Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Fake

  • Avatar
    A
    Pazuzu 20.04.2012 15:55
    Jedno z moich ulubionych
    Wiem, nie trudno znaleźć shoen­‑ai lepiej narysowane. Nie trudno też znaleźć takie z ciekawszą fabułą, humorem wyższych lotów  kliknij: ukryte , czy liczniejszymi momentami (wiadomo, im więcej, tym lepiej), a jednak to Fake należy do moich ulubionych produktów w tym stylu. Ma wdzięk, uczucie między bohaterami jest bardzo naturalne, ich relacje ciepłe i bezpretensjonalne. Bardzo dobra jest też robota seyiu – bezbłędnie oddają emocje i nadają humorystyczny rys scenkom.
    Polecam Fake'a wszystkim fanom yaoi, którzy wolą emocje nad mięsko i nie przestraszą się wyglądem postaci. Bo co, jak co, ale przyzwyczajonym do miękkiej kreski i dziewczęcych chłopców kanciasty Ryo może wydawać się okropnie brzydkim.
    Dla mnie bardzo solidne 7/10
  • Avatar
    A
    Subaru 24.11.2011 15:30
    Ciekawe zawodowe umiejscowienie bohaterów, jak na yaoi, to dość oryginalnie.
    Oglądałem to parę lat temu, a nadal coś tam pamiętam.

    Zachęciło mnie to też do późniejszego zapoznania się z mangą.

    Niespecjalnie zabawne, niespecjalnie udane, ale obejrzeć z umiarkowaną ciekawością się da :)
  • Avatar
    A
    Tanuka 11.04.2011 22:03
    Superrr, bo Yaoi >D
    Dobre, dobree!^ ^ Może to Anime nie jest „wspaniałością”, ale lud Yaoi niczym nie pogardzi, prawda? ^.^ Nie rozumiem tylko ludzi, którzy biorą się za oglądanie Yaoi, a później dają takie śmieszne komentarze typu… cytuję Pannę racjonę :
    ni to śmieszne, ni zabawne, a widok całujących się facetów przyprawia mnie o wymioty :/

    Jeśli nie znasz pojęcia Yaoi nie bierz się za oglądanie takich tytułów, bo jeszcze się okaleczysz ;-)
    do ciach wybitnie uwielbianego przez Japońców.
    - Chciałaś powiedzieć, że są po prostu tolerancyjni nie to co w Polsce, tak? Bo jakoś nieodpowiednio to ujęłaś. ;-)

    Zmoderowano.
    IKa
  • Avatar
    A
    racjona 19.09.2010 21:30
    heh
    ni to śmieszne, ni zabawne, a widok całujących się facetów przyprawia mnie o wymioty :/
    historyjka nie porywa, rysunek postaci hmmm czy ja wiem, w zasadzie nieciekawy. Recenzja zachęciła mnie do obejrzenia, pomimo mojego uprzedzenia do Zmoderowano wybitnie uwielbianego przez Japońców. Cóż, anime dało się przeżyć, ale nie ma w tym nic fascynującego. Można sobie darować oglądanie.

    Na przyszłość proszę zapoznać się ze słownikiem synonimów i unikać słów nacechowanych pejoratywnie.
    IKa
  • Kisielek95 22.02.2009 17:58:27 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Jovi 16.01.2009 21:18
    Sympatyczna oavka
    Bardzo zaskoczył mnie ten film. Myślałem, że zawarta w nim historia będzie kiepska, a wątek romantyczny okrojony. Myliłem się. Co prawda sceny intymne ograniczają się do kilku pocałunków, ale cała reszta jest świetnie zrealizowana. Dostatecznie dobry wątek kryminalny (finał w sumie był średni) i świetne postaci! Warto zwrócić uwagę także na grafikę – animacja jest wyjątkowo dobra.
  • Avatar
    A
    Eas 2.07.2007 12:03
    Całkiem fajne
    „Fake” oglądało mi się całkiem fajnie. Co prawda na początku byłam trochę zamotana, bo anime rozpoczyna się tak trochę od środka (zwykle najpierw jest przydzielenie nowego partnera, potem ich „doszlifowanie się”, a dopiero potem wyjazd na wakacje…), ale później szybko się zorientowałam we wszystkim.
    Co do sprawy, na którą trafiają Dee i Ryo – szybko się połapałam kto, co, jak i dlaczego, ale wcale mi to nie przeszkadzało, bo przez całe anime skupiałam się głównie na postaci Dee i jego wyczynach. Jest niesamowity, to niezwykle zabawna postać, a już jego diaboliczny śmiech podbił moje serce na zawsze. Cudna była zwłaszcza scena z błaganiem szefa o urlop XD I o ile zwykle głos Tomokazu Seki często mnie wkurza, tak tym razem wręcz wyłam z zachwytu ^^'
    Jeśli chodzi o wątek „romansowy” – też bardzo mi się spodobał. Nie było nachalności, wszystko było przedstwione tak naturalnie. Zwłaszcza że wygląd postaci nie był udziwniony, żadnych włosów do pasa (nie żeby mi to przeszkadzało, ale tu to nie pasowało) czy słodkich oczek uke… Miła odmiana.
    Podsumowując – narobiłam sobie smaka na mangę ^^'
  • Avatar
    A
    ecstazy 12.03.2006 11:20
    fake
    Fake to świetne anime. autorom udało się połączyć wątek komediowy z kryminalnym i dobrze na tym wyszli. Po za tym myślę, że Fake pozwala w nieco inny sposób spojżeć na homoseksualizm. W tym anime został on przedstawiony jako coś zupełnie normalnego. Polecam Fake wszystkim miłośnikom komedii sensacyjnych. Szkoda, że trwa tylko 60 minut.
  • Avatar
    A
    ella 5.02.2006 22:52
    polecam
    Gorąco polecam Fake! Moim zdaniem twórcom najlepiej udał się wątek komediowy. Dee usilujący uwieść swojego partnera – to trzeba zobaczyć. Dużo humoru wprowadza też parka dziecaków i ich ingerowanie w związek Ryo i Dee.
    Szkoda tylko,że film trwa tylko godzinę. Chociaż z drugiej strony twórcy uniknęli niepotrzebnych dlużyzn.
  • Avatar
    A R
    Nakago 31.03.2005 15:37
    Trochę uściśleń
    Tomów mangi „Fake” jest konkretnie 7. O ile wiem, OAV jest historią autorską realizatorów anime i fabułą nie pasuje do żadnego fragmentu komiksu.
    Z recenzją się zgadzam właściwie całkowicie.
    Dodać tylko bym chciała, że film ten, który przez prawie cały czas wydaje się być lekką komedią z kryminalnym wątkiem, ostatecznie okazuje się całkiem niezłym thrillerem…
    • Avatar
      Taur 13.10.2005 16:39
      Re: Trochę uściśleń
      Nakago napisał(a):
      O ile wiem, OAV jest historią autorską realizatorów anime i fabułą nie pasuje do żadnego fragmentu komiksu.

      Tu należy sprostować – w mandze mamy dokładnie tą samą historię, w zasadze identyczną pod względem treści i fabuły. Dokładniej jest to tom drugi.
      Kilka słów szerzej na temat mangi – jest to historia kryminalno­‑komediowa, wszystkie elementy przedstawione w anime mają swoje rozwinięcie w mandze. Obserwujemy związek Dee i Ryo, na tle kilku wybitnie kryminalnych spraw nad którymi pracują bohaterowie, jednocześnie są one ciekawie opracowane i mogą zainteresować. Dla osób poszukujących typowego yaoi nie jest to „ciekawa” historia gdyż urzeczywistnienie marzeń Dee następuje pod koniec siódmego tomu i niejako zamyka historię. Mangę może przeczytać każdy osoby nie cierpiące yaoi powinny jedynie przekartkować końcówkę mangi by nie doznać szoku, ale całość to przede wszystkim komedia kryminalna.
    • Avatar
      Linmarin 8.12.2009 21:41
      Ubóstwiam!
      „O ile wiem, OAV jest historią autorską realizatorów anime i fabułą nie pasuje do żadnego fragmentu komiksu.”
      A pasuje, bo i jest oparte o historię zawarta w tomie 2 (? nie dam sobie uciąć ręki, że akurat w tym). Do tego całkiem wiernie oddaję historię w mandze zawartą, z drobnymi zmianami, raczej kosmetycznymi.
      Mangę ubóstwiam, za anime przepadam. Polecam!