Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Outlaw Star

  • Avatar
    A
    Nanami 19.01.2015 13:32
    Ocenianie czegoś, co powstało nota bene 17 lat temu, to naprawdę ciekawe doświadczenie – zwłaszcza jak można sobie porównywać do współczesnych serii, które podryfowały w zupełnie innym kierunku. Mnie z kolei zachęciła marka „Sunrise” oraz ending wykonany przez Akino Arai, który znam i lubuję od lat, aczkolwiek przypadkiem natykałam się, że jest to OST z Outlaw Stara… i tak jakoś wyszło.
    Konstrukcją seria mi minimalnie przypomina Cowboy Bebop, aczkolwiek daleko jej do tej klasy. Ale te niby luźne odcinki, czasem wstawki przygodowe, problemy z jedzeniem, a te właściwe fabularne poprzeplatane tu i ówdzie, by zasadniczo wyjść na koniec… odrobinę to podobne.
    Seria sama w sobie od razu widać, że nie stawia za cel bycie ambitną. To kawał dobrej, starej przygodówki, jaką trudno znaleźć współcześnie. Bohaterzy są sympatyczni, ale jakoś szczególnie się do nich nie przywiązuje. Nie jest to też seria, którą się maratonuje, bo się nie można odkleić… ale dzięki temu można sobie powolutku zapuszczać po odcinku i mieć co oglądać na dłużej. Fabuła też nie jest tak skomplikowana, by nie pamiętać po kilku dniach co było w poprzednim odcinku i czy coś ważnego. Jest też tutaj kilka „starych elementów”, których obecność jest odświeżająca dla mnie, osoby przywykłej siłą rzeczy do nowszych serii (aczkolwiek czasem po starsze sięgam). Na przykład nagłe wystrzały z rewolweru i zmieniamy scenerię albo mamy mały przeskok fabularny. Albo panele z nazwami odcinka. Albo panel na koniec odcinka… Albo stary „zboczony” humor. Dla mnie było to ciekawe urozmaicenie.
    No i zakończenie… jest po prostu dobre. Co w nowszych anime wcale nie jest takie oczywiste.
    Za kawał przyzwoitej rozrywki, nawet po tych 17 latach, seria ma ode mnie dobre 7/10. Nie stanie się klasyką, być może będzie trochę zakuorzone i zapomniane, ale jako dobra rozrywka broni się dobrze przed upływem czasu.
  • Avatar
    A
    Bawmorda 2.08.2013 13:27
    Outlaw Star
    Bueno Bueno Bueno Serię obejrzałem już ładnych kilka lat temu. Według mnie jest to bardzo dobrze zrobione anime, które nie traci nic ze swojego uroku pomimo, że to już 15 lat minęło.Ne będę pisał o fabule bo już wszytko powiedzieli moi poprzednicy, Aniki dla mnie ta seria z sentymentem 10.
  • Avatar
    A
    eX 7.11.2010 07:19
    Dobre
    Ciekawa fabuła która ma sens i składa się w logiczną całość a jednocześnie nie jest zbyt ciężka. Humor nadal bawi. Fajne postacie, które da się lubić. Fajna muzyka. Grafika średnia, zazwyczaj trzyma poziom ale są i gorsze momenty. Dwa odcinki jakby nie pasują do reszty (ale są jednymi z lepszych więc na to nie narzekam). Generalnie nie ma większych wad i nie miał bym się do czego przyczepić a zakończenie jak dla mnie jest totalnie zwalone.
  • Avatar
    A
    Federati aka Sarissofoi 18.12.2008 22:53
    Polecam
    Bardzo dobre sf.
    Jest logiczne opisuje sensowny świat.
    Fabuła jest niezła, postaci wyraziste a humor zabawny.
    Wiele patentów powala, np. Castery, które są pistoletami na pociski nasycone magią(ha wiem, że to śmiesznie brzmi) i dosłownie strzelającymi różnymi zaklęciami.
    Ogólnie polecam. Dobre stare sf.
  • Avatar
    A
    Ryuki25 18.10.2007 20:35
    dobre SF
    Pierwszy raz zetknęłam sie z tym anime dzięki płytce z ś.p Kawaii gdzie znajdował się opening. Jeden z najlepszych utworów jakie znam. Mimo, że o anime niewiele wiedziałam słuchałam go kilkakrotnie. Dopiero po kilku latach obejrzałam anime.

    Jest bardzo fajne( szczególnie, że przepadam za SF w takim starym stylu ), fabuła jest ciekawa a bohaterowie barwni. Do tego humor powalający. Pamiętam jak mnie zdziwiło, że dwa/trzy odcinki przed finałem pojawił się onsenowy epizod. Popłakałam się na nim ze śmiechu, zwłaszcza z jego finału. kliknij: ukryte  A i nie mogę zapomnieć o na prawdę świetnych seiyuu szczególnie Rice Motsumoto.

    Co do grafiki to była ładna przynajmniej w większości odcinków. Niestety zdarzały się słabsze momenty w których postacie wychodziły lekko zdeformowane. Jeśli chodzi o ciemność to mi nie przeszkadzała, głównie dlatego że na starym monitorze miałam rozjaśniony obraz. Natomiast muzyka( zwłaszcza opening )była dla mnie idealna i klimatyczna.

    No nic mogę tylko to anime polecić, warte spędzonego przy nim czasu.
  • Avatar
    A
    Lord Ilpalazzo 18.10.2007 17:11
    Klimat dobrej space opery
    Outlaw Star ma u mnie zdecydowanego plusa za fajnych bohaterów i ciekawą akcję. Przypominają się stare dobre czasy kiedy po raz pierwszy widziałem Gwiedzdne Wojny. Narzekanie na magię jest trochę nie na miejscu – odniosłem dziwne wrażenie, że ktoś wzorował sie na Mocy :) i w sumie całość nieźle się komponuje. Graficznie owszem ciemnawo, ale można to przeboleć, zwłaszcza kreska nadrabia ta niedogodność szczegółowością.
    Muzyczka świetna, doskonale wpasowująca się w kosmiczne realia, a motyw muzyczny towarzyszący pojawieniu się tytułu odcinka skłonny jestem uznać za najlepszy w historii anime. Przywodzi na myśl Odyseję Kosmiczną.
    Trzeba też dodać, że bohaterowie negatywni zostali zaprojektowani bardzo ciekawie i od czasów Samurai 7 nie było takich którym życzyłbym równie źle :P
    Jest jeszcze jeden aspekt absolutnie na plus. Zakończeni. Nie będę go oczywiście zdradzał ale powiem, że jest satysfakcjonujące jak mało kiedy i co najważniejsze tak dopowiedziane, żeby nie zostawiać widza z mętnym pytaniem „No dobra ale co teraz?!”
  • Avatar
    A
    Meleander 25.05.2006 12:02
    Outlaw Star
    Dla mnie jest to świetne anime. Bardzo podobała mi się czołówka, która choć co prawda zdradza co się będzie działo, kto z kim będzie walczył i nawet w kim się główny bohater zakocha, to jednak ma fantastyczną muzykę. Oglądałem już wiele różnych anime. Często raziły mnie niepotrzebne dłużyzny lub zbyt często powtarzany powrót do przeszłości. W Outlaw Star nie ma dłużyzn, a jeżeli pojawiają się odwołania do przeszłości bohatera, to za każdym razem są inne. Fabuła również jest ciekawa i nie pozwala się nudzić. Jest też bardzo realistyczna – bohaterowie ciągle zmagają się z niedoborem pieniędzy, w końcu przecież muszą opłacić swój statek, a takie remonty, uzupełnianie amunicji i postój na stacjach kosztują. Magia występująca w tym anime mnie osobiście nie razi, uprzyjemnia rozrywkę. Ponadto pokazywane walki są bardzo realistyczne. Jeżeli ktoś jest silniejszy, to po prostu wygrywa i widać to od początku, a nie jak w wielu anime, gdzie bohater obrywa i gdy jest na skraju wycieńczenia pokonuje swojego wroga jakimś super­‑atakiem. Choć jest tutaj wiele osób preferujących pojedynki, to jest to dość wąska grupa. Często ataki padają z zaskoczenia zmuszając bohatera do szybkiej reakcji (choćby na samym początku gdy staje się celem piratów). Uważam, że jest to dobre anime, choć dużo psują wyjaśnienia, które zamiast w odcinku pojawiają się przed tłumacząc to, co się będzie w odcinku działo. Dużo psuje też ending, który nie pasuje do anime ani pod względem ścieżki dźwiękowej, ani obrazów. Jednak gdybym miał ocenić to anime, to na pięć gwiazdek zebrałoby pełną piątkę.