Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

4/10
postaci: 4/10 grafika: 4/10
fabuła: 3/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,00

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 14
Średnia: 5,79
σ=2,08

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Chudi X)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Digimon Adventure 02: Diablomon no Gyakushuu

zrzutka

Diablomon powraca. Stary i nieświeży kotlet podany na nowo.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Chudi X

Recenzja / Opis

Recenzja powstała w oparciu o japońską wersję.

Pewnego dnia w skrzynkach mailowych mieszkańców Tokio pojawiają się wiadomości zawierające zdjęcia Taichiego oraz Yamato. Oprócz tego do każdego maila dołączony jest Kuramon, który natychmiast wydostaje się z internetu i pojawia się w Realnym Świecie. Koushirou zwołuje zebranie Wybranych Dzieci, na którym okazuje się, że Diablomon, którego Omegamon, Taichi i Yamato pokonali trzy lata temu, żyje i ma się całkiem dobrze. Wróg przedostaje się na Ziemię poprzez podział na ogromną ilość Kuramonów, które załączane są do maili. Jego intencje nie są znane, jednak jak można się domyślić, stwór nie ma przyjaznych zamiarów. Taichi i Yamato „wchodzą” do internetu, gdzie mają dołączyć do Agumona i Gabumona, a następnie zająć się eksterminacją wroga. Natomiast Daisuke, Ken, Miyako, Hikari, Takeru, Iori oraz ich digimony otrzymują zadanie zebrania wszystkich Kuramonów, którym już udało przedostać się do Realnego Świata i niedopuszczenia do ich ewentualnej ewolucji. Następnie stworki mają zostać wysłane do Koushirou. Jak to bywa w takich przypadkach, jedno niedopatrzenie może doprowadzić do jeszcze większego nieszczęścia i oczywiście tak się dzieje. Jak Wybrane Dzieci poradzą sobie z zalewem problemów? Czy uda im się powstrzymać wroga?

Oglądając Digimon Adventure 02: Diablomon no Gyakushuu można odnieść wrażenie, że film ten nie jest niczym nowym, wszystkie ukazane wydarzenia już kiedyś się rozegrały, a jedyne, co się w nim zmieniło, to miejsce akcji oraz liczba występujących bohaterów. Nie jest to błędne wrażenie, bowiem fabuła filmu jest uderzająco podobna do tej z Digimon Adventure: Bokura no War Game. Tyczy się to również zwrotów akcji, które powodowane są przez niedopatrzenia bohaterów. Walka pomiędzy dobrymi digimonami a ich wrogiem przebiega niemal identycznie, zawiera również morał o tym, że nie można się łatwo poddawać i zawsze można liczyć na wsparcie innych. W filmie pojawia się też kobieta robiąca zakupy w sklepie, która na opakowaniach z porcjami ryb tym razem może odnaleźć imiona i nazwiska Taichiego i Yamato. Do scen, które żywcem zostały wycięte z poprzedniego filmu można zaliczyć jeszcze uczniów, siedzących przed ekranem komputera i obserwujących poczynania naszych bohaterów. Jedynym, co różni ten film od poprzednika, jest wątek łapania Kuramonów, a także to, że akcja w dużej mierze rozgrywa się w Tokio, a w mniejszym stopniu w czeluściach internetu oraz fakt, że działania Diablomona zamykają się w regionie Japonii i nie dotyczą całego świata.

W filmie pojawiają się wszyscy wybrańcy, którzy byli głównymi bohaterami dwóch pierwszych serii anime oraz digimony siódemki z nich. Koushirou czuwa nad przebiegiem akcji, czasami słuchając komentarzy Tentomona, Taichi, Yamato, Agumon i Gabumon zajmują się walką z Diablomonem, Hikari i Takeru na początku łapią Kuramony, a później wraz z Patamonem i Tailmon wspierają swoich braci w walce, Daisuke i Ken początkowo robią to, co im nakazano, z tym wyjątkiem, że pierwszy z nich standardowo pali się do wszystkiego, w krytycznym momencie filmu wraz z V­‑monem i Wormmonem włączają się do walki z wrogiem, a Iori i Miyako również wykonują powierzone im zadanie. Jou, Mimi, Sora, Armadimon i Hawkmon pojawiają się w filmie, jednak zupełnie niczego do niego nie wnoszą (z wyjątkiem pierwszej z wymienionych osób), dlatego ich występ spokojnie można uznać za zbędny. Anime nie ukazuje żadnych nowych relacji pomiędzy bohaterami i poza pojedynczym epizodem, jakim jest ponowna walka z Diablomonem, nie wzbogaca ich życiorysu o nowe ciekawe fakty. Główny wróg nie należy do szczególnie wymagających przeciwników, jednak przejawia zdolności kombinowania i myślenia.

Jak w przypadku poprzednich filmów kinowych z digimonami, Digimon Adventure 02: Diablomon no Gyakushuu pod względem graficznym odbiega od stylu, w jakim były utrzymane serie telewizyjne. Z powodu takich zmian projekty postaci różnią się znacząco od swych pierwowzorów. Uwagę zwracają przede wszystkim ich uproszczenia i chwilowe deformacje. W przypadku projektów digimonów duże zmiany nie zaszły, jednak tyczy się to głównie ich mniejszych form. Ze stworkami na wyższych stadiach ewolucji jest już gorzej. Widać to choćby przy zbliżeniu na Angemona, który został uproszczony do minimum i pozbawiony większości detali, jak choćby pióra na skrzydłach. Tła standardowo już wypadły dużo lepiej, zawierają odpowiednią ilość szczegółów i przypominają swoje realne odpowiedniki. Od czasów drugiej kinówki z digimonami wyobrażenie animatorów na temat internetu nie uległo zmianie. Wciąż jest to biała przestrzeń z lewitującymi obiektami, połączona kanałami o pastelowych barwach z całą masą światełek. Podobnie jak w poprzednich filmach, w tworzeniu niektórych scen wykorzystano pomoc komputerów, chociaż w tym przypadku ich użycie było o wiele częstsze. Widać to po wszystkich scenach z Kuramonami, wybranych fragmentach finałowej walki, czy choćby po budynkach, zwłaszcza tych z telebimami. Niemniej jednak, pomimo kilku momentów, gdzie połączenie obu typów grafiki wygląda bardzo sztucznie, dość dobrze komponują się one ze sobą.

Od strony muzycznej film wypada nieźle, choć i w tym przypadku również nie obeszło się bez zapożyczenia ścieżki dźwiękowej z wcześniejszego anime opowiadającego o walce z Diablomonem. Tak oto po raz kolejny będzie można usłyszeć takie kompozycje, jak Konran, Shutsugeki czy Fuan. Nie mogło również zabraknąć Bolero. Oprócz tego pojawia się kilka nowych kompozycji, jak choćby Yoru wo Hashiru czy Me de Kiku Koto, Mimi de Miru Koto. Całość ścieżki dźwiękowej utrzymana jest w klimatach muzyki klasycznej, z niewielkim dodatkiem muzyki sakralnej i brzmień saksofonu. Została ona dobrana odpowiednio i buduje klimat poszczególnych scen. Z piosenek znanych z serii telewizyjnych pojawiają się Brave Heart oraz Target ~Akai Shougeki~. Endingiem stworzonym całkowicie na potrzeby filmu jest piosenka Friend ~Itsu Mademo Wasurenai~ w wykonaniu Ai Maedy (ukrywającej się pod pseudonimem AiM). Utwór ten utrzymany jest w radosnym, popowym klimacie, charakterystycznym dla twórczości piosenkarki.

Digimon Adventure 02: Diablomon no Gyakushuu jest produkcją, która nie wnosi zupełnie nic nowego, jest powtarzalna i przewidywalna. Film ten idealnie może posłużyć za przykład, jak nie należy tworzyć kontynuacji anime emitowanych w kinach. Pod wieloma względami niemal identyczny jak jego poprzednik, wydaje się starym kotletem, który został podany na nowo w lekko zmienionej oprawie, co wcale nie zmienia ani jego smaku, ani przyswajalności. Z czystym sumieniem mogę polecić go fanom Digimonów, którzy z pewnością rozpoznają w nim swoich ulubionych bohaterów serii telewizyjnej, nie będą mieli problemów w połapaniu się, kto jest kim i dlaczego, oraz przymkną oko na wszystkie powtórki z rozrywki. W drugiej kolejności obejrzeć go mogą osoby, które widziały Digimon Adventure: Bokura no War Game, choć obawiam się, że będzie to dla nich bardzo wtórny seans.

Chudi X, 23 marca 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Bandai Visual, Fuji TV, Shueisha, Toei Animation
Autor: Akiyoshi Hongou
Projekt: Kazuto Nakazawa
Reżyser: Takahiro Imamura
Scenariusz: Reiko Yoshida
Muzyka: Takanori Arisawa

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o Digimon na forum Kotatsu Nieoficjalny pl