zauważyć, że Elfen Lied jest „sieczką haremową” z dodatkiem brutalności i krwi dla tak zwanego shock value, a filozofii w tej serii nie ma za grosz. Jeśli ktoś chce widzieć w tej serii coś więcej, są to niestety pobożne życzenia.
      • Avatar
        Zachajv 27.12.2014 13:02
        Ja widzę w tej serii coś więcej, Elfen Lied poruszyło mnie i wzruszyło, to anime które bardzo może wpłynąć na światopogląd człowieka i za to je kocham.
        • Avatar
          Daerian 27.12.2014 15:26
          Polecałbym poczytać/obejrzeć jakieś dzieła zawierającą prawdziwą dyskusję filozoficzną/moralną/światopoglądową, miałkość EF staje się wtedy bardziej niż wyraźna.
          • Avatar
            komilll 27.12.2014 16:23
            EF na początek jest dobrą pozycją. Nieskomplikowane, dużo krwi i pourywanych kończyn (czyli nie bajka!) i miotające swoją pseudofilozofią na wszystko. Postacie są nijakie, tak samo jak fabuła, ale jednak nie nudzi. Na pewno jakąś odskocznią od tego bezsensu są retrospekcje, które przybliżają motywy Nyuu. Potem pojawia się ta mała laska i na chwilę flaki przestają latać w powietrzu, choć otrzymujemy kolejną smutną historię.
            Dyskusja filozoficzna? Podaj jakieś dzieła.
            • Avatar
              C@rolus Io@nnes 28.12.2014 01:43
              Tajny wojskowy projekt polegający na stworzeniu superbroni – temat przewodni twórczości Rina Okamoto.

              W wypadku Elfen Lied nie zgodzę się, że jest to bezsensowna siekanina –

              wyróżniał się choćby wątek dr Kuramy –  kliknij: ukryte 

              Podobnie wątek Lucy –  kliknij: ukryte 

              Do tego klimatyczny opening „Lilium” z wplecionymi motywami malarstwa Klimta. GDZIE znajdę dzisiaj takie anime?!

              *****

              Bezmyślną „sieczką haremową” pozwoliłbym sobie za to nazwać Gokukoku no Brynhildr. Myśląc, że autor postanowił stworzyć dzieło doskonalsze sięgnąłem po tą pozycję i uświadczyłem nie trzymającej się kupy, groteskowej fabuły i mnóstwa wstawek dla hentajców. Naprawdę duże rozczarowanie.

              Cóż, tak niestety często bywa, że po sukcesie przychodzi brak pomysłów i odcinanie kuponów od nazwiska (podobnie Hajime Segawa i jego: smaczne Ga­‑Rei Zero i wymiotne Tokyo ESP).
              • Avatar
                Jokobo 28.12.2014 02:48
                Opening rzeczywiście był świetny, nawiązujący do Biblijnych motywów i (jeśli dobrze pamiętam) jakiegoś tam renesansowego hymnu. Nie powiedziałbym natomiast, czy był taki klimatyczny. Myślę, że znalazłoby się parę serii, gdzie Lilium pasowałoby lepiej.
                Resztę zaś odebrałem tak jak reszta – nagość, masa kości i prostoliniowa fabuła. Nie rozumiem natomiast, czemu wątek Lucy się tak wyróżniał w Twojej opinii. Według mnie to lekka nadinterpretacja tytułu. Przynajmniej ja mam takie wrażenie, zważywszy na to, że podobne wątki (o podobnych przyczynach i skutkach) można znaleźć w wielu seriach.
                Ja odebrałem serię jako zapychacz czasu – do obejrzenia i zapomnienia. Zresztą, tak też jest, jedyne co pamiętam, to kilka wątków i parę imion (wraz z właścicielkami): Lucy i Nana. O głównym bohaterze zaś nie pamiętam. Aż dziw mnie bierze, że komilll, który oglądał to prawdopodobnie w tym samym czasie (mniej więcej) co ja, tyle pamięta o EL.

                Co do Brynhildra, nie ma co tego porównywać. Wprawdzie oglądało mi się przyjemnie, ale zawiodłem się niemiłosiernie. PV było świetne, liczyłem na faworyta sezonu, dostałem coś sztampowego do bólu (sam nie wiem, czemu wrzucili tam tyle scen ecchi), chociaż nie powiem, by seans był dla mnie katorgą. W przypadku Elfen Lieda i Brynhildra moje odczucia były zdecydowanie inne, chociaż sama tematyka anime była bardzo zbliżona do siebie. Ba, oba anime miały bardzo podobną konstrukcję z wieloma wspólnymi elementami.
  • Avatar
    A
    GoodGuySauron 19.12.2014 22:16
    Piękne anime.
    Nie oglądam zbyt często anime, oglądałem w sumie 4 anime do tej pory, ale Elfen Lied chyba to zmieni. Fabuła podoba mi się bardzo, skłania do przemyśleń, nie raz wyciska łzy z oczu, jednak ma w sobie „to coś” co sprawia że nie mogłem się oderwać i obejrzałem wszystko w jeden dzień. Szkoda jedynie, że taka krótka, mogliby tego zrobić ze 2 razy tyle, byłoby w sam raz. Niektórzy mówią że to jatka, krew i flaki przesycone erotyką, ale dla mnie to ma głęboki sens. Nie wiem, czy tylko ja, ale ja od razu zacząłem współczuć Lucy, wręcz ją pokochałem.  kliknij: ukryte  muszę przyznać, że płakałem. Mógłbym się rozpisywać o tym na kilka stron, ale skończę oceną, a którą moim zdaniem to anime zasługuje. 9/10 za ogół (odejmuję 1 punkt, bo anime niestety jest krótkie). 10/10 za pomysł. 10/10 za muzykę. Tak właściwie gdyby nie ona, nie obejrzałbym EL (jeżeli nie chcesz czytać o tym, dlaczego itd. po prostu nie odkrywaj tekstu.  kliknij: ukryte  Wiedziony muzyką, która wówczas wydawała mi się piękna i wesoła, obejrzałem anime. Teraz kiedy słucham Lilium, łzy stają mi w oczach. Tutaj pytanie do tych, którzy czytali mangę, albo po prostu wiedzą coś więcej o historii anime, może być ono spoilerem, więc je ukrywam:  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      NuG ale mi się zalogowac nie chcialo. 20.12.2014 09:58
      Re: Piękne anime.
      w mandze jest dalsza czesc historii, a konkretnie kliknij: ukryte  a historia ciagnie sie jeszcze dluuugo dluuugo dalej. polecam przeczytac nawet jesli na poczatku odrzuci kreska bo z kazdym rozdzialem to wyglada lepiej.
    • Avatar
      Zachajv 27.12.2014 20:14
      Re: Piękne anime.
      Jestem wstanie odpowiedzieć ci na 2 pytanie.
      Twórcy poprzestali na 1 sezonie ponieważ anime zostało bardzo źle przyjęte w Japoni, Elfen Lied nie jest lubiane w kraju w którym powstało.
    • Avatar
      KeyoS 2.09.2015 15:43
      Re: Piękne anime.
      To pewnie była ona, na koncu odcinka bynajmniej tak twierdze gdyż  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    abunia 5.12.2014 23:42
    Arcydzieło
    Elfen Lied to jedna z moich ulubionych serii. Opening bardzo mi się spodobał (ani razu go nie przewinęłam), ending jednak nie przypadł mi do gustu. Nie jestem zwolenniczką tej kreski, ale po jakimś czasie zdążyłam się przyzwyczaić. Lucy jest bardzo dobrze wykreowaną postacią. Moja zdecydowana faworytka. Bardzo polubiłam również Nanę, naprawdę sympatyczny diclonius. Świat przedstawiony wydaje się być bardzo dobrze zrobiony. Fabuła jest cudowna. Jeśli oglądniecie, zrozumiecie o czym mówię.

    Co tu dużo mówić – według mnie Elfen Lied jest genialny. Wiem, że nie jest mało osób, którym to anime nie przypadło do gustu. Dla mnie jednak jest bardzo głęboki, skłania do przemyśleń… Z pewnością należy do ciężkich tytułów. Nie musi się Wam spodobać, nie gwarantuję tego, lecz ja polecam ją jak najbardziej, bo pokochałam ten tytuł. Być może Wam również się spodoba. Szczerze polecam.
  • Avatar
    A
    shugohakke 6.10.2014 22:58
    My robimy taniom drame, drame taniom nieslychanie
    Wstępne rozpoznanie, które poczyniłem przed podejściem do tego tytułu dało werdykt: „Lepiej nie oglądać”. Liczne grupy anonimowych fanów m&a zachwycają się Elfen Lied, a znacznie mniejsze grono ludzi, których gusta znam, a opinię szanuję (nie dlatego, żeby byli elitarni czy niezwykli, po prostu liczba obcych generalnie przewyższa ilość znajomych – nic w tym niezwykłego) w przytłaczającej większości wyraża opinie negatywne. Wyrok: Popularne i beznadziejne. Postanowiłem jednak zapoznać się samodzielnie. Oto efekty:

    Zarys tła i świata jest naprawdę interesujący. Rogate lolity obdarzone tajemniczymi mocami, ewidentnie nadludzkie, ale pochodzące od normalnych rodziców. Fenomen właściwe zupełnie nie znany, a z pewnością nie badany przez rzetelnych naukowców, a przez grupę sadystycznych szaleńców dorabiających mistyczną ideologię do każdego uzyskanego wyniku. To musiało się źle skończyć.

    Pomysły na głównych bohaterów też mają parę mocnych stron. Rozszczepiony umysł Nyu/Lucy otwierał drogę to ciekawych interakcji, wątku wyparcia winy i ucieczki od przemocy w utracone dzieciństwo. Nana tak skrajnie różna od swoich demonicznych sióstr. Kouta i Yuka połączeni wspólną przeszłością i tragedią. Kurama i Shirakawa w poplątanych relacjach zawodowych. No generalnie duży potencjał na ciekawe postaci.

    Fabuła też coś niecoś nam obiecuje. Ucieczka z laboratorium i obława na potężnego nadczłowieka. Śledztwa, pościgi i mroczne tajemnice.

    Ale pozytywy kończą się na etapie założeń. Niemal każdy element ich realizacji doprowadził do całkowitego zaprzepaszczenia. Choć anime pogrążało się na wielu płaszczyznach i różnymi sposobami to motywacja tych działań była zawsze ta sama – więcej dramy. Więcej wyciśniętych łez i bardziej poruszające tragedie, ślepa pogoń za dostarczeniem widzowi większych wzruszeń szybko przebiła granicę groteski, a i po niej tempo tego samobójczego galopu tylko się zwiększyło. Co takiego się stało?

    Primo, gore.
    Fontanny krwi, toczące się po podłogach kończyny, urwane głowy i, pomijając wymiar czysto techniczny, nonsensowne śmierci losowych statystów. W jakim celu? By podkreślić tragizm , wszak kto by się przejmował dramatami różowowłosej dziewczyny, gdyby nie miała na koncie ponad pięćdziesięciu przypadkowych mordów? A scenarzyści uczynnie nasyłają na Lucy, kolejne fale ochroniarzy, policjantów, najemników i cywilów zakładając najwyraźniej, że dowódcy japońskich sił porządkowych uczyli się strategi w Związku Radzieckim i nikt nie rozlicza ich ze strat w ludziach.
    Inny nonsens opisujący krwawe moce „rogaczek” to zamiłowanie autorów to urywania członków z którego… nic nie wynika. Nie dość, że wspominany już po wielokroć salceson w rękach wygląda komicznie, to każda postać tracąca w ramach serii kończynę – otrzymuje w pełni funkcjonalną i kosmetycznie doskonałą protezę najpóźniej w następnym odcinku. Po co zatem cała ta sieczka? Ano wszystko dla tej gęsiej skórki na karku nieletniego widza, która pojawia się na widok powoli odlatującej w strugach krwi ręki czy nogi.
    Trzecia niekonsekwencja to mordercze moce Dicloniusów, które w mgnieniu oka dekapitują statystów, rozrywają ciała policjantów i burzą betonowe ściany, ale gdy przychodzi do starcia z postacią nie przeznaczoną pod rzeźniczy nóż ofiarny dreszczyku emocji widza, śmiertelne cięcia, wibromacek zostają zamienione w miarę zwyczajne uderzenia i ciosy pięści, po których ofiara trochę stęknie, trochę jęknie (może dramatycznie splunie krwią?), ale krzywda wielka się jej nie stanie.

    Secundo, wygodne amnezje. Interesująca idea Lucy uciekającej przed złem w zdziecinnienie została w praktyce zastąpiona przez scenarzystami uciekającymi przed dialogami w „Nyu, nyu, nyu. Kohta, nyu, Kohta.” Przeskoki między alternatywnymi osobowościami heroiny zdają się być warunkowane tylko potrzebą podgrzewania, lub studzenia napięcia. I zamiast problematycznej sytuacji, gdzie Nyu musiałaby odpowiadać (choć jak istota o mentalności niemowlęcia ma brać za coś odpowiedzialność?) za zbrodnie Lucy, mamy tylko tani chwyt przedłużający serię, bo za każdym razem gdy ma dojść do konfrontacji z Lucy… Zimnokrwista morderczyni z otwierającej serię sekwencji magicznie znika i pojawia się ckliwe zwierzątko zdolne tylko łasić się i nyuać.

    Tertio, zamiast bullies, bullies everywhere. Dzieci w sierocińcach dręczą, naukowcy dręczą, komandosi dręczą, ojczymowie dręczą, pijacy dręczą i pierwsi lepsi przechodnie też dręczą. Cały świat jest zły i paskudny, tylko restauracja „U Kohty” serwuje ludzkie traktowanie dla każdego, kto się napatoczy. Zestawienie tego idiotycznie przerysowanego okrucieństwa świata z do obrzydzenia sielankowymi scenami wspólnych obiadków czy damskich kąpieli stwarza wrażenie, że ktoś tu sobie jaja z widza robi (momentami było to bardziej irytujące niż Geassowe wplatanie szkolnej komedii w bratobójczą walkę o wyzwolenie ojczyzny – zwłaszcza, że w CG było to zwyczajnie głupie, a EL korzysta z takiego absurdalnego zestawienia, by jeszcze podkreślić „dhamę” cierpiącego świata oraz ulotnego szczęścia). Krótko mówiąc, seria epatuje przerysowaną brutalnością i złem, by chwilę później zalewać widza nadmiarem słodyczy, w efekcie tworzy wrażenie filmu propagandowego w którym „tam” jest potwornie źle, a „u nas” jest wspaniale.

    Quatro, fan service. Mogę uznać, że luźne podejście Dicloniusów do kwestii odzienia jest ich cechą rasową. Ba! Mogę nawet zgodzić się, że kryje się za tym jakaś symbolika, są nagie jak ich dusze. Czysto zwierzęce, nieskażone cywilizacją czy tam cokolwiek… Ale gdzie tu jest miejsce na wspomniane pantyshoty? I powtarzane uporczywie sceny z łaźni? I wreszcie kilkukrotnie przewijająca się scena Nyu dopieszczającej damskie biusty? Pierwsza ta scena była nawet obiecująca. Dopuszczała możliwość interesującego złamania pewnych tabu, bo wydawało się, że zdziecinniała i mocno „pierwotna” natura bohaterki zdała się być pozbawioną zahamowań i konwenansów i popychać ją do zaspokajania potrzeb mocno seksualnych. To byłoby mocno niestandardowe, wywalić wszystkie te cliche z rumieńcami, odwracaniem wzroku, trudnością wyznania itp. Nyu podoba się jak ją Kohta dopieszcza, więc nie widzi one nic złego w domaganiu się takich pieszczot. Niestety taka logiczna konsekwencja „nieucywilizowanego” charakteru naszej zdziecinniałej heroiny byłaby zupełnie nie w stylu japońskiej animacji ^^ Tym razem chodziło tylko o wstęp to najstarszego gagu haremówek, czyli plaskacza od zbulwersowanej kuzynki. A Nyu nagle przypomina sobie, że jest bohaterką anime i cały jej bezwstyd znika zanim zdążymy się mu przyjrzeć. I znów rumieni się gdy Kohta spojrzy jej w twarz… itd. Chyba, że zachodzi potrzeba kolejnej łopaty fanservice'u to pomiętosi trochę Yukę, ale tym razem bez żadnego powodu, poza uciechą nippońskich gimnazjalistów.

    To w sumie najważniejsze zarzuty. Jatka, toporne plot­‑device'y, porpagandowy obraz świata i golizna. Gdyby nie te cztery wtopy zapewne wyszłoby z Elfen Lied ciekawe dzieło, a tak mamy tanią dramę, która jednym motywem muzycznym (naprawdę, opening słyszałem w tej serii ponad 30 razy, mimo, że odcinków jest ledwie 13), grubymi nićmi szytą intrygą oraz czarno białymi bohaterami stara się wycisnąć z widza jak największą ilość łez i wzruszeń. Efekt jest taki, jak gdy Nyu postanawia nasypać Wancie cały wór karmy, bo „im więcej tym lepiej”.
    • Avatar
      Meliana89 16.04.2016 00:14
      Re: My robimy taniom drame, drame taniom nieslychanie
      w sumie to pomyślałam o tym samym. Historia która miała ogromny potencjał źle poprowadzona zarówno w mandze jak i w anime. Szkoda!
    • Avatar
      rockman90 14.08.2016 02:23
      Re: My robimy taniom drame, drame taniom nieslychanie
      Masz bo się rozpisałeś a wgl nie zrozumiałeś tego dzieła xD

      [link]
  • Avatar
    A
    Klemens 26.09.2014 22:42
    Dlaczego mi się to nie spodobało za pierwszym razem, nie mam pojęcia.

    Produkcja bardzo kontrowersyjna, bezkompromisowa i wyrazista. Ilość przelanej krwi w niektórych momentach mogłaby uratować setki ludzkich istnień. Dramatyzm niektórych scen osiąga poziom Titanica. I to są główne punkty sporu. Do wielu ludzi nie przemawia brutalność głównej bohaterki i nie potrafią się utożsamić się z uczuciami Lucy. Jednak dla mnie niezrozumiałym jest, żeby traktować ją jako głównego protagonistę, anty­‑bohaterkę całej serii. To czym się stała i co robiła może być całkowicie usprawiedliwione. Uważam, że gdyby nie wpływ społeczeństwa, mogłaby spokojnie żyć wśród ludzi. Wiele osób jednak jest innego zdania, bo w końcu wbrew zasadom moralnym jest, aby w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać przemoc. Z drugiej strony jednak uważam, że każda istota żywa posiada pewien 'limit', którego osiągnięcie oznacza całkowite zerwanie więzi i absolutne wyjście poza pewne ramy obyczajowe. W końcu pomyślmy – czy jakakolwiek istota żywa byłaby w stanie znieść tyle bólu i cierpienia? Nawet jeżeli jest czymś ponad człowiekiem? Pewnie znalazłaby się taka osoba, ale moim zdaniem takie znoszenie cierpienia podpadałoby pod masochizm, bądź miało znamiona jakiejś choroby psychicznej.

    Zostawiając kwestie sporne i problematykę tego dzieła, skupmy się na reszcie. Fabuła przedstawiona zwięźle, bez zbędnych przerywników. Grafika moim zdaniem ponadczasowa – anime wydane 10 lat temu, a ciągle lepiej narysowane niż nie jedna 'produkcja' w dzisiejszych czasach (tak, mówię m.in. o Glasslip). Muzyka… Ohhh… Mógłbym się rozwodzić o tym, jak bardzo mnie urzekł soundtrack, jak często słucham każdego z utworów, ale nie oszukujmy się – Lilium gra tu pierwsze skrzypce. Utwór ten był wstawiany w różnych sytuacjach, grany na najróżniejsze sposoby, a i tak za każdym razem pasował i brzmiał tak samo – perfekcyjnie. Pieśń ta idealnie oddaje nastrój całej serii, a połączenie jej z twórczością Gustava Klimta dała bardzo ciekawy efekt.  kliknij: ukryte . Postaci były w miarę logicznie prowadzone, każda była rozpoznawalna, miała charakter i śmiem stwierdzić, że nawet gdyby każda miała taki sam głos, taki sam kolor włosów i taką samą posturę ciała – byłbym w stanie określić kto jest kim już po pierwszym kontakcie z danym bohaterem.

    Podsumowując – skrajność, skrajność i jeszcze raz skrajność. Anime trafiające w gust, albo nie. Poruszy albo nie. Mnie poruszyło i jestem gotów bronić tą produkcję oboma nogami i rękami. Dla mnie to po prostu czysty kunszt. Klasyka. Arcydzieło. Ba, nawet więcej – jestem w stanie porównać Elfen Lied do Clannad – anime, które jest dla mnie swego rodzaju czymś świętym. 11/10.
  • Avatar
    A
    jarek180888 30.08.2014 23:19
    Najlepszym słowem żeby określić to anime to skrajność. Fabuła i główny motyw bardzo dobre, zakończenie zwłaszcza mi się podobało. Jednak w moim odczuciu ilość przemocy, nagości i całego tego wizualnego syfu była po prostu nie potrzebna. Nie mówię że w ogóle ale wszystko z umiarem. Słabą stroną jest również animacja. Jakoś nie przekonują mnie cukierkowe postacie osadzone w gatunku jakim jest dramat.
  • Avatar
    A
    Skorumpowany Glut 30.07.2014 19:00
    Bardzo mi się to anime podobało. Jedno z najlepszych jakie zdarzyło mi się obejrzeć. Jedyna wada polega na tym, że seria za krótka, powinna mieć więcej odcinków, żeby bardziej rozwinąć fabułę. I oczywiście moja ulubiona bohaterka ze wszystkich anime – Nana! 9/10
  • Avatar
    A
    OpętanyMaterac 20.07.2014 21:02
    8/10
    Niesamowite anime. Nie jest może idealne, ale na pewno zasługuje na pochwałę. Na pewno bohaterowie. Co prawda, Maya, Kouta i Yuka mi trochę do tego towarzystwa nie pasowali, ale reszta była genialna. Do moich faworytów zdecydowanie należeli Lucy i doktor Kurama.
    Ale jak wspomniałam nie jest to seria bez wad.
    Całe poprowadzenie fabuły trochę nie do końca mnie urzekło. Te całe „zbieranie” haremu trochę nie pasowało mi do klimatu, ani w ogóle konwencji całej serii. Momentami wydawało mi się, jakbym nagle oglądała zupełnie inne anime. Za to końcówka była nieprzewidywalna, tajemnicza i nie do końca jasna. Zdecydowanie na plus.
  • Avatar
    A
    MiyuMisaki 19.04.2014 14:58
    Piękne
    Będę tego anime broniła niczym matka dziecko, nawet jeśli ktoś napisze (poraz miliardowy) „To anime jest dla gimbusów!”.
    Może i jest.
    Może i nie mam gustu.
    Ale zarazem było o innych stworach, a zarazem o ludziach.
    Dałam 9/10
    Bo wkurzała mnie Nyu (Chyba Nyu. Jakoś tak. Lucy jest wspaniała, ale Nyu miałam ochotę zadźgać) i haremowe momenty, macanko itp.
    Ah. I moja miłość do openingu jest nieskończona. Słucham go codziennie.
    Chociaż można odczuć, że posiekano Ci mózg, to nie żałuję ani trochę obejrzenia tego anime i na pewno do niego wrócę.
    • Avatar
      PaSaT 11.05.2014 18:50
      Re: Piękne
      Prawie bym się zgodził z twoją opinią, gdyby nie fakt, że trochę ostrzej oceniam wady, które skutecznie zasłoniły zalety. Fakt, Lucy to postać genialna. Pomysł na świat i dinocośtam zasługuje na owacje na stojąco.

      Z anime o równie dobrym pomyśle na świat i przemyślanej, konsekwentnej fabule polecam Tegami Bachi Revers (z tym, że po obejrzeniu pierwszej serii, która, IMHO, jest tylko po to, by druga część wywarła jeszcze większe wrażenie).

      P.S. Bronić pornografię…? Jak matka dziecko…? Pornografia dla gimbusów…?
  • Avatar
    A
    Yui_KuroiTenshi 14.03.2014 17:26
    Arcydzieło
    Każdy ma swoje zdanie o tym anime i widzę, że niemało jest osób, którym się po prostu nie spodobało. Ja natomiast podczas oglądania Elfen Lied ryczałam jak dziecko. Dla mnie to wszystko było po prostu piękne i naprawdę wzruszające.. Jak nic leci do ulubionych. Owszem, momentami było za dużo krwi i mogło się wydawać przedramatyzowane, ale jakoś mi to nie przeszkadzało w odbiorze. Problemy bohaterów były jak najbardziej realne, zresztą jak sami bohaterowie (tylko Kouta mi za bardzo nie pasował), a dicloniusy były psychicznie takie same jak ludzie. Seria skłania do głębszego myślenia. Zdecydowanie polecam!
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 1.03.2014 21:14
    Rzeź...
    Ogląda się całkiem nieźle, ale u mnie pozostał pewien niesmak.  kliknij: ukryte  Ogólnie jednak nie jestem rozczarowana, gdyż wiele po tej serii nie oczekiwałam. Na pewno nie jest to wybitny tytuł i dlatego też nigdy nie będę w stanie zrozumieć zachwytów nad nim.
    • Avatar
      Farathriel 10.03.2014 16:34
      Re: Rzeź...
      Deontologiczne spojrzenie na Lucy i jej wybryki jest w tym przypadku mało trafne, bowiem choć przedmiot czynu – czyli masowa zbrodnia – jest istotnie zła, to jednak nie to jest tematem tego anime. Tu króluje przedstawiona historia i uczucia, swego rodzaju egzystencjalizm. Ale w jednym muszę się zgodzić – z Lucy ciężko się solidaryzować. Jej osobowość jest wytworem zła, więc… cóż…
    • Avatar
      KeyoS 2.09.2015 15:55
      Re: Rzeź...
      Niestety zemsta niczego nie rozwiazuje a tylko pogarsza sprawe zauwaz ze Lucy sie msciła i co z tego wyszlo…
  • Avatar
    A
    agalius 29.01.2014 21:22
    Na samym wstępie muszę się przyznać, że za pierwszym razem oglądałem tą serię w (co tu kryć) nieco „zepsutej” i niekompletnej wersji. Nie dość co najmniej cztery odcinki w ogóle nie chciały odpalić to jeszcze drugie tyle urywała się na pięć minut przed samym końcem. Niektórzy pewnie będą się zastanawiać, po co w ogóle ten koleś mówi o takich pierdołach? Przecież to nikogo nie interesuje. W swej anielskiej cierpliwości odpowiadam: mimo obejrzenia zaledwie połowy anime wszystko było dla mnie aż za jasne i niekiedy zbyt przejrzyste. Zarówno fabuła, jak i postacie przewidywalne i nie wnoszące do serii zbyt wiele ciekawych momentów. Niekiedy nawet zdawało mi się, że są one wklejone w pewne standardy i stereotypy. Nie powiem, że było to nudne anime, bo muszę przyznać, ze miało swój smaczek, choć ten smaczek nie był na tyle apetyczny, by „ślinić się” na ewentualny drugi sezon. Nie mam w zwyczaju mieszać z błotem żadnego obejrzanego anime, czy filmu, przeczytanej książki, czy zasłyszanej muzyki, dlatego wszędzie staram się doszukać jakichś plusów. Tutaj niewątpliwym plusem jest nie ko inny, jak Lucy.  kliknij: ukryte  Tylko i wyłącznie ona sprawiła, że nie odstawiłem tej pozycji na półkę, zatytułowaną: „Nie oglądać nigdy więcej”.
    Ode mnie 3,5/10 (1,5 za Lucy, 1 za kreskę i 1 za kliknij: ukryte )
  • Avatar
    A
    dragranis 14.01.2014 18:01
    Fajne
    Mi się anime podoba i uważam że jest bardzo dobre, mimo iż grupa „ekspertów” znajduje w nim milion problemów. Anime jest dobre, ale mi cały czas jedna rzecz przeszkadzała. kliknij: ukryte 
    • Avatar
      hdrn 14.01.2014 19:52
      Re: Fajne
      Anime nie jest bardzo dobre, co najwyżej – Twoim zdaniem jest dobre.
      „Mi się podoba” nie jest argumentem.
      Poza tym wyrób sobie gust, a potem zacznij nazywać innych pogardliwie „ekspertami”.
      • Avatar
        dragranis 10.02.2014 08:18
        Re: Fajne
        Twój post jest wręcz idiotyczny. „Wyrób sobie gust” to najgłupsza rzecz, jaką w tym temacie można powiedzieć. Że co? Że niby Twój gust jest lepszy od mojego? Każdy ma inny i nikomu nic do tego. Ja mogę lubić elfen lied a ty oglądać barbie, co mnie to? Gust to jest indywidualna sprawa każdego człowieka. Co do Twojego pierwszego zdania, To chyba logiczne że skoro piszę, że jest dobre to znaczy to tyle, że w mojej ocenie jest dobre, prawda? Więc nie wiem po co to komu.” Mi się podoba nie jest argumentem”, a co? Miało nim być? Ja jedynie wyrażam swoją opinię i mi się naprawdę bardzo podobało, jak mało które anime. Zresztą, nie widzę powodu by doszukiwać się milionów błędów w każdym tytule. No bo po co i na co to komu? Jeśli coś oglądam i mi się podoba oraz mnie wciąga, to po prostu dalej to robię bo sprawia to przyjemność. Nigdy nie widziałem sensu w rozbijaniu każdego tytułu na części pierwsze i analizowaniu każdego fragmentu. Dla mnie to bez sensu. No i na koniec. Będę sobie dalej nazywał niektóre osoby „ekspertami” bo uważam że ich teorie można o kant dupy rozbić, bo sprowadzają się najczęściej do napisania „kto ogląda tego gniota ten głupek”. Tak jak napisała niżej Etna, jak coś ci się podoba to się nie wypowiadaj bo cię zjadą z góry na dół
  • Avatar
    A
    Etna 15.12.2013 10:59
    Najchętniej dałabym 10...
    Od lat czytam komentarze na temat Elfen Lied, których lektura pozwala wyciągnąć tylko jeden wniosek – jeśli anime ci się podobało, to lepiej się nie wypowiadaj. Niemniej uznanie jakie wzbudziło we mnie Elfen Lied daawno temu ostatecznie skłoniło mnie do dorzucenia swojego głosu na jego korzyść.

    To prawda, że Elfen Lied daje całe mnóstwo pretekstów do czepialstwa, jeśli pewnych jego elementów nie potraktuje się jako groteskowy komponent historii świadczący na rzecz jej oryginalności. Mimo to anime wciąż posiada zalety, dla których można je cenić. Na przykład dramat bohaterów, niezależnie od tego jak bardzo absurdalny, został ukazany w sposób, który autentycznie wzrusza. Relacje i więzi międzyludzkie to te aspekty anime, które mnie akurat zawsze bardzo interesują, a tu za sprawą wyjątkowo ekspresyjnych postaci zostały one pokazane niezwykle przekonująco – dla mnie to szalenie istotne, bym „uwierzyła” w daną historię. Lucy posiada osobowość, która wznosi ją ponad tłum upozorowanych bohaterek dzisiejszych serii. Nie wiem czy zwróciliście uwagę na bogatą mimikę jej twarzy, na to jak wiele rodzajów spojrzeń można u niej zaobserwować i jak bardzo są one adekwatne do sytuacji. Wszystko to rzutuje na rozpiętość i wiarygodność emocji przeżywanych przez bohatera, a tym samym wpływa na nasz odbiór.

    Krótko mówiąc Elfen Lied oferuje wrażenia, których najczęściej brakuje mi przy oglądaniu nowszych serii. Ma w sobie coś z autentyczności „starych dobrych anime”, ale zrealizowane zostało już na potrzebę nowszych czasów. Można je uznać za anime przełomowe, z pogranicza pokoleń fanów. Nic dziwnego, że starszym zdarza się tak mocno je atakować, a młodszym tak żywo bronić. Na szczęście są też osoby podchodzące do tego wszystkiego z dystansem.

    Przez wzgląd na sentyment Elfen Lied najchętniej oceniłabym na 10, ale nie ukrywam, że i mnie pewne rzeczy poirytowały, dlatego wystawiam oczko niżej ;)
  • Avatar
    A
    MaggioBi 31.10.2013 17:46
    Mi się bardzo podobało.
    Kocham ten klimat,który podkreślał dodatkowo opening.
    Jak dla mnie ta seria miała za zadanie ukazać nasze społeczeństwo w przerysowany,brutalny sposób.
    Op Lilium trafił do mojego serca i zamieszkał w nim na zawsze <3
    A co do postaci,nie znosiłam Yuki i Kouty,a moją ulubioną był Kurama,jka dla mnie jego historia i psychika były najbardziej wiarygodne i trafiające do widza :>
    Nie polecam każdmeu,nie każdy zrozumie(nie chcę oczywiście nikogo obrażać),ale właśnie potem takie osoby piszą,że to „syf”,„szmira” itp.
    Sama się tym zaciekawiłam,napotykając się raz po raz,czytając np. magazyn Otaku,w którym wspominali o tym anime,zawsze przy okazji mieszania czegoś z błotem. Potem zobaczyłam bardzo pochlebną recenzję na Tanuki i postanowiłam sama to sprawdzić.
    I nie żałuję,bo Elfen Lied stało się moim ulubionym anime i wyjątkowo do mnie trafiło.
    • Avatar
      oo44wo 31.10.2013 20:53
      Na wstępie powiem że Sam Elfen Lied wręcz uwielbiam.
      Przede wszystkim magazyny mieszające ten tytuł z błotem mają trochę racji. Tak jak całe anime jest wg. mnie świetne tak niektóre elementy oraz wątki często szwankują. Za przykład może tu posłużyć Mayu, jej reakcja na plaży oraz jej retrospekcje.
      • Avatar
        Krystian 2.11.2013 04:57
        Reakcja Mayu na plaży była jak najbardziej prawidłowa. :D  kliknij: ukryte  :P Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że każdy szanujący się nastolatek na miejscu Mayu powinien wyciągnąć komórkę i nagrać filmik, który następnie umieści w internecie w odpowiednim dla takich materiałów miejscu. ;D
    • Avatar
      Slova 2.11.2013 09:12
      Mam wątpliwości, czy dzisiaj autor tej pochlebnej recenzji dalej popiera własne stanowisko.
      • Avatar
        Morg 2.11.2013 19:41
        A ja nie mam. ;)
  • Avatar
    A
    Gugalu 26.10.2013 09:22
    Syf
    Obejrzałam pierwszy odcinek i zastanawiam się jak to w ogóle można oglądać. Odnoszę wrażenie, że chodzi głównie o goły tyłek owej Lucy i ecchi ogólnie na tle krwawej rzezi niż o jakąś fabułę. Właśnie: dlaczego takie wysokie oceny i dlaczego wszyscy to znają? Mam swoją teorię, a opiera się na facetach i testosteronie, jednak w wypadku dziewczyn w ogóle nie rozumiem zafascynowania, bo słabo mi się podoba oglądać cały czas Lucy w stroju Ewy…
    • Avatar
      ja1 31.10.2013 19:14
      Re: Syf
      Genialna, błyskotliwa i niesamowita teoria! Szkoda tylko, że opiera się na jednym z trzynastu odcinków (dobrze, że nie na samym openingu), a anime i tak nie ekranizuje całej mangi. BRAWO!
      • Avatar
        Morg 31.10.2013 21:41
        Re: Syf
        A co ma do tego manga? To dyskusja o anime, nie o mandze.

        Poza tym EL to i tak straszne badziewie, więc dalej niż 1 odcinek i tak nie ma co oglądać…
  • Avatar
    A
    Rudra 22.10.2013 20:39
    Nuda
    Była w tym anime jakaś fabuła? Przebrnąłem przez jakieś 6 odcinków, zobaczyłem kilka scen przemocy, i usłyszałem najbardziej wkurzający tekst w dziejach anime („Nyu”). Gdzie ten geniusz? Gdzie ta głębia?
    • Avatar
      Blue_Bell 26.10.2013 12:18
      Re: Nuda
      Oglądałam, tę serię jakiś czas temu i pozostawiłam ją bez oceny. I całkowicie zgadzam się z Twoją opinią.
      Też chciałabym wiedzieć Gdzie ta głębia?
    • Avatar
      MaggioBi 31.10.2013 17:34
      Re: Nuda
      Tak,oceniaj anime po 6 odcnikach ;-;
      • Avatar
        Rudra 31.10.2013 23:56
        Re: Nuda
        Całe ma 13. Po obejrzeniu prawie połowy serii widać czy jest beznadziejna czy nie.
    • Avatar
      Aegis Maelstrom 4.01.2014 16:45
      Re: Nuda
      I tak długo wytrzymałeś, ja tyle nie zdzierżyłem: w pewnym wieku już się wie, że szkoda czasu na chłam i ma się znacznie lepsze rzeczy do roboty.

      Co do „głębi” – nie ma żadnej głębi, i zgodzi się z tym też starsza część redakcji (patrz na oceny Mecenasa, Pottero itp.). Cała „głębia” to takie „jak mały Kazio wyobraża sobie mrrroczną fabułę”, infantylizm pełną gębą.

      Jak tu już pisałem, jeśli chodzi o anime są dwie produkcje na dwóch biegunach: bezdennie głupie i nudne Elfen Lied, udające coś mądrego oraz zabawne i z pozoru głupiutkie FLCL, opowiadające wiele bardzo poważnych wątków.

      Mądre rzeczy nie są dla wszystkich; dla wielu ludzi „Przygody dobrego wojaka Szwejka” to też tak zabawna historyjka o głupim gościu lubiącym piwo i wódkę.

      Jedyna nadzieja, że z wiekiem się mądrzeje. :)
  • Avatar
    A
    Yuki Asakawa 13.10.2013 15:32
    Nie trafiło do mnie
    Być może nie oglądałam zbyt uważnie lub po prostu nie umiem dostrzec, ale nie wiem, jaka jest tam głębia. Owszem, historia ciekawa, trochę brutalna, ale czy to zaraz powód by się tak zachwycać? Co nie znaczy, że mi się nie podobało, było dobrze i ciekawie.
    • Avatar
      manami 15.10.2013 17:50
      Re: Nie trafiło do mnie
      Unni! O.o
      Jak to do cb nie trafiło?!? ;_;
      Ale w sumie to moja wina. Senpai bierze całą winę na sobie. Myślę, że popełniłam mały błąd polecając ci tę serię. By dostrzec tzw. „głębię” tego anime trzeba być niezwykle dojrzałym emocjonalnie widzem, co w sumie nie zależy od wieku, choć ten też odegra ważną rolę. Albo po prostu mieć dość specyficzny stan jaźni, która uważa domniemane „gnioty” (oczy wydrapać za to wyrażenie! =_=) jak Elfen Lied za jeden z najlepszych anime w trôjcy świętej!
      • Avatar
        Slova 15.10.2013 18:50
        Re: Nie trafiło do mnie
        Minęło pięć lat, odkąd obejrzałem Elfen Lied i przez ten czas nie dostrzegłem głębi przekazu tegoż. Mam nadzieję, że na starość także nie doznam w tej materii olśnienia.
        Ale nie mam nic przeciwko, byś mi tę głębię przedstawiła.
      • Avatar
        Son Mati 15.10.2013 19:00
        Re: Nie trafiło do mnie
        Jak widać dla niektórych nawet przydrożna, błotnista kałuża jest głęboka.
      • Avatar
        Yuki Asakawa 16.10.2013 16:07
        Re: Nie trafiło do mnie
        Gomen, senpai, ale ja tylko napisałam, że nie dostrzegłam głębi Q.Q Sam seans był bardzo dobry i podobał mi się, więc gomen gomen m(_ _)m
  • Avatar
    A
    kp 27.09.2013 11:04
    rany
    Co wy macie z tym porównywaniem do Szekspira. To anime to jakaś chała. A i zobaczcie sobie mangę, która jest jeszcze większym gniotem (ta kreska!).
    • Avatar
      Aegis Maelstrom 4.01.2014 16:56
      Re: rany
      Zgadzam się.

      Trudno mi nawet opisać, jak bardzo gardzę tym beznadziejnie głupim anime. :)
      Ale cóż, być może jego fani za 5, 10 lat wraz z edukacją i konsumpcją kultury zmienią zdanie. =)
  • Avatar
    A
    Czarny 11.09.2013 22:07
    Jak dłą mnie to jeszcze lepszego anime nie oglądałem teraz oglądam Death Note ponoć godne poświęcenia uwagi zobaczymy co do e.l to powiem że mocno mnie wciągnęła fabuła z coraz większą ciekawością oglądałem kolejne odcinki jak dla mnie świete ale i osob tyle opini każdy ma inne gusta :)
  • Avatar
    A
    strzyga 17.08.2013 11:07
    Nic ciekawego, naprawdę.
    Czy to ja jestem wyjątkowo niewrażliwym człowiekiem, czy te wszystkie przestrogi i uwagi tyczące się brutalności tego anime są zwyczajnie mocno przesadzone? No okej, może momentami jest trochę drastycznie, jednak całą serię obejrzałam spokojnie i nawet raz nie musiałam odwracać wzroku. Aż dziw bierze człowieka, po naczytaniu się wcześniej tak przezornych, ostrzegawczych opisów, które ostatecznie okazały się być bardziej straszne niż sama treść. Tak więc spodziewałam się czegoś mocniejszego, tymczasem krwi paradoksalnie przecież nie jest aż tak dużo. Taki mały przykładzik – bohater traci rękę lub nogę (a w skrajniejszych przypadkach zdarzała się również utrata głowy), a na ziemi tworzy się czerwona kałuża, wielkością odpowiadająca lekkiemu wypadkowi. Co ciekawsze, ofiara jedynie trochę zawyje, a następnie jak gdyby nigdy nic kontynuuje wcześniej przerwaną konwersację. Chyba lepiej by było, gdyby twórcy przed skonstruowaniem serii skontaktowali się z lekarzem i dokładnie przemyśleli to, jak wielki ból może towarzyszyć utracie kończyn. I już nawet nie będę wspominać, że te wszystkie wypadki wypadają w moim odczuciu dość mało realistycznie.

    Aha i jeszcze jedno – jakim cudem ten syfek ma aż tak wysokie oceny i w większości pozytywne recenzje. I właściwie dlaczego „każdy to zna”? To chyba jakieś nieporozumienie.
  • Avatar
    R
    kurosama 6.08.2013 13:36
    elfen lied
    Obejrzałam wszystkie odcinki tego anime,powiem szczerze zaskoczyło mnie zwłaszcza jeśli chodzi o bardzo brutalne sceny ,rozczłonkowane zwłoki itp. Jak już wspomniało tu wiele osób, nastolatki typu Kawaii są denerwujące wręcz ''słodkie dzidzie piernik''a w rzeczywistości są bezwzględnymi telepatycznymi morderczyniami.Mowa o Marice i Lucy,dużo bardziej przypadła mi do gustu Nana.Było tam kilka dramatycznych scen(dzieciństwo Mayi,bolesne przejścia Lucy i jej rozczarowanie w kontaktach z rówieśnikami,śmierć żony doktora K,itd).Całość dużo bardziej przypomina thriller niż dramat,niezależnie od wątku miłosnego między Koutą a Lucy. Piosenka na samym początku też bardzo interesująca choć smutna.Polecam Angel Beat jeśli ktoś chcę sobie popłakać, ale nie to anime.Daje 7/10.
  • Avatar
    A
    Skrufi 5.08.2013 01:07
    Piękne
    Bardzo dobre anime. Nie jestem żadnym znawcą, ale Elfen Lied wciągnęło mnie bez reszty. Przy pierwszych trzech odcinkach chciałem już zaprzestać oglądania z powodu całkiem nierealistycznego zachowania bohaterów ( kliknij: ukryte .
    Postanowiłem, że będę zaciekle oglądał dalej. I to była dobra decyzja. Anime wciąga jak cholera, obejrzałem całą serię w ciągu dwóch dni. Jest nieeksponowana, nie wulgarna nagość, jest (miejscami trochę za) dużo krwi, są mocne sceny, i jeszcze mocniejsze, najmocniejsze, jakie miałem okazję oglądać kiedykolwiek w Anime.
    Polecam, bo króciutkie to jest, kupy się co prawda nie trzyma, ale jakie emocje! I dramat! I epika! I opening po łacińsku! :P (cholera wie, co ich naszło na język Kościoła, bo w Elfen Lied tyle Boga, co wody na pustyni. Co nie zmienia faktu, że brzmi fajnie)
    Serial niesamowity, ale i tak zapamiętam  kliknij: ukryte  jako najbardziej denerwującą bohaterkę w Anime ever  kliknij: ukryte 

    Zmoderowano wulgaryzm. Na przyszłość proszę używać niewulgarnych synonimów. Moderacja
  • Avatar
    A
    Asdedix147 22.04.2013 17:41
    Syf, shit i malaria
    Na początek muszę przeprosić za to że zrównałem z błotem anime Blood c, bo przy tym jest ono zwykłą bajką
    Ten tytuł jest najgorszym syfem jaki przyszło mi oglądać. Jeszcze nigdy nie czułem takiego zdegustowania podczas oglądania anime.
    Elfen Lied ogranicza się praktycznie do bezsensownej sieki oponentów głównej bohaterki, ale niestety też do zarzynania niewinnych ludzi.  kliknij: ukryte 
    Może i jestem osobą o słabym żołądku, ale to anime jest pozbawione jakichkolwiek morali.
    Według mnie wątek (niby)miłosny był tylko kiepskim dodatkiem między dalszym rozczłonkowywaniem populacji ludzkiej.
    Jedynym plusem tego anime jest opening, rzadko się spotyka żeby produkcja Japońska miała utwory w tak niecodziennym języku jakim jest łacina.
    Streszczając, anime polega głównie na bezsensownym zabijaniu, które tylko brzydzi, a nie trzyma w napięciu.
    Moją oceną jest dumne 1/10. Każdy opanowany i zdrowy człowiek powinien trzymać się od tego z daleka.
    • Avatar
      Asdedix147 29.04.2013 21:52
      Re: Syf, shit i malaria
      Żeby nie zostać zbesztany przez fanów „tego czegoś”, postanowiłem uzasadnić swoją ocenę
      Postawiłem temu anime 1/10 bo nic (oprócz tego 1.5 minutowego op.) mi się w tym anime nie podobało.
      Może anime nie było by takie złe gdyby „dramatyzm” byłby przez całe anime, a nie jak tu przez ostatnie odcinki (dramatyzm wziąłem w nawias, gdyż jakoś słabo mnie to smuciło).
      Ludzie podniecają się tym anime jak bezdomny człowiek, kanapką z kurczaka. Ja nie znalazłem żadnej dobrej cechy.
      Romans był, powiem „suchy”. Wydawało się że był on tylko miernym dodatkiem, który miał dać odpocząć widzowi od dalszego rozrywania ludności cywilnej Japonii.
      Elfen Lied na pewno dostałby ode mnie lepszą ocenę gdyby, ta cała rzeź nie trwała przez całe anime, tylko przez określoną ilość odcinków.
      Nie wiem, może bym dał temu anime naciągane 3/10 ale scena  kliknij: ukryte  doprowadziła mnie do stałej nienawiści do tego tytułu.  kliknij: ukryte 
      Ma nadzieje że moja ocena została w pełni wyjaśniona.
      Dla mnie to anime to najzwyklejszy, sadystyczny syf, który doprowadził mnie do oburzenia, zdegustowania i ogólnego niesmaku
      • Avatar
        Chemik89 29.04.2013 22:22
        Re: Syf, shit i malaria
        „Żeby nie zostać zbesztany przez fanów „tego czegoś”".
        Odnosze zupełnie inne wrażenie. Ty bardzo chcesz zostać „zbesztany”, więc, jako że twoja pierwsza próba sprzed tygodnia nie odniosła pożądanego efektu, ponawiasz próbę :> Nie liczyłbym jednak na udany trolling – EL to seria dość leciwa – większość fanów już dawno o niej zapomniała/zepchnęła z czołowych pozycji na liście – nie bardzo więc ma jej kto bronić ;)
        • Avatar
          Asdedix147 17.05.2013 18:27
          Re: Syf, shit i malaria
          Może i masz racje :)
          Lubie się z ludźmi kłócić, a już najbardziej gdy mamy inne zdanie na temat czegoś
          • Avatar
            Fishol 11.07.2013 15:57
            Re: Syf, shit i malaria
            Nie przypominam sobie abym kiedykolwiek widział trolla który przyznaje że jest trollem. Tak mnie to poruszyło że postanowiłem spełnić Twoje marzenia :)

            Myślę że Twoja ocena wynika z (oczywiście po pominięciu oczywistego trollingu) chęci zabłyśnięcia jako inteligent który gardzi tak powszechną dzisiaj brutalnością.

            Może wydaje Ci się że w ten sposób będziesz odebrany jako osoba wrażliwa, ja mam jednak wrażenie że jest zupełnie odwrotnie. To anime nie ma super historii, bo przecież to jest romansidło, a romansidła nie polegają na zaskakiwaniu ekstra fabułą, tylko na wzbudzaniu emocji u widza.

            Ty zwróciłeś uwagę tylko na kwestie brutalności i jedyne emocje które udało się u Ciebie wzbudzić to obrzydzenie i pogarda, co jest bardzo smutne.

            Czy ta krew była potrzebna ? Zdecydowanie nie, ale wtedy dostalibyśmy kolejne mdłe romansidło dla 13­‑latek, natomiast dzięki mocnemu przekazowi, silnemu naturalizmowi, serię ogląda się dobrze (oczywiście nie każdemu) nawet staremu chłopowi który przy typowym romansie usnąłby po 5 minutach.

            Bardzo dobra seria, nie kolejny odgrzewany kotlet, coś zaskakującego, nowego, niepowtarzalnego (a przynajmniej nie widziałem nic podobnego).
  • Avatar
    A
    Slime 17.03.2013 19:53
    Szkoda
    Naprawdę szkoda, że tylko 13 odcinków…Jak nie było popularne w Japonii to nie robią dalej, co? A anime jedno z moich ulubionych. Nana to postać, którą najbardziej lubię ze wszystkich anime jakie obejrzałem.
  • Avatar
    A
    gość 5.03.2013 11:51
    recenzje?
    Oglądałam Elfem lied jakiś czas temu i dopiero dzisiaj przez przypadek, przeglądając Tanuki zerknęłam i mocno zdziwiły mnie recenzje(szczególnie alternatywna).

    Może najpierw napisze jakie to wygląda dla mnie, co tu mamy: specjalnie dobrane i uwypuklone sceny potwornego okrucieństwa np. głowa ludzka w rowerku dziecięcym, masakra w pierwszym odcinku, do którego zdolne są diclonusy? niestety potem widzimy okrucieństwo psychiczne i fizyczne, którego diclonusy doświadczyły ze strony ludzi, wcale nie mniejsze.
    No i druga stron natury człowieka –(też trochę przejaskrawiona), dobrzy naiwni ludzie, przygarniający bezdomnych, zwierzęta, nie mówcie, że takich ludzi nie ma ( dla recenzenta jest dowód „słabości” anime – przypomina Love Hina, dla mnie wygląda na celowy zabieg).
    Moim zdaniem Elfen lied pokazuje jak w momencie kryzysu – pojawienie się nowego gatunku, zostaje obnażona natura człowieka: jak z jednej strony potworny a z drugiej wspaniały potrafi być człowiek. Bohater przebacza Lucy – coś co praktycznie jest nie do wybaczenia, tak jak w psalmie z openingu „o jak święty i sprawiedliwy jest człowiek, który rozważy wszystko w swoim sercu i wyda sprawiedliwy wyrok, jest jak lilia wśród kwiatów polnych” (może nie dosłownie ale chyba taki był sens piosenki, o ile dobrze pamiętam). Zdecydowanie nie podobała mi się recenzja Mecenasa – jest płytka, to nie jest anime, które ma zaskakiwać fabułom ale ukazuje pewne problemy w całkiem ciekawy sposób.

    Tragiczne jest to, że diclonusy potrafią odczuwać empatię do zwierząt a do ludzi nie. Nie wiadomo do końca czy są niebezpieczne bo są złe i grożne z natury i trzeba je izolować, czy właśnie izolowanie ich i odtrącanie powoduje, że stają się niebezpieczne –nie można potępić ani diclonusów ani ludzi –w jakimś stopniu rozumie się obie strony. Co ciekawe diclonusy mają różne osobowości i nie można je wepchnąć do jednej szufladki z napisem : ”potwór” – Nana, Lucy,i numer 35. Nana na której robiono eksperymenty ale jednak lekarz traktował ją jak córkę, potrafi wybaczyć Lucy, nie jest agresywna. Z kolei Lucy jest ewidentnie chora psychicznie, co przy jej zdolnościach i przy tym jak ludzie odrzucili ją jako dziecko jest śmiertelnie groźne. ( chociaż jak dla mnie anime cierpią na przesyt postaci z rozdwojeniem osobowości). Poza tym widać, że  kliknij: ukryte 

    Zamaskowano spoilery. Moderacja
    • Avatar
      Chemik89 6.03.2013 00:48
      Re: recenzje?
      Spooooiiilleeerrrryyyy ^^
      • Avatar
        gość 6.03.2013 14:49
        Re: recenzje?
        sorry, zapomnialam ukryć, nie mogę edytować bo nie jestem zalogowana, a chętnie bym zmieniła też to Elfen (literówka jakby co)
        • Avatar
          Chemik89 6.03.2013 15:49
          Re: recenzje?
          edytować i tak sie nie da :>
    • Avatar
      H C 31.05.2013 02:32
      Re: recenzje?
      Cieszy mnie, ze to anime sie nie wdewaluuje. Cojak co, ale fakt, ze po wielu juz miesiacach ciagle o tym mysle, cos znaczy. Uwazam, ze jest miejsce na takie anime na rynku, tym bardziej, ze podobnych jest malo. Przemocy sieboicie, brutalnosci? Come one sie chce powiedziec, dziecmi jestesmyy? Czlowiek jest istota rozumna i oglada cos co sam pistanowil zobaczyc, wiec komentarze, ja jest od 1go odcinka anime do ostatniego niemoralne, jest dziwne, wszak trzeba samemu sie ie torturowac czyms czego sie nie trawi, a to jest juz chore. Fakt, sporo scen jest przerysowanych, ale jest to zabieg celowy czesto, wykorzystywny we wszystkich gatunkach literwckich. Zgadzam sie, ze recenzenta troche ponioslo. Nie jest obiektywny. Mamy tu iscie Freudoeska zabawe z bohaterami w „poznaj moja chorobe psychiczna”.kazdy jest na swoj sposob przerysowany , ale dle pokazania czegos. Pewnego faktu o naturze ludzkiej, czy konsekwencjach okryucienstwa. Dla mnie niezapomniane wrazenia
  • Avatar
    A
    Spoko 1.03.2013 10:44
    mocne
    Mocne wręcz sadystycznie brutalne, praktycznie wszyscy bohaterowie mają jakieś odchyły psychiczne oraz wszechobecny seksizm  kliknij: ukryte . Takich anime nie powinno powstawać za dużo, jednak od czasu do czasu można zajrzeć w tą bardziej „zwierzęcą” część natury człowieka.

    Przy piwie i orzeszkach 7/10
  • Avatar
    A
    HolyCrom 21.02.2013 10:47
    Super

    Bardzo spodobało mi się anime. Może po części humoru jaki miałem przed seansem, ale jednak.
    Rozumiem, że Japończycy są inni, stąd już nie dziwię się,  kliknij: ukryte  Ona sama też nie wygląda na skrzywioną psychicznie patrząc jak ufna jest w stosunku do wszystkich.  kliknij: ukryte 
    Niezależnie od realizacji głównie spodobał mi się motyw walki o przetrwanie, odpowiedzialności i konsekwencji swoich wyborów, a łatwość i beznamiętność z jaką dochodzi do zabójstw jest w mojej opinii całkowicie uzasadniona i wytłumaczona. Przeżycia głównych bohaterów bardzo do mnie dotarły i w jakiś sposób rozumiałem i sympatyzowałem z nimi, bo mając takie doświadczenia kto jest pewien, że zachowałby się całkowicie inaczej, mając takie możliwości, taki dar.
    Jeżeli chodzi o animację, to wolę dokładniejsze odwzorowanie rzeczywistości, za duże i psie/maślane oczy jak dla mnie. Za to muzyka idealnie wkomponowana, co zdaje się potwierdzać każdy tutaj.
    Moja ocena to 8, pomimo trochę nierealnych zachowań postaci, które zwalam na samom kulturę Japonii.
    • Avatar
      ppp 28.02.2013 14:03
      Re: Super
      tak. widzę japończyka, który będąc otoczony przez rozerwane ciała członków swojej rodziny, rzuca się sprawcy na szyje, prosząc aby ten się uspokoił, wyluzował. oprócz łez, bark jakiej kol wiek paniki. rzeczywiście, postawa typowa dla każdego japończyka. to wszystko przez te muszelki…
  • Avatar
    A
    Ina 18.02.2013 13:44
    Jak mialam 13 lat, to to anime bylo super, ale po obejzeniu go jeszcze raz lata pozniej, musze sie niestety z autorem recenzji zgodzic….
  • Avatar
    A
    katrynia 4.02.2013 18:23
    jakie to było beznadziejne! wydawało mi się że będzie czegoś warte, ponieważ wszyscy je znają – ja jednak schodziłam od oceny założonej – 7 aż do oceny 3.
    nie podobało mi się że  kliknij: ukryte 
    oprócz tego to było po prostu obrzydliwe, a akcja nie miała większego sensu  kliknij: ukryte ..
    oh. brak mi słów
  • Avatar
    A
    .... 28.01.2013 11:59
    tragedia
    Nie rozumiem fenomenu tego anime. Naprawdę obejrzałam w swoim życiu tysiące tytułów, nie twierdze że się znam, ale Elfen Lied naprawdę jest jednym z najgorszych anime, z jakim miałam nieprzyjemność się zetknąć. Tak jak opening i pierwszy odcinek, dają zapowiedź świetnego projektu, tak z episod na episod robi się coraz gorzej. Sama fabuła jest dobra, choć można bardzo podobne schematy znaleźć w wielu innych, lepszych anime. Postacie wręcz irytujące, rozczulające się nad swym życiem, aż momentami do skrętu kich. Grafika, przepraszam najmocniej, ale głębokie dno. Modele postaci może i ładne, ale już ich animacja (dla mnie, jako grafika/animatora), kalecząca oczy. Czy tylko mnie dobitnie nudziły sceny akcji?
    Może jestem już za stara na tak ckliwe „dramaty”. Może jest we mnie coś dziwnego, że historia gnębionej w dzieciństwie dziewczyny, z rozdwojeniem jaźni, biegającej z gołymi cycami i siejącej wokół rzeź, do mnie nie dotarła. Przebrnęłam przez ten tytuł, tylko ze względu na dobrą opinie i wysokie oceny, z nadzieją, że chociaż ostatnie odcinki go może wyratują. Niestety. Po prostu nie rozumiem fenomenu Elfen Lied.
    • Avatar
      Chemik89 28.01.2013 15:58
      Re: tragedia
      Grafika i tak jest o niebo lepsza niż w mandze :)
      A co do reszty zarzutów – ta seria jest raczej przeznaczona dla osób z krótkim stażem w anime.
      • Avatar
        Kotonoha 28.02.2013 21:15
        Re: tragedia
        Nie ma czegoś takiego jak „serie przeznaczone dla osób z krótkim stażem”. Albo coś jest dobre, albo nie – i nie ma co usprawiedliwiać tandety.
        • Avatar
          Chemik89 28.02.2013 23:33
          Re: tragedia
          czy jest dobre czy nie to indywidualna ocena oglądającego – tandetą EL nie jest :)
  • Avatar
    R
    AmaiHachimitsu 27.10.2012 23:07
    witam gimbusów
    Co do tej negatywnej recenzji pana Mecenasa, to się totatlnie z nim zgadzam, może bym dał 1 punkcik więcej przy ocenie grafiki i muzyki. Samo anime może wciągnąć na początku, ale wyrobiony widz (nie 14 latka co dopiero przeskoczyła z Naruto na sensowniejsze serie) ma tendencje do szukania wad i nieścisłości w trakcie seansu. No i wszystko wtedy wychodzi, tani romans, niespójność i brak realizmu. Autorzy próbowali stworzyć realistyczne odruchy, ale zamknęli je w totalnie niemożliwym środowisku. W 13 odcinkach można by opowiedzieć dwie takie historie, a tu zmieszczono jedną przegadaną. Nie polecam. Nawet jeśli namawiają, to obejrzeć dopiero jak już będzie się miało za sobą dziesiątki jak nie setki (naprawdę dobrych) serii, wtedy obiektywnie oceni się seans.
    • Avatar
      KartonR 31.07.2014 20:59
      Re: witam gimbusów
      Obiektywna ocena? To oksymoron. Ocena jest wyrażana z pozycji podmiotu oceniającego, czyli subiektu, więc jest tylko i wyłącznie subiektywna i zależy od widza. Poza tym, czemu wszyscy mają mieć identyczny gust jak ty?
  • Avatar
    A
    Gnosis. 20.10.2012 13:14
    Mogło być genialnie
    Ukłon w stronę autora pomysłu o Diliconiusach. Uwielbiam motywy  kliknij: ukryte .  kliknij: ukryte 
    Anime ogląda się ciekawie, ale… no właśnie. Dramat i ecchi – niezbyt ładne połączenie, prawda? Fruwające kończyny nie zjednały mojej sympatii. Szczerze, wielka ilość krwi była żenująca, a nie straszna. Kouta ujdzie, kuzynka nieco mnie irytowała, Nyu było mi żal, a Lucy – cóż, nie jestem fanką psychopatek. Oczywiście można zrozumieć jej motywy i tak dalej, ale i tak nie udało mi się jej polubić.

    Scena z psem?  kliknij: ukryte 

    Najgorsza scena?  kliknij: ukryte 

    WTF? Brak realistyczności. Nawet największy twardziel nie zachowałby aż tak zimnej krwi. Tak samo ma się sprawa z głupotą Kouty –  kliknij: ukryte 

    Do muzyki nic nie mam. Lilium chwyta za serce, a ending mam nawet na MP4. Podsumowując: można było zrobić z tego coś bardzo wielkiego, mącącego w głowie i zostawiającego ślad w umyśle, a wyszło… to, co wyszło. Ode mnie 6/10.
  • Avatar
    A
    Uryuu 10.10.2012 09:41
    ?
    Jak dla mnie to jest niezrozumiałe. Jak Kouga mógł kochać laskę która kliknij: ukryte No tak teraz rozumiem nagłówek recenzji „istny dramat” pff.
    Zamaskowano spoiler. Moderacja
  • Avatar
    A
    Orihime-chan 10.10.2012 09:33
    Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem.
    W miarę ciekawa fabuła, ot co obejrzałam z nudów. Szczególnie wzruszyłam się na odcinku  kliknij: ukryte 
    I jakie wrażenia? Krew, cycki, irytująca Yuka i denerwujący Kouga wyglądający jak dziecko. Jedynie Lucy, Nana i dziewczyna  kliknij: ukryte  mnie nie odepchnęły od siebie.
    Muzyka Nie mam nic do zarzucenia. Oprawa muzyczna jest jak najbardziej w porządku i nie od dziś gości na moim telefonie.
    Grafika Duże oczy(słodko jedynie wyglądały u dziewczyn), wystąpiła także masa błędów w proporcjach.
    Uważam, że cały dzień poświęcony Elfen Lied nie był stracony, ponieważ ta seria nie jest zła. Ma wady, ale i także zalety, które często są przysłaniane flakami, krwią i cyckami.
    • Avatar
      Orihime-chan 11.06.2013 19:12
      Jak byłam młodsza to często pisałam bez wytłumaczenia :x Miałam na myśli to, że nagość, przemoc i brutalność zostały ukazane w niedobry sposób. Można było to wykonać lepszym sposobem.
  • Avatar
    A
    Justaway 12.09.2012 21:17
    Obejrzałem i ..? w sumie to nic po za tym ze latały konczyny i było mi szkoda tego pieska , tak po za tym to w sumie nic specjalnego moja ocena 5 no w sumie to 6 bo ładna muzyka i jakos mi nieprzeszkadzało to ze przez 13 odcinkow tylko ją słyszałem :)
  • Avatar
    A
    Seyl 28.06.2012 18:11
    Cycki pogorszyły to anime, i to znacznie
    Zacznijmy od bohaterów… szczerze? Nikt prócz Lucy (nie Nyu!) nie przypadł mi do gustu (chociaż nie… Nana nie była aż taka zła…). Cóż, bohaterowie na swój mnie wkurzali. Muzyka była dobra, śmiem stwierdzić, że nawet bardzo dobra. Kreska – hmm… co kto lubi ale mnie nie przypadła do gustu. Kouta (o ile dobrze pamiętam) ma 18/19 lat a wygląda jak dziesięciolatek. Zakończenie niezbyt wiele wyjaśnia, bo  kliknij: ukryte  Nagość pogorszyła moją ocenę na temat tego anime. No okej, może i rozebranie Lucy mogłoby dodać uroku temu anime, ale tej rozbieranki jest tak dużo, że widać, iż jest to wciśnięte na siłę. Ogółem to historia, pomysł i przekaz były na wysokim poziomie ale nie na tyle wysokim, aby polepszyć moją ocenę na tyle, aby to anime było przynajmniej niezłe.
    5/10
  • Avatar
    A
    Draco Iness 24.06.2012 15:53
    zawaliste anime
    Tak…cóż… pierwsze pięć odcinków widziałam w wieku 10 lat..( przypadkiem włączyłam to anime i jakoś mnie zainteresowała fabuła ) i co dziwne krew lejąca się po ścianach mnie nie przestraszyła, lecz było coś przy czym wymiękłam : to fakt, że ta 14 sto latka Mayu była  kliknij: ukryte  tak… pamiętam jak bałam się tych rzeczy typu pornografia, gwałcenie itp. Ale po 6 latach postanowiłam wrócić do tego anime i po prostu uważam, że to najlepsze anime jakie do tych czas widziałam. Ta smutna melodia na początku każdego odcinka, niesamowita dramatyczna historia oraz główna bohaterka o dwóch obliczach sprawiły że to anime posiada niezwykły klimat oraz wciągającą fabułę. Bohaterka serii na początek nie sprawiła na mnie żadnego wrażenia, ale gdy okazało się jaką przeszła historię zaczęłam jej współczuć.  kliknij: ukryte  Uważam że ta seria to dzieło, a opening jest niesamowity chodziłam i przez ponad tydzień nuciłam go. Krew mnie jakoś nie raziła po prostu od niej uwagę odwróciła mi akcja serii. I to by było na tyle…takie jest moje zdanie.

    Zamaskowano spoilery. Moderacja.
    • Avatar
      amarlagoon 24.06.2012 19:26
      Re: zawaliste anime
      Khem khem spoilery khem khem.
    • Avatar
      Slova 24.06.2012 19:36
      Re: zawaliste anime
      Akurat opening poza pieśnią z jakiejś opery i profanacją malarstwa Klimta niczego wielkiego nie pokazuje.
      • Avatar
        Amfetamina 4.02.2013 19:32
        Re: zawaliste anime
        Z jakiej opery? Czy to nie jest oryginalna kompozycja Yukio Kondo, stworzona dla tego właśnie anime?
        • Avatar
          Slova 4.02.2013 19:56
          Re: zawaliste anime
          Tak, moja pomyłka, „Lilium” to po prostu zlepek fragmentów z Listu Jakuba i hymnu „Ave mundi spes Maria”.
    • Avatar
      BlaXk Magic Mushroom 24.06.2012 20:38
      Re: zawaliste anime
      Mayu  kliknij: ukryte  Co do  kliknij: ukryte  Dziwi mnie za to i wydaje się kompletnie nielogiczną strategia, jaką główna bohaterka obrała aby przetrwać.  kliknij: ukryte  Ale nie, należy wszystko przedramatyzować, winić cały rodzaj ludzki za paru gówniarzy­‑oprawców. Wszystko w imię ukazania tej całej masakry. Co do openingu zgadzam się ze Slovą. Właśnie między innymi dlatego to anime niezbyt przypadło mi do gustu.
      • Avatar
        wędkarz 25.06.2012 01:11
        Re: zawaliste anime
        Lucy mogła zostać np chirurgiem taka moc idealnie nadaje się do robienia zabiegów xD
        • Avatar
          BlaXk Magic Mushroom 25.06.2012 14:12
          Re: zawaliste anime
          Jak to mogła zostać? Przecież została – w dodatku specjalistką od amputacji (szczególnie kończyn). Jej moc idealnie nadaje się do tego typu zabiegów.
      • Avatar
        WireX 18.09.2012 23:01
        Re: zawaliste anime
        Mimo, iż oglądałem to Anime bardzo dawno temu, to wydaję mi się, że w dzieciństwie a może nawet i później (nie pamiętam) Lucy po prostu nie panowała nad swoją mocą i nad powiedzmy jej złym alter ego, które w niej siedziało i w chwilach zagrożenia przejmowała nad nią kontrolę eliminując zagrożenie… Tak mi się wydaję…
    • Avatar
      Draco Iness 28.07.2012 17:25
      Re: zawaliste anime
      Zapomniałam dopisać że anime zapadnie mi na długo w pamięć a końcowym odcinku się poryczałam.
    • Avatar
      MaggioBi 31.10.2013 17:49
      Re: zawaliste anime
      Zgadzam się w 100% !!!
    • Avatar
      Aegis Maelstrom 4.01.2014 16:53
      Re: zawaliste anime
      LOL

      Cóż, kiedy się ma trzynaście lat i niewielki kapitał kulturowy („zawaliste” ech…) być może tak jest.

      Kiedy się ma 31 i trochę więcej kultury na karku… cóż, wówczas porozmawiamy, czy jest to dzieło, czy jednak zwykły chłam. :)
  • Avatar
    A
    Shun-Shun 26.03.2012 00:12
    znaj umiar mocium panie
    najpierw kilu znajomych, później najbliżsi przyjaciele, wszyscy jak jeden mąż, niekoniecznie z własną żoną, cisnęli we mnie tekstami w stylu: stary musisz obejrzeć no daje po psychice, niesamowita historia, zapada w pamięć etc. etc. podjąłem zatem wyzwanie, wytrwałem do końca i powiem tak… nie wiem co łyknęli twórcy tego anime, ale nie poczęstował bym tym nawet psa sąsiadów. Rozumiem, kiedy naturalizm i przemoc są stosowane by podjąć jakieś naprawdę ważkie tematy, tu zaś mam różaną socjopatkę, która roznosi wszystko w drobny mak nieważne czy swój czy wróg (trochę takie radzieckie postępowanie), przy okazji sceny w klasie ze szczeniakiem przypomniał mi się dowcip z Desperado o gościu który wchodzi do baru i rozpieprza w drzazgi wszystko i wszystkich łącznie z barmanem;
    ilość ketchupu latających nóg, eksplodujących głów jest po prostu nudna już po drugim, trzecim odcinku później człowiek się zastanawia w jaki to zmyślny sposób autorzy tego koszmarku uśmiercą listonosza, pielęgniarkę czy sprzedawcę balonów, odwraca to uwagę od całej reszty, która też zresztą nie jest najwyższych lotów;
    na zakończenie co do tej „Szekspirowskiej tragedii”, jedyna jaka mi przychodzi na myśl to „Titus Andronikus” najbardziej krwawa, brutalna i naturalistyczna ze sztuk Szekspira, ale miał on w tym cel, chciał ukazać jak pożądanie i posiadanie władzy niszczy ludzi, obdziera ich z godności i człowieczeństwa dla mnie nagromadzenie takiej dawki okrucieństwa ma sens, zaś tu no nie bardzo;
  • Avatar
    A
    blanka87 5.03.2012 20:50
    morze krwi, oberwane kończyny, trochę dramatyzmu- cud miód i orzeszki:) niestety kreska fatalna…ale przecież w anime chodzi o to żeby zapadło w pamięć, a nie żeby raczyło znośną kreską i wiało nudą…prawda? dla fanów gore­‑przekąska, dla wszystkich innych odradzam. openning jest fantastyczny i chociaż postacie z serii wklejone w prace klimta są z całą pewnością groteskowe, to ani razu go nie przewinęłam:)
    • Avatar
      mhm 6.03.2012 23:14
      To anime jest sprzed 8 lat, czego się spodziewałaś?? :)
      A po za tym z prawdziwym gore ma to nie wiele wspólnego, więc fani obejrzeć mogą, ale też nie muszą
      • Avatar
        blanka87 7.03.2012 10:34
        czy mamy rok 2004 czy 2012…brzydka kreska to brzydka kreska niestety:) oczywiście to wynika ze stylu w mandze, ale wiele serii nawet z lat 90. było lepszych wizualnie. poza tym to nie sztandarowa martwica mózgu tylko gore adaptowane na grunt anime jak np tokko, stąd dla widzów bardziej złaknionych flaków jedynie „przekąska” pozdrawiam:)
  • Avatar
    A
    Shinpuu 28.02.2012 19:00
    Rozbieżności w ocenach nie są niczym niezwykłym- po prostu jednym to anime może przypaść do gustu (tym, którzy nie będą zbytnio zwracać uwagi na niespójności fabularne oraz przesadzoną miejscami ilość krwi), a drugich odrzuci już albo sam początek albo dość naiwne zakończenie. Mi anime się podobało ale rozumiem tych, którzy mają inne zdanie. Warto jednak chociaż posłuchać openingu śpiewanego po łacinie- jest naprawdę ładny i zapada w pamięć.
  • Avatar
    A
    mariga 3.02.2012 18:12
    Dobre anime
    Ostatnio mam fazę na animce w których leje się krew. Uprzedzano mnie, iż Elfen Lied zapada w pamięć i odmienia człowieka. Co do tego ostatniego nie jestem pewna, bo w sumie nie czuję żadnej zmiany, ale w pamięci zostało, ze szczególnością opening, który na początku mnie mile zaskoczył ^^. Czy chciałabym drugi sezon? O dziwo nie. Myślę, że temat został dobrze zrealizowany i nic więcej nie trzeba dokładać.
    Myślę, że Elfen Lied jest dobrym anime i należy to obejrzeć. A to czy się spodoba, czy nie pozostawam waszym gustom…
  • Avatar
    A
    Iskierka 3.02.2012 16:39
    POZOSTAJE W PAMIĘCI.
    Nie żałuję, że zapoznałam się z tym anime. Jest w nim wiele nieudanych rzeczy, wiele, wiele wpadek, ale zapamiętam je na długo. Za bardzo przedobrzono przede wszystkim z rozczłonkowywaniem i charakterami postaci. Same kreacje bohaterów też pozostawiają dużo do życzenia- na przykład rogi wyglądające bardziej na kocie uszka. A najgorsze, o zgrozo, były kikuty wyglądające jak wędzona szynka. Niektórzy marudzą też na nagość, ale mnie nie przeszkadzała. Była wręcz swoistym atutem. Oczywiście znienawidziłam Kouty za zaakceptowanie patologii Lucy i Yuki za wieczne marudzenie o miłości. Oczy na pół twarzy szpeciły, niepotrzebne postaci wywalały się bokami żeby zapełnić czas odcinka, fabuła kulała, ale… Hmm swoisty klimat mnie wciągnął. Są takie krótkie serie, które bardziej wyryją się w pamięci niż tasiemce (np, Bakemonogatari) i ta do nich należy. Osobiście nie przeszkadzało mi aż tak bardzo częste powielanie łacińskiej piosenki, bo to chyba przez nią została zbudowana główna atmosfera. Sądzę jednak, że to seria z którą po prostu trzeba się poznać, aby móc sobie wyrobić zdanie. To co się także rzucało w oczy to żywiuszczość postaci większa niż u bohaterów shounenów.
    Dwie największe wpadki to;
     kliknij: ukryte darujcie ale przy tym śmiałam się, bo to jedno z niewielu na prawdę absurdalnych momentów anime, które znam, a serii widziałam ponad sto.
    Powiem także, że ,,głębokość” to słowo, które nieszczególnie pasuje do tej serii, aczkolwiek tacy ludzie jak ja na przykład zauważą, że tu bardziej chodzi o swoiste otworzenie furtki, by zacząć rozmyślać o wielu tematach.
    Więzi między dziećmi i rodzicami, przytłaczającej samotności, wymuszonym outsiderstwie, pragnieniu akceptacji, istocie człowieczeństwa, okrucieństwu, wynaturzeniu, a także miłości i przyjaźni. A co mi się najbardziej podoba- pokazano tu jak wyrazista czasem jest różnica w intensywności ich odczuwania. Jak jedno słowo potrafi cię zmiażdżyć lub dać siłę do życia. Jak pragnienie nie podziękowania, lecz przeproszenia może tobą pokierować. Ja wiem jak to jest przeżywać coś zbyt bardzo, zbyt mocno przyswajać w siebie emocje.
    W każdym razie- nie żałuję.
    Nie wystawię oceny, ponieważ, tak jak w np Mushishi, to nie jest ten rodzaj anime, któremu powinno się wystawiać ocenę. Jeśli chce ktoś o tym anime pogadać, moje gg- 17873942
  • Avatar
    A
    Luna 20.01.2012 13:11
    Rzecz gustu
    Ponieważ lubię wyzwania postanowiłam rzucić rękawicę Elfen Lied. No i cóż…to nie moja bajka. Dotrwałam do końca ale jeśli ktoś nie lubi brutalnych scen, hektolitrów krwi, odpadających kończyn to zdecydowanie odradzam.
  • Avatar
    A
    Justa 15.01.2012 12:02
    Świetne anime
    Ogólnie fabuła świetna. Muzyka jest naprawdę dobra, a zwłaszcza opening (Lilium <3 ). Kreska nawet ładna ale w niektórych momentach krew wyglądała jak jakiś bazgrol. Szczerze w obawie o moją wrażliwość bałam się oglądać to anime ale o dziwo się odważyłam ^^
  • Avatar
    A
    Meliana89 8.01.2012 10:01
    a najlepszy ze wszystkiego jest...
    OPENING… czegoś tak pięknego dawno nie słyszałam. To jest śliczne!
  • Avatar
    A
    Tola 3.01.2012 16:07
    Mnie również anime się bardzo podoba, historia nie pozostawia nic do życzenia, cały czas trzyma w napięciu, a ja chętnie pomimo końca anime, wciąż oglądałabym dalej :]
  • Avatar
    A
    Rachnes 21.12.2011 18:21
    Ehh Słyszałem wiele nieciekawych opinii na temat tego anime, ale i tak postanowiłem obejrzeć ... i nie żałuje. Jeżeli uważacie że dużo " krwi " oraz latających części ciał, nagich dziewczynek ^^ i patologicznych relacji głównego bohatera z kuzynką oraz/lub z morderczynią jego rodziny mająca rozdwojenie jaźni to dla was za dużo ... to nie oglądajcie, niż macie potem krytykować i wyzywać twórców od psychopatów !
  • Avatar
    A
    zuziek 4.12.2011 15:46
    rzeźnia
    Te Anime to po prostu rzeźnia, główna bohaterka to  kliknij: ukryte 
    Jak Kouta mogł  kliknij: ukryte 
    Naprawde postacie zachowuja sie nienaturalnie z wypaczonymi odruchami, zgadam sie z rec. alternatywną Mecenesa
    Można obejrzeć żeby zobaczyć jaki psychol mógł wymyślić coś tak makabrycznego, napisać mange i zekarnizować.
  • Avatar
    A
    kamiltrol 28.11.2011 03:14
    intrygujące...
    właśnie obejrzałem 13 epizod, więc podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami.
    Niewątpliwie anime jest inne, bo pokazuje prawdziwą brutalność świata, krew i śmierć włącznie. Poplątana historia kilku ludzi i wzajemne niezrozumienie, które prowadzi do tragedii. Nie jest to nic nowego, ale fakt, że twórca tak dobitnie o tym mówi mi, że moje przekonanie, że niezrozumienie jest głównym powodem nieszczęść tego świata. W dodatku, co nowe, nie dające się podporządkować człowiekowi musi być unicestwione, bo człowiek jeśli nie ma jakiejś satysfakcji nie jest sobą – i nie chodzi tu, że nowy gatunek zabije ludzkość, bo to część ewolucji. Owszem zastąpi, ale czy w ten sposób jak mówi nam twórca?? i czy zabiłbyś swoje dziecko w takiej sytuacji?? – na pewno nie…
    I znów nauka – do czego doprowadzi…

    Anime ma kilka treści do przekazania, a jego brutalność tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że to najważniejsze wartości. Oczywiście każdy interpretuje to inaczej i ma własny osąd.

    Fabuła – ok, nie schematyczna, w miarę upływu czasu poznajemy to co istotne i co ma budować napięcie – u głównego bohatera. Spójna i ciekawa.

    Kreska/Grafika – ok, czego chcieć więcej, wy zawsze szukacie dziury w całym. Jak to Polacy, nie cieszycie się z tego co tu i teraz, ale zawsze chcecie więcej i więcej. mi wystarczy, bo o historie chodzi, a nie o ładne oczy, proszę was…

    Mi nie trzeba było pięćset tytułów, żeby polubić ścieżkę dźwiękowa. Mi wystarczyło, to co było, nigdy nie szukam ile było ich, bo po co, to co było zadowoliło mnie, opening był nawet ciekawy, a że łaciński, to jeszcze lepiej…

    TO anime z gatunku tych, które nie trzeba lubić, ale należy szanować. Więc jeśli się nie podoba, to się pisze wprost. I jeśli ktoś będzie porównywał bohaterów, czy coś innego danego tytułu z tytułami młodszymi, bądź grami, to niech idzie po rozum do głowy, najpierw się myśli dopiero pisze – uważam to za szczyt głupoty i ignorancji, to gatunek tych ludi, co widzą to co chcą, a nie co jest ważne.

    Kto nie lubi brutalności i nie potrafi myśleć, nie polecam, wszystkich innych zachęcam do zapoznania się z tym tytułem, bo uważam, że warto znać, nie trzeba kochać.)
  • Avatar
    A
    Ayaki 22.11.2011 21:30
    Nie obeznałam się jeszcze z tymże gatunkiem, ale podobno lepsze z rodzaju.
    Moim zdaniem jest ono świetne – począwszy na fabule a skończywszy na muzyce. Postacie są urzekające, a lekka słodycz wprowadzona przez Nyuu jest urocza. Dawka humoru także jest dostarczona, np. kiedy  kliknij: ukryte . Bardzo spodobała mi się część, która rozgrywała się w przeszłości. Z każdym odcinkiem tworzyło się całość, która w końcu pozwoliła nam zrozumieć pewne wątki oraz zachowania.
    Opening przypadł mi do gustu, między innymi ze względu na piękną piosenkę z łacińskim tekstem.
    Kreska nie była wybitna, aczkolwiek tła i ogólnie oprawa graficzna była bardzo dobra.
    Na końcu chciałabym dopowiedzieć, że jest to jedno z lepszych anime jakie widziałam. Nie zapomnę go na długi czas. Spokojnie daję 10/10.
  • jurancik22@ 14.11.2011 12:08:07 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    Haruka-san 10.11.2011 07:53
    Hmm
    Czytając tą racenzję zastanawiam się nad oglądnięciem.Ale czy warto ? Bo po komentarzach to różnie widzę . Nie mam zamiaru mranować czasu na jakieś monotonne anime.W sumie szukam czegoś podchodzącego pod Higurashi No Nakaru Koro Ni , to anime naprawdę mnie poruszyło.Osobiście – Uwielbiam brutalne animacje ;D Ostatnio tylko na tym się skupiam więc pomóżcie ...
    • Avatar
      woord 10.11.2011 10:03
      Re: Hmm
      Czy warto? Elfen Lied to jest moim zdaniem jedno z tych anime, które jest absolutnym klasykiem. Nawet jak obejrzysz i uznasz, że Ci się nie podobało, to z zaskoczeniem stwierdzisz, że jednak nie zmarnowałeś czasu. Coś co po prostu wypada znać, i tyle.
      • Avatar
        Goro 11.11.2011 20:34
        Re: Hmm
        Niesamowicie brutalne, krwawe, pokręcone a do tego zakończenie po którym zadajesz sobie pytanie „co tu się właściwie stało?”. A tak w skrócie – totalna klasyka. Nr 2 na mojej osobistej liście najlepszych anime (nr 1 to dalej „Chobits”).
    • Avatar
      1 11.11.2011 23:51
      Re: Hmm
      Ale czy warto ?

      Oceń sam. Obejrzyj dwa, trzy odcinki i oceń czy Ci się podoba. Jak totalna głupota postaci nie będzie Ci przeszkadzać to dasz radę obejrzeć do końca.
  • Avatar
    A
    Zafcio013 16.10.2011 13:19
    Podobało się
    Anime mi się podobało, wzruszające, w miarę słodkie -ogólna masakra pasuje jak ulał. Fabuła -genialna. Ale nie zrozumiałem końcówki..
  • Avatar
    A
    Zephiri. 12.10.2011 00:18
    Jakoś nie przekonują mnie dziewczynki które wyrywają sobie różne części ciała.
    Jakoś nie przekonują mnie dziewczynki o różowych włoskach które wyrywają sobie różne części ciała.
    Kreska i muzyka są w porządku, niektóre postacie również, fabuła też. Moja ocena tego anime to 5/10.
    Porzuciłem to anime w połowie. Opening i ending też nie przypadły mi do gustu.
    Główna bohaterka przypomina mi za bardzo Almę Wade z gry F.E.A.R. No cóż. Kto co woli. Polecam to anime tylko fanom brutalnych i krwawych serii. Pozdrawiam.
  • Avatar
    A
    Matin-chan 6.10.2011 22:09
    Piękne
    Piękne anime pochłonęłam je w całości chociaż przyznam że gdy zobaczyłam pierwszy odcinek to… moge go podsumować tak krew ludzie bez głów i nie tylko,to lekko się przeraziłam ale fabuła taka jakie lubię dramat jeden wielki dramat jeżeli chodzi o nagość to dla mnie nie jest to nic więcej jak rysunek więc zbytnio mnie to nie przejęło lecz to było aż tak tragiczne że teraz przyda mi się spory zastrzyk komedii.
  • Avatar
    A
    astrin 5.10.2011 21:12
    przereklamowane...
    oglądając to anime spodziewałam się wstrząsu, ciosu tak brutalnego że myśli będą mnie dręczyć i nie będę mogła skupić się na niczym innym jak roztrząsaniu jak to mogło się stać, rozczarowałam się jednak i to bardzo… jedyne co widzę dobrego w tym anime to opening, jeden z najlepszych jaki widziałam, potem jednak muzyka się skończyła i co zobaczyłam? dużo krwi, trochę nagości i kompletni brak logiki w postępowaniu głównego bohatera, nie wzruszyło mnie nic w jego historii i historii Lucy, jest bowiem schematyczna i to do bólu, dodatkowo w serii są ukazane wątki które owszem są poważne ale jakby wepchnięte tam na siłe aby podnieść jej dramatyzm. dodam także że grafika też nie jest specjalna, jeśli lubicie krwawe sceny jak już wcześniej wspomniałam jest ich dużo ale są ukazane w sposób kiczowaty zwłaszcza  kliknij: ukryte 
  • 7 9.09.2011 20:08:09 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Ayu 9.09.2011 19:18
    Polecam :)
    Oryginalna seria, do której lubię wracać ;D ma w sobie to „coś”, dzięki czemu przyciąga. Wzruszające i brutalne anime godne polecenia :) :)
    • X 24.09.2011 17:10:18 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    ayane 9.09.2011 14:50
    Jedno z najlepszych anime
    Szczerze polecam każdemu kto lubi oryginalne, przemyślane, a zarazem chwytające za serce produkcje.

    Wiem, że wiele osób nie potrafi zrozumieć tego anime bo widzą tylko przemoc i krew, ale wiadomo że nie każdemu może się spodobać.

    • X 24.09.2011 17:10:59 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Marjano 8.09.2011 20:25
    ashite
    Co tu dużo mówić to anime po trzeźwym spojrzeniu jak to ktoś napisał jest szajsem i nie widzę powodu do porównywania tego do szekspira, bo czy właśnie takie sceny jak naciągana głupota gł. bohaterki, która prezentuje swoją nagość z iście dziecinną wprawą nie śmierdzi przypadkiem pedofilią, a chociażby zwykłym przyciąganiem niedojrzałych widzów liczących na zobaczenie nagich cycków czy chociażby tony latających flaków, a poziom fabularny i dialogowy to coś skierowane do widzów w wieku lat 10 ? Czy gdyby w muminkach dodano sceny, w których leje się tona posoki i widać cycki można by je uznać za anime dla dorosłych ? No oczywiście, że można by ale czy dorośli są aż tak naiwni by sięgnąć po ten stek głupot ? Nie wydaje mi się. To jest zdecydowanie anime skierowane do dzieciaków, które operuje na widzu el. jakie zwykle dorośli starają się ukryć przed dzieciakami dla dobra swoich pociech tu mamy sytuację odwrotną i jednak moje porównanie do muminków było krzywdzące dla tego dzieła, przy którym elfen lied jest shitem wykreowanym dla użyję tego słowa trzepikonków liczących na zobaczenie w anime nagich tyłków, piersi, innych scen z wyeksponowanymi majtami i biustami, oraz scen w których lata tona flaków czyli to co dzieci chciały by zobaczyć najbardziej, ale rodzice im tego nie pozwalają oglądać dla dobra swoich dzieci. Co tu jest szekspirowskiego ? Chyba tylko szekspirowska jest naiwnoość osób, które przeceniają tego gniota….
    • Avatar
      Chemik89 8.09.2011 20:45
      Re: ashite
      piszesz jakby tam były same zboczone sceny i na każdym kroku fruwające flaki :D wcale nie ma tam tego wiele ;>
      Osobiście serie tę oglądałem jako jedną z pierwszych(-dziesiąt ;) ), mile ją wspominam – przegięli na pewno z częstotliwością puszczania głównego motywu muzycznego – mimo iż jest świetny – to pod koniec serii już mi się robiło niedobrze od tego utworu :/
      Po obejrzeniu kolejnych 300 serii nie da sie ukryć iż wypływa spora ilość wad w EL – jednak gniotem go nazwać nie moge :) 5­‑6/10 sie należy
      • Avatar
        X 9.09.2011 16:18
        Re: ashite
        Chyba żartujesz. Po pierwsze….

        Jakim trzeba być naciąganym człowiekiem, by nie zgłosić znalezienia na plaży samej nagiej dziewczyny…Takie rzeczy zgłasza się po zapytaniu danej osoby o to kim jest itd. tu utrata pamięci oczywiste jest zgłoszenie na policje…Tu bohaterowie są tak niemyślący, że nawet to im nie przyszło do głowy…żeby jeszcze koleżanka bohatera wpraszała ja do niego do domu (jest aż tak naiwna) że sprasza nieznajomą osobę z rogami nagą wydającą się psychopatką do domu ? No to już na dzień dobry ukazuje głupotę tego anime…Pomijając głupią groteskową scenę na początku w której to ćwiartowanych jest dziesiątki ludzi…a po niej ukazują oprawczynię jako totalnego niedorozwoja umysłowego a jeszcze większymi okazują się osoby, które ją znajdują. Zachowują się tak jakby w okolicy po za nimi nikt nie mieszkał już na wstępie…Po prostu głupota w tym anime jest przerażająca.

        Edit:
        Proszę mi nie usprawiedliwiać tego utratą pamięci ponieważ bohaterka nie jest 3 latkiem, ale osobą, która ma jak wynika z anime około lat 20. Nikt pod wpływem utraty pamięci nie staje się niedorozwojem umysłowym NAJWYRAŹNIEJ ta bohaterka taka jest i potrafi jedynie w chwilach zemsty wykazywać się rozumem, a to świadczy tylko o tym, że to potwór który ukrywa się pod otoczką totalnego skretynienia…

        Edit:
        Przykładowym dowodem, że to potwór jest złamanie muszli przez tą świruskę po całej histori z śmiercią siostry kouty, którą usłyszała…Widać, że to tylko spektakl.

        Edit:
        Nie podoba mi się w tym anime, że twórcy próbują zamglić oczy widzowi i wzbudzać współczucie do najbardziej negatywnej postaci w całym filmie jaką jest Lucy przez pokazywanie tej świruski z rogami jako beksy i płaczki z umysłem 3 latka kiedy w rzeczy samej każdy jej czyn to mordowanie najczęściej wielu ludzi. Absolutnie tylko ludzie bez uczuć mogą trzymać stronę tego potwora, który w anime jest w naiwny sposób ukazywany jako ofiara….Po prostu żal…


        Scalono komentarze. Na przyszłość uprzejmie proszę nie wciskać pochopnie „Zapisz” tylko dogłębnie przemyśleć wypowiedź.

        IKa
        • X 9.09.2011 16:21:01 - komentarz usunięto
          • x 9.09.2011 16:30:45 - komentarz usunięto
            • X 9.09.2011 16:37:05 - komentarz usunięto
        • Avatar
          X 9.09.2011 20:21
          Re: ashite
          Dodam, że żołnierze nie wykazują się rozumem. Mając ją schwytać wiedząc, że ma broń, która ćwiartuje wszystko w promieniu dwóch metrów podchodzą do niej by się z nią „zabawić” to już szczyt….ŻOŁNIERZE, wiedzą, że ona zabija w promieniu dwóch metrów. Kolejna naciągana sytuacja z wyłączeniem rozumu. Czy mam więcej wymieniać ?

          W scenie, w której ta wiedźma okazała się inteligencją wykazała się skrajnym sadyzmem liczyłem, że żołnierze jak najszybciej ją rozwalą niestety się nie udało. Wróciła do kretyn mode i znów zaczęła udawać słodkie niedorozwinięte 3 letnie dziecko…przybiegli jej przyjaciele na podobnym poziomie rozumu i ukrywali ją…debilizm do potęgi ntej.

          Zniszczyła mnie scena, w której to oślepionemu żołnierzowi, którego Lucy pozbawiła oczu dyrektor placówki pokazuje slajdy z prześwietleniami szkieletu tego gatunku z rogami na głowie. Po pierwsze doktorek jest głupi i myśli, że gość bez oczu z przepaską coś zobaczy ? haha Po drugie dlaczego to dopiero po akcji z oślepieniem i stratami dopiero decyduje się wyjaśnić dokładniej z czym mają do czynienia zamiast zrobić to od razu…nim „potworek” wyrządzi im znaczne szkody. Kolejna głupota…

          Scena z macaniem cycków na prośbę udającej kretynkę lucy ? BEZ KOMENTARZA !!!

          Zazdrosna koleżanka o Koutę sprowadza do domu nagą piekeniejszą od siebie LUCY z zamiarami podrywu Kouty ? Niemożliwe.

          Doktorek wysyła do odnalezienia Lucy inną dziewczynę z wektorami, która ma wezwać grupę kiedy odnajdzie LUCY, ale (uwaga zabawne) wystarczyło przecież wysłać oddział by przeszukał okolicę, w której Lucy oślepiła żołnierza, który chciał ją zlikwidować…eh…nikt o tym nie pomyślał…no ale co się dziwić po gościu, który ślepemu pokazuje slajdy…

          Dziewczyna z odciętymi rękami i nogami jest w stanie normalnie gadać jedyne czego doświadcza to parę łez, oraz wyrazy wspólczucia haha. Normalnie człowiek by się wykrwawił, ale tutaj rozmowa jakby nigdy nic krew się nie leje widać tylko kotlety.


          Dowiadujemy się w pewnym momencie, że bohaterowie ukryli Lucy bo sądzili, że była ścigana…To ciekawe po co ją zabrali w miejsce publiczne ze sobą na studia…Bez sensu…

          Idiotyczna naciągana scena w zabijanie psa przez dzieciaki w klasie lool. Nikt po tylu naganach by się do następnych szaleństw nie posunął, a tutaj pojawia się niemożliwa sytuacja. Chłopaki 10 letnie mają głosy 25 latków kolejna ciekawa śmieszna kwestia…

          Co najdziwiwniesze to anime budzi przemoc i nienawiść dzieciaków w trudnym położeniu do ludzi…nikt tego nie zauważył ?

          Dodam do tego masę komentarzy w stylu tez iż to anime jest o wybaczaniu. Jak to anime może być o wybaczaniu skoro skupia uwagę na potworze i kacie jakim jest lucy bezwzględnym mordercy, który nie potrafi zapomnieć o przeszłości i nienawidzi wszystkich ludzi najchętniej by ich wybiła co sama stwierdziła. To jest zupełnie przeciwna sytuacja. To anime jest anime o mszczeniu się i bezmyślnym wyżywaniu się za swoje cierpienia na ludziach nie o wybaczaniu, bo w końcu tu mamy morderstwa dziesiątek ludzi…nasza ponadnaturalna bohaterka jest zwyczajnym potworem, której nie da się lubić… a powinna być przykładem osoby, która chce wybaczać, a nie pogrążać świat w śmierci…bez sensu maksymalny debilizm…

          Po prostu żal ludzi, którzy to uważają za arcydzieło. To anime jest przepełnione wadami. Źle. To anime jest jedną wielką wadą, która nie powinna mieć miejsca.
          • Avatar
            moobs 9.09.2011 21:19
            Re: ashite
            Najstarsi górale jednak twierdzą, że jeśli wyłączyć mózg, to można się dobrze bawić. Ile w tym prawdy, nie wiem, ale pewne jest, że jak się „pozbędziemy myślidła”, to od głupoty bijącej z ekranu nie powstanie przynajmniej żadne spięcie :)
            • Avatar
              X-Tech 9.09.2011 23:46
              Re: ashite
              Wyłączam mózg jak śpię choć wtedy śnię, ale aż takie głupoty to mi się nie przedstawiają :P
            • Avatar
              Cthulhoo 10.09.2011 00:07
              Re: ashite
              +1
              Wyłączenie mózgu pozwala na cieszenie się najgorszym crap, tylko chyba cos jest nie tak, jak sięczłowiek śmieje podczas scen, które powinny wyciskać łzy xD
              • Avatar
                X 10.09.2011 02:22
                Re: ashite
                Nie ma czegoś takiego jak wyłączenie mózgu jest tylko brak mózgu XD
                • Avatar
                  Slova 10.09.2011 18:14
                  Re: ashite
                  Ja to zacytuje przy najbliższej okazji w którejś z moich hejtowych recenzji. Świetna maksyma.
          • Avatar
            X 11.09.2011 16:55
            Re: ashite
            Jeszcze jeden błąd logiczny. Skoro dicolonusy czy jak im tam wykrywają inne dicolonusy to jakim prawe nie wykryły Nyou po zmianie osobowości Lucy. Ona nadal jest wtedy Dicolonusem….

            Kouta widząc sytuację w której mają go zastrzelić i Nanę mówi, że powinni iść, bo zostają zastrzeleni robiąc oczy jak 5zł…W rzeczy samej po chwili widzimy, że nadal tam stoi i wygłasza po chwili podobna kwestia w tym czasie mógł zostać zastrzelony 10 razy….


            Głupota i egoizm Lucy jest powalająca zabija siostrę i ojca Kouty w pociągu, w którym jest masa innych ludzi i jakim cudem nie wie przez to mama Kouty, że dokonała tego Lucy kiedy ten krzyczy na cały pociąg, że Lucy zabiła jego rodzinę…Nie pokazano w ogóle w żaden sposób sensownie, że doszło do jego utraty pamięci i że nie było żadnych dowodów na istnienie mordercy paranormalnego. Egoizm i debilizm Lucy – morduje wszystkich z jego rodziny, bo skłamal, że na festyn bierze chłopaka, a nie dziewczyne a wziął dziewczynę…Kolejny raz ukazano Lucy jako zwyczajnego potwora, któremu dzięki braku mózgu Kouty zostaje dane trochę wybaczani i „miłości” ? Jakież to głupie i puste.

            Zakończenie jest spoko. Prawie nie wiadomo o co chodzi i o to chodzi *jedyna zaleta



            • Avatar
              X 11.09.2011 17:07
              Re: ashite
              Aha. Niech podsumowanie bedzie, ze Kouta sam przyznaje, ze on kocha nyu z dawnych lat i tę obecną. Kocha nyu ? dZIWACTWO skłonne pokazywać cycki i nakłaniać do ich macania, zachowujące się jak kretynka, a z drugiej strony to totalna bestia mordująca bec wahania dziesiątki ludzi w tym rodziców Kouty. Maks debilizm
              • Avatar
                Chemik89 11.09.2011 17:41
                Re: ashite
                podsumowując – seria bardzo ci sie spodobała – zmusiła do wnikliwej analizy wszystkich sytuacji, jak rownież wzmogła chęć podzielenia się owymi przemyśleniami na portalu :) nie każda seria może się tym pochwalić ;)
                Z conajmniej połową „debilizmów” sie jednak nie zgadzam – miłość jest ślepa – ile razy ktoś zakochuje się w osobie która z pełna satysfakcja/premedytacją zadaje jej krzywde ...
                • Avatar
                  X 11.09.2011 17:58
                  Re: ashite
                  Podsumowując ja rzadko oglądam anime.
                  Wymień mi te punkty, z którymi się nie zgadzasz, bo to zabawny zarzut.
    • Avatar
      Goro 11.11.2011 20:45
      Re: ashite
      Tak wnikliwej analizy chyba nawet fani tego anime nie robili.. Rzeczywiście trzeba się zagłebić w to anime żeby coś takiego napisać – tak wiem, czasem trzeba sobie ręce pobrudzić i się poświęcić żeby coś osiągnąć. Ciekawe tylko jakie anime ci się podobało skoro to jest gniot i co byś napisał o innych tytułach ;]
  • Avatar
    A
    Kanaria. 8.09.2011 19:25
    Oglądałam to anime…ile to już będzie?…3,4 lata temu?
    Tak coś w ten deseń.Oglądałam i naprawdę bardzo mi się podobało.Kreska nie jest ładna,ale też nie jest brzydka.Mi akurat ta nagość wcale nie przeszkadzała.Przecież to tylko narysowana naga dziewczyna,jeju.Jednak był tu jeden mankament.Mianowicie to jak narysowane były oderwane kończyny itd.W przekroju wyglądały jakby malował je przedszkolak (choć zazwyczaj 6 letnie dzieci nie rysują takich makabrycznych rysunków).
    najbardziej nie odpowiadało mi niezbyt jasne zakończenie… kliknij: ukryte 
  • mayo 8.09.2011 16:30:14 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    JJ 8.09.2011 09:52
    Nie inaczej jest z nagością, której ilość niektórych może odrzucić. Tutaj jednak stanę dzielnie w jej obronie – tania erotyka, czyli wabik dla niewyżytych nastolatków, jest ostatnim skojarzeniem, jakie nasuwa mi się na myśl o Elfen Lied. To raczej alarm dla widza, swoiste hasło „nie boimy się o ciężkich tematach opowiadać w ciężki dla oka sposób”.

    Ciekawi mnie w takim razie, jak Recenzent tłumaczy sobie panty­‑shoty ;] Tja, majty kuzynki to zaiste ciężki temat.

    Co do samej serii – aż szkoda się rozpisywać, krótko mówiąc: szajs. Fakt, wrażliwy na przemoc widz będzie zniesmaczony. A taki wrażliwy na słabą fabułę, nieudane postaci i tani melodramat to już w ogóle się porzyga.
    • Avatar
      Byakko 8.09.2011 22:27
      Co do samej serii – aż szkoda się rozpisywać, krótko mówiąc: szajs. Fakt, wrażliwy na przemoc widz będzie zniesmaczony. A taki wrażliwy na słabą fabułę, nieudane postaci i tani melodramat to już w ogóle się porzyga.


      nie uważam żeby Elfen Lied był takim „szajsem”, jeśli wczujesz się w fabułe, a nie bedziesz tylko patrzył na przebieg zdarzeń to od razu zmienisz zdanie, troche wyczucia w ocenianiu sie przyda a tego typu komentarze wyraźnie odstraszają potencjalnego widza, co innego jest wyrazić swoją opinie a co innego nazwać całkiem udaną serie „szajsem”
  • Avatar
    A
    Slova 8.09.2011 08:42
    Historia jest ciekawa i wytrzymanie do końca nie stanowi żadnego problemu.

    Historia… Nie, raczej sieczka jest ciekawa, ale wytrzymanie jej do końca może stanowić poważny problem z uwagi na dbałość o własne zdrowie psychiczne.
    • Avatar
      Cthulhoo 8.09.2011 09:01
      Oj tam, po 6 piwie nawet się wzruszyłem.
      A Elfen Lied to w sumie naprawdę udana komedia, śmiałem się podczas seansu co chwilę :D Do tego ta groteskowo wysoka ilość dramy i smutnych retrosów… nic tak nie dostarcza dobrej zabawy, co crap z aspiracjami do bycia czymś więcej :D
  • Avatar
    A
    marcon 8.09.2011 07:08
    muzyka i inne
    Muzyka dostaje 9/10 za opening i jego ciągłe granie przez całą serię w wersjach instrumentalnych. Innej tam chyba nie było. Koniec świata.

    I co wy macie z tym Szekspirem?
    A, i grafika kojarzy mi się z kartonówką, jest taka kolorowiutka, że hej. Do „ciężkiego” tematu pasuje jak ulał.
  • Avatar
    A
    Byczusia 24.08.2011 21:48
    Mi osobiście się Elfen Lied podobało. Za wyjątkiem muzyki jakoś tak opening ni w 5 ni w 10 pasował do klimatu anime. Kreska- choć nie cierpię różu była niezła(choć momentami przesłodzona). No i krew, owszem nie jestem na punkcie tego wrażliwa- aczkolwiek uważam, że była tu w wielu momentach przesadzona- np. Lucy palcem machnie i się jej hektolitry wylewają. Poza tym bawiła mnie postać Nyuu- te jej dziecinne zachowania. Mocno zapadła mi w pamięć Nana- jak cierpiała gdy na jej oczach męczono psa, a ta nic nie mogła zrobić, a jej ojciec ją molestował, a matka jej nie kochała. Fabuła była dosyć ciekawa.
    • Avatar
      Nadeshiko 24.08.2011 22:20
      Tego psa to męczono na oczach Lucy, a nie Nany – chodzi Ci chyba o ten moment gdzie  kliknij: ukryte  Z kolei molestujący ojciec to ojciec tej dziewczyny z czarnymi włosami (nie pamiętam już imienia). Chyba coś Ci się pomieszało, bo wszystko przekręciłaś.
      • Avatar
        Byczusia 24.08.2011 22:39
        No faktycznie, mogłam trochę poprzekręcać.
    • Avatar
      Kimi-Sama 30.08.2011 21:46
      ?
      Mocno zapadła mi w pamięć Nana- jak cierpiała gdy na jej oczach męczono psa, a ta nic nie mogła zrobić, a jej ojciec ją molestował, a matka jej nie kochała.

      Ze co? Chyba Ci się postacie pomyliły, bo żadne z wydarzeń nie dotyczyło Nany… Męczono psa na oczach małej Lucy, historia z rodzicami ma związek z Mayu.
  • Avatar
    A
    Rocca 24.08.2011 18:05
    Szekspiropodobna perełka czy tandetny dramat ociekający keczupem?
    Kiedy zaczynałam oglądać Elfen Lied miałam na karku bardzo niewielki bagaż doświadczenia, jeżeli chodzi o japońskie produkcje animowane. Raziła mnie kreska, powalały kolory, przez kilka pierwszych odcinków nie mogłam pojąć jakim trzeba być psychopatą, żeby serwować taką brutalność w równie tęczowej otoczce.
    Niemniej jednak dziś z czystym sumieniem stawiam ocenę 7/10, nie tylko dlatego, że pogodziłam się ze specyfiką anime jako takiego, także dlatego, że Elfia Pieśń trafiła do mnie całkowicie.

    Zacznę może od subiektywnej interpretacji brutalności, którą seria jest przesycona. Wielu ludziom o słabych nerwach (lub takim jak ja, którzy nerwów praktycznie nie mają) anime może się wydawać przesadzone pod względem okrucieństwa. Nie uważam jednak, żeby akty brutalności w Elfen Lied były mniej uzasadnione od tych z chociażby Hellsinga. Wręcz przeciwnie, tu nie ma czego porównywać – żądza krwi dicloniusów jest porównywalna chyba jedynie do silnej potrzeby zrozumienia, akceptacji i miłości. Nie zapominajmy, że jak większość fikcyjnych opowieści, ta również jest wyhiperbolizowana w taki sposób, aby cały sens dramatu lepiej dotarł do odbiorcy.

    Nie twierdzę, że Elfen Lied jest arcydziełem – lecz z pewnością pozycją bardzo dobrą w swoim rodzaju.

    Ja sama byłam wbita w fotel. Nie przez zniewalający geniusz, raczej przez duszną, przytłaczającą, refleksyjną atmosferę, która trzymała się mnie jeszcze długi czas po obejrzeniu serii.

    Rozumiem jak wielkie kontrowersje wzbudza ta produkcja, lecz jeżeli postawione byłoby mi ultimatum: „kochasz czy nienawidzisz?”, ja opowiedziałabym się po tej pierwszej stronie.
  • odpowiedzi: 11 psiochaa 18.08.2011 18:51:39 - komentarz usunięto
    • Avatar
      psiochaa 18.08.2011 18:55
      Re: Perełka
      Jakieś tam nielogiczności w fabule, czy niewielkie, wcale nie zepsuły mi przyjemności z oglądania :-) i raczej nie przeszkadzają (?), wszystko da się jakoś wytłumaczyć.
      • Avatar
        psita 18.08.2011 19:58
        Re: Perełka
        OK, wytłumacz mi fabułę, bo nie załapałem w ogóle. Chyba przerosła mnie ta dorosła seria. Proszę.
    • Avatar
      JJ 18.08.2011 20:10
      Re: Perełka
      9. W ogóle nie rozumiem oceny redakcji :-), jedynie Wa­‑totem ocenił dobrze, i z nim się zgadzam całkowicie. Pozostali ? Nie skomentuję, brak dojrzałości czy co ?
      Nie trzeba lubić takich anime, ale jakoś docenić się da(?)... Oglądnąć całość (?), już wszystkich same komedie i bezsensowne sieczki interesują ?


      Ot, żaden sekret, po prostu przerosła nas głębia tego wybitnego, iście szekspirowskiego dramatu. Nie jest wszak tajemnicą że redakcja z przyległościami preferuje prymitywne sieczki pokroju Mushishi czy Legend of Galactic Heroes ;]


      Wiem, wiem, brzmi ten punkt jak narzekania fana, no ale… Nie rozumiem. To tak jak ocenić twórczość Shakespeara żałosną – nie trzeba go lubić, ale można (trzeba(?) docenić jego udział w historii.


      ...ty tak serio?
      • Avatar
        Eire 18.08.2011 22:16
        Re: Perełka
        A jaki udział w historii anime ma Elfen Lied? Pytam serio.
        • psita 18.08.2011 22:30:38 - komentarz usunięto
      • Avatar
        psiochaa 19.08.2011 10:46
        JJ

        Mmm, ciekawe anime, po przeczytaniu recenzji :-), dziękuje. Może to jest jakiś chwilowy zachwyt tym anime, ale ok, przepraszam jeśli kogoś uraziłem.
    • Avatar
      Kubusk 18.08.2011 20:11
      Re: Perełka
      „Ufufufufufu…
      Gdybym wiedział że moja DRUGA (pierwsza była o Gunparade Orchestra) recka trzeciego oglądanego – po baaardzo długiej przerwie – anime, aż tak namiesza… <wzdryga się>
      W święta próbowałem obejrzeć EL jeszcze raz. Mimo szczerych chęci nie zdołałem dotrwać do końca 4­‑tego odcinka… ==" śmiałem się bez przerwy xD” – Wa­‑totem na forum kotatsu – to tak a propos „jedynej słusznej” oceny redakcji

      Porównania do twórczości Szekspira z litości nie skomentuje
    • Avatar
      Slova 19.08.2011 01:09
      Re: Perełka
      DO wszystkich, którzy uważają EL za kanon anime:
      Totem nie pisał tej recenzji całkowicie poważnie (przynajmniej ja tak uważam), ocenił po prostu radość, jaką mu dała, a nie jakość. Tak więc się tym za bardzo nie podpierajcie.
    • Avatar
      psiochaa 19.08.2011 10:37
      Re: Perełka
      Eire 18.08.2011 22:16
      Re: Perełka
      A jaki udział w historii anime ma Elfen Lied? Pytam serio.

      Nie mam pojęcia.

      Okej, po prostu uważam to za dobre anime :-), to tylko moje zdanie i tyle. Przepraszam jeśli kogoś uraziłem.
      • Avatar
        psiochaa 19.08.2011 11:24
        Re: Perełka
        Tak reasumując, po głębszym namyśle komentując wszystkie komentarze u góry.

        Macie rację, porównanie to do Shakespeara moje jest „z dupy”. EL nie jest też kanonem anime, zgadzam się ze Slovą, w sumie też oceniłem radość/przyjemność z oglądania tego anime. Komentarz pod adresem redakcji, był pisany zapewne przez zachwyt nad tym anime(pewnie chwilowym), dlatego przepraszam.
    • Avatar
      Majkel1 19.08.2011 23:58
      Re: Perełka
      Co rozumiesz przez słowo dzieci? Oglądałem to mając 13lat słyszałem o 10 latce która to obejrzała. Tu nie chodzi o wiek tylko o to ile się zobaczyło a dla mnie to szokujące smutne dzieło po którym redtu… było obrzydliwe było jedynie pokazaniem rzeczywistości.
      • Avatar
        psiochaa 20.08.2011 11:26
        Re: Perełka
        Mam słabość do dramatów, stąd główna wypowiedź, dzieci rozumiem raczej przez brak dojrzałości, może już na jej temat nic nie mówię :-), a wiek to tylko sztuczna granica. Więcej nic nie powiem, napisałem w komentarzu powyżej i nie chcę się kłócić, każdy ma swoje racje, których stara się bronić i każdy jest człowiekiem, dlatego popełnia błędy.
      • SuiKaede 20.08.2011 11:26:28 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    alice 18.08.2011 01:54
    Bardzo dobre anime , dawno widziałam :) 9/10 tyle mogę rzec .
  • Avatar
    A
    Iness 16.08.2011 07:32
    Ekhem...
    Dla mnie to anime było beznadziejne. Jedno z gorszych, które oglądałam, zdecydowanie przereklamowane i nie trzymające się kupy.
    Pomijając fakt, że sama historia z rączkami mnie nie przekonuje i zwyczajnie bawi, pełno jest tak nielogicznych momentów, że aż w oczy razi.
    Przykładowo,  kliknij: ukryte 
    Bohaterowie beznadziejni. Lucy- jakaś masakra. Nie lubię nawet jej mrocznej wersji, nie wiem, co w niej takiego oryginalnego. Zwyczajnie okrutna, nic poza tym, a jej przeszłość jest mocno przerysowana.
    O dwójce nierozgarniętych kuzynów plus dziewczynce mieszkającej na ulicy, wolę w ogóle nie wspominać.
    Jedyną sympatyczną postacią, jaką tam zauważyłam jest Nana, za wszelką cenę starająca się spełnić życzenie ukochanego ojca.
    Co do muzyki, zanim jeszcze zaczęłam oglądać, nasłuchałam się mnóstwa pochlebnych opinii, jaki to wspaniały utwór, blabla. Zawiodłam się srodze- piejące dźwięki, które kojarzą mi się tylko z pieśniami religijnymi, niestety nie przypadły mi do gustu, mimo że lubię i operę i tego typu muzykę.
    Pomysł może i dobry. Może i rzeczywiście anime to miało na celu moralizować. Szkoda tylko, że do poruszenia tych tematów wykorzystano taką, a nie inną historię, w której są one przesłonięte głównie latającymi po ekranie odciętymi kończynami, fontannami krwi, nagością i głupotą bohaterów.
    Czasu nie uważam za stracony tylko dlatego, że anime to oglądałam z przyjaciółkami i miałyśmy naprawdę niezły ubaw.
  • Avatar
    A
    RevrovVR 7.07.2011 20:52
    Jak dla mnie jest to wspaniale anime
  • Avatar
    A
    giPson 7.07.2011 13:42
    Dobre - ale przereklamowane.
    8/10

    Seria jakby podzielona na dwie części.
    Ta brutalna, z akcją jest naprawde fajnie zrobiona, nic dziwnego że znalazła tak liczną grupę fanów.
    Jednak druga strona serii, ta dramatyczna, to przeciętość do bólu.
    Autorzy chcieli do serii wrzucić wszystko co przyciąga „dojrzałą” publiczność. Czyli są dziesiątki scen nagości, romans między dalszymi krewnymi, kiepsko odegrany wątek „problemów rodzinnych”.....

    Dramat tak przeciętny że ąz się chce płakać – z irytacji.

    Za część krwawą daję 8+, za część dramatyczną zaledwie 5+.
    Ostatnie 2 odcinki wywołały na mnie duże wrażenie przez co ostatecznie podwyżyłem ocenę z 7
    na 8/10. I tak ostatecznie tytuł oceniam.

    Seria całościowo nie jest zła, ale to chyba najbardziej przereklamowana rzecz z jaką się spotkałem.
    Tytył dobry, ale na pewo nie genialny za jaki wielu go uważa.
  • Avatar
    A
    Nzn 4.07.2011 23:16
    To anime...
    ... mnie wzruszyło. Oglądnęłam je w jedno popołudnie i wcale nie żałuję ! Ba, to było jedno z lepiej spędzonych popołudni ! Muzyka jest świetna, Lucy to moja ulubienica wśród postaci, a grafika i fabuła też są niczego sobie. Polecam gorąco :D
  • Avatar
    A
    0Inconnue 29.06.2011 23:07
    9/10
    Może i brutalne, ale mimo wszystko jest coś pięknego i urzekającego w tym anime. Jedno z moich ulubionych, które zapamiętam na długo. + za piekną oprawę muzyczną. Odejmuję punkt za postać Kouty – taki naiwny chłopiec. Mogli wymyślić trochę bardziej skomplikowany charakter dla niego (bardziej realistyczny).
  • Avatar
    A
    Nikt 22.06.2011 21:32
    Klasyk!
    Anime jest niesamowite!
    + : Grafika na wysokim poziomie/Soundtrack cud/Postaci dopracowane/...
    - : Jedynym minusem jest trochę zbyt duża ilość krwi i lekko przesadzona nagość.
    Dla widzów młodych, których przeraż widok krwi i przemocy Elfen Lied'a bym nie poleciła.Anime wzruszyło mnie aż do łez…Jeśli musiałabym wystawić ocenę to by to było 9 lub 8 na 10!Warte oglądnięcia!
  • Avatar
    A
    jaa1212 19.06.2011 15:56
    Podoba mi sie
    Smutne anime, piękna oprawa muzyczna, która potęguje ten klimat. Jednym może się podobać, innym nie, ale ja na pewno będę miała do tego anime wielki senstyment.
  • Avatar
    A
    Yeti 19.06.2011 11:11
    Dla mnie schematycze
    Nie rozumiem zachwytów nad fabułą. Dziewczynki z rogami i niewidzialnymi rękami wyrzynające ludzi? No proszę… Pierwszy odcinek syci, zapowiada się troche mroczne anime, dużo krwi. Ale potem zmienia się w opowieść o chłopcu który sam mieszka w gospodzie i przygarnia każdego kto się nawinie.

    Przebieg fabuły też mnie niczym nie zaskoczył.

    Plus za flaki – lubię jak jest odpowiednio dużo krwi. Nie ma nic gorszego, jak w anime jest przemoc a nie ma krwi (Guin Saga). Czy jest jej za dużo? Może trochę – po przerżnięciu człowieka na pół nie może zostać mała plamka. (ale w sumie sporo więcej niż w takim Berserku)

    Podsumowując – anime niczym mnie nie zachwyciło, ostatnie 4­‑5 odcinków przewidywalne do bólu.

    Jak dla mnie 6/10

    Ps. Ale trzeba przyznać, ze opening wymiata, to samo melodyjka z pozytywki.
  • Avatar
    A
    alicjaniecuruśalerównieładna 3.06.2011 10:09
    prawie jak End of Evangelion...
    nie rozumiem co się w tym może podobać… krew, flaki, golutkie kawaii dziewczynki z odpadającymi rączkami… normalnie prawie jak w „End of Evangelion” XD prawie, robi różnicę :P
  • Avatar
    A
    Bhaal 20.05.2011 16:58
    Anime bardzo fajne brutalność jest na wysokim poziomie ale to dobrze bo trzyma klimat.A tak po za tym jestem ciekawy czy będzie kolejny sezon bo taka możliwość mogła by być jeżeli ktoś z powrotem by się wziął za to anime, i jestem jeszcze ciekaw  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Feathar 22.05.2011 16:25
      Bhaal ja bym nie liczył na II sezon, a przynajmniej nie w najbliższym czasie. Obejrzałem to anime w roku 2008 bodajże, i czekałem w sumie 3 lata. Kontynuacji jak nie było tak nie ma, więc jedyne co mi przyszło do głowy, to w gruncie rzeczy – obejrzeć sobie Elfen Lied jeszcze raz, bo po tej 3­‑letniej przerwie to wydarzenia nieco pouciekały z głowy.
      • Avatar
        Canis 3.06.2011 14:06
        Jest niemal pewne, że nie będzie kontynuacji. Manga skończyła się dawno temu i niektóre wątki idą w innym kierunku.
  • Avatar
    A
    Marie Antoinette 13.05.2011 19:51
    Ja dziękuję
    Obejrzałam to anime chyba z dwa lata temu. I czytając, niektóre komentarze aż dziwnie się czuję. Mnie w ogóle to się nie spodobało. Krew lejąca się nieprawdopodobnymi ilościami jakoś do mnie nie przemawia. Za jedyny rzeczywiście mocny punkt serii można uznać przeszłość Lucy i tyle. Przedstawieni bohaterowie zachowują się jak kretyni (no może wyłączając postać Lucy, choć i jej nie polubiłam), a całość jest mocno przedramatyzowana. Nie podobała też mi się grafika, projekty postaci były zwyczajnie brzydkie. Obejrzałam i dziękuję, nigdy do tego anime nie wrócę.
    • Avatar
      woord 13.05.2011 21:16
      Re: Ja dziękuję
      Coś w tym jest, że anime jest na raz. Też próbowałem do EL wrócić, nawet dla odmiany za drugim razem chciałem eng dubbing oglądać, ale też jakoś wymiękłem. Ale za pierwszym razem mi się „podobało”, to znaczy, nie żałuję, że obejrzałem i na pewno jest to coś co obejrzeć należy. No i przegenialne „lilium”, które mam na odtwarzaczu chyba w 10 wersjach:P
      • Anielski_Pyl 16.05.2011 23:10:56 - komentarz usunięto
        • Avatar
          woord 17.05.2011 11:02
          Re: Ja dziękuję
          Posłałem pm.
  • Avatar
    A
    Feathar 8.05.2011 19:40
    Pewna symbolika
    Czyli tak dla ogólnego podsumowania wypowiedzi użytkowniczki „Gennie­‑chan” – autorzy postawili w gruncie rzeczy nie na elementy fabularne, ale na symbolikę i przekazywane wartości. Wartości człowieczeństwa, tolerancji. Nie dziwne, że niektórzy istotnie wyciągają wady „Elfiej Pieśni” – bo tu racja – szkoda niestety, że pomijają tą znaczącą zaletę, jakim jest niewątpliwie świetnie rozbudowany wątek moralitetowy.
  • Avatar
    A
    J 25.04.2011 17:32
    Lucy
    Postać Lucy to zdecydowanie najmocniejszy punkt tego serialu. Tęskniłam do niej, gdy na ekranie widniała Nyu.
  • Avatar
    A
    Gennie-chan 31.03.2011 10:51
    Sentymentalna podróż
    Elfen Lied było pierwszym anime, które obejrzałam po kilkuletniej przerwie. Trafiłam na nie przypadkiem na jakiejś stronie, a że komentarze były bardzo różne postanowiłam na własnej skórze przekonac się która grupa (fanów czy anty fanów) ma rację. Z niecierpliwością ściągnęłam pierwszy odcinek i… zostałam zauroczona (tak, wiem że w tym przypadku to słowo jest może nieodpowiednio dobrane ale nie umiem znaleźc lepszego określenia). Tego samego dnia obejrzałam całą serię i pamiętam że skończyłam seans cała zapłakana. Doskonale rozumiem że materiał ten jest bardzo kontrowersyjny i w zależności od danego widza (i jego upodobań) albo się spodoba albo zostanie przeklęty. Każdy ma prawo do swojej własnej, obiektywnej oceny i wydaję mi się, że powinniśmy uszanowac nawzajem swoje opinię. Ja nie mam bynajmniej zamiaru przekonywac przeciwników tego tytułu, że się mylą w swojej ocenie, bo najwyrazniej mieli ku temu jakiś powód by wystawic niską ocenę. Mogę natomiast napisac za co ja cenię ten tytuł.
    Na samym początku trzeba zaznaczyc, ze seria ta jest dośc krwawa i brutalna i dzieci pod żadnym pozorem nie powinny jej oglądac ( istnieje duże prawdopodobieństwo iż po młodszy odbiorca nie zrozumie niczego z tego anime a jedynie zapamięta nagą Nyuu i odrywane kończyny).
    Dla mnie osobiście historia ta to przede wszystkim próba pokazania jak dalece nasze własne czyny mogą wpłynąc na innych ludzi. Przykład Lucy pokazuję, że nadal daleko nam do akceptacji tego, że ktoś może byc inny niż my (co niekoniecznie oznacza gorszy). Pragnienie by ktoś dostrzegł w nas coś ponad to jak wyglądamy i się zachowujemy, że pod pozorną innością również kryję się druga osoba pragnąca ciepła i miłości. Lucy też tego pragnęła lecz ciągle odrzucenie i agresją w stosunku do niej zaowocowały pancerzem, w który się uzbroiła i zachowaniem (oczywiście to niedopuszczalne że zabija się innych ale w jej przypadku łatwiej mi zrozumiec motywy nią kierujące). Ciągłe szykany (szkoła), niewyobrażalne tortury i odosobnienie sprawiły, że w bohaterce powoli umierały uczucia a zastępowała je zimna kalkulacja i chęc przetrwania. Może gdyby ktoś wcześniej okazał jej wystarczająco ciepła udałoby się wszystko naprawic…
    Nie chcę by przecinicy serii zaraz rzucili się na mnie z oskarżeniami iż do tak płytkiej historii dorabiam jakąś pseudo – filozofię. Ja po prostu tak odebrałam tą opowieśc i myślę ze wielu zwolenników może się ze mną również zgodzic. Nie dostrzegam w Lucy bezlitosnej morderczyni, która szatkuje przeciwników na plasterki bez mrugnięcia okiem. W jej alter ego Nyuu nie widzę żadnego marzenia pedofila lecz odbicie jej dobrej i szlachetniej strony, która nie zdążyła się rozwinąc przez okrutne traktowanie i dlatego pozostała na poziomie dziecka. Gołym okiem widac, że Lucy nie jest do końca zła. Jest zdolna do uczuc jakie ma normalny człowiek tylko musi je w sobie na nowo odnaleźc i przypomniec sobie, że nie wszyscy ludzie są źli i okrutni. Anime to odbieram przede wszystkim jako przeraźliwie smutną opowieśc o samotności i potrzebie akceptacji oraz miłości, która nie miała szans na spełnienie.
    Cały ten przekaz (ale pamiętajcie, że to TYLKO MOJA INTERPRETACJA) pozwala mi ocenic to anime na 9 możliwych punktów. Pozwala również przymknąc oczy na głupotę niektórych zdarzeń (scena na plaży), fontannę krwi tryskającą z najmniejszej rany oraz ślamazarnego i niedomyślnego Koute.
    Soundtrack jest przepiękny, projekty postaci bardzo ładne a tła śliczne.
    Co do samej Lucy to od kilku lat pozostaję na szczycie moich ulubionych postaci i czasem lubię sobie ustawic na pulpicie tą samotną dziewczynę z różowymi włosami kurczowo ściskającą pozytywkę w dłoni…
    Przepraszam za tak długi post ale do Elfen Lied mam największy sentyment ze wszystkich serii jakie obejrzałam dlatego też postanowiłam zostawic po sobie mały ślad na tym forum…
    Pozdrawiam serdecznie przeciwników jak i fanów serii.
    • Avatar
      Canis 3.06.2011 14:01
      Re: Sentymentalna podróż
      Tak właśnie powinny wyglądać komentarze. Pięknie połączyłaś obiektywny osąd z twoimi subiektywnymi odczuciami.
      Osobiści zgadzam się z antyfanami, że EL jest w wielu miejscach głupie i nielogiczne, niemniej jednak to właśnie przerysowanie i przejaskrawienie stanowią równocześnie najmocniejszy element serii. Każdy odbiera to inaczej. EL zasługuje na każdą ocenę, od 1 do 10, gdyż każda w jakiś sposób oddaje zawartość tej serii. Dla mnie osobiście jest to jeden z najlepszych tytułów jakie widziałem, właśnie przez to przerysowanie.
      Podoba mi się twoja interpretacja. Ja odniosłem wrażenie, że jest tu ukazana ciemna strona natury ludzkiej. Lucy jest ciągle wyklinana jako potwór, podczas gdy tych najbardziej potwornych rzeczy dopuszczają się ludzie. Jest to też przekaz tego, że nikt nie rodzi się zły. To jest moja interpretacja.
  • keeveek 6.03.2011 19:44:16 - komentarz usunięto
    • Anielski_Pyl 6.03.2011 20:18:55 - komentarz usunięto
      • morf 6.03.2011 21:02:51 - komentarz usunięto
        • Anielski_Pyl 6.03.2011 21:24:02 - komentarz usunięto
          • Anonim. 6.03.2011 23:17:21 - komentarz usunięto
          • jenova 7.05.2011 20:29:07 - komentarz usunięto
    • usunięty 6.05.2011 10:46:41 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    zensc 21.02.2011 15:48
    Od 5 lat mój numer 1 !!
    Średnio co 8 miesięcy oglądam to anime i co 8 miesięcy utrwalam się w przekonaniu, że jest to najlepsze anime jakie kiedykolwiek oglądałem. Za każdym razem kiedy natknę się na coś wyjątkowego to porównuję to do Elfen Lied i nie ważne czy to komedia czy dramat, chodzi o ogólne wrażenie jakie pozostaje po obejrzeniu danego anime. W życiu bym nie powiedział że zamówię oryginalne dvd i OST czegokolwiek ale w tym przypadku nie potrafiłem się powstrzymać. Można to uznać za wyrażenie mojej wdzięczności dla twórców. Dziękuje!!! Wielu ludzi narzeka na zakończenie które moim zdaniem jest bardzo dobre i nie potrzebuje żadnej kontynuacji.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    wasil 11.02.2011 20:49
    Anime jest mroczne i jednocześnie bardzo piękne. Duży wpływ na to ma na pewno opening, który wprowadza podniosły nastrój, a jednocześnie obrazy w nim ukazane wprowadzają w stan melancholii i właśnie tego należy spodziewać się po tej serii. Anime ukazuje brutalny świat takim jaki jest. Dyskryminacja, niechęć do osób 'innych', rozbite rodziny, bezdomne dzieci skrzywdzone przez własnych rodziców, problemy i tragedie ludzi… Robi to w na tyle wiarygodny i rzeczywisty sposób, że odradzam oglądanie osobom o słabych nerwach. Graficznie jest też pięknie, ładne postacie, tła, nie zauważyłem żadnych niedociągnięć. Chciałbym jednak wspomnieć o 'rozprawianiu się' Dicloniusów z ofiarami – dla niektórych sposób w jaki jest to przedstawione może wyglądać śmiesznie, ale taki jest już urok tej serii. Anime szokuje i taki pewnie był zamysł twórców, bo wiadomo, że takie rzeczy jest łatwo wypromować i sprzedać. Nawet jeśli powody produkcji były czysto komercyjne, co jednak nie mnie osądzać, twórcom udało się stworzyć serię która trafia do moich ulubionych pozycji i w przyszłości na pewno doczeka się niejednego ponownego obejrzenia. Gorąco polecam.
  • Avatar
    A
    MaRika-chan 28.01.2011 13:44
    Bardzo dobre
    Elfen lied jest cudne!Owszem owszem kiedyś kiedy chciałam zacząć ogladąć tą serie to sie do tego tylko speszyłam bo odrazu w pierwszym odcinku <nie oszczędzali>zobaczyłam latajace w powietrzu konczyny i niezabrdzo dobrze to oceniałam i przestałam ogladac, ale po jakims czasie znowu zaczełam ogladac i gdy zaczeło to wszystko nabierac jakis sens to mi się to naprawde spodobało.Dicloniusy o rózowych włosach i oczach, a najbardziej ze wszystkich postaci to mi sie spodobała lucy:)Kreska tez całkiem fajna fabuła dobra a muzyka swietna i opening poprostu cud miut.Polecam to anime bo naprawdś obejrzenie tego to nie jest strata czasu ale jesli kto lubi bardziej milsze i słodsze rzeczy i nie jest przyzwyczajony do takiego okrucienstwa i krwi to nie polecam.Cóż podsumówując to całe anime oceniam je 9/10
  • Avatar
    R
    Evil-chan 28.01.2011 12:40
    Sama niewiem...
    Właściwie mnie się podobało, ale musiałam odwracać wzrok od brutalnych scen, których w anime nie mało. Do tego właśnie ta sztuczność postaci i zachowanie się otoczenia gdy coś się dzieje…tak jakby było pokazane, że wszyscy ludzie są źli i nikt nie zwraca uwagi na krzywdę ludzką.Cóż, to chyba było 4 czy 5 anime obejrzane przeze mnie i po cichym BLack Rock Shooter aż się zdziwiłam…ale dam 8/10.
  • Avatar
    A
    Kat 8.01.2011 19:59
    Bardzo dobre anime.
    Muszę przyznać, że Elfen Lied jest całkiem dobrym anime. Nie przeszkadza mi ogrom krwi, brutalność i przemoc, ogółem wszystko rysuje się bardzo dobrze. Fabuła zresztą też wciąga.
    Muszę jednak przyznać, że każda z recenzji ma w sobie wiele prawdy. Trochę zmarnowano pomysł, anime to miało ogromny potencjał, ale również wiele minusów. Rzeczywiście, zachowania bohaterów są naprawdę nienaturalne i nie uprzyjemnia to oglądania. Gdy widzę przed oczyma pokrojonego, krwawiącego mężczyznę, moją pierwszą reakcją powinien być szok i strach, a czternastolatka podbiegająca do ofiary pyta tylko czy wszystko w porządku. Oglądając anime, zwraca się też uwagę na reakcje postaci na poczynania innych. Ta sztuczność psuje całą atmosferę. Dodatkowo strasznie męczy mnie wątek miłosny  kliknij: ukryte . Elfen Lied zdawało się być przerażające, wywołujące zdziwienie i szok, ale ów wątek miłosny jest kolejną rzeczą niszczącą klimat anime. Poza tym wyjątkowo wzruszyło mnie kilka momentów.  kliknij: ukryte 
    Nie zgadzam się co do surowej oceny openingu. Jest naprawdę urokliwy i piękny, oryginalności dodaje tekst w łacinie. Co z tego, że jest notorycznie używany w wielu sytuacjach – mnie nie nudzi, jest wręcz cudowny.
    Grafika troszkę kuleje, ale można to przeboleć. Czasem tylko – jak wspomniano w recenzji – masa krwi wydostaje się z tych części ciała, gdzie nie powinna, a przekroje kończyn nie są aż tak naturalne. Mimo to nie przywiązuję do tego wielkiej uwagi.
    Elfen Lied – mimo ogromu przemocy i brutalności – jest dość smutnym anime. Z przyjemnością je oglądałam, i być może jeszcze do niego wrócę.
  • Elf 29.12.2010 00:54:03 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Ega0 28.12.2010 00:49
    Czas
    Patrząc na to anime z perspektywy czasu nasuwają mi się dwa stwierdzenia, mianowicie:
    1. Było to jedno z moich pierwszych anime i nie wiedziałem co cenić w japońskich produkcjach, tak więc wielce zachwycony stawiałem 10/10 i beształem każdego, kto się z tym nie zgadzał.
    2. Patrząc teraz po kilku latach na tę produkcję jestem w stanie wystawić jej ocenę 5/10, najwyżej 6/10.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    pewupe 20.12.2010 00:38
    Oj, dawno to było..
    Słabo to już pamiętam, jedno z pierwszych anime przez co wydało mi się strasznie takie „dziwne”. Smutne, sadystyczne..  kliknij: ukryte 
    Jak przez mgłę.. ale mimo wszystko 8/10
  • Avatar
    A
    Baś 17.12.2010 21:31
    Lucy
    to anime jest o Lucy i dla Lucy. Ogląda się je, by poznać Lucy, tylko w kontekście tego, kim ona jest, przemoc i okrucieństwo jest uzasadnione. Tylko na Lucy trzeba patrzeć nie jak na człowieka – oto mamy drapieżcę: szczebel wyżej ponad homo sapiens, a jednak cały czas w zagrożeniu. Walczącego ze swoimi instynktami, balansującego na granicy życia i śmierci.

    cała reszta jest tylko dodatkiem.
  • Avatar
    A
    `RaWrr.. 17.12.2010 15:57
    `Anime jest naprawde śliczne. Nic nie ukrywa,nie łagodzi i nie cenzuruje. Początkowo odstraszyła mnie duża ilość golizny(pomyślałam sobie:hentai) ale brnęłam dalej i bardzo mi się spodobało. Słodkie postacie mordujące z zimną krwią. Bezlitośni ludzie przeprowadzający na nich eksperymenty i zamykający ich w ciemnych pokojach. Cudowne połączenie romansu,horrou i wzruszającego dramatu.
  • Avatar
    A
    Anonim 5.12.2010 17:43
    Osobiście odnoszę wrażenie, iż Elfen Lied jest kolejnym anime typu Death Note, Code Geass, czy też Higurashi na którym skupia się hype części fandomu w wieku <18 lat. Wspaniała fabuła? Głębszy sens? Chętnie dowiedział bym się pod jakim względem fabuła jest tak wspaniała i jaka głębia kryje się w tym anime.
    • Okichi 5.12.2010 21:07:40 - komentarz usunięto
    • Blacksmith 20.12.2010 00:22:21 - komentarz usunięto
    • Avatar
      mcgravier 7.01.2011 21:48
      Może podrzuć tytuł który ci się podobał, bo nie bardzo rozumiem twoje pojęcie „głębszego sensu”. Nie bardzo łapię też, co według ciebie jest w takim razie produkcją dla >18. Bo odniosłem wrażenie, że połączenie wszystkich mozliwych rodzajów przemocy + nagość to wg ciebie materiał w sam raz dla dzieci…
      • Avatar
        Anonim 7.01.2011 22:47
        Oto tytuły którym wystawiłem ocenę 10/10 : Tatami Galaxy, Serial Experiments Lain, Kino no Tabi, Mushishi, Mononoke, Ghost in the Shell, Tsumiki no Ie, FLCL. Podejrzewam też, że sporą część z nich można by uznać za produkcje dla osób w wieku ">18” choć oczywiście nie neguje faktu, że mogą się spodobać także młodszej widowni. Co do wrażenia przez ciebie odniesionego, jest ono mylne i nie bardzo wiem gdzie mogłem implikować coś takiego.
        • zensc 21.02.2011 15:55:20 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    anmael 5.12.2010 00:03
    8/10
    Bardzo dobre anime popieram wszystkie komentarze – za brutalne lecz wspaniałe , bardzo dobra muzyka jak i jej psychodeliczne słowa
    tyle plusów co minusów ALE WARTO BYŁO CZEKAĆ DO OSTATNIEGO ODCINKA!!!!!
  • Avatar
    A
    cancell 30.10.2010 17:26
    Po obejrzeniu tej serii muszę stwierdzić że to najgłupsze anime jakie oglądałem. Od pierwszego odcinka naiwność i głupota bohaterów dobija. Anime jest tylko dlatego tak popularne bo Nyuu chodzi rozebrana i odrywa kończyny innym osobom. Głębszego sensu tam nie ma pomijając jakiś tam dramatyzm który bije o głowę każda inna seria podobnego gatunku, lecz właśnie ten dramatyzm przyćmiewa odrywanie kończyć i cycki. Nie polecam za to proponuje sobie włączyć jakieś sceny z wypadków samochodowych + serial pierwszą miłość i będziecie mieć Elfen Lied . Na szczęście tylko 13 odcinków. ocena aż 5/10
    • Avatar
      Lulu23 5.11.2010 00:03
      Kurde no, stary co ty? Porównujesz Elfen'a do polskiego wręcz żałosnego serialu? Baa… porównujesz anime do polskiego serialu? Daj spokój. Moim zdaniem anime ma głębszy sens i to nie ma co się oszukiwać. Jedyne do czego się można przyczepić to przemoc, której niektórzy mogą nie tolerować. Anime właśnie wspaniale pokazuje uczucia bohaterów, dramatyzm w ogóle jest już niesamowity. Kreska jest piękna a openingu mogę słuchać w nieskończoność (zaznaczam że na ogół słuchałem rocka i rapu, właśnie przez to anime zacząłem słuchać całkowicie innej muzyki).  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      student 26 11.11.2010 16:17
      Przesadzasz i to grubo.
      Jedyne do czego tak naprawdę można się przyczepić to właśnie do tego, że nakręcili tak mało odcinków. Dopiero przeczytawszy mangę idzie odczuć niesmak jak wiele elementów fabuły zostało skondensowanych w tak krótkich ramach czasowych i jak dużo z pełnej historii traci widz który po mangę nie sięgnie.
      Dlatego szczerze namawiam do przeczytania całości bo dopiero manga robi wrażenie :).
    • zensc 21.02.2011 16:01:24 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    SkullProphet 23.10.2010 17:27
    miodzio
    Jedyne anime które mnie poruszyło tak dosadnie (oprócz Code Geass). Tragedia s­‑f ale realizm uczuć bohaterów jest naprawdę przekonujący, świetne anime, które pozostawia ,,dobry” niedosyt.Mam nadzieję że kiedyś autor wróci do tego tytułu. 10/10
  • Avatar
    A
    Alchemik 18.10.2010 04:59
    Niesamowicie skrajne rozbieżności w recenzjach dały mi do myślenia, myślę że zależność tu jest prosta…

    Jeśli ktoś jest podatny na poruszanie konkretnych stref wrażliwości, i da się temu anime wciągnąć bez przesadnego analizowania fabuły, będzie całkowicie urzeczony, a większość odcinków obejrzy niczym zahipnotyzowany.

    Jeśli ktoś natomiast od początku podejdzie maksymalnie krytycznie i nie da się porwać atmosferze całego tego projektu, będzie mógł wyliczyć sporą liczbę wad, a jak jeszcze nie znosi przerysowań i nadmiernie eksponowanej przemocy/cierpienia, to w ogóle będzie zniesmaczony.

    Jakkolwiek ja nigdy nie wymagałem od anime pełnej głębi i logiki (oczywiście pewne zachowania bohaterów wydawały mi się dziwne, ale nie na tyle, aby mnie zniechęcić). I absolutnie zaliczam się do pierwszej grupy. Elfen Lied urzekło mnie graficznie, zaskoczyło mnie strukturą całej historii, wciągnęło emocjonalnie. Jeśli krytycy mają rację, to jestem bardzo podatny na „tanie chwyty”. Ale jak widzę, że nie jestem w tym w żaden sposób osamotniony. :) Dla mnie spokojnie 8,5/10. Większy sentyment niż do tej serii mam chyba jedynie do Ergo Proxy.
    • Anielski_Pyl 18.10.2010 11:36:49 - komentarz usunięto
      • Avatar
        gaijin 30.10.2010 20:16
        Re: Sedno
        E tam. Jak zaczęłam oglądać EL, to byłam nastawiona pozytywnie do tej produkcji. Szybko mi przeszło. Może więc zamiast wnikać w psychikę odbiorców, do których się nie zaliczasz, po prostu skup się na sobie?
  • Avatar
    A
    Lestreux 15.10.2010 19:29
    Elfen Lied
    Oglądałem Elfen Lied już niezliczoną ilość razy i za każdym razem wywołuje u mnie te same uczucia. Mam ogromny sentyment do tej pozycji. Nawet, kiedy czasami w playlistę zaplącze mi się Lilium to te wspomnienia wracają i taki jakiś niespokojny wewnętrzny nastrój, to jest to co cechuje dobre filmy, przedstawienia etc. dopięte na ostatni guzik.
    Gorąco polecam.

    PS. Dziwi mnie jedynie niska ocena redakcji, tego typu dzieła należy oceniać wedle gatunków, jakie reprezentuje, a bardzo łatwo zauważyć chociażby poprzez mnogość pozytywnych komentarzy, że jest to dobre anime/manga. Mam nadzieję, że ta ocena nie wynika z tego, że przecież jakąś notę trzeba dać.

    Pozdrawiam!
    Lestreux
  • Avatar
    A
    SARQ 15.10.2010 10:51
    Anime
    Według mnie po przeczytaniu ter recenzji można wywnioskować, że nie jest to „słodkie” anime…
    Są w nim sceny dramatyczne…i nie kiedy skomplikowane…Zacznę oglądać Elfen Lied…od bardzo dawna chciałam zacząć tą fascynującą mrożącą krew w żyłach serie…i oto tak zrobię…=)
    Zapowiada się mrocznie…;)
    Myślę, ze mi się spodoba…=)
  • Anielski_Pyl 8.10.2010 18:03:31 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Bakeneko 1.10.2010 19:49
    Opening
    Opening- arcydzieło. To znaczy, moim zdaniem. Nie znam innego anime, w którym czołówka śpiewana jest po łacinie (której się uczę i ją uwielbiam) , w dodatku był tak… psychodeliczny. Postacie- Lucy mnie przerażała. Anime pełne brutalnych scen. Po niektórych naprawdę było mi niedobrze… Natomiast Nyu była słodka. Jej, zakochałam się w tym ciągłm `Nyyuu`. Oceniam to anime na 6/10. Za dużo brutalnych scen. (Nawet mi się śniły. Latajce ręce w moim pokoju…)
  • Avatar
    A
    bredny 27.09.2010 19:12
    Maks to za mało
    Świetna muzyka, idealna kreska, wspaniała fabuła. Wszystko to czego do szczęścia potrzebuje fan japońskiej animacji. Idealnie połączone fakty, ukazujące różne problemy min. Nieszczęśliwą miłość kuzynów, rozdwojenie jaźni „Lucy” i „Myu” oraz ciepło rodzinnego domu. Anime uczy. A seria dobra dla każdego po 16 roku życia.
  • Avatar
    A
    Grimmjow 7.09.2010 14:14
    Elfen Lied było moim 2 anime, które miałem okazję obejrzeć. Wtedy posiadałem świeżo założony internet i świat anime dopiero się przede mną otwierał. Już samo to sprawia, że darzę tą serię szczególnym uczuciem. Pamiętam do dziś tą piękną melodię wydobywającą się z pozytywki. Koniec również udany, zrobił na mnie duże wrażenie, tym samym sprawił, że ciężko było mi zasnąć.
  • Avatar
    A
    Songolooz 4.09.2010 19:25
    Ciekawe, trzymające w napię...
    Co tutaj wiele powiedzieć.
    Muzyka słaba, fabuła bardzo interesująca, za dużo krwi, aż muszę szczerze przyznać, że męczyło mnie to trochę.
    Końcówka ... ech jestem ciekaw kto jest za tymi drzwiami. A jeśli to Lucy to jak to by się dalej potoczyło.
  • Avatar
    A
    Mira 21.08.2010 20:38
    powiem, że świetne
    ech. jedno z moich ulubionych anime, chociaż wielu nie znam. w każdym razie jestem zachwycona, na pewno wrócę do niego. płakałam kilka razy. :) polecam.
  • Avatar
    A
    mangaczka 21.08.2010 09:54
    niezłe
    Byłam źle nastawiona do tego anime. Zawsze, gdy chciałam spróbować to obejrzeć, to kończyło się po pierwszych dwóch minutach. Teraz obejrzałam całą serię w trzy dni i powiem:dobre anime. Graficznie nie wiele mi daje jednak sama fabuła jest super. Gdybym nie była tak bezduszną osobą, to kto wie, może bym sobie popłakała? Jedyne co mnie denerwowało, to opening i jego różne wersje. Nie lubię takiej muzyki.
    Anime dobre, jednak nie wrócę do niego. Nie widzę takiej potrzeby, by sobie kiedyś to przypomnieć, bo to i tak wryło mi się w banie zbyt mocno.
  • Avatar
    A
    Tyki-chan 13.08.2010 16:43
    Na początku miałam złe przeczucia , bo tylko słodkie romanse oglądałam XD myślałam sobie (za dużo krwi , poodcinane kończyny). Ale byłam w błędzie po objerzenie o mało się nie popłakałam . Bardzo smutne anime , ale warte obejrzenia.Troche dziwne zakończenie ; /
  • Avatar
    A
    L. 1.08.2010 01:02
    Smutne anime…na długo zapamiętam sobie Elfen lied i na pewno do tego powrócę.Jeśli ktoś nie lubi rozlewu krwi to nie radzę oglądać, chociaż według mnie nie jest tak tragicznie… Jest mnóstwo krwi ale bez przesady. Tragiczne wątki (Nany,która była wykorzystywana do eksperymentów a mimo tego zrobiłaby wszystko dla taty, dramatyczna przeszłość Mayu…) Do tego świetnie dobrana muzyka. Pieśń na początku wprowadza w niezwykły,melancholijny nastrój. Naprawdę,łzy stają w oczach jak się wczuje w pewnych momentach…

    aisu – nie podoba się to nie, ale nie musisz obrażać całej reszty,której się to podoba bo to nie wszyscy dookoła są dziwni tylko ty,wypowiadając się tu. Nie czujesz tego to masz pecha, przykro mi. Ja nie lubię krwawych pojedynków,ale to anime mi się bardzo spodobało.Ma smutny nastrój a w takich gustuję. Chociaż wyjątkiem tu jest Nyu – mimo tego,że zachowuje się jak pokemon, jest przesłodka i zabawna ;)
    • Avatar
      L. 1.08.2010 01:08
      I jeszcze co do nagości – dzieci! to anime jest od 18 lat (treści niedozwolone dla dzieci) więc jak was tak obrzydza nagie ciało to nie oglądajcie bo chyba macie za mało latek. Ta nagość mnie w ogóle nie ruszyła, to piękne anime, a jeśli ktoś się czerwieni na widok narysowanych piersi no to gratuluję wysokiego poziomu inteligencji…
      • Avatar
        SuiKaede 1.08.2010 21:33
        tu nie chodzi o brzydzenie sie nagoscia, tylko jej beznadziejny sposob przedstawienia jej przez tworcow.
        Rownie dobrze mogloby jej nie byc, istnieje tylko po to, by ktos mogl na widok tych piersi sie czerwienic.
        Nie mowiac juz o pedofilskiej Nyuu…
        Nagosc jest okej, ale tylko wtedy, kiedy jest odpowiednio przedstawiona, wykorzystana i kiedy jest uzasadniona.
  • Avatar
    A
    Rashel 31.07.2010 14:38
    Lucy *.*
    Kocham Lucy *.* to moja najulubieńsza postać (z dziewczyn) ze wszystkich anime jakie oglądałam (chociaż często zastanawiam się czy lubię bardziej od niej Makę Albarn xd). A anime ogólnie świetne.
  • Avatar
    A
    Kari 30.07.2010 13:55
    Elfen Lied to moja 1 seria anime którą obejrzałam na kompie(zaczęło się od Shaman Kinga i Naruto na Jetix)i bardzo ją lubię a najbardziej Lucy. Jest taka tajemnicza i psychiczna. Mam do tej serii pewien sentyment ale nie wiem właściwie dlaczego. Przesłanie może i jakieś tam jest ale dla mnie to po prostu niesamowicie psychiczne anime. Na pewno nie każdemu się spodoba bo hektolitry krwi od razu mogą odrzucać ale ja w każdym razie polecam.
  • Avatar
    A
    jawny 22.07.2010 00:48
    Troche im to nie wyszlo mogli zorbic swietne anime z przeslaniem przeciwko naukowcom ktorzy robia czy robili testy na zywych ludziach ale lucy sieka wszystko co popadnie jest rasistka ale hmm sprawiedliwa rasistka ^^ kliknij: ukryte 
    Anime raczej robione jako reklama mangi zakonczenie mowi samo za siebie a druga swiadomosc lucy czyli pokemon szkoda komentowac.
  • Avatar
    A
    Krysio 12.07.2010 01:02
    WTF?!
    Cóż… większość jak widzę zgodnie mówi że anime jest świetne, a dla mnie jest przeciętne ;/ miało być smutne a jedynie w jednym momencie tylko żal mi się zrobiło Nany, po za tym nic. Przemoc? Kolega mi polecał, twierdził że straszna przemoc… no to się zdziwiłem bo dla mnie Baccano! już miało więcej przemocy. Dlatego też (MOIM ZDANIEM!!!) oceniam to anime jako przeciętne, co nie znaczy że nie jest fajne.
    • Avatar
      Temm 31.07.2010 14:40
      Re: WTF?!
      No to masz faktycznie moce nerwy, tylko pozazdrościć :/ :| xD
  • Avatar
    A
    LadyNameless 23.06.2010 13:28
    Historia paraboliczna
    Mam do tej serii ogromny sentyment. Dlaczego? Może się to wydawać dziwne, ale właśnie od „Elfen Lied”, zaczęła się moja fascynacja anime. I chociaż od tamtej pory widziałam co najmniej kilka znacznie lepszych serii, ta zawsze będzie dla mnie w pewien sposób wyjątkowa.

    Ponieważ oglądałam „Elfen Lied” kilka razy, doskonale widzę wszystkie jego błędy i potknięcia. Nienaturalne zachowanie postaci, dziwna reakcja na niektóre wydarzenia  kliknij: ukryte  Rażące dla niektórych swobodnie fruwające wnętrzności, morze krwi, chętnie eksponowana nagość. Niekiedy brak logiki. Ale skupiając uwagę jedynie na tego typu potknięciach, trudno jest zwrócić uwagę na to, co czyni to anime fascynującym, choć jednocześnie ogromnie pesymistycznym i smutnym. To nie jest opowieść o różowowłosej dziewczynie robiącej masakrę, lecz tragiczna historia o odrzuceniu, samotności i cierpieniu, o tym, jak daleko może zajść żądza zemsty. Wszystko jest tu pokazane z niezwykłą intensywnością. Dziwię się, że tak wiele osób nie potrafi tego dostrzec, widząc jedynie to, co powierzchowne, i nie próbując zrozumieć przesłania, jakie ze sobą niesie „Elfen Lied”.

    Tyle jeśli chodzi o moje osobiste wynurzenia. Ad rem ;) W kwestii fabuły – im dalej, tym jest lepiej. Przyznaję bez bicia, że początek jest dość nudny i zamotany, jednakże późniejsze odcinki nadrabiają to z nawiązką. Najbardziej lubię fragmenty poświęcone przeszłości Lucy oraz dyrektora Kuramy, chociaż są najsmutniejsze i najbardziej wstrząsające. Jeśli mam być szczera, po „Elfen Lied” spodziewałam się więcej tak zwanego mroku, trochę rażą mnie wszystkie sielankowe scenki, zwłaszcza w domu, gdzie każdy ma jakieś traumy z przeszłości.  kliknij: ukryte 

    Postaci jako takie są pod względem „jakościowym” dość zróżnicowane. Od interesujących, takich jak Kurama, Mariko i Lucy (chyba moja ulubiona – ze względu na złożoną, ale i mocno pokrzywioną, zastanawiającą psychikę), poprzez przeciętne, typu Nana czy Yuka, kończąc na takich, którzy ogromnie irytują i mogliby właściwie nie istnieć z wielką korzyścią dla serii, czego przykładem może być poczciwy idiota Kouta, typowa ofiara losu i chłopiec do bicia. Nie potrafię polubić zarówno jego, jak i Mayu. Być może dlatego, że to właśnie ich zachowanie jest najbardziej irracjonalne.

    Grafika jest naprawdę ładna, choć kolory są rzeczywiście nieco zbyt cukierkowe jak na tak ponurą serię – tworzy to niestety nieco groteskowy kontrast. Plus za to, że akcja dzieje się w mieście innym niż Tokio (o ile się nie mylę – Kamakura, w prefekturze Kanagawa), a ładne, pastelowe tła są wzorowane na prawdziwych miejscach. Kreska jest przyjemna dla oka i dopracowana. I co jak co, ale postaci dicloniusów narysowano naprawdę ślicznie, podoba mi się także mały szczegół – włosy dicloniusów (chociaż mogły być przecież identyczne), mają różne odcienie różu – od typowego u Lucy/Nyuu, poprzez fioletowawy u Nany, aż do zabarwionego na pomarańczowo u Mariko. Mam słabość do takich detali ;) Pozostałe postaci są także niebrzydkie, chociaż wydaje mi się, iż niekiedy przesadzono z wielkością oczu.

    Soundtrack także, choć może nie genialny, to moim zdaniem jest co najmniej interesujący i możliwy do przesłuchania nawet w oderwaniu od anime – oprócz rzecz jasna pięknego, nieśmiertelnego „Lilium” w przeróżnych kombinacjach, można tam znaleźć także kilkanaście ciekawych utworów autorstwa Konishi Kayo i Kondoo Yukio – osobiście uwielbiam „Yureai”, „Uso sora” oraz „Heji” (swoją drogą, recenzent Mecenas twierdzący, iż „muzyka składa się z maksymalnie pięciu utworów oraz piętnastu przeróbek openingu”, swoim stwierdzeniem jedynie się ośmiesza, wypowiadając się o czymś, o czym ma nikłe pojęcie). Właściwie jedynym, lecz poważnym zgrzytem jest ending wykonywany przez niejaką Chieko Kawabe, kompletnie niepasujący zarówno do klimatu, jak i tematyki anime (słodki j­‑pop a krwawa masakra to chyba niezły kontrast).

    Podsumowując, bez wahania wystawiam 10/10. Patrząc na poszczególne części składowe (zwłaszcza niektóre z postaci), powinnam chyba wystawić niższą ocenę, ale nie potrafię. Może i jestem jedną z tych nieuleczalnych fanek Elfen Lied, ale uwielbiam to anime. I polecam je gorąco wszystkim :)
    • Avatar
      Luis 21.08.2010 17:36
      Re: Historia paraboliczna
      Mam podobne odczucia. EL był jednym z pierwszych anime (po „Grobowcu Świetlików” i „Akirze”), które zaraziły mnie japońską animacją. Obejrzałem bodajże trzy razy i za każdym razem ta seria mnie zachwyca. Za kolejnymi razami wyłapałem też błędy i niedociągnięcia serii, ale mimo tego nie potrafię EL­‑owi wystawić oceny niższej niż 10. Być może jest to częściowo też sentyment, ale myślę, że raczej kwestia tego, iż anime jest po prostu świetne – urzekło mnie na wstępie „solidną sieką”, następnie zachwyciło ponurym klimatem (kontrastującym z „cukierkowością”), a na zakończenie wzruszyło i pozostawiło po sobie garść przemyśleń na temat miłości, tolerancji, samotności, szaleństwa. Równie mocno zauroczyły mnie jeszcze tylko „Grobowiec Świetlików”, „Ima Sokoni Iru Boku” i „Casshern Sins” – ponure, depresyjne Opowieści, w których jednak pojawiają się drobne iskierki nadziei. A po takim seansie człowiek siada wygodnie w fotelu, z poczuciem, że obejrzał coś niebanalnego i zapadającego w pamięć na długie lata…
    • Anielski_Pyl 21.10.2010 12:48:13 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Metriv 27.05.2010 22:10
    Anime ogolnie fajne, ale ludzie, ten 11 odcinek psuej wszystko. Az wybuchlem smiechem. Wyobrazmy sobie taka sytuacje:  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    swiecuu 10.05.2010 16:37
    No więc, Elfen Lied było jednym z pierwszych anime jakie oglądałem… I przyznaję, że początkowo średnio się mi podobało. Z czasem zacząłem czytać więcej mang, oglądać więcej anime, aż w końcu powróciłem i jeszcze raz obejrzałem, a następnie przeczytałem EL. No więc uważam ten tytuł za naprawdę świetną pozycję i to nie przez hektolitry krwi (momentami zresztą przesadzone), czy nagość bohaterów (chociaż dodana w odpowiednim momencie dodawała smaku), lecz przez opowieść przedstawioną w niej. A mianowicie nie chodzi mi o miłosne rozterki bohaterów, mam na myśli opowieść o bólu, cierpieniu, o tym ile mogą znaczyć można by pomyśleć błache obietnicę, jak ważne jest akceptacja drugiego człowieka. Chociaż historia miłosna też na swój sposób mnie urzekła(zwłaszcza jej zakończenie ukazane w mandze), być może dlatego że ukazana została w niecodzienny sposób. Co do krytyki wokół EL, to jako zagorzały fan z niektórymi się zgadzam, chciażby napisane już przeze mnie hektolitry krwi – momentami naprawdę wyglądają już komicznie, czy chyba dość sławna scena na plaży. Jednak przy całej reszcie, są to dla mnie rzeczy na którę warto przymknąć oko, bo nie miałem do tej pory oglądać anime, które zdecydowanie od początku do końca ukazuje dość smutną momentami rzeczywistość. Więc mimo minimalnych wad, daję ocenę 10/10.
  • Avatar
    A
    temari 7.05.2010 12:16
    Podobało mi się to anime, Lucy stała się jedną z moich najulubieńszych postaci. Wolę ją, niż Nyu, chociaż to tak jakby jedna osoba, ale inne zachowanie. Nanę też polubiłam, ogólnie bardzo ceikawe anime, warto pooglądać, i nie zrazić się początkiem! ; )
  • Avatar
    A
    aisu 27.04.2010 21:55
    Elfen Lied
    Bardzo nie polecam. Nie rozumiem popularności tego anime. Chociaż patrząc na oceny i wyświetlenia serii Happy Tree Friends na Youtubie widzę tutaj pewną prawidłowość. Wygląda na to że dzieci po prostu lubią bezsensowną przemoc, pustą fabułę, naiwne postaci i cukierkową grafikę. Najsmutniejsze mimo to wszystko jest chyba czytanie komentarzy ludzi wypisujących nie istniejące zalety tej serii, szczególnie te pseudo­‑psychologiczne wypociny są żenujące, równie żenujące co to anime.
    Od Elfen Lied radzę trzymać się z daleka, jest bardzo przereklamowane i zrobione pod popularność a jedyny przekaz jaki posiada i nad czym zmusza do zastanowienia się to dlaczego ludzie tak je lubią i dlaczego dają mu tak wysokie oceny, niestety odpowiedź na to pytanie jest dosyć smutne.
    • Maka 18.09.2010 16:11:27 - komentarz usunięto
    • Avatar
      student 26 11.11.2010 16:29
      Re: Elfen Lied
      Dzieci mówisz ? Mnie idzie 27 rok a m@a interesuję się blisko 10 lat. Z twojego profilu wnioskuję iż dopiero zaczynasz przygodę z tą tematyką tak więc jedno co mam ci do powiedzenia to to, że nie masz rozeznania. Obejrzyj tyle anime co ja, przeczytaj tyle mang co ja to wówczas możemy się wymienić spostrzeżeniami.
  • Avatar
    A
    mah 24.04.2010 16:28
    Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
    Jestem tym anime zachwycony. Wiem, że niektórym osobom może się nie podobać i uważam, że nie należy ich zmuszać do zmiany zdania. Niektórych razi ten fanserwis w EL i to ich sprawa.
    Mniejsza z tym kto krytykuje to anime bo to i tak tylko opinia jednej osoby.
    Uważam, że Elfen Lied jest chyba najbardziej wyróżniającym się anime jakie powstało i to właśnie z tego powodu są tak skrajne opinie. Nie ma co ukrywać, że anime ma dużo fanserwisu, ale na pewno to nie jest jego wada. Nagość, krew, przemoc uważam, że w dużym stopniu przyciągnęły wiele osób do tego anime. Anime ma bardzo poważny klimat co również mi się podobało. Praktycznie nie ma nic w tym anime śmiesznego czyli takiego do kpin, żartów. Widzę, że z niektórych opinii agresja aż wypływa na kilometr jak piszą o tym anime. Oczywiście mówię o antyfanach. Choćby te narzekania na Nyuu, że tak się zachowuje. Oczywiście, że taki osobnik nie napisze, że jej zachowanie jest jak małego dziecka bo to by było zbyt kulturalne. Zapewne napisze, że jest bezmózga, upośledzona itp.
    No i jak po takich tekstach brać na poważnie opinie przeciwników EL.
    • Avatar
      gaijin 24.04.2010 16:52
      Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
      Problem raczej polega na tym, że Nyuu jest prawdopodobnie uścieleniem marzeń pedofila. A jak to zostanie ujęte („dziecko”, „bezmózga”) to zupełnie inna para kaloszy…
      • Avatar
        mah 24.04.2010 21:30
        Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
        Po pierwsze Nyuu nie jest dzieckiem więc o czym ty w ogóle piszesz. Ona ma tyle samo lat co Lucy. Jakby producenci chcieli loli to by była loli.
        Po drugie rodzaj epitetów ma dla mnie duże znaczenie bo mimo, że każdy ma prawo do własnej opinii to jednak nie powinien przesadzać ze swoją dziecinną nienawiścią do danych postaci tylko dlatego że nie są takie jakby dana osoba chciała.
        • Avatar
          gaijin 24.04.2010 22:35
          Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
          Nie chodzi o to kim Nyuu jest, czy nie jest, ale jak to wygląda:) A wygląda i tak jest prezentowana jak marzenie pedofila.
          A jeśli chodzi o „epitety” wobec fikcyjnej postaci i „nienawiść do niej”, to hmmm… uważasz, ze Nyuu czuje się obrażona, pokrzywdzona, a jej godność przez owe epitety została naruszona?:)))
          To dość zabawne, że traktujesz fikcyjną postać jak człowieka z krwi i kości, podczas gdy fikcyjne postaci można poddawać bardzo surowej ocenie, nie żywiąc do niej żadnych szczególnych uczuć, a w szczególności miłości i nienawiści. Wręcz, to dość niepokojące, gdy ktoś takie uczucia żywi wobec postaci z filmu animowanego.
          Kategoria „podoba mi się”, „nie podoba mi się” to jednak nieco inna kategoria niż „kocham”, „nienawidzę”. I jeśli ktoś odniósł wrażenie, że wobec Nyuu pasuje określenie „bezmózgie”, z czym się akurat zgadzam, to miał do tego pełne prawo i użycie takiego określenia wobec postaci z filmu animowanego nie świadczy o niskim poziomie kultury. Rozumiem, że prawdopodobnie uwielbiasz Elfen Lied, być może z bohaterką się utożsamiasz, ale musisz się z tym pogodzić: ludzie mogą mieć krańcowo odmienne zdanie od Twojego, mają do tego prawo i oceniając anime/film/książkę mogą o bohaterach wyrażać nawet skrajne opinie. Można się z ta opinią nie zgadzać, ale trzeba ją zaakceptować nie ma co się na nią oburzać.
          • Avatar
            mah 25.04.2010 01:48
            Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
            Gaijin możesz uważać co chcesz jak również używać określenia na postacie jakie chcesz. Ja ci napisałem co sądzę więc nie wiem po co te twoje niepotrzebne tłumaczenia.
            Jeśli ty uważasz Nyuu za marzenie pedofila to uważaj tak dalej, ale nie będę już lepiej tego komentował.
            Poza tym widzę, że bardzo płytko podchodzisz do postaci w anime. Ja tego nie lubię, ale toleruję takie zachowania wśród innych czyli choćby twoje.
            A z tą kulturą to tym bardziej nie masz racji. To nie istotne, że to postać animowana lecz mówię o samym używaniu chamskich słów, które można łatwo zastąpić bardziej kulturalnymi. Ty widocznie zrozumiałeś to w taki sposób jakbym mówił o obrażaniu postaci.
            • Avatar
              SuiKaede 25.04.2010 10:13
              Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
              Czyżby pan anfan znowu atakował….?
              Nyuu JEST marzeniem pedofila, ona nie zachowuje się jak dziecko, tylko marzenie pedofila _­‑_
              (Swoją drogą, typowy z niej wytwór fantazji erotycznej Japończyka­‑otaku, co się kobiet boi, więc takie bezmyślne, nieświadome niczego coś jest najlepsze.
              Bo napewno nie powie „nie”.)
              Potwornie, potwornie chora i przefetyszowana postać.
              Nie wiem, co jest niekulturalnego w określeniu „bezmózgie” tyczącego się postaci,która rzeczywiście zachowuje się jakby kompletnie nie miała mózgu…?
              Ja rozumiem, jakbym tak nazwała L­‑a bądź Akio z Uteny, to mógłbyś się obruszyć….
            • Avatar
              gaijin 25.04.2010 10:43
              Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
              Masz rację, lepiej nie komentuj, po co się kompromitować:)))) Ty napisałeś, zatem Roma locuta causa finita? Pozostali głosu nie mają, uszy po sobie i przytaknąć?:) Ale w sumie niezła strategia, zignorować argumenty przeciwnika i zastosować metodę zdartej płyty plus garść lekkiego ad personam:)))
              Bardzo proszę o rozwinięcie wątku na czym polega płytkie, oraz głębokie podejście do postaci anime, według Ciebie. Jeśli głębokim podejściem jest rysowanie Myuu od tyłu koncentrując się na strategicznym obszarze, to faktycznie, ja „głębokiego” podejścia do postaci bardzo nie lubię, zakłóca mi to jej odbiór, uprzedmiotawia. Ale w końcu jestem kobietą, może faceci widzą (czują?) to nieco inaczej:)))
              Również nie rozumiem, czemu określenie „bezmózgi” wobec fikcyjnej postaci w taki właśnie sposób skonstruowanej jest chamskie. Mógłbyś to bliżej sprecyzować?
              • Avatar
                mah 25.04.2010 13:52
                Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
                Dobra zakończmy tą rozmowę bo i tak nie zrozumiałaś tego co pisałem. Poza tym niejakie SuiKaede się wtrąca do rozmowy więc może pogadajcie ze sobą bez mojego udziału.
                Możecie mieć swoje zdanie bo nic wam nie narzucam. Możecie uważać Nyuu za kogo chcecie bo to tylko wasza opinia.
                Nyuu zachowuje się jak słodkie dziecko, a nie „bezmózga” postać. Wy możecie uważać odwrotnie.
                • Avatar
                  SuiKaede 25.04.2010 14:29
                  Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
                  Dzieci lubią grzechotki bądź bić się z kolegami, a nie bawić się swoimi piersiami.
                  Powiedz mi, jeśli twórcy chcieli Nyuu ukazać jako niewinne dziecko, to po co te erotyczne wstawki?
                  Bo wyszła im nie niewinna i czysta postać, lecz coś bliższego ruszającej się lali z pedo sexshopu.
                  Niejakie SuiKaede pozdrawia niejakie mah i przypomina, że jest to nie chat prywatny, tylko strona z komentarzami gdzie każdy może zamieścić swój na temat wybranej serii ;]
                  Niejakie stworzenie cieszy się jednak, że rozumiesz, że każdy może mieć swoje zdanie na każdy temat :)
                  • Avatar
                    Dżul 25.04.2010 21:09
                    Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
                    Nie wiem, czy mam prawo się tutaj wtrącać, bo nie oglądałam EL na razie i nie mam opinii na temat zachowania Nyuu, jednak mam swoje zdanie o samej dyskusji. Otóż, uważam, że:
                    Język, którym uczestnicy debaty się posługują MA znaczenie. Inaczej odbiera się osobę, która używając neutralnego języka spokojnie argumentuje tezę, a inaczej, która wulgarnie wykrzykuje swoje poglądy. No i tak, oczywiście, postać z anime nie poczuje się zraniona, jednak jej fan, który się do niej przywiązał, owszem. To trochę tak jak z Bogiem. On przecież nie przejmuje się bluźnierstwami, lecz osobę wierzącą one urażą. Natomiast można z taką osobą podyskutować o istnieniu Boga, bez nienawiści i na odpowiednim poziome kultury osobistej. Wulgaryzmy tak naprawdę nie charakteryzują przedmiotu dyskusji, lecz osobę, która ich używa. I myślę, że to właśnie chciał przekazać mah.
                    • Avatar
                      gaijin 25.04.2010 21:31
                      Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
                      Faktycznie (westchnienie), warto byś najpierw obejrzał EL:))) Jasne, że język ma znaczenie, tylko, że w przypadku Nyuu określenie „odmóżdżona” wcale nie jest wulgaryzmem, bo bohaterka umysłowo taki właśnie poziom reprezentuje (i zanim wdasz się w polemikę, błagam: obejrzyj chociaż 1 odcinek tego dzieła, byś wiedział o co chodzi). Jeśli na przykład o Jokerze z Batmana napisze się że to wariat który ma klepki poprzestawiane i do tego niezrównoważony psychicznie psychopata, to nie wydaje mi się, żeby były powody do czepiania się co do sformułowania. Wszystko zależy od bohatera, którego dana ocena dotyczy (np. wobec niezbyt mądrej Yuuki z Vampire Knight takie określenie faktycznie mogłoby być uznane za nieco obraźliwe) i to zapewne Suikaede miała na myśli. Natomiast (wyjaśniając Panu Wtrącalskiemu:) wszelkie aspekty dyskusji) moje pytanie dotyczące godności Nyuu, było sformułowane ironicznie i odnosiło się do użytego przez Maha słówka „nienawiść”, które w tym kontekście wydaje się hmmm…odrobinę nieadekwatne?:)
                      • Avatar
                        Dżul 26.04.2010 14:19
                        Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
                        Pozwólcie, że od razu sprostuję: nie zarzucam osobom biorącym udział w tej konkretnej dyskusji braku kultury słowa! Niech mnie Różowy Niewidzialny Jednorożec broni! Tutaj antyfani Nyuu mają argumenty, czy przemawiające do mnie- to osądzę po obejrzeniu serii. Więc jeśli uraziłam gajin i Suikaede, to bardzo przepraszam.
                        Jednak jest mnóstwo osób, które portale takie jak Tanuki traktują jak miejsce, gdzie można wejść, napisać, że jakieś anime jest do dupy i uciec bez wyjaśnień. Sądzę, że na tych dziesięciu stronach komentarzy, takie bezwartościowe opinie też się zdarzają. A mnie ostatnio szlag trafia za każdym razem, gdy na taką natrafię. Dlatego, trochę bez zastanowienia, przypisałam mahowi własne odczucia i bez podstawowej wiedzy merytorycznej o EL wtrąciłam swoje trzy grosze… :D
                        • Avatar
                          SuiKaede 26.04.2010 15:43
                          Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
                          Nie no, rozumiem cie w pełni :)
                          Też nienawidzę, jak ktoś włazi na podstronę jakiejś serii i myli mu się krytyka z opluwaniem >.<
                          Takie komentarze powinno się wręcz kasować (tzn dosłownie takie „Seria wujowa, a Hitomi to skończona debilka, tak głupiej postaci dawno nie widziałem. No i nie ma tu nic o ninja, a ja kocham ninja!!! Także dałbym MINUS STO TEJ SERII!!!1111”)
                          Także popieram cie :)
                          Na serio, tak jak gaijin powiedziała – Nyuu nie jest postacią, którą można posądzać o nadmiar intelektu, stąd to określenie xD Sami twórcy tak ją ukazali, więc co ja poradze…?
    • Avatar
      student 26 11.11.2010 16:54
      Re: Cudo wśród anime - prawdziwa perełka
      Ja postać Nyuu odebrałem jako postać dziecka, jaźń w którą Lucy ucieka nie potrafiąc sobie poradzić emocjonalnie z całym złem jakiego się dopuściła. Może i wydaje się być wówczas nieco „upośledzona” ale zachowania jakimi kieruje się w stronę Kouty jasno pokazują, że z psychiką u niej jest ok. Co do analizowania profili psychologicznych postaci z anime w sposób podobny do ludzkich postaci to w pełni rozumiem takie zachowania. Sam nieraz łapię się na takich myślach ale z regóły towarzyszą mi one wówczas kiedy oglądam coś co wiem, że pozostawi na mnie na tyyle mocne wrażenie iż przez długie lata będę jeszcze myślami wracał do tych postaci. Zupełnie tak jak to ma miejsce właśnie z Elfen Lied :).
  • Avatar
    R
    dugi 31.03.2010 01:02
    no dobra...
    co do recenzji niejakiego Mecenasa… coz,zdania moga byc rozne ale mysle ze totalne mieszanie z gownem (to bedzie adekwatne okreslenie)tego anime jest dosc dziwne,przyznam ze jeszcze nie czytalem tak gnojacej recenzji…
    nie wiem czy autor dal sie poniesc emocja bo juz nie wytrzymal klimatu czy ogladal EL na haju ale tego juz sie nie dowiemy…
    fabula jest na dosc wysokim poziomie,moze troche chaotyczna ale upakowanie jej w 6 odcinkach byloby
    naprawde tragiczne w skutkach,co do watku milosnego
    gdyby nie byl „naiwny” jak to nazwales seria stracila by
    sens;
    teraz bohaterowie… zgodze sie,reakcja Mayu na plazy mnie takze zamieszala w glowie lecz potem tworcy nie popelniaja juz tego bledu… tylko uczucia zwiazane z miloscia… tia,jesli przerazenie,wscieklosc,zazdrosc,
    samotnosc sa dla ciebie z nia zwiazane to zostales skrzywdzony… charadesign nie jest tak jaskrawy jak byc powinien(procz Lucy/Nyu rzecz jasna) ale daje rade;
    co do oprawy graficznej mozna przyczepic sie tylko do
    bardzo rzadko wystepujacych i prawie nieodczuwalnych bledow w animacji troche do twarz postaci noi moze do tego ze krew jest zbyt wodnista,ale z tym salcesonem i tym ze krew nie wylatuje z odpowiednich miejsc w ciele to zes przegial,ksiazki o anatomii i fizjologii nie gryza fachowcu…
    opening po obejrzeniu 3 odcnkow zaczyna odrobine zamulac
    ale nie jest taki najgorszy,ending chillowy,wprowadza w pozytyw po melancholii z kazdego odcinka,muzyka w tle…
    nie zachwyca,nie przeszkadza,po prostu jest(sa 2 wyjatki);
    wiec jesli jeszcze kiedykolwiek ktos kaze ci napisac recenzje nie daj sie poniesc niezdrowemu podnieceniu
    i zastanow sie co piszes…
    slowo do pani Okichi:przestan sie ekscytowac nagoscia glownej bohaterki i takze ogarnij swoje instynkty
    sens – tolerancja,najokrutniejszym potqorem jest czlowiekl…
    • Avatar
      SuiKaede 24.04.2010 10:59
      Re: no dobra...
      Chciałam tylko napisać, żebyś Okichi dał spokój.
      Nie, nie znam jej, ale dokładnie wiem, o co jej chodzi – i popieram ją.
      Ona nie ekscytuje się nagością z powodu „swoich instynktów”, tylko całkiem słusznie zauważa, że ta FANSERWIŚNA nagość jest tu całkiem zbędna.
      Nie chodzi o to, że twórcy postanowili pokazać bohaterkę nago, tylko że zrobili to z całą świadomością w sposób wybitnie erotyczny.
      I powiedz mi, jeśli EL to taka wybitna, głęboka seria, TO PO CO twórcy nawalają takiej ilości fanserwisu do niej?
      Żeby dodać gUębIi serii? Czy żeby ludzie nie zauważający tejże polecieli na słodkie bezmózgie moe bawiące się swoimi piersiami(będące , swoją drogą, klonem Chii)?
      Tylko to podkreśla jak bardzo jest to komercyjna, jadąca na najprostszych, najbardziej łapiących fanów schematach (takie jest moje zdanie, i jakbyś mnie nie przekonywał – spoko, masz swoje zdanie, to możesz je zachować dla siebie ;]).
      Ludzie, którzy mają inne zdanie niż wy nie „podniecają się”, tylko walą ich po oczach wyraźne niedoróbki w tym
      „dziele”.
      • Avatar
        SuiKaede 24.04.2010 11:01
        Re: no dobra...
        Acha, jeśli wszyscy oglądają EL dla głębokiego morału „Człowiek prawdziwym złem i wrogiem człowieka”, to CZEMU takie Ima, Sokoni Iru Boku jest niemal kompletnie nieznane, mimo że znacznie lepiej i boleśniej ten temat obrazuje?
        Odpowiedź: bo nie zawiera żadnych komercyjnych chytów typu masa krwi, kawaii moe, harem, kompletnie nierealne mroczne i tragiczne przeszłości ani żadnego innego fanserwisu.
        Polecam fanom Elfena zobaczyć tą serię, jeśli rzeczywiście najbardziej w EL podobał im się morał o podłościi ludzi ;]
        • dugi 30.04.2010 00:21:30 - komentarz usunięto
          • dugi 30.04.2010 00:23:47 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    długaśnik 6.03.2010 03:19
    4Love
    Niezwykle piękna , smutna historia choć w pewnych scenach zbyt brutalna i kontrowersyjna.

    W gatunku romance mystery numer uno.
  • Avatar
    A
    Jarmac1 27.02.2010 00:11
    Zmarnowany potencjał
    Dwie rzeczy pomysł na historię i dicloniusy, to wg mnie jedyne co się udało twórcą EL. Całkowicie zawalono postaci mimo że zbudowano im ciekawą przeszłość są sztuczne i nieciekawe (jedyne postaci które jako tako się bronią to Lucy i Kurama). Openig jest świetny, ale oprócz niego ścieżka dźwiękowa nie istnieje. Mimo tych wad oglądało się całkiem przyjemnie. Nie jest to jak głoszą jedni totalni gniot, ale nie jest to też żadne arcydzieło (chociaż mogło być). To dobre anime, najlepszą oceną wg mnie powinno być 6,5 ale że takiej nie ma daję 7.
  • Avatar
    A
    wanass 25.02.2010 14:19
    Bez wątpienia to arcydzieło
    Czytałem chwilami komentarze jak to zaślepieni przeciwnicy i zaślepieni zwolennicy się przekrzykują.
    Przeciwnicy zarzucają zwolennikom, że mało co widzieli anime dlatego tak chwalą Elfen Lied.

    Jednak to nie prawda bo ja chociażby widziałem już około 200 anime i w dalszym ciągu uznaję Elfen Lied za najlepszą produkcję z tego gatunku.

    Zresztą nie jestem wyjątkiem bo przeglądając internet zarówno polski jak i zagraniczny łatwo zauważyć ogromną popularność tego anime i bardzo wysokie oceny (praktycznie wszędzie ponad 8/10). Jakby anime nie było bardzo dobre to by nie miało takich ocen wszędzie.

    Bliższa prawdy jest ocena fanów niż jakiegoś recenzenta, który krytykuje anime na życzenie garstki przeciwników tego anime.

  • Avatar
    A
    Desmond Mason 25.02.2010 13:37
    Bardzo ciekawe, jak i drastyczne anime. Jednak ma coś w sobie, co sprawia, że ogląda się odcinek za odcinkiem. Niespotykana kreacja głównej bohaterki, jej zachowanie, niewinnośc a zarazem brutalnośc są powalające
  • Avatar
    A
    Extrema 23.02.2010 20:42
    Wlasnie skonczylem ogladac anime i czytac mange.
    Anime swietne ! Manga moim zdaniem jeszcze lepsza, zwlaszcza zakonczenie mnie powalilo z nog. Czy jest tutaj osoba ktora przeczytala cala mange? Co sadzicie o zakonczeniu?

    ogolna ocena 10/10
    • Saburo 23.02.2010 21:59:39 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Saburo 25.02.2010 09:46
      .
      Przeczytałem całośc. Zastanawiam się nawet nad importem, w dobrych sklepach może chodzic po wiele mniejszych cenach niż na stronie Shueishy.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Torren 1.02.2010 21:49
    Gdy przeczytałam ten komentarz pod spodem roześmiałam się, choć w tym anime nie powinno się śmiać. Już w samym pierwszym odcinku zabiła koło 30­‑40 osób. Ale anime wciągające. Warto zobaczyć mimo wszystko. Jeśli jesteś początkującym i nie możesz jeszcze znaleść swojego ulubionego stylu, obejrzyj. Ułatwia to taką sprawę!
  • Avatar
    R
    Okichi 21.01.2010 05:13
    Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
    Elfen Lied jest według mnie niewartym obejrzenia anime. Choć „niewarte” to złe określenie. Obejrzeć można, nawet powinno się, ponieważ w jakiś sposób (naprawdę tego nie rozumiem!) stał się jednym z popularniejszych tytułów.

    Historia – Anime opowiada o Lucy, dicloniusie (człekopodobne coś z niewidzialnymi łapami i rogami a'la kocie uszy). Ucieka z budynku (nago), w którym ją przetrzymują, robi mielone z żołnierzy, lecz przypłaca to bliższym poznaniem z falami morza (nago!), które niczym Vizir czyszczą pamięć naszej bohaterki.
    Jedyne, co potrafi mówić to „nyuuu” (jak kotek :3). (Nagą!!!),otumanioną i mokrą Lucy znajduje chłopak, który przygarnia ją (NAGĄĄĄĄ!!!1) niczym bezbronnego kotka.

    Op – Gustav Klimt nie wyobrażał sobie chyba, że po śmierci na jego obrazach pojawi się (NAGA) baba z rogami i różowymi włosami. Przerażające. Co do muzyki, to chyba jedyne, co w anime mi się spodobało.

    Ed – Ta… ktoś tu myśli, że jak wstawi NAGIE bóg­‑wie­‑co wszędzie, gdzie się tylko da, to zwiększy to oglądalność. Piosenka jest beznadziejna, taką, to bym w podstawówce wstydziła się śpiewać! W zerówce chyba też…

    Sens – Oh, ah, jakie smutne życie miałam, niezrozumienie, brak akceptacji… No, czas więc się odegrać i rozpruć flaki wszystkim, którym nie podobają się moje różki!

    Dla kogo – Trudno napisać. Mamy tu mnóstwo nieuzasadnionej przemocy, banalne rozterki i NAGOŚĆ. Jedna z sytuacji, którą pamiętam (anime oglądałam jesienią ubiegłego roku) nadaje się tylko na animowanego pornola – bo to nawet na tytuł „hentai” nie zasługuje. Dorośli nie tkną tego patykiem, dzieci nie powinny oglądać takich rzeczy…

    Dlaczego zadałam sobie tyle trudu? Recenzje powinny być obiektywne. Recenzja Elfen Lied, którą tu przeczytałam, skłania do wniosku, iż jest to głębokie anime. Ponieważ to wierutne kłamstwo, napisałam recenzję w której nie ma chyba ani jednego pozytywnego słowa. Dziękuję za uwagę.

    • Avatar
      oburzona 8.02.2010 17:46
      Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
      sama napisałaś, że
      Recenzje powinny być obiektywne.
      ...twoja na pewno taka nie jest…
      • Avatar
        Okichi 26.02.2010 20:57
        Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
        Właśnie dlatego napisałam całkowicie nieprzychylny komentarz, wyrównałam szalę. ^ ^
    • Avatar
      Qualu 8.02.2010 19:31
      Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
      Widać, słowo „nagość” wraz z pochodnymi bardzo Ci się spodobało. Gratuluję z powodu rozszerzenia słownika oraz jestem pełna podziwu dla Twojego uporu w dążeniu do zapamietania tego niezwykle trudnego słowa w postaci powtarzania go co zdanie. Tak, jak napisała Oburzona, przeczysz sama sobie. Hipokryzja? Napisz 5o razy, na pewno zapamiętasz.

      Elfen lied jest sporne, kontrowersyjne, trudne do ubrania w słowa, dlatego właśnie jest warte obejrzenia. Jak napisała Torren, warto chociaż liznąć, by stwierdzić czy uciekać, czy dalej smakować. Mi osobiście bardzo się podobało, mimo iż nie było jednym z pierwszych. Szkoda tylko, że za drugim razem traci swój klimat, przez co z recenzji głównej przeskakujemy do alternatywnej.

      Nie uważam Elfen Lied za anime dobre do smakowania, tylko za anime dobre do spróbowania. Wszakże nie każdy lubi dania mieniące się tysiącem aromatów, czasem sprzecznych, niepasujących do siebie, kontrastowych. A takim jest właśnie jest Elfen Lied.
      • Avatar
        Okichi 26.02.2010 21:07
        Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
        Jak już napisałam, nie zamierzałam być w moim komentarzu obiektywna.
        Upodobałam sobie słowo nagość, to prawda. Miałam wrażenie, że w Elfen Lied nagie ciało traktowano jako sztukę, ale jednocześnie popadano w skrajności i dodali na przykład moment kliknij: ukryte . Napisałam także że obejrzeć powinno się, ale później moja ciemna strona wygrała i ochrzaniłam wszystko od początku do końca. >D
    • Avatar
      zrobciu 8.02.2010 21:32
      Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
      Miałem napisać NAGĄ prawdę do twojej recenzji, ale widzę że NAGOŚĆ cię mierzi. Uświadomiłem sobie natomiast jedno, ja chyba muszę być strasznym zbokiem, albo nie, jestem nawet super zbokiem, bo bardziej kuł mnie w oczy fanserwis w Princess Lover niż całe 6 minut nagości w 13 epkach EL.
      Ale cóż my zboki nawet z NAGĄ prawdą sobie nie radzimy, a co dopiero z osobami uprzedzonymi do nagości…
      Życzę więcej obiektywizmu w kolejnych recenzjach.
      • Avatar
        Okichi 26.02.2010 21:15
        Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
        Zależy gdzie NAGOŚĆ mnie mierzi. Jak to się mówi, co za dużo, to nie zdrowo, aczkolwiek mam skłonność do popadania w skrajności (jestem chorą niepoprawną yaoistką, miło mi cię poznać. :D). Princess Lover nie oglądałam i nie zamierzam oglądać, „to nie moje klimaty”. Możemy również porozmawiać o nagości w sztuce, lubię akty. Ale to nie miejsce…chyba.
        Dziękuję za życzenia, ale wolałabym pozdrowienia, bo dziś Dzień Pozdrawiania Blondynek. *w*
        • Avatar
          Qualu 26.02.2010 21:42
          Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
          Jak jesteś farbowana, to się nie liczy. :P Ja mam z kolei polski, mysi kolor, zwę się blondynką, bo głupio mi twierdzić, że jestem siwa.
          Enyłej, ten przykład w odniesieniu do mojego poprzedniego komentarza trochę niefortunny. Ileż było podobnych scen w różnorakich anime, ja nie zliczę, bo „od tego nie jestem”. Wiadomo też, że każdy ma swoje inne granice, jednego odrzuci po widoku stanika, inny będzie twardo podziwiał kolekcje majtek w eroge. Chodzi mi o to, że w EL nagość nie była ( dla mnie ), użyję tego słowa, fanserwisem. Nie, nie jestem psychokowadłem, nigdy nie wyszukiwałam się czegoś głębszego w gołych piersiach, tym bardziej tutaj. Z ta nagością chodzi mi o to, że o wiele częściej odrzucają mnie sceny bieliźniane, obrzydliwe zbliżenia na części ciała, przyklejanie tyłka bohaterki do kamery czy ohydne latające implanty zwane zdrobniale melonami niż faktycznie całkowicie nagusieńka panna, która może tam kilka razy zanyuuniowała i się piersiami pobawiła. Miała umysł pralki, nie spodziewajmy się po niej innej reakcji.

          Nie chcę się teraz wykłócać, co jest bardziej bee, a co bardziej fuu. Po prostu, zwłaszcza po tym, jak się przyznałaś do bycia yaoistką, zaskoczyłaś mnie swoją opinią. :)
        • Avatar
          zrobciu 27.02.2010 06:06
          Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
          AAAAA, zapomniał dzień pozdrawiania blondynek, żona mnie rozszarpie, chyba że zapomniała:). W każdym razie pozdrawiam cię w dzień po dniu pozdrawiania blondynek:)
          3 maj się
      • Monia 23.04.2010 15:04:04 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Cokier 24.02.2010 02:22
      Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
      nie przejmuj sie – ja tez uwazam, ze EL bylo beznadziejne, tez mi sie nie podobalo i zdaje mi sie, ze jesli tworcy chcieli dobitnie pokazac niektore rzeczy (czy to wypominana nagosc, czy przemoc) to zrobili to nieudolnie i w wielu momentach mogli albo sobie podarowac i robic to mniej ostentacyjnie, albo bardziej naturalnie

      niemniej ciesze sie, ze obejrzalem elfen lied, bo zawsze mam sie o co klocic z zaslepionymi wspanialoscia tego dziela fanami

      pozdrawiam
      • Avatar
        Okichi 26.02.2010 21:17
        Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
        Jej! Bratnia dusza! Mogłabym skopiować Twój komentarz od „uważam [...]" i wklejać go we wszystkich tematach lub komentarzach do Elfen Lied ^ ^
        I dziękuję za pozdrowienia, zobaczyłam je w odpowiednim momencie.
    • Avatar
      Alunia 23.04.2010 15:01
      Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
      Widać nie zrozumiałaś kochana sensu tego anime. Lucy wg mnie cierpiała na rozdwojenie jaźni ponieważ jej psychika stopniowo nie wytrzymywała presji jaką było na pewno morderstwo kilkudziesięciu osób. Anime przedstawia powolny proces przekształcania się psychiki z małego, potulnego dziecka przez przerażoną własnym czynem dziewczynę w bezlitosnego, całkowicie znieczulonego zabójcę, ale ponieważ Lucy nigdy nie zaakceptowała tak na prawdę niesprawiedliwości z czasem stworzyła swoje własne alter­‑ego będące ucieleśnieniem tak podziwianej przez wszystkich niewinności.
      A co Cię tak oburza, że była NAGA? jesteś zakonnicą czy co?
      • Avatar
        Okichi 12.07.2010 12:43
        Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
        Trudno było dojrzeć w EL jakikolwiek sens, byłam zamroczona latającymi kończynami i takimi tam…

        Według mnie rozdwojenie jaźni spowodowane było urazem do ludzi, którzy wyrządzili Kaede (Lucy) dużo złego w dzieciństwie.
        Nie jestem w stanie zrozumieć, jak stworzenie które bez skrupułów zabiło najbliższych swojego ukochanego potrafi być przerażone swoim postępowaniem. Zresztą,  kliknij: ukryte 
        Lucy  kliknij: ukryte  Kouty dowiodło mojej hipotezy – anime i manga nie są ze sobą zgodne i w obydwóch przypadkach sytuacje wydają mi się przedramatyzowane.

        Oburza mnie fanserwis „Kouta, Kouta złap mnie tu” i teraz zauważyłam, że użyłam zbyt dużo razy słowa NAGA – może dlatego, że mało kto tutaj zwrócił na to uwagę.


        Nie jestem zakonnicą, ale czasem gram Bridget w Gulity Gear XX (EVERYONE IS GAY FOR BRIDGET~). Chociaż i on nie jest zakonnikiem. Ale wygląda. 'w'
    • Avatar
      Thomas 24.05.2010 00:50
      Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
      O i tutaj ktoś piszę prawdę… Zgadzam się w 100% Nic dodać nic ująć ;) Co do Klimta, On NAGIE kobiety wręcz ubóstwiał więc raczej nie widzę w tym problemu, ale zważając na jakość wykonania i różowe włosy… mhm… Polecam anime prędzej w stylu Berserk, Mushishi i pięknie wykonane po mistrzowsku Casshern sins.
      • Avatar
        Okichi 12.07.2010 12:03
        Re: Jak z średniej historii zrobić lubiany gniot :3
        Tak, wymienione przez Ciebie anime są rzeczywiście warte obejrzenia. :)

        Znam twórczość Klimta i wiem, że ubóstwiał wręcz nagich ludzi, ale nigdy bym nie wyobraziła sobie na jego obrazach różowowłosego dicloniusa, który po uderzeniu w głowę zamienia się w warzywko mówiące „nyuu~ nyuu~". ^ ^
  • Avatar
    A
    Untrel 21.01.2010 01:07
    Wy wszyscy jestescie bez happy endu!
     kliknij: ukryte 
    Jedno z najpiekniejszych krwawych anime ^^
  • Avatar
    A
    onee-san 15.01.2010 20:07
    ^^
    Szczerze mówiąc,na początku nie chciałam oglądać tego anime,dużo ludzi mi to odradzało ,ale pomyślałam sobie „nie obejrze to nie wiem”.
    Anime jest zrobione bardzo dobrze pod względem graficznym, a i muzyka (zwłaszcza z openingu) świetnie oddaje klimat i uczucia tej serii.
    Postać Lucy była wspaniała  kliknij: ukryte  Najbardziej nie lubiłam postaci Yuki (?) . Smutna była scena z pieskiem ;((

    Myślę,że anime jest godne polecenia, chociaż jedni kochają ta serię, inni nienawidzą. Ale nie będziesz wiedział/a póki nie obejrzysz,nie ;)?
    Oceniam 9/10
  • Avatar
    A
    Unknown 1.01.2010 14:24
    Co najwyżej przeciętne
    Niestety to anime średnio przypadło mi do gustu. Ma swoje zalety, ale przeważają tu znaczne wady. Zacznę może od zalet. Po pierwsze zawsze podobały mi się dwa pewne motywy, a mianowicie rozdwojenie osobowości oraz eksperyment, który wymknął się spod kontroli. Te motywy zawsze mnie ciekawiły w filmach, w literaturze etc. i byłam zadowolona, że autorzy upchnęli je do tego anime. Fabuła jest całkiem ładnie poprowadzona. Anime nie przynudza, a przynajmniej ja nie odczuwam większych dłużyzn. Wizualnie również jest całkiem ciekawie, bardzo podoba mi się kolorystyka. Opening śpiewany łaciną również urzeka.

    I to by było na tyle, jeśli mowa o zaletach. Jak już wspominałam anime to ma poważne wady. Jedną z najbardziej dotkliwych słabych stron jest fakt, że postaci są nie tyle co płytkie, a po prostu irytujące. Kouty, jego zazdrosnej kuzyneczki i dzieciarni sprowadzonej do ich domu po prostu nie mogłam przetrawić (co też się tyczy oczywiście reszty postaci). Najciekawiej wypadła główna bohaterka i tylko wobec niej pozostawałam całkowicie neutralna. Po drugie – krew. Tutaj nie chodzi o to, że ona po prostu była. Niemal każdy przyzna, że brutalność potrafi nadać klimatu, więc sama jej obecność nie stanowi problemu. Tutaj raczej chodzi o formę – wykonanie. Cytując recenzenta – odcięte kończyny wyglądają jak salceson w przekroju, a krew za często wygląda jak wylana farba. Ta brutalność miejscami jest wciskana kompletnie na siłę, co daje marny efekt. Bardzo rażącą wadą EL jest też sporo pozbawionych sensu i logiki sytuacji. Generalnie nie zwracam uwagi na takie rzeczy tylko skupiam się ogólnie na fabule, akcji, ale wiele takich sytuacji mocno przykuło mój wzrok. Bardzo dobry przykład – dziewczynka widzi zmasakrowanego faceta i pyta go „Co się stało” z takim spokojem i takim tonem, że równie dobrze mogłaby mu powiedzieć „Dzień dobry, ładna pogoda, nieprawdaż?”. Więcej się rozpisywać w tym aspekcie nie będę, bo po prostu szkoda klawiatury.

    Generalnie EL jest mocnym przeciętniakiem, ale ze względu na zalety nie skreślam całkowicie tego anime. Dałam 5/10.
  • Avatar
    A
    ryba 22.12.2009 13:00
    Po pierwszym odcinku spodziewałem się bezmyślnego rozgniatania mięsa, ale z braku lepszych perspektyw oglądałem dalej i ... zostałem mile zaskoczony. Seria jest wciągająca, nie jest nudna, cały czas dzieje się coś istotnego. Nie wydaje się błyskotliwa i oryginalna, problematyka przedstawiona w Elfen Lied wydaje się raczej oklepana i prostacka (ja osobiście miałem skojarzenia z filmem „Gatunek”), ale jednak na końcu serii zaskakuje naprawdę świetny zwrot akcji :) Polecam każdemu kto lubi dramaty i nie wstydzi się nutki kontrowersji.
  • Avatar
    A
    Godofblackmetal 5.12.2009 19:37
    Co nas nie zabije to nas...
    ...uszczęśliwi. Dobra przyznaję się bez bicia że miałem dać sobie spokój po pierwszym odcinku, ale potem było tylko lepiej:) ;wiele razy zadawałem sobie pytanie czy anime jako sztuka bardzo ekspresyjna czasami nie zatraca się poprzez stricto „Hej zróbmy jakieś innowacyjne anime co?!” Elfen lied jest postrzegane jako przedstawiciel gore, może i prawda ale tak zaskakującego (de facto głównego) wątku miłosnego nie widziałem jeszcze nigdzie. Kreska jest świetna a muzyka robi wielkie wrażanie. Polecam to anime wszystkim któży chcą mieć pojęcie o anime zaraz po mononoke­‑hime jest to obowiązkowa pozycja dla każdego fana anime.
  • Avatar
    A
    hakman4 4.12.2009 10:31
    nie ma jak jadka xD
    Pierwsze moje anime w którym aż tyle krwi się polało.Przyznam się ,że w walka finałowa była tak straszna,ze zasłoniłem na chwile oczy odruchowo.xD
    Pozytywnie jestem nastawiony do tego anime.Dziewczyny z „kocimi uszami” co z siebie wydobywają macki.
    Fajnie to brzmi jak tak się opisze ale takie są bohaterki tego anime.
    Ukazuje co doprowadza samotność ,brak zaufania i itd… jeżeli ta osoba ma super moce.
    Polecam.
  • Avatar
    A
    proxyrulez 3.12.2009 21:17
    niezapomniane anime
    Elfen Lied od początku zrobił na mnie ogromne wrażenie. Opening jest powalający i doskonale pasuje do anime. Fabuła wciągająca jak cholera :)Główne postacie zróżnicowane i intrygujące. Grafika dosyć kiepska, ale jakoś nie zwraca się nią zbytniej uwagi.

    To było moje pierwsze anime z bronią palną, bo jakoś za nią nie przepadałam, co oczywiście mi przeszło, oglądając EL a potem Hellsinga. Jestem wprost oczarowana  kliknij: ukryte Nie jestem też fanką zewsząd tryskającej krwi i latających członków, ale tutaj były one niezbędne.

    EL to jedno z tych anime, które ogląda się z zapartym tchem i szybko bijącym sercem, a wraz z końcem pojawia się niedosyt :) Godna polecenia, mocna seria.
    9/10 przez grafikę
    • Avatar
      Altramertes 13.01.2010 22:12
      Re: niezapomniane anime
      Niezapomniane? Fakt, choć nie wiem czy do końca pozytywny (ja na przykład wśród kolegów nie chwale się tym, że tę konkretną serię widziałem, a już tym bardziej wśród koleżanek[inna kwestia to to, że oni anime nie oglądają:D]) Szczególnie niezapomniana scena na cmentarzu… Ja tam nie wiem, żałować nie żałuje, ale zachwycać się też nie będę.
  • Avatar
    A
    Dario123 29.11.2009 16:32
    Przyznam, że z oceną tego anime miałem kłopot. Po obejrzeniu byłem trochę zbyt zniesmaczony z powodu ilości krwi jaka się przelała i głupotą większości postaci by zagłębiać się w fabułę. Po analizie doszedłem do wniosku, że dała się zabić na samym początku i została zastąpiona przez „wszystkie kochamy Koutę a on nie wie którą wybrać” i jeszcze istnieją ludzie z rogami, ale nikt o nich nie wie prócz jakiś doktorków. Oprawa dźwiękowa była w porządku jedynie opening słyszany po raz enty sprawiał, że już po 6 odcinku miałem go dosyć. Mimo wszystko EL mi się spodobał i wciągnął, może dlatego, że to było jedno z pierwszych anime jakie widziałem, ale uważam, że to anime trzeba samemu obejrzeć i wyrobić sobie opnie.
  • Avatar
    A
    Publius 11.11.2009 18:38
    Obiektywnie rzecz ujmując, Elfen Lied to zbiór wykorzystanych już wcześniej motywów w dodatku w dość prymitywnej otoczce. Nie zmienia to jednak faktu, że był to pierwszy serial anime jaki obejrzałem (nie licząc DB i innych Pokemonów) i to on tak naprawdę wciągnął mnie w klimaty japońskiej animacji. Mimo, że jestem już świadomy większości jego wad nadal czekam na kontynuację. Z przymrużeniem oka i lekkim dystansem jest to jak dla mnie po prostu dobra rozrywka :)

    Co z tego, że główny motyw muzyczny wykorzystywany jest przez całą serię, skoro jest on po prostu ładny? Co z tego, że piosenka z endingu nijak nie pasuje do serii, skoro po prostu wpada w ucho? ;P
  • Avatar
    A
    Aoi 31.10.2009 13:18
    Jedno z moich ulubionych anime.  kliknij: ukryte  a opening chyba jest najlepszy. ending też mi się bardzo podoba ale nie pasuje do klimatu anime…

    pszepraszam za powtarzanie komentarzy, jeśli jest możliwe to usuncie tamte…
  • Avatar
    A
    Dragoness 9.10.2009 15:18
    EL
    Dośc sceptycznie odniosłam się do anime po przeczytaniu mangi, wszak wersja na papierze nie była specjalnym dziełem sztuki. Obejrzałam pierwszy odcinek i ten także nie za bardzo skłaniał do dalszego ogladania.
    Z przymusu jednak zobaczyłam kolejne. I od razu mnie wciągnęło.
    Naprawdę piękne anime. W openingu wykorzystano piękną grafikę, nawiązująca do obrazu ,,Pocałunek”, co od razu przykuło mą uwagę. O ścieżce dźwiękowej do całości wolę nie mówic – perfekcyjna w każdym calu, acz ,,Lilum” pojawia się za często, jak na mój gust, co znacznie obniza ocenę anime. Grafika dziełem sztuki także nie jest, lecz miło się oglad. Kolory nie gryzą w oczy, acz kreska jest nieco uproszczona.
    Co do postaci… Fascynujące. Nie będę pisała o każdej, ponieważ… Po prostu mi się nie chce. Polubiłam postać Lucy, Nyu denerwowała mnie trochę. Nienawidze za to Mariko, po prostu mnie od siebie odstręcza.
    Na końcu wpierw płakałam, ale potem postanowiłam obejrzeć go jeszcze raz. Łezka się w oku zakręciła, lecz pod samiutki koniec jest pokazana scena, trwająca około sekundy  kliknij: ukryte . O co chodzi? Jest tam  kliknij: ukryte 
    Wiec anime niekoniecznie z happy endem, lecz nie jest również przytłaczająco smutne.
    • Avatar
      Q 15.05.2010 14:30
      Re: EL
       kliknij: ukryte 
  • Naruku 4.10.2009 00:20:07 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    felek 26.09.2009 17:06
    Elfen Lied
    Jedno z pierwszych anime jakie widziałem.Mam do niego spory sentyment.EL pokazuje w przesadnie brutalny sposób bezwzględność tego świata,brak tolerancji dla innych.TO JEST REALISTYCZNE.Jeżeli chodzi o litry krwi i latające kończyny mnie to nie przeszkadzało.Postaci no cóż…zwyczajny chłopak tak zwyczajny,że aż za zwyczajny.Zakochana beznadziejnie w nim kuzynka.Lucy przyjaciółka z dzieciństwa.Nana próbująca schwytać Lucy troche naciągane,ale da sie przeżyć:) To anime ma swój klimat i nikt nie powie,ze jest inaczej.
    Moje ocena to 7/10 .. więcej dać nie mogę ^^"
  • Avatar
    A
    papiesz 19.09.2009 16:50
    Jedno z gorszych anime jakie w życiu oglądałem (a oglądało się dużo naprawdę dużo), a raczej jeden z najbardziej zmarnowanych pomysłów.
    Bo samo anime miało potencjał szkoda tylko że na tym „mianiu” się skończyło. Widać że twórcy chcieli zrobić coś pokroju psychologicznego dreszczowca okraszonego sosem gore. Niestety nie udało się zrealizować żadnego z powyższych elementów. Do tego sami autorzy postanowili dorzucić tu wątki pasujące jak pięść do oka. Dlatego ta produkcja składa się marnych gagów i tony fanservisu, łzawych wycieczek płaskich emocjonalnie i psychicznie postaci oraz okazjonalnej rzezi.
    O niskim poziomie dowcipu nie ma co mówić (no chyba że kogoś śmieszy przewracająca się postać/ciamajda której odpadają co chwila protezy) bo on tu w ogóle jest zbędny zresztą jak i cały fanservis. A więc śmieszno nie jest mimo tego że twórcy niepotrzebnie próbowali. Może więc chociaż będzie dramatycznie i smutno? (sam osobiście miałem nadzieje że tak będzie) Niestety odpowiedz brzmi NIE, owszem widać że twórcy chcieli stworzyć atmosferę która poruszy uczucia widza i zmusi go do refleksji, lecz tylko na zamiarach się skończyło. A wystarczyło stworzyć postacie do których można by się przywiązać i już by było inaczej ( ci co uważają że to trudne w 13 odcinkowej serii niech lepiej obejrzą trochę więcej produkcji np haibane remei czy nawet shigurui w którym co prawda każdy prawie bohater był S­‑synem ale był i się go chociaż nienawidziło w EL niestety tego nie ma). No dobra nie jest dramatycznie ani śmieszno to może chociaż będzie krwawo. No i niby krwawa krew jest, rzeź jest, latające nogi, ręce, flaki i inne nie często latające części ciała są ale jakoś to przesadnie komiksowo wręcz groteskowo zrobione jakoś brakowało mi dynamiki w ukazaniu w tego wszystkim (ot stoi sobie główna bohaterka a wkoło ludzie rozpadają się na części pierwsze.
    Ostatnie słowo o muzyce i grafice. Jest dobry opening i nic poza tym o muzyce dobrego powiedzieć nie można, a sam kawałek z czołówki jest powtarzany w nieskończoność i w różnych wariacjach aż do urzygu. Graficznie nie jest pięknie ani nie jest brzydko jest po prostu przyzwoicie.

    3/10 Amen
  • Avatar
    A
    A. 19.09.2009 11:58
    Moim zdaniem nie było ważne ukazanie bezwzględności diclonusów, tylko ludzi, co nie jest 'śmieszne' , jak to ładnie podkreśliło kilka osób.
  • Avatar
    A
    Alchemik 11.09.2009 02:01
    Najlepsze anime jakie dotąd oglądałem… Bardzo brutalne, naturalistyczne w przemocy i okrucieństwie, które przy drugim obejrzeniu mnie aż odrzucały (przy pierwszym efekt ten łagodziła akcja trzymająca świetnie w napięciu). Jednak wszystko w nim ma swoje uzasadnienie i daje zamierzony efekt. Nie jest to makabra dla samej makabry, jak to się czasami a anime zdarza. Sama historia moim zdaniem jest bardzo dobra, opowiedziana dość konsekwentnie i szalenie wciągająca. Przy końcu byłem mocno wzruszony, a to mi się nie zdarza zbyt często jednak. Animacja tez mi się podobała, była bardzo ładna, niezależnie jaką metodą by się doszukiwać w niej wad. Dla mnie 9,5/10. :)
  • Avatar
    R
    Dot 9.09.2009 20:05
    Recenzja jest według mnie nieobiektywna. Może rzeczywiście, nie jest to horror, ale mimo wszystko to anime ma klimat. Ma wiele różnych zalet, akurat krew mi nie przeszkadzała w tym anime zupełnie. Albo autor recenzji jest przedrażliwiony, albo nie wiem.
    Anime nie jest ani nudne, ani jakoś szczególnie brzydkie. Nie rozumiem skąd ocena za grafikę, która dla mnie jest ładna. Opening Elfen Lieda to jeden z bardziej zapamiętanych przeze mnie openingów. Zresztą ending też jest fajny. Całe anime ma klimat. Wątek miłosny nie jest wcale taki zły. Przeszłość Lucy jest dobrze pokazana. Za coś jednak to anime ma swoich fanów, a ja nie sądzę, że są fanami za szczególnie brutalne sceny. Nikt nie napisał, iż to anime opiera się tylko na hektolitrach krwi na ekranie. To anime po prostu wywołuje emocje.
    Rozumiem, że każdy ma prawo napisać recenzję o anime taką jaką chce, ale jak czytałem tę recenzję… Miałem wrażenie że było to raczej oparte na metodzie „Wszyscy poszli w prawo to ja pójdę w lewo”. Samą recenzję bym ocenił na 0/10. A Elfena oceniłbym tak jak w recenzji której autor dał 9/10.
    Szkoda, że nie wyszła druga seria tego anime.
    • Avatar
      KartonR 31.07.2014 21:05
      Recenzja nie może być obiektywna.
  • Daiku 29.08.2009 01:01:49 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Sasuke_lover 3.08.2009 17:24
    Krew, wszędzie krew
    W anime krew i przemoc powinny być bardziej dodatkiem, a nie motywem przewodnim. Fabuła EL jest dobrym pomysłem, jednak mam wrażenie, że ktoś tu za bardzo chciał zaznaczyć bezwzględność diclonusów. Moment w którym Mariko wychodzi z tej… kapsuły(?) I rozrywa kobiete która podawała się za jej matkę powinien być smutny i tragiczny, a był… śmieszny. Wnętrzności poprostu z niej wyleciały wraz z 10 hektolitrami krwi. Muzyka piękna, ale jak zaznaczył mój przed mówca pojawiała się czasem w mało odpowiednich momentach. Mimo tych wad, uważam ze jest warte oglądnięcia.
  • Avatar
    R
    amash 29.07.2009 00:52
    Bardzo dobre anime
    Nie będę nic pisał o alternatywnej zaniżonej recenzji bo powstała specjalnie dla antyfanów Elfen Lied więc niech się nią nacieszą.
    Natomiast uważam, że od takiego anime powinni zaczynać ci co od niedawna tym się interesują. Anime jest co najważniejsze ciekawe więc nikt nie powie, że go nudziło i anime są byle jakie.
    Również można powiedzieć rodzicom, że anime są nie dla dzieci jako przykład podając Elfen Lied.
    Sam się zastanawiam jakie by było to anime z wyciętym ecchi i krwią. Sądzę, że to już by nie było to.
    Oczywiście fabuła jest ciekawa lecz w stosunku do mangi jest bardzo skrócona.
    Ale zgadzam się z recenzją więc 9/10.
    Kiedyś ktoś mądrze napisał. Największą zaletą tego anime są EMOCJE, ale czy to źle, że one na przykład przysłaniają komuś niektóre wady ?
    Uważam, że absolutnie nie. Bo po co się ogląda anime ? Po to żeby mieć dobrą rozrywkę (wzruszenie na przykład), a nie zastanawiać się czy ta postać postąpiła logicznie czy może jednak nie mogła tak postąpić.
    Ludzie, którzy kiedyś oglądali to anime mogą jedynie żałować, że więcej takich raczej nie zobaczą. Ja ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że to anime jest niepowtarzalne i czym dalej tym bardziej się w tym utwierdzam.
  • Avatar
    A
    Duranus 25.07.2009 01:07
    Manga over Anime
    Żeby nie było, to są tylko moje poglądy!
    Anime mnie prawdę mówiąc kompletnie zawiodło. Znacznie skrócono fabułę  kliknij: ukryte  i pominięto kilka naprawdę fajnych postaci  kliknij: ukryte  Mały plus za intrygującą końcówkę.
    Manga pod względem fabuły jest już lepsza, ale i tak są pewne rzeczy, które rażą z ilością krwi(to się robi później zwyczajnie śmieszne), czasem irracjonalnym zachowaniem bohaterów oraz „prawem elfen lied”(jeżeli upadająca dziewczyna ma krótką spodniczkę, to pokaże ona bieliznę czytelnikowi) na czele. Mimo wszystko polecam ją, bo jest całkiem ciekawa i warto mieć własną opinię na jej temat. Anime można obejrzeć jako ciekawostkę. Moje oceny to:
    Anime: 4/10
    Manga: 6 lub 7/10 (ma potencjał, ale nie całkiem wykorzystany wg mnie)
  • Ja xD 24.07.2009 21:47:55 - komentarz usunięto
  • Stw pijany 19.07.2009 01:10:16 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    No name 11.07.2009 00:15
    ciach

    Ode mnie dodam, że cała seria wprowadza w niezły klimat, skłania do refleksji, ogólnie godne obejrzenia.

    Ci co zrażają się po obejrzeniu krwawej sceny w 1 odcinku i odkładający na bok serię wg. mnie robią źle, bo naprawdę warto to zobaczyć!

    i ciach

    Wycięto wycieczki osobiste – Moderacja
  • Avatar
    A
    haneryu79 7.07.2009 20:23
    Elfen Lied
    Anime napewno nie dla ludzi o slabych nerwach. Mnie osobiscie sie bardzo podobalo, nastrojowa muzyka swietnie dopasowana do fabuly, kreska na wysokim poziomie oraz wiele watkow (az cud ze zmiescili to wszystko w 13 odcinkach) ktore nie odbiegaja od glownego.Jedyne co moge zazucic to przesadne ukazywanie nagosci, niekiedy jest to wrecz odpychajace.

    Ale mimo to Anime nie traci na wartosci. Ukazuje zataczajacy krag rzycia, wage klamstwa, cierpienie z powodu braku milosci i brutalnosci ludzkiej. Uswiadamia nam ses slowa czlowiek jak latwo przestac nim byc i jak ciezko byc innym.

    „Elfen Lied” jest to Anime zrobione na wysokim poziomie, pelne brutalnej prawdy o odmiennosci ukazanej bez ogrodek. Pelna glebie seri ciezko odkryc odrazu, jednak jest ona tego warta.

    Serdecznie polecam Anime tym ktozy sa wystarczajaco odporni na rzeczy typu duzej brutalnosci i nagosci i ktozy sa w stanie zobaczyc jej przeslanie i glebie
  • Avatar
    A
    Haz 5.07.2009 02:24
    To anime obejrzałem za sprawą paru pozytywnych recenzji oraz zachęt pewnej znajmej, zachwyconej Elfen Lied do granic możliwości.

    I do końca obejrzałem jedynie dlatego, że już zacząłem, a tak mam, że nie lubię zostawiać niczego w środku. Ale prawdę mówiąc, ledwo wytrzymałem.

    A szkoda, bo opening robił naprawdę miłe wrażenie (chociaż półtorej minuty to za długo, żeby oglądać go za każdym razem; muzyczny motyw w nim użyty jest ładny, ale w serii nadużywany). Nieco zaniepokoiła mnie absurdalna ilość krwi i latających kończyn na początku pierwszego odcinka, ale uznałem, że da się to przeboleć, jeżeli reszta będzie trzymała jakiś poziom i zaoferuje poza rysunkową krwią coś więcej.

    Jednak już animowane piersi lepiej by się oglądało, gdyby postaci nie były rysowane na odwal się. Są często nienaturalne, jeżeli chodzi o proporcje, perspektywę, nie mówiąc o animacji. Pomijam stylistykę – akurat za wielkimi, błyszczącymi oczami nie przepadam. Domyślam się jedynie, że miało to podkreślić kontrast między śliczną aparycją dziewczynek z rogami, a ich morderczymi instynktami, podobnie jak słodziutkie zachowanie Lucy w momentach, gdy nie ma pamięci bycia Lucy. Ten sam cel przyświecał zapewne twórcom przy rysowaniu urywanych głów, litrów krwi oraz damskich piersi i pośladków; innymi słowy: wywołać trzeba u widza szok. Cóż, nie wyszło, ale w końcu liczą się dobre chęci.

    Nie rozumiem za to, obecnych szczególnie w pierwszych odcinkach, żartów sytuacyjnych rodem z marnej romantyczno­‑erotycznej komedyjki, typu: dziewczyna, która straciła pamięć i w ogóle sobie nie radzi wraca do domu przemoknięta, chłopak pomaga jej się przebrać, zawstydzony rzecz jasna, oboje zaś przyłapuje dziewczyna numer dwa, gdy ta pierwsza jest całkiem goła. Chłopak i dziewczyna numer dwa zawstydzeni, ta bez pamięci nie wie o co chodzi, ale się cieszy. Ależ zabawne.

    To jednak nic, gdy dochodzimy do największej bodaj wady serii – bohaterów. Każdy z nich ma rzecz jasna za sobą jakąś traumę – a to ktoś był molestowany, ktoś inny doświadczył prześladowań, jeszcze inny stracił jako dziecko najbliższych. Nikogo, ależ to dosłownie nikogo o kim byłoby wiadomo cokolwiek więcej, że jest, kto przeżyłby swój kawałek życia względnie normalnie. Zastanawiająco, frapująco, skłaniająco do przemyśleń miało być? Efekt jest odwrotny – te wątki sprawiają wrażenie powsadzanych na siłę, nie są dość dobrze wpasowane do całości i wychodzi, że mają być tanim chwytem podnoszącym dramatyzm. I to niestety widać.

    Nie mówię o racjonalności ich zachowań, z prostej przyczyny: ludzie mają to do siebie, że ich mózg wykształcony został w taki sposób, a ewolucja ukształtowała takie mechanizmy zachowań, że mają tendencję do nieracjonalnego postępowania. Problem jest inny: zachowania postaci są skrajnie i całkowicie nieprawdopodobne. Od prostych relacji międzyludzkich, które są naciągane i nienaturalne, po takie kwiatki, jak to, że każdy, kto ma w dłoni pistolet nagada się najsamprzód do porzygania (pardon). Co rozbroiło mnie najbardziej, to fakt wysłania przeciwko śmiertelnie niebezpiecznej istocie śmiertelnie nieodpowiedzialnego psychopaty. Który oczywiście też się nagada, znim zacznie strzelać. Parę osób wykazuje niezwykłą odporność psychiczną w przypadku napotkania nieprawdopodobych i mogących przyprawić o obłęd sytuacji, by załamać się zupełnie w obliczu jakiejś błahej sprawy, ale z tamtą nie mającej żadnego związku. Wykazują również postaci elementarne braki w umiejętnści kojarzenia faktów, choćby relacje między tymiże wyskoczyły i walnęły je między oczy, krzycząc przy tym 'TUTAJ ŻEŚMY SĄ!'. Są dzięki temu doskonale sztuczne.

    Wszystko to powoduje, że każdy kolejny odcinek oglądałem coraz bardziej znużony, czase zniesmaczony, nie ilością krwi i brutalnością, co zahaczającymi o żenadę momentami, na końcówkę patrząc już jednym okiem (skoro zacząłem…). Strach pomyśleć co by było, gdyby seria była dłuższa.
  • Avatar
    A
    Angela 2.07.2009 16:28
    o brutalności i realiźmie odpadających członków raz jeszcze
    aeg pisał „Głęboko współczuję ludziom, dla których to jest dobre anime.”
    czyli miedzy innymi współczuje mi^^ pozostawie to bez komentarza.(buhaha) Łatwo wiec wywnioskować iż anime to bardzo mi sie podobało :P Uważam że jest naprawde interesujące.Ale zmienie nieco temat: wielu z was ubolewało okrutnie nad faktem,iż wile razy obecne odpadające kończyny ofiar różowowłosych bohaterek, są nierealistyczne.Zakładając,że anime to nie obejdzie sie bez krawawych scen, powiedzcie mi,czy w takim razie chcielibyście je ogladac w tak samo brutalnej ale bardziej realistycznej wersji.Ale zanim na to odpowiecie zastanówcie sie 30 razy czy lepiej ogladac odpadajace czesci ciala w bardzo realistycznym swietle (co przecietnego widza napewno przyprawi o mndłości) czy raczej w uproszczonej wersji (obecnej w EL). Ja wybieram to drugie. Zreszta EL mimo brutalnosci wciaz posostaje bajka a nie lekcją anatomii (choc troche jej elementow tam jest). A jak sie wam to nie podoba to (jesli juz ogladaliscie EL) radze o nim poprostu zapomniec a jesli jeszcze nie odpuścic sobie ten seans.Dziekuje za prawo głosu:)
    Pozdrawiam wszystkich myślących ludzi

  • Avatar
    A
    Diablo 19.06.2009 14:28
    Jak książki Browna
    To anime jest jak książki Browna Pełno w nim różnych absurdów i nielogiczności, nie będę ich wymieniał, bo wielu moich poprzedników już to robiło, lecz mimo to wciąga, i ogląda się je szybko. Ot taki „lekki” seans, nie dla tych którzy wymagają realizmu i całkowitej logiki.
  • Avatar
    A
    Crossedtheline 19.06.2009 00:15
    bardzo dobre ale nie dla wszystkich
    To anime jest w kategoriach dramat i horror więc wszystkie żale co do ilości czerwonej barwy wywołują u mnie uśmiech. Boisz się czerwonej kreski nie ogladaj ale jeśli ktoś nie wytrzymuje EL widocznie pomylił gatunki. Jeśli komuś spodobały się kadry z EL i liczył na romans, obyczajówkę albo komedię to pomylił gatunki to jest horror i tutaj operuje się czerwienią :). Co do postaci to mi wydały się ciekawe, ciężko się nam z nimi utorzsamiać ale dają się lubić. Nie dostrzegłem braku logiki, psychika bohaterom ewidentnie siada i trudno od nich wymagać racjonalnych zachowań. Fabuła ciekawa i dostatecznie tłumaczy rozlew krwi. Bardzo dobra muzyka wprowadza w odpowieni nastrój, a końcowy narrator brzmi wręcz diabolicznie ( coś jak narrator z Dunegon Keeper'a jeśli ktoś pamięta :)).

    Polecam samemu sprawdzić czy klimat przypadnie wam do gustu.
    • Avatar
      Ojosan 19.06.2009 13:51
      Re: bardzo dobre ale nie dla wszystkich
      ja liczyłam na dramat + horror ale nic z tych rzeczy w tej produkcji nie otrzymałam
  • Avatar
    A
    Jastek 6.06.2009 11:54
    ...
    Jak zawsze najpierw szukam anime, potem czytam komentarze, recenzje a potem sie zaczynam za oglądanie. Dla tego, że EL było pierwszym anime jakie oglądałam to pzreczytałam tylko recenzje. Na początku po obejżeniu połowoy 1 odcinka uważałam, że leprze są flaki z frytkami więc wyłączyłam. Dopieru po paru miesiącach znów zaczełam się interesować. Jak 11 letnie dziecko może obejżeć bez najmniejszego wzruszenia to czemu nie ja… Oglądałam też filmiki na youtube. Tak do połowy mi się spodobały… Ale gdy zaczełam oglądać i zauważyłam ilość latających kończyn po jakimś tam miescu jak ptaki w parki i ta ilość krwii znowu zzmusiła mnie do wyłączenia. Uważam, że nie trzeba krwii tyle ile jest na całej ziemi i flaków tyle ile cała ziemia jadła od początku do dziś by wyrazić uczucia. Dajmy na przykład rozen maiden. Wiem nie trafne porównanie ale niech będzie. Oglądając te 2 seriie w 4 dni zużyłam 4 chusteczki ( wiem mało ale sam fakt jest) i niezauważyłam kawałka krwii ani jakiejść kończyny ( no tylko gdy suigintu sie 'paliła' alb bara 'rozlatywała'. I nie trzeba było używać pięknych słodziutkich dziewczynek które w pewnym momencie zmieniają się w psychopatów 'bez muzgu' ( bo chyba najleprze jest takie określenie) by wzruszyć widza. Albo singetsuan tsukihime. Główny bohater ni z gruchy ni z jabłka ( będę orybinalna ^^) zabija przypadkową kobiete nożem. Troche z wielkim naciskiem na TROCHE sie krwii polało a nie tyle by 'zalać cały ekran i nic nie widzieć'. Jeżeli już tak bardzo pragniecie krwii i flaków to zobaczcie sobie film ( nie anime) „Szeregowiec Rayan”. Dla nie wiedzących to o takim chlopaku co jest na wojnie brytyjsko wietnamskiej ( jeśli mi się coś pomyliło to z góry przepraszam, ale mam skleroze). Może i wątroba, jelito cienkie, grube, morze krwii było ale nie w taki drastyczny sposób. Jeżeli tym którym robili to anime tak zależało na anime jak na pracy to mogli chociaż w 'racjonalny' sposób wykorzystać to czego było zadużo. Nagość mi nie pzreszkdzała, bo ztp. przyzwyczaiłam się… Co do Lucy była odrzucona w dzieciństwie. Ja 4 klasy siedziałam sama w korytarzu na przerwach i co? Może mam iść do sklepu kupić różową farbe do włosów, noże i kocie uszy, stać przed pomnikiem 3 Orłów ( ten kto był/jest w Szczcinie wie o czym mówi) i zabijać pierwszą leprzą osobe która mi sie spodoba?? Kreska mi sie podoba tak na 7, fabuła 7 postaci 5 i pół, muzyka takie 6 i pół a ogólnie ( szczególnie za tą brutalność) bym dała morze 4 albo 5. Mi nie przypadają do gustu anime w których liczy się krew, goła baba i oglądanie 'jak długie jest MOJE jelito grube'. Teraz troche 'zbocze' z tematu, ale nie porównujcie higu do el. Gdy zaczynałam oglądać w tych odcinkch do gdzieś może 20 niezauważyłam nic 'złego'. Tam przynajmniej w każdym odcinku albo prawie każdym nie lecą flaki. A to, że Rena zabiła na 'wysypisku' rurą to 1. Zastanów się co Ty byś zrobił. Może stał jak to auto i dał sie spokonie zabić??? 2. Chciała uchronić ojca i 3. Moja wina, że autorzy wymyślili, że na wysypisku nie będzie pod ręką nic leprzego?? A wracając do EL to jak już tak bardzo chcieli przedstawić rzeczywistość to napewno nie stoi ktoś z centrum miasta i zabija pokolei każdego, bo 'ktoś' tą osobe skrzywidzł. To było i sie nei stanie. Trzeba żyć przyszłością i nnapewno gdyby te wszystkie 'mutanty' ( jak moja koleżanka mówi) gdyby nie zabijały tych wszystkich ludzi, by miały lepiej. Na pewno by jakoś im sie 'życie' ułożyło.


    Pozdrawiam i przepraszam z góry za błędy ortograficzne, interpunkcyjne itd. i przepraszam też za błędy np. w 'pomieszaniu akcji' 1. skleroza a 2. Mogło mi się pomylić, bo troche anime i mang poczytałam/ oglądałam a pamięć już nie ta xD
    • Avatar
      eufeshi 18.06.2009 21:40
      Re: ...
      Te „piękne słodziutkie dziewczynki” to największa zaleta wielu anime szczególnie jak bez problemu robią masakrę. Bo nie lubię zbyt grzecznych postaci w anime, a tym bardziej tych uważających że nie należy zabić wroga nawet w samoobronie, a niestety w anime takich bajek jest większość.
      Mnie anime bardzo wciągnęło i uznaję za zaletę (zapewne jak większość) tą brutalność bez oporów. Mam już dosyć dziecinnych anime dla dzieciaków, których jest cała masa i tylko czas przez nie się traci. Anime wywołujące emocje jak Elfen Lied, Higurashi, Gai Rei Zero to jest to co najlepsze. Wtedy przynajmniej coś na ciebie oddziałuje i nie pozwala się nudzić.

      Usunięto wycieczkę osobistą – zmęczona powtarzalnością problemu Moderacja
    • Avatar
      Haz 5.07.2009 02:52
      Re: ...
      Wojna brytyjsko – wietnamska… Mój Boże! Za co? ZA CO?
  • Avatar
    A
    Mai_chan 29.05.2009 22:18
    Krew, nagość i tak dalej
    Dobra, mam dość. Kolejny komentarz z gatunku „Jak widzicie tylko krew i nagość to jesteście ślepi i nieczuli”. Skąd się wam to ludzie w ogóle wzięło? Czyżbyście sami dostrzegali właśnie to w pierwszej kolejności, a cała gadka o „głębokim przesłaniu” była tylko na pokaz?

    Krew i nagość występuje w EL w nadmiernej ilości, to prawda, ale zdecydowanie nie jest to największy z grzechów tego anime. Pierwszym i, moim zdaniem, najgorszym są koszmarnie kretyńscy bohaterowie. Nawet nie chodzi o to, że schematyczni, schematy nie są aż tak dużym złem. Ale ich się kompletnie nie dało lubić. Ich zachowanie było skrajnie nieracjonalne – i należy tu zwrócić uwagę na słowo skrajnie. Ok, ludzie nie są stworzeniami w stu procentach racjonalnymi, ale bohaterowie EL przekraczają wszelkie granice. Właściwie trudno tu mówić o bohaterach – mamy tu raczej do czynienia z bandą ciężko upośledzonych papierowych kukiełek zachowujących się w najbardziej idiotyczny możliwy sposób. Najlepiej na tle reszty wypada Nana – wydała się najbardziej „żywa” z całej ferajny. Pozostali nie dają się lubić choćby w najmniejszym stopniu.
    Wielu mówi, że EL opowiada o ważnych problemach współczesnego świata. Owszem, próbuje – tu dyskryminacja, tu molestowanie, przemoc w rodzinie i takie tam. Problem polega na tym, że robi to wręcz przeraźliwie nieudolnie. Za dużo grzybków w barszcz, zbyt pobieżne ich potraktowanie, część umieszczona tylko po to, by widz mógł się wzruszyć nad niedolą biednego moebloba. Choćby cała sprawa z molestowaniem – tak naprawdę nic z tego nie wynika. Potrzebne jest tylko po to, żeby kolejna słodka dziewczynka mogła zamieszkać u bohatera. I żeby widz się wzruszył, oczywiście. Przy czym uwierzcie mi – nie mówię tego, bo nie lubię dramatów. Uwielbiam dramaty, zwłaszcza takie nasycone emocjami pod sam sufit. Ale emocje w EL są koszmarnie sztuczne. A w momencie, w którym cała intryga w gruncie rzeczy bazuje na uczuciach różnego rodzaju, to wszystko zaczyna się sypać.

    Zasadniczo uważam, że z EL dałoby się zrobić coś sensownego – sam pomysł na dicloniusy jest ok. Ale został on przeraźliwie skopany i w swojej obecnej formie nie nadaje się do niczego.
    • Avatar
      daresh 30.05.2009 18:23
      Re: Krew, nagość i tak dalej
      Masz prawo do takiego zdania, lecz ja mimo że obejrzałem bardzo wiele anime cały czas uważam, że Elfen Lied się pozytywnie wyróżnia na tle większości anime.
      Bohaterowie nie mieli w tym anime być jacyś sztucznie sympatyczni jak tego oczekujesz. Ja uważam, że byli średni z tym że Lucy ze względu na jej tajemniczość była najlepszą postacią.
      Anime mogło być po prostu dłuższe i zapewne zyskało by wtedy jeszcze większą popularność.
      Uważam również tą całą otoczkę tj w skrócie ecchi, krew, przemoc za zaletę bo jednak takie rzeczy na większość osób oddziałują i przyciągają do anime.
      Ale fabuła też była pomysłowa.
      I teraz pomyśl bo przecież przez pewne dziwne zachowania postaci anime wiele nie straciło gdyż i tak zwracało się uwagę na inne rzeczy w tym anime. Już o wiele bardziej postacie były denerwujące w Ai Yori Aoshi czy H2O niż w Elfen Lied.
    • Avatar
      aeg 18.07.2009 22:08
      Mai_chan, ave Tobie. :)
      Wreszcie ktoś zebrał się w sobie i napisał co jest nie tak z tymi bohaterami.

      Otóż zwyczajnie zachowują się oni gorzej niż uczniowie w szkole życia. Nie kojarzą najprostszych faktów, nie stać ich na dojrzałość czy refleksję, nic. Zero. Piach. Flauta.

      Dokładamy do tego ckliwą fabułkę, beznadziejną kreskę jak z lat 80., niemiłosierną grę schematem (można z powodzeniem zgadywać przebieg sceny), sporo nieniezbędnej krwi i nagości – i co dostajemy? Produkcyjniak tzw. „kina dla młodzieży”.

      Czas chyba powiedzieć, że jesteśmy za starzy na takie produkty, tak jak nie jesteśmy oglądać większości produkcji np. polskich dla trzynastolatków.

      Szkoda tylko, że tyle młodych osób zaczyna swoją przygodę z anime od „Elfen Lied”. Cóż, może większość zostanie z anime na dłużej i za kilka lat będzie się śmiała ze swojej fascynacji tym serialem. :)

      Pozdrawiam serdecznie. :)
  • Avatar
    A
    baowcio 29.05.2009 17:28
    zastanawia mnie – czy wy ludzie jesteście ślepi? czasem mi się wydaje, że jedyne co jesteście w stanie w EL zauważyć to nagość i krew. a dla was oznacza to że anime jest płytkie i nieambitne.
    owszem, EL ma wady – słyszałam głosy, że postacie są schematyczne, wg. autora jednej z recenzji z ciagłym 'love mode on'. no może i szukają miłości, ale o tym jest to anime. dramat. jak ktoś chce bohatera szukającego pracy albo przygód to EL raczej nie jest dla niego. drugi zarzut – każdy z bohaterów jest poszkodowany –  kliknij: ukryte  rozumiem, że zbytne nasycenie serii takimi postaciami, nie wpływa na nią pozytywnie, ale nie oszukujmy się  – oglądalibyście lucy kochaną przez rodziców, wykorzystującą wektory do grania na perkusji i chodzącą do szkoły? zapewne nie, bo od takich perypetji macie 'klan'. natomiast – krew i nagość są tylko przykrywka. wystarczy mieć intelekt na poziomie przeciętnego szympansa, żeby zrozumieć że to nie one sa w EL najważniejsze, a to co istotne, ukryto głębiej.
    • ray 28.08.2009 04:36:31 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    madoka 28.05.2009 15:57
    elfen lied to poruszająca, dająca do myślenia historia. gorzej idzie, jeśli mowic o jej przedstawieniu – jak na mój gust za dużo krwi, latających kończyn, głów i nagości. Ale da się to przełknąć. mimo to, polubiłam te anime.
  • Avatar
    A
    Kirdan 26.05.2009 11:59
    O EL przypadkiem wspomniała siostra. Doszła masa wolnego czasu, szybka próba w google i mam. Cała seria na wyciągnięcie ręki.

    Anime całkowicie mnie zaabsorbowało, 2 dni oglądania w każdej wolnej chwili, również w pracy.

    Fascynacja sprawiła że niemal natychmiast sięgnąłem po mangę. I tutaj jeszcze większy szok bo anime kończy się tam gdzie manga dopiero nabiera obrotów. Zupełnie inna fabuła, dodatkowi bohaterowie, diametralnie różne zakończenia…

    Polecam komiks każdemu komu anime przypadło do gustu.

    Po konfrontacji jednej i drugiej wersji daję:
    Anime 6/10 za niewykorzystanie całości pomysłu, pominięcie wielu postaci, zmianę fabuły.
    Manga okrągłe, zasłużone 10/10.
  • Avatar
    A
    marheva 20.05.2009 05:29
    for rookies
    Sporo krwi i kilka 'momentow'.
    Slabiutkie anime, chyba tylko dla poczatkujacych lub fanow gore;)
  • Avatar
    A
    Blackiris 6.05.2009 22:51
    Pierwszy raz miałem styczność z tak kontrowersyjnym anime… ale po kolei:

    Długo omijałem szerokim łukiem, ale w końcu oglądnąłem wszystkie 13 epków naraz. Odcinek pierwszy mnie troszkę zraził, ale potem było już tylko lepiej. Piękna historia, okraszona dobrą kreską i świetną muzyką. Może nie jest to jakiś wyciskacz łez, ale też nie o tu chodzi. Ta seria miała pokazać zło, które otacza i przenika nas z każdej strony oraz brutalność świata – właśnie, Elfen Lied wręcz ocieka krwią, ale tutaj.. to w ogóle nie przeszkadza a nawet podkreśla klimat serii. Fabuła opiera się na pierwszych 7 z 12 tomach mangi. Przeczytałem po oglądnięciu tomy 7­‑12 i moim zdaniem miło by było, gdyby powstała kontynuacja serii – swoją drogą  kliknij: ukryte .

    Dla mnie solidne 9/10 a może nawet i więcej.
    Dodam jeszcze, że nie ogląda się tego łatwo i trzeba trochę pomyśleć podczas oglądania żeby docenić to na co się patrzy.
  • Avatar
    A
    Nikiko-chan 5.05.2009 20:11
    Mimo,że nie lubie przesadnego pokazywania krwi i morderstw w anime, „Elfen Lied” mimo to ogromnie mi się podobał, gdyz fabyła tego anime, była naprawde…głęboka.
    • Avatar
      Allemande 2.09.2009 22:53
      Co do głębi, ważnych problemów współczesności i tym podobnych zwyczajnie się nie zgadzam. Chcecie coś głębokiego – polecam „Now and then, here and there” – staroć z '99 roku, słaba kreska, skromna oprawa muzyczna, ale anime powala. Właśnie głęboką, misterną fabułą. I wspaniałymi, naprawdę tragicznymi w klasycznym sensie bohaterami, wszystkimi bez wyjątku.
      Bohaterowie EL, a szczególnie Kouta i Yuka, są totalną porażką. Bo co to za bohater, którego CAŁĄ osobowością jest trauma z dzieciństwa i wątki romansowe? I jeszcze ta wyolbrzymiona do granic możliwości niepewność i niezaradność życiowa… Teksty na poziomie „czy moje piersi też chciałbyś pieścić?”... Litości!

      I nie, nie jestem zobojętniała. Jestem wrażliwa i nakarmiona prawdziwymi dramatami na poziomie „Now and then” właśnie. W EL przy tym na odległość czuć wzruszalnik dla mas, a tego bardzo, bardzo nie lubię.
  • Avatar
    A
    sadou 17.04.2009 18:35
    tego anime nie da się łatwo ocenić gdyż jest dziełem wstrząsającym, podobnie jak np. filmy z getta, o holokauście. Takie coś trudno się ocenia i twórcy postanowili uderzyć właśnie w tę strunę. Mimo że świat EL jest całkowicie wyimaginowany, to zachodzi tu identyczne zjawisko jak podczas oglądania pierwszy raz pasji. Kto się odważył być w kinie na tym swego czasu ten wie, w jakiej ciszy ludzie pod koniec wychodzili. Nie jest to dokońca uczciwe ze strony twórców anime, takie zagranie, bo odnosi się to do czystej fikcji, a nie do prawdy historycznej którą powinno się traktować i oceniać na innych zasadach.
    Anime dałem 10/10, ale nie polecam oglądania nikomu – uwypukla się pewna sprzeczność prawda ? dobre, lecz bardzo toksyczne
  • Avatar
    R
    mug 14.04.2009 08:55
    Warto zobaczyć po to… żeby się nieźle uśmiać. No dobrze, nie uśmiać, tylko przeczytać ładnie obie recenzje, dodać komentarz i wystawić ocenę.
    Nie mogłam uwierzyć, że EL dostało taką wysoką ocenę. Mam wrażenie, że „fabuła” (sama buła :) jest po to aby zszokować i pomyśleć: „Ach, och, ojej jacy oni są biedni, a reszta to tylko źli i niedobrzy ludzie”. Tak samo te litry krwi, po prostu buchające z ludzi. Czy krew jest tylko po to, żeby manipulować uczuciami? Ach, nie, żeby ukazać jak to anime jest dramatyczne i tragiczne.
    I bardzo się nie zgadzam z oceną grafiki. 9/10???? O, nie!!!! Najwyżej 2.
  • Avatar
    A
    aeg. 13.04.2009 21:24
    Gniot.
    Przereklamowany, pompatyczny, pretensjonalny gniot.

    Głęboko współczuję ludziom, dla których to jest dobre anime.

    Najzabawniejsze są opinie, jakoby „do tego anime należało dorosnąć”. Otóż jest dokładnie na odwrót.

    Gdybym miał 12 lat, może bym wybaczył debilizm fabułki, intelektualne płycizny i duszewne problemy to łożone widzowi kijem po głowie to takie och ach niby ukryte.
    Ale nie mam i nie wybaczam.

    Szkoda czasu i pieniędzy. Omijać.
    • riciwind 13.04.2009 22:00:29 - komentarz usunięto
      • Ojosan 13.04.2009 22:34:09 - komentarz usunięto
        • aeg. 13.04.2009 23:00:35 - komentarz usunięto
      • aeg. 13.04.2009 22:36:12 - komentarz usunięto
    • Kisaaa_chaan 4.05.2009 22:05:58 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Fantagiro 11.04.2009 10:08
    takie tam bzdety
    Dawno temu gdy skończyłem ogladac Hellsing tv series, postanowiłem wziac się za obejrzenie Elfena. Pierwszy odcinek był taki sobie. Minęło trochę czasu, zacząłem ogladac więcej anime i postanowiłem wrócic do Elfiej pieśni. Dla mnie po prostu cudo, brutalne zarówno psychicznie jak i cieleśnie, duzo golizny, lecz brak fanserwisu, super ending (podobny trochę do endingu Hellsing tv series) Teraz jestem w 45 rozdziel mangi, która jak zauważył recenzent nie jest graficznie wybitna, momentami jest nawet brzydka. Ogólnie strasznie mi się spodobało, i chciałbym żeby to anime, oraz manga zostało wydane w Polsce.
    • Alchemik 11.09.2009 02:12:44 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    d 31.03.2009 16:53
    warte obejrzenia,ale uważam że zbędne są te hektolitry 'krwi'. niby horror ale troche z tym przegieli zwłaszcza w pierwszym odcinku..mimo wszystko bardzo fajne anime i polecam fanom gatunku xP
  • Avatar
    A
    Charlie 10.03.2009 21:57
    Odczucia bardzo skrajne
    Wiem, że i tak (przy tej ilości komentarzy) moja opinia będzie nieistotna, ale co tam, sobie napisze.
    Od razu nadmienię, że krwawy klimat, brutalność i „wszechobecna golizna” Nyuu nie leżą w moim guście i raczej sprawiały, że anime dość mocno odpychało mnie (może golizna nie tak bardzo :P), jednak są to, moim zdaniem, jedyne wady tego anime (choć nie podobało mi się jeszcze imię głównej bohaterki, Lucy, po prostu do niej nie pasowało).
    Do dziś nie mogę wyjść z podziwu, jak zafascynował mnie ten tytuł. Przez długi czas zastanawiałem się dlaczego, bowiem, po powierzchownych oględzinach anime, nie jest to gatunek, do którego mam przekonanie.
    Doszedłem do wniosku, że urzekło mnie to, w jaki sposób pokazano największego potencjalnego wroga ludzkości i wszystkiego, co się rusza – osobę zagubioną, rozpatrującą wszystko z perspektywy dziecka (i nie mam tu na myśli niewinnej Nyuu, lecz historię miłosną), które różni się od szarego zjadacza chleba, faktem, że jest stworzone z instynktem „pana rozwałki” i środkami mogącymi wykorzenić ludzkość z Ziemi. Za mistrzowskie uważam postawienie na pierwszym planie „totalnej niemoty” – Kouty, który stłumił w sobie uczucia, nie potrafiąc pogodzić się z przeszłością, co raniło bardziej całe otoczenie niż jego samego. Dodanie wątku Nany pokazuje, że przykład wyidealizowanego postępowania nie może uchronić od bólu, zawodów i zagubienia podczas, wydawałoby się bezsensownej, drogi przez życie. Wkurzająca postać Yuki jeszcze bardziej podkreślała sytuację Kouty i dodawała pewien rodzaj mistycznej aury wokół relacji Kouta – Lucy. Postać Lucy może być jeszcze „głębsza” i bliższa odbiorcy, gdy pomyśli się o jej prostym i jak najbardziej logicznym pojmowaniu świata, o jej braku zrozumienia, doświadczenia w relacjach międzyludzkich oraz o styczności z czystym okrucieństwem, które doświadczyło dziewczynkę silnie łaknącą akceptacji. Myślę, że ten zbiór czynników może być wystarczającym wytłumaczeniem reagowania okrucieństwem na okrucieństwo, jako jedynym skutecznym środkiem na stłumienie żałości i bezlitosnej natury. Gdy ktoś dopatrzy się tego, anime przestaje być płytkie i bezwartościowe, a przemoc przestaje być agresją samą w sobie, a staje się trafnym narzędziem zobrazowania uczuć wewnętrznych.
    W końcu o gustach się nie dyskutuje więc powiem, że i tak wiem lepiej jako znawca góra 5 serii anime, co by mi tu mojego kochanego „Elfen Lide'a” nie bezcześcić.
  • Avatar
    A
    Linnu 28.02.2009 22:08
    Piękne ;]
    Do Elfen Lied podchodziłam z nie pewnością. Kilka minut w pierwszym odcinku przeraziło mnie tak, że wyłączyłam. Wróciłam do niego ok. 1 tydzień później gdy moja koleżanka wymieniała się ze mną swoimi ulubionymi anime (wspomniała o Elfen Lied). Więc rzuciłam się na oglądanie wcześniej stwierdzonego prze zemnie „badziewa”. Z trudem oglądałam początki pierwszego anime, brutalność, krew, wszystko mieszało się w jedną wielką plamę przerażenia. Dopiero kiedy Lucy znalazła się na plaży było mniej drastycznie, oglądałam już z mniej przymnikętymi oczami. Cała seria liczy 13 odcinków, pomijając 1 które trzymają w niepewności. Krew potem przestałą mnie przerażać. Anime to nauczyło mnie tolerancji, w końcu o tym ono opowiada – o tolerancji do murzynów i innej wiary tyle, że tutaj ci „ludzie” albo bardziej dicloniusy wyróżniali się tylko rogami i niewidocznymi „wektorami”... Moja ocena tego „dzieła” to 8/10 ;]
  • Avatar
    R
    Horo 26.01.2009 17:03
    Zawód.
    Mecenas ma całkowitą racje. Według mnie, beznadziejni bohaterowie, grafika, czy fabuła. A szkoda, bo dużo osób je chwaliło. I właściwie tylko dlatego sięgnęłam po te anime, nie ukrywam, z wielką nadzieją. Naprawdę, nie potrafię zrozumieć, czym zachwycają się fani tej serii.
    • eeee 10.02.2009 20:29:06 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    kamey 26.01.2009 00:30
    Polecam!
    Doskonała komedia NIE dla każdego, pełna subtelnego humoru i dużo mniej subtelnych scen wizualnych. Wg jednego z moich znajomych, Elfen Lied najlepiej się ogląda po kilku głębszych. Zaczynamy od monokolorystycznej masakry pracowników laboratorium w stylu typowym dla filmów spod szyldu „Piła”, wykonanej przez nieuzbrojoną (teoretycznie) nagą (PORN, PORN, POOORN) dziewczynkę. Niezapomniane wrażenia, wiszące w powietrzu głowy i spektakularne kaskady krwi (czy wiedzieliście, że ilość tej cudownej cieczy znajdującej się w waszych ciałach w zupełności wystarczy aby pomalować ściany pokoju o metrażu 25m2?). Dialogi także są niczego sobie – no bo co można powiedzieć komuś, komu urwano kończyny? Fabuła skupia się wokół fundamentalnych egzystencjalnych problemów, które dręczą ludzkość od zarania dziejów:  kliknij: ukryte , dlaczego nieładnie jest zabijać pieski i co za to może grozić, dlaczego seryjni psychopatyczni mordercy mówią „nyu” a także co powinieneś zrobić ze swoim dzieckiem po jego narodzinach. Postacie będą cię wkurzać, więc odłóż wszystkie ciężkie rzeczy. Powiedziałem: wszystkie.
    Muzyka w anime opiera się na założeniu, że widz nie powinien się przemęczać. Dlatego też, jeżeli znasz opening to jakbyś znał cały soundtrack. Motyw z piosenki początkowej pojawi się wszędzie, nawet w scenach gdzie których bohater siedzi na sedesie. Grafika z kolei jest w wysokim stopniu nasycona czerwienią, ponoć daltoniści mają modyfikator -10 do oglądania tego anime.
    A tak poważnie: nie ruszać, gdy się ma wybór, co najwyżej można użyć do eksperymentów w odmiennym stanie świadomości. Jeśli wolisz ambitniejsze produkcje o relacjach międzyludzkich to sugerowałbym raczej Shinkaia. Przestrzegam.
  • Andrea 25.01.2009 12:53:58 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Nulka 24.01.2009 01:08
    Mnie się podobało.
    Nie obejrzałam nawet setki tytułów, więc nie jestem raczej obeznana. Ale EL bardzo mi się podobało. Krew bywała niesmaczna, to prawda. Ale mnie się podobało. Chociaż trochę dziwią mnie zachowania bohaterów. Zero realizmu.
    Ale i tak fajnie się oglądało. Trzyma w napięciu. Pozdrawiam.
     kliknij: ukryte 
    • Hazel 11.04.2009 12:53:07 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    alexis_x 23.01.2009 19:21
    Było świetne..!!..
    Pomimo dużej ilości krwi, uważam, że anime to było świetne. Bardzo spodobała mnie się fabuła oraz bohaterowie­‑niedoświadczona Yuuki;zagubiony Kouta i Lucy z dwiema osobowościami…
    To jest HIT
    • Avatar
      magdanew 23.01.2009 21:27
      Fajne pomimo że trochę zbyt wyeksponowana nagość,całokształtem interesujące.Zupełnie się nie rozczarowałam a wręcz przeciwnie zaskoczyło mnie to anime.Ciekawy wątek miłości ojca do córki i ambiwalentnej Lucy a także ucieczki Mayu <ten wątek wraz z jej bezproblemowym oddaniem Koucie i Yuce przez matkę dziewczynki a także bestialskie zabicie szczeniaka pokazują prawdziwych potworów – niektórych ludzi>
      Ostatnia scena naprawdę zastanawiająca i szczerze wciąż nie daje mi spokoju..
  • Avatar
    A
    alucard1984 6.01.2009 21:43
    badziewie
    jedno ze słabszych anime jakie oglądałem. nie wytrwałem do końca serii i naprawde niepolecam. bezsensowna przemoc i fabuła.
    • Avatar
      IwaN 7.01.2009 09:31
      Re: badziewie
      alucard1984 napisał(a):
      bezsensowna przemoc i fabuła.


      Tu się z tobą nie zgodzę (zwłaszcza w kwestii „bezsensownej przemocy” ). Fakt anime jest brutalne, ale bez przesady. Widziałem o wiele bardziej krwawe serie, gdzie mózg, ręce i nogi znacznie częściej latały po ścianach (niech za przykład posłuży chociażby Hellsing OVA). Sęk w tym, że ta przemoc w cale nie jest aż tak „bezsensowna”. Postacie dopuszczające się „masakry”, na ogół, mają ku temu sensowny powód oraz… brak zahamowań przed zemstą. Ten właśnie aspekt czyni serię bardziej okrutną ale też przez to bardziej ludzką. Dość brutalna rzeczywistość nie jest tutaj niczym łagodzona, czy też owijana w przysłowiową bawełnę. Życie potrafi być niesprawiedliwe i bardzo okrutne – tak też jest tutaj.
      Co do fabuły to zgodzę się, że nie jest ona, jako całość, niczym nazbyt oryginalnym lecz odnoszę wrażenie iż nie o unikatowość tutaj chodziło. Anime bardziej od samej historii stara się przedstawić relacje między poszczególnymi postaciami oraz otaczającym je światem. Odmienność, odrzucenie, brak zrozumienia, niespełniona miłość, zranione uczucia, przemoc, samotność – oto główni bohaterowie tej opowieści.

      Wiem, że każdy ma prawo do swojej własnej opinii. Rozumiem też wrażliwość niektórych osób na przemoc. Nie zamierzam się z tym faktem kłócić. Jednak pragnę zwrócić uwagę iż anime na drugie dno i jest o wiele głębsze niż niektórym, na pierwszy rzut oka, może się wydawać.
      Pod tymi litrami krwi kryje się coś więcej niż „bezsensowna przemoc”, trzeba tylko umieć to dostrzec.
    • Daniel 8.01.2009 16:46:47 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Diana 5.01.2009 01:48
    okropne
    co można zrobić z niezłym pomysłem na anime… Pierwsze, co widzimy, to oczywiście grafika. Główna „mroczna­‑jak­‑jasny­‑gwint” bohaterka ma różowe włosy.. Wszystko jest cukierkowe, włącznie z tłami. Nawet więzienie wygląda jak zaplecze lunaparku. Hektolitry krwi pojawiające się w najdziwniejszych konfiguracjach są zbyt jaskrawe. Piosenka z openingu faktycznie jest ciekawa, ale motyw miętlony uparcie przy byle okazji.. Ale to tylko estetyka i możnaby to było scierpieć, gdyby nie zachowanie naszych lukrowanych przyjaciół.. Gdzie ten realizm, ja się pytam? Przecież oni się zachowują jak idioci, a każdą nową dziwaczną niespodziankę, zgotowaną przez niewyżytych autorów, akceptują bez zmrużenia oka.. Motywy „taty” Lucy, czy znajomych z dzieciństwa też wydały mi się nieco oklepane. Fabuła jest sztucznie nadęta i mglista, a zakończenie wywołało we mnie mieszane uczucia, choć może niekoniecznie takie, jakich by sobie autor mógł życzyć. Seria specyficzna, z pomysłem, ale fatalnie wykonana. Dla mnie 3/10, włazi pomiędzy półki „Stracony czas” i „Zmarnowane pomysły”.
  • Avatar
    A
    azer 26.12.2008 01:43
    Owszem, to anime/manga dotyka wielu problemów i zapewne każdy wątek ma swoją rolę do odegrania, jednak mam mieszane uczucia jak ocenić Elfen Lied. Z jednej strony mi się podobało, ale brak temu anime jednej ważnej cechy: płynności.
    Niektóre skrajne zestawienia się gryzą.
     kliknij: ukryte  Nie mniej jednak zapada w pamięć, odcisk zostawiony przez to anime pozostanie na długo, dla jednych będzie to niesmak, dla innych lustro odbijające rzeczywistość. Nie jest to pozycja skierowana do wszystkich widzów, przynajmniej +18 Jednak dla animaniaków pozycja obowiązkowa.

    P.S. zobaczę jak będę pamiętał to anime za kilka tygodni – Taką wartość będzie miało co po sobie zostawiło.

    Pozdrawiam
    • Avatar
      Arturror 31.12.2008 19:03
      Coz, ja mysle, ze EL jest tak kontrowersyjne, bo po prostu pokazuje prawdziwy swiat. Wiem, ze dzieki temu anime wiele osob zastanawialo sie, dlaczego tak jest, dlaczego ludzie sa… tacy. Ja dalbym temu anime 10/10.
  • Avatar
    A
    Canis 9.12.2008 15:52
    Tak po prostu jest...
    Muszę przyznać, że zaczynając oglądać EL, nie wiedziałem, z czym mam do czynienia. Za pierwszym razem dotrwałem do połowy pierwszego odcinka. Ilość krwi i przemoc w mniejszym stopniu, a w większym natomiast sadyzm i okrucieństwo sprawiły, że wyłączyłem to anime. Uznałem, że nie jest ono godne mojego czasu.
    Wróciłem do niego dopiero kilka tygodni później. Muszę przyznać, że był to efekt nadmiaru wolnego czasu, bo naprawdę miałem bardzo złe zdanie o tym anime, mimo, że obejrzałem go zaledwie kilka minut. I tu jak nigdzie sprawdziło się powiedzenie: „Nie oceniaj książki po okładce”. Już przy drugim odcinku siedziałem i oglądałem z zapartym tchem następujące wydarzenia.

    Mogę wymienić 3 główne zalety Elfen Lied:
    1. Postacie, a przede wszystkim ich portrety psychologiczne. O ile na początku ich nie widać, to zostają one później wprowadzone i zmieniają nasz pogląd na wszystko.
    2. Muzyka jest tu wspaniała. Główny motyw sieje potężną grozę, nie wywołuje ona strachu, co dreszcz przebiegający po plecach. Podobnie opening, to majstersztyk.
    3. Fabuła. Mocna historia. Muszę to powtórzyć: MOCNA. A może po prostu prawdziwa. Nie ma tu cenzury, jest pokazany prawdziwy świat i to jak ludzie potrafią być okrutni i bezwzględni. Zadajemy sobie pytanie „jak to możliwe” a potem… Ja niemal ze łzami w oczach powiedziałem sobie: „Tak po prostu jest”.

    Z wad trzeba wymienić zbyt dużą ilość krwi. Został tu też zastosowany znany model „spotkania po latach”, ale mistrzowski sposób z jakim został wykonany, sprawia, że nie można zaliczyć go do wad.

    Podsumowująć: Elfen Lied nie jest pozycją dla każdego. Jak pisałem jest to MOCNA historia i nie każdy jej podoła, stąd też zrozumiałe liczne negatywne opinie. Jednak jeśli jest się dojrzałym i odpornym człowiekiem (oba warunki konieczne), doceni się piękno historii i wartość Elfiej Pieśni.
    Z czystym sumieniem daję 10/10
  • ja 8.12.2008 21:39:23 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Archer0526 8.12.2008 17:48
    No coz 10/10
    Jesli o mnie chodzi to anime jest fenomenalne, pokazuje potwornosci swiata i jest niezwykle smutne…zakochalem sie w tym anime gdyz nie ejst pusta haremowka a opening to najwiekszy majstersztyk jaki widzialem.. no i zakonczenie raczej bez happy endu ale za to otwarte i mozna wymuyslec swoj ciag dalszy:)
  • Avatar
    A
    korek 4.12.2008 01:17
    boskie
    boskie jest to anime
  • Avatar
    A
    Darkma 23.11.2008 01:54
    Anime krwawe ale z przesłaniem
    Przyznam że chyba po Gantz'u to najbardziej brutalne anime jakie widziałem, lecz nie tylko brutalność jest „atutem” tej serii ponieważ fabuła pokazuje psychikę osoby zagubionej w świecie, która szuka pomocy. Bardzo tragiczny jest tż los ojca, który nie pozwala zabić swojej córki, lecz trzyma ją zamkniętom w specjalnej celi. Anime to naprawdę ma wiele ciekawych wątków (trudnych)i to w nich przejawia się brutalność świata , a nie wyłącznie w drastycznych scenach.
    ocena 8/10
  • Avatar
    A
    aa 19.11.2008 19:01
    :D
    Komentarze typu beznadziejne/hektolitry krwi/czy to dla dzieci sama krew powodują że trace wiare w ludzi ale po ocenie widze że tych co nie kumaja wielu spraw kiedy nie przedstawi im sie tego czarno na białym jest nie wielu.

    anime to klasyk coś co każdy fan musi obejrzeć co zreszta widać po ocenie:D

    Ja daje 10/10 to było moje jedne z poierwszych anime i za każdym razem kiedy do tego wracam to przeżywam na nowo.

    I podobała mi sie ta wypowiedź która w skrócie może zdać moją opinie i o anime i komentarzach:

    „Elfen Lied poprostu trzeba obejrzec i zrozumiec, poczuc klimat, wiem iz jest to trudne u niektorych ludzi
    z powodu braku mozgu a co za tym idzie narzadu odpowiedzialnego za wiele funkcji”


    Anime 10/10
    • Avatar
      Deedlith_Anthy 19.11.2008 19:30
      Re: :D
      Achaaa. Czyli nie podobalo Ci sie Elfen Lied, bo nie widzisz tam rewolucyjnego przeslania, a za to zbitke komercyjnych chwytow, to nie masz mozgu. Achaa.
      Czysty fanatyzm tu widze, 10/10 i „nie podobalo Ci sie to Wielkie Dzielo- jestes debilem”.
      To dopiero madra postawa.
      Nvrm, nie chce tego w jakas utarczke zmieniac, zeby moderacja musiala ja usuwac.
      Mi to anime sie nie spodobalo, wcale nie potrzeba flakow i krwi, by wstrzasnac widzem(idealnym przykladem jest chocby niesamowita opowiastka o Rycerzu i jego ukochanej z niepozornej Princess Tutu).
      Wielkie dziela nie uzywaja golych biustow,lolitek i innych tanich chwytow po to, zeby ich uzyc i zeby ktos sie podniecil.
      W Perfect Blue tez jest nagosc i krew..a o ile inne jest to dzielo!(do czego ja wlasciwie porownuje PB…-.-")
      EL oceniam na…No, bardzo nisko. 4/10 jak nie mniej.
      • aa 6.06.2009 21:26:00 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Kisamica 6.11.2008 13:42
    Szczerze jedna z gorzych anime jakie widziałam
    Kreska owszem,podoba mi się ale to chyba jedyny plus tej anime jak dla mnie…Fabuła..postacie..to porostu porażka… Może też mam takie podejście bo jak widzę słodziutkie dziewczynki które zabijają w brutalny sposób z lub bez powodu to już anime jest skreślona. Nie żebym miała coś do krwawych i brutalnych anime…ale jak już to niech to robi babka z krwi i kości a nie różowo włosa (jak dla mnie) idiotka..
  • Avatar
    A R
    yantar 22.10.2008 05:00
    Marnosc
    Zaczyna sie dosc niespodziewanie, a pozniej to juz sie tylko oglada patrzac jak marnuje sie caly pomysl, przy okazji krzywiac sie jak tworcy traktuja widza niczym idiote (to tak dobitnie).
    Fabula jest tak naciagana, ze caly czas trzeszczy w szwach, a na to wszystko jeszcze dochodzi cala masa nielogicznosci  kliknij: ukryte . Nie wiem na ile jest w tym mangi, a ile spartaczono z przelozeniem jej na scenariusz anime. Zreszta to z niczego tworcow nie zwalnia bo ich zadaniem jest tak skonstruowac scenariusz by nie bylo w nim nielogicznych dziur, nawet jesli takowe ma pierwowzor, a dokladanie ich od siebie jest calkowicie niedopuszczalne.
    Grafika jesli chodzi o postacie kuleje przeokrutnie, raz dostajemy cos przyzwoitego, a za chwile z tej samej postaci jest robiony zupelny kiks i nie chodzi bynajmniej o przerobienie jej na mielonke przez wektory. (nad samymi oczami to idzie rece zalamac) Choc nie powiem, podobal mi sie nawet dosc oryginalny opening i muzyka.
    Nad jakimis glebszymi zaletami czy ukrytymi przeslaniami nie bede sie rozpisywal. O hektolitrach krwii rowniez, po Tarantino takie rzeczy niezbyt wzruszaja, a i przebic go ciezko. Ci co ogladali Elfen Lied to i tak juz maja zdania wyrobione, ci co nie ogladali to i tak sie skusza jesli nie przez pelne zachwytow recenzje to dla kontrowersji wokol tytulu. Co kazdy z tego wyniesie jego sprawa.

    Co do glownej recenzji na T­‑A to uwazam, ze autora zdrowo ulanska fantazja poniosla z ocenami. Same 9 i 10? Wolne zarty. Ale przynajmniej dalo mi pewna wskazowke, zeby baczniej przygladac sie niz do tej pory kto recenzowal dane anime. (Moze czas na nowa recenzje?)

    Od siebie. Da sie chorobliwie ogladac do konca. Przy okazji trzeba zawiesic logike na kolku i uwazac zeby samemu na nim nie zawisnac.

    Do calosci dorzucono specjala dla fanow. No coz jak to bywa z takimi specjalami dla odmiany jest w nim troche humoru i wyjasnien dla fabuly serii.
  • Avatar
    A
    Liberus 21.10.2008 01:00
    Okropności tego świata...
    Tytuł ten idzie dla mnie w skrajna patologie.. dawno się nie spotkałem z takim nasyceniem. Ma w sobie rzeczy zbyt skrajne jak dla mnie. Raz słodka sielanka, a za chwile rwanie rąk, nóg i historie o molestowaniu własnej córki. Niestety seria ta zostawiła u mnie jedynie poczucie niesmaku.
    • Avatar
      Nuria 3.12.2008 21:51
      Re: Okropności tego świata...
      Ach tak? Obejrzyj sobie Higurashi no Naku Koro Ni. Jeśli EL (które kocham, jest doskonałe, uwielbiam je, uwielbiam) wywołało u ciebie niesmak, to ciekawe, co powiedziałbyś na  kliknij: ukryte .
      A nawiasem mówiąc Higu też było bardzo dobre, przynajmniej pierwsza seria.
  • Avatar
    A
    Daiske 18.10.2008 23:32
    omfg
    Powiem tak Twórcy anime nieźle DALI CIAŁA właśnie skończyłem czytać mangę Elfen Lied i muszę powiedzieć że jest tutaj podobna sytuacją co w Hellsingu może i seia do pewnego momętu pokrywa się z mangą ale w anime jest 100x mniej szczegółów i nie wytłumaczonych wątków chociażby ten w jaki sposób Lucy sie wydostaje anime jest naciągane jak mało które a ten happy end to już wogóle porażka mam nadzieję że inne studio weźmie przykład z Geneon Entertaiment i puści albo nową 26 odcinkową serię albo OAV­‑ki przedstawiającę całą serię od początku do końca ściśle wg mangi moja ocena 5/10
  • Avatar
    A
    D. 14.10.2008 23:06
    Elfen Lied
    W sumie było to jedno z pierwszych anime jakie obejrzałem mając dostęp do internetu. Było wówczas dość popularne, więc postanowiłem obejrzeć owe cudo.

    Postaci są w większości jak z typowej haremówki tj. młody, niezaradny, koniecznie łągodny do dziewczyn chłopak, dziewczyna, która go bardzo kocha, druga, która również go kocha, ale pozostaje w cieniu, i jeszcze dwie kawaii dziewczynki, które darzą głownego bohatera sympatią ( nie zdziwiłbym się, gdyby zaczęły nazywać go Onii­‑chan ). Dalej mamy profesora laboratoryjnego wciągniętego w całą sytuację przez co urodziła mu się córka diclonius.
    Mamy także szalonego żołnierza  kliknij: ukryte , który za wszelką cenę chce zabić główną bohaterkę oraz dyrektora całego laboratorium, gdzie trzymane są dicloniusy.
    Niektóre postaci nie zawsze logicznie zachowują się w danych sytuacjach ( nieco brutalniej zostało to opisane w jednym z komentarzy tutaj ), co w pewnym stopniu psuje zarys całej historii. Gdyby nie te kilka scen byłyby bardzo dobre.

    Grafika jest ładna, miejscami nieco przesłodzona, ale trafiła w moje gusta. Kreska jest o wiele ładniejsza od swojego mangowego pierwowzoru, co też jest w mojej opinii dużym plusem dla tytułu.

    Muzyka jest taka akurat. W większości mamy tu fortepianowe melodie, zawsze melancholijne. Mamy też kilka utworów o nieco groźniejszym klimacie + tuzin wersji openingu. Mimo wszystko, podoba mi się.

    Mankamenty zacząłem dostrzegać dopiero jakiś czas później, kiedy „faza” na ten tytuł nieco mi przeszła. Elfen Lied nie jest ideałem, ale nie jest również pozycją złą pod kazdym względem. Oceniłem na 3,5 gwiazdki.
  • Avatar
    A
    Mariko 13.10.2008 17:34
    Mi się bardzo podobało!
    Elfen Lied było pierwszym anime które obejrzałam (i jednym z lepszych). Naprawdę warte obejrzenia.
  • Avatar
    A
    Kica 11.10.2008 19:43
    Świetne!
    Grafa szczerze powiedziawszy jest naprawdę taka sobie, rzeźnie trochę nierealistyczne, ale fabuła, muzyka i postacie są świetne. Spotkałam się z ostrymi komentarzami, ale jeśli spojrzeć na fabułę nie z perspektywy krwi i trupów, tylko z punktu widzenia niekochanych dicloniusów, to widać, że ludzie bywają naprawdę okrutni i niewiele lepsi od takiej sadystycznej Lucy, albo jeszcze gorszej 35. Tam jest pokazana cała prawda o ludziach. Ta dobitność mi się spodobała. Muzyka też mnie urzekła. Polecam!!!
  • Avatar
    A
    Cokier 29.09.2008 18:19
    Wieje Hollywoodem!
    Ogólnie – jak wszyscy – zetknąłem się z wieloma pochlebnymi opiniami na temat Elfiej Pieśni. Jednak kiedy sam obejrzałem, to wydaje mi się, że jest ono kierowane do dzieci, chociaż forma wcale nie jest dla nich odpowiednia.
    Wszechogarniająca rzeź i gołe cycki to bez wątpienia największy „atut” tej produkcji. Jeśli ktoś to lubi, to się nie zawiedzie, bo oprócz tego zauważy parę moralnych kwiatków.
    Często słyszy się zdania, że anime nie powinno porównywać się do filmów. Tutaj jednak się nie powstrzymam. Elfen Lied jest jak tandetny hollywoodzki film akcji z Chuckiem Norrisem, Sylvestrem Stallone i Dolphem Lundgrenem naraz! Nie wiem jak inni, ale ja czułem, jakbym oglądał produkcję amerykańską. Wierzę, iż jak najmniej takich produkcji będę miał wątpliwą przyjemność oglądać.
  • Avatar
    A
    ELment 14.09.2008 09:19
    ludzie ..... zejdźcie z EL .... bo to jest bez sensu tyle żalu za i przeciw, bo znajdą sie zawsze przeciwnicy i fanatycy serii, więc dla jednych moze to byc krwawa durna wyzynanka i wątkiem miłosnym, dla drugich zarazem jest to przepiekny obraz który zapada głegoko i na długo w sercu. Elfen Lied jest cudowny jako całość. ja uwielbiam ten tytół, a jeśli wersja anime nie przemawai do Was, zapreaszam do przewczytania mangi, byś może wtedy wasze zdanie sie zmienia jak nie trudno :)
  • Avatar
    A
    tamcia15 5.09.2008 21:38
    ^^
    ręka, noga, mózg na ścianie – dosłownie ^^
    podczas oglądania pierwszego odcinka chciało mi się niesamowicie śmiać… jako fanatyczka brutalnych scen muszę powiedzieć, że było nawet dobre ^^
    opening nabrał dla mnie dopiero głębszego znaczenia na samym końcu serii,
    zdarzyły się małe niedociągnięcia, ale ogólnie anime ok.
  • Avatar
    A
    kropka 31.08.2008 17:24
    daje radę;)
    Opening daje nadzieję na arcydzieło, ale niestety tak nie jest. Nie wszystko każdemu wychodzi:) Mimo to całkiem przyjemnie się je ogląda(człowiek się nie nudzi i przechodzi całą serię do końca z zainteresowaniem).
  • Avatar
    A
    would 16.08.2008 16:36
    niezłe
    Po pierwsze pragnę skrytykować wytykanie temu anime lejących się 'hektolitrów' krwi. Jeśli dla kogoś to aż taka wada, że musi rozpaczać wszędzie gdzie się da, to powinien wybrać anime takie jak Maya the Bee albo Muminki, ewentualnie W 80 dni dookoła świata czy jak tam to po polsku nazwali. Kiedy miałem 6 lat bardzo mi się podobały.
    Po pierwsze i pół, jeśli ktoś sięgnął po to anime, żeby zobaczyć akcję i walki a nie chce krwi to niech ogląda Bleacha, Naruto albo Dragon Balla, tam nikt nie ginie oprócz 'tych złych' a krew pojawia się, gdy któraś z postaci skaleczy się nożem.
    Po drugie to anime zakłada, że odbiorca będzie w stanie wczuć się w rolę napiętnowanej i osaczonej postaci. Wtedy na wspomnienia Lucy patrzy się zupełnie inaczej.
    Po trzecie wymaga od widza wyrobienia w sobie pewnej naiwności, odrzucenia realizmu i zapomnienia, że twórca korzystał ze schematów. Było to jedno z moich pierwszych anime i wtedy uważałem je za arcydzieło, jednak po upływie czasu i kilku seriach ocena spadła do mocnego 7/10. W dużej części utrzymała się na tyle wysoko na skutek sentymentu. Po prostu to co tu nam zaserwowali jest wszędzie na wyciągniecie ręki.
    Po czwarte największą zaletą tego anime jest możliwość przeżycia katharsis. Elfen funduje man uczuciowy wstrząs. Jeśli seria się spodoba pewne jest, że po zakończeniu seansu nie będziemy pamiętać o wadach, zamiast nich kontemplując wszystkie wydarzenia z życia Lucy. I pewne jest również to, że kiedy przypomnimy sobie wady anime zacznie po prostu tracić swój urok. Mimo to dla tego krótkiego okresu kilka dni po warto poświęcić zaledwie 6 godzin.

    10/10 Polecam
    • asdfghj 6.09.2008 00:33:45 - komentarz usunięto
    • Bastete 4.12.2008 13:06:52 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Mati_Akumu 5.08.2008 23:54
    CUDO
    Nie ważne ile osób mówi że anime te polega na wylewaniu sie krwi i latających kończynach a fabuła jest beznadziejna ja i tak wiem swoje i uważam że jest to najlepsze anime jakie kiedykolwiek oglądałem (a jest tego naprawdę sporo) tak samo z resztą uważają osoby które znam.
    A do tego ten boski opening , fakt troche często ( nawet bardzo ) leci w całej seri ale można go słuchać na okrągło . Ending też uważam za bardzo fajny ( jedna z moich ulubionych piosenek =P ) ale jak dla mnie i kilku innych osób nie pasuje ona do klimatu EL (no nie licząc wątków miłosnych ).
    • Avatar
      Paździoch 6.08.2008 16:41
      Re: CUDO
      po Twojej wypowiedzi na temat Elfen Lied pierwsze co przyszło mi na myśl to ONET.pl tak właśnie Twoja wypowiedz kojarzy mi sie ze słynnymi onetowymi prowokacjami i musze powiedzieć ze całkiem Ci wyszło… a teraz do anime ---> skoro masz na swoim koncie sporo anime to powinienes zauważyć że fabuła Elfena nie trzyma sie kompletnie całości jest w wielu miejscach naciagana a same wątki poszczególnych postaci w większosci są nielogiczne i wręcz irracjonalne. Wątek dramatyczny jest śmieszny a uczucie miedzy dwoma głównymi bohaterami żałosne i paradoksalne (  kliknij: ukryte ) jeżeli chodzi o dramaty to szczerze polecam Kanon, akcję – Bleach, horror – Higurashi, komedię- School Rumble
      • Avatar
        AnKa 6.08.2008 19:08
        Re: CUDO
        I po co się spierać?? Każdy ma swój gust…
        A jesli chodzi o Elfen Lied to można to anime kochać albo nienawidzić…
        Dla mnie stał się znośny gdy przestałam zwracać się uwagę na krew skapującą z monitora aż na moje biurko ;P no ale Elfen Lied ma to „coś” co mi także przypadło do gustu… Watek miłosny jest naciągany ale jest to moje pierwsze obejrzane anime w którym połączono uczucia z całą brutalnością tego świata…
      • Avatar
        Mati_Akumu 10.08.2008 23:30
        Re: CUDO
        patrząc na polecane przez ciebie anime mogę powiedzieć ( napisać :P ) że mamy podobny gust, niestety nie licząc elfen lieda ( i trochę bleacha bo ostatnio zszedł na psy )... co do wątku miłosnego to musze ci przyznać racje , jeżeli chodzi o naciąganą fabułę to ja na to jakoś nie zwróciłem uwagi. kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Skell 7.01.2009 19:44
          Re: CUDO
          Mati_Akumu napisał(a):
           kliknij: ukryte 

          Ja bym raczej powiedział:
           kliknij: ukryte 
          Jakby nie fakt że to anime oglądałem jakiś czas temu, to bym mógł powiedzieć więcej.

          Zastanawiająca jest dla mnie jedna rzecz. Po obejrzeniu około tuzina odcinków Higurashi
           kliknij: ukryte 
          /ciach/

          Pozdrawiam.

          Wycięto wycieczkę osobistą. Przypominamy, że komentarze służą wyrażaniu opinii o anime, nie o innych użytkownikach strony. Moderacja.
  • Avatar
    A
    Okima 31.07.2008 21:07
    O Jezu jakie dno
    Ten Tragizm brak wiarygodnosci powierzchowne problemy na tle bezsensownej sieczki i durnych bohaterow sprawiają ze to anime ląduje u mnie na prawie samym szczycie listy gniotów
    Nigdy nie zrozumiem czemu ludzie zachwycaja sie czyms tak sztucznym i tandetnym
    • Avatar
      Nayabuck 18.08.2008 13:11
      Re: O Jezu jakie dno
      Usunięto wycieczkę osobistą. Moderacja A zbijając twoje racje – tragizm postaci jest o wiele bardziej interesujący niż różowa sielankowatość, sieczka – no cóż, stanowi tło historii i jako taka powinna być odbierana. I nie jestem zdania by obrona samego siebie (Lucy) była czymś bezsensownym, nawet jeśli trzeba przez to brodzić we krwi po kolana. Durni bohaterowie – po twoim opisie można wnosić, że przerwaleś w połowie pierwszego odcinka, gdzie rzeczywiście autor poszedł na skróty w zawiązaniu akcji, ale dzięki temu nie męczono się 12 odcinków z zebraniem pełnego teamu.

      Elfena trzeba obejrzeć 2,3 albo nawet 4 razy by go w pełni zrozumieć, to prawie jak z czytaniem Shakespeare'a, ale dzięki temu uzyskano wciągjącą historię z najwyższej półki. Niestety by w pełni zachwycać się tym anime trzeba barrrrdzo lubić muzykę sakralną bądź pokrewne. Ale jak ktoś ma wrażliwą duszę to zapuszczać opening w winampie zamknąć oczy i słuchać!!!

      I jeszcze jedno – sztuczność i tandeta. Cały ten przemysł NIE opiera się na realiźmie,a w elfenie „przymknąć oko” musimy na o wiele mniej rzeczy niż w innych produkcjach. pocięci ludzie padają martwi i nie wygłaszają „ostatniego zdania”, bohater wchodząc do akcji nie wygłasza przydługiego monologu, a jeśli nawet, to płaci cenę za niewykorzystane okazje.

      W serii wszystko zmierza do powolnego finału, fabuła powoli ukazuje naszym oczom historię dziejącą się na przestrzeni kilku lat. Koniec, podobnie jak początek, jest dość krwawy, jednak tutaj widz rozumie, że innego wyjścia po prostu być nie mogło. Przyznaję uczciwie, że walka między w pełni przebudzoną Lucy i Mariko to jedyna widowiskowa próba sił w całym anime, jednak dzięki temu jesteśmy w stanie śledzić ją z zapartym tchem. Zwłaszcza że widz ma świadomość „ostatniego odcinka”, gdzie jak wiadomo w nieróżowych seriach wszystko może się wydarzyć…

      Podsumowując to anime piastuje się w trójce moich ulubionych anime, obok „Air” i „Mononoke Hime”
  • Avatar
    A
    jke 22.07.2008 02:44
    swietne
    Moim zdaniem to jedna z lepszych serii aniem jakie kiedykolwiek oglądałam! jestem nim zachwycona i polecam każdemu fanowi!oglądałam je z zapartym tchem do ostatniego odcinka:)
  • Avatar
    R
    Yukihime 19.07.2008 20:57
    Opening
    KLIMT TO NIE NIEMIEC! A serial taki sobie ale miło obejrzec.
  • Avatar
    A
    Myszula 16.07.2008 17:08
    "Nie oglądać, chodźby dopłacali"
    Taka właśnie jest moja opinia. Fabuła była dobra, ale zwalona dokumentnie na całej linii jeśli chodzi o wykonanie. Postaci były żałośnie głupie i nieprawdziwe. Ta scena na plaży mnie po prostu zabiła xD „Przepraszam, co się panu stało?” No litości… I mimo, że dziewczynka, która to powiedziała (nie pamiętam jej imienia, przepraszam), była chyba najnormalniejsza, to było po prostu żałosne.
    Mam 14 lat, i, tak, już możecie się na mnie rzucić twierdząc, że jestem niedojrzała i nieczuła itp.
    Nie mogę powiedzieć, że anime miało same wady. Opening bardzo mi się podobał i był naprawdę fajnym zaskoczeniem gdy włączyłam pierwszy odcinek. Kreska też nie była najgorsza, ale krew wylewająca się zewsząd bez żadnego uzasadnienia była beznadziejna. Wątek miłosny był głupi, żałosny i mi się nie podobał. Samotność Lucy pokazana sztucznie i wcale nie wzbudzała współczucia.
    Ogólnie, dałabym 1/10. Tylko i wyłącznie za opening i pierwszy odcinek. Tak jak napisała recenzent, nigdy nie słyszałam o bardziej przecenionym anime.
  • Avatar
    A
    Marel 4.07.2008 23:42
    Dorastanie
    Do tego anime trzeba dorosnąć, trzeba być wrażliwym na ludzkie problemy. Ja na ten przykład całkowicie rozumiałam dlaczego Lucy czuła się taka samotna. kliknij: ukryte  Ogólnie anime bardzo smutne, a krew dopełnia jakby tej szali dramatycznej. Odwzorowywała jak bardzo nowa rasa cierpi i jak bardzo nienawidzi ludzi, za to, że ją tak haniebnie wykorzystują. Muzyka jest świetna, fabuła nie pozostawia wiele do życzenia, gorąco polecam to anime nie miłośnikom tokyo mew mew, nie fanom Higurashi, ale wrażliwym duszom, którym podobają się anime­‑dramaty.
    • Avatar
      Kisa 5.07.2008 12:51
      Re: Dorastanie
      Marel napisał(a):
      Do tego anime trzeba dorosnąć, trzeba być wrażliwym na ludzkie problemy.

      Marel napisał(a):
       kliknij: ukryte 


      Twierdzisz, że jesteś wrażliwa, po czym przyznajesz, że życzyłaś śmierci czwórce młodych dzieci. Gdzie tu wrażliwość? Czyż zabijanie takich młodych dusz nie jest okrutne? Pomyśl, jakie wspaniałe życie mieli przed sobą. Oczywiście dzieci też postąpiły okrutnie, ale nie trzeba ich chyba od razu mordować?
      Lucy zabiła też wielu innych ludzi, którzy jej w żaden sposób nie skrzywdzili. Pomyśl o ich rodzinach, przyjaciołach, znajomych! Czyż oni nie cierpieli? Pomyśl o biednym, Bogu ducha winnym Koucie. Czy to, co zrobiła Lucy, również nie było zdradą? Ale on miał na tyle ludzkich uczuć w sobie, że nie wyszedł na ulicę i nie mścił się na całym świecie.
    • Bastete 4.12.2008 13:11:32 - komentarz usunięto
      • kakeshi 4.12.2008 16:35:55 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Arti 25.06.2008 19:40
    Reka, noga, mózg na ścianie
    Jest to jedno z niewielu anime, o którym nie da się napisać niczego, czego inny nie podważy. Tak naprawdę EL poza flakami i hektolitrami krwi nie oferuje za wiele. Oczywiście zgadzam się, że gdy już zetrzemy krew z monitora i pozmiatamy pourywane kończyny, to może (tak „może” a nie „na pewno”) uda nam się dostrzec kilka tragicznych historii i całkiem ciekawie przedstawione psychiki bohaterów.
    Nie mogę jednak polecić tego tytułu nikomu. Po postu po przeczytaniu obu recenzji i kilkunastu komentarzy każdy powinien domyśleć się czy EL jest dla niego.
    „Znać wypada, zachwycać się niekoniecznie” 7/10
  • Avatar
    A
    Skell 25.06.2008 10:42
    I to jest całe EL
    Wystarczy popatrzeć na te wszystkie komentarze, jak ludzie szukają argumentów by tylko pokazać drugim, że są idiotami (czytaj: że się mylą). Dla jednych to anime to przesadnie brutalny, bezpodstawny, asensowny, ze sztampową fabuła kicz, a dla innych dzieło sztuki.
    Moim skromnym zdaniem, Elfen Lied to przedewszystkim realistycznie przedstawione skrzywienia psychiczne postaci. Mam tu na myśli te 3 Dicloniusy. Nienawiść do świata w umyśle Lucy uważam za podstawny, biorąc pod uwagę niewesołe dzieciństwo. Oczywiście dla jednych motyw „Bycia nielubianym przez wszystkich w dzieciństwie” może wydawać się niedostateczny do stworzenia takiej maszyny do zabijania. Ja uważam, że jest.
    Tak samo z pozostałymi dwiema damami ze skłonnościami do rozszarpywania na strzępy wszystkiego wokół.
    Co jeszcze mi się podobało to taki smutny klimat, wręcz trochę Dystopijny w jednej z ostatnich scen  kliknij: ukryte .
    Urywane kończyny i inne części ludzkiego ciała nie zrobiły na mnie specjalnego wrażenia, choć nie uważam żeby było przesadne (Jednakże to może prze moją obojętność na brutalność w filmach). Oczywiście do wszystkiego nie można zapomnieć dodać, że było to jedno z pierwszych Anim które obejrzałem (jakieś półtora roku temu) co też może wpływać na moją ocenę. Ale tak czy inaczej, to nie jest coś co bym chciał obejrzeć ponownie.
  • Avatar
    A
    Norrc 17.06.2008 23:20
    Doesn't Matter
    Jare Jare, Ludzie, tak tak – Elfen Lied ma mase wad: Hektolitry krwi, kiepscy bohaterowie, słabe portrety psychologiczne, brak racjonalnego myślenia wielu z nich. Fanserwis jest wszechobecny, zalatuje to haremówką, główny bohater to oferma, historia jest naciągana. Wogóle straszny wymysł człowieka nie całkiem zdrowego psychicznie ...

    Ale kogo to do jasnej cholery obchodzi?
    Czy obecność tych elementów dyskwalifikuje przyjemność z oglądania? Jak dla mnie nie. Było to moje pierwsze anime, nie narzekam. Pochłonołem je z zapartym tchem i jestem szcześliwy z tego, że w przeciwieństwie do wielu innych potrafię czerpać radość z oglądania takich serii.
    (Hehe, zaraz się dowiem, że jestem niedojrzałym gówniarzem chcącym zasmakować zakazanego owocu – rotfl)

    9/10

    Pozdrawiam wszystkich gotowych się pobić za EL (zarówno fanów jak i A­‑fanów)
    • Avatar
      Wilk 4.12.2008 13:15
      Re: Doesn't Matter
      Norrc napisał(a):
      (...)
      Czy obecność tych elementów dyskwalifikuje przyjemność z oglądania?


      W żadnym wypadku, ale trzeba oddzieli „podobało mi się” od „arcydzieło!” Niestety sporo osób ma klapki na oczach i uważa, że skoro im się EL podobało to znaczy, że seria nie ma żadnych wad.
  • Avatar
    R
    Stefan 15.06.2008 11:31
    opinia stefana
    Jedyne co ja mogę powiedzieć o tej recenzji to to że autor nie oglądał uważnie anime. Wszystko.
    Nie jest ono specjalnie genialne, ale nie jest też tak żałosne jak opisał Mecenas. Z opisanych fragmentów pamiętam dużo więcej niż autor. I np. jeśli chodzi chodzi o scenę z dziewczynką i tym facetem na plaży­‑to on nie miał urwanej nogi, tylko rękę, nawet dla mało rozgarniętej osoby to kolosalna róznica ;p zwłaszcza że potem był motyw z mechaniczną protezą etc. etc. Po prostu widzę po recenzji, że facet od razu ustawił się na 'nie' i tyle. Fabuła raczej 4/10 w porywach do 5…6­‑ciu.. postacie są owszem dobre, ale mało zróżnicowane, do miłości wszystkie podchodzą w ten sam- bardzo uczuciowy i cierpiący- sposób. Co nie znaczy, że są złe! Wątek miłosny jest bardzo dobrze przedstawiony i po prostu musi trafić w odpowiednie gusta, bo jedna osoba woli takie melodramaty, inna woli wątek miłosny o bardziej stonowanym klimacie. To kwestia gustu a nie jakości wątku. Za mało jest o samych disclonusach. W anime przeważa obyczajówka a wątek s­‑f jest potraktowany po macoszemu, inaczej- za dużo się uwagi zwraca na uczucia lucy i jej podobnych.
  • Avatar
    A
    komar 2.06.2008 22:07
    EL
    Po cześci zgodze się z przedmówcami. Fabuła jest marna, źle wyważona ( mało powiedziane ) pod wieloma względami. Postacie to rzeczywiście banda nielogicznie postępujacych jednostek mieszkających w jednym domu. I morał  kliknij: ukryte  dobija całość.

    Jednak gdy podchodzi się do tego z dużym dystansem ( ja powage straciłem po 1 odcinku ) otrzymujemy lekką, sadystyczna komedie z dodatiem golizny we tle. W sam raz na odstresowanie się po cieżkim dniu na uczelni ( rozrywka uboga intelektualnie, ale czasami łeb musi odpocząć )

  • Avatar
    A
    Wuja 2.06.2008 20:25
    Komentarz do poprzedniego postu
    Zupełnie się z Tobą zgadzam. Zachwyt tym anime spowodowany jest tym, że ludzie widzieli po prostu za mało dobrych serii.

    Elfen Lied to przykład słabego produktu wypromowanego do granic możliwośći. Jeśli widzę tu głosy typu 'świetne, 9/10' 'genialne, 10/10' to aż strach pomyśleć, że naprawdę dobre serie są stawiane na równi z Elfen Lied.

    • Avatar
      aeg. 13.04.2009 21:34
      Re: Komentarz do poprzedniego postu
      Nie mógłbym zgodzić się bardziej. :)

      Po stylistyce komentarzy łatwo określić profil typowego „fana” Elfen Lied: osoba młoda / bardzo młoda, płci obojga, która w życiu mało widziała (nie tylko anime), mało czytała itd. itp., której ktoś to anime pokazał i gorąco zareklamował.

      Oczywiście są odstępstwa od tego obrazu, ale IMVHO nieliczne.

      Cóż, jedni lubią np. Johna Zorna i Arvo Parta, ale większość wybierze Feel i Mandarynę.
      Jedni wolą Lain i Texhnolyze, inni biegną po Elfen Lied i Pokemona.

      Na szczęście rynek obsługuje jednych i drugich. :)
  • Avatar
    A
    Góral 2.06.2008 12:47
    Najbardziej przereklamowane anime wszech czasów, czyli cała prawda o Elfen Lied
    Ja należę do osób, które obejrzały ten chłam w całości tylko po to, by nikt później nie zarzucił im, że wypowiadają się w nieznanym sobie temacie. Gdy zabierałem się za oglądanie EL (tzn. jakieś 3 lata temu) byłem nastawiony na hicior, w końcu na Animenfo miało 3­‑cie miejsce i same znakomite recenzje, jednak po 3­‑cim odc., zacząłem się nudzić, a rażące błędy odbierały mi i tak już znikomą przyjemność z oglądania. Stwierdziłem jednak, że skoro tyle czasu poświęciłem na „załatwienie” tego tytułu, powinienem, chociaż ostrzec potencjalne ofiary, które nabrałyby ochoty zerknąć na tą miernotę, a bez obejrzenia całości nie byłbym wiarygodnym krytykiem. Świeżo po obejrzeniu pamiętałem więcej niedoróbek, więc wybaczcie, że poniższa lista jest taka krótka.

    Zestawienie idiotyczności jakie pojawiły się w tym „genialnym” anime.
     kliknij: ukryte 

    „Anime dla osób dojrzałych”, dobre sobie. Pokazywanie ran ciętych explicite jest głupie, chyba że zrobiono by to w sposób realistyczny (no przecież to dla widzów dorosłych jest, jak realizm to realizm). Po co pokazywali przekrój poprzeczny kończyny ? Nie można było po prostu tego pominąć ? Faktem jest, że bachorom baleron bardziej się podobał.
    Z góry przepraszam osoby, które nie potrzebowały by wskazywać im palcem gdzie widzę nieścisłości. Nauczony doświadczeniem, które wyniosłem z innych serwisów, musiałem wiele rzeczy napisać wprost, bo myślenie boli (wystarczy, że przeczytacie odpowiedzi na azunime, gildii, czy filmwebie, a zrozumiecie co mam na myśli).
    EL to głupia krwista rąbanka, a jeśli już miałbym doszukiwać się na siłę głębi to znalazłbym jedynie niezamierzony przez twórców czarny humor. Osoby, które widzą więcej chcą chyba w ten sposób tłumaczyć własne upodobanie sieczki z gołymi nastolatkami.
    • Avatar
      Liret 2.06.2008 14:48
      Re: Najbardziej przereklamowane anime wszech czasów, czyli cała prawda o Elfen Lied
      Góral napisał(a):
      Osoby, które widzą więcej chcą chyba w ten sposób tłumaczyć własne upodobanie sieczki z gołymi nastolatkami.


      Tak się składa, że ja nie zawiodłem się na tym anime, nie ze względu na nagość i poziom brutalności (z którym owszem, przesadzili). Nawet jeśli jest w nim sporo nielogiczności i błędów to nie zmienia to faktu, iż seria mną wstrząsnęła. Nic tego już nie zmieni. Cały Twój długi wywód miał chyba na celu pokazanie, że zwyczajnie seria się Tobie nie podobała. Ok. nie musiała. Ja osobiście polecam tą serię, aby każdy mógł sam sobie na jej temat wyrobić zdanie.
      Autorowi komentarza natomiast życzę, aby więcej nie pisał bzdur w stylu cytowanego przeze mnie zdania. W końcu uważa się za dojrzałego i rozumie coś takiego jak " nie generalizować”. To, że Ty czegoś nie widzisz, nie znaczy, że tego niema.
      • IKa 2.06.2008 23:26:23 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Góral 18.06.2008 06:00
      Anime dla bab, czyli krytyki ciąg dalszy
      Pomimo tego, że wszyscy na terenie placówki wiedzieli jak niebezpieczna jest Lucy, dali się sami zmasakrować posyłając żołnierzy z pukawkami, zamiast od razu wysłać snajpera albo wrzucić ładunek wybuchowy. Wszystko po to by pokazać rzeź i by smarki miały radochę, lol. Poza tym po co w ogóle budowali jakiekolwiek drzwi w miejscu gdzie Lucy była trzymana, skoro i tak potrafiła je sforsować w mgnieniu oka. Niby czemu to miało służyć? Oczywiście pytanie retoryczne, znów pokazówka dla dzieci. Ten potwór jest zdolny zniszczyć całą ludzkość, a wysyłają przeciwko niej 12 żołnierzy w tym psychola, rotfl.

      Wygląda na to, że anime jest dla osób nadwrażliwych, które uwielbiają oglądać tandetne melodramaty, co i rusz szlochając w czasie seansu. Innymi słowy dla bab. Tanie chwyty jakie zastosowali twórcy tego anime wystarczyły by zrobić serii reklamę, z kolei nadmierny dramatyzm serii dał pretekst fanom, by doszukiwać się w nim ukrytego, kulturalnego bogactwa. Wierzę, że seria mogła co niektórych poruszyć, ale z pewnością żadnego sensownego przekazu tu nie ma, a już na pewno Elfen Lied nie charakteryzuje głęboka treść, która w rzeczywistości jest bardzo płytka, a wyświechtane, patetyczne, naiwne hasła same rzucają się w oczy. Co ciekawe tą niby głębię dostrzegają wszyscy fani, ale rażących błędów i tego, że twórcy traktują widzów jak idiotów już nie.
    • Avatar
      Laodike 26.09.2008 19:18
      Re: Najbardziej przereklamowane anime wszech czasów, czyli cała prawda o Elfen Lied
      Jesteś moim idolem. Sama bym tego lepiej nie napisała! Uśmiałam się jak nigdy, bo pomimo tego, że uważam się za dobrego obserwatora, niektórych moementów przytoczonych tutaj nie zauważyłam. Najlepsze jest to z wyskoczeniem przez okno(to zauważyłam), ze schodami(to też, ale kompletnie nei zwróciłam uwagi na to pokazywanie zdjęć ślepemu o.O nie wiem czemu xD
      Popieram!
  • Avatar
    A
    tak 1.06.2008 12:58
    to
    Wedlug mnie wspaniale anime, ogaladalem z napieciem wszystkie odcinki. a ci ktorzy lubia anime bez krwi to niech nie ogladaja. w koncu napisali „od lat 18 "
    troche wiecej krwi niz w zwyklych anime to jakas odmiana no nie ? :)

    najlepsze w tym wszystkim bylo że nie uzywaly walki wrecz tylko przez wektory. super to wygladalo :D i wgl roznica miedzy Nyuu a Lucy, naprawde wspaniale zostalo to pokazane :)
  • Avatar
    A
    Shinpu 30.05.2008 21:05
    Hmmm
    Długi czas zastanawiałem sie czy oglądac EF czy nie, ale ostatecznie sporóbowałem i…odpadłem po pierwszym eku…nigdy wczesniej nie rezygnowalem po jednym odcinku, ale tu jakoś nie mogłęm sie zmusić…moze kiedyś do tego wróce..choć szczerze w to wątpie
    • Avatar
      maquil 15.06.2008 21:33
      Re: Hmmm
      Pierwszy raz, gdy zabierałem się za to anime, zareagowałem tak samo (odpuściłem po pierwszym odcinku). Po jakimś czasie EL poleciła mi znajoma mówiąc „Pierwszy epizod może być niesmaczny, ale obejrzyj dalej”. Mając to na względzie obejrzałem dalej i nawet nie żałuję czasu spędzonego przy nim. Faktem jednak jest, że jest ono przereklamowane, jednakże nie to nie znaczy że słabe. Ot taka 7 z minusem (dla niektórych to może być plus) za latające mięso i niepotrzebne sceny kąpielowe :/
  • Avatar
    A
    Mar 30.05.2008 16:46
    =_=
    Pierwszy odcinek super, drugi – morze być, reszta… beznadzieja. zmiana klimatu wyszła zdecydowanie na minus… Obejrzeć można,ale nic szczególnego. Warto chociażby obejrzeć dla przepięknego unikalnego opa
  • Avatar
    A
    Moi 30.05.2008 10:46
    Krótki komentrz
    Piękne wzruszające anime po którym zostają niezatarte wspomnienia..
  • Avatar
    A
    V-chan 28.05.2008 22:48
    nie czaję...ale jest ok:)
    Nie czaję, naprawdę, oburzenia niektórych ludzi. Nie na darmo na większości serwisów pisze, że jest to anime polecane od 18lat, czy też od 16. Jest nieco golizny, sadyzmu i krwi więcej. Autorzy faktycznie nieco przesadzili z ilością krwi(dziwne, że Nana nie ma anemii :P), ale tak naprawdę jest ona tłem, choć na pewno przykuwa uwagę.
    Ciekawym pomysłem jest słodka, mała, sadystyczna dziewczynka, ale ukazuje to przede wszystkim, jak wychowanie potrafi wpłynąć na człowieka/nie­‑człowieka.
    Poza tym wszystkim dużym minusem jest romans dwójki ludzi. Ona jest spłycona do granic możliwości, On i jego Tragiczna Przeszłość ciągną go do Lucy, która jest sprawcą jego Tragicznej Przeszłości, co daje Konflikt. Przerysowane i niestety, dość często używane w tego typu produkcjach.
    Grafika i muzyka na wysokim poziomie, choć opening na początku przypominał mi drapanie pazurami po tablicy, lub wycie do księżyca. Ale po drugim czy trzecim razie przyzwyczaiłam się:)
    Przesłanie jest naprawdę głęboko zakopane i przypuszczam, że niewiele osób je zrozumie i wyjdzie poza ramy krwi i psychozy. To głębokie, psychologiczne dzieło, ale trzeba trochę nad tym pomyśleć, a nie przyjmować wszystko, jak leci.
    • Avatar
      Pazdzioch 29.05.2008 21:39
      Re: nie czaję...ale jest ok:)
      V-chan napisał(a):

      Przesłanie jest naprawdę głęboko zakopane i przypuszczam, że niewiele osób je zrozumie i wyjdzie poza ramy krwi i psychozy. To głębokie, psychologiczne dzieło, ale trzeba trochę nad tym pomyśleć, a nie przyjmować wszystko, jak leci.


      jeżeli piszesz o przesłaniu zawartym w takim anime i to o głębokim przesłaniu to zaczynam sie zastanawiać jak doświadczonym oglądaczem jesteś… na moje oko już widzące co nieco w świecie anime to w elfenie warte zapamietania są dwie rzeczy: opening ( pomysł z łacińską pieśnią był jak najbardziej trafny ) oraz to że powinno się lepiej przemyśleć fabułę takiej produkcji… zawiodłem się tą pozycją ponieważ pomysł był ciekawy i mogł być podstawą do naprawde dobrego anime… co do samego przesłania tego anime to nie wiem dokładnie w czym je upatrujesz? czy miałoby być to przebaczenie krzywd przeszłości jak wielkie one by nie były… czy też masz na mysli cos innego równie oklepanego i na dodatek przedstawionego w dość banalny i nie logiczny sposób (reakcja bohatera)pozdrawiam i zachęcam do obejrzenia zdecydowanie lepszych serii choćby ze studia Gonzo
      • IKa 2.06.2008 23:22:52 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Animetorka 28.05.2008 19:50
    Piękne...
    Moim zdaniem Elfen Lied to piękny dramat. Smutny i poruszający. Ale nie tylko. Daje on jakieś pouczenia i porusza tematy współczesności… po prostu PIękNY FILM!
  • Avatar
    A
    Wuja 24.05.2008 15:33
    Moje 3 grosze.
    Genialny opening… i to wszystko. Nudne, miałkie i nie posiadające głębszego sensu. Na przykładzie tego anime można stwierdzić, iż nie mają racji bytu produkcje będące połączeniem thrilleru (??) z romansem.

    Sama animacja i grafika na poziomie XX wieku.
    Po pierwszym odcinku wydawało mi się, że to może być hit, później jednak dziękowałem twórcom, że ich 'dzieło' ma tylko 13 epów.

    Jak dla mnie 6/10, głównie za muzykę i pierwszy odcinek.
  • Avatar
    A
    Hana_chan 24.05.2008 15:09
    ŚWIETNE ANIME ^^
    Nie zgadzam sie z każdym kto powie,że
    -odlatujące kończyny przeszkadzają w oglądaniu
    -nie jest to anime dla dziewczyn(!!!!)
    -to anime jest płytkie

    Moim zdaniem to jedna z lepszych serii aniem jakie kiedykolwiek oglądałam! jestem nim zachwycona i polecam każdemu fanowi!oglądałam je z zapartym tchem do ostatniego odcinka:)
    ciekawym pomysłem wg mnei było połączenie designu postaci i tematyki..wielkie oczy,kolorowe włoski,kawaii dziewczynki..i krwawa masakra:D a także mnustwo przemyśleń na temat istnienia i życia
    Ścieżka dźwiękowa cudownei pasuje do klimatu serii,dzięki niej można naprawdę wczuć się w losy bohaterów

    JEST TO JEDNO Z MOICH ULUBIONYCH ANIEM ^^
    GORĄCO POLECAM^^
    9/10
  • Avatar
    A
    YumiSan 9.05.2008 08:23
    Świetne ;3
    Od tego anime zaczęłam być fanką MANG ^^
    Kocham to anime ;) Muzyka jest genialna, kreska też. No i oczywiście krew^^ Polecam :)
  • Avatar
    A
    Apokalips 2.04.2008 20:28
    Beznadzieja!!
    Na poczatku podkresle ze nie mowie o anime.
    Bo jest naprawde genialne.
    A chodzi mi o komentarze niektorzy sa naprawde zabawni. Wiekszosc osob mowi ze rozlew krwi ich nie razi a to podkreslaja najbardziej:/

    Jesli chodzi o wnioski z filmu to wiekszosc nie wie nawet co mial przekazac ten film Naprawde zadnego moralu nie wyciagneliscie… po prostu rece zalamac!

    A jesli chodzi o film to moge powiedziec ze od niego zaczolem ogladac anime i naraz hapnolem wszystkie odcinki!:D Jest super! Duzo przekazuje i daje do myslenia. Wzruszylem sie niejeden raz. Ale z jedna rzecza moge sie zgodzic nie musieli robic tych rak samo slowo telekineza by sie zrozumialo chociaz jak patrze na niektore wypowiedzi to kto wie…


    "To ludzie ludziom zgotowali ten los"
    • Avatar
      clbs 2.04.2008 21:35
      Re: Beznadzieja!!
      Ja jakoś nie mogę wyciągnąć morału, bądź chociaż jakichś logicznych przesłanek dla pokazywania latających rozczłonkowanych ciał skąpanych w HEKTOlitrach krwi. Co można z tego anime wyciągnąć? Że świat jest okrutny? Ok, ale to wszystko wiemy i nie uważam,żeby niewidzialne ręce przecinające i rozrywające ciała przeciwnika jakoś lepiej to pokazały, wręcz przeciwnie, ma się wrażenie, że wszystko jest przerysowane, sztuczne i na siłę. Tak jak scena  kliknij: ukryte , czemu towarzyszy oczywiście wylew krwi, jak po dniu pracy w ubojni. Ja rozumiem, ludzie są okrutni, ale robienie z kilkuletnich dzieci psychopatów jest dla mnie przesadą.
      • Avatar
        reg 5.04.2008 14:48
        Re: Beznadzieja!!
        Apokalips napisał(a):

        Jesli chodzi o wnioski z filmu to wiekszosc nie wie nawet co mial przekazac ten film Naprawde zadnego moralu nie wyciagneliscie… po prostu rece zalamac! (...)

        "To ludzie ludziom zgotowali ten los"

        Od anime które ma 13 odcinków i ma być „świetne, doskonałe, 10/10” można chyba wymagać by miało więcej niż JEDEN marnie sprecyzowany i wymuszony morałek?
        A zestawienie tego cytatu z tym paszkwilem kompromituje i miażdży EL na całej linii. Przeczytanie całych 'Medalionów' zajmuje mniej czasu niż obejrzenie jednego odcinka Elfena, i moim zdaniem poziom przekazu jest tu jak niebo a ziemia. To tak jakby mówić, że Naruto jest głęboki, bo opowiada o prawdziwej przyjaźni, dążeniu do celu i odwadze ...
        Jak się chce to w każdym anime można odnaleźć jakiś wątły morał.
        Kompletnym przeciwieństwem Elfen Lied jest np. Kino no Tabi, ale nie polecam go oglądać – główna bohaterka w ogóle nie ma cycków :///
    • Avatar
      Kisa 2.04.2008 22:12
      Re: Beznadzieja!!
      Od razu powiem, że temu anime daleko do ideału.
      Mnie również bawią niektóre komentarze do Elfen Lied, ale ponieważ nie doceniam tego anime, są to komentarze tego typu co i Twój.
      Skoro ktoś mi zarzuca, że nie podobało mi się anime, bo jest w nim dużo krwi, a ja jestem zbyt wrażliwa i to przysłania mi niezwykle wyrafinowane przesłanie, to chyba mam prawo odpowiedzieć, że owa wszechobecna krew nie robi na mnie wrażenia.

      A Ty jaki morał wyciągnąłeś? Że życie jest niesprawiedliwe, że świat jest brutalny, ludzie okropni i nietolerancyjni? To przecież żadna nowość. Nowością jest raczej to, że należy tolerować, ba, ochraniać i litować się nad istotami, które nie wahają się zabijając człowieka,  kliknij: ukryte 

      Zresztą Twoje określenie ‘super’ nie oddaje chyba dostatecznie głębi tego anime.
      Poza tym nie zrozumiałeś chyba sensu przedstawienia wektorów – one pogłębiają głębię.

      Nie mam nic przeciwko Elfen Lied, uważam jednak, że jest ono mocno przecenione i nie ma czym się zachwycać. Owa krew, którą tak się przejmuję, mogłaby zostać przedstwiona nieco subtelniej, tak samo jak można by zrezygnować ze scen kąpielowych, którę w tym anime są wręcz niesmaczne. Już nie chce mi się wypowiadać na temat płytkich bohaterów i ich durnowatych zachować, bo chyba wiele osób już to zrobiło.
    • Avatar
      Pottero 2.04.2008 23:36
      Re: Beznadzieja!!
      Apokalips napisał(a):
      Na poczatku podkresle ze nie mowie o anime.
      Bo jest naprawde genialne.


      Wypadało na wstępie podkreślić, że to twoje zdanie, z którym nie każdy musi się zgodzić. Ja się np. nie zgadzam – od zawsze uparcie twierdzę i będę twierdził, że „Elfen Lied” to chłam i jedna z najbardziej przereklamowanych serii w historii anime.

      Apokalips napisał(a):
      A chodzi mi o komentarze niektorzy sa naprawde zabawni.


      Zgadzam się z tobą w pełni, niektóre komentarze, takie jak twój, są naprawdę bardzo zabawne. Albo raczej: były takie kiedyś, bo każdy kolejny jest coraz bardziej żenujący. Ot, dla przykładu:

      Apokalips napisał(a):
      Jesli chodzi o wnioski z filmu to wiekszosc nie wie nawet co mial przekazac ten film Naprawde zadnego moralu nie wyciagneliscie… po prostu rece zalamac!

      (...)

      Duzo przekazuje i daje do myslenia. Wzruszylem sie niejeden raz.


      Ile to ja już takich bzdur przez tych parę lat usłyszałem! Co jakiś czas pojawia się na Azunime ktoś, kto rzuci takim tekstem. Przyznaję się bez bicia – nie wiem, co miało przekazać to anime. Ale powód jest prosty: nie miało ono do przekazania absolutnie nic poza przemocą, krwią, nagością, dziurawą fabułą i beznadziejnymi bohaterami. Jeśli jednak ty wiesz, jaki jest przekaz tego anime, chętnie wysłucham. Niestety, po takim stwierdzeniu większość z tych, którzy pozostawili komentarz jak twój, znika na dobre z Azunime, bądź mętnie opowiada o brutalności świata, okrucieństwie ludzi itp. – leje wodę, nie mając absolutnie żadnych konkretnych argumentów.

      Apokalips napisał(a):
      A jesli chodzi o film to moge powiedziec ze od niego zaczolem ogladac anime i naraz hapnolem wszystkie odcinki!:D Jest super!


      A ja zacząłem od „Sailor Moon”, i co? Jakoś nie biegam po forach i nie zostawiam na nich komentarzy typu: „Sailor Moon” to superseria! Daje dużo do myślenia, jej bohaterowie są niezwykle głębocy, fabuła wciągająca i przemyślana, wzruszyłem się przy oglądaniu 1500100900 razy. Owszem, do dziś lubię „Sailor Moon”, ale potrafię dostrzec wady tego anime, których z całą pewnością nie jest pozbawione, i spojrzeć na nie obiektywnie. Zresztą, to, że od „EL” zacząłeś przygodę z anime, wiele tłumaczy – nie widziałeś jeszcze naprawdę rewelacyjnych i wybitnych tytułów.
      • Avatar
        shiguri 5.04.2008 11:05
        Re: Beznadzieja!!
        Pottero napisał(a):

        Wypadało na wstępie podkreślić, że to twoje zdanie, z którym nie każdy musi się zgodzić. Ja się np. nie zgadzam – od zawsze uparcie twierdzę i będę twierdził, że „Elfen Lied” to chłam i jedna z najbardziej przereklamowanych serii w historii anime.

        No masz takie zdanie i nic się na to nie poradzi, ale możliwe że kiedyś zrozumiesz co mają do powiedzenia zwolennicy elfen lied i przyjmiesz te argumenty. Szczególnie tych którzy podchodzą w miarę obiektywnie do tego. Bo jeśli ty tak wrogo podchodzisz do elfen lied to jestem ciekaw jaką skazę na psychice to anime ci zrobiło.
        • Avatar
          Szuki 5.04.2008 12:00
          Re: Beznadzieja!!
          Ja! Ja rozumiem! Ale to mnie nie przekonuje. Bo szczeniaki, które dorwą się do anime w którym jest krew i sutki, tłumaczą sobie tą dawkę brutalności przesłaniami i innymi bzdetami. Jeśli chodzi o okrucieństwo świata, to „Now and Thene, Here and There” zrobiło to jakieś 54 razy lepiej niemalże bez rozlewu krwi. EL To seria dla ludzi którzy dopiero wsiąkają w anime. Im się (raczej) spodoba.
          • Avatar
            Elof 5.04.2008 12:24
            Re: Beznadzieja!!
            I masz rację co do tego, że szczeniaki będą w tymi widziały tylko krew i cycki. Dlatego też ta seria nie jest dla nich przeznaczona. Now and then… widziałem i uważam, że jest znakomity co nie zmienia faktu, że elfen lied również mi się podobało.
            • Avatar
              clbs 5.04.2008 12:54
              Re: Beznadzieja!!
              I tak wszyscy wiemy, że świat jest okrutny. Nie wiem, czy latające ręce, rozlew krwi, którego Freddy by się nie powstydził i wspomniane „cycki” pomogą nam to jakoś lepiej zrozumieć. Dodajmy do tego całkowicie sztucznych i nierealnych bohaterów i mamy „anime doskonałe”? No dajcie spokój… Mamy się przejmować losem Lucy, jako odrzuconej od społeczeństwa sierotki? To przypomnę tylko to co sama powiedziała: „Jeśli ich nie zabiję, nie będę miała gdzie mieszkać”... Tak mówią sierotki? Nie, prędzej psychopaci. Ogólnie, w tym anime jest takie stężenie psychopatów i ludzi z problemami psychicznymi, jak alkoholu w spirytusie rektyfikowanym. To ma być wiarygodne przedstawienie okrucieństwa świata? Prędzej „Z kamerą w szpitalu psychiatrycznym”...
              • Avatar
                Pottero 6.04.2008 22:09
                Re: Beznadzieja!!
                Jak ktoś kiedyś zauważył w komentarzach do „Elfen Lied” na innym serwisie, aby dziś poruszyć nastolatków, konieczna wydaje się być krew i nagość, ponieważ inaczej chyba nie można im zobrazować okrucieństwa otaczającego świata.

                Szkoda, że gros tych, którzy wychwalają „EL” pod niebiosa, to młodziaki, które dopiero co rozpoczynają przygodę z anime – wydaje im się, że obejrzeli coś dla dorosłych, bo dużo tam przemocy, a skoro dla dorosłych, to zapewne jest to coś mądrego. Trafiają na jakieś pokemoniaste forum i zostawiają post typu „oglądałam/em »Elfen Lied«, seria boska! Polećcie mi inne dobre anime!” No i dostają – „Naruta”, „Bleacha”, „Gantza”... Co może wyrosnąć z animaniaka, który zaczyna od takich serii i uparcie ich broni, wszelkie sensowne argumenty przeciwko nim zbywając słowami „jesteś głupi”, „nie znasz się”, „w 128. odcinku nie zauważyłeś, że coś tam coś tam, masz więc za małą wiedzę, by się wypowiadać o tym anime”, „nie zauważyłeś głębi” (autentyczne komentarze z Azunime)? Niektórzy z tego wyrastają, innym niestety to zostaje.

                Jak ktoś wcześniej powiedział, „EL” zdaje się być dramatem nieczłowieka, który cierpi, ponieważ w przeszłości kilkoro chłopców zatłukło mu psa, co stało się powodem, dla którego Lucy zaczęła mordować. I niby to, że tych kilku chłopców, ludzi, zmasakrowało psa wazonem, ma nam obrazować, że ludzie są okrutni, a dicloniusy dlatego stają się złe, co jest morałem tego filmu? Szkoda, że naprawdę dobre filmy, w sposób szczery i nie przerysowany pokazujące ludzkie dramaty, przechodzą bez echa bądź wywołują burzę. Weźmy chociażby „Tajemnicę Brokeback Mountain” – świetny dramat, o którym większość ma zdanie typu „wstrętna gejowska propaganda!” albo „Heath/Jake jest taki przystojny!”, czy w ogóle nie zauważone w naszym kraju rewelacyjne „Fucking Åmål”.
                Przenieśmy więc sytuację z „Elfen Lied” w realne życie – komuś jak Lucy „gorszemu”, np. Murzynowi, gejowi, lesbijce, Żydowi, zamordowano rodziców. Jeśli zrobi się z tego kameralny dramat o rozpaczy takiej osoby, przejdzie bez echa. Jeśli doda się do tego przemoc, film zostanie zauważony i podniesione zostanie larum – skandal! Wybiela się – za przeproszeniem – czarnych/Żydów/gejów. To, że zamordowano mu/jej rodziców, nie daje prawa do mordowania innych. Smutne, ale prawdziwe, co niestety zaobserwowałem u swoich znajomych. Ich ulubiona scena z „Więźnia nienawiści” to „gryzienie krawężnika”, kiedy to fanatyczny neonazista brutalnie morduje czarnoskórego nastolatka; ta scena zdaje się być dla nich esencją tego filmu i jakoś nie mają odnośnie niej żadnych obiekcji. Gorzej jest z końcową sceną, kiedy czarnoskóry morduje Danny’ego – „toż to skandal! Takich sk…i powinni od razu na krzesło posłać!” Identycznie przy „Romper Stomper” – kiedy biali męczą Wietnamczyków, jest w porządku, ale kiedy role się odwracają i ginie Młody, już nie.

                Wracając jednak do właściwego tematu i podsumowując. Wybiórcze traktowanie tematu i doszukiwanie się na siłę czegoś, co nie istnieje, to główny problem maniakalnych fanów „Elfen Lied”.

                shiguri napisał(a):
                No masz takie zdanie i nic się na to nie poradzi, ale możliwe że kiedyś zrozumiesz co mają do powiedzenia zwolennicy elfen lied i przyjmiesz te argumenty. Szczególnie tych którzy podchodzą w miarę obiektywnie do tego. Bo jeśli ty tak wrogo podchodzisz do elfen lied to jestem ciekaw jaką skazę na psychice to anime ci zrobiło.


                Do tych, którzy potrafią sensownie uargumentować swoje zdanie o „EL” i starają się do tego podchodzić obiektywnie, nic nie mam. Wszystko, co napisałem w tym temacie, odnosi się do osób pokroju założyciela tego wątku.
                Jaką skazę wyrządziło mi „Elfen Lied”? Pomyślmy, może taką, że zmarnowałem na nie pięć i pół godziny życia, na czym się jednak nie skończyło – teraz wysłuchiwać muszę dwunastolatków, którzy wyzywają mnie od debila, bo nie zrozumiałem głębi ich ulubionego superhipermegaekstrawypasionego anime, dla wielu w ogóle pierwszego anime w życiu, której to głębi w ogóle nie ma…
                • Avatar
                  Apokalips 5.09.2008 21:19
                  Re: Beznadzieja!!
                  Możecie mówić co chciecie ale:
                  1. mam 21 lat

                  2. spojrz na ocene czytelników… na początku ocena recenzenta była bardzo kiepska.

                  I co musieli ją zmienić na „alternatywna” bo przy ocenie 8,84 osob ktorzy ja oglądali ocena recenzenta była nie adekwatna do seri. Bo jak mozna ogladac/wypowiadac sie o seri typu ktorego sie nie lubi?!

                  3. przesłanie seri tak rzeczywiście jest przejedzone ale bardzo ładnie pokazane: nie mówie tu o przelanej krwi.

                  A najlepiej mozna tą serie okreslic pytaniem ktore zadaje kazdy student medycyny:

                  jak wielki szok traumatyczny jest w stanie zniesc pacjent?

                  I odpowiedz sprowadzajaca sie do pytania:

                  „Jak bardzo pacjentowi zalezy na tym zeby przezyc?”

                  Tu mozna by sie rozwodzic nad tym jeszcze dlugo ale chodzi mi o czesc psychologiczna seri.
                • Avatar
                  marvol2 13.09.2008 20:15
                  Re: Beznadzieja!!
                  To moje pierwsze anime i mam do twojego komentarza kilka zastrzezen, mlody juz nie jestem, ale Ty znajdujesz sie w przedziale wiekowym 15­‑20. Twoj problem polega na tym, ze wydaje Ci sie, ze jestes jakims krolem anime. Przez to patrzysz na to anime krytycznie z tego wlasnie wzgledu, ze go nie rozumiesz co m.in utwierdza sie w twoich slowach o tym, ze jacys tam ludzie zabili jej psa. Buahaha wlasnie w tym momencie pokazujesz z jakiego forum sam przyszedles. Dalej piszesz, ze zmarnowales 5.5h to dla mnie jest conajmniej dziwne, dlaczego nie przestales ogladac jak Ci sie nie podobalo? Bo wciaga? Bo jest dobrze wykonane? Bo ma to cos? Czy moze zaraz rzucisz mi argumentem, bo nie zostawiasz tego co zaczales?
                  To co w EL jest piekne to to, ze kazdy obrazuje je sobie na swoj sposob, ja np przywiazalem sie do postaci Nany, kogos innego zauroczyl milosny trojkat, a ktos inny ogladal to anime ze wzgledu na „gore”. Anime to jest kierowane dla duzego grona odbiorcow. I szczerze mowiac ja chcialbym jeszcze wiecej krwi, nagosci i dramatyzmu. Cukierkowe anime w ktorych wielka tragedia jest to, ze ktos mnie nie kocha przy EL wypadaja marnie. Ogladales uwaznie anime? Problem ludzi polegal na tym, ze nie chcieli zostac unicestwieni, a to chyba normalne i dlatego rozpoczela sie pewnego rodzaju wojna. Mariko. Co do twoich smiesznych przynajmniej dla mnie przykladow postepowania rasistowskiego imo nijak sie to ma do tego anime. Chyba, ze Ty tak odbierasz (btw – znajomych – z jakim przestajesz takim sie stajesz ;]) problem „bicia innych” Dla mnie rowne zle bylo to, ze Lucy zabila sekretarke na poczatku jak i to jak trenowano Dicloniusy, ale problem zaczal sie od tego kto zaatakowal pierwszy. Pozostaje, wiec pytanie czy poddawac sie ewolucji?

                  To anime dla mnie ma ocene 10/10
  • Avatar
    R
    clbs 2.04.2008 19:24
    ...
    Ja sam bardziej skłaniam się ku recenzji Mecenasa – może nie do końca, bo EL dał bym przynajmniej 6/10, ale nie zgodzę się ze stwierdzeniami, że jest to „klasyka” itp. Opening – za każdym razem go przewijałem. Wielu ludzi mówi, że jest świetny, a ja jakbym na to nie patrzył czy słuchał to po prostu mi się nie podoba. Nie dość, że nie przepadam za operą, to jeszcze łaciny im się zachciało… Tak samo jak z tytułem po niemiecku – zabrakło im słów w japońskim słowniku? Nie podobała mi się też przemoc, lub bardziej pasujące określenie – rzeźnia. Nie mam pojęcia po jakie licho wpakowali tu tyle krwi i latających rąk.
  • Avatar
    R
    Kokosia 2.04.2008 18:10
    Nie zgadzam się z żadną z recenzji
    Powiem tak: nie uważam to anime za genialne ale nie zgodze się też z opiniami że to żenada itd.
    Jeśli chodzi o muzyke – uważam że lepiej jedna dobra piosenka (mi sie podobała) niż kilkadziesiąt kiczowatych melodyjek jak to w innych produkcjach. Nie jest to jakiś nadzwyczajny utwór ale przyjemny dla ucha ;)
    Co do kreski – nic nadzwyczajnego to co mi nie pasowało to te dziwnie odpadające kończyny itp (jak jeden z komentujących porównał – salceson O.o) pozatym żadnych zaztrzezen a te różowe dziewczynki ;) fajny kontrast między wyglądem a charakterem ;)
    fabuła myśle że ciekawa nie żałuje czasu spędzonego przy el choć więcej tej produkcji nie mam ochoty oglądać xD Jeden z komentujących napisał że nie wzruszało go to. Cóż są ludzie bardziej i mniej wrażliwi mi smutne momenty sie podobały – szczególnie końcówka.
    Ogólna ocena:
    fabuła 8/10
    muzyka 7/10
    grafika 6/10
  • Avatar
    A
    Razel 28.03.2008 00:53
    Świetne
    Anime świetne praktycznie pod każdym względem.
    Gorąco polecam i twierdze, że czas spędzony przy nim na pewno nie będzie straconym.
    Osoby, które uważają, że to anime traci na tym, że jest w nim za dużo krwi nie mają kompletnie pojęcia na temat kinematografii. Że niby co złego w tym, że dużo krwi?? Bo chcą tanim kosztem zrobić lepsze wrażenie czy też komercyjne bardziej, a może odrzuca kogoś ten nadmiar krwi??!! Ludzie takie były założenia i takie jest to anime, na BOGA!! To ma być horror, czyli krew, latające ręce itp. są wskazane do tego typu pozycji. Jak School Rumble ma być zabawne tak i Elfen Lied ma zwierać elementy brutalne i krwawe. Takie narzekania, że za dużo seksu, krwi, przekleństw są bezpodstawne bo jak się realizuje jakiś tytuł to się robi takim jakim się go widzi, a nie takim jakim inni chcieliby go widzieć. To tak jakby narzekać, że Terminatorze za dużo strzelają… Ale u nas w Polsce ludzie zatrzymali się na poziomie Sailor Moon i ciężko im zaakceptować coś poważnego…
  • Avatar
    R
    Kira 27.03.2008 14:58
    Arcydzieło
    Co by tu??Aha­‑anime genialne.Nie obejrzenie go to grzech!!Nie patrzcie na recenzje,to anime jest NAJLEPSZE!
    • Avatar
      Zakrwawiony 27.03.2008 21:33
      Re: Arcydzieło
      Może i arcydzieło ale tak zachlapane krwią że nic spod niej nie widać. Gdyby nie to było by zdecydowanie lepsze.
  • Avatar
    A
    Znowu Greycat ^^ 27.03.2008 01:29
    ah no.
    Jak wszyscy widzimy zdania na temat tej anime są podzielone.

    A ja jestem cholernie sentymentalna i się popłakałam. Cieeenias ze mnie. Ale ja to lubię. To taie smutne.
    Ciekawe… „prawie każde dziecko co się urodzi w przyszłym roku będzie takie jak ja…” Uau. Jak to będzie wyglądać? CAŁY ŚWIAT W RÓŻOWYM.
    Ou je. Pozytywnie.
  • Avatar
    A
    sui 26.03.2008 15:22
    ;/ lol?
    przedziwne anime?! wyjatkwo prostackie, na odwal i glupkowate. co mi sie podobalo to na pewno walki jesli mozna to tak nazwac pierwsze 10 minut 1 epizodu i muzyka poczatkowa i to spojrzenie zlowrogie hehe, wypas, co do reszty to WTF? o co biega? o co autorowi chodzilo? watpie, iz sam to wie…ehhh obejrzalem, ale rownie dobrze moglbym wcale nie ogladac, bo niewiele wniesie do waszego zycia, nie oszukujmy sie!
  • Avatar
    A
    Laodike 21.03.2008 22:43
    -
    Do tej pory nie umiem wyjść z podziwu, na jak niskich, ludzkich emocjach żeruje ta seria. Akcja z domem dziecka i z psem wywołała u mnie tylko odruch litości, że to wszystko jest takie podprogowe. Krew, latające części ciała, odpadające głowy… Nie rusza mnie to w ogóle. A już na pewno nie w EL. Może ze względu na zbyt dużą ilość gier komputerowych za młodu i innych serii? Nie ważne. Przepraszam, ale gdzie tam jest Szekspir? Różowe lolitki, za pomocą rąk wyjętych niczym z „Przygód duszka Caspera”, ciachające wszystkich po kolei? No proszę Was, to już nawet Sakura z Naruto(wybaczcie fani „Kumalskiego”) była straszniejsza -.-'. Godne pożałowania. Nie umiałam nawet zbytnio skupić się na samej historii, bo byłam tak pochłąnięta projektami postaci- ich „wielgachnymi” oczami i różowymi włosami. Boże, nie ważne czy tak miało być. To dopiero był horror, największy z tego wszystkiego.
    Co do fabuły… Po obejrzeniu dwóch pierwszych epów mogłam przewidzieć każdą następną scenę. Dobra, oddaje honor, koniec mnie choć trochę wprawił w zdziwienie, ale jakoś nie ślęczałam przed ekranem z otwartymi ze zdumienia oczami i ustami a po skończeniu oglądania nie zawracałam sobie głowy tym  kliknij: ukryte . Jedyny moment, który utkwił mi w pamięci to ten w którym główny bohater nucił „Elfią Piosenkę”. Jest ładna. A jedyną postacią jaką zapamiętałam, to Dyrektor Karuma.
    Reasumując: nie przemawia do mnie istotka z kawaii uszkami, rozwalająca wszystko wokoło -.-Jest wiele krwawszych serii, które jeszcze cokolwiek sobą reprezentują. EL zalicza się do tego kanonu, które jakimś cudem zyskało miano „wypadających” znać. Ja osobiście żałuję straconego czasu.
  • Avatar
    A
    Anime Fan 10.03.2008 00:55
    Całkiem dobre
    No musze powiedzieć, że to anime jest całkiem dobre, ale nie aż tak dobre jak się spodziewałem że będzie, zdecydowanie za dużo krwi, po pewnym czasie zaczyna już to bokiem wychodzić. Zazwyczaj mam tendencję do rozklejania się na niektórych anime, ale tym razem nie uroniłem ani łezki, może właśnie przez ten nadmiar krwi. Ogólnie opowieść bardzo smutna, ale traci na wartości przez nadmiar przemocy.

    Osobą która na końcu stała za drzwiami myślę, że była  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Niu 14.02.2008 12:51
    tandeta
    Uważam ze zmniejszenie ilosci latajacych glow i oszczedzenie widzowi widoku pod tytulem " jak wygląda noga w przekroju " wyszlo by temu anime na dobre .Sadze ,ze za duzo tej brutalnosci wpychanej na sile przez co anime robi sie tandetne
  • Avatar
    A
    Taira 13.02.2008 16:28
    Nic specialnego
    Oglądnęłam to anime już jakiś czas temu, szczerze – nie podobało mi się, nie ma w tym nic takiego co mogłabym uznać za ciekawe fajne itp. Jeśli chodzi o te 'brutalne sceny' i krew to pfff wcale to nie jest takie straszne , no chyba ze ktoś jest bardzo wyczulony, mnie to w ogóle nie poruszyło. Fabuła trochę taka denna, nie zainteresowało mnie to anime, nie polecałabym, są o wiele lepsze niż to. Do grafiki i do openingu raczej nie mam zarzutów a poza tym anime bardzo naiwne.
  • Avatar
    A
    Tytus 13.02.2008 13:15
    Elfen Lied
    Bardzo dobre anime. Ciekawie zmontowana fabuła i wątek psychologiczny. W gruncie rzeczy – anime o różnych odcieniach miłości podany w ciekawej, lekko fantastycznej formie
  • Avatar
    A
    SaperPL 9.02.2008 17:23
    ...
    Po oglądnięciu pierwszego odcinka(który może być przykładem jak nie powinno wyglądać anime) już wiedziałem, że nie będzie to dzieło z wyższej półki(czyt. wykwintne :p). Fabuła nie jest rewelacyjna, już na wstępie kompromituje sposób ucieczki bohaterki – bo ktoś zostawił otwarte drzwi(jak od sejfu) od strony morza(kto mógł tamtędy wychodzic??). Grafika nie powala, ilość lejącej się krwi wywołuje śmiech(jak się zdaża na parodii filmu grozy) a co gorsza autorzy zamiast pozostawić telekinezę jako oddziaływanie umysłu założyli, że widzem jest idiota i narysowali transparentne rączki każdej z dziewczynek(im więcej tym wyższy poziom skilla maszynki do zabijania). Skłamałbym, gdybym napisał, że anime jest świetne i warto obejrzeć, bo tak nie jest. Wręcz przeciwnie – Jeżeli komuś się spodobało, to na miejscu tej osoby wstydziłbym się nawet przyznać do tego znajomym.
  • Avatar
    R
    FankaElfenLied 13.01.2008 10:20
    Piękne anime
    Mnie to anime bardzo poruszyło, recenzja Mecenasa również tylko w innym tego słowa znaczeniu, co do animje nie bede się wypowiadać, bo to trzeba obejrzeć samemu i wyciągnąć wnioski, co do opisni Mecenasa też się nie wypowiem…. bo szkoda słów
  • Avatar
    A
    Crow 30.12.2007 19:19
    Małe pytanie
    Może ja malo domyślny jestem ale na samym końcu w ostatnim odcinku jak myślicie kto stoi za drzwiami? Bo nie wydaje mi sie by mogła to być lucy

    Co do oceny anime naprawde genialne szczególnie wspaniala muzyka i ciekawa fabula. Jedyny minus to grafika. Sposób wykonania niektórych elementów a przedewszystkim twarzy postaci nie przypadł mi do gustu. Przypominają bardziej pyski psa niz ludzi.
  • Avatar
    A
    ja 5.12.2007 17:55
    swietne
    moim zdaniem to anime jest genialne i bardzo fajnna historia bo ma w sobie lelementy dramaru i komiedi juz od pierwszego odcinka mnie zainteresowalo chociaz je juz kilka razy ogladalam obejze jeszcze raz :) mam nadzieje ze ukazre sie w koncu 2 czesc czekam na nia :D moze sie doczekam
  • Avatar
    R
    Siasio89 25.11.2007 14:06
    Ocena anime
    Nie mam pojęcia jak mogliście wystawić ocenę 10 za fabułę i 10 za muzykę. Mimo że historia jest ciekawa to nie zasługuje moim zdaniem na notę 10. Pozatym uważam, że muzyka jest kompletnie nie dobrana do tego tytułu, choć niektóre melodie zostają w uchu. Gdydym recenzował to anime, to wystawiłbym następujące oceny:
    Grafika- 10
    Fabuła- 8,5
    Muzyka- 5
    Postaci- 9

    Pozatym uważam, że druga osobowość lucy- Nyu jest totalnie zbędna i tylko niszczy klimat.
    • Avatar
      Namidia 10.12.2007 16:22
      Re: Ocena anime
      Gomenasai, ale chyba nie rozumiesz o co chodzi z muzyką…
      Opening z Elfen Lied został nagrodzony, żeby nie skłamać, pierwszym miejscem. Dlaczego? Gdyż opening świetnie pasował do osobowości Lucy i genialnie oddawał całą serię. Za to ending pasował do drugiej osobowości Lucy – Nyu. Ending był wesoły, żwawy dokładnie jak Nyu.

      Mówisz, że druga osobowość Lucy była zupełnie zbędna?… Tragedia… Czasami zastanawiam się czy niektórzy dokładnie oglądali serie i czytali mange… Zauważ, ze gdyby nie 'Nyu' zapewne seria nie miałaby takiego klimatu jak teraz. Nie wiem jak wy, ale ja tylko czekałam, aż Lucy 'obudzi się' i wkroi w dupę tym wszystkim… Ech szkoda gadać…

      Arigato za uwagę!
      • Avatar
        reg 10.12.2007 22:02
        Re: Ocena anime
        Opening i ending to już całe 2 piosenki, wow! Szoking. OP jest dobry, gdyby został wykorzystany w jakimś poważnym anime to zrobiłby furorę, ale takie już życie. Co do endingu to może masz rację, pasuje do Nyu – jest idiotyczny, i tylko tyle.
        Ale pomyślmy chwile, skup się… może trzeba wziąć pod uwagę resztę muzyki pojawiającej się w anime? Tak tak, tam jest muzyka! A przynajmniej powinna. I to właśnie przez nią ogólna ocena muzyki w EL ostro spada. Bo nie ma tam nic, kompletnie nic (poza 2 różnymi aranżacjami openingu, na chór i chyba na instrumenty smyczkowe). Więc oto mamy 'ścieżkę dźwiękową' (ha!) do 13 odcinkowej serii anime, która składa się z openingu w openingu, openingu w trakcie każdej sceny w której się nie śmieją, i masowego openingu pod sam koniec serii gdzie to owy otworek wychodzi już z głośników i targa nas za uszy. Pozdrawiam i dobranoc.

        A co do Nyu to można myśleć o niej różne rzeczy, ale jednak dopełniła osobliwą fabułę tego tytułku. A czy dobrze to już inna sprawa.
        • Avatar
          Griczkow 11.12.2007 19:05
          Re: Ocena anime
          Hehehehe
          Dobre ;]
          Zgadzam się całkowicie. od siebie dodam iż pod koniec serii poważnie zastanawiałem się nad oglądaniem pozostałych odcinków przy wyłączonych głośnikach bo już nie mogłem znieść tej „różnorodności” ścieżki dźwiękowej.
    • Avatar
      Marcin 30.12.2007 01:11
      Re: Ocena anime
      Siasio89 napisał(a):
      Pozatym uważam, że druga osobowość lucy- Nyu jest totalnie zbędna i tylko niszczy klimat.


      to na czym wtedy by sie opierała fabuła tego anime.

      Uważam, że anime bardzo dobre. Może autorzy przesadzili trochę z krwią, ale wtedy poniektóre momenty nie były by aż tak dramatyczne i w inny sposób przemawiały by do człowieka. Myślę, że to anime niesie ze sobą pewne przesłanie. Ludzie tacy jak Lucy czy Nana były traktowane inaczej, gorzej. Wszyscy poniżali je i dręczyli tylko za to, że miały rogi. Myślę, że właśnie w taki sposób autor chciał pokazać jacy jesteśmy okrutni wobec siebie. (My jako ludzi i społeczeństwo).
    • Avatar
      Bertas 21.01.2008 23:24
      Re: Ocena anime
      Siasio89 napisał(a):
      Gdydym recenzował to anime, to wystawiłbym następujące oceny:
      Grafika- 10
      Fabuła- 8,5
      Muzyka- 5
      Postaci- 9

      Pozatym uważam, że druga osobowość lucy- Nyu jest totalnie zbędna i tylko niszczy klimat.


      Wypowiem się jedynie na temat kreski, bo jestem dopiero po dwóch odcinkach.
      Widząc ocenę 10 za grafikę mam wrażenie,że autor porównywał ją do tej z Bolka i Lolka(bez urazy dla tych dwóch panów.Obrazy są statyczne, mało szczegółowe, ogólnie ujdą w tłumie.Osobiście mógłbym postawić 5­‑czyli OK
  • Avatar
    A
    konrad88p 28.10.2007 12:54
    co do elfen lied
    Apropos, może lubisz wzruszające filmy ? Takie, że mężczyźni płaczą jak dzieci oglądając je… Choć myślę, że forma filmu nie spodoba ci się. Ale ja nie odmówię sobie przyjemności popłakania przy nim
    oto chyba najlepszy film jaki obejrzałem…

    Mamy tu do czynienia z multigatumkową produkcją. Szekspirowski ( Hamlet jakby trochę ) dramat przeplatany horrorem ( pomimo że krew jest animowana… Nie przypuszczałem, że jeszcze podczas oglądania filmu serce będzie walić mi jak młotem. Gdyby był to tytuł grany, nawet ja nie wytrzymałbym przed ekranem, pomimo, że jestem niezwykle odporny na drastyczne widoki. A tylko po to zaprzyjaźniamy się z postacią przez początkową część filmu, aby tym boleśniejsza była jej strata. A nikt nie jest bezpieczny! Kobiety, dzieci, ukochani, przyjaciele. Wszystkich przyjdzie nam stracić w bezsensownej rzezi.) Dalej przychodzi czas aby wśród gatunków wchodzących w skład filmu wliczyć romans ( z początku odegrany humorystycznie, jednak… nie dajmy się zwieść pozorom i wróćmy na chwilę do myśli powyżej zanim zlekceważymy powagę sytuacji.) Będzie to romans tragiczny, z góry skazany na klęskę, nie mający szans na spęnienie.

    Jest to opowieść o niewyobrażalnej samotności, odrzuceniu i żalu.
    Motywem przewodnim jest sentencja że „ nikt nie rodzi się potworem, to ludzie stwarzają potwory”. Nie doszukasz się tu negatywnego bohatera, cokolwiek wydawałoby ci się na pierwszy rzut oka. Są tylko martwi i kreacje bohaterów tragicznych. Ponadto wymowa wskazuje na jeszcze jedną myśl. KAŻDY , niezależnie kim jest potrzebuje ciepła i miłości drugiej osoby. Nawet potwory mają uczucia'

    A wszystko przez to, że ktoś kiedyś Nie powiedział zwykłego przepraszam. Oto efekt nawarstwiania się uczucia krzywdy.

    Podsumowując, jest to poważna pozycja godna polecenia, ale dla widzów naprawdę dorosłych
  • Avatar
    A
    Frantic 28.10.2007 01:38
    Nie dla kobiet.
    Trzeba było jeszcze dodać , że ta seria nie koniecznie jest przeznaczona dla kobiet , ponieważ rzadko jaka kobieta lubi rozlew krwi ;)
    Dla mnie to będzie klasyk w kolekcji anime, i myślę , że każdy kto jest odporny powinien obejrzeć to anime. A Ci , którzy nie są odporni na pewno sie wzruszą nie raz przy tym serialu ;)
    Serdecznie polecam
    • Avatar
      Anka 28.10.2007 12:56
      Re: Nie dla kobiet.
      Hmm..
      Hmmm…
      Jestem kobietą, a to jedno z moich ulubionych anime ;) Co prawda musze przyznac, ze na początku przymykalam oczy, ale dalo sie przyzwyczaic, a ze wzgledu na tragiczny watek milosny dziewczynom jak najbardziej polecam. ;)

      hmm.. No chyba że ja zła kobieta jestem ^^ i dlatego tak ubóstwiam to anime :))
      • Avatar
        Kisa 28.10.2007 22:57
        Re: Nie dla kobiet.
        To ja się przyznam, że również jestem kobietą i nie przepadam za tym anime, ale nie z powodu dużej ilość krwi, która w ogóle mną nie wstrząsnęła (niektóre sceny wręcz mnie bawiły, bo były absurdalne), tylko dlatego, że większość postaci była jak na moje kryteria beznadziejnie wręcz głupia i to znacznie obniżyło moją ocenę tego anime. Wątek miłosny nie najgorszy, byłby lepszy, gdyby  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Mike 11.02.2008 19:49
          Re: Nie dla kobiet.
          ja też jestem kobietą i jakoś krew mi nie przeszkadzała… miałam ochotę na coś drastycznego, włączyłam Elfen Lied i się… zawiodłam. Jeszcze nigdy nie widziałam tak sztucznej, nierealistycznej krwi… weźmy np. scenę z urywaniem ręki w 1 odcinku Angel SAnctuary, lub sceny z Hundred Stories… jak dla mnie kobiety mogą spokojnie obejrzeć Elfen Lied i nie przerażać się „krwią”... Jeśli chodzi o fabułe to się nie wypowiem, bo oglądałam tylko kilka „scen wybranych” :P
      • Avatar
        Seki 26.03.2008 17:20
        Re: Nie dla kobiet.
        Frantic napisał(a):
        Trzeba było jeszcze dodać , że ta seria nie koniecznie jest przeznaczona dla kobiet , ponieważ rzadko jaka kobieta lubi rozlew krwi ;)

        Dyskryminacja kobiet. O.o
        Co ty wiesz co lubią, a nie lubią kobiety, jak sam nie jesteś płcią piękną?
        Głęboko się mylisz. Tutaj chodzi o wrażliwość chłopcze…
        A co do anime…
        Może być, choć widziało się lepsze. Przedobrzyliście trochę tą recenzje.
        Kreska jest banalna. WIELKIE oczy i różowe włosy – bajkowe -.-' .
        Muzyka, to zaledwie OP i ED, no i przeróbki OP, poza tym, niczego innego się nie dosłyszałam.
        Fabuła..hmm jest Ok. Nie mam nic do zarzucenia..
        Ogólnie, to nie żałuję obejrzenia tego anime. Można ją zobaczyć. ;)
    • Avatar
      GGG 22.11.2007 11:55
      niezgadzam sie
      Ja jestem kobietą i jakoś dobrze ogladało mi sie to anime. Rozlew krwi przysłoniła iście ciekawa według mnie fabuła. Nikt tutaj nie cackał sie z cukierkowym wizerunkiem świata i prawdziwego zycia. Ukazana jest brutalna rzeczywistość na jaką narazony jest każdy z nas. Przyznaje sie że nie raz płakałam.
      Zakończenie tez mi sie podobało chociaż nie jest do konca oczywiste. Polecam kazdemu kto chce zrozumieć że nikt nie rodzi się zły sam z siebie lecz ze to ludzie tworzą monstra
    • Avatar
      Hana_chan 23.02.2008 23:31
      Re: Nie dla kobiet.
      Gleboko sie mylisz!!!! jako kobieta uwazam,ze to aniem bylo jednym z lepszych jakie ogladalam, moim zdaniem rozlew krwi nie jest problemem.Tytul godny polecenia kazdej szanujacej sie fance anime!!!
  • Avatar
    A
    Roth-chan 27.10.2007 22:08
    Przesadzone ale mimo to bardzo fajne
    Seria jest wciągająca to fakt. Wątek miłosny super, ale ta krew? eeew :/ Te wszystkie latające głowy skutecznie przysłaniają wszystko to co dobre w tym anime. Jeśli chodzi o postacie to powiem wrost: są beznadziejne. Gdybym teraz miała komuś scharakteryzować głównego bohatera, to nie nasuwa mi się żadna jego cecha do głowy. Ta cała cukierkowa Nyu zachowuje się tak samo jak Chii, a reszta panienek to oklepane schematy z haremówek. Szkoda tylko, że zmarnowano tyle fajnych pomysłów przez ten zlew krwii… W każdym razie seria i tak mi się podobała, na końcu nawet się trochę wzruszyłam :)
  • Avatar
    A
    Elof 10.10.2007 20:39
    Przygnębiające ale potrzebne. Polecam!
    W moim osobistym zbiorze anime, to już absolutny klasyk. Żaden inny serial tak mnie nie poruszył. Komentowałem już to anime, ale postanowiłem napisać jeszcze raz. Jest to serial dla tych, którzy umieją spojrzeć ponad dużą dawką brutalności. Obraz niezwykle smutny, ale w moim przekonaniu potrzebny. Potrafi uwrażliwić na pewne sprawy. Po obejrzeniu tego serialu, warto postarać się o coś lekkiego. Omawiane anime działa naprawdę przygnębiająco. Do tego dochodzi znakomite zakończenie. Dla osób pełnoletnich pozycja naprawdę warta uwagi.
    • Avatar
      Skowyt 11.10.2007 19:18
      Re: Przygnębiające ale potrzebne. Polecam!
      Elof napisał(a):
      ...Jest to serial dla tych, którzy umieją spojrzeć ponad dużą dawką brutalności…


      I o to chodzi :) Sam bym tego lepiej nie ujął :P Mam nadzieję że więcej osób coś z tego cytatu wyniesie bo po zerwanej nocce przy tym anime ciężko mi słuchać jak ktoś tylko krew tu widział ;|
      • Avatar
        Szuki 11.10.2007 21:44
        Re: Przygnębiające ale potrzebne. Polecam!
        Ludzie, ludziska… Dajcie już spokój z tą „pseudoambitnością” kryjącą się za hektolitrami farby. EL JEST SŁABYM ANIME które daje osobie nowej w temacie złudzenie obcowania z czymś ambitnym, mądrym itp. Ot co.

        Jest jeszcze inna opcja. Oczyma wyobraźni widzę rozpalone lica trzynastolatków którzy w domowym zaciszu kryją się z oglądaniem EL niczym z pornosem. Takie tabu – flaki, cycek itp. I jak taki dzieciak cuś takiego obejrzy, będzie miał poczucie obcowania z czymś niesamowitym i łał ambitnym (bo przecież w internecie pisali, że ta krew to tylko pretekst do ukazania tragicznej historii niezaakceptowanej jednostki w okrutnym społeczeństwie etc.). Sam to kiedyś przerabiałem (oglądanie „Martwicy mózgu” w wieku 10 lat, to było coś… na pewno nie było ambitne, ale dawało kupę radochy – w EL się tak niestety nie dało…).

        Średnia kreska + beznadziejne postaci + średnia muza + naiwna fabuła = Elfen Lied, najbardziej przereklamowane anime z jakim się spotkałem. Przykre.
        • IKa 12.10.2007 01:02:51 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Skowyt 10.10.2007 19:23
    Niesamowite :)
    Na poczatku nie bylem przekonany co do tego anime tajemnicza dziewczyna* ucieka z jakiegoś instytutu badawczego rozrywając wszystko na swojej drodze huh ? Ale już pod koniec 1 odcinka wszystko diametralnie sie zmieniło:) Poznając bohaterów odkrywając ich historie życiowe pokochałem ich. Az trudno mi uwierzyć ze w 13 odcinkach mieści się taka wspaniała seria. Nie rozumiem ludzi co piszą: Beznadziejne,Zaczęłam/łem sie śmiać… itp.
    Może na początku to było niesmaczne ale później z biegiem akcji zacząłem z niecierpliwością oczekiwać obudzenia sie Lucy która skopie tyłek kolejnym natrętom :)Szczególnie po odcinku z dzieciństwem Lucy zabolało mnie jak wszyscy ja traktowali :( Oglądając to anime nie patrzyłem na rozrywane ciała jak na coś strasznego po prostu bez tego nie było by klimatu. Jak na 13 odcinków to anime tak mnie wciągnęło ze z czystym sercem mogę powiedzieć ze jest to najlepsza seria jaką widziałem :) Opening genialny ending trochę gorszy ale ogólnie pozytywnie :D

    Ale jak już gdzieś czytałem „Możesz pokochać to anime albo znienawidzić” :P

    Ja zdecydowanie pokochałem :) Ale nadal nie mogę zrozumieć jak komuś przeszkadzał nadmiar krwi w tym anime ^^ Pozdro :)
  • Avatar
    A
    Namidia 8.10.2007 22:33
    Smutne...a zarazem prawdziwe...
    A więc… Moja ocena to 10/10. Lepszego anime nie widziałam, a widziałam baaardzo duzo w swoim życiu. Od 3 lat oglądam animy, a teraz mam 13. I nie mówice, ze jestem mała i głupia… Może wy tego nie zauważyliście, może to ja mam jakieś urojenia, ale… autorzy takich anime zazwyczaj chca coś przekazać ludziom! Naprawdę tylko ja, mała, głupia, za młoda na to anime, smarkula wywnioskowała o co chodzi w tej historii? Naprawdę ludzie stali się tak żałośni, że nie widzą tego co im ktoś nie poda na talerzu. Nie mogą sami zajrzeć głębiej i widzą tylko „gołe nastolatki, żałosna krew, latające organy, ech co to za anime?!”. Nie rozumiecie, ze to wszystko była przykrywka? Boże… Chroń przed tak głupimi ludźmi co nie rozumieją senku tego anime. Ktoś, komu podobało się to EL zapewne sam domysli się o czym mówię, a jeśli nie… naprawdę jest tępy (chodzi mi o tych co ogladnęli wszystko). Przed 10 minutami skończyłam 13 odcinek. Przyznam sie szczerze, że… długo oglądałam Elfen Lied. Pierwsze 8 odcinków mną mocno wstrząsnęło i zrobiłam sobie miesięczną przerwę. Dzis dnia 08.10.2007 r. wróciłam do niego i oglądnęłam do końca. I kiedy oglądnęłam te 13 odcinków… zrozumiałam, ze to koniec i… zrozumiałam… o czym było to animme. Wszystko to miało sens przenośny. Autor pokazał świat ze swojej perspektywy. Dicloniusy miały być tylko ubarwieniem tych ludzi, którzy zabijają innych z bólu lub żyją dla jednej osoby, tak jak to robiła Lucy! Nie raz popłakałam się przy tych odcinkach. Moją najbardziej zapamiętaną sceną było  kliknij: ukryte . Reszta scen nie mniej mnie wzruszyła… Płakałam dużo razy, a szczególnie na koniec… Zawsze odczuwam pustkę kiedy kończe oglądać jakieś anime. tak samo było z np. Aishiteruze baby, Shamn King itd. Ale co do EL… Jestem pewna, ze na samym końcu ostatniego odcinka to była  kliknij: ukryte . Nie było potwierdzone, ze ona nie żyła, a ten oderwany róg mógł tak naprawdę nic nie znaczyć. A moze ktoś ja uratował, lub te rogi wcale dicloniusom do życia nie były potrzebne (precież nigdzie o tym nie było mowy).
    Mam nadzieję, że kiedyś trafię na drugie takie wyśmienite anime, tym razem dłuższe o podobnej fabule. A jeśli kiedykolwiek wyjdzie CD Elfen Lied… z pewnością obejrzę i nigdy, ale to nigdy nie powiem, ze to anime było głupie, czy prostackie! Nigdy… Nawet teraz płaczę… To anime… Zmieniło mój pogląd na swiat i już wiem, ze nie wszystko jest takie kolorowe, gdy się nie patrzy na świat przez różowe okulary przez jakie patrzyłam do tej pory…
    A co do openingu i endingu. Wysnioskowałam, że opening jest jakby odzwierciedleniem duszy Lucy, a edning szybszy, popowy, jest odzwierciedleniem duszy beztroskiej Nyuu. Ten opening i ending dostały nagrody za najlepszy O&E (opening&ending) ze wszystkich anime. Samo EL ma mnóstwo nagród. I myślę… Że jest ich warte…
  • Avatar
    A
    Wąski 1.10.2007 21:49
    Anime
    Spoczątku byłem zdziwiony brutanlością tej anime .. ale z czasem zrozumiełem o co chodzi… trzyma w napięciu ;) naprawdę polecam :)
  • Avatar
    A
    Zosia 17.09.2007 20:02
    Ble
    Beznadziejne. Zaczełam sie śmiać po drugiej lub trzeciej latającej kończynie. Niesmaczne.
  • Avatar
    A
    Neko-Chan 14.09.2007 20:07
    "Trochę" zbyt krwawe
    Fabuła jest dość ciekawa i kontrowersyjna jednak (przynajmniej moim zdaniem)trochę z dużo władowali krwawych scen. No cóż są różne gusta jedni uznają to Anime za wybitne inni za obrzydliwe. A jak na mnie to wyrywanie rąk…jak by tu ująć…czasem z horroru robi się po prostu śmieszne  kliknij: ukryte . Za to bardzo podoba mi się opening ,niestety ending nie wpasowuje się już tak dobrze w nastrój anime.
  • Avatar
    A
    ZielonyKlapekTuska 12.09.2007 01:07
    Higurashi wymięka
    Mistrzostwo świata! W porównaniu z Elfen Lied Higurashi wygląda jak bajka dla dzieci. Nokaut w pierwszej rundzie. Jak mecz Włochy – San Marino. Niczym ramen z warszawskiej knajpy u Shinsaku­‑sana kontra żarło z McDonaldsa koło Centralnego. Jak inteligentny Jerzy U. w porównaniu z Romanem Gie.

    Po obejrzeniu można znaleźć sobie nowe hobby, bo wszystko inne będzie po prostu mdłe i nijakie.
    • Avatar
      Rychu 12.09.2007 07:01
      Re: Higurashi wymięka
      No pewnie, bo jak ktoś patrzy na efekciarskie rozwalanie ludzi, w im bardziej efektowny sposób tym lepiej. To na rzeczy jak min. klimat już uwagi nie zwraca. Bo dla mnie EL, to nic po za głupią sieczką nie reprezentuje, wątek miłosny i ten dramatyzm zostały zabite przez wszędzie walające sie trupy i jest sztuczny jak żarcie z supermarketu.

      Hobby owszem można znaleźć, np. ile wytrzymasz oglądając non stop EL bez ziewnięcia, na prawdę ciężka sprawa.

      Czytając komentarz od razu nasunęły mi się słowa Mayu które brzmią : „Czy nic panu nie jest?”. Ale efekt przypomnienia sobie tego motywu wywołał atak śmiechu ^^ Muszę przestać to robić jeśli chcę dbać o dobro domowników którzy jeszcze śpią.

      W prosty sposób się nie zgadzam. A jeśli kogoś uraziłem to przepraszam, ale stwierdzenie że EL jest dobre, a tym bardziej lepsze od Higurashi ( choć niby o gustach się nie mówi), jest dla mnie świetnym żartem. Dlatego ja moją wypowiedź w żartobliwy sposób przedstawiam.

      Pozdrawiam
  • Avatar
    A
    Drake 27.08.2007 11:40
    [* * *] Anime
    Fakt dużo w tym mordu, krwi i pourywanych głów, ale jak ktoś już wcześniej napisał idzie się do tego przyzwyczaić. Anime wciąga niesamowicie!! Fabuła gmatwa sie z każdym odcinkiem bardziej i w sumie ta niepewność aż do ostatniego odcinka naprawdę mi się spodobała. Polecam wszystkim, którzy lubią smutne animy. Jak dla mnie najlebsze anime jakie do tej pory widziałem…..
    Moja ocena 10/10

    Zmoderowano.
    W przyszłości radzę się powstrzymać od używania wulgaryzmów, nawet w postaci zamaskowanej.

    Moderacja
  • Avatar
    A
    violet 16.08.2007 21:36
    Mimo wszystko świetne^^
    Świetne anime….Każdy ma swoje zdanie ale ja nie wiem jak można aż tak bluzgać te anime ^^ Być może niektórzy widzieli w nim tylko te przesadzone często kiczowacie krwawe sceny…ale i do nich można się przyzwyczaić, bo przecież nie o to chodzi w tej seri….Anime zrobiło na mnie duże wrażenie, pewnie jeszcze raz będe musiała je obejrzeć ^^
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    PVu 15.08.2007 07:43
    Genialne!
    jest to jedno z niewielu anime ktore na prawde sprawia, ze gdy sie je oglada realne zycie jest zaledwie marnym dodatkiem do monitora. Zeby je w pelni zrozumiec trzeba go obejzec co najmniej z 3razy, na prawde zmusza do rozmyslan i refleksji, wg mnie przebija nawet Neon Genesis Evangelion, ktore przeziez tez jest jednak anime ktore sie oglada po to zeby zrozumiec, a nie obejzec…
    Zdecydowanie najlepsze anime z jakim dotad sie spotkalem! 11/10 =]
  • Avatar
    A
    MacGalin 11.08.2007 22:12
    Dla mnie w porządku.
    Cóż, właśnie skończyłem oglądać ostatni odcinek, i jestem jak najbardziej zadowolony. Fakt, że dość często wybuchałem śmiechem w nieodpowiednich chwilach,  kliknij: ukryte  ale ogólnie serial trzymał klimat i czasem nawet trochę się wzruszałem. Moja ocena – 7,5/10.

    Psychologicznie postaci zachowywały się czasem dziwnie, żeby nie powiedzieć wprost – bez sensu, ale mi osobiście nie sprawiło to wielkiego bólu. Są prawdziwi ludzie którzy zachowują się w jeszcze bardziej pop****ony sposób, więc łatwo mi zawiesić niewiarę w tym względzie.

    Zarzuty o nierealistycznej krwi i odciętych kończynach mnie śmieszą – to jest anime, na litość Allacha! Studentom medycyny (albo sztuk pięknych) proponuję wyobrazić sobie czaszkę i szkielet dowolnej mangowej postaci – uzyskają zdeformowany horror, który może przyśnić się człowiekowi w nocy. Salcesonowate przekroje i krew pod ciśnieniem to w porównaniu z tym drobiazgi.

    Zresztą przemoc jest w przypadku EL tylko dodatkiem – mogliby zrobić ją ultrarealistyczną, a mogli po prostu dać Lucy skręcającą (bezkrwawo) karki czy zabijającą dotknięciem – a klimat wcąż byłby utrzymany.

    A co do tekstu, że filmem zchwycają się szczyle – cóż, w zasadzie jestem starym dziadem, sporo anime w życiu widziałem (chociaż oglądam dopiero od jakiś pięciu lat – zaraziłem się pod koniec studiów)i mimo to EL zrobiło na mnie pozytywne wrażenie – z chęcią do niego wrócę w wolnej chwili.

    PS. Fanom polecam AMV z czołówką EL puszczoną do kawałka „zombie” the cranberries – można znaleźć na youtube, coś pięknego.
  • Avatar
    A
    Góral 28.07.2007 17:30
    Brutalność w Elfen Lied
    Do brutalności tutaj nikt się nie czepia dlatego bo jest, ale dlatego że ona kompletnie nie ma uzasadnienia, do tego jest żałośnie przedstawiona (salcesony zamiast rąk, tryskająca krew z oczodołów), można się tylko pośmiać z twórców i ich głupoty oraz tych którym to wydaje się „cool”. Urywanie kończyn ot tak może sprawić frajdę niektórym może, ale na pewno nie jest to nic na tyle drastycznego, by skłoniło to kogoś do wyłączenia, więc nie piszcie, że nie podoba się osobom bo jest brutalne. To już nawet znacznie bardziej brutalny Gantz podobał mi sie bardziej niż Elfen Lied (które jest jednym z najgorszych anime jakie widziałem w całości), choć i on jest na szarym końcu mojego rankingu anime.
    Za ideał brutalnych i krwawych anime uważam Claymore'a, 2­‑gie miejsce przypada Berserkowi, a 3­‑cie Hellsingowi. Wiecie dzięki czemu ? Bo krew byłą tylko dodatkiem do całości, normalna kolej rzeczy przy walkach, natomiast w Elfen Lied całe anime
    polega na oglądaniu latających kończyn, gołych
    nastolatek i 3 postaci na krzyż. Nie ma nic kompletnie do zaoferowania, nuda, nuda i jeszcze raz nuda.
  • Avatar
    A
    hauru 28.07.2007 16:35
    Elfen Lied!!!
    Najlepsze anime jakie oglądałem!!! Niektórzy pewnie będą się czepiać o sceny rozlewu krwi, których tutaj nie brakuje czy też podteksty erotyczne, są one jednak tylko przykrywką, tłem dla rozwoju prawdziwej dramatycznej fabuły. Ten serial to nie horror tylko tragedia. Przeżywamy tragedie wielu bohaterów od głównej bohaterki Lucy poczynając, poprzez Koute na dyrektorze Kuramie kończąc. Po drodze napotykamy jeszcze na wiele wątków, których na pewno nie zaliczyliśmy by do lekkich i przyjemnych. Podczas ostatniego odcinka cały czas miałem łzy w oczach, emocji jakie daje to anime nie da się opisać dopóki samemu się nie zobaczy, a później tylko żal, że to już koniec…
  • Avatar
    A
    Pani.ka 13.07.2007 01:34
    Zachwyt
    Zgadzam sie z przedmówcą. Charakterystyczne 'wywlekanie' ludzkich niedoskonałosci, reakcji nad jaką kolwiek innosc. Czy anime jest brutalne? Tak. Ale czy nasz swiat nie jest brutalny? Czy matka zabijajaca swoje dziecko ze wzgledu na konkubenta nie jest brutalna? To anime przedstawia ludzkie reakcje, ludzka podlosc. Ale takze chęc miłosci, ciepla, zrozumienia. Przecież gdyby Lucy miala inna rzeczywistosc,być moze była by kims innym. Kims kto tak rozpaczliwie przedzierał sie przez jej samotnosc…byłaby tylko Nyuu..
    Ci którzy nie rozumieja klimatu EL, niech dajej ogladaja sobie nawalanki, typu DB, nie kazdy musi rozumieć…
    • Avatar
      Szuki 28.07.2007 21:11
      Re: Zachwyt
      Nie rozumiem klimatu tego anime. Nie rozumiem klimatu DB. Nie rozumiem jak można odnajdywać w EL wyższe wartości (bo doszukiwać się oczywiście da, tak jak kawałków truskawek w jogurcie z Biedronki…)

      Nie. EL nie jest brutalne (czy kogoś bulwersuje ta farba i salceson?). Pod tym względem jest wręcz żałosne. Jedyne anime jakie oglądałem (na chwilę obecną, 117 serii), które było na prawdę brutalne to „Higurashi Ko Naku Koro Ni”. No i jeszcze „Now and Thene, Here and There”, ale to brutalność w innym stylu.

      I nie lubię nawalanek (a EL taką jest).

      Pozdrawiam.
      • Avatar
        Pani.ka 15.08.2007 17:13
        Re: Zachwyt
        Brutalność. Nie mówiłam tu o walającym sie'salcesonie' ale o okrucienstwie ludzi. O bezwzglednosci i braku akceptacji.

        Wartości. Jedni doszukują sie ukrytych wartosci w reklamie proszku do pieczenia, inni w książkach Kudndery, Jedni w FLCL, inni tyko w Chrno Crusade. Sadze, ze doszukiwanie sie jakis morałów jest dobre w kazdym z tych przypadków, byle by tylko ulepszyło człowieka. Byle by dało do myslenia.. Nawet jesli to tanczace truskawki;). A jak widać po komentarzach, wielu ludziom dało.

        I tak, mozna okreslić nawalanką EL, jesli ktos przedkłada 'flaki' nad emocje. (Nie)stety, tak nie jest w moim przypadku. Bo to nie 'salceson' był priorytetem w odbiorze tego anime.

        Pozdrawiam gorąco.
  • Avatar
    A
    Unknown 13.07.2007 00:39
    Ahh
    Niewiem dlaczego tak dużo osób czepia się tego anime, wady takie jak wygląd oderwanych kończyn lub niektóre niestosowne do sytuacji zachowania postaci nie powinny przysłaniać piękna tej opowieści. Oglądałem EL 2 razy i jestem zachwycony. To anime nie jest podobne do tehxnolyze, serial experiment lain czy choćby kino no tabi lub mushishi, ale to nie znaczy, że nie ma nic wartościowego do przekazania. W tym anime mamy po prostu wszystko w miare dosłownie przedstawione w przeciwieństwie do nielicznych świetnych anime w, których jest wszystko mocno zależne od interpretacji odbiorcy.
    Nie zapominajmy że przykładowe „rogi wystające z głowy” odnoszą się do jakiej kolwiek odmienności człowieka i przypomnijcie sobie o tym anime gdy będziecie mieli z czymś podobnym do czynienia. Ja sam nie zdawałem sobie sprawy jak łatwo jest kogoś zranić aż do obejżenia EL.
  • Avatar
    A
    Bokurako 18.06.2007 15:19
    Klasyka anime
    Jak dla mnie ending był nawet lepszy od openingu chociaż opening też niczego sobie. Pytałem się wielu osób ale nikt nie zna podobnego anime do tego. Więc jest to anime jedyne w swoim rodzaju które przy bardzo dobrym lecz nie pozbawionym wad wykonaniu mieści się w czołówce anime.
  • Avatar
    A
    Manul 17.06.2007 22:36
    Ja nie narzekam...
    Widziałam to anime dwa razy. Od mojego pierwszego razu zdołałam obejrzeć inne produkcje i to znacznie lepsze niż to. Aczkolwiek Elfen Lied stanowczo wpływa na emocje odbiorcy. Nie da się obok niego przejść obojętnie.
    Dla mnie najbardziej w tym anime poruszył pomysł i wielowątkowość. Czasami aż łzy cisnęły się do oczu. Jest to głównie historia o okrucieństwie, ale też po części o miłości i szukaniu akceptacji. Takie połączenie horroru z dramatem (niekoniecznie miłosnym). Jest ono o tym jak ludzie potrafią być nieludzcy. Elfen Lied bardzo silnie oddziałuje na emocje, jak już pisałam, ale nie za bardzo na intelekt.
    Bo fakt faktem było tam kilka irytujących wpadek, jak całkowicie nielogiczne zachowanie Kouty. Tłumaczyłam to sobie tym, że chłopak zwyczajnie coś sobie przypomina i kojarzy. Ale na to by sobie to tak tłumaczyć musiałam obejrzeć całą serię, tak więc przez te wszystkie odcinki jego idiotyczne zachowanie zwyczajnie mnie ... bardzo denerwowało.
    No i jeszcze grafika. Jest ładna… Jest nawet super kawaii. Ale te wszystkie urokliwe kolorki zupełnie nie pasują do tej tragicznej historii.
    Uh, a postaci… Różowowłosa wielkooka psychopatyczna morderczyni… Taaak, ja zawsze w ten sposób wyobrażałam sobie Hannibala Lectera. (tutaj wyczuwa się ironię – tak jakby ktoś nie skumał)
    Muzyka – openingu nie miałam dość. Chociaż ktoś tu już wspomniał, że było go za dużo, ja nie mogłam się nasłuchać. Natomiast ending – teraz jak go sobie powtórnie przypomniałam to napiszę tylko ała, boli. CO TO JEST? Całkowicie psuje klimat odcinka. Człowiek jakby się budzi. Irytujące.
    Mimo wszystko wysoko oceniam to anime, oglądałam je poraz drugi, a wydaje mi się, że to o czymś świadczy. Jest wiele produkcji które się ogląda, a po chwili zapomina o nich. Elfen Lied zostawia po sobie ślad (czy to bardziej czy mniej gorszący). Polecam, ale zaznaczam, że nie jest ono dla estetów.
    • Avatar
      Szuki 18.06.2007 01:52
      Re: Ja nie narzekam...
      No to ja rozumiem! Nareszcie jakiś sensowny komentarz! Gratulacje. Pomimo, iż mam bardzo odmienne zdanie odnośnie tego anime, potrafię zrozumieć twoje argumenty. Nareszcie nikt nie wyzywa osoby o odmiennym zdaniu (takich jak ja) od „desperatów” (pozdrawiam Mata) albo od innych „głupich głupków bez gustu, co się nie znają…”. Są gusta i guściki. I to się ceni.

      Pozdrawiam.

      PS. Jedyny moment kiedy ten film wpłynął na moje emocje to osławiona scena  kliknij: ukryte . Normalnie krew mnie zalała, nie lubię takich „kwiatków”.
      No i jeszcze „Czy nic panu nie jest?”. Ale tam to ryczałem ze śmiechu. Chyba nikt nie zaprzeczy, że to NA PRAWDĘ była debilna scena, prawda… Prawda?
      • Avatar
        Scarlet 18.06.2007 11:48
        Re: Ja nie narzekam...
        Tak scena z  kliknij: ukryte Nie obejrzałam odcinka z nią do końca, bo ja to chyba jestem za bardzo przeczulona, na tym punkcie ... Reszta dla mnie była groteskowo śmieszna.

        Ukryto spoiler.
        Moderacja
        • Avatar
          Tehanu(Kamcia1904) 10.07.2007 07:39
          Re: Ja nie narzekam...
          NO to chyba wypowiedź wyżej mówi sama za siebie. Dodaj jeszcze, że latające kończyny wyglądały jak szynka z Toma i Jerrego ^^. Chociaż ja obejrzałam całą serię bez wycinania jakichś scen i nie widze w tym żadnej głębi. Wyście się wszyscy wściekli na punkcie tego anine? Oglądałam go z kamienną twarzą i czekałam aż w końcu coś wzruszającego, głębokiego zacznie się dziać… seria się skończyła, a ja się nie doczekałam.
          ocena: 4/10
          • Avatar
            Manul 6.08.2007 21:38
            Re: Ja nie narzekam...
            Ależ ono wzrusza. Nie powiem, żeby miało jakąś głębie, czy (tym bardziej) przesłanie, ale stanowczo porusza i oddziałuje na emocje. Nie mam zamiaru spoilerować, ale w każdym odcinku było coś co poruszało. Każda z tragicznych historii bohaterów była smutna. Ja na tym anime ryczałam trzy razy. Raz z psem (fakt było to dość niesmaczne), dwa – miłość Nany do jej przybranego ojca i trzy – historia ucieczki Mayu. Jeżeli to nie są powody by choć na moment uronić łezkę to ja nie wiem co może poruszać przeciętnego widza. Jeżeli ktoś poczuł się obrażony moją wypowiedzią, to przepraszam.
          • Avatar
            Tehanu(Kamcia1904) 7.08.2007 07:11
            Re: Ja nie narzekam...
            Nie poczułam się obrażona, natomiast widziałam już inne wzruszające anime, a to nie zrobiło na mnie najmniejszego wrażenia! Co kraj to obyczaj. Każdy ma inne upodobania. Historia psa.. sorry, ale z tego, co pamiętam #  kliknij: ukryte  Historia nany… no jak dla mnie to taki motyw miłości jest dość oklepany, więc i to mnie nie wzruszyło. Historia ucieczki Mayu… y… dla mnie to było przesadzone, tyle. To anime ukazuje nazbyt brutalność świata i dlatego jest nierealne, a ja lubię jak przynajmniej jest w anime chociaż kropelka realności (kolejny argument, że jednak mi się nie podoba EL)
  • Avatar
    R
    mocart 27.05.2007 16:39
    Niepowtarzalne anime
    Zgadzam się z tą recenzją gdzie to anime jest wysoko ocenione.
    Bo ta druga recenzja jest całkowicie niesłuszna.
    Ta krew i trupy to nie jest żadna wada tego anime.
    Ja nie znam podobnego anime do tego.Jest to taka piękna opowieść o istocie podobnej do człowieka a jednak innej i przez to nieakceptowanej.A jeśli ma się ogromną siłę to reakcja na nietolerancję jest tylko jedna.I w prawdziwym świecie było by tak samo.
  • Avatar
    R
    Summarumeno 21.05.2007 14:43
    no cóż... racja?
    Zgadzam się z recenzentem. Moze troche ostro ocenił,ale to Anime naprawde jest żałosne. Jedynym jego plusem jest relistyczna brutalnosc. No i ten niedoceniony przez opisujaceog łaciński opening…
    • Avatar
      Manul 17.06.2007 22:00
      Re: no cóż... racja?
      Summarumeno napisał(a):
      Jedynym jego plusem jest relistyczna brutalnosc.


      No właśnie brutalność tam jest najmniej realistyczna. Te szynki zamiast kończyn.
  • Avatar
    A
    Mozarus 18.05.2007 23:51
    Super sprawa
    Najlepsza w tym anime jest skrajność opini, jedni uwielbiają innych mówią taki szit ogladać się do 4 odcinka. Są gusta i .... ale o gustach jak najbardziej należy dyskutować!!. Nikt nie może podważyć sukcesu anime, wystarczy choćby wejść na AniDB. W mojej właśniej ocenie anime ma 8/10. Ale jak pisałem wasze gdy dochodzi do oceny, dochodzi to mini wojny :P
  • Avatar
    A
    Pazuzu 17.05.2007 21:03
    Uczucia jak po NGE...
    ... czyli „o co tyle hałasu?” O animacje? Widziałam dziesiątki lepszych. Projekt postaci jest boleśnie typowy (dziewczęta z rogami i wielkookie, różowowłose idiotki to chyba standard anime), ich charaktery również (naiwne dziecko­‑zabójca; słodka idiotka zmieniająca się w maszynę do szatkowania; poczciwiec kretyn; zły naukowiec; szalony wojskowy; ta wierna, czekająca na ukochanego z dzieciństwa… itp.). Fabuła? Nadludzie/roboty/maszyny/roślinki (niepotrzebne skreślić) dręczone przez ludzi postanawiają się zemścić na swych twórcach. Muzyka – nawet ujdzie, choć była dziwnie powtarzalna (nieskończenie wiele wariacji na temat jedego utworu jakoś do mnie nie przemawia – dla twierdzących, że dla 13 odcinków nie można stworzyć nic więcej proponuję przesłuchać ścieżkę do „Rozen Maiden” czy do „Portretu Małej Cosette” – tylko trzy odcinki, a muzyka wgniata w fotel). Coś jeszcze? A… głębia i przesłanie. I tu wychodzi podobieństwo do NGE – w obu produkcjach pod masą nawiązań, przesłań i pełnych symboliki scen mamy zupełne zero i totalny bełkot. Pokazujemy tylko jacy to ludzie są źli i głupi i wynaturzeni, i że moze być tylko gorzej; chyba że ktoś zrobi z tym porządek najlepiej przez eksterminacje gatunku. Nie było? A jakże, było i to setki razy.
    A do tego masa golizny i przemocy by przyciągnąć małowymagającego widza.

    Krótko mówiąc kicz, wtórność i szokowanie widza by pokryć miałkość produkcji.

    Acha, a co do nowatorstwa, że niby obrazy Klimta są wykożystane do czołówki, to chciałabym zauważyć że do secesji nawiązuje cała masa mang, więc nie widzę w tym nic oryginalnego.

    Najbardziej boli to, że pierwszy odcinek nawet mi się spodobał. To dopiero kolejne sprawiły, że zaczęłam żałować czasu poświęconego na oglądanie Elfen Lied. Nie warto, po prostu nie warto.
  • Avatar
    A
    zennos 17.05.2007 20:20
    Pierwszy akapit recki
    Trzeba przyznac,iz to anime jest o ludziach i o ich czestym skur…cenzura:P
     kliknij: ukryte 
    Tak czy inaczej,podobalo mi sie i to bardzo,seria troche za krotka,zeby mi sie nie udalo powstrzymac lez,jednakze zmusza do przemyslen…
    • Avatar
      voyager 17.05.2007 20:50
      Re: Pierwszy akapit recki
      zgadzam sie z ta recenzją, anime bardzo dobrze ukazuje naturę człowieka. Aczkolwiek mnie też to zakończenie trochę irytuje, może kinówka to za dużo ale pokazać sie powinien choćby jakiś oav żeby zrozumieć ten koniec. Ale chyba o ile mi wiadomo, w mandze jest dalsza część tego bo anime ukazuje chyba tylko połowę historii.
  • Avatar
    A
    Misiek 5.05.2007 22:47
    Genialna Anima
    Anima jest zaje…..fajna w ostatnich momentach prawie sie nie poplakalem :D POLECAM !!
  • Avatar
    A
    Geehash 18.04.2007 20:15
    Jezus Maria
    Jak obejrzałem te anime to przy większości odcinków ryczałem jak baba. Strasznie fajne, krótkie i smutno się kończy. :(:(:(:(:(:(:(:(
  • Avatar
    A
    temari... 18.04.2007 19:05
    lied.....
    eh co by tu… a tak!elfen lied z początku myslałam ze to najbardziej tandetne romanso­‑horro­‑kryminalny­‑serial psychologiczny ale, no właśnie zawszxe jest jakies ale , ten serial cieszy sie wielka popularnoscia 9 wpelni nie zrozumiała) daje mu 4/10 ech szkoda przepis na elfen lied ; wziąsc dobry kryminalno horrorowy pomysł nappisac ciekawy scenariusz dodac tandetne postacie , przyprawić jeszcze ladna muzyką i artami , jeszcze szczypta nie zrozumiałych i tandetnych tekstów oj prawie gotowe ! na koniec wymieszać i zaprawic krwia co druga scene ta da! gotowe .!serial , który , moim zdaniem stal; by się jednym z najleprzych i najbardziej orginalnych okazał się hałą i stratą czasu !!pozdro
  • Avatar
    A
    hary 15.04.2007 19:10
    bardzo przyjemne anime
    Uwazam iz anime jes warte obejzenia w wolnym czasie.Moja ocena to 10/10 a jesli komus nie odpowiada niech ............. ***

    Wycięto wycieczkę osobistą. Na przyszłość proszę przyjąć do wiadomości, że świat jest ZUY i są (o dziwo) na nim ludzie, którzy mają inne zdanie.

    IKa
    Moderacja

  • Avatar
    A
    Szuki 15.04.2007 02:14
    Piepszyć obiektywizm!
    Obejrzałem. I co? Jajco!
    Początek był bardzo obiecujący. No, może nie był to szczyt realizmu, ale fajnie się oglądało te latające witki. No a potem… Boże, za co? Kouta to KARYKATURA człowieka. Dżizas Krajst! Ta jego kuzynka? Sztuczna jak cycki Pameli Anderson. A ta dziewczynka? ,,Czy nic panu nie jest''? Poryczałem się ze śmiechu! Ha, naturalne postacie….nyu?
    Pojeździjmy po czymś innym…hmmm, o grafika. Krew która pojawia się i znika, chlusta po wszystkim jak z węża ogrodowego i ma kolor… jak flamaster leżący na moim biurku, nie no rewelka. Projekt postaci? Im większe oczy, tym bardziej pozytywna postać. No, ale nie powiem, nad Lucy się ktoś chyba nawet wysilił. O jeny, jeny, pora na dźwięk. Odgłosy ucinania brzmią jak krojenie szynki, a opening, mimo iż wg. mnie bardzo fajny, wychodził mi już bokiem po obejrzeniu jedynie 5 odcinków.
    Nie jestem obiektywny. Jestem skrajnie subiektywny. I dla mnie Elfen Lied to zmarnowany potencjał, słaby wyciskacz łez (wątki mające mnie wzruszyć… budziły politowanie), beznadziejny horror (to że coś tam czasami komuś utną, nie znaczy że jakiś film to horror), brutalność jest, owszem ale tak przerysowana i tak kawaii że aż niepoważna.
    Wielu z Was mówi o wyższych wartościach które niesie ze sobą to anime. Ja ich nie dostrzegłem. I żeby nie było, nie ruszyła mnie brutalność i nie odciągnęła mnie od skupienia się na fabule i rzekomej głębi tego anime (tak, wiem, jestem płytki, ignorancki i w ogóle debil, cham i bydle bo jak tu tego nie widzieć… no właśnie, czego? ).
    EL nie będzie klasykiem. No, ok, może będzie, ale nie klasycznym przykładem dobrego, głębokiego anime z przesłaniem, tylko przykładem klasycznej porażki i zmarnowanego potencjału. Klasycznym przykładem nadinterpretacji treści przez widzów. Faktycznie nie można przejść obok tego anime obojętnie. I wiecie co, nie da się obok żadnego filmu, książki czy czegokolwiek co sobie wymyślicie przejść obojętnie. Zawsze wyrobimy sobie o czymś zdanie. A słyszałem że fenomenem EL jest właśnie to że wzbudza tak skrajne emocje i skrajnie różne opinie. Ej, łał, super, w ogóle, muszę to obejrzeć! Litości.

    Grafika – 7=/10 (Czyli krew jako ''Chłyt martekingowy'')
    Muzyka – 6+/10 (''Liljum''... nigdy więcej.)
    Postaci – 2/10 (tak wysoko TYLKO ze względu na Lucy.)
    Fabuła – 6.5/10 (''Jak zmarnować spory potencjał w 13 odcinków'')

    Ogółem – 4/10 – ''Głembokie'' to jak cholera. Albo jak klozet.
    • Avatar
      Mat 16.04.2007 17:30
      Re: Piepszyć obiektywizm!
      Marna prowokacja kogoś, kto zdaje się mieć jakiś głęboki uraz do anime jako całości. Pewnie po to umieściłeś tu taki komentarz, żeby się wypłakać. Jeśli nie potrafisz dostrzec wartości tego anime, to jest to tylko twój problem. A argumenty których używasz, jak ten o projektach postaci, są bzdurne. Proponuję kompletnie zignorować komentarz tego desperata.
      • Avatar
        Szuki 16.04.2007 18:45
        Re: Piepszyć obiektywizm!
        Po pierwsze – to nie jest prowokacja. Po prostu wyrażam swoje zdanie na temat tego anime. A na dodatek, sądząc po przeczytanych komentarzach, nie jestem odosobniony w swojej opinii. Wiem, to straszne. Patrz, ile bezguści, ślepców którzy nie widzą przesłania tego serialu, i ''desperatów'' (to mnię rozbawiło w szczególności) żyje na tym świecie. Zgroza, co nie?

        Po drugie – bzdurne argumenty? No przepraszam bardzo, ale postaci to zmora tego anime (poziom typowego hentajowego symulatora randek, takie dmuchane lalki bez uczuć, chyba, że ''tragiczna'' przeszłość postaci od razu sprawia że jest ona dobrze skonstruowana…). Szanowny Macie, potrafisz mi udowodnić, że się mylę? Wtedy wszystko odszczekam. Serio.

        Żeby nie było nieporozumień. To anime MOŻE SIĘ PODOBAĆ ale pod warunkiem, że nie widziało się wcześniej żadnego naprawdę dobrego tytułu.

        Postaci MOGĄ SIĘ PODOBAĆ osobie, która nie spotkała się np. z Evangelionem (wyświechtany przykład, tam też wszyscy mieli tragiczną przeszłość, nawet pingwin i wyszło to o wiele lepiej! Widzisz Mat, da się!).

        Grafika też MOŻE SIĘ PODOBAĆ, ale pod warunkiem że nie widziało się wcześniej zbyt wielu anime (sam widziałem dokładnie na chwilę obecną 75 tytułów, co i tak chyba nie jest jakąś zawrotną liczbą).

        Muzyka MOŻE SIĘ PODOBAĆ i na dodatek, o zgrozo, PODOBA MI SIĘ, ale nie w takim natężeniu (naprawdę, przesadzili z tym openingiem).

        O, widzisz, już mi lepiej, wypłakałem się. Tego mi było trzeba.

        PS. Swoją drogą, obiło mi się o uszy, że recenzja Elfen Lied napisana przez wa­‑totema jest jedna z jego pierwszych, od tego czasu z pewnością zapoznał się z innymi anime. Ciekaw jestem, jak teraz postrzega EL.

        Kłaniam się nisko,
        wycierając zapłakane oczęta.
  • Avatar
    A
    kacek_ 7.04.2007 20:16
    ...
    I te 3 kropki by wystarczyły na opis tego anime. Nie da się tego wstawić do jakiejkolwiek skali ocen, bo i tak wyjdzie poza nią. Przepiękna historia, jak ktoś już przed obejrzeniem założył: „najbardziej brutalne anime” to pewnie się nie rozczarował, ale to anime ma to „coś”. Każdy powinien obejrzeć i znaleźć własną interpretacje tego „coś” Dla mnie genialne pod każdym względem.
  • Avatar
    A
    Amraso 7.04.2007 13:57
    Kosmos
    Te anime jest najlepsze z wszystkich jakie widzialem!!
  • Avatar
    A
    GarF71 30.03.2007 23:40
    1
    jak dla mnie to anime totalny wypas!
    bezapelacyjnie ma ,,głębie,, i jakiś głębszy przekaz, a nie jak wielu uwaza tylko przemoc i smierć. nie bede się rozpisywał o czym ono dokładnie było, bo najwazniejsze ze było ciekawe, mialo sens i ni było i niczym.

    przy okazji zakonczenia (ktore moim zdaniem bylo neutralne, kliknij: ukryte  ono jest dla mnie 100% znakiem ze tworcy zostawili sobie otwarta furtke­‑zreszta bardzo wygodna- do kontynuacji, pytanie brzmi czy jest cos o tej kntynuacji wiadomo, czy jest ona planowana?
  • Avatar
    A
    dżordż 30.03.2007 19:18
    xxx
    Moim zdaniem wielkość tego anime polega na tym, że
    mimo wielu negatywnych jak i pozytywnych opinii
    nikt nie przechodzi obok niego obojętnie. Nie jest
    to kolejne anime, po którego obejrzeniu po prostu się zapomina. Zobaczycie o EL za parę lat będzie się mówić tak jak np o NGE, który też wzbudza duże
    kontrowersje, a mimo to uzyskało status „kultowego”...
  • Avatar
    R
    Lucy 29.03.2007 09:46
    ambitne anime
    wa­‑totem widać bardzo ceni anime Elfen Lied więc w pełni muszę się zgodzić z jego recenzją.
    Bardzo wysoka ocena tego anime jest w pełni zasłużona i mimo że anime nie uniknęło wad to i tak to jeden z najlepszych tytułów 2004 roku.
  • Avatar
    R
    Nana 23.03.2007 22:01
    O Boże...
    Beznadziejna muzyka? Kiczowate sceny? Człowieku, czy ty w ogóle oglądałeś to anime?!?!?
    Skoro twierdzisz, że jedynie wątek Dicloniusów jest zajmujący, to znaczy, że jesteś jednym z tego miliona sympatyków krwi, lubujących się w brutalnych motywach! Elfen Lied to nie jest film o mordercach czy eksperymentach, to jest film o ludzkich uczuciach! O tym, jak różnimy się między sobą, jak zmieniamy się pod wpływem otaczającego nas, okrutnego świata! Jak żyjemy nadzieją, jak desperacko chcemy ufać i wierzyć w dobro! Jak szukamy miłości i sensu życia! To jest anime o tym, co cechuje ludzi, o tym, co jest w nich piękne i straszne! Jeżeli tego nie rozumiesz, nie powinieneś w ogóle wypowiadać się na ten temat.
  • Avatar
    A
    Robertski_OG 16.03.2007 01:42
    o.O
    Dobry serial, ale za dużo łez wyciska >.>
  • Avatar
    R
    Nana 7.03.2007 21:00
    OMG, ta recenzja jest super
    Świetna recenzja!! Chyba nie da się lepiej ująć
    osobliwego piękna tego anime… ludzie zwykle mówią: chała, zbyt krwawe, bez sensu itd., a przecież to naprawdę cudowna seria!!
    Z całego serca dziękuję za zamieszczenie takiej perełki literackiej, aż przyjemnie przeczytać
  • Avatar
    A
    Kanda 22.02.2007 15:08
    Elfen Lied
    Moim zdaniem Elfen Lied to jedno z najlepszych Anime. Ma swietna fabule. Trzyma w napieciu przez prawie wszystkie odcinki (mniej juz jak jest pokazane dziecinstwo Lucy < przynajmniej ja mam takie odczucie.) Muzyka jest swietnie dobrana do klimatu EL lecz ending jakos tak troche mi nie pasuje… Do kreski nic nie mam :D Mmmm tylko dziwi mnie, ze wiekszosc pokazanych „ludzi z rogami” to kobiety i to jescze na dodatek z rozowymi wlosami… Mmm… Ale ogolem Anime polecam :)
  • Avatar
    R
    Manul 21.02.2007 15:40
    Confused
    Krew – trochę za dużo jej było w pojedynczym ludzkim ciele. Pourywane głowy, nogi i ręce – wyglądały trochę żałośnie. Wątki podobały mi się. Były wzruszające. No, może nie wszystkie. Ten romans…ehh Kto tu myśli o miłości jak stado uzbrojonych po zęby agentów pragnie twojej śmierci? Ale wątki Nany i Mayu, a nawet córki Kuramy – były naprawdę interesujące. Muzyka i kreska podobały mi się. Chociaż nigdy nie wyobrażałam sobie w ten sposób psychopatycznego mordercy… A opening po prostu boski. Mogłam słuchać bez końca.
    Jeżeli chodzi o recenzję Mecenasa – to od razu widać, że nie oglądał tego anime.
    Elfen Lied wzbudza kontrowersje, bo to było założeniem tego anime. Nie jest ono wybitne, ale pozostaje w pamięci. Ja osobiście polecam, choćby po to by wyrobić sobie własną opinię.
  • Avatar
    R
    undying 21.02.2007 01:59
    Salceson
    W jednym zgadzam się z Mecenasem. Przecięci ludzie wygladaja jak stek T­‑bone… kawałek kości ( kegoślupa czy czegoś tam co sobie akurat w tym miejscu autorzy zwidzieli ) i miesko. Troche mnie to irytuje, ponieważ studiuje medycyne i od razu mam murowana atmosferę sztuczności . Jakby ktoś rozkroił lalke czy kotleta…
    • Avatar
      kaczyziom5 7.03.2007 23:23
      Re: Salceson
      undying napisał(a):
      Troche mnie to irytuje, ponieważ studiuje medycyne i od razu mam murowana atmosferę sztuczności . Jakby ktoś rozkroił lalke czy kotleta…


      Wydaje mi się, że e EL bardziej trzeba się skupić na całoksztłcie niż na anatomii człowieka, bo ja na przykład nie studiuję medycyny i w momencie gdy Lucy uciekała z laboratorium i masakrowała strażników, zachwycałem się nastrojem stworzonym przez muzykę…
  • Avatar
    A
    Marida 12.02.2007 17:46
    Ponadczasowe anime
    Jeśli chodzi o mnie, ja jestem w 100% usatysfakcjonowana po obejrzeniu tego anime. Bowiem szukałam już od dłuższego czasu czegoś nowego, niepowtarzalnego, ponadczasowego, coś co nie było jeszcze ukazane. Chciałam głównie podkreślić iż w pierwszym odcinku zdziwił mnie widok tryskającej ze wszystkich stron krwi, ale postowiłam się skusić i obejrzeć całą historię Elfen Lied. Pierwsze sceny filmu owszem zaszokowały mnie, ale jednak nie zrezygnowałam, kierowała mną ciekawość. Postacie są w anime, rzeczywiście doskonale wykonane, można idealnie odróżnić postać złą od dobrej, moge przytoczyć tutaj postać Nyuu/Lucy. Nie mogę oczywiście pominąć kwestii muzyki, która według mnie jest niesamowita, mimo iż ta sama melodia wystepuje wielokrotnie w bajce, to jednak porusza, gdyż jest użyta w smutnych momentach. Jeśli chodzi o historię ukazaną w EL, według mnie jest ponadczasowa, bowiem porusza srawy zawsze aktualne, między innymi o okrucieństwie ludzi, jak i złudnym stereotypie „idealnej” rodziny, ukazując tutaj historię Mayu. Dodam też tutaj o wspomnianej już wiele razy brutalności. Przyznam że było jej tutaj sporo, jednak jakaż by była seria EL bez niej? Straciła by swój urok. Nagość zaś w tej seri dodaje nutki humoru, bez którego anime byłoby ponure, według mnie wszystko na co patrzymy powinno mieć kontrast. Oglądając te anime niesamowicie sie wzruszałam i to wielokrotnie. Sczególnie oglądając moment kiedy Nana żegna się z doktorem, lub gdy doktor rozmawia z Mariką. Lecz chyba najbardziej wzruszająca była romowa Lucy z Kouto, wtedy po prostu nie zdołałam powstrzymać łez, mimo iż trudno doprowadzić mnie do takiego stanu. Po skończonym seansie, jeszcze przez kilka dni rozmyślałam o EL. Przywołało ono bowiem wiele myśli. Spowodowało to iż zmieniłam całkowicie pogląd na świat i ludzi.
    Po tym jak ogromne wrażenie wywarło na mnie te o to anime, obejrzałam je ponownie i ponownie mnie zadziwiło i wzruszyło. Zaś jeszcze niedawno obejrzałam tylko 2 ostatnie odcinki i nie mogłam powstrzymać łez.
    Mimo iż wielu osobom nie podobało się Elfen Lied, to jednak osobą które tego anime nie widziały, naprawdę polecam. Nie ważne czy będzie się ono podobać, czy też nie, będzie bowiem ono tematem rozmów.
    Polecam je sczególnie osobą, które tak jak i ja, szukają w anime czegoś zupełnie innego, bowiem mnie ta produkcja skłoniła do dużych rozmyślań, nie zapomnę tej seri do końca swego życia. Podejrzewam że jeszcze wiele razy skusi mnie aby powtórzyć tą serie.
  • Avatar
    A
    Ktos 12.02.2007 17:03
    Czy Nyuu ?
    Czy Lucy przezyla czy nie??? Bo dla mnei jest to nie jasne.
    • Avatar
      miś_uszatek 12.02.2007 17:37
      Re: Czy Nyuu ?
      tego to tak naprawde niewiadomo
      chociaż  kliknij: ukryte  ale tak do końca to niema pewności

      można mieć nadzieje na jeszcze jedną ove która by7 o wyjaśniła
  • Avatar
    A
    Niobe Jukiwa 8.02.2007 15:32
    Mroczne, smutne ale piękne.
    Niezwykle spodobało mi się to anime. Jestem odporna na drastyczne widoki więc mnie nie odrzuciły. Bardzo piękną historię przedstawia Elfen Lied, dawno nie oglądałam cczegoś równie wartościowego.
  • Avatar
    A
    zgrzyt 27.01.2007 23:41
    ................
    seria miodzio, fakt ludzie w sobie chyba mieli z 50 litrów krwi ale da się przymknąć oko, oglądając to na małej fazie nawet uroniłem łezkę seria raczej nie dla wrażliwych
  • Avatar
    R
    Rovdan 16.01.2007 22:33
    Obiektywizm
    Zauważyliście, że jak komuś sie nie spodobało to anime od razu zaczyna jechać rzeczy, które w EL na tle innych anime były bardzo dobre? Chodzi mi tu głównie o grafikę i muzykę… Krew mnie zalała jak zobaczyłem ocene mecenasa za grafike 5, przeciez taka sama ocene dostal pierwszy dragon ball…LOL. Tak samo jest z muzyką. Czasami mam wrażenie, że ludzie którzy jadą EL chca mieszać ją z błotem we wszystkich aspektach nawet tych w których na to kompletnie nie zasługuje:/
  • Avatar
    A
    Mango 15.01.2007 18:16
    elfia pieśń
    Mi ta seria się bardzo spodobała chociaż nie zaprzeczam że rzeczywiście zawiera kilka apsurdów (w zachowaniu postaci). No ale omijając to powiem że exstra i nie wiem czy napotkam się na taką superową (w gatunku) animke;-)chociaż przyznam że jak ktoś takiego typu anime zupełnie nie lubi to mu się pewnie nie spodoba (chociaż…) No ale ja polecam
  • Avatar
    A
    Wera 14.01.2007 19:54
    :)
    świetne anime:)
    polecam
  • Avatar
    A
    Envy 13.01.2007 13:48
    :)
    wfczoraj siedziałam do 2.30 w nocy zeby dokonczyc ogladac to anime…..kreska muzyka fabula sa jednym slowem genialne…Odczuwam jedniak lekki „niedosyt”... zakoneczenie rowniez mi sie podobalo…daje do myslenia
  • Avatar
    A
    Azathoth 12.01.2007 01:56
    wypasior!
    to anime poprostu wymiata no moze poza pseudo romantycznymi wstawkami, duzo krwi, duzo okrucienstwa i troche psychozy poprostu miodzio :)
  • Avatar
    A
    Tassadar 26.11.2006 23:00
    Dobre, ale do ideału sporo brakuje
    Tylko dobre produkcje wywołują kontrowersje. Tak jest w wypadku Evangeliona,a także właśnie Elfen Lied. Niektorym mogą się te hektolitry krwi nie podobać, będą narzekać na cuda­‑niewidy, uposzczenia postaci etc. Innym spodoba się pomysłowe podejście do tematu, klimat, muzyka. według mnie to po prostu porządna produkcja około 7/10. Owszem są lepsze serie ale Elfen Lied ma w sobie to „coś”, co przyciąga do ekranu.
  • Avatar
    A
    Marcinelo 16.11.2006 20:23
    wiadomo
    nie bardzo lubie anime (moze to przez pokemony :]) sa zbyt slodkie ale EL ogladalem 2 razy
    ja bedzie druga czesc napiszcie porsche
    **** (obejrze chyba 3 raz)
    i zgodze sie z kims kto juz to powiedzial
    moglo by byc dluzsze

    ps. na samym koncu gdy wibil zegar za dzrzwiamy byla Lucy
    pss.oberjrzyjcie pare razy caly film to dowiecie sie dlaczego. ja nie powiem nie bede psuj niespodzianki

    Usunięto maila – to nie skrzynka kontaktowa.
    Moderacja
    • Avatar
      Stachu88 5.12.2006 13:13
      Elfen Lied 13-14
      No Więc dlaczego ???… JA obejrzałem 3 razy wszystkie 14 odcinków elfen lied i na końcu 14 nie zrozumiałem ostatniego wątku ...  kliknij: ukryte 

      Ukryto spoiler
      Moderacja
  • Avatar
    R
    Iorin 12.11.2006 19:20
    Elfen Lied
    Seria jest naprawdę dobra fabularnie, natomiast grafika.. zdecydowanie chybiona. O ile opening wprowadza w klimat anime(pieśń łacińska­‑genialna), o tyle sama seria LEŻY graficznie. Tak wysoka nota za grafikę mnie zszokowała.. Jest ewidentnie zbyt plastikowo. Wiem, że w zamierzeniu było ukazać „słodycz” dzieci ale zdecydowanie przedobrzono…Anime jest jednak zdecydowanie jednym z lepszych jakie ostatnio widziałam, mimo tego błędu, polecam.
  • Avatar
    A
    Li 12.11.2006 08:46
    Nyuu i Lucy
    100 komentarz należy do mnie! XD
    Zanim zabrałam się za to anime, przeczytałam kilka rozdziałów mangi. I już wtedy zakładałam, że Elfen Lied nie przypadnie mi do gustu. Jednak myliłam się. Genialne anime, jak się wyjmie wszechobecny fanserwis i tryskającą we wsztystkie strony krew. Dlatego daję 9/10
  • Avatar
    A
    Okrin 12.11.2006 00:15
    po pierwszym odcinku
    obejrzalem przed chwila pierwszy odcinek EL… w przerwie na papierosa i kawe zajrzalem na wasze opinie i… EXTRA KOLEJNE KONtROWERSYJNE ANIME ...;) hyh. No ale pierwsze wrazenie jest ok.

    PS. nie wiedzialem ze ludzie maja w sobie az tyle krwi ktora sie moze tak dziwacznie rozlewac dookola ;)
  • Avatar
    A
    Jenova 2.11.2006 09:54
    Po prostu arcydzieło
    Anime jest świetne , świetna fabuła , postacie i (czego chyba nikt nie zaprzeczy) oryginalne. muzyka zwala z nóg idealnie pasuje do klimatu , anime , kreska dobra . Po prostu nic dodać nic ująć .Jednak niektórych może zniechęcać nadmierna ilość golizny , krwi , latających kończyn , ale wystarczy obejrzeć pare odcinków ,żeby się wciągnąć i zastanowić się nad sensem tego . Dla mnie arcydzieło 10000/10 , jedyna wada to mało odcinków ,ale nic nie jest doskonałe :P
  • Avatar
    R
    Luna 28.10.2006 12:12
    ...? Oo'
    Już po paru przeczytanych zdaniach stwierdziłam, że osoba pisząca recenzję nie bardzo zna się na tytule. Swiadczy o tym bodajrze to, że Yuka była kuzynką Kouty, co było wyraźnie zaznaczone w anime. Jedyne z czym mogę się zgodzić to kwestia muzyki
  • Avatar
    A
    Wera 19.10.2006 21:55
    Heh
    Twórca tego anime musiał mieć zły dzień…
  • Avatar
    A
    Oshii Rion 8.10.2006 20:26
    ...
    Nie wciągnęło mnie. Wręcz przeciwnie. Odrzuciło po pierwszym odcinku. I nie z powodu nadmiernej golizny czy krwi, bo jestem odporna na wszystko. Ale… coś w tym było nie tak. Może połączenie tych obu i dodając słodką kobitkę jest tak odrzucające? Nie dziękuję.
    Ale muzyka jest wprost genialna! 10/10 jak nic! :D
  • Avatar
    A
    dfdfdf 25.09.2006 12:51
    dfdfdf
    faktem jest to, że EL wywołuje wiele kontrowersji. Porównajcie tylko ilość komentarzy dla tego nime z innymi tytułami. Poza tym nie ulega wątpliwości, że EL jest bardzo popularne (nie będę się wypowiadać czy to dobre dla tego tyt. czy też nie) i zapewne większość z komentujących oglądała tą serię, czyli twórcy odnieśli zamierzony cel :P. Mi się Elfen podobał, ale było to moje pierwsze anime i może to sprawa sentymentu, ale jednak :)
  • Avatar
    A
    Qadim 18.09.2006 20:58
    Ale...
    Ciekawe anime ze swietna sciezka dzwiekowa i niestety z bohaterka wzorowana na Chii z „Chobits” co do tej serii jakos nie pasuje.
  • Avatar
    A
    SF 12.09.2006 00:34
    Koszmarne połączenie...
    Nieudana, okropnie ciągnąca się telenowela z bardzo nielicznymi lepszymi momentami i horror gore połączone w jedno anime? Tak, oto Elfen Lied! Obok tego anime nie można przejść obojętnie; mi podobało się przez pół pierwszego odcinka… a potem było coraz gorzej. Główny bohater najwyraźniej gustuje w niedorozwiniętych umysłowo dziewczynach, a Nyuu jest chyba jeszcze bardziej irytująca niż Chii z Chobits… Gdybym nie znał niektórych wytworów japońskich rysowników­‑amatorów, powiedziałbym, że to anime jest z lekka pochrzanione, ale, na swoje nieszczęście, owe wytwory znam.

    Mój werdykt to 5/10, co i tak jest oceną łagodną.
  • Avatar
    A
    Nergalash 20.08.2006 12:15
    Wyjatkowe anime
    Elfen Lied to wyjątkowe anime. I każdy moze sie ze mną zgodzić. Fabuła jest wyjątkowa, jeszcze w żadnym animne nie spotkałem sie z tyloma ludzkimi problemami i odrzuceniem. O muzyce już nie wspomne bo to wogóle arcydzieło. Nastrojowa i wpadająca bardzo szybko w ucho. Sam jej teraz bardzo często słucham. Powiem jedno po obejrzeniu tego anime nic nie jest takie jak przedtem. Patrzymy na świat i otaczających nas ludzi inaczej. GORĄCO POLECAM!!!
  • Avatar
    A
    Ashmir 17.08.2006 07:51
    wszyscy jesteście subiektywni
    No coz… Czytam tak te dyskusje i dochodze do wniosku, ze nigdy nie dojdziecie do porozumienia. Ludzki subiektywizm wam nie pozwala i wiekszosc jest juz tak zamknieta na to co maja do przekazania inni, ze cala wymiana argumentow nie ma juz na celu przekonanie kogos o czyms, a jedynie zownienie tejze osoby. Pewnie odruchowo juz odpisujecie „ty ssiesz, nie ja”, oczywiscie ubierajac to w ladne slowka, widzac ten sam ukryty tekst w innych komentarzach. No ale nie ma sie co dziwic, w koncu do tego sluza recenzje – do laczenia w jednym miejscu dwoch grup ludzi z przeciwstawnymi opiniami, co i tak konczy sie dowartosciowywaniem sie jednej ze stron kosztem drugiej. Dlatego tez przy wyborze tytulow najpierw zagladam do jakiegos obiektywnego zrodla informacji typu animenewsnetwork, nastepnie cos ogladam, a dopiero na koncu czytam recenzje.

    Co ciekawe zwolenników jest znacznie więcej niż przeciwników, ale wynika to przede wszystkim z faktu, iż osoby dojrzałe nie zabierają się za oglądanie chłamu (tak, tym samym potwierdzam że ja nie należę do osób dojrzałych), więc nie wypowiadają się na nieznany im temat.


    Naturalnie, w koncu mozgi osob dojrzalych sa na tyle wyksztalcone, ze potrafia powiedziec czy dany tytul jest chlamem, nie ogladajac go. Noz ludzie, litosci. Stwierdzenie, ze film jest chlamem, nie zobaczywszy go jest… glupie. Dlatego nie ma co brac pod uwage ludzi, ktorzy EL nie obejrzeli. Skoro Ty uwazasz sie za tak dojrzalego ((tak, tym samym potwierdzam że ja nie należę do osób dojrzałych) – od tego zdania wieje hipokryzja, wiec nie biore go pod uwage) to czyz nie masz lepszych rzeczy do roboty niz uzeranie sie z bachorami?

    No tak pokaż ludziom kontrast na ekranie z nijaką fabułą a zrobią z tego miano kultowego obrazu.


    Wiesz… Kontrast to jest bardzo fajna i przydatna rzecz, zarowno w kinie, jak i w literaturze, malarstwie, rzezbiarstwie, architekturze, muzyce, czy kazdej innej formie sztuki… Z tego co sie orientuje, srodek ten nie jest jakos nagminnie stosowany we wspolczesnej kinematografii, wiec nie powinno dziwic to, ze przyciaga on ludzi. A fabula jak fabula. Jednym moze przypasc do gustu, innym nie, ale na pewno nie jest nijaka. Chodzi Ci o brak oryginalnosci? Cala literatura przez wieki skupiala sie na kilku motywach przewodnich, wiec co zlego mozna znalezc tutaj?

    Natomiast za stwierdzenie, ze soundtrack jest monotonny i sklada sie z jednego utworu, jestem w stanie powiesic.
  • Avatar
    A
    Heady 8.08.2006 23:09
    Na pohybel
    Widziałem kiedys króciutkie zajawki tego Anime.Muszę przyznać,że już na tym etapie bardzo zaciekawił mnie ten film.Kiedy płytka z Elfen Lied wpadła w me ręce myślałem,że padnę ze szczęścia…ale chyba przesadziłem z tym hurra optymizmem na dzień dobry bo to co zobaczyłem przerosło mnie i wszelkie wyobrażenia odnośnie tegoż Anime (jeśli źle odmieniam to sorki,ale nie jestem jakimś tam wielkim fanem Anime więc proszę o wyrozumiałość).Początek­‑jeden trup,drugi,trzeci,czwarty…rany ileż to ludzi pomieściła ta baza,z której próbowała się wydostać Nyu.Krew­‑hmmmm na początku może i budzi to jakieś emocje pokroju strach/zaniepokojenie ale po zobaczeniu kilkunastu scen agonii w których postać rozpada się na dosłownie na kawałki,zaczyna śmieszyć…Ale dobra idziemy dalej….Trzeba zobaczyć kolejne odcinki,przecież ten flim musi się rozkręcić,nie można z miejsca przypinać łatki czemuś co się nie zna.Przyznam się ale przebrnięcie przez 5 odcinków to była nie lada sztuka(a zostało jeszcze 8,jak ja to wytrzymam).Musiałem rozłożyc sobie to na 2 dni bo nie dawałem rady najzwyczajniej w świecie.Po pierwsze­‑nuda!Po drugie­‑infantylność wylewająca się z ekranu.Po trzecie­‑kretyńskie dialogi (sorki,ale ja po 7 piwkach skleciłbym coś lepszego,a nie przejawiam raczej jakiegoś super talentu w kierunku pisania scenariuszy).Te trzy rzeczy „zabiły” dobrze zapowiadające się Anime.I jeszcze ten fatalny opening…Kto pozwolił by do takiej tematyki dobrać tak idiotyczną i przaśną melodyjkę?Kończąć ten przydługi wywód ujmę to wszystko jednym słowem- zawód!Szkoda wogóle czas tracić na ten badziew!A zapowiadał sie kawał fajnego filmu…
  • Avatar
    A
    nushia-chan 5.08.2006 22:08
    Polecam ^^
    Uh… Znowu mnie przeraża to wyzywanie – „wszyscy wszystkich równo jadą”, ale mimo to wyrażę swoją opinię.
    Osobiście Elfen Lied bardzo mi się podobało. Fabuła mnie wciągnęła, ostatnie odcinki przyprawiły o nerwowe obgryzanie paznokci (wiem, wiem – to niedobre:), mimo iż mniej więcej domyślałam się co i jak. Żadna postać mnie (o dziwo) szczególnie nie drażniła (oprócz tego tam głównego szefa, ale on akurat to chyba miał denerwować;). Nie przepadałam szczególnie za Yuką, ale to głównie dlatego, że kibicowałam Nyu/Lucy;). Opening IMO przepiękny, nie przeszkadzała mi jego ciągła obecność – pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że na niego czekałam (podobnie jak i w „Noir”, choć tam melodyjka mnie czasem irytowała). Krew mi zupełnie nie przeszkadza (mój młody umysł już został zdemoralizowany przez wszelakie azjatyckie produkcje – ot choćby wkazując na „Ichi the killer” ;). Nagość – jestem płci żeńskiej, więc nic nowego nie odkryłam;>
    Historia sama w sobie smutna, aczkolwiek moim zdaniem, zawierała tyle radosnych momentów (doliczając jeszcze, w moim odczuciu, pełne nadziei zakończenie), że nie czuję się po niej specjalnie przybita^^
    Aha, jeżeli chodzi o wiek to chyba zaliczam się jeszcze to gówniarstwa (16 latek). Chcę także zauważyć, że od oglądanych serii nie wymagam Wielkiego Ponadczasowego Przesłania (po wypowiedziach widzę, że chyba jestem pod tym względem osamotniona…”==) – jak jest to bardzo pięknie, mogę trochę pomyśleć, a jak nie ma to też dobrze (o ile oczywiście produkcja ma inne atuty). Elfen Lied może tylko ładnie pokazuje jak zaistniała sytuacja może wpłynąć na człowieka (coś w stylu: miłe otoczenie = rozkoszne dziecko, wredne otoczenie = dziecko diabełek), warto to sobie przypomnieć, ale przecież nie trzeba (ehhh trochę to zagmatwałam @_@). Zakończenie raczej nie zmusza do refleksji, za to IMO daje bardzo fajną możliwość dyskusji nad serią, pobawienia się w wymyślanie co to (i jak) mogło się stać^^
    A więc ogólnie – „oglądniętego” czasu nie uważam za stracony i wreszcie (po kilku niewypałach) mam co nagrać na płytki;3
    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam wszystkie marudy:)
  • Avatar
    A
    Maikeru 5.08.2006 15:25
    łoł
    To anime poprostu mnie powaliło.Fabuła poprostu genialna.Nic dodać nic ująć to trzeba zobaczyć aby sie przekonac ze to anime poprostu wymiata:) ocena 10/10.
  • Avatar
    A
    tajkus 4.08.2006 00:53
    anime ciekawe
    Jednak autorzy pogubili się trochę jeżeli chodzi o fabułę.. Nie wiadomo skąd „oni” się wzięli i w ogóle w pewnym momencie powiało komerchą..
    aby jak najtragiczniej pokazać a nie z sensem!! O tak!

    PS. Warto jednak obejrzeć (świetna muzyka, specyficzny gatunek oraz refleksje)
  • Avatar
    R
    AnimeFan 23.07.2006 19:15
    A mnie sie podoba :)
    Moze najpier napisze pare slow o recenzji Mecenasa. Ma prawo krytykowac, krew nierealistyczna, zgadzam sie ale to jest anime a nie film przyrodniczy i podszedlem do tego z wiekszym dystansem :). Muzyka osobiscie podobala mi sie, intro fajne autro juz nie za bardzo, w momentach gdy akcja troche przyspieszala zawsze ten sam watek muzyczny ale ja lubie takie klimaty muzyczne wiec mi nie preszkadzalo ale kogos innego moze draznic.
    Kreska podoba mi sie, nie jest moze nic rewelacyjnego ale ladnie narysowane.

    Reszta wypowiedzi zawiera spoilery. Należy je maskować tagiem „ukryj” -moderacja
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    R
    Black Faith 21.07.2006 15:54
    Objektywizm?
    Właśnie skończyłam czytać komentarze. Czytałam je i czytałam, aż rozbolała mnie głowa i dostałam roztroju żołądka… W większości nie było żadnego objektyzmu, tylko wypowiedzi typu gniot lub najlepsiejsze anime pod słońcem. Do czego zmierzam? Otóż nic i nikt nie jest idealny, a przy takiej ilości pomysłów już zrealizowanych trudno na coś oryginalnego, co zarejestrowałoby się w naszej pamięci na dłużej. W ogóle myślę, że trudno jest oceniać dzieła innych, gdy samemu nic ciekawego się nie wymyśliło czy nie próbowało się nawet poświęcić chwili na tę czynność.
    Wracając do „Elfen Lied” to z początku usłyszałam tylko opening. Piękny, cudowny… Przynajmniej dla mnie. Rozumiem tych, którym się nie spodobał. „Lilium” jest w stylu Ery czy Enigmy i nie każdy lubi takie klimaty. Gdy przecztałam recenzję bodajże Mecenasa chciałam odgryźć mu głowę co napisał o muzyce, ale zasięgnęłam po swoją papierową torbę;) i odetchnęłam… Przecież on ma rację. Opening „wpychany” jest w prawie każdy zakamarek filmu. Nie widzę w tym nic złego:), bo naprawdę kocham „Lilium”. Zgadzam się też z opinią innych co do o endingu. Wesoły, cukierkowaty. Nie pasuje do całej serii, jak wiadomo dość krwawej i brutalnej, ale jako była fanka pani Spears (Boże miej miłosierdzie, co do mojego dawnego gustu muzucznego) muszę powiedzieć, że słyszałam słodsze kawałki, o których wolę nie wspominać,a raczej nie pamiętać.
    Fabuła. Mi się tam podobała. Wiem, że jest wielce naciągana i w ogóle można by rozwinąć mniej znaczące wątki… Ale co się mam czepiać:) Skoro mi się podoba;)
    Grafika. Faktem może być, że nie zachwyca… Niektórych:) Powiem szczerze, że sama rysuję i to co jest lepsze od moich prac czczę i wielbię:) Ale zgadzam się też z negatywnymi opiniami. Każdy ma po części rację. Co do postaci… Nie rozumiem jak można nie kochać Lucy. Jej spojrzenie, głos… charakter(?), a raczej to co przeżyła przez innych ludzi uważam za interesujące, złożoność jej postaci. Tylko ona mnie zachwyciła, no i może Kurama. Reszta bohaterów jest typowa, prawie. Największą niechęć wzbudził we mnie Kouta… Grr… gdybym mogła jakoś interweniować w fabułę, już w trzecim odcinku by nie żył, to samo zrobiłabym z Yuką. Kochać kuzyna, którego nie widziało się przez osiem lat (jeśli sie nie mylę)? Ludzie się przecież zmieniają, a on po tych latach mogł zmienić się w odrażającego typa, któremu zależy tylko na jednym… Dla mnie ta dziewczyna jest głupia… Choć mądrzejsza od Kouty… No nic… Należałoby coś wspomnieć o Nyu, otóż jest tak słodka i tak podobna do Chii, że aż dech zapiera w piersiach:)Mimo to nie mogę się jej oprzeć=3
    O czym tak naprawdę jest „Elfen Lied”? O chęci zabijania, chęci pokazania golizny przez autorów, czy też ma coś nam przekazać? Chyba to ostatnie jest najodpowiedniejsze, te dwa pierwsze zdaje się byc tylko dodatkiem by zaciekawić większe grono obywateli, że tak powiem. Myślę, że twórcy chcieli pokazać, co robi brak uczuć w życiu każdego człowieka, co staje się z duszą odrzuconego z powodu inności. Nie wspomnę o już eksperymentach. Czyli podobne przesłanie do „X­‑Men'a”;)
    Mimo tych wszystkich negatywnych cech, te anime wryło mi się w pamięć. Pytanie tylko: czy na długo? Jak narazie jest w moim notowaniu na trzecim miejscu:)I nie sądzę czy kiedykolwiek zajmie wyższe podium. Pamiętajcie NGE RULES!
    PS: Obrażanie innych, gdyż nie myślą tak jak my, to dopiero oznaka braku mózgu. Nie chcę nikogo obrazić, ale brak objektyzmu wobec siebie jest gorsze, niż co do serii i innych ludzi. Najpierw należy oceniać siebie, a potem innych, ale radziłabym wcale tego nie robić. Wiem, może i jestem hipokrytką, ale hipokrytką, która ma rację;) nie zawsze, oczywiście:)
    • Avatar
      Maciej 21.07.2006 18:25
      Re: Objektywizm?
      Całkowicie się zgadzam
      • Avatar
        Black Faith 22.07.2006 08:42
        Re: Objektywizm?
        Dziękuje, ale czytając to co napisałam sądzę, że i tak byłam stronnicza:/ Szkoda…:/
        No nic… Cieszmy się życiem:)

        Pozdro
    • Avatar
      kocham Lucy 27.01.2007 21:09
      Re: Objektywizm?
      Black Faith napisał(a):
      (...) Nie rozumiem jak można nie kochać Lucy. Jej spojrzenie, głos… charakter(?), a raczej to co przeżyła przez innych ludzi uważam za interesujące, złożoność jej postaci. (...)

      Ja właśnie skończyłem oglądać serię i już za nią tęsknię. A zwykle emocjonalnie do fikcyjnych postaci nie podchodzę… Chyba przez nią nie będę w stanie napisać chociaż trochę obiektywnie (a można to uczynić po prosu pisząc, co się widziało, bez odnoszenia się do czegokolwiek).

      Spróbujmy. Fabuła nieco kuleje, chyba przez sztuczne nogi, jednak nie jest to nudne anime. Lucy… Ekhm. Myślę, że Elfen Lied spełnia założenia, które postawili sobie jego twórcy, i tak je oceniam.

      Lucy… Tak, to jej spojrzenie… Taka inteligentna, dojrzała, piękna… Z poruszającym bagażem doświadczeń życiowych… Reszta bohaterów to dzieci. Nawet ci dorośli. Ale z drugiej strony – czegóż wymagać od ludzkiego gatunku?
  • Avatar
    R
    Bulba 10.07.2006 12:19
    Muzyka w EL
    Mecenas napisał(a):
    Muzyka w anime składa się z maksymalnie pięciu utworów oraz piętnastu przeróbek openingu. Samozachwyt twórców, którzy uznali, że zrobili dobrą muzyczkę, więc będą nią katować widza przez najbliższe parę godzin oglądania serii, jest śmieszny. „Zrobiliśmy super opening, więc będziemy go wciskać w każdą wolną sekundę tej produkcji!”. Proszę państwa, ścieżka dźwiękowa jest po prostu komiczna. Są niby te „klimatyczne” utwory,
    AAA… nie dość że ignorant, to jeszcze jaki pewny siebie! Od razu widać że zbyt wiele anime nie widziałeś, a chcesz uchodzić za autorytet. To prawda że OST do EL nie jest genialny, ale twoje głupie zarzuty powtarzalności są aż zbyt łatwe do podważenia. A jeśli twierdzisz że muzyka tu jest słaba, to widać nie oglądałeś prawdziwej szmiry, jak Popotan, High School Girls czy Soul Link.
    Poza tym, czego oczekujesz po 13­‑odcinkowej serii? Opery? Daj spokój, śmieszny jesteś. Obiektywnie patrząc, muzyka do EL jest lepsza niż przeciętnie w tej długości seriach.

    Mecenas napisał(a):
    ale ekscytowanie się śpiewanym po łacinie openingiem wydaje mi się co najmniej zabawne.
    A mnie twoje otwarcie okazywane uprzedzenie i brak choćby próby zachowania obiektywizmu wydaje się zabawny… Nie – raczej żałosny…
    A twoje drwiny nie zmieniają faktu, że łacina nie jest czymś co jest powszechne nie tylko w anime, ale wogóle w kinie czy telewizji, i na wzmiankę zasługuje. I tyle w recenzji wa­‑totema ma, bo nie widzę by gdzieś się nad tym specjalnie zachwycał.
    Gdyby miał taki zamiar, to zapewne podałby kompletne słowa wraz z źródłami poszczególnych wersów, które pochodzą głównie z literatury średniowieczniej.
    • Avatar
      Mecenas 10.07.2006 18:09
      Re: Muzyka w EL
      Bulba napisał(a):

      Poza tym, czego oczekujesz po 13­‑odcinkowej serii? Opery?


      Akurat wiem, czego oczekuję. Spójrz przykładowo na takie FLCL, gdzie mieliśmy niemalże istną „operę”. Wybacz, ale jest to mój główny punkt odniesienia co do soundtracków, czemu? Bo muzyka po prostu była genialna… Seria dwa razy krótsza, a utworów dwa razy więcej niż w całym Elfen Lied…
      • Avatar
        Bulba 11.07.2006 12:01
        Re: Muzyka w EL
        Wszystko się zgadza.

        Co nie zmienia sytuacji, że FLCL jest pozytywnym wyjątkiem.

        Istnieje jednak też i drugi biegun, a OBIEKTYWNIE oceniając, EL wcale się na nim nie znajduje, prędzej nieco powyżej połowy stawki.

        Ty nie dokonujesz krytycznej oceny, ty zwyczajnie, tendencyjnie zjeżdżasz EL.

        I nie wyjeżdżaj, że masz prawo do subiektywnej oceny.

        Subiektywizm w ocenie to byłoby coś w stylu „muzyka nie jest tak nijaka jak w najgorszych seriach – ale jest monotonna i mi się nie podoba”. Wtedy twoje zdanie zasługiwałoby na uwagę; tak, jak jest – czytelnik ma prawo zaraz zakładać, że jeśli ten Mecenas w tej kwestii tendencyjnie kłamie, to pewnie wszystkie jego recenzje pełne są takich samych przesadzonych kłamstw.
        • Avatar
          Góral 11.07.2006 12:56
          Re: Muzyka w EL
          Ja się zgadzam z Mecenasem i wg mnie wcale nie kłamie. Elfen Lied to jak widać takie anime które jedni czczą, a inni na nie szczą (czyt. szczają/leją).
  • Avatar
    A
    Zdruzgotana 9.07.2006 15:33
    Troszkę zmienilam zdanie...
    No więc w końcu obejrzałam to anime… ostatnie zdarzenia w moim życiu sprawiły, że troszkę dojrzałam do niego. Na początku, szczególnie w pierwszym odcinku troszkę się trzęsłam i dalej sądze, ze stanowczo przesadzono jeśli chodzi o zabijanie. To nie prezentuje niczego dobrego, jakby ci zabici ludzie bylu poprostu marionetkami które mozna popsuć :/ ale z drugiej strony troszke wzruszyło mnie to anime… najbardzeij lubię Nanę i Mayu. Nanę za to, że pomimo tego, że nalezała do rasy Lucy była całekiem odmienna od niej i nie zabiła nikogo, zaś Mayu było mi poprostu żal. Nie sądze że to moje ulubione anime, ani nic w tym stylu, ale już nie wyrażam się o nim tak krytycznie.

    Kiedy sobie to oglądłam na you tube to podspodem były komentarze pisane przez małe dzieci… zabolało mnie to co napisłay, bo to było naprawdę chore… coś w stulu „ja też bym im wszystkim głowy pourywał” ...chore…

    Cóż wydaje mi się, ze całą fabułę można było przedstawić bez krwawych scen, i niech się dzieci strzegą tego anime…
    • Avatar
      MaDeR 17.05.2007 21:21
      Re: Troszkę zmienilam zdanie...
      Zdruzgotana napisał(a):

      Kiedy sobie to oglądłam na you tube to podspodem były komentarze pisane przez małe dzieci… zabolało mnie to co napisłay, bo to było naprawdę chore… coś w stulu „ja też bym im wszystkim głowy pourywał” ...chore…

      Nie sądzisz, ze raczej trafnie zobrazowali z Dicloniusami to, co – mam wrażenie – było jednym z założeń tego anime? „co by było, gdyby dzieci, z ich psychiką, dostały moc zabijania”. A co było, to widać – krew i szczątki latające po całym ekranie.
  • Avatar
    A
    Futers 2.07.2006 11:15
    Arcydziełko jak się patrzy...
    Anime mnie po prostu powaliło! Szczerze wątpię, czy kiedykolwiek zobaczę jeszcze kiedyś coś podobnego. Ciekawy scenariusz, piękne rysunki (zarówno postaci jak i otoczenia) oraz przede wszystkim klimatyczna muzyka, która idealnie pasuje do przerażającej, lecz smutnej historii Elfen Lied. Polecam wszystkim, którzy lubią po seansie dać się ponieść fali refleksji, bo to anime z pewnością pozostawia trwały ślad w psychice człowieka.
  • Avatar
    A
    Wanderer 30.06.2006 23:43
    Nic w tym nie widzę
    No tak pokaż ludziom kontrast na ekranie z nijaką fabułą a zrobią z tego miano kultowego obrazu. Nie pierwszy to raz i nie ostatni pewnie. To anime właśnie bazuje na kontraście, który ma za zadanie szokować widza. Z jednej strony mamy biedną Nyu, biednego, słodkiego pieska, stale powiększającą się rodzinkę. Właściwie wszystkiego nam jest szkoda, wszystko po tej stronie budzi naszą sympatię. Ale za to z drugiej strony mamy kogoś, kto to wszystko chce zepsuć, jakąś złą organizację, latające flaki i mózgi po ekranie, przygnębiającą muzykę. Pytamy się siebie jak to może się dziać. To niesprawiedliwe. Czekamy w napięciu co się stanie w kolejnym odcinku. Twórcy tego anime dobrze wiedzieli jak wywołać szok, wiedzieli również, że w ten sposób przyciągną sporą ilość widzów. Większość osób może to i się podobac. Nie mnie niestety. Nie działają na mnie takie numery. Fabuła prawdę mówiąc jest nijaka. Właściwie każdy kolejny odcinek opiera się na tym, żeby pokazać tragiczną przeszłość bohatera/bohaterki lub zgnębić widza jeszcze bardziej krwawą jatką. Scenariusz jest prowadzony tak, żeby była okazja ku odcięciu paru rąk czy nóg. Nie wiem, jaką fabułę tu ludzie widzą. Bo nie jest ona wcale oryginalna (jak się anime będzie toczyć i skończy domyśliłem się już na początku). Ta oryginalność anime jest sztuczna. To tylko skorupa ze scen mordu i tragicznych scen przeszłości, które w innych anime są na początku dziennym, a tutaj tylko są podniesione do którejś tam potęgi tragiczności. Z drugiej strony musi być zaś maksymalnie słodko i niewinnie. Sorka takie numery na mnie nie działają. Dla mnie fabuła jest najważniejsza, a ta IMHO niczym się nie wyróżnia. Daję temu anime 6, bo mimo wszystko anime ma bardzo ładną kreskę i kolorki. Poza tym muzyka jest naprawdę piękna, a sam przerobiony obraz Gustava Klimta w openingu to po prostu cudeńko.
  • Avatar
    A
    Shreder OLO rocznik 1987 29.06.2006 17:35
    Moje odczucie o tym anime
    Dla mnie to anime jest naprawde dobre, ja od niedawna ogladam anime i narazie Elfen Lied zajmuje umnie 1 miejsce. Przedstawiony dramat dzieci jako maszyn do zabijania jest tu naprawdę piękny! Żyjąca w zamknieciu Yuka która zdązyła tam znienawidzić ludzi wydostaje sie na wolnosć i jedyno co potrafi to zabijać. Zbiegiem wydażeń powstaje jej druga osobowość Niuu… ale niebęde pisał streszczenia tej histori ... Podsumowując: Ja tymi krwawymi scenami właściwie sie nie przejmowałem, one były przeznaczone dla młodszej widowni zafascynowanej dużą siekanką (hoć faktycznie przesadzone), a nagosci można było można uniknąć. Ale cąła fabuła jest po prostu fantastyczna, dramat miedzy wychowaniem (do zabijania) a potrzebą miłości i własnego miejsca na ziemi jest poprostu piekny. Polecam ale nie ze wzgledu na krwawość i nagość ale dla naprwade pieknej fabuły którą trzeba dojżeć. Fakt jest taki że jednym się spodoba a innym nie, tak już jest.
    • Avatar
      Ysengrinn 30.06.2006 13:14
      Re: Moje odczucie o tym anime
      Shreder OLO rocznik 1987 napisał(a):
      Dla mnie to anime jest naprawde dobre, ja od niedawna ogladam anime i narazie Elfen Lied zajmuje umnie 1 miejsce.


      typowe, obawiam się…

      ktoś napisał(a):
      Podsumowując: Ja tymi krwawymi scenami właściwie sie nie przejmowałem,


      NO WŁAŚNIE. Nie przejmowałeś się, zostały bowiem sprowadzone do nic nie znaczącego ozdobnika. Wybacz, ale seria, która pokazuje śmierć mnóstwa ludzi jak koszenie trawy nie kwalifikuje się ani na wybitną, ani na pouczającą.

      • Avatar
        MaDeR 17.05.2007 21:26
        Re: Moje odczucie o tym anime
        Ysengrinn napisał(a):
        seria, która pokazuje śmierć mnóstwa ludzi jak koszenie trawy nie kwalifikuje się ani na wybitną, ani na pouczającą.

        Ciekawe, jak byś to pokazał, gdybyś miał zrobić serię o ludziach(?), którzy mogą zabić człowieka nie ruszając palcem u nogi? Siekanina jest konsekwencja przyjętej tematyki anime.
        • Avatar
          Ysengrinn 18.05.2007 11:44
          Re: Moje odczucie o tym anime
          No właśnie dlatego uważam, że twórcy schrzanili robotę. Te trupy padają bez żadnego powodu, ot, efekt dekoracyjny, nieistotne tło. „A Nyu jest taka słodka”. Gdyby faktycznie położono jakiś nacisk na tę rzeźnię to byłoby to dobre anime – ja go jednak nie widzę i niestety mam wrażenie, że nadinterpretujesz.
    • Avatar
      AnimeFun 24.07.2006 18:59
      Re: Moje odczucie o tym anime
      Nie Yuka zostala  kliknij: ukryte 
      Fakt ze fabula jest w/g rewelacyjna i mimo ze Kouta jest przekolorowany. Mozna powiedziec ze to taki przyd… moglby byc troche bardziej pojetny ale nie jest zle. Mozna tez powiedziec ze to mogl byc zaplanowany chwyt aby jeden z glownych bohaterow byl osoba o emocjonalnosci 10 latka.
  • Avatar
    R
    Akira+Chobits 13.06.2006 21:01
    Nie dokonujcie nadinterpretacji.
    Większość osób, którym podobało się anime „Elfen Lied” dla uzasadnienia swojego stanowiska dokonuje nadinterpretacji doszukując się ponadczasowych przesłań, czy moralitetów w anime gdzie fabuła jest skomplikowana jak obsługa Windowsa. To tylko moje przypuszczenie, ale możliwe że chcą w ten sposób wmówić sobie, iż nie jest to bezmyślna siekanka pokroju „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną” , a oglądnie takich anime może uwrażliwiać. Gdyby przeprowadzić badania dotyczące wieku osób, którym podobało się to anime, okazało by się pewnie, że znaczna część to osoby od 12­‑15 roku życia (czyt. szczyle), choć zdarzą sie i starsi,
    jak choćby recenzent wa­‑totem.
    Co ciekawe zwolenników jest znacznie więcej niż przeciwników, ale wynika to przede wszystkim z faktu, iż osoby dojrzałe nie zabierają się za oglądanie chłamu (tak, tym samym potwierdzam że ja nie należę do osób dojrzałych), więc nie wypowiadają się na nieznany im temat.
    Elfen Lied jest nudne, nie zgodzę się z recenzentem, że trzyma w napięciu, raczej śmieszy i intryguje, a jedyne wątpliwości jakie nachodziły mnie podczas oglądania dotyczyły oderwanych kończyn (zadawałem sobie pytania: co tym razem zostanie oderwane? kiedy to się skończy? ).
    Nie wiem czy też to zauważyliście ale wa­‑totem przedstawił Elfen Lied w bardzo niecodziennym świetle, skupił się bowiem głównie na wątkach pobocznych, starając się udowodnić, że zabijanie jest tylko tłem, odruchem obronnym prześladowanych dzieci. Z całym szacunkiem, ale jakoś mało poważne to mi się wydaje.
    Równie dobrze w przypadku Berserka możnaby się skupić tylko na wątkach więzi międzyludzkich, stopniowego zanikania człowieczeństwa u osoby rządnej władzy, itp. itd.
    Nie jestem erudytą, dlatego nie piszę recenzji, ale jeśli już ktoś to robi to powinien przynajmniej pisać w miarę sensownie a nie skupiać się tylko na marginalnych elementach fabuły.
    • Avatar
      Bianca 14.06.2006 13:06
      Re: Nie dokonujcie nadinterpretacji.
      W obronie Wa­‑Totema powiem tylko że Elfen Lied było w pierwszej piątce anime które obejrzał w życiu, i od tamtej pory zdanie mu się „trochę” skorygowało.
    • Avatar
      Bulba 9.07.2006 20:46
      Re: Nie dokonujcie nadinterpretacji.
      Akira+Chobits napisał(a):
      Nie wiem czy też to zauważyliście ale wa­‑totem przedstawił Elfen Lied w bardzo niecodziennym świetle, skupił się bowiem głównie na wątkach pobocznych, starając się udowodnić, że zabijanie jest tylko tłem, odruchem obronnym prześladowanych dzieci. Z całym szacunkiem, ale jakoś mało poważne to mi się wydaje.
      Być może on się myli, a może to Ty się mylisz? Twierdzenie że ktoś jest „niepoważny” tylko dlatego, że ma inny niż Ty punkt widzenia jest ...niepoważne.

      Akira+Chobits napisał(a):
      Nie jestem erudytą, dlatego nie piszę recenzji, ale jeśli już ktoś to robi to powinien przynajmniej pisać w miarę sensownie a nie skupiać się tylko na marginalnych elementach fabuły.
      Aaa… to znaczy, że jak czyjś punkt widzenia nie zgadza się z twoim, to znaczy że ów ktoś pisze nonsensy? Daruj, ale to już żałosne.

      A może zdobędziesz się na rzeczowe argumenty? No ale to by wymagało myślenia, a nie przerośniętego ego…
      • Avatar
        tank 9.07.2006 22:08
        Re: Nie dokonujcie nadinterpretacji.
        Ja się pytam. Skoro wa­‑totem powiedział, że recenzja jego jest nieteges, to dl;aczego jest główną recenzją, a nie alternatywną z, której oceną zgadze się chyba w­‑totem.
        • Avatar
          Mecenas 10.07.2006 09:40
          Re: Nie dokonujcie nadinterpretacji.
          Bo ta recenzja została napisana pierwsza…
      • Avatar
        Akira+Chobits 10.07.2006 13:39
        Re: Nie dokonujcie nadinterpretacji.
        Bulba napisał(a):
        Być może on się myli, a może to Ty się mylisz? Twierdzenie że ktoś jest „niepoważny” tylko dlatego, że ma inny niż Ty punkt widzenia jest ...niepoważne.


        Jak coś jest niepoważne to takie jest. Jeśli napiszę, że Giertych nadaje się na min. edukacji
        to będzie to niepoważne jakby na to nie patrzeć.



        Bulba napisał(a):
        Aaa… to znaczy, że jak czyjś punkt widzenia nie zgadza się z twoim, to znaczy że ów ktoś pisze nonsensy? Daruj, ale to już żałosne.


        Nic takiego nie napisałem, chodziło mi tu jedynie o jednostronność. Zauważ że Wa­‑totem przedstawia Elfen Lied w samych superlatywach a Mecenas wytyka same wady. Ktoś tu przegiął nie uważasz? Jednak Mecenas w mojej opinii uargumentował swoje zdanie, w przeciwieństwie do wa­‑totema.
        Bulba napisał(a):
        A może zdobędziesz się na rzeczowe argumenty? No ale to by wymagało myślenia, a nie przerośniętego ego…

        A może tak byś sprecyzował o co Ci chodzi? Argumenty do czego?
        Nie będę powtarzał innych opinii, spójrz na słowa Ysengrina albo Mecenasa.
  • Avatar
    A
    teodor 13.06.2006 10:41
    Mieszane, ale pozytywne odczucia .
    Wiele jest tu komentarzy pozytywnych (czy wręcz głosów zachwytu) ,ale widac że nie wszystkim się podobało (niektórzy uważają serię za gniot ).

    U mnie seria wywołała mieszane odczucia tzn .
    Po niektórych scenach aż ciary mnie przechodziły po plecach ,nie z powodu dużej ilości krwi ,ale kontrastu pomiędzy brutalnością mieszaną z uczuciami takimi jak „miłośc” .

    Wykożystano tutaj wiele „tanich chwytów komercyjnych” serwowanych niemal do obrzydzenia
    przez kino np. przemoc i nagość. Poza tym ktoś wspomniał „tania gra na emocjach” i zapawne sporo w tym prawdy .
    Kolejną „wadą” są wyraźne przerysowania/ uproszczenia/ nierealność (chodzi mi tutaj zasadniczo o reakcje bohaterów).

    Po mimo wielu w/w cech „gniotowych” seria mnie wciągnęła . Mysle że fabuła jest ciekawa (przede wszystkim j e s t i nie da się tego nie zauważyć). Trzyma w napięciu . Nie przedłuża się . Poza tym po prostu dobrze się to oglada (a na to składa się przecież b. wiele czynników) .
    Ktoś napisał że to „bez przesłania” ,dlatego pytam :czy wszystko musi mieć jakieś
    w y r a ź n e przesłanie ???

    Reasumując : myślę że warto obejżeć .



  • Avatar
    A
    Saya 5.06.2006 21:30
    Genialne anime- Elfen Lied
    Elfen Lied to zdecydowanie najlepsze anime jakie do tej pory widziałam. Pomimo że dominowały tam latające, oderwane kończyny, krew tryskała na wszystkie strony, było duzo nagości to nie przeszkadzało mim to wcale. Po prostu nie rozumiem ludzi którzy mówią zę jest beznadziejne. Widocznie ich iloraz inteligencji jest zbyt mały żeby pojąc i zrozumiec to anime i jakie ze sobą niesie przesłanie. Współczuję takim osobą. Zdecydowanie najbardziej podobała mi się Mariko. Lucy też byłą fajna, ale denerwował mnie Kuota. polecam do obejrzenia każdemu!!!
    • Avatar
      Ysengrinn 5.06.2006 22:22
      Re: Genialne anime- Elfen Lied
      Saya napisał(a):
      Widocznie ich iloraz inteligencji jest zbyt mały żeby pojąc i zrozumiec to anime i jakie ze sobą niesie przesłanie.


      „Nieludzkie badania na nieistniejących nieludziach podobnych do ludzi są nieludzkie”. Zaiste przesłanie jak stąd do Bałtyku.
  • Avatar
    A
    shibien 4.06.2006 16:29
    nie dla dzieci^_^
    Ja jestem w trakcie ogadania, i mogę powiedzieć tylko,że cholernie mnie wciągnęło chociaż tak naprwdę to wogóle nie chciałam oglądac tej seri!! Teraz widzę jaka to byłaby strata!! Nawet ta krew lejaca się strumieniami mnie nie powstrzyma przed obgladnięćiem Elfena do końca po prostu nie moge się powstrzymac^_^
  • Avatar
    A
    Dosu 9.05.2006 23:19
    reakcja uzaleznionego od anime ...
    Otoz gdybym mial wypowiedziec sie w skrocie napisalbym poprostu " no comment :* " , aczkolwiek biorac pod uwage inteligencje obecnego spoleczenstwa lekko rozwine mysl ;]

    Zeby bylo jasne mam 21 lat i studiuje filologie angielska a moja pasja oprocz anime jest psychologia, totez czuje sie jakby mnie ktos patykiem po oczach smyral gdy czytam komentarze typu " to dla dzieci, sama krew , puste anime itp itd " .. jako iz uznalem ze nie bede uzywal slow wulgarnych i obrazliwych , zakoncze krytyke tych ludzi juz teraz :P

    Elfen Lied .. powiem moze tak , obejrzalem cala serie 3x pod rzad ;] bylem tylko raz w wc i nic nie jadlem w tym czasie :P i nie dzialo sie tak z powodu iz nudzilo mi sie w domu , zdecydowanie anime po ktorym nastepuje chwila badz nawet i dwie refleksji, ja osobiscie poczulem sie lekko zdolowany ale jednoczesnie bylem pod wielkim wrazeniem .. seria jak dla mnei skonczyla sie owym " happy endem " poniewaz nie wyobrazam sobie iz osoba na ktora tak przyjaznie poszczekiwal piesek ( machajac przy tym przyjaznie ogonkiem ) byl ktos inny niz Lucy ;] tak przynajmniej ratuje swoja psychike :P
    Elfen Lied poprostu trzeba obejrzec i zrozumiec, poczuc klimat, wiem iz jest to trudne u niektorych ludzi z powodu braku mozgu a co za tym idzie narzadu odpowiedzialnego za wiele funkcji :>
    Nr 1 anime jak dla mnie w tej chwili, Nyuu byla slodka itp .. ale to Lucy totalnie zwalila mnie z nog ;] az musialem sie do swojej dziewczyny wybrac poprzytulac ;] polecam ;D
    • Avatar
      Ed 2.06.2006 22:22
      Re: reakcja uzaleznionego od anime ...
      Nareszcie jakiś mądry, ja mam 18 lat, ale w pełni zgadzam się z całą bTwoją opinią, idealnie to opisałeś. To anime trzeba po prostu poczuć. Zdecydowanie polecam każdemu kto ma choć trochę wraźliwości, a nie kość zamiast mózgu, na prawdę piękna historia, szkoda że tylko 13 odcinków (obejrzałem wszystkie naraz jednego dnia od 18 chyba do północy :D z małymi przerwami) na pewno obejrzę to anime jeszcze kilka razy. Wielkie pozdro dla wszystkich, którzy będą wspominali z sentymentem to wspaniałe anime…
      • Avatar
        Stachu88 5.12.2006 14:42
        Re: reakcja uzaleznionego od anime ...
        Witam wszystkich ...)

        Ja także mam 18 lat u chociaż przeczytałem wszystkie komentarze ten wydał mi się najodpowiedzniejszy ...bardzo mi się podoba sam bym tego lepiej nie ujął ...
        O tej anime dowiedziałem się od osoby, której nawet nigdy na oczy nie widziałem ...
        a znalazłem nr gg ... szukając anime MKR i podał mi stronę do wszystkich japońskich anime dotychczas stworzonych.>...
        CUT – link

        i z tej strony ściągnąłem 1wszy odcinek Elfen Lied i zaciekawił mnie i jeszcze w ten sam dzień zaczełem ściągać pozostałe ...chaotycznie je ściągałem po ściągnięciu 1ego ściągnąłem 3 potem 5 aż wszystkie je miałem a co najlepsze ...,że zaczełem oglądać zaraz po ściągnięciu następnego bardzo mnie to wciągnęło potem obejrzałem pokoleji i uważam że kto chce to niech ogląda według upodobanie a nie neguje ...innym he bo po co i tak to nie rusza:>jest 14 odcinków 14 jest uznawany za specjalny polecam chociaż fajnie by było gdyby zrobili 2sezon tej serii ... nie odrzuciłbym chociaż całkiem nieźle kończy się 14 ... , ale jest 1en wątek na końcu, który Mi nie daje spokoju  kliknij: ukryte Obejrzyjcie ostatni odcinek tej serii <(piszę tak ponieważ mam przeczucie, że zrobią 2gi season:)...
        odpiszcie mi jak obejrzycie na gmaila : ****
        pozdrawiam wszystkich ...pa

        Usunięto link do strony z nielegalną zawartością, usunięto także mail. To nie skrzynka kontaktowa.

        Moderacja
    • Avatar
      mangala 3.06.2006 01:01
      Re: reakcja uzaleznionego od anime ...
      Dosu napisał(a):

      Zeby bylo jasne mam 21 lat i studiuje filologie angielska a moja pasja oprocz anime jest psychologia, totez czuje sie jakby mnie ktos patykiem po oczach smyral gdy czytam komentarze typu " to dla dzieci, sama krew , puste anime itp itd " .. jako iz uznalem ze nie bede uzywal slow wulgarnych i obrazliwych , zakoncze krytyke tych ludzi juz teraz :P

      Żeby było jasne, ja mam 21 lat i studiuję prawo i mam wiele różnych pasji oprócz anime, toteż czuję się jakby mnie ktoś patykiem po oczach smyral gdy czytam jak chłopakowi w moim wieku podoba się serial przeznaczony dla nastoletnich chłopców „szukających_w_anime_głebokiego_przesłania” a przy okazji (a raczej przede wszystkim) lubiących popatrzeć na animowane cycate laski i krwawą, prymitywną jatkę która próbuje stworzyć pozory mega powaznej, skomplikowanej historii…
      • Avatar
        Zegarmistrz 3.06.2006 10:05
        Re: reakcja uzaleznionego od anime ...
        Gdyby ten komentarz był krótszy umieściłbym go sobie w podpisie.
      • Avatar
        Dosu 8.06.2006 20:16
        Re: reakcja uzaleznionego od anime ...
        generalnie troche srednio ci chyba idzie na studiach, jako iz przyszly prawnik nie powinienes chyba walic „oskarzen” bez dowodu. Chodzi mi o koncowke , " animowane cycate laski " lekko to zalosne ziom -_-" jakbym chcial to bym wlaczyl sobie hentai albo normalne porno -_-" anime ogladam bo lubie wlasnie poznawac rozne historie ( tak wiem sa zmyslone ), anime nie ingeruje w moje zycie i nie bedzie, jest to forma relaxu ktora daje mi wielka satysfakcje ;] mnie bola animki w stylu evangeliona ale nie krytykuje ludzi ktorzy je ogladaja, totez zanim wpadniesz na bystry plan zaswiecenia tekstem plz przemysl sprawe ;]
        • Avatar
          BOReK 8.06.2006 21:37
          Re: reakcja uzaleznionego od anime ...
          Dosu napisał(a):
          Elfen Lied poprostu trzeba obejrzec i zrozumiec, poczuc klimat, wiem iz jest to trudne u niektorych ludzi z powodu braku mozgu a co za tym idzie narzadu odpowiedzialnego za wiele funkcji :>

          Dosu napisał(a):
          nie powinienes chyba walic „oskarzen” bez dowodu.


          Zanim powiesz, pomyśl, bo możesz wyjść na hipokrytę…
  • Avatar
    A
    Suger 3.05.2006 06:02
    numer 1 w moim rankingu
    To anime jest niesamowite troche straszne z jednocześnie bardzo wzruczające no cudne jest i tyle. Ma też niedopowiedziane zakończenie ale ja się domyślam kto stal przed wejściem do domu a wskazówką jest albo sami się domyslicie jak obejrzycie to anime a ja osobiście jeszcze do niego napewno wruce by przezyć tą smutną i piękną historie jeszcze raz która u kazdego powinna wywołać chćby jedną łze tak jak było w moim przypadku. Bez wątpienia to anime w moim rankingu zajmuje pierwsze miejsce razem z Chrno Crusade i Full Metal Alchemist. No polecam i tyle
  • Avatar
    R
    Sacred Aburame 2.05.2006 22:46
    Recenzja ma rację, ale...
    Najgorsze jest to, że to co jest napisane w tej recenzji to wszystko prawda i całkowicie się z tym zgadzam, ale i tak to anime jest moim ulubionym. Cóż po prostu spaczony gust i brak jakiegokolwiek realistycznego podejścia do świata ^^"
    • Avatar
      Thar 2.07.2006 23:03
      Polecam recenzję alternatywną :)
      Naprawdę lepiej oddaje to, co czeka w tej serii widza na tyle nierozważnego, by ją oglądać :P Tym zaś, którzy Elfen Lied już mieli nieprzyjemność oglądać, pozwolę sobie przytoczyć „quiz” z pewnego forum, doskoanle obnażający wszystkie nonsensowne aspekty fabuły:

      Chłopak i dziewczyna znajdują nagą panienkę (z różkami) na plaży. Oni:
      a) wybałuszają oczy po czym odchodzą udając że nic nie widzą(my nie mamy z tym nic wspólnego)
      b) uciekają (rogi??! kyaaa)
      c) nie mogąc się z nią dogadać, dzwonią na policję/pogotowie
      d) nie mogąc się z nią dogadać, zabierają oczywiście do domu

      Mała dziewczynka: bezdomna, głodna, opuszczona przez rodziców… (dobierz najbardziej prawdopodobny zestaw przymiotników)
      a) chora, smutna
      b) wylękniona, nieufna, agresywna
      c) uśmiechnięta, słodziutka jak cukiereczek

      Komandosi:
      a) świetnie wyszkoleni fachowcy,
      b) odznaczający się żelazną psychiką
      c) doskonale współpracujący w teamie
      d) wszystko powyższe
      e) goście z fajnymi gunami, im bardziej psychiczni tym lepiej

      Twoja córka ucieka ci z domu. Po jakimś czasie pojawia się dwoje obcych nastolatków którzy deklarują że…chcą je wziąść do siebie…Ty
      a) wzywasz policję, niech zamkną kidnaperów
      b) jakkolwiek nie cierpisz bachora, zabierasz go do domu (przecież za brak opieki można skończyć w pierdlu!)
      c) „baba z wozu…” – zgadzasz się radośnie (hmm, a formalności prawne?)

      Ktoś kiedyś, w okrutny sposób, zabił ci twoją rodzinę. Właśnie się dowiedziałeś kto.. Twoje uczucia:
      a) nienawiść, nienawiść, zemsta!!
      b) gniew, płacz, bezsilność
      c) koszmar, cios w serce, poczucie zdrady – bo uważałeś mordercę za osobę ci bliską
      d) być może będziesz w stanie to wybaczyć… być może, jeśli sobie to przemyślisz… być może czas uleczy rany
      e) to wszystko nieważne, pocałujmy się *cmook*[/cytat]

      No, i jakie wyniki? ^_^
  • Avatar
    A
    Zdruzgotana 1.05.2006 12:19
    O matko.... ;(
    Odrazu mówię że nie oglądałam tego anime, ale to co zobaczyłam już i tak według mnie wystarczy… Nie rozumiem jak ktoś pisze: „Jestem przyzwyczajony do widoku krwi”, lub „w miarę oglądania tego anime, przyzwyczaiłam sie do tych brutalnych scen”. Jak dle mnie to jest chore. Ktoś napisał że w XX wieku takie sceny sa normale i nie ma sie czemu dziwić(nie dosłownie ale o to w tym chodziło), a ja sie zastanawim ku czemu w takim razie podąża ten świat?! Jak takie cos może być normalne?! Czytała ostatnio jakis tekst napisany przez psycholaoga czy jakoś tak i tam pisało ze Pokemony to besti i wiele podobnych, to przyznam szczerze że sie z tego śmiałam :) bo troszke niedorzeczne było ale to?! Wyobraźmy sobie że na ta anime natrafia jakieś dziecko(a trzeba wiedzieś że dzieci chłona wszystko jak gąbka) zaczyna sie zastanawiac nad tym… w napadzie agresji traktuje podobnie rówieśników… później dorasta itd. A potem sie ludzie dziwią że tyle na świecie terrorystów!!!!
    Jeżeli chodzi o moc telekinezy, to ja sądze że gdybym ją posiadała to napewno wykorzystałabym ją do innych celów a nie do urywania głów ludziom!!!

    I jeszcze jedno: to wcale nie jest oryginalny pomysł!! Może ktoś czytał książke Dean'a Koonz'a(nie jestem pewna czy tak to się piszę :]) „Drzwi do grudnia” ?? Jeśli tak to zrozumie o co mi chodzi :) książka także opowiada o losach dizewczynki która została porawana przez własnego ojca w wieku 3 lat i później przetrzymywana w komorze becharwionalnej(czy jakos tak :P) i przeprowadzano na jej psychice eksperymenty i wkońcu osiągneła ona taki stan ze potrfila opuszczać(jej dusza)swoje ciało a kiediedy to robiła to tez miała cos jak moc telekinezy, lae zabiła tylko tych co mieli związek z tym eksperymentem a na koncu chciała zabic siebie ale matka jej na to nie pozwoliła. Książka kończy się Happy Endem i jest naprawdę dobra. Osobiście sądze że to jedna z najlepszych książek tego autora. Gorąco polecam. Nie mam zalu do tego że ktoś lubi to anime i że się wzruszyła na nim, ale strasznie mnie załamały te komantarze typu: Możana sie przyzwyczaić do widoku krwi. Sorry, ale o tym to chyba tylko lekarze, pielęgniarki itp. maja pojęci, bo to jest tylko rysunek, gożej jak sie zobaczy takie coś na żywo.

    podsumowują: Zło na świecie, nie powinno byc tematem tabu, ale wudaja mi sie ze tematy na ten temat powinny pokierowac sie w nieco inną stronę… a dzieci niech sie strzegą tego Anime!!!
    (sorki za błędy ale nie mam czasu tego sprawdzać :P)
    • Avatar
      Mucio 1.05.2006 18:54
      Re: O matko.... ;(
      Zdruzgotana napisał(a):
      Odrazu mówię że nie oglądałam tego anime, ale to co zobaczyłam już i tak według mnie wystarczy… Nie rozumiem jak ktoś pisze: „Jestem przyzwyczajony do widoku krwi”, lub „w miarę oglądania tego anime, przyzwyczaiłam sie do tych brutalnych scen”. Jak dle mnie to jest chore. ... Wyobraźmy sobie że na ta anime natrafia jakieś dziecko(a trzeba wiedzieś że dzieci chłona wszystko jak gąbka) zaczyna sie zastanawiac nad tym…. w napadzie agresji traktuje podobnie rówieśników… później dorasta itd. A potem sie ludzie dziwią że tyle na świecie terrorystów!!!!


      Co do przemocy to masz rację to co tu pokazano jest chore (choć osobiście mnie to nie rusza ,może dlatego że to film rysunkowy??)
      Niemniej to NIE jest anime dla dzieci podobnie jak wiele innych produkcji nie tylko anime!!!
      Że ktoś nie umie dopilnować żeby dzieci tego nie widziały to inna sprawa:(
      Zresztą popatrzmy na filmy amerykańskie też pełne przemocy (nie takiej) a ponadto są łatwiej dostępne i granę przez aktorów.

      Zdruzgotana napisał(a):
      „Jeżeli chodzi o moc telekinezy, to ja sądze że gdybym ją posiadała to napewno wykorzystałabym ją do innych celów a nie do urywania głów ludziom!!! "


      Może ty ale bądźmy realistami gdyby nagle pojawił się ktoś z takimi zdolnościami to zaraz by go zamknięto w labolatorium na badania
      Pozatym ludzie boją się wszystkich innych ,nienormalnych ludzi. Taka nasza natura ,sądze że ludzka nienawiśc kążdego by doprowadziła do stanu umysłowego jak bohaterka:(
    • Avatar
      Mar 20.01.2007 20:20
      Re: O matko.... ;(
      Hmmm co do tych terrorystów to nietrafiony przykład , wątpię żeby mali Arabowie oglądali namiętnie japońskie anime i z nich czerpali wiedzę na temat świata.;P A co do samego filmu jest trochę przesadzony , choć ma przesłanie , zresztą anime są często bardziej ambitne od typowych filmów . Tak czy inaczej daję 7/10 bo film jest po prostu porządny i daje do myślenia.
  • Avatar
    A
    Mecik 30.04.2006 14:33
    Boskie anime
    Najlepsze anime ever!!!!!11

    W zyciu takiego dobrego anime nie widzialem. Laly mi sie lzy podczas ostatniego odcinka. Taki mi zal bylo Nyu. :( Ona jest taka slodka i milutka, ze chcialbym ja schrupac :(

    Najlepsze bylo jak Nyu urywala glowy wrogom. Fajnie krew tryskala na wszystkie strony. :) Czasami az zamykalem oczy, bo to bylo brutalne, ale to i tak najlepsze anime ever. :)

    Pozdro i szacun dla fanow Nyu!!!!!!!!!1
  • Avatar
    A
    nomura 26.04.2006 14:25
    --==
    Gdy kumpel pożyczył mi to anime pomyślałem ok zobaczę,kto bu przypuszczał,że zobaczę anime,które sprawi,że anime zmowuż zajmie czolowe miejsce w moim życiu.Geniusz czysty geniusz skrywa owa produkcja w sobie.Polecam każdemu (oprócz dzieci),warto zobaczyć,warto przeżyć razem z bohaterami „antyczną tragedię”.Jeszcze raz polecam (asami mizukawa jest sexxxy).
  • Avatar
    A
    Czarny 19.04.2006 12:55
    O co wlasciwie chodzi?
    Zabierając się do tego anime spotykałem się tylko z opiniami pozytywnymi. Często wręcz czytałem, ze cyt. „poryje psychikę” jak NGE i będzie się chodziło cały dzień z dołem. Hmmm właśnie skończyłem serie, dosłuchałem ending, wyłączyłem TV i usiadłem w ciszy myśląc, co mi mogło „poryć psychikę”?
    Do widoku krwi jestem przyzwyczajony, bo codziennie o 20 prawie na każdym kanale w TV mogę jej sporo doświadczyć. Łatające flaki i kończyny wzbudzały tylko na przemian głupi uśmiech i zaciekawienie „aaa to tak wygląda człowiek od środka!”. Miałem tylko pewne opory, gdy widziałem jak mały szczyl bije pieska wazonem (trochę przykre ze jedyna istota, o która się martwiłem był piesek). Z motywem brutalności wiążą się dwie scenki, które na pewno już zawsze będę kojarzył z ta produkcja: Odcięcie głowy profesorowi podczas omawiania szatańskiego planu (sam chciałem to zrobić) i pokazywanie zdjęć rentgenowskich żołnierzowi bez oczu:D
    Nie zryło mi psychiki dramat miłosny. Jestem na tego typu rzeczy raczej uodporniony, a jeżeli ma być jakiś efekt to musi być koniecznie jednak głębsza fabuła. Studentka brunetka (nie pamiętam jak się nazywa) tylko denerwowała mnie swoja osoba, a jej ataki zazdrości obrzydzały mi oglądanie. Zresztą inne płaskie postacie i ich majtki tez mnie denerwowały. Jedynie Lucy z jej historia naprawdę mi się podobała (ciekawy motyw podjęcia w dzieciństwie złego wyboru i brak możliwości zejścia z raz obranej drogi).
    Może jakiś motyw poboczny np. śmierć rodziny, molestowanie w dzieciństwie, ?rasizm? ? Nie, nie, nie. Wszystkie motywy są tylko liźnięte i są nas sile wciśnięte. Do pewnego momentu broni się poboczna historia wyboru moralnego: czy wybrać własne dziecko czy dobro ludzi. Broni się dokładnie do momentu poznania dziecka i jego ckliwej przemowy do rodzica, wtedy to już leży.
    A wiec, o co chodzi?! Czemu będę miał „zryta psychikę” i już nigdy nie będę taki sam?! Czeka mnie teraz dzień ciągłego myślenia czy to ja jestem taki niedomyślny ze nie widzę drugiego dna czy, może to inni, gdy autor wprowadzi kilka scen, które wskazywałyby na tragedie (smutna muzyka, łzy, pocałunki, wyznania, śmierć) łapią się na to jak ryba na haczyk zapominając o poprzednich 12 odcinkach?
  • Avatar
    A
    Wiarus 29.03.2006 20:45
    Elfen lied
    Tak naprawde to są gusty i guściki każdy morze mieć swoje zdanie.
    Ale proszę wszystkich o obejrzenie anime a wtedy można coś więcej powiedzieci o nim niż po paru obcinkach .
    A wtedy można zobaczyci więcej niż krew.

    Moim zdaniem warto zobaczyci „Elfen Lied”
    Dopiero wtedy kiedy masie wszystkie obcinki lepiej wchodzi w krew ;)
    • Avatar
      mangala 29.03.2006 22:19
      Re: Elfen lied
      E tam facet, co Ty gadasz? Niby po co miałabym oglądać dalej jak widzę po czterech odcinkach że to straszny gniot? Nędzni bohaterowie, tanie granie na emocjacjach a wszystko takie przerysowane że aż śmieszne. Daj spokój…
    • Avatar
      Ysengrinn 29.03.2006 23:55
      Re: Elfen lied
      Zaprawdę powiadam Ci, że widziałem serię do końca i ujrzałem coś więcej niż krew. Bezsens.

      A „są gusta i guściki” to stary jak świat argument ludzi bez czegoś na obronę swych twierdzeń. Gust nie ma nic wspólnego z brakiem jakiegokolwiek przesłania tego filmu. Zresztą już wystarczająco dużo napisałem na ten temat, proponuję zajrzeć do wcześniejszych komentarzy.
      • Avatar
        Kantor 29.08.2007 11:33
        Re: Elfen lied
        Ale zgodzicie się moi drodzy trybuni że anime tak jak i klasyczna kinematografia obfituje w wiele gatunków i tematów które nie każdemu muszą się podobać (horror, romans, komedia…).
        Nie mam zamiaru przekonywać fana haremowej komedii romantycznej do oglądania krwawego thrillera SF (niezależnie od jego jakości).
        Seria wywołująca tak zróżnicowane emocje na pewno warta jest uwagi.
        • Avatar
          Ysengrinn 12.09.2007 11:27
          Re: Elfen lied
          Kantor napisał(a):

          Nie mam zamiaru przekonywać fana haremowej komedii romantycznej do oglądania krwawego thrillera SF (niezależnie od jego jakości).

          Niewątpliwie. Ale EL może sobie obejrzeć, bo tyle w tym thrillera co w filozofii w Chobits, a przynajmniej trafi na „znajome motywy” (cycki, majtki i nieśmiałe kuzynki).
          Seria wywołująca tak zróżnicowane emocje na pewno warta jest uwagi.

          Nie wiem czy zauważyłeś, ile emocji wywołuje taka Paris Hilton.
          • Avatar
            Kantor 12.09.2007 11:51
            Re: Elfen lied
            To Paris Hilton występuje w formie serialu anime??
            • Avatar
              Ysengrinn 13.09.2007 09:38
              Re: Elfen lied
              Kantor napisał(a):
              To Paris Hilton występuje w formie serialu anime??



              Rozumiem, że gdyby była serią anime, to robiłoby to różnicę i byś ją oglądał, bo wzbudza zróżnicowane emocje.
              • Avatar
                Kantor 13.09.2007 12:25
                Re: Elfen lied
                Mówię tylko że porównywanie tandetnej gwiazdeczki popkultury do fabularnego serialu telewizyjnego to argument typu „bo garnek z tyłka osła spada”.
                I przypominam iż komentarze na tej stronie raczej nie dotyczą kroniki towarzyskiej, rozumiem że Elfen ci się nie podobało ale pojmij że nie dla wszystkich będzie to argument decydujący o przyswojeniu sobie tej serii.
                • Avatar
                  fm 13.09.2007 13:34
                  Re: Elfen lied
                  Ponieważ nie zanosi się żebyście się dogadali, to przetłumaczę na ludzki język:
                  Jeśli coś wzbudza różne reakcje, nie znaczy to, że jest to automatycznie coś wartościowego (jaskrawy, choć trochę z innej bajki przykład – P.Hilton)

                  Przy całej swojej brutalności Elfen Lied to niestety anime skierowane głównie do nastolatków. Ukrywając się z oglądaniem przed rodzicami, będą pewnie odczuwać dodatkowe podniecenie. Gdy się już trochę więcej wie o życiu, to dobitnie widać mało realistyczne zachowania, a coś co wcześniej wydawało się wzniosłe, staje się naiwne i śmieszne.
                  • Avatar
                    Kantor 13.09.2007 14:28
                    Re: Elfen lied
                    Ok pasuję macie rację dojrzała osoba nie jest w stanie obejrzeć tego anime z przyjemnością. To po prostu niemożliwe (ale jeśli się zdarzyło należałoby samokrytycznie zgłosić się do terapeuty).
                    Nie pojmuję dlaczego w całej masie naprawdę fatalnych produkcji takie jadowite baty dostaje akurat średnie (6,5/10) Elfen Lied. O co chodzi z tym świętym przekonaniem iż jest ono poniżej godności widza??
                    PANIE I PANOWIE wracamy do Bergmana! (na oślich grzbietach)
                    • Avatar
                      Ysengrinn 13.09.2007 19:03
                      Re: Elfen lied
                      Kantor napisał(a):
                      Nie pojmuję dlaczego w całej masie naprawdę fatalnych produkcji takie jadowite baty dostaje akurat średnie (6,5/10) Elfen Lied.

                      Ehm… To 6,5/10 bierze się właśnie z tej różnorodności opinii – jedni stawiają 1/10, inni chętnie walnęliby 12/10.

                      Ja (jak większość doświadczonych widzów) zdecydowanie nie nazwałbym EL średnim, acz „naprawdę fatalne” wydaje mi się dość adekwatne.
                      • Avatar
                        Kantor 13.09.2007 20:28
                        Re: Elfen lied
                        Ysengrinn zerknąłem na kilka twoich recenzji i przyznam że miałem zamiar pozwolić sobie na lekko personalny wybieg… uznałem jednak że nie ma to wielkiego sensu… akceptuję twoje zdanie tak jak akceptuję zdanie osób tym anime zachwyconych.

                        Ps.
                        6,5/10 – to moja ocena Elfen
                        ocena użytkowników serwisu to 8,72 – (Głosów: 596 – to pewnie dlatego że same matoły głosują).

                        Kończę komenty pod Elfen… i tak już mnie tutaj za dużo :)
                        Pozdrawiam

  • Avatar
    A
    klers 18.03.2006 09:29
    Elfen Lied
    Myślę , że to anime ma coś w sobie, co potrafi naprawdę potrafi wzruszyć, mino całej otoczki brutalności i epatowania nagością seria ta ma w sobie coś wyjątkowego, co albo odpycha albo przyciąga. Mnie ta seria zdecydowania przypadła do gustu pokazując , że pod skorupą brutalizacji świata ciągle kryją się ważne uczucia , które musimy odsłoniać.  kliknij: ukryte Nie chciałbym , żeby pod presją fanów produkowano dalsze odcinki, zakończenie takie , jakie było jest najodpowiedniejsze, tajemnicze i jednocześnie dające nadzieję.
  • Avatar
    A
    Brateq 6.03.2006 08:13
    .
    Jak dla mnie anime KULTOWE! Nie chodzi o samą krew(bo poza pierwszym odcinkiem nie mam jej tyle), ale fabułe która jest po prostu WSPANIAŁA! Czekam na sequel!
    A co do brutalności- po obejrzeniu sceny z rozczłonkowaniem mój starszy przestał gadać „bajki dla dzieci” :D
  • Avatar
    A
    Malky 7.02.2006 14:58
    Elfen Lied - jednak warto...
    Dosc krawe, miejscami humorystyczne, jak na moj gust troche za duzo powtarzanych retrospekcji, ktora niepotrzebnnie przedluza serie(mozeliwe ze ma to powodowac jakies tam efekty ale ja je przewijalem w dalszych odcinkach), miejscami strasznie infantylne i niezrowumiale(koles widzi jka dziewczynka z rogami rozrywa na strzepy mala armie, przypomina sobie jak rozwalila jego rodzijne po czym idzie sie z nia poprzytulac..lol) ale generalnie seria bardzo mi sie spodobala – posiada to cos co pch zeby obejrzec kolejny odcinek bo ostatni jak w dobtym serialu konczy sie w majbardziej ciekawym miejscu – szczerze polecam starszym odbiorcom:„P
    • Avatar
      draco-san 25.03.2006 19:17
      Re: Elfen Lied - jednak warto...
      Malky napisał(a):
      szczerze polecam starszym odbiorcom:„P
      Chyba starszym dzieciom, bo na mojej twarzy seria wywołała wyraz zażenowania. Spartaczony całkiem dobry pomysł. :/
  • Avatar
    A
    lol 7.02.2006 08:22
    Badziew, lichota, chłam, bubel, słabizna
    Anime brutalne? Raczej śmieszne. Co z tego że dużo czerwonego koloru, jeśli przedstawione to jest na siłę. Najlepszy thriller/horror? Przecież tu nie ma nic przerażającego. Anime jest nudne, ale muzyka faktycznie zasługuje na uznanie i to jest jeden z nielicznych powodów dla którego warto obejrzeć tę serię. Tak na prawdę to anime o niczym. Mogę się założyć że wśród osób oceniających to anime średnia wieku nie przekracza
    15 lat. Anime dla nikogo, miało być strasznie a jest niedorzecznie i śmiesznie. Fabuła ciekawa? Pfff… :P.
  • Avatar
    A
    Fuma 1.02.2006 20:59
    Elfen Lied >>> cos dla konesera
    anime jest po prostu sugoi ;] Jedna z lepszych jakie ogladalem. Co prawda nie oszalamia pod wzgledem wykonania. Kreska bywa niezdarna. Zas fabula i watek sa przesliczne i wyraznie daja do zrozumienia. Aczkolwiek anime te z racji swojego przeslania nadaje sie tylko dla „koneserow”. Nie kazdy jest w stanie pojac piekno drzemiace pod ochydna i odrazajaca skrupa. Niczym motyl. Z poczwary zradza sie cudowne zwierze. Tak i z ta anime, <^_^>
  • Avatar
    A
    Ichiro 21.01.2006 21:59
    Świetne
    Dobre anime warte obejrzenia. Cieszy mmnie fakt ze wiele osób odebrało tę serie tak jak sie powinno a nie ze podobała im sie bo byłagolizna duzo krwi itp. postcie swietne sliczenie namalowane i ciekawe. pastelowe kolory zdziałały cuda. Dzieki tej bajce wiele zrozumiałam i wiele sie nauczyłm. Z checia bym wrocila do tego anime ale niestety zostało ono zarekwirowane przez moja mame, z tego wzgledu ze gdy je ogladalam na kompie weszła mo ja mama akurat podczas sceny potężnej rzeźi i zaczeła lamentować; „boze swiety co ty ogladasz wyłacz to natychmiasy….” na szczescie zdazylam obejzec anime do konca:). Od teraz ukrywam sie przed moją mamą z jakikmolwiek anime… i juz nie mam zadnych problemów. Musze jeszzcze odzyskac moje Elfen Lied i bedzie git pozdroooo:):):):)
  • Avatar
    A
    usa-chan 30.12.2005 20:05
    Nyuu
    wiec mi sie to anime podobało bardzo. jedni widza tu krew i fanserwis a inni np ja widza motyw znęcania się ludzi, nad tym co moze im zaszkodzic, motyw tak strasznego zdegradowania wartosci ze dziecko bawi zabijanie. widze takze motyw dziecka które kocha tak mocno ze wybaczy wszsytko byleby tylko tata był zadowolony. szczerze powiem ze najbardziej wzruszył mnie widok Nany nad która przeprowadzali eksperymenty a ona to wszystko znosiła. a takze widok gdy Lucy naprawdę martwi się o ukochanego z dziecinstwa i nie chce by go zabili. widizmy to co chcemy widziec. ja to anime uwazam za bardzo dobre gdyz oddaje uczucie samotnosci i uwiezienia i nie sadze zeby bohaterowie byli marionetkami… widze ze duzo osób nie podziela mojego zdania. czy macie jakies inne argumenty prócz tych podanych? bo moim zdaniem sa podane ot tak zeby se nie zgodzic…

    pozdrawiam
  • Avatar
    A
    Pritia 15.12.2005 14:26
    Elfen Lied
    dla mnie jest wspaniała zarowno treśc jak i muzyka. polecam!!!
  • Avatar
    A
    Elof 14.12.2005 10:17
    Obejżeć koniecznie!!!
    Gdy skończyłem oglądać ten serial, miałem mieszane uczucia. Z jednej strony to wyciskająca łzy romantyczna historia, a z drugiej spektakl szaleństwa i okrucieństwa. Z czasem nabrałem jednak dużego szacunku do tego dzieła. Film ten porusza dogłębnie, stosuje gwałt na naszych uczuciach. Dzięki niemu zmieniłem stosunek do wielu spraw. W dzisiejszych czasach potrzeba obrazów, które pokażą do czego może prowadzić brak miłości i niewinne kłamswo. Polecam gorąco!
  • Avatar
    A R
    Gatsu_21 7.12.2005 02:26
    Kilka pytan i nie wyjasniontych elementow.
    Witam, wszytskich, na wstepie chcialbym powiedziec ze wedlug mnie to jest dobre anime. Niewatpliwie widzialem wiele lepszych ale to co w tym mi sie spodobalo to przedewszystkim, postac Nyuu. Dlacego? Mamy tu typowy przyklad odrzuconej osoby, nieliczacej sie dla nikogo, a ile takich przykladow jest dzis na swiecie nie trzeba nikomu muwic. Film niesie ze soba dosc istotne przeslanie. Mozna by troche zalowac ze jest to pod przykrywka ogromnej ilosci krwi i golizny, chociaz z drugiej strony dzieki temu nie ma zadnych upiekrzaczy i innych ceregieli. Niektore sceny gore sa przegieciem. Zastanawiam sie czy wyszka manga w jezyku angielskim, albo cczy chociaz istanieje jakis fansub do wersji japonskiej.

    Co mnie zastanawia to to czy ostatecznie Nyuu zginela?? Mozna by przepuszczac ze ne i ze to ona sie na koncu pojawia. Czy wiadomo cos o tym czy beda prosukowane dodatkowe odcinki, w azsadzie wiele na to wskazuje, chociazby slowa glownego dyrektora kiedy muwi” ze to dopiero poczatek i ukazuje swoje rogi:)". Pozatym uwazam ze teraz by sie moglo dopiero pozadne rozkrecic w koncu moze cos by bylo miedzy glownymi bohaterami. Kim byla dziewczyna na koncy 13 odcinka??interesujace



    Recenzja jest wpozadku, najbardziej podoba mi sie porownanie do dramatow Szekspira, z czym musze sie w 100% zgodzic. Chociaz pewnie wielu mnie ukrzyzuje to musze powiedziec ze film mi sie nzacznie lepiej podobal od Evangeliona.

    ps. Jezeli ktos zna link­‑i do stron gdzie sa jakies newsy na temat serii(ja tylko japonskie strony znajduje) to prosilbym o podanie, moze jakies powazne forum odnasnie filmu tez milo widziane, pozdrawiam wszystkich niezaleznie czy film sie im podobal czy nie. Zachecam goroco osoby dojzale emocjonalnie do obejzena.
  • Avatar
    A
    Ralfo 28.11.2005 22:17
    dla kogo?
    Jak tak czytam komentarze to odnosze wrazenie ze czym ludzie mlodsi tym bardziej im sie to anime podoba, nie jestem w stanie sie wypowiedziec na temat tejze serii bo jej nie widzialem ale z tego co piszecie wynika ze jej gowna zaleta jest golizna i krwawosc. ^^ A moze to jest tak jak sie niektorym wydaje ze czym wiecej brutalnosci tym bardziej powazne i dojzale Anime? Mimo tego jestem ciekaw tej produkcji ^^
    • Avatar
      Krzysiek 29.11.2005 18:56
      Re: dla kogo?
      Nie do konca tak jest. Dla mnie ta brutalnosc i nagosc jest tylko dodatkiem do fabuly, jednak naprawde bardzo istotnym i trudno sobie wyobrazic EL bez tych scen.
      Wg mnie jest to najlepsze pokazanie, ze rasa Lucy jest dominujaca i jest naturalnym ciagiem ewolucji, przy ktorych zwykly czlowiek nie ma zadnych szans. W serii poznajemy powoli Lucy i widzimy jej ciagle zmnieniajacy sie stosunek do czlowieka.
      Naprawde polecam ogladnac ta serie, jak bedziesz mial taka mozliwosc to nie powinienes sie wahac. Wg mnie anime zasluguje na 8/10.

      Pozdrawiam
  • Avatar
    R
    Miras 28.11.2005 13:10
    Pomyłka!!!!!!!!!!!
    Ja bardziej musze zgodzić się z opinią jaką Wa­‑totem zawarł w swojej recenzji Elfen Lied. Seria trzyma w napięciu, świetna, rozkręcająca się z każdym odcinkiem fabuła i ładna grafika a o muzyce to nie wspomnę. Dla mnie jedno z najlepszych anime pod słońcem.
    Drugą recenzję,czyli pana Mecenasa do kosza!!!!
    • Avatar
      Avellana 28.11.2005 13:44
      Re: Pomyłka!!!!!!!!!!!
      Recenzje alternatywna istnieją właśnie po to, by umożliwić zamieszczenie opinii różnych, a w tym przypadku – skrajnie różnych. Nie zamierzamy ich dobierać wedle żadnego klucza „poprawności politycznej” czy też „poprawności redakcyjnej”. Z opinii czytelników wynika, że zdania o tym anime są podzielone, więc dobrze, jeśli potencjalni widzowie zapoznają się z obiema recenzjami, a potem sami zdecydują, czy oglądają i z kim się zgadzają. Niezależnie od obecnej sytuacji politycznej w kraju, tutaj na razie mogą wypowiadać się osoby o każdych poglądach (byle na temat i kulturalnie). Prosiłabym o szanowanie cudzych opinii, a przede wszystkim cudzej pracy :)
    • Avatar
      Góral 9.02.2006 11:25
      Recki powinno się zamienic miejscami
      Dla mnie alternatywna recenzja Mecenasa została napisana o niebo lepiej niż recka tego drugiego i już wiem jakich nie opłaci się czytać. Recki powinno się zamienic miejscami, Mecenasa powina byc właściwa, a ta druga alternatywna, ale to tylko moje zdanie.
      • Avatar
        Ruski zwiad 15.04.2006 22:21
        Re: Recki powinno się zamienic miejscami
        Przepraszam bardzo, ale „recenzja” Mecenasa wygląda jak notatka służbowa posterunkowego Walaska z burdy na wiejskiej potańcówce. Gdzie jej do rzetelnej recenzji Wa­‑totema, z czasow gdy serwis przejawiał dobrą politykę:) w doborze współpracowników.
        • Avatar
          Avellana 16.04.2006 12:30
          Re: Recki powinno się zamienic miejscami
          Zarówno Mecenas, jak i wa­‑totem są cały czas cenionymi współpracownikami tego serwisu i obaj publikują recenzje :) Natomiast staramy się nie ulec chorobie zwanej „jedynie słuszny punkt widzenia”.
  • Avatar
    A
    wilczi 14.11.2005 12:14
    To anime powala :)
    Nie rozumiem ludzi któzy mówią że tu się nie ma czym zachwycać!! Przecież to anime powala na kolana. Oglądając każdy odcinek oczu od ekranu nie mogłam oderwać! Opening po łacinie poprostu wymiata wszystkie dotychczasowe openingi jakie w życiu słyszałam. Za nim obejrzałam EL na piedestale stał u mnie Evangelion. Teraz to już przeszłość :) Elfen Lied rządzi! Fakt, niektóre sceny są groteskowe i po prostu irytujące, ale chyba nie ma anime bez wad, prawda? Co prawda ta cała rzeź na początku mi przeszkadzała ale w miarę oglądania stawało się to czymś normalnym;)(wiem, że to dziwne stwierdzenie) Nie wiem jak wam ale mnie strasznie się podoba głos Lucy. Ach… mogłabym jej słuchać godzinami:)
    Polecam wszystkim gorąco tą serie. Naprawdę warto! :)
    • Avatar
      Ysengrinn 14.11.2005 13:57
      Re: To anime powala :)
      wilczi napisał(a):
      Nie rozumiem ludzi któzy mówią że tu się nie ma czym zachwycać!! Przecież to anime powala na kolana.


      Może to kwestia tego, że gdy obejrzało się te parędziesiąt tytułów, to w EL nie widzi się nic, ale to zupełnie NIC oryginalnego. Bo jak mogę się wzruszać, zachwycać i pasjonować, skoro to wszystko już widziałem po sto razy?

      Poza tym EL to takie lody truskawkowe z kiełbasą. Kiełbasę(czyli klimatyczną rzeźnię) lubię, lodów truskawkowych(hentaiowe haremówki) nie znoszę. A łączenie obu może dać tylko jeden efekt – rozstrój żołądka.

      Fakt, niektóre sceny są groteskowe i po prostu irytujące, ale chyba nie ma anime bez wad, prawda?


      Prawda, ale są za to takie, które mają do tego zalety. EL do nich nie należy.

      Co prawda ta cała rzeź na początku mi przeszkadzała ale w miarę oglądania stawało się to czymś normalnym;)(wiem, że to dziwne stwierdzenie)


      Co Ty, w XX wieku;)?
  • Avatar
    A
    SireVan 3.11.2005 05:34
    to anime będzie mi się śnić po nocach...
    Bynajmiej nie z powodu psychicznych… To anime jest tak bezndzaiejne, że gorszego już dawno nie oglądałem…
    1. Postaci są do kitu. Myslałem, że nigdzie tak syfiastych postaci nie znajdę. Postazi z EL to istne zombie, które nawet nie potrafią myśleć i podejmują durne decyzje, które nie mają sensu. Do tego postaci mają niemalże zero emocji i odczuć bezwarunkowych. Jak na widok gościa z uciętą łapą, wyłupionymi oczami i drugą ręką wykręconą bóg go wie jak można podejść do gościa i spytać się czy nic panu nie jest? Mając przy tym 13 lat… Jedyna dobra w miarę postać to Lucy, ale w żaden sposób nie ratuje reszty, która aż woła o pomstę do nieba. Postaci 3/10
    Muzyka – Każdy się zachwyca chórkiem, który nawala po łacinie. Dla mnie był średni. A soundtrack beznadziejny. OST to chyba 5 utworów + 20 przeróbek openingu. To ja podzęikuję… Ja rozumiem, że twórcy jarają się dobrą piosenką, ale nie należy jej motywu wwalać w każde wolne miejsce… Do tego ending jest chyba trochę za wesoły jeśli chce się utrzymać w miarę na poziomie klimat? Myślałem, że jak robimy coś poważnego to przynjamiej zrobimy to porządnie do końca… Muzyka 4/10
    Grafika – Ja nawet nie wiem, gdzie się nad nią zachwycać… Ostatnio oglądałem Air'a tam była grafa! Piękna, dopracowana, pięknie falujące włosy na wietrze, każdy w inną stronę, a tu? Brakwszelkiego dopracowania, poprzekrajane trupy wyglądają jak obronione mięso na bazarze, a do tego jak można postarać się o niektóre elementy to można i było się postarać przykładowo o ślady krwi spod stóp w pierwszym odcinku… Grafika 5/10
    Fabuła – Zero związku przczynowo skutkowego… Były momenty, które sam mógłbym lepiej napisać. Pozatym ile to już razy było o tragicznej miłości z przeszłości?? Żygać się chce od takiej fabuły… Nic nowatorskiego. Do tego trochę nieźle psuto klimat… Dla mnie fabuła była conajwyżej średnia. Fabuła 4/10

    Ocena ogólna 4/10

    Ludzie jak wzdychacie do takiego anime to ja nie wiem… Ta seria jest naprawdę w wielu aspektach niedopracowana… Nie mówię bynajmiej już tu o poszczególnych elementach, ale o całości… Mogłem ten czas spożytkować na Gravitation, które dopiero teraz będę zaczynał oglądać…
  • Avatar
    A
    Ralph 31.10.2005 14:04
    nr 1
    tak to bylo najlepsze anime jakie widzialem z cala pewnoscia, a widzialm tego juz duzo. bynajmnej nie jest to anime dla dzieci ponizej 17 jak ktos napisal. polecam wszystkim!!! zaczynajacym i starym wyjadaczom. to anime rzadzi. niebanalny scenariusz i ta muza. tak to zapada w pamiec. trche smutny koniec. szkoda. anime daje do myslenia, a po obejrzeniu zalapalem dola. jak dla mnie cudo: klimat lepszy niz w evangelionie!
  • Avatar
    A
    Soul Taker 16.10.2005 10:30
    anime jest ciekawe, dawno nie oglądałem czegś krwawego a tu twórcy uraczyli naprawdę dobrą serią, polecam ją wszystkim
  • Avatar
    A
    Miras 15.10.2005 21:41
    Ludzie fajne to jest!!!!!
    Musze powiedzieć, że spodziewałem się większej rzezi, ale jeśli chodzi o ten element to nawet fajnie wyszło. Czasami wydawało mi sie że to jakieś romansidło, a wątek przeszłości bohaterów stał sie najważniejszym tematem serii – może to i dobrze, bo było to ciekawsze niż nadaremne próby schwytania słodkiej Nyu­‑Lucy. Rozczarował mnie sam koniec, spodziewałem sie zupełnie czegoś innego niż wyszło autorom(osbićie wole happy – ending'i). To anime coś w sobie ma, sprawia, że jest sie w jakimś dołku psychicznym(wogóle ma sie doła po 13 odcinku­‑to smutne zakończenie), i coś wzbudz ciekawość co sie dalej stanie. Atmosfera jest przygnębiająca, ale do Evangeliona to daleko, chociaż bliżej niż dalej. WARTO ZOBACZYĆ!!!!!!!
  • Avatar
    A
    mangala 15.10.2005 07:45
    bleh
    Straszne badziewie… Obejrzałam raptem 4 odcinki żeby kompletnie się zniechęcić. Wydaje mi się że serial ten trafia przede wszystkim do serc chłopców poniżej 17 roku życia. Wszystkie postacie są strasznie sztampowe, niemalże wyjete z podręcznika „jak rysować mangę”. Głowna bohaterka oprócz zabijania skupia się przede wszystkim na obnażaniu swojego biustu i wydawaniu irytujących dźwięków. Ogólnie wątek strasznie naciągany – dwoje przyjaciół znajduje na plaży gołą babkę, nipotrafiącą mówić… i co robią? oczywiście zamiast zabrać ją do szpitala przygarniają jak bezdomnego kota… geeezzzz! Do tego dochodzi rzeź niewiniątek i tanie granie na emocjach co zamiast budzić strach czy żal wywołuje salwy śmiechu bowiem z tych „dramatycznych” scen aż bije płycizna emocjonlana. Nie polecam.
  • Avatar
    A
    sildin 25.09.2005 17:23
    schiz większy niż EoE...
    Wychodząc z założenia, że chore anime to dobre anime, idzie to nawet obejrzeć. I nieźle się uśmiać, bo wszelkie próby taniego grania na uczuciach właśnie ze śmiechem się w moim przypadku generalnie spotykały. Nie no, nie jest aż tak źle :) Napięcie jest nieźle zrobione i sensowne przesłanie całkiem ładne. A łaciński chórek wymiata. Ogólnie jak ktoś lubi schiz, gore i ciężkie dramaty jest to coś dla niego. Podjerzewam że ludziom, którzy nie mają jeszcze tak wielu anime na koncie, też może się podobać, bo ci przynajmniej nie zwrócą uwagi na te wszystkie sztampowe elementy (tragiczne przeszłości choćby…)

    Aaa, i to chyba najpiękniejszy przykład wzorcowego przestrzegania prawa anime nr 18 – prawa pojemności hemoglobiny %-)
  • Avatar
    A
    Asu 18.08.2005 08:12
    Cudo
    Takiej rzezi to do czasów Hellsinga czy Evangeliona nie widziałam. Ja powiem tak: nic dodać, nic ująć. W pewnych moementach musiałam się nawet odwrócić, by nie patrzeć, co dzieje się na ekranie. A Nyuu jest taka słodka…
  • Avatar
    A
    Ysengrinn 9.08.2005 18:56
    Horror dla miłośników etchii i haremówek...
    Do oglądania usiadłem nastawiony raczej pozytywnie. Zawiodłem się niestety strasznie. Serial miał dwa momenty fajne i w pełni oryginalne.  kliknij: ukryte .
    Być może sama historia podana w innej formie byłaby nawet fajna, trudno jest mi to jednak stwierdzić. Ilość tragicznych przeszłości na centymetr kwadratowy powala nawet fana NGE. Nie to jest jednak najgorsze…

    Główny bohater i otaczające go młode niewiasty mają charaktery żywcem wyjęte z seriali typu Love Hina czy Chobits, jak również szalenie popularnych w Japonii gier randkowych. W skrócie – jeden totalnie przeciętny Japończyk otoczony zgrają dziewcząt zabujanych w nim na amen, z czego przynajmniej jedna jest mała i nieśmiała, jedna milkliwa i niebezpieczna oraz jedna jest przyjaciółką z dzieciństwa. Nyuu w swej niewinnej postaci zaś przypomina Chii, z tą podstawową różnicą że na widok Chii nie rozglądam się gorączkowo za dubeltówką. Nie wykluczam, iż chodzi o moje preferencje słuchowe, podejrzewam jednak, że o co innego.

    Ogólnie rzecz biorąc te schematy były dla mnie o wiele za bardzo oczywiste i kompletnie zatruły samopoczucie.
    • Avatar
      Zegarmistrz 13.08.2005 08:05
      Re: Horror dla miłośników etchii i haremówek...
      Warto dodać, że w chwili, gdy mój przedmówca i reszta towarzystwa oglądali to anime ja alienowałem się z książką w pokoju obok.

      Nie zmienia to faktu, że wybuchy śmiechu widzów przy tym tytule były częstrze i głośniejsze niż przy oglądanym chwile później Rune Soldier Luie.
    • Avatar
      Makro 19.09.2005 08:47
      Re: Horror dla miłośników etchii i haremówek...
      Co do tego, że z nim mieszkały to się zgodze. Ale kto się w nim kochał? Tylko Yuka. Nyuu niczego nie kojarzyła, o miłości Mayu nie było ani słowa, a Nana to raczej niemożliwe XD Także, gdgdzie ta zgraja zakochanych w nim dziewczyn?
      • Avatar
        Ysengrinn 20.09.2005 17:52
        Re: Horror dla miłośników etchii i haremówek...
        Jak się obejrzy kilka(set) anime o jakich mówiłem, plus kilka(dziesiąt) parodii, to naprawdę łatwo się wyłapuje różnego rodzaju wskazówki. Trzeba się po prostu nauczyć oglądać „między wierszami”.
        • Avatar
          Namidia 8.10.2007 22:57
          Re: Horror dla miłośników etchii i haremówek...
          Mayu zakochana? o_O Mayu była jedynie BARDZO WDZIĘCZNA!!!

          Nana zakochana? Jedynie w swoim ojcu!

          Nyu zakochana? Ona nawet nie kojarzyła o co kaman! Jak zamaist wodu Koucie przynosiła skarpetki, to wiesz :P Prawdziwa Lucy była w nim zakochana, bo on jako jedyny ją akceptował i jak się okazało także ja kochał!

        • Avatar
          Lasek 1.01.2010 16:34
          Re: Horror dla miłośników etchii i haremówek...
          A nie sądzisz że przesadzasz?
          IMHO tutaj mamy do czynienia z czymś odwrotnym do tego co przedstawiasz.
          W elfenie ten motyw jest inny. Tutaj faceta otacza gromadka dziewczyn, ale NIE są w nim zakochane.
          Za bardzo przyzwyczaiłeś się do tego motywu i jesteś przewrażliwiony.
  • Avatar
    A
    mk 1.08.2005 22:57
    warto!
    Hmm dobry serial..ma w sobie to„cos”, co urzeka. Szkoda tylko, ze zakonczenie jest dosyc przecietne. Pod koniec 11 odcinka zacieralem rece, pod koniec 13odc bylem rozczarowany. Do tego zbyt czesta gra na najnizszych instynktach (czyt.zbyt tkliwe sceny, niemalze iscie rodem z romansideł), ale nie ma co. Warto obejrzec, przemyslec, poczuc ten klimat. Jak dla mnie 8.5/10(+za bardzo wyraziste postaci, animacje, KLIMAT)
  • Avatar
    A
    anyanka 26.07.2005 22:21
    elfen lied
    dla mnie osobiście komentarze w stylu, że jest krwawe, ale można to ścierpieć, przebrnąć przez to dla wspaniałej historii itp mijają się z celem :P
    oczywiście, historia jest wspaniała, niesamowicie poruszająca, wyciskająca autentyczne łzy i na dodatek pozostawiająca ślad w sercu na długi czas po obejrzeniu anime, jednak krwawe sceny są nieodłącznym elementem tego anime i robią piorunujące wrażenie i jednocześnie jeszcze bardziej podkreślają to co istotne w fabule, sprawiają, że do tego co widzimy na ekranie podchodzimy jeszcze bardziej emocjonalnie niż gdyby wszyscy ci ludzie umierali w delikatny sposób osuwając się na ziemię w jakiejś kwiatowej scenerii :P

    a tak poza tym to Lucy jest dla mnie jednym z najwspanialszych charakterów jakie miałam okazję ogladac w różnych anime i mam na myśli tu wyłącznie Lucy, która jest dla mnie zdecydowanie bardziej ludzka niż Nyuu, która momentami, chociaż niewątpliwie rozbrajająca;], irytowała
  • Avatar
    A
    Staszek 16.06.2005 16:31
    Elfen Lied
    „Elfen Lied” to anime które mnie urzekło swoim klimatem i niebanalną historią. Krwawe jatki są
    nieodłącznym elementem tej serii i nie przeszkadzają w delektowaniu się samą serią. opening jest kwestią osobną, jest niesamowity, genialny i nie wyobrażam sobie żeby jakaś inna piosenka czy melodia mogła tak dokładnie oddać klimat całej serii jak właśnie ten. Jak dla mnie ocena powinna być wyższa czyli 10, ale o gustach się nie dyskutuje. Polecam „Elfen Lied” ludziom myślącym !
  • Avatar
    R
    Kiy 27.05.2005 07:44
    No, no.
    Autor rzeczywiście sie postarał. Mam tylko małe ale, odnośnie animacji. Mogła by być lepsza, a designy postaci nieco ciekawsze. Ta, wiem że to na podstawie mangi, jak sam autor określił, niezbyt wybitnej graficznie.

    A opening wyrzyna łzy z oczu, ten pomysł z Klimtem, taa..
    Kyrie, ignis divine, eleison.
  • Avatar
    A
    teplex 20.04.2005 13:43
    Nietuzinkowa produkcja
    Jedno z najlepszych anime jakie widziałem, fakt, jest trochę krwawe, ale jeśli sie spojrzy na to nie przez pryzmat krwi i rzezi to wyłania sie fantastycznie zrobiony, iście szekspirowski dramat, (jak to napisał autor recenzji). Bardzo dobrze zaprojektowane postacie i ich wspólne relacje psychologiczne. To anime jest według mnie przeznaczone dla ludzi którzy lubią raczej pomyśleć przy oglądaniu niż nastwiają sie na bijatyki i mnóstwo wybuchów, tu akcja jest tylko tłem dla tragicznej historii miłosnej. Jest jeszcze kwestia muzyki, która też jest niesamowita, opening tworzy wręcz niesamowity klimat, bardzo rzadko trafają sie takie perełki.
  • Avatar
    A
    marcin 18 19.04.2005 21:46
    elfen lied
    polecam obejzec poprostu cudo :D